Forum.Szybowce.Com

Gość


Autor Wątek: Pyskówki z wątku: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?  (Przeczytany 29049 razy)

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Tylko że to nie jest kwestia zapomnienia o rozliczeniu dotacji w natłoku obowiązków. Od początku pieniądze z dotacji nie były wydawane zgodnie z ich przeznaczeniem, wobec czego ciężko mówić o jakimś "przypadkowym błędzie".

Bogdan miał wiele możliwości żeby się do sprawy odnieść, jeszcze zanim wypłynęła tu na forum. Niestety nie skorzystał z tej szansy.

Inna rzecz, że wymieniane zasługi (zresztą bardzo słuszne!) Bogdana są zakresem obowiązków szefa wyszkolenia, a nie Prezesa GSS.

Dodam jeszcze, że Bogdan wspólnie z księgową odmawiają członkom Rady dostępu do informacji finansowych GSS.
Odmawiają przedstawienia rozliczenia kolejnych dotacji, w związku z czym GSS traci kolejne dziesiątki tysięcy złotych.

Powiadomiona o sytuacji Komisja Rewizyjna przymyka na sprawę oko.

« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2013, 08:46 wysłana przez Andrzej Siembida »

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
... ale bycie Prezesem GSS nie sprowadza się do organizacji bieżącego latania - w tym Bogdan jest dobry ale to nie ten zakres obowiazków.

Żółw a co powinien robić Prezes? Do czego sprowadza się bycie prezesem? Przyłóż tę miarkę do innych znanych i nie znanych prezesów, v-ce prezesów  - dla mnie to puste słowo, za którym nie ma wiele albo nic.
Po czynach można poznać, nie po błędach. Błędów nie robi ten kto nic nie robi. Nic-nierobów u nas dużo, czyniących błędy niewiele - a szkoda...

Polecam zapoznać się z sytuacją w CSS - siostrzana do GSS organizacja.
Nie jest idealnie, są problemy i z pewnością do ideału daleko. Ale latanie jest bardzo aktywne. A Prezes... nie jest lotnikiem.

R2

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 73
  • Liked: 22
Odp: Pyskówki z wątku: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do...
« Odpowiedź #47 dnia: Listopad 04, 2013, 08:59 »
Witam,
Czytając wcześniejsze wpisy jakoś rzuca mi się jeden wniosek... spór na temat zarzutów dla Bogdana to są mniej lub bardziej ale jednak szczegóły. Cieszy, że nikt nie podważa wyjątkowego oddania oraz zaangażowania Bogdana i ekipy z GSS-u. Ciężko sobie zapracowali na tą opinię :-). Póki co wszystkim tutaj dyskutującym zniknęła zasadnicza kwestia, dotycząca rozstrzygnięć dot. przyszłości Żaru, która została definitywnie przesądzona bodaj na przedostatnim Walnym AP. Zdecydowano wówczas o tym, że GSS jak i CSS oraz GOBLL będą bezpośrednio podporządkowane AP. Żaden z delegatów obecnych na sali tego rozwiązania nawet nie próbował poddać pod dyskusję. A szkoda, bowiem ośrodki te w dłuższej perspektywie o ile nie na zawsze powinny być pod nadzorem aeroklubów, które w tej chwili tworzą nowe stowarzyszenie - AP w nowej formule. Taka reprezentacja "właścicielska" (np. po 1 osobie z każdego aeroklubu w radzie szkoły, lub grupa wybierana spośród zaangażowanych i latających na Żarze członków aeroklubów) gwarantowała by wypracowanie lepszych strategii rozwoju niż obecna walka wręcz... Być może właściwą rolą AP w takiej strukturze byłaby rola podobna do komisji rewizyjnej. Dlaczego? otóż dlatego, że są to ośrodki (może za wyjątkiem GOBLL-u), które powinny służyć przede wszystkim nam a nie finansować z przewidywanych zysków, np. AP co nie jest wykluczone, a w mojej opinii wręcz pewne... kwestia czasu... Jak nie wiadomo o co chodzi...
Dlaczego zwierzchnictwo AP nad GSS-em nie prowadzi do dobrych skutków? wystarczy przeczytać opis klinczu jaki ma obecnie miejsce na Żarze. Oczywiście można też powiedzieć, iż to że działalność lotnicza jest na bardzo dobrym, wręcz wzorcowym poziomie to zasługa ugodowego podejścia ZAP lub przede wszystkim prezesa Skalika... no można... ale czy to nie jest cisza przed kolejną burzą?

