Na "D" czy na "SP"

Zaczęty przez Szumi, Maj 16, 2013, 19:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

Szumi

Witam,

chciałbym rozpocząć dyskusję w temacie: czy lepiej na "D" czy na ,,SP".
Jestem na etapie podejmowania decyzji ( kupiłem patyka na ,,D").

Jest kilka punktów nad którymi chciałem się skupić:
- koszty przerejestrowania
- koszty POT-a  ( na ,,D" 50E za niemieckiego POT-a  + 150E dla LBA)
- koszty przeglądów (ARC)
- ubezpieczenie ( wychodzi, że taniej na SP  :) )
- przyrządy ( mam wszystkie Winter-a)
- radio
- zaczepy
- łatwość  i ,,kultura" załatwiania spraw
- dalsza odsprzedaż
- na ,,D" trzeba mieć osobę za Odrą jako ,,receiving agent"
- na ,,D" szybowiec nie powinien przebywać dłużej jak 6 miesięcy poza RFN

Czy szanowni koledzy, którzy mają doświadczenie w tych tematach mogą wyrazić swoją opinię.
Może admin zrobi jakieś głosowanie ;)

Pozdrawiam
Marek Szumigraj

Bartek Neroj

Zacytuję klasyka i wyjadacza czyli Malara:
"polski szybowiec łatwiej zarejestrować i utrzymać na D a niemiecki (pewnie nie tylko) łatwiej zarejestrować i utrzymać na SP" ;-)
Bartek Neroj

green

Cytat: Szumi w Maj 16, 2013, 19:28
Witam,

chciałbym rozpocząć dyskusję w temacie: czy lepiej na "D" czy na ,,SP".
Jestem na etapie podejmowania decyzji ( kupiłem patyka na ,,D").

Jest kilka punktów nad którymi chciałem się skupić:
- koszty przerejestrowania
- koszty POT-a  ( na ,,D" 50E za niemieckiego POT-a  + 150E dla LBA)
- koszty przeglądów (ARC)
- ubezpieczenie ( wychodzi, że taniej na SP  :) )
- przyrządy ( mam wszystkie Winter-a)
- radio
- zaczepy
- łatwość  i ,,kultura" załatwiania spraw
- dalsza odsprzedaż
- na ,,D" trzeba mieć osobę za Odrą jako ,,receiving agent"
- na ,,D" szybowiec nie powinien przebywać dłużej jak 6 miesięcy poza RFN

Czy szanowni koledzy, którzy mają doświadczenie w tych tematach mogą wyrazić swoją opinię.
Może admin zrobi jakieś głosowanie ;)

Pozdrawiam
Marek Szumigraj

Koszty rejestracji - zmieścisz się w jakiś 500 zł (z zatwierdzeniem POTa)
ubezpiecznenie - to już wiesz
koszt przeglądu ARC - 93,75 zł :)
przyrządy - to kwestia obsług wynikają z POT-a
radio - ?? Jak masz cywilizowane to nie powinno być problemu, zapytaj w UKE
zaczepy ?? zapewne TOST - więc czy na D czy na SP - interwał obsługi taki sam.
jak SZD - to co 3 miechy przegląd, ale tu można zrobić w POT, że sam przeglądy będziesz robił (to dość prozaiczna czynność) jako pilot-właściciel.
kultura obsługi - w ULC w Rejestrze Cywilnych Statków Powietrznych - zero problemów, miła i kompetentna obsługa, umówiłem się na konkretną godzinę, po 4 godzinach odebrałem świadectwo rejestracji.

Co innego z lokalnymi Kacapami ... tu może być różnie ...

MJ
www.radius.info.pl

Żółw

#3
Jestem właścicielem LS8 na D- od ponad 4 lat. Wcześniej miałem 4 lata Jantara na SP
Poniżej parę refleksji na temat rejestracji SP- versus D-

- koszty przerejestrowania

D- darmowe, listownie, szybko. SP- przerejestrowanie z Szwajcarii - droga przez mękę. Koleś z ULC powiedział że mam nieważne świadectwo eksportowe. Kołomyja straszna. Niekompetencja i upierdliwość na maksa.

1:0 dla D-  a właściwe to z 3:0 czy 3: - 10 ;)

- koszty POT-a  ( na ,,D" 50E za niemieckiego POT-a  + 150E dla LBA)
W D- nie zapłaciłem ani Euro. A nawet jak trzeba zapłacić to wolę zapłacić i mieć spokój.
Wielu ludzi miało z tą bzdurą problemy kosmiczne w Polsce.
Każdy egzemplarz szybowca musi mieć ten bzdurny papier. Tylko że ULC robi z tego to co robi a LBA ma inne podejście.

2:0 dla D-

- koszty przeglądów (ARC)
Za LS-8 płaciłem od 90 do 200 Euro. Nigdy nie było problemu - poza pruferem, który robił sztuczne jaja bo sam nie miał prawa nadawać ARC. Pojechałem do drugiego - to wtedy było 90 bo wybrałem się do Niemiec.
Drożej niż w Polsce. Ale czy naprawdę? Patrz poniżej.

