Ptak z Sakkary

Zaczęty przez CZECHU.KSS, Grudzień 15, 2014, 00:17

Poprzedni wątek - Następny wątek

CZECHU.KSS

Karkonoskie Stowarzyszenie Szybowcowe

Odwiedź nas-

henryk

#1
 http://www.flyingmachines.org/wnek.html

http://www.jamiiforums.com/tech-gadgets-and-science-forum/132137-the-man-who-invented-the-aeroplane.html

  http://www.homebuiltairplanes.com/forums/attachments/light-stuff-area/28503d1308651101-human-powered-biplane-project-pedalusion-zdj-cie148.jpg

-"cudze chwalicie....."  a w polowie XIX w. ciesla/rzezbiarz Jan Wnek z Odporyszowa wykonywal dlugie przeloty,nawet do 4 km!

=skrzydla z listew jesionowych,pokryte impregnowanym plotnem,sterowane
AERODYNAMICZNIE \podobnie jak wspolczesne skrzydla/spadochrony...\

-poniewaz nie udalo mi sie znalezc dokumentow tych wydarzen,probuje zbudowac
podonie latajace skrzydlo,by sie \i innych\ przekonac o realnosci takich dokonan=
cwierc wieku przed Lilientalem!

PS=bede wdzieczny za jakakolwiek dodatkowa informacje zrodlowa \gazeta,kalendarz, zdjecie...\


TWJ

Cytat: CZECHU.KSS w Grudzień 15, 2014, 00:17
http://nowaatlantyda.com/2010/04/26/ptak-z-sakkary/

Nie wykluczałbym, że jest to mały model i faktycznie mieli Egipcjanie szybowiec w normalnej skali. Zastanawiam mnie tylko jedno, jaką metodę startu mogli by używać.
Pozdrawiam
TWJ
____________________________________________
https://www.facebook.com/WolfTheAviator
https://www.youtube.com/WolfTheAviator

Tom

Jan Wnęk - coś jest na rzeczy... Ale ta jego odległość lotu 4 km w ślizgu...
- a "skakał" z wieży kościoła - to chyba lekko przesadzone jest.
Tom

przemek łośko

No właśnie, jeśli wieża kościoła miała 70 metrów, to doskonałość tego urządzenia mogłaby zawstydzić dzisiejszych konstruktorów ;)

Kapitalny wątek. Co do metody startu za faraonów, to obstawiam grawitacyjną. Żeby uzyć katapulty, należałoby założyć jakąś masę statku powietrznego, porównać z masą dających się wówczas wystrzelić pocisków i dokonac stosunkowo prostych obliczeń, zakładając jakąś minimalną prędkość przeciągnięcia.

"In an attempt to discover whether claims of aerodynamic properties of the Saqqara Bird were correct, Martin Gregorie, a builder and designer of free flight gliders, built a replica of the Saqqara Bird made of balsa wood. After testing this replica, Gregorie concluded: "the Saqqara Bird never flew. It is totally unstable without a tailplane...Even after a tailplane was fitted the glide performance was disappointing."[10] He added: "the Saqqara Bird was probably made as a child's toy or a weather vane."

i to:

"Aerodynamics expert Simon Sanderson tested a replica model in a wind tunnel without a tailplane and found that it produced "four times the glider's own weight in lift." In Liverpool University, Sanderson then subjected it with the data from wind tunnel and added a stabilizing tailplane to a flight simulator meant to replicate "the same trials as a modern fighter jet." In virtual air streams and conditions in Egypt, the Saqqara Bird actually flew quite well. "Over 2,000 years after the ancient Egyptians carved this mysterious bird, modern technology has proved beyond doubt that it could have flown."

Tyle angielska Wikipedia. Plus jeszcze o tym, że ogon ma spłaszczenie od góry, co nie wyklucza, iż Ptak z Sakkary miał ogon typu T.


CZECHU.KSS

Cytat: przemek łośko w Grudzień 15, 2014, 12:10
No właśnie, jeśli wieża kościoła miała 70 metrów, to doskonałość tego urządzenia mogłaby zawstydzić dzisiejszych konstruktorów ;)

Kapitalny wątek. Co do metody startu za faraonów, to obstawiam grawitacyjną. Żeby uzyć katapulty, należałoby założyć jakąś masę statku powietrznego, porównać z masą dających się wówczas wystrzelić pocisków i dokonac stosunkowo prostych obliczeń, zakładając jakąś minimalną prędkość przeciągnięcia.

"In an attempt to discover whether claims of aerodynamic properties of the Saqqara Bird were correct, Martin Gregorie, a builder and designer of free flight gliders, built a replica of the Saqqara Bird made of balsa wood. After testing this replica, Gregorie concluded: "the Saqqara Bird never flew. It is totally unstable without a tailplane...Even after a tailplane was fitted the glide performance was disappointing."[10] He added: "the Saqqara Bird was probably made as a child's toy or a weather vane."

i to:

"Aerodynamics expert Simon Sanderson tested a replica model in a wind tunnel without a tailplane and found that it produced "four times the glider's own weight in lift." In Liverpool University, Sanderson then subjected it with the data from wind tunnel and added a stabilizing tailplane to a flight simulator meant to replicate "the same trials as a modern fighter jet." In virtual air streams and conditions in Egypt, the Saqqara Bird actually flew quite well. "Over 2,000 years after the ancient Egyptians carved this mysterious bird, modern technology has proved beyond doubt that it could have flown."

