Forum.Szybowce.Com

Gość


Autor Wątek: Pyskówki z wątku: Komisja szybowcowa i nie tylko - jak zachęcać do uczestnictwa?  (Przeczytany 28260 razy)

RB

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 274
  • Liked: 146
Absolutnie poronionym pomysłem jest konstrukcja jednoosobowego zarządu, gdzie prezes, czyli organ nadzoru, jest jednocześnie organem wykonawczym, czyli dyrektorem.

Panie Ryszardzie, zgodnie z obowiązującymi regulacjami (Statut AP, Regulamin Rady GSS) Prezes - czyli jednoosobowy Zarząd -jest organem wykonawczym, a nie nadzorczym.
Organem nadzoru jest Rada.

Poza tą uwagą pozostałe Pańskie argumenty są moim zdaniem warte uwagi, dyskusji.

Tak, zasadniczo zgadzam się z Panem. Takie są ustalenia regulaminowe. Niezależnie jednak od ustaleń statutowo-regulaminowych, niejasne dla mnie jest rzeczywiste usytuowanie prezesa, rady i ich wzajemnej odpowiedzialności prawnej. Na ostatnim posiedzeniu ZAP sugerowałem, aby Pan Mikołaj Doskocz wykonał analizę, która powiedziałaby coś więcej o tym zagadnieniu. Jeśli jest tak, że jednoosobowy zarząd jest prawnie, zgodnie z Ustawą, odpowiedzialny za tzw. całokształt działalności GSS i to nie przed Radą, ale w obliczu prawa państwowego, to wszelkie polecenia Rady Nadzorczej mogą być kontestowane z powołaniem się na tę odpowiedzialność. I to, naturalnie, jest potencjalnym zarzewiem konfliktu. Warto, jak sądzę, rozmawiać o właściwym ukonstytuowaniu władzy w GSS i CSS.
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2013, 13:44 wysłana przez RB »

MarekS

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1 431
  • Liked: 285
  • W pilotażu aerodynamika to podstawa (Mad Max)
Absolutnie poronionym pomysłem, wg. mnie - nie KR AP, której oficjalnego stanowiska tutaj nie wyrażam, są Rady Nadzorcze zbudowane z delegatów tych czy innych agend AP i tzw. środowiska lokalnego. Absolutnie poronionym pomysłem jest konstrukcja jednoosobowego zarządu, gdzie prezes, czyli organ nadzoru, jest jednocześnie organem wykonawczym, czyli dyrektorem.

Ryszard,
Absolutnie nie zgodzę się z Tobą w tej kwestii. Moim zdaniem mieszasz trochę pojęcia i nie dokładnie przeczytałeś statut GSS.
Otóż, zgodnie ze Statutem GSS i CSS

1.   Zarząd prowadzi sprawy Szkoły i reprezentuje Szkołę. Składa się od jednego do trzech  członków. Zarząd jednoosobowy reprezentuje Szkołę samodzielnie, w przypadku zarządu wieloosobowego, Szkołę reprezentuje prezes Zarządu łącznie z członkiem Zarządu.

Po pierwsze Zarząd nie musi być jednoosobowy.
Po drugie Zarząd NIE powołuje dyrektora.
Po trzecie Zarząd jest JEDYNYM organem wykonawczym. Natomiast nadzór sprawuje Rada Szkoły. Nie ma żadnego dyrektora.

Taka konstrukcja jest kalką z Kodeksu Spółek Handlowych. Jeśli działa w spółkach prawa handlowego, to dla czego ma nie działać w klubie?


Jedynym, wg mnie - nie KR AP, sposobem zarządzania Szkołami, jest powołanie kilkuosobowych zarządów, gdzie właścicielską większość będzie miał aparat AP, które to zarządy zatrudnią na terminowych kontraktach dyrektorów, a dyrektorzy pracowników. Tak, jak to dzieje się w każdej porządnej korporacji.

Bzdura. W "porządnej" korporacji jest właśnie tak, jak w GSS i w CSS.
Pomysł z powołaniem kilkuosobowych zarządów jest powieleniem sytuacji z aeroklubów regionalnych, gdzie funkcjonuje to, poza nielicznymi wyjątkami, raczej słabo.

Społeczny sposób zarządzania poprzez Rady, w których członkami są łatwi do skonfliktowania działacze społeczni, jest nieproduktywny i jest tylko kwestią czasu, kiedy ponownie dojdzie do sytuacji, która ma miejsce na Żarze.

