Menu główne

Grzane buty

Zaczęty przez Karol Staryszak, Grudzień 27, 2014, 22:51

Poprzedni wątek - Następny wątek

Karol Staryszak

ktoś może testował coś takiego?

http://www.aliexpress.com/store/product/Wireless-remote-control-heated-insole-foot-warmer/709519_32232133408.html

Pomysł ciekawy, szczególnie że bez kabli.

Pozdrowienia i najlepszego w Nowym Roku.

k.
Jeśli czegoś nie mogę naprawić, to znaczy że nie jest to zepsute... - Alf.

J

 Wygląda dobrze pytanie czy działa jak wygląda .

adam59

Na obecną aurę, lepiej podziała grzane piwo lub wino.
Z uwagi na producenta, pownien obowiązywać zakaz używania w "drewniakach".

Adam

Norbert

Podobnie jak poprzednie "elektryczne" modele omawiane tutaj i.e. z Lidla - ma te same rozwiązanie - czyli grzeje tylko w okolicach palców a nie dodatkowo przy stopach.
Pozdrawiam
----------------
Gliding is so freaking fun https://www.youtube.com/watch?v=9oSUrZ8KGJk

kp

W tych wkładkach i podobnie jak w lidlowych problemem może być mała moc grzewcza. W chińskich jest to 1.6 wata, w lidlowych jak pamiętam była nawet mniejsza. Dla porównania wkładki oferowane przez IMI mają pięciokrotnie wiekszą moc - 7.5 wata na wkładkę. Patenty do butów oparte na wkładach grzejnych do lusterek maja zwykle 12 watów na wkładkę, czyli ośmiokrotnie większą moc. Latając na fali często ustawiam 12 watowe wkładki na połowę mocy grzania albo i więcej, ale może jestem zmarźluchem i 1.6 wata komuś wystarczy :)

Dodatkowo władki chińskie zintegrowane są z akumulatorem litowym, dzięki czemu nie potrzebne są kable. Niby fajnie, ale stwarza to obawy, że znany problem z palących się akumulatorów w telefonach czy Dreamlinerze nastąpi w środku buta. Jeśli na nartach można łatwo zdjąć buta z nogi i wyrzucic płonącą wkładkę, to w szybowcu może być to problematyczne...


Dzida

Fajnie wykonane wkładki, ale....
1.Bardzo mała moc, może nadadzą się w lecie.
2.Element grzejny tylko na środku stopy, pięta na fali na pewno będzie marzła.
3.Ze względu na bezpieczeństwo raczej bym tego nie używał w szybowcu.
4.Mały akumulator, choć ze względu na bardzo małą moc wkładek może wystarczyć.
Wkładki konstruowane przeze mnie mają ok. 12W na stopę. Akumulator żelowy do nich 10Ah. A przeważnie używam ok. połowy mocy wkładek, choć ostatnio ze względu na zmarznięty akumulator i nie do końca naładowany udało mi się jakoś wytrzymać kilka godzin na fali przy 1/4 mocy.
Oby do lata  8)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

Gregor

Moim zdaniem wszystkie te rozwiazania Maja ta sama wade: trzeba pamietac o ladowaniu. Ja osobiscie woze ze soba zawsze "papcie" z kozucha. Mozna stosunkowo tanio kupic w sklepach mysliwskich. Nieuzywane daja sie zgniesc na wielkosc 1litra, w chlodzie naciaga sie po prostu na but.

TE baterie zwasze dzialaja i testowalem je juz do -30°C przez 6 godzin :-)

To jest wylacznie moje osobiste prywatne, niecenzurowane mniemanie, ktore prawie na
pewno jest bledne. Nie poleca sie nasladowania, jakiekolwiek gwarancje sa wykluczone.

Dzida

Szkoły są dwie. Jedni wolą wersję z wkładkami(mniejsza objętość buta), drudzy większe ciepłe buty. Każdy sposób jest dobry, oby tylko nie zagrażał bezpieczeństwu. 8)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas