Pompowanie kół w szybowcach

Zaczęty przez Marek.Kocoń, Październik 04, 2016, 06:58

Poprzedni wątek - Następny wątek

Marek.Kocoń

Cześć Wam.

Czego używacie do pompowania kół w szybowcach (Junior/Jantar std2/3)?
Czy preferujecie butle czy pompki nożne/elektryczne i jakie macie rozwiązania na ograniczoną przestrzeń przy wentylku? (Bo klasyczna końcówka pompek się nie mieści w otworze koła).


Będę wdzięczny za prezentację waszych rozwiązań zwłaszcza zdjęć :D

Pozdrawiam
Marek Kocoń

m..m

Ja z powodzeniem używam zwykłej "deptanej" pompki nożnej. Tylko takiej ze sklepu motoryzacyjnego, nie chińszczyzny z Tesco. Kiedyś miałem taką tanią, ale szybciej pedał tracił stateczność niż tłok był w stanie wygenerować jakiekolwiek ciśnienie.

Do wentylka wkręcam taką przedłużkę:
http://truck.shop.pl/galerie/p/przedluzka-do-pompowania_7275.jpg

Do kupienia z 5 PLNów w sklepie motoryzacyjnym. Jak nie znajdziesz w sklepie, to w necie, tylko wtedy warto zebrać się większą bandą, bo koszt przesyłki podraża zakup dwukrotnie ;-)
Pozdrawiam
Michał Grzelak

Dzida

#2
Ja używam, jeśli jest dostępny, lotniskowego kompresora 24l z metalową końcówką +/- podobną do tej z poprzedniego postu.
Jeśli jestem na wyjeździe to używam chińskiego marketowego mikrokompresorka na 12V do pompowania kół samochodowych.
A żeby się nie prosić, zainwestowałem w zakup porządnej metalowej przedłużki produkcji niemieckiej w cenie ok.30-35zł.
Aby dobrze skontrolować ciśnienie, przydaje się dodatkowy ciśnieniomierz, bo większość wskaźników ciśnienia w pompkach ma za duży zakres. 8)
Zrobiłem też kilkumetrowy przedłużacz do zapalniczki samochodowej, żeby nie trzeba było bardzo blisko podjeżdżać do szybowca.
Taki przedłużacz przydaje się też przy pompowaniu kół w przyczepie transportowej.
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

remg

Porządna pompka rowerowa "podłogowa" bardzo dobrze zdaje egzamin. Oczywiscie trzeba mieć przedłużkę taką jak ktos wyżej wkleił - mozna kupic na znanym portalu aukcyjnym.

Chodzi o pompkę tego rodzaju: (niekoniecznie dokładnie tą, duzo podobnych jest do kupienia w sklepach rowerowych lub też na znanym portalu)
https://www.decathlon.pl/pompka-rowerowa-nona-500--id_8303706.html

Dino

Pompując z butli można zebrać opr od mechanika, że nie będzie miał z czego Wilgi/Jaka/Gawrona odpalić ;)
Chińskie pompki nożne, oprócz niebezpieczeństwa pogięcia przy pierwszym depnięciu, mają czasem tak krótkie
wężyki, że siniak na udzie gwarantowany (przy szerokim skrzydle u nasady).
Uwaga też na niektóre przedłużki (niekoniecznie te najtańsze). Niektóre mają tak miękki sztyfcik w środku,
że gnie się i potem albo nie można napompować, albo więcej powietrza schodzi niż wchodzi.
Warto trochę dbać o nie - nie rzucać, nie zginać... w portfelu trzymać - lata posłuży.
I mieć się na baczności dymając w oponke na pochyłej betonce - jak się szybowiec stoczy z przedłużką
można skończyć z wyrwanym wentylem (widziałem taki przypadek, więc uczulam).

Reasumując:
1) przedłużka
2) jakiekolwiek źródło sprężonego powietrza, najlepiej z manometrem

pozdr
Dino

Marek.Kocoń

Wielkie dzięki za podpowiedzi.

Pozdrawiam
Marek

Gregor

Drogie ale w razie wypadku warte kazdego centa. Mam to w kazdym samolocie.

https://www.amazon.de/gp/product/B005UZSEYO/ref=oh_aui_search_detailpage?ie=UTF8&psc=1

Na lotnisku uzywam tego rozwiazania:
https://www.amazon.de/gp/product/B005UZSEYO/ref=oh_aui_search_detailpage?ie=UTF8&psc=1

i takiego przedluzenia wlasnie z powodu wymienionego powyzej jest to wariant bardzo latwo zniszczalny, plastikowy. W razie wypadku nie rwie sie wentyl z opony, ale przedluzenie:

https://www.amazon.de/gp/product/B00T4NWA2K/ref=oh_aui_search_detailpage?ie=UTF8&psc=1


To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.