Tutaj zgodzę się z Tobą tylko w jednej kwestii. Mianowicie Rada jest złożona ze zbyt wielu środowisk. Mamy tam 2 przedstawicieli ZAP, 2 z KS, 2 z lokalnego środowiska i 2 Rada może sobie sama dokooptować, najczęściej przedstawiciela samorządu lokalnego.
Taki skład może być źródłem konfliktów i to należy zmienić (ograniczyć).
MS

RB

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 274
  • Liked: 146
Społeczny sposób zarządzania poprzez Rady, w których członkami są łatwi do skonfliktowania działacze społeczni, jest nieproduktywny i jest tylko kwestią czasu, kiedy ponownie dojdzie do sytuacji, która ma miejsce na Żarze.

Tutaj zgodzę się z Tobą tylko w jednej kwestii. Mianowicie Rada jest złożona ze zbyt wielu środowisk. Mamy tam 2 przedstawicieli ZAP, 2 z KS, 2 z lokalnego środowiska i 2 Rada może sobie sama dokooptować, najczęściej przedstawiciela samorządu lokalnego.
Taki skład może być źródłem konfliktów i to należy zmienić (ograniczyć).
[/quote]

No to nie ma sporu, Marku. Ja też uważam, że należy system zarządzania GSSem pozbawić elementów które mogą powodować paraliż podobny do obecnego. Jak do tego dojść - trzeba dyskutować i znaleźć optymalne rozwiązanie. Można wielopiętrowo z Radą, Zarządem i AP nad tym jeszcze, albo uprościć i zarządzać Szkołami możliwie bezpośrednio.

slawek.piela

  • Zaawansowany użytkownik
  • ****
  • Wiadomości: 287
  • Liked: 78
Nie bardzo wydaje mi sie adekwatne korporacyjne patrzenie na klub.
Budowanie pieter władzy i wprowadznie mechńizmow zrzdznia przeniesionych z przedsiebiorstwa ma ogromna zalete: pozwala na scisly nadzor, sprawna realizacje zalozonego celu. I to chyba tyle.

W dalsym ciagu nie wiemy, a raczej nikt nie pisze wprost jaki jest cel, sens istnienia GSS i CSS. Z pewnoscia nie sa po to by móc nimi zarzadzac. Nie sa po to by na nich zarabiac.

Obawiam sie ze przeniesienie mentalnosci korporacyjnej do GSS zabije poczucie wspolnoty i chec wkladania przez nie pracownikow czegokolwiek w GSS. Wywola postawy roszsczeńiowe - zarzadzacie to ma byc, bo jak nie ma to znaczy ze kiepsko zarzadzcie.

Struktura korporacyjna zabije ducha wspolpracy i radosci z robienia czegos razem. Zadowoleni bedą Ci,ktorzy beda mogli spobie "pozarzadzac", porozliczac i analizowac slupki.

To nie wydaje sie byc dobrym modelem.

Szkoly jako odrebne aerokluby beda mialy dwa plusy:
- zachowana zostanie idea wspolnego latania, czegos naszego a nie firmy sprzedajacej uslugi lotnicze
- beda chronione przed problememi finansowymi AP bo na dzis nie sa.

Ten model wymaga umiejetnosci kooperacji i wspoldzialania a nie egzekwowania zarzadzen z pozycji sily.

Model korporacyjny ma jeszcze jedna slabosc: AP nie ma srodkow by go rozbujac. W korporacji, czy dla korporacji nie mam ochoty nic robic. Nie po to sa kluby :). W klub ludzie chetniej wloza prace i pieniadze.

Ponadto w obecnych warunkach Szkoly stalyby sie 'folwarkiem' ZAP. A cele ZAP wcale nie musza byc zbiezne z oczekiwaniami szybownikow.


Podsumowujac: jaki jest cel istnienia Szkol i czy forma korporacyjna (nastawiona na realizacje celow finansowych) jest optymalnym modelem?


MarekS

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1 431
  • Liked: 285
  • W pilotażu aerodynamika to podstawa (Mad Max)
Sławku,

Z założenia szkoły nie mają być kolejnymi aeroklubami. Różnica pomiędzy szkołą a aeroklubem jest taka, że szkoła realizuje zadania ponadregionalne, służy całemu środowisku, natomiast aerokluby zrzeszają przede wszystkim pilotów z lokalnego środowiska i im również służą.

Szkoła jednakowo traktuje wszystkich pilotów bez względu na przynależność aeroklubową, natomiast aerokluby preferują przede wszystkim zrzeszonych w nim członków np. poprzez zróżnicowanie cenników, dostęp do sprzętu itd.

Dlatego właśnie w takich szczególnych miejscach jak Żar, czy Leszno powinna działać szkoła, aby dostęp do tych miejsc był niczym nie ograniczony np. regulaminem wewnętrznym aeroklubu czy cennikiem, czy w końcu widzimisię dyrektora.

Szkoła jest tą szczególną formą organizowania lotnictwa, nad którą nadzór powinien być sprawowany przez szersze środowisko.

Szczegółowy wykaz zadań statutowych określa regulamin szkół, który pełni rolę statutu. Jest w nim napisane:

2.   Do zadań  statutowych Szkoły należy w szczególności
1) doskonalenie szybowcowej kardy narodowej, przygotowanie reprezentacji, organizowanie zgrupowań,
2) trenowanie wysokiej klasy sportowców (zapewnienie trenerów oraz sprzętu),
   3) kształcenie szkoleniowców podstawowego i wyższego szczebla,   
   4) szkolenie instruktorów szybowcowych,
   5) szkolenie instruktorów i trenerów sportu,
   6) szkolenie sędziów i komisarzy sportowych,
7) zapewnienie możliwości podtrzymywania i rozwijania kwalifikacji lotniczych na zasadach ogólnej dostępności,
   8 ) prowadzenie podstawowego i zaawansowanego szkolenia lotniczego,
9) wspieranie szkolenia w ramach klas lotniczych (koordynacja szkoleń praktycznych oraz szkolenie uzupełniające w porozumieniu z aeroklubami regionalnymi),
   10) organizowanie zawodów sportowych i mistrzostw,
11) realizowanie programowych zadań zleconych finansowanych ze środków centralnych lub własnych szkoły,
   12) popularyzacja tradycji i sportów lotniczych,
   13) wychowanie i edukacja młodych kadr lotniczych,
14) organizowanie konferencji, seminariów i warsztatów przyczyniających się do rozwoju sportów lotniczych,
   15) publikacja materiałów dydaktycznych i metodycznych;
16) współpraca z podobnymi ośrodkami zagranicznymi, organizowanie wymiany pilotów,
   17) zarządzanie majątkiem Szkoły.


Taki ośrodek jak szkoła, z takim majątkiem nie może być zarządzany i nadzorowany jak każdy inny aeroklub, gdyż ma z założenia służyć całemu środowisku, tylko trochę jak właśnie firma. To nie ma być prywatny folwark. Muszą być zapewnione odpowiednie standardy, które po pierwsze zabezpieczą majątek, a po drugie będą efektywne, skuteczne, przejrzyste i pozwolą na właściwy nadzór nad ośrodkiem.

Dlatego właśnie Komisja d/s usamodzielnienia szkół, w pracach której miałem zaszczyt uczestniczyć, uznała że najlepszym modelem organizacyjnym dla szkół jest model spółki kapitałowej.

Jeśli zaś chodzi o model biznesowy, to założenie jest takie, że szkoła ma zarabiać na działalności poza-statutowej np. majątkowej, hotelowej, wynajmie pomieszczeń, organizowaniu eventów itp. i wygospodarowane środki przeznaczać na działalność statutową. Z pewnością nie do AP czy kogokolwiek. Więc, im więcej zarobimy, tym taniej będziemy latać i/lub lepszym sprzętem.

Mam nadzieję, że trochę wyjaśniłem. Jeśli tak, to daj mi lajka. Jeśli nie to pytaj dalej  :)
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2013, 22:02 wysłana przez MarekS »
MS

Andrzej Czop

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 439
  • Liked: 202
Sławku,

...szkoła realizuje zadania ponadregionalne, służy całemu środowisku, ... Szkoła jednakowo traktuje wszystkich pilotów bez względu na przynależność aeroklubową, ...dostęp do tych miejsc był niczym nie ograniczony np. ... cennikiem, czy w końcu widzimisię dyrektora...
...ma z założenia służyć całemu środowisku, tylko trochę jak właśnie firma...

Mam okazję od 2 lat przyglądać się temu i właśnie dokładnie tak jest. Proszę porównać wyniki finansowe i statystyki operacji za ostatnie lata - czy ZAP nie zauważa zasadniczego progresu? A jak zauważa, to o co ten szum? - o 5 tys zł w wątpliwie i stronniczo przygotowanym raporcie przez jedną osobę?

Zaraz się pojawią głosy - ale przecież może być lepiej. A gdzie jest lepszy progres w całej Polsce? Jest taki przykład?

