Perkoz w Oleśnicy

Zaczęty przez SZD-41A, Czerwiec 24, 2013, 22:36

Poprzedni wątek - Następny wątek

SZD-41A

Witam,
Trochę mnie dziwi cisza na temat ostatniej imprezy przy okazji wznowienia lotnictwa w Oleśnicy, która z pasem 2300 m i dogodnym położeniem może przyciągnąć spory ruch w GA. Osobiście wybrałem się tam na zaproszenie Romka Katy z BB Aero, który był z wyciągarką i Perkozem. O Perkozie słyszałem już dawno, jeszcze w latach 90 kiedy był oblatany pierwszy prototyp. Był to dla mnie taki "Puchacz bis" i z takim nastawieniem pojechałem do Oleśnicy, żeby go zobaczyć. Pierwsze wrażenie szybowiec robi bardzo dobre - dopracowane kształty i wykończenie na światowym poziomie. W stosunku do Puchacza układ średniopłata bez widocznego skosu do przodu. Miałem okazję "przymierzyć" się do wersji 20-metrowej z wingletami. Kabina jest bardzo wygodna, szczególnie przydatny jest zagłówek w pierwszej kabinie o czym się przekonałem przy starcie za wyciągarką. Start podobny do Puchacza, z tym, że trzeba uważać na "ściąganie" w lewo na ziemi z powodu niesymetrycznego dolnego zaczepu. Start i wznoszenie klasyczne, daje się odczuć duża stateczność poprzeczna na ciągu, szybowiec nie buja się na boki i łatwo go ustawić do wiatru. Ponieważ zaczep jest z samowyczepem, czekałem do samego końca ciągu ściągając drążek. W końcówce siły na drążku są dość duże i przytrzymywałem go dwoma rękami. Po "odstrzeleniu" zaczepu chciałem swoim zwyczajem zobaczyć opadający spadochronik i zrobiłem zakręt spodziewając się własności Puchacza - i lekko się zdziwiłem jak szybko szybowiec się przechylił, tak że musiałem zakontrować zeby nie przejść na plecy. W pilotażu - pomimo długich skrzydeł - szybowiec bajka! Chodzi za ręką, można sterować dwoma palcami. Krążenie, przekładanie, rozpędzanie jak w najlepszych wyczynowych jednomiejscówkach. Według danych katalogowych szybowiec ma doskonałość 41 przy 100 km/h co czyni go lepszym od krótkiego jantara, a pilotażowo znacznie łatwiejszym i poprawniejszym. Perkoz bardzo łagodnie się przeciąga i ma łatwe lądowanie, choć trochę "przesmarowałem" zowu podchodząc do lądowania jak na Puchaczu.  Taki szybowiec to skarb w aeroklubie, kiedy można polecieć z uczniem na długi przelot. Chciałbym go również przetestować w przelotach falowych - myślę, że ze względu na doskonałość i prędkości świetnie się sprawdzi. Ogólnie po krótkim locie nie widzę żadnych minusów, szybowiec rewelacyjny do szkolenia, przelotów i z tego co słyszałem do akrobacji.
Pozdrawiam
Maciek

Marek J

Maciek, poruszyłeś dwa wątki....

1. Myślę, że Oleśnica jeśli na poważnie myśli o stworzeniu ważnego ośrodka lotniczego (a ma ku temu wszelkie walory) musi mocno popracować nad marketingiem i reklamą. Póki co to weekendowy Piknik lotniczy przypominał raczej lokalny jarmark, a mógł być naprawdę fajna imprezą lotniczą. Organizacyjnie trójka na szynach ( w dawnej, normalnej skali ocen).

2. Jeśli chodzi o Perkoza, to miałem przyjemność wyszaleć się na nim w Częstochowie i z pełnym przekonaniem twierdzę, że to najlepszy nowoczesny dwuster jaki zbudowano w Polsce. Nie umniejszając przyjemności z lotu PW-6, to jednak Perkoz jest bardziej uniwersalny, bardziej odporny na faszystowskie i mordercze pomysły ucznia, a przy tym z jednej strony dopuszczony do pełnej akrobacji (wersja krótka) a z drugiej fenomenalna maszyna do przelotów (20m).
Szkoda, że różne problemy powodują że wciąż nie ma wersji seryjnej - Perkoz to u nas wciąż nieodkryta autostrada do klubowego raju...
Pzdr
MkJ
---
Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---