Po skompletowaniu pełnego składu osobowego na pierwszą część naszego obozu, przyjmujemy zapisy na 2. turnus w dniach 2-11.11.13. Limit ten sam, 40 osób, decyduje wpłata wpisowego. Pogoda żaglowo-falowa będzie niemal pewna, jak zwykle.
Zgłoszenia można przesyłać pod adresem artois12@gazeta.pl, dzwonić pod nr 601301604, wpisowe 150 zł na rachunek Karkonoskiego Stowarzyszenia Szybowcowego, Jeżów Sudecki, ul Długa 61, 58-521 Jeżów Sudecki, nr. 33 2490 0005 0000 4500 8017 3776. Ceny hotelu, holi i innych usług wg cennika GSS Żar http://www.glidezar.com/. (http://www.glidezar.com/.) Rezerwacja spania indywidualnie przez uczestników.
Program szkolenia falowo-żaglowego będzie indywidualnie dopasowany do potrzeb każdego z uczestników, wieczorne wykłady a także rozrywki będą służyły wszystkim. Zapraszamy wszystkich, niezależnie od poziomu wyszkolenia, niepotrzebne są jakiekolwiek dopuszczenia z wyjątkiem tych uprawniających do lotu szybowcem.
Koordynator projektu ze strony KSS - Ryszard Bendkowski tel. 601301604.
Zapraszamy.
Mamy jeszcze 22 miejsca na 2. turnus.
Krzysztofa Urbańskiego proszę o kontakt: artois12@gazeta.pl
Widział kto Polska i Świat TVN24? Puchacz ze znakami KSS na tle Himalajów i wywiad z Sebastianem o jego wyprawie. Przyjeżdżajcie na Obóz GSS -KSS, aby odetchnąć atmosferą Żaru. Sławny Puchacz też tam będzie ;D
Rysiek.Pełny szacunek.Miałeś zorganizować obóz na Żarze ale zorganizowałeś dwa.Widzę ,że i drugi szybko się zapełnia.
"Słuszną linię trzyma nasza władza"Cytat z Barei(wytłumaczenie dla młodych)
Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z ubiegłego roku:
Obóz "Żar 2012" by Waldek Wingralek
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.341301859304391.1073741833.340166449417932&type=1&l=3ec83d2e1e (https://www.facebook.com/media/set/?set=a.341301859304391.1073741833.340166449417932&type=1&l=3ec83d2e1e)
lub
http://www.kssjezow.pl/pl/gallery/14/ (http://www.kssjezow.pl/pl/gallery/14/)
Otrzymałem kilka pytań w sprawie zwrotu wpisowego w razie rezygnacji.
Nie zamierzamy robić z tym problemu. Jeśli ktoś napisze na tydzień przed terminem, że chce się wycofać, dostanie zwrot.
Obozy współorganizowane przez KSS wraz z Aeroklubami i GSS przyciągają licznych pilotów, chcących rzetelnie uczyć się latania w różnych warunkach. Korzystamy z uprzejmości i zaangażowania wielu instruktorów i wykładowców, którym jesteśmy wszyscy - organizatorzy i obozowicze - wdzięczni. Dotychczas przeszkoliliśmy ok. 300 pilotów.
Zapraszamy na obydwa turnusy Obozu pilotów i instruktorów, także tych, którzy już nie latają, mających chęć przekazania swojego doświadczenia i wiedzy innym, aby sami zgłosili się ze swoim programem czy to wykładowym, czy szkoleniowym, który z chęcią wykorzystamy. Terminy: 19-27 października, oraz 2-11 listopada 2013.
Mamy jeszcze ostatnich 5-6miejsc dla pilotów chcących szkolić się na dwusterach, lub korzystać z szybowców GSS.
Z prawdziwym żalem muszę poinformować Was, że zamykamy listę zgłoszeń na II turnus Obozu.