GSS Żar działa dobrze i rzeczywiście mogłoby być lepiej, gdyby zamiast rzucania kłód pod nogi było trochę więcej wsparcia i współpracy "z góry"
« Ostatnia zmiana: Listopad 06, 2013, 22:54 wysłana przez Andrzej Czop »

MarekS

  • Eksperci KS
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1 431
  • Liked: 285
  • W pilotażu aerodynamika to podstawa (Mad Max)
Mam okazję od 2 lat przyglądać się temu i właśnie dokładnie tak jest. Proszę porównać wyniki finansowe i statystyki operacji za ostatnie lata - czy ZAP nie zauważa zasadniczego progresu? A jak zauważa, to o co ten szum? - o 5 tys zł w wątpliwie i stronniczo przygotowanym raporcie przez jedną osobę?

Zaraz się pojawią głosy - ale przecież może być lepiej. A gdzie jest lepszy progres w całej Polsce? Jest taki przykład?

GSS Żar działa dobrze i rzeczywiście mogłoby być lepiej, gdyby zamiast rzucania kłód pod nogi było trochę więcej wsparcia i współpracy "z góry"

Ależ oczywiście. Każdy kto przyjeżdża na Żar bez względu na przynależność aeroklubową, nalot, wyznanie, kolor skóry  :) zostaje właściwie obsłużony. Żar jest wręcz modelowym przykładem jak szkoła powinna funkcjonować. Jest przykładem ponadregionalnego ośrodka szybowcowego, w którym każdy może liczyć na życzliwą pomoc i zawsze dobrą atmosferę. Chodzi o to, żeby tego nie zmarnować przez spory i waśnie, personalne animozje.

Jeśli chodzi o działalność statutową wszyscy raczej są zgodni w ocenie. Różnice pojawiają się w ocenie działalności poza-statutowej, majątkowej i zarządzania pomocą publiczną. A właściwie braku możliwości tej oceny ze względu na odmowę, w pewnym momencie, dostępu do dokumentów organom wyznaczonym do ich kontroli. Chodzi o to, żeby działalność majątkowa wspierała w jak najlepszym stopniu działalność statutową, żeby majątek był optymalnie wykorzystywany, ale jednocześnie przecież nie ulegał degradacji.
MS

Szafran

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 68
  • Liked: 14
(...)Jest przykładem ponadregionalnego ośrodka szybowcowego, w którym każdy może liczyć na życzliwą pomoc i zawsze dobrą atmosferę. Chodzi o to, żeby tego nie zmarnować przez spory i waśnie, personalne animozje.

Dokładnie. Myślę że piszę nie tylko o swoich odczuciach - dużo osób BARDZO się boi żeby tego nie zmarnować. Wydaje się że po obu stronach różnych różnic zdań w tym sporze (i w osobach "ponad") ta świadomość jest (pies drapał w jakim stopniu, czy pełna, czy u każdego - ale jest). Nie chcę w tym poście już argumentować za czymkolwiek, robiłem to przedtem, na scenie teraz jest waga ciężka - prosiłbym tylko o pełną refleksję jak jakikolwiek konkretny krok moze wpłynąć na tą "atmosferę". Każdą konkretną sprawę można załatwić na parę sposobów, ale skutki uboczne dla *rdzenia* tego o co chodzi moga byc bardzo różne.

Maciek Z.

  • Użytkownik
  • **
  • Wiadomości: 88
  • Liked: 5
Najwyższy już chyba jest czas na zamknięcie tego wątku , raz dlatego że temat nie przystaje do tego o czym dyskutujemy , dwa że chyba nikt z piszących nie jest w komfortowej sytuacji kiedy bierze udział w czymś co ktoś tam nie wiedzieć dlaczego nazwał "pyskówką" . Proponuję więc otworzyć nowy wątek pod tytułem " Co i jak należy zmienić na Żarze aby wykorzystać właściwie jego potencjał ? " z naciskiem na konkrety kryjące się pod słowem "jak ?" Parafrazując JFK ; Nie pisz co Żar może zrobić dla ciebie , napisz co ty zrobił byś dla Żaru będąc we władzach szkoły i jak byś to zrobił . Mam nadzieję że będzie to bardzo konstruktywna dyskusja i proponuję unikać raczej personaliów a skupić się na problemie . Może uda sie w ten sposób pomóc władzom szkoły w rozwiązaniu problemów które widzą piloci odwiedzający Żar .

Żółw

  • Członkowie SKN i SKJN
  • Zaawansowany użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 570
  • Liked: 239
  • Obojętność jest gorsza od nienawiści. Wyklucza wsz
Zamykam wątek. "Pyskówki" się chyba ucywilizowały. Pogadajmy jak dorośli faceci :)
Pozdrawiam
Żółw