P.S.
Żółwiu, Bogdan nie organizuje latania dobrze... On razem z CAŁĄ ekipą robi to BARDZO dobrze - jak wcześniej napisałem wręcz wzorcowo. Warto o tym pamiętać szczególnie patrząc na mizerię panującą w wielu miejscach...
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2013, 09:02 wysłana przez R2 »

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Robert
nie po to były usamodzielniane szkoły, żeby finansować Biuro AP - takie obawy są zupełnie nieuzasadnione.  Zresztą Zarząd AP nawet nie ma takich mechanizmów, nie mówiąc już o intencjach. Gdyby Zarząd chciał finansować Biuro AP, to by nie usamodzielniał GSS - wtedy kontrola nad Dyrektorem jest 100% i bezpośrednia.

Podobnie jak plotki rozpowiadane przez "osoby związane ze szkołą", że AP chce sprzedaż Żar, żeby spłacić długi. To już kompletny absurd, bo majątek GSS jest zabezpieczony ze wszystkich stron przed takimi zapędami aktem notarialnym którym został przekazany do GSS. A długi zostaną spłacone zgodnie z wytycznymi z ostatniego Walnego.

A omawiane nieprawidłowości w moim rozumieniu nie są szczegółami, drobnostkami. Mówimy o dziesiątkach tysięcy złotych, które traci GSS przez działania Bogdana i księgowej. Mówimy też o braku dostępu do informacji finansowych... Walne AP wybrało reprezentantów, którzy mają się nadzorować działalność GSS, tymczasem nie mają oni dostępu do podstawowych danych finansowych. Jak to nazwać?

Andrzej Czop

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 441
  • Liked: 202
...Mówimy o dziesiątkach tysięcy złotych, które traci GSS przez działania Bogdana i księgowej...

Byłem na spotkaniu z Prezesem Skalikiem zdaje się 24.10 w GSS i tam padła kwestia zupełnie odwrotna - owszem były to dziesiątki jak nie setki tys. zł ale winni byli inni.

Czy Bogdan wyliczając te straty donosiłby sam na siebie?

Szafran

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Liked: 14
I swietnie że CSS działa, to pewnie (nigdy tam nie byłem) też sporo serca i pracy "dla innych", też legenda. Ale GSS też działa. Czy to nie wystarczy?

Czy osoby które chcą odwołania Bogdana mogą zrozumieć że pojedyncza sprawa rozliczenia/przeznaczenia 10k, w oczach dużej ilości ludzi którzy na Żarze byli i widzieli jak działa,
jako powód odwołania Bogdana, jest absurdalna?

Można to (sprawę naookoło tych 10k) podnosić, robić chryję o brak porządku w papierach, o brak czy złe planowanie w tym kawałku,  dowolność w przerzucaniu środków itp - w porządku, ale kurczę jeżeli w tym wszystkim nie widzi się skali tej sprawy versus skala operacji Szkoły, skali logistyki sprzętu, przepisów lotniczych, szkoleń, skali odpowiedzialności za bezpieczeństwo stada zielonych głąbów (ja) którym zachciało się latać w górach - no to właśnie przestajemy być pilotami a zaczynamy urzędniczyć.