2:1 dla D-

- ubezpieczenie ( wychodzi, że taniej na SP  :) )

Tutaj racja. W Niemczech doliczają 19% VAT do ubezpiecznia

2:2 dla D-

- przyrządy ( mam wszystkie Winter-a)
- radio
- zaczepy


Zero problemów w D-. W Polsce oczywiście są jaja.
Jedno podstawowe. Instytucja "mechanika obsługi". Przegląd przed sezonem. Nie masz prawa tego zrobić. Czynności okresowe - nie.
W D- jako właściciel możesz sam obsługiwać swój szybowiec. Nie musisz płacić za wypisywanie papierów bo ktoś ma stempelek.
Ok 1-2 tyś PLN w kieszeni się zostaje.

3:2 dla D-

- łatwość  i ,,kultura" załatwiania spraw

Powyżej opisałem jeden przypadek - rejestracja szybowca z Szwajcarii. Traktowanie petenta przedmiotowo. Urzędnik dba o swój tyłek a nie o to aby załatwić sprawę.
Tutaj trzeba było wiceprezesa ULC aby uznał to świadectwo eksportowe (bo 30 dni upłynęło) po wielu kołomyjach. By the way na mojego rozpaczliwego maila do szwajcarskiego urzędu odesłali mi od ręki nowe świadectwo eksportowe - mimo że teoretycznie mogli powiedzieć - nie mamy szybowca tutaj, nie widzimy, nie możemy. Tak jak w Polsce z nami pogrywano.

Co roku w Polsce były jaja z nadawaniem klasy. No bo JAŚNIE PAN INSPEKTOR przyjeżdżał i po zrobieniu dwóch szybowców mówił że już się przepracował i tyle. To że jedziesz do Nitry i chcesz latać - kogo to?

Oczywiście do każdego papierka jak można było się przyczepić następował zong.

4:2 dla D-

- dalsza odsprzedaż
Zdecydowanie D- . Na D- lata cała Europa - z ww względów i łatwiej jest szybowiec sprzedać.
5:2 dla D-

- na ,,D" trzeba mieć osobę za Odrą jako ,,receiving agent"
- na ,,D" szybowiec nie powinien przebywać dłużej jak 6 miesięcy poza RFN


Mój szybowiec nie był od 2000 roku dłużej w Niemczech niż 1 dzień. Nie wiem skąd masz tą informację.
,,receiving agent" - być może chodzi Tobie o rejestrację na firmę - co jest bardziej kłopotliwe.
Nie mam ,,receiving agent".

Podsumowując jedynym przypadkiem kiedy rozważyłbym rejestrację na SP- to leasing i rejestracja na firmę.
Z jakiś względów prawie wszystkie szybowce kupowane teraz są rejestrowane na D-.
Niby trochę drożej ale jak weźmiesz pod uwagę "mechanika obsługi" to wychodzi kasowo to samo.
Potencjalne kłopoty z SP- możliwe - może się coś poprawiło - szczerze wątpię.

Zasadnicza różnica jest taka że niemieckiemu inspektorowi zależy abyś dostał klasę i załatwił formalności bo z tego żyje. Urzędnik ULC ma to w poważaniu a często lubi sobie poużywać i pokazać że ma władzę.
Pozdrawiam
Żółw

MG

Cześć Marek,
rok temu miałem ten sam dylemat. Kupiłem Jantara na D. Zastanawiałem się gdzie go zarejestrować i ostatecznie wyszło, że przepisałem go na SP. Przy próbie zmiany właściciela w rejestrze niemieckim poległem na programie obsługi technicznej, który powinien zostać zrobiony według wzorca niemieckiego. Niemiecki Kacap z którym się kontaktowałem nie gadał po angielsku i to przesądziło. Generalnie to odradzam robienie papierów samodzielnie bo jeśli nie jesteś hobbistą, który lubi zajmować się poznawaniem tajników przepisów to lepiej skorzystaj z usług ludzi, którzy mają to opanowane czyli Malara, Szefa Technicznego z Aeroklubu w przypadku znaków SP lub innej firmy zajmującej się serwisowaniem szybowców. Ponieważ mój szybowiec miał klasę na kolejny rok to procedura była w miarę prosta, choć było parę kroków:
- rezerwacja znaków SP
- pozwolenie radiowe w UKE
- wyrejestrowanie w LBA
- przemalowanie znaków na SP
- ubezpieczenie OC
- zarejestrowanie w ULC na znakach SP
- zmiana książki szybowca
- przygotowanie polskiego POT
- przepisanie niemieckiego ARC na nasze
Zajęło mi to jakieś 2 miesiące.
W kolejnym roku przy odnowieniu ARC było jeszcze sporo pracy przy przygotowaniu papierów wymaganych przez ULC, które nie były wymagane przez LBA ale duża ich część jest robiona raz, zatem w latach przyszłych będzie mniej zachodu.
Tyle uwag jeśli chodzi o moje doświadczenia ze ścieżkę polską.
Fajnie, że masz swojego patyka, a tak z ciekawości to co kupiłeś?


Szumi

Panowie,
WIELKIE DZIĘKI -  o taką dyskusje właśnie mi chodziło!
Po przeczytaniu Waszych cennych uwag podjąłem decyzję – Jantar SZD-41A (1400h,  700startów) w raca do ,,macierzy" na SP. Jutro wysyłam papiery na rezerwację znaków do ULC.

Pozdrawiam
Marek Szumigraj

Żółw

Znam przypadek rejestracji Jantar SZD-41A w Polsce. Miał płozę ogonową zamiast kółka.
Człowiek miał z tego powodu problemy - zmiana konstrukcyjna.

Życze powodzenia. Może podejście ULC się zmieniło.
Pozdrawiam
Żółw