Zapraszamy wszystkich na imprezy KSS w przyszłym roku tj. Obóz Przelotowy organizowany przez AZM Lubin wraz z KSS, Obóz szkoleniowy dla zawodników na zawodach Pohar Safari w Dvorze Kralove, na HOP w Hronovie, żagiel w Podhorzanach, starożytne latanie na Górze Szybowcowej w Jeżowie Sudeckim, falę i żagiel na Żarze, przelot 500 km na przełaj Polski z Mazur, Puchar Czterech Lotnisk KSS i w jeszcze inne miejsca, w których będzie działało Karkonoskie Stowarzyszenie Szybowcowe KSS. Dokładniejszy terminarz opracujemy w I kwartale 2014.
Zakończyliśmy I turnus Obozu, jeszcze tylko jutro dogrywka na fali.
Wysłałem wszystkim uczestnikom, którzy otrzymali już potwierdzenie uczestnictwa w II turnusie, listę. Jeśli ktoś takiej listy nie otrzyma, a miał potwierdzenie, lub był na liście rezerwowej, proszę o wiadomość na adres artois12@gazeta.pl.
Lista uczestników jest już, co z żalem muszę oznajmić, zamknięta, ze względu na pojemność lotniska na Żarze.
Nadal otwarta jest lista wykładowców i instruktorów, jeśliby ktoś doświadczony w górach chciał doszkolić innych. Chętnie będziemy widzieli takie zgłoszenia. Zapraszamy do współpracy z GSS i KSS.
Jutro zaczynamy II turnus Obozu ŻAR 2013 odprawą dla tych, którzy przyjadą, o godz. 21:00 w sali wykładowej hotelu GSS. W II turnusie uczestniczyć będzie 41 osób, w tym piloci z Danii i Włoch. Pogoda ma być nie taka śliczna jak na I turnusie, za to emocji nie zabraknie. Będzie mocno wiało i cały czas z południa http://www.windfinder.com/forecast/zar&wf_cmp=7#. (http://www.windfinder.com/forecast/zar&wf_cmp=7#.)
Witam.
Zgodnie z planem w dniu 2.11.2013 o godz 9.00 w sali odpraw przy dolnym hangarze nastapiło oficjalne powitanie uczestników II turnusu jesiennego obozu żaglowo-falowego zorganizowanego przez KSS-GSS Otwarcia dokonali ze strony KSS Marek J, Marek K, i GSS Bogdan B. oraz Leszek Ż. Po krótkiej części oficjalnej przystąpiliśmy do powtórki szkolenia w lotach na Żarze. Powtórki bo już wieczorem poprzedniego dnia Sebastian i ja przeprowadziliśmy takie szkolenie dla większości przybyłych uczestników. Miłym zaskoczeniem jest obecność nie tylko pilota z Danii ale także z Austrii i Kanady. Po przebrnięciu przez papierologię ustalono pierwszy plan lotów. Na szczęście pogoda dopisała i oprócz standartowego żagla trochę zafalowało. Cztery Puchacze i kilku solo na Magurce lub Żarze latały od świtu do zmierzchu. Jak zawsze i wszędzie pierwszy dzień jest traktowny jako rozruchowy. Cieszy to, że grupa bardzo szybko zintegrowała się. W niedzielę ze względu na słaby wiatr i przewidywane w popołudniowych godzinach przelotne opady deszczu, rozpoczęliśmy loty tradycyjnie na Puchaczach. Niestety żagiel był tak słaby, że tylko jeden Junior zdecydował się na start. Decyzja słuszna bo na Magurce latało pięć Puchaczy z doświadczonymi pilotami. Po południu zaczęły przechodzić fale deszczu dlatego postanowiliśmy przerwać starty. Dzień należy również uznać za udany. Na poniedziałek prognozowano wystąpienie fali nawet diamentowej ale to może opiszą Ci którzy polecieli. Ja niestety mogłem latać tylko w weekend.
Marek Korneć
Cześć
Napiszcie coś codziennie, bo choć nie mogę z Wami polatać to chętnie poczytam.
andrzej
(..)
Uuupss
Nie w tym wątku poszło ;-)
Na dzisiaj planowana była fala z żaglem i plan został wykonany. Od wczesnego ranka do zmroku trwały hole na Magurę, z której po uporczywej walce wiele szybowców dostało się na falę. Wiatr wg mojego przyrządu wiał z prędkością ok. 60 km/godz z kierunku 200-220, ale wejście z żagla na falę nie było zbyt oczywiste, ze względu na jej suchy charakter i brak widocznych rotorów. Nie wszystkim to się udało i wiele przeskoków nad Łodygowice kończyło się ekspresowym powrotem na Magurę, gdzie grupa szybowców walczyła na poziomie ok. 1000-1200m QNE. Kilku śmiałków przeskoczyło na Skrzyczne i ci dostali się na wysoką falę, czego efektem będzie kilka diamentów. Cztery Puchacze latały non stop z tymi pilotami, którzy robią uprawnienia żaglowe.