Natomiast "odmawiają członkom Rady dostępu" - w przeszłości to był kolejny problem - której Rady?
Bo wersja którą znam to że kiedy z Rady ustąpił Tomasz K. ze zrozumieniem
że w jego miejsce zostanie WYBRANA inna osoba, Rada sobie ludzi po prostu dokooptowała.
I następnym krokiem zaczęło być to co wygląda na polowanie na Bogdana tym co tylko
jest pod ręką. Moze to trochę tłumaczy brak entuzjazmu w kooperacji w przeszłości?
Kurcze, najpierw jest złamanie "gentlemen's agreement" po to żeby sobie załatwić większość,
a potem krzyki że się nie szanuje prawnej większości. Co - przy okazji - też nie jest zdaje się
tak do końca nawet na papierze "czyste" bo wpis w KRS zdaje się wymienia trochę inną Radę.

Tak na marginesie - dla mnie wygląda że Tomasz K. miał jaja żeby oddać swój mandat kiedy go oskarżono że jest konserwą. Jemu pewnie nie przyszło do głowy że są jakieś sprawy "równowagi frakcji" itp - potraktował sprawę osobiscie a nie jak w grach taktycznych Politbiura. To co było dalej - dokooptywanie zamiast wyborów itp. - dla wielu nie wydaje się być na równoważnym poziomie. Stąd głosy o "normach postępowania". Po czymś takim naprawdę pojawia się brak zaufania i wiary w dobrą wolę "drugiej strony" - to mozna naprawić tylko pisząć/mówiąć otwarcie o wszystkim, a nie tylko o sprawach podpierających własny punkt widzenia.

Gdzieś w tym jest np. ta historia wysyłania pism informujących o sytuacji/koniecznych krokach z dotacjami do osoby w konflikcie z Bogdanem, nie do Bogdana czy sekretariatu GSS. A potem mówienie że cos "przez Bogdana" nawala. Kurcze, może tak jest (nawala przez Bogdana), może nie, ale przez to że nie mówi się o całości historii jest cholerna pokusa żeby w ogóle przestać słuchać co "druga strona" mówi tylko "wiedzieć i tak swoje". Zła perspektywa.
Tak w ogóle to w konfrontacji w tej sprawie (dotacje, na spotkaniu z Prezesem AP na Żarze 10 dni temu) odniosłem wrażenie że to nie przez Bogdana jednak nawala (historia tych pism), ale zakładam że dyskusja nie przedstawiła całości. Ale BYŁY (wyżej) potwierdzone argumenty ze "to nie przez Bogdana". Więc jak się o tych (potwierdzonych!) argumentach na korzyść Bogdana nie wspomina - kurczę, nie tędy droga.

Ta sprawa nas truje, lada chwila jedynym kryterium "opinii w sprawie" stanie się z której strony ulicy kto mieszka a nie rzeczy merytoryczne. Przydałaby się jakaś biała księga. Jeżeli będą niedomówienia/niedoinformowania (nie mówię wykalkulowane) z którejkolwiek strony to bedzie nas to głebiej dzielic, po cholerę


Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Niestety niewiele zrozumiałem z Twojego wpisu. O jakich potwierdzonych argumentach na obronę Bogdana piszesz?

Ja piszę o tym, że Bogdan razem z księgową odmawiają dostępu do informacji swoim przełożonym, przedstawicielom właścicieli GSS (Walnego Zgromadzenia AP).
I mówimy o członkach Rady, co do których nie było i nie ma wątpliwości że nimi są.

Co z rozliczeniem kolejnych dotacji? Dlaczego Bogdan i księgowa narażają GSS na kolejne straty?

Jak usprawiedliwić fakt, że dotacja, której dotyczyła kontrola, od początku była wydatkowana w sposób niezgodny z przeznaczeniem?

Czyje jest GSS? Bogdana i księgowej? "Osób związanych ze szkołą"? Czy może całego AP reprezentowanego przez Walne Zgromadzenie?