Dzida

Pomysł z używaniem plastikowej przedłużki jako zabezpieczeniem przed wyrwaniem wentyla nie jest taki zły.
Ja jednak jakoś nie mam zaufania co do trwałości plastikowych wynalazków.
Ale będę pamiętał uwagę Dina i w trakcie pompowania koła na betonce zabezpieczę je choćby jakimś kamieniem.
Wyposażenie samolotu w pompkę awaryjną to dość ciekawy pomysł, nie zawsze łatwo jest uzyskać pomoc w postaci kompresora na obcym lotnisku. 8)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

Gregor

Cytat: Dzida w Październik 05, 2016, 12:28
Ja jednak jakoś nie mam zaufania co do trwałości plastikowych wynalazków.
Wiec latasz tylko na "drewnie"?  ;)

Cytat: Dzida w Październik 05, 2016, 12:28
Wyposażenie samolotu w pompkę awaryjną to dość ciekawy pomysł, nie zawsze łatwo jest uzyskać pomoc w postaci kompresora na obcym lotnisku. 8)
W naszym ultralekkim mialen niestety tez zapasowa detke i klucze konieczne do wymiany. Spytaj czemu ;-)

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.

andrzej

#9
Miałem plastikową przedłużkę ale kupiłem mosiężną bo trwalsza.
Nie pomyślałem o wentylu.
też będę zabezpieczał koło
ale
wrócę do plastikowej
(są na allegro :http://allegro.pl/przedluzka-wentyla-do-pompowania-blizniaka-l125-i5576056513.html)
mosiężne można kupić w Lisich u p Jacka -mechanika
andrzej

Dzida

#10
Cytat: Gregor w Październik 05, 2016, 14:42
Wiec latasz tylko na "drewnie"?  ;)

W naszym ultralekkim mialen niestety tez zapasowa detke i klucze konieczne do wymiany. Spytaj czemu ;-)

No nie, ale mimo zadziorności pytania, odpowiem na spokojnie.
Najwidoczniej miałem w rękach plastikową przedłużkę marnej jakości.
Zdaje się, że taką samą jak na allegro z linku Andrzeja.
Koszt niby niewielki, ale sporo się namęczyłem jak dostałem to badziewie do napompowania koła.
Może i jest to zabezpieczenie idiotoodporne dla roztargnionych pilotów.
Jednak ja jestem zwolennikiem trwalszych metalowych przedłużek.
To jest moje prywatne zdanie i nie każdemu musi to pasować.

Jeśli chodzi o dętkę i klucze, to oczywiście mogę się tylko domyślać.
Wydaje mi się, że z tej samej przyczyny co w przypadku pompki.
Można tu doszukać się analogii do wożenia piątego koła(zapasowego) w samochodzie.
Niby do niczego nie przydatne, ale jakoś ktoś był na tyle przewidujący, że te koło dodał. 
Zresztą ostatnio przydał mi się zapas, jak strzeliła jedna opona w przyczepie szybowcowej.
A to wszystko z oszczędności z powodu niskiego budżetu(stara opona).
Na szczęście nie pędziłem w zestawie 120km/h (jak co poniektórzy miszczowie kierownicy), to obyło się bez większych atrakcji i skończyło się na urwanym błotniku. 8)
Przy okazji pozdrowienia dla mechanika z Niemstowa, już drugi raz poratował mnie w biedzie.
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

Kilo Lima

Sprawdź tą oferte NordAuto :

http://www.norauto.pl/czesci-zamienne-i-narzedzia/mini-compresor-dc12v-lampa-1

Zailanie z akumulatora szybowcowego 12 V . Działa perfekcyjnie i zawsze pod ręką.

Pozdrawiam
Kilo Lima

Gregor

Cytat: Dzida w Październik 06, 2016, 19:27
No nie, ale mimo zadziorności pytania, odpowiem na spokojnie.
Specjalnie dalem mruzace oko Smiley, zeby bylo pewne, ze nie chce zadzierac.

Oczywiscie nie jest to super jakosc, ale wystarcza.

Natomiast jezeli chodzi o ultralekkie, to z reguly kola na twartych pasach nie trzymaja dlugo. Juz mialem opony, ktore po kilkunastu ladowaniach przetarly sie az do detki. (male koleczko, i zla geometria podwozia).

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.

Dzida

No właśnie o takim kompresorku z linku Kilo Lima pisałem, tylko mój został kupiony w marniejszej jakości, ale za to co najmniej 2x tańszy.
Ten egzemplarz z linku jest dużo lepszy(przynajmniej z wyglądu).

Nie wiedziałem że, opony tak mocno dostają na betonie.
Zastanawiam się jak to jest w przypadku szybowców?
Udało mi się parę razy wylądować szybowcem na twardym pasie, ale jakoś nie zauważyłem poważnego zużycia.
Może faktycznie w przypadku ultralekkich ważną rolę odgrywa geometria podwozia.
Bo jakoś prędkości przyziemienia raczej poważnie się nie różnią. 8)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

Gregor

Cytat: Dzida w Październik 07, 2016, 12:30
Nie wiedziałem że, opony tak mocno dostają na betonie.
Zastanawiam się jak to jest w przypadku szybowców?
Udało mi się parę razy wylądować szybowcem na twardym pasie, ale jakoś nie zauważyłem poważnego zużycia.
Może faktycznie w przypadku ultralekkich ważną rolę odgrywa geometria podwozia.
Startuje i laduje praktycznie wylacznie na twardych powierzchniach. Po >1.000h i >1000 ladowan w szybowcu DG300/GG300/DG1000T jeszcze nigdy nie wymienialem opony.

W FK14 wymienialismy je praktycznie co roku po kilkudziesieciu a nawet kilkunastu ladowaniach. "Dzieki" cienkiej geometri podwozia opony scieraly sie praktycznie tylko z wewnetrznych bokow.

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.