Dane statystyczne będą dostępne jutro. Wieczorem mieliśmy wykład Zbyszka Kunasa na temat przelotów falowych w Sudetach.
Jutro ma padać deszcz, zatem rano popatrzymy w niebo i postanowimy, co dalej.
Dzisiaj strzeliliśmy się na magurkę, dosyć silny żagiel, na którym bardzo szybko wykręciliśmy 1800 m i z prostej pod Skrzyczne, tam już kontakt z dobrą falą.
Było bardzo wysoko i z noszeniami średnimi na fali nawet do 3-4 m/s.
A mi sie pierwszego dnia, po niezamierzonym zwiedzeniu okolicy, udalo zaliczyc pole. Dzieki ekipie naziemnej za pomoc w odnalezieniu sie w sytuacji, a ekipie ratunkowej za blyskawiczna zwozke:)
Gratuluje poniedzialkowych osiagniec i nie ukrywam ze zazdroszcze :)
A które pole? Dołączam się co do zazdrości.
Marcin
Wczoraj tj. we wtorek nie lataliśmy, przechodził deszczowy front. Wieczorem wykład na temat ratownictwa i praktyczną naukę resuscytacji przeprowadził kapitan-ratownik z Państwowej Straży Pożarnej.
Dzisiaj pogoda będzie w kratkę, można spodziewać się przelotnych opadów, ale szybowce są w gotowości i jeśli tylko chmury się nieco podniosą, ruszą starty na żagiel.
Trochę statystyki z poniedziałku: wykonaliśmy 48 startów na żagiel i z żagla loty na falę. Latały 23 szybowce, które nalatały w sumie 108:14 godz. Wykonano 192 operacje lotnicze tj. starty i lądowania zarówno szybowców, jak też samolotów holujących. Wg niepotwierdzonych informacji 4 pilotów osiągnęło warunek przewyższenia 5 000 m na diament.
Na dzisiaj wieczorem zaplanowaliśmy wykład dr n.med. Anny Basińskiej-Szafrańskiej ordynatora z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, na temat postrzegania i jego wpływu na podejmowanie decyzji.
Widok z kamery powala... mokro i deszczowo a na trawie stoją 4 Puchacze i jednomiejscówka... Duch w narodzie nie ginie... Pokażcie mi choć jeden aeroklub, w którym takie rzeczy są możliwe, żeby nie powiedzieć że to standard ;-)
Cytat: R2 w Listopad 06, 2013, 09:19
Widok z kamery powala... mokro i deszczowo a na trawie stoją 4 Puchacze i jednomiejscówka... Duch w narodzie nie ginie... Pokażcie mi choć jeden aeroklub, w którym takie rzeczy są możliwe, żeby nie powiedzieć że to standard ;-)
Duch wzleciał, a wraz nim pierwsze Puchacze. Chmury nisko, ale nic to...
[załącznik usunięty przez administratora]
No co tam?
Nic nie piszecie?
Szybowce wystawione na start, a co w poprzednie dni?
W dniu zamykającym turnus pogoda nie pozwoliła na wzloty, ciągły opad od późnych godzin nocnych trwał nieprzerwanie przez całe przedpołudnie.
Wcześniej udało się polatać "z przytupem". Np. w piątek, zwłaszcza przed południem, można było bez większych problemów wyskoczyć ponad 5000 m, w sobotę noszenia nie były tak wielkie a po południu się rozpadało ale do mniej więcej 14:00 można się było utrzymać w powietrzu. Wczoraj nie wiało zbyt mocno ale około południa pojawiła się termika co o tej porze roku nie jest częste. Po południu zaś z powodzeniem można było utrzymać się na żaglu nad Żarem, tak więc loty trwały do zachodu słońca. W ciągu tygodnia najlepiej latało się w poniedziałek, potem było "w kratkę". Podsumowując, ilość operacji wykonanych na Żarze robi wrażenie.
