Seal not valid - taki krótki komunikat wyswietla mi się przy próbie uruchomienia logera
Jestem pewny że zostawiłem go w pełni naładowanym
Czy ktos miał juz taki problem?
mam juz rozwiazanie-to rozładowana do końca bateria zresetowała plombę.
Teraz nowa u dealera.
Pojawił mi się ten sam problem przed 1wszą konkurencją w Stalowej Woli. Na koniec zawodów na Nitrze chłopacy z LX przy okazji wgrali mi nowego softa. W Stalowej Woli Wojtek wieczorem wgrał PZty, logger spakowany został do fabrycznego pudełeczka które blokuje możliwość właczenia loggera przez przypadek. Rano przed konkurencją niespodzianka. Szczerze powiedziawszy mam już dosyć Colibri II Mini.
Niedawno rozmawiałem z Tonim i mówił mi że przy pierwszym rozładowaniu ten komunikat się nie pokazuje. Musiałbyś kilkukrotnie próbować go włączyć ponownie, dopiero wtedy następuje całkowite rozładowanie.
Jeśli jesteś zainteresowany możemy wysłać logery jedną paczką by obniżyć koszty.
Ja tez i potwierdzam
Colibri II nie jest tak dobrze dopracowanym logerem.
Trzeba ciagle o nim pamietac
Bateria musi byc naladowana , przycisniety moze samoczynnie sie wlaczyc i rozladowac. Dlatego przechowuje go w twardym pudelku i blisko komputera.
Podobno mozna go polaczyc bezposrednio z Kobo mini (TTL 3v).
Jezeli ktos chce sie tym pobawic to zapraszam:
http://soaringcafe.com/classified-ads/show-ads/475/colibri-ii/kitchener/ontario/canada/instruments-for-sale/ (http://soaringcafe.com/classified-ads/show-ads/475/colibri-ii/kitchener/ontario/canada/instruments-for-sale/)
A u mnie nowy kwiatek. Po błędzie w sofcie źle liczącym sumę kontrolną (stary FW), kompletnym rozładowaniu baterii uniemożliwiającym nawet włączenie, teraz trafiłem na nową przypadłość. Otóż podczas lotu logger się po prostu zawiesił. Pokazywał mi 15km do PZ niezależnie od faktycznego kierunku i odległości. Nie dało się go wyłączyć ani nic zmienić. Po rozładowaniu i ponownym naładowaniu pokazuje tylko biały ekran. Zobaczymy co na to LX, ale mailowo dostałem informację, że to pewno "hardware problem". Niestety kilka dni później diamentowa 500tka poszła do kosza, bo nie było czym zalogować a pożyczony logger też w ostatniej chwili zgubił satelity. Powoli mnie męczy awaryjność tego urządzenia. Funkcjonalnie - rewelacja. Stabilność - DRAMAT...
Pozdrawiam,
Kuba