Realia i możliwości latania po kursie

Zaczęty przez mateusz_wwa, Czerwiec 03, 2013, 12:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

LukaszS

Cytat: mateusz_wwa w Czerwiec 04, 2013, 18:28
Podpowiedzcie jeszcze proszę z waszego doświadczenia jak się lata na sprzęcie klubowym - ile mniej/więcej czeka się swoją kolej do lotu? Chodzi o rząd wielkości - 30 minut, godzinę, dwie, pięć? Chcę to sobie poukładać w głowie i sprawdzić czy starczy mi cierpliwości. Czy faktycznie trzeba być o świcie i spędzić na lotnisku cały dzień?

Właśnie kończę szkolenie do licencji (35 godzin - nie myl z podstawówką). W moim przypadku wyszło to mniej więcej tak:
- 170 lotów
- średni czas lotu: 12 minut (w tym kilka lotów kilkugodzinych)
- 2 lata wykorzystywania możliwie każdej okazji do latania
- 15 godzin siedzenia na lotnisku na 1 godz. lotu
- ok. 360zł/godzinę lotu licząc wszystkie koszty (u mnie jest to głównie dojazd)

Główne przeszkody w moim przypadku to pogoda (pół roku zimy!), praca zawodowa i obowiązki rodzinne. Aeroklub przyjazny, do szybowców jednomiejscowych nie ma kolejki.

Przy normalnym lataniu będę bardzo zadowolony, jeśli uda mi się uzyskać wynik 1 godzina lotu na 5 godzin siedzenia na lotnisku. Lepiej już się chyba nie da.

Łukasz

scalaccio

Da się. Dziwne, ale naprawdę się da :)
Ostatnio: Wyjście na start: 12:45 (czekałem na 2-go chętnego do latania), hangarowanie ok. 16:10, wyjazd z lotniska 16:30
Czas lotu obu szybowców 2h15' i 2h16'
Pobyt na lotnisku ok 5h w tym  2h15' w powietrzu - ok. 50% (rekord).

2 dni temu: Przyjazd na lotnisko 10:00, wyjście na start 11:30, leżenie "bykiem" 2h (+ obsługa 2 startów Puchacza na termikę)
Start 13:35, lądowanie 16:30, hangarowanie, papierologia, zgranie lotu z logera, wyjazd - 17:30
7h30' w tym w powietrzu 2h55' - 38%, ale mogłem startować wcześniej, a nie leżeć pod skrzydłem i podziwiać pogodę...

Jak było wcześniej ?
Bywało oczekiwanie - na pogodę, na swoją kolej, na 100 tysięcy innych pierduł, które uniemożliwiały start, ale z drugiej strony nie żałuję dni spędzonych tylko na "wdychaniu lotniskowego powietrza". Chwile zwątpienia oczywiście były, ale teraz można się cieszyć z takich dni jak przytoczone na początku :)

LukaszS

Cytat: scalaccio w Czerwiec 14, 2013, 13:22
Da się. Dziwne, ale naprawdę się da :)

Miałem na myśli średnią wielodniową :) Ja też tak miałem w niedzielę: 10:00 wejście na lotnisko, 11:45 start, 15:45 lądowanie, 16:30 zejście z lotniska. Ale z drugiej strony były ostatnio takie dni, że posiedziałem na lotnisku prawie cały dzień w nadziei, że się na chwilę przejaśni a tak guzik wyszedł z latania. Z prognozy wynikało, że będzie albo była super termika, albo super burza. Tfu!

Najgorzej średnia wychodzi na podstawówce, a później już liniowo współczynnik czasu się poprawia.

scalaccio

Zgadza się. Jak będzie 1:5 będzie super.

kk

Zawsze można korzystać z imprez takich jak Wiosenny Obóz Przelotowy w Lubinie. Wstajesz rano, jesz śniadanie, szybowiec na grid, latasz nawet i 8h jak niektórzy w tym roku potrafili, hangarujesz sprzęt i lecisz na grilla. Zero czasu straconego na czekanie na holownika, na wyhangarowanie, na innych lotników do pomocy itd. W dni, w które pogoda nie pozwala latać masz różne wykłady i inne atrakcje. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to najbardziej efektywny sposób spędzania czasu na lataniu.

Pozdrawiam i zapraszam w przyszłym roku :)

Kuba
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---