Duże podziękowania dla trzech ekip:
1. Ekipa pierwsza to uczestnicy kursu, którzy bez zbędnego ociągania od rana wyhangarowywali sprzęt i aktywnie latali (mimo pewnych braków sprzętowych obyło się bez ofiar przy ustalaniu kolejek)
2. Ekipa druga to organizatorzy czyli KSS - zorganizowanie zupełnie bezinteresownie ogólnopolskiego (a właściwie europejskiego) obozu i to w dwóch turach wymagało dużo poświęcenia, samozaparcia i przede wszystkim chęci.
3. Ekipa trzecia i chyba najważniejsza to szeroko rozumiana ekipa GSS, zaczynając od pracowników, przez holowników i mechaników po instruktorów (w tym tych przyjezdnych tylko po to, żeby wspomóc imprezę). W obliczu wątku o potrzebach zmian w GSS, wzajemnych "kamyczków do ogródka" trzeba tłustym drukiem napisać że na Żarze lata się dużo i często
Dzięki za kilka naprawdę fajnych dni !
Druga odsłona obozu falowo - żaglowego przeszła do historii pewnie ktoś to podsumuje ja na szybko parę migawek:
http://www.garnek.pl/szybol/27151661 (http://www.garnek.pl/szybol/27151661)
http://www.garnek.pl/szybol/27151668/beskidy (http://www.garnek.pl/szybol/27151668/beskidy)
http://www.garnek.pl/szybol/27151737/listopad-2013r (http://www.garnek.pl/szybol/27151737/listopad-2013r)
http://www.garnek.pl/szybol/27151744/wysoko (http://www.garnek.pl/szybol/27151744/wysoko)
http://www.garnek.pl/szybol/27151779/beskidzkie-spotkania (http://www.garnek.pl/szybol/27151779/beskidzkie-spotkania)
Zbyszek
Pogoda nie rozpieszczała, ale dało się fajnie polatać. Czasami dopóki chmury nie przykryły szczytów...
(http://s4.ifotos.pl/mini/6kajpg_nawhhww.jpg) (http://ifotos.pl/zobacz/6kajpg_nawhhww.jpg/)
Czasami trochę wyżej...
(http://s6.ifotos.pl/mini/1kajpg_nawhhwh.jpg) (http://ifotos.pl/zobacz/1kajpg_nawhhwh.jpg/)
(http://s6.ifotos.pl/mini/2kajpg_nawhhwr.jpg) (http://ifotos.pl/zobacz/2kajpg_nawhhwr.jpg/)
(http://s6.ifotos.pl/mini/3kajpg_nawhhwx.jpg) (http://ifotos.pl/zobacz/3kajpg_nawhhwx.jpg/)
(http://s6.ifotos.pl/mini/4kajpg_nawhhwn.jpg) (http://ifotos.pl/zobacz/4kajpg_nawhhwn.jpg/)
A w niedzielę niespodzianka dla niekryjących radości pilotów płaskodennych - "termożagiel" i Cu pod którymi dało zapuścić się np. nad Żywiec :)
(http://s6.ifotos.pl/mini/5kajpg_nawhhwe.jpg) (http://ifotos.pl/zobacz/5kajpg_nawhhwe.jpg/)
Dla mnie osobiście najciekawszym dniem pod względem pogodowym była sobota. Pełne pokrycie na 900-800 m lub niżej, nosiło i w górach i w kotlinie - od Żywca po Bielsko, do którego można było dolecieć omijając przykryte chmurami schronisko na Magurce. Później, po zmianie kierunku wiatru żagiel na Jaworzynie i zachodnim stoku Żaru. Jakby tego było mało w pewnym momencie powstała luka w najniższym zachmurzeniu i pojawiło się zafalowanie nad jeziorem Międzybrodzkim. Zanim zaczęło na dobre lać po południu, było dobrych kilka godzin latania w warunkach, w których na nizinach nawet z domu bym nie wychodził ;)
Pozwolę się podłączyć pod podziękowania Bartka.
Pozdrawiam i do zobaczenia.