I jeszcze jedno, odnośnie odejścia Tomasza Kawy z Rady - nie było żadnego gentelman's agreement. Z tego co mi wiadomo jego odejście zaskoczyło chyba wszystkich członków Rady. Na potwierdzenie tych słów cytuję fragment maila z 23 lutego (a więc z dnia w którym TK złożył rezygnację) jednego z członków Rady GSS będącego w "obozie przeciwnym do przedstawicieli Zarządu AP":

"Nie uważam za zasadne informować kolegów, o możliwościach prawnych istniejących w chwili obecnej w związku z ze złożoną przez Pana Tomasza Kawę rezygnacją z funkcji przewodniczącego i członka Rady Szkoły – gdyż informacja ta zaskoczyła mnie tak samo jak innych (zapewne) (...)."
« Ostatnia zmiana: Listopad 04, 2013, 11:30 wysłana przez Andrzej Siembida »

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
...Mówimy o dziesiątkach tysięcy złotych, które traci GSS przez działania Bogdana i księgowej...

Byłem na spotkaniu z Prezesem Skalikiem zdaje się 24.10 w GSS i tam padła kwestia zupełnie odwrotna - owszem były to dziesiątki jak nie setki tys. zł ale winni byli inni.

Czy Bogdan wyliczając te straty donosiłby sam na siebie?

Poproszę o konkrety, o szczegóły.

Andrzej Czop

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 441
  • Liked: 202
...Mówimy o dziesiątkach tysięcy złotych, które traci GSS przez działania Bogdana i księgowej...

Byłem na spotkaniu z Prezesem Skalikiem zdaje się 24.10 w GSS i tam padła kwestia zupełnie odwrotna - owszem były to dziesiątki jak nie setki tys. zł ale winni byli inni.

Czy Bogdan wyliczając te straty donosiłby sam na siebie?

Poproszę o konkrety, o szczegóły.

Szczegóły zostały przekazane przedstawicielom ZAP obecnym na spotkaniu. Czy Panowie nie podzielili się tą informacją z pozostałymi członkami ZAP?
Informacja była na tyle poważna i istotna, że brak takiej komunikacji jest mocno zaskakujący...

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16
Jeżeli Pan, Bogdan albo ktokolwiek inny ma wiedzę na temat rzeczywistych nieprawidłowości, to proszę o złożenie stosownej informacji/wniosku do ZAP albo KRAP.

Jeżeli Pan wie o co chodzi, to proszę o taką informację.

Ja wiem, że na spotkaniu padło stwierdzenie z ust "osoby związanej z GSS", jakoby członkowie ZAP byli głównymi beneficjentami akcji zbierania 1%. Co niestety jest niczym innym jak pomówieniem. Być może owe nieprawidłowości o których Pan pisze też są taką "sensacją", być może nie. Ale żebym miał szansę to sprawdzić, to poproszę o konkretne informacje.

slawek.piela

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 287
  • Liked: 78
Robert
nie po to były usamodzielniane szkoły, żeby finansować Biuro AP - takie obawy są zupełnie nieuzasadnione.  Zresztą Zarząd AP nawet nie ma takich mechanizmów, nie mówiąc już o intencjach. Gdyby Zarząd chciał finansować Biuro AP, to by nie usamodzielniał GSS - wtedy kontrola nad Dyrektorem jest 100% i bezpośrednia.

Podobnie jak plotki rozpowiadane przez "osoby związane ze szkołą", że AP chce sprzedaż Żar, żeby spłacić długi. To już kompletny absurd, bo majątek GSS jest zabezpieczony ze wszystkich stron przed takimi zapędami aktem notarialnym którym został przekazany do GSS. A długi zostaną spłacone zgodnie z wytycznymi z ostatniego Walnego.

Chyba, że nie zostaną i wtedy GSS zostanie przejęte przez wierzycieli.
GSS jest wystawione na bezpośrednie ryzyko przejęcia w przyapdku nie spłacenia przez AP długów.