Tyle angielska Wikipedia. Plus jeszcze o tym, że ogon ma spłaszczenie od góry, co nie wyklucza, iż Ptak z Sakkary miał ogon typu T.

Nie wiem czy spędziliście kiedyś kilka dni na pustyni, ja biwakowałem w Jordanii. Wiatr jest sprzymierzeńcem, na pustyni potrafi wiać wiatr z siłą powalania z nóg.

Metoda startu podobna do startu latawca ?
Karkonoskie Stowarzyszenie Szybowcowe

Odwiedź nas-

przemek łośko

No to masa jest kluczowa. Jeśli był latający statek, to jaką mógł mieć rozpiętość? Czy był w stanie zabrać osobę? Badacze piszą, że na artefakcie nie ma żadnych śladów po jakimkolwiek mocowaniu. Więc Ptak z Sakkary najprawdopodobniej nie latał na uwięzi.

henryk

Cytat: Tom w Grudzień 15, 2014, 11:20
Jan Wnęk - coś jest na rzeczy... Ale ta jego odległość lotu 4 km w ślizgu...
- a "skakał" z wieży kościoła - to chyba lekko przesadzone jest.
Tom

=skakal z deski w ostatnim oknie dzwonnicy\40m nad ziemia\,przelatywal nad "plebanskie pola"
\2km\ i wracal pod kosciol...

=na dzisiejszej lotni tak sie nie da !

J

#8
"=skakal z deski w ostatnim oknie dzwonnicy\40m nad ziemia\,przelatywal nad "plebanskie pola"
\2km\ i wracal pod kosciol..."

Przelot zamknięty .
Coś ta relacja grubymi nićmi szyta jest  ;D
Ale wystarczy posłuchać w knajpie "opowieści z pod chmurki" żeby wiedzieć że 2 km często znaczy 20m .
A czy ktoś opisał jak zszedł z tego świata  nasz kolega lotnik ? 
Co do próby udowadniania że to prawda ja bym był ostrożny , koszty mogę być zbyt duże .

henryk

#9
 -spadl po przeleceniu ok.500m \urwana uprzaz\,po kilku tygodniach zmarl...\1869r\
-latal w Zielone Swiatki w 66,67,68=zachowaly sie przekazy ustne,zapiski wraz z wieza splonely...
-ksiadz Morgenstern zabranial Mu lotow nad kosciolem.

http://www.bialykruk.com.pl/sklep/index.php?p18450,ikar-znad-dunajca-aleksander-minorski

http://www.avia.tarman.pl/index.html?grp=33&info=38

=koszty nieduze,ponizej 1000 PLN!
\na lotniach latalem od 74r.\

boruh

Panie Heniu myślę, że 1000 pln, to kwota którą mogę Panu oddać, jeśli Pana konstrukcji skrzydło dorówna osiągami konstrukcji pierwowzoru :)

Tylko nie chciałbym mieć pózniej kaca moralnego .......


Zgadzam się więc z Panem J , co nie zmienia faktu, że miło się czyta takie opowieści spod chmurki

ps.
Ksiądz dobrodziej, widać był równy chłop i życie jana leżało mu na sumieniu :)


Tom

Ten ptak z egiptu to mogłaby być zwykła zabawka-model. Sam takie puszczałem w podstawówce.
Jak każdy chyba. Mógł je wytwarzać lokalny sługa-rzemieślnik Faraona...
Ptaki - żywe - latały tam, jak wszędzie na Ziemi.  Raczej nikt nie myślał o skali - czyli budowie typu Lilienthal lotnia w tamtych czasach.
Pierwsze wzmianki - realne konstrukcyje szybowców 1:1 to chyba da Vinci dopiero. A Ikar i Dedal to mit.
Wnęk niewątpliwie coś "wydłubał". Raczej o sterowaniu nie miał pojęcia. Lilenthala też wiatr powykręcał, i wykręcił w końcu, że gibnął.
Tom

henryk


"Wnęk niewątpliwie coś "wydłubał". Raczej o sterowaniu nie miał pojęcia. Lilenthala też wiatr powykręcał, i wykręcił w końcu, że gibnął."

=z moich dociekan wynika,ze kilkokilometrowe loty Wneka mialy miejsce,
Jan byl bardzo utalentowanym obserwatorem i tworca=badal swe skrzydla
na "zurawiu" i manezu konnym...

=skrzydla z pewnoscia z profilem samostatecznym,mocowane do pasa,sterowane
skrecaniem koncowek skrzydel za pomoca linek umocowanych do kolan...

=Wnek badal ruchy powietrtza\noszenia\ za pomoca lekkich nasion...

slowem=Panszczyzniany Instytut Lotnictwa w Odporyszowie!

PS=tysiac zlotych juz dostalem od przypadkowego pasjonata z Muzeum Lotnictwa...

PS2=material na "moje" skrzydla wazy az 8 kg !

J

 Panie Heniu tylko proszę się przed próbami w locie  z nami pożegnać   :'(

boruh

Panie Henryku w takim razie przenzacze mój tysiąc na całkiem nieskromny wieniec.

Per aspera ad astra jak to mawiano  :'(