Cytuj

A omawiane nieprawidłowości w moim rozumieniu nie są szczegółami, drobnostkami. Mówimy o dziesiątkach tysięcy złotych, które traci GSS przez działania Bogdana i księgowej. Mówimy też o braku dostępu do informacji finansowych... Walne AP wybrało reprezentantów, którzy mają się nadzorować działalność GSS, tymczasem nie mają oni dostępu do podstawowych danych finansowych. Jak to nazwać?

Póki co w przyapadku nawet rzeczonej dotacji to GSS ZYSKALO a nie strciło. Nieprawidłowosci pomniejszyły kwotę doatcji o 10 tys PLN. Czyż nie? Zrezstą nieprawidłowości zostały wykazane w skutek ponownej kontroli (pierwsza zakończyła się bez uwag) wszczętej na skutek donosu wiceprezesa AP złożonego na własną jednostkę terenową. Dziękujemy ZAP za stracone 10 tys PLN.

A jak nazwać to co robił przedstawiciel ZAP w GSS?

O jakich traconych dziesiątkach tysięcy mówimy?

Bo ja osobiście wiem jak można zarobić kilkadziesiąt tysięcy dla GSS.

Sławek

slawek.piela

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 287
  • Liked: 78
Tylko że to nie jest kwestia zapomnienia o rozliczeniu dotacji w natłoku obowiązków. Od początku pieniądze z dotacji nie były wydawane zgodnie z ich przeznaczeniem, wobec czego ciężko mówić o jakimś "przypadkowym błędzie".
Cytuj

Zczynamy ocierać się o podłość, wznowienie insynuacji o malwersacjach.

Może po kolei: po co GSS wystąpił o dotację? Zeby schować kasę kosztem GSS w kieszeń prezesa? (Nie... po to, to wiceprezes AP spólkę założył).

A może warto rozważyć (skoro nie powyższy) to inne scenariusze?

Może taki, w którym przychylny nam UM miał środki do wykrorzystania na pożyteczną działalność. Złożono być może wniosek w trudnych warunkach, gdzie reguły wniosku były mało precyzyjene i podane zbyt późno. Ale kotś w GSS pomyślał: szkoda by przepadło szkole.
Wniosek złożono, rozliczono. Sprawa zamknięta.

I teraz zaczyna się ciekawie: legaliści powiedzą, że żadnych uchybień, żadnego naciągania prawa być nie może. Prawda, że słusznie? Też się zgadzam. (Pomijam, iż ów szlachetny argument wykorzystano by dokopać komuś personalnie kosztem szkoły - patrz wyżej).

Sytuacja jest niejasna tak samo jak niejasna jest sytuacja przedsiębiorcy, który rozdawał niesprzedany chleb ze swej piekarni głodnym.
W świetle prawa popełnił przestępstwo. Jasne i proste. Nie ukradł, zrobił coś dobrego, ale firmę mu zniszczono.
Ktoś w urzędzie zarobił punkty u przełożonego bo wykrył nadużycia na VAT i był niezłomny w tropieniu zaplutych szkodników społęcznych, żerujących niepłaceniem VATu na zdrowej tkance społeczeństwa (ktoś pamięta ten język?).

Dlaczego grupka kolegów z ZAP tak mocno podkreśla literę prawa? Kosztem wszystkiego i wszystkich?

Co tak złego dzieje się na Żarze, że wymaga to wojny, w której nie bierze się jeńców.

Nie chodzi o samą dotację, o Żar nawet nie. Chodzi o to w jaki sposób działa ZAP.
To wydaje mi się istotą problemu.

Bardzo chętnie zaangażowałbym się w Żar. Myślę, że bez wielkich nakładów można podnieść wynik o kilkadziesiąt tysięcy. Bez żadnych niejasności i naginania. Mimo to mając za Plecami Pana Prusaczyka i jego kolegów dwa razy się zastanowię nim zrobię COKOLWIEK.
Przecież 'wystarczy człowiek a paragraf sam się znjdzie'. Nieprawdaż?

A konstruktywnie: odsunąć trzeba było MP kiedy był na to czas. Teraz mam nadzieję ZAP zmieni się po następnych wyborah i wszystko wróci do normalnej WSPÓŁPRACY a nie wojenek.

Sławek


Andrzej Czop

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 441
  • Liked: 202

na spotkaniu padło stwierdzenie z ust "osoby związanej z GSS", jakoby członkowie ZAP byli głównymi beneficjentami akcji zbierania 1%. Co niestety jest niczym innym jak pomówieniem. Być może owe nieprawidłowości o których Pan pisze też są taką "sensacją", być może nie. Ale żebym miał szansę to sprawdzić, to poproszę o konkretne informacje.

Nie nagrywałem spotkania a widać chyba trzeba było nagrywać albo protokołować  ;)

Na spotkaniu sprawa 1% została wyjaśniona dostatecznie. Nie wiem kto z "osoby związanej z GSS" to podnosił, ale wątpliwości miały prawo wystąpić, jeżeli proces zbierania 1% nie był szeroko znany. Sprawa wyjaśniona więc nie należy używać w tym przypadku słów "plotka", "pomówienie" itp. Dla mnie pozostaje zastanawiająca sprawa kosztów obsługi tego 1% - wydają się wysokie. Ale przy okazji dowiedziałem się jak wygląda cały proces i teraz wiem jak mogę lepiej zarządzić "moim" 1%  :)

Sprawa strat może nie jest sensacją i jest znana w ZAP (chociaż z Pana komentarzy na forum mam wątpliwości), ale dziwię się że pisze się o 10k (wcześniej było ok. 5k - urosły odsetki przez rok?), a nie wspomina się o kwotach o rzędy wielkości większych i osobach, które za to odpowiadają - widać jedni mają prawo popełniać błędy, inni nie.

Szafran

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Liked: 14
"O jakich potwierdzonych argumentach na obronę Bogdana piszesz?":
Na spotkaniu w czwartek 10 dni temu z Prezesem AP padł zarzut wobec Bogdana że nie rozliczył jednej dotacji. (Może jest takich więcej, nie wiem, było o jednej). Bogdan potwierdził że on za to ultymatywnie odpowiada, ale wskazał że pisma (pismo?) informujące o terminie/sprawie rozliczenia były wysłane do osoby (członka Rady, popierającego żadanie dymisji Bogdana), która mu ich nie przekazała. Te pisma NIE były (np. kopie) wysłane Bogdanowi i/lub na Szkołę. Ten stan faktyczny (sprawa pism) nie został zakwestionowany przez Sekretarza AP obecnego przy dyskusji, więc zakładam że tak było.

Mi wydaje się że - konflikt/nie konflikt - Bogdan powinien te pisma dostać. Dlaczego nie dostał? Czy mozemy tu zahandlować pewną elastycznością - ja nie będę twierdził że  te pisma zostały celowo (ze szkodą dla Szkoły) tak zaadresowane i zatrzymane, po to zeby lepiej udupić Bogdana (bo rzeczywiście mogła to być bezmyślność), a w zamian nie będzie się oskarżać Bogdana że  jest tu wyłącznie winny? Bo jednak nie dostał informacji jakie powinien mieć od Rady i ZAP?

Co do obecnej (jak rozumiem) "odmowy dostępu do ksiąŋ" - tu właśnie przydałaby się biała księga. Cała historia, której ja nie znam. Ale w swietle faktu powyżej nie będę mówił "jakie to straszne - nie pozwala skontrolować ksiąg" - bo uważam że Bogdan ma prawo bać się że się na niego po prostu poluje.

I zgoda - blokowanie dostępu do ksiąg nie jest zdrowe, ale postępowanie (patrz wyzej) wobec Bogdana dotąd spokojnie mogło wzbudzić w nim pewne wątpliwości co do neutralności i rozsądkowego podejścia takiej kontroli. Parafrazując "dajcie człowieka, coś w księgach na niego znajdziemy". Moze dobrze że ktoś ultymatywnie odpowiedzialny za szkolenie ma instynkt samozachowawczy.

Więc moze warto pomysleć jak znaleźć ciało które rzeczywiście neutralnie i realistycznie sprawdzi czy Bogdan nie ma złotych kranów za pieniądze GSS, i czy skala nieregularności (zawsze jakieś są) wobec skali całości jest akceptowalna? Patrząc tak bardziej na sens działalności, nie tylko na formalności? Kurczę, czytam trochę raportów i tam jest cała skala ocen typu "pozytywna ze wskazanymi uchybieniami", "pozytywna ze wskazaniami zmian do wprowadzenia" itp. Nawet urzędnicy/księgowi starają się sprawy wyważać.

I tu znowu - takie ciało (nowa Rada) było,  jak się w ten czwartek 10 dni temu dowiedziałem, o krok od stworzenia, ale zostało to zablokowane przez veto kogoś "po stronie ZAP". Znowu, mogę założyć że to nie jakiś spisek ZAP tylko indywidualne ambicje/miotania się, ale sprawa stoi zdaje się bez winy Bogdana.

"Co z rozliczeniem kolejnych dotacji? Dlaczego Bogdan i księgowa narażają GSS na kolejne straty?" - jezeli to sprawa dotacji o której wyżej to chyba wyjaśnione. Jeżeli więcej - rok zdaje się jeszcze nie minął. Ale zgadzam się - to jest do opinii/oceny jakiegoś ciała nadzorczego, patrz wyzej.

"Jak usprawiedliwić fakt, że dotacja, której dotyczyła kontrola, od początku była wydatkowana w sposób niezgodny z przeznaczeniem?" Do zbadania. Patrz wyzej. O ile rzeczywiście było "niezgodnie". Mogę sobie wyobrazić scenariusze kiedy Bogdan nie miał innego realnego wyjścia. Widziałem w życiu różne "niezgodne" rzeczy. Mogła być sytuacja którą nawet Żółw ( :-) ) by zrozumiał. Oczywiscie pytania nie podważam, ale nie mamy na razie ani odpowiedzi, ani warunków do powstania odpowiedzi, więc nie mozemy też wyciągać wniosków.

"Czyje jest GSS?..." Wszystkich po trochu, to powinni wszyscy wzajemnie szanować. Teza że "GSS to wyłącznie sprawa/własność AP" moze skończyć się tym że Żar bedzie latał w dni robocze od 9 do 17, z przerwą na obiad. To karykatura, ale tak jakoś jest z ludźmi.

Na szczęście jak widzę zarówno "zły ZAP" widzi pracę Bogdana, jak i GSS wbija uczniom (byłem na odprawie) "jesteście w ośrodku szkoleniowym AP". Wiec nie jest tak 100% źle.

"nie było żadnego gentelman's agreement" - OK, może nie explicite, ale DLA MNIE kooptacja zamiast wyborów to nie jest tak dokładnie gentelmenlike. To przejście do modus operandi "kto kogo". To NIE JEST podjęcie standardu jakim było odejście Tomasza, który jak rozumiem chciał dać miejsce komuś kto potrafi się dogadać z "drugą stroną" lepiej niż on, czy moze wyrwania się ze schematu "stron". Dla Tomasza odejście było próbą dania mozliwości porozumienia w Radzie, a zostało wykorzystane nie do porozumienia a do rozwiązania "siłowego". Tak to widzę.

Andrzej Siembida

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 164
  • Liked: 16

Sprawa strat może nie jest sensacją i jest znana w ZAP (chociaż z Pana komentarzy na forum mam wątpliwości), ale dziwię się że pisze się o 10k (wcześniej było ok. 5k - urosły odsetki przez rok?), a nie wspomina się o kwotach o rzędy wielkości większych i osobach, które za to odpowiadają - widać jedni mają prawo popełniać błędy, inni nie.
Poproszę o konkrety, bo nie wiem do czego miałbym się odnieść...