Samochód do wózka i ściągania z pola

Zaczęty przez Żółw, Maj 11, 2014, 11:56

Poprzedni wątek - Następny wątek

Żółw

Cześć,
Chciałbym zmienić samochód. Nie chcę wydać więcej jak 70 tyś PLN.
Wolałbym aby masa całkowita nie przekraczała 2,5 tony aby via toll nie używać.
Chciałbym bez obawy wjechać w nim w pole. Napęd 4x4 ?
Co byście doradzili?
Pozdrawiam
Żółw

bajurski

#1
Czołem Żółwiu,

ja polecam to co mam sam, czyli Nissana Terrano II 2,7TD, wersja 3-drzwiowa, rocznik 2003.
Kupiłem autko w 2009r z przebiegiem 67.000km, teraz mam 220.000.
Problemy nie wystąpły jak na razie, poza wymianami części, które normalnie się zużywają.
Sprzęgło, skrzynia biegów, amortyzatory, wszystko oryginalne, jeszcze nie wymieniane.
Musiałem tylko powymieniać w zeszłym roku kilka elementów zawieszenia przedniego, które się zużyły.
W 2011 pociągnąłem dosyć pokaźnego campera (1450kg) do Chorwacji i poszło jak po maśle.
Samochód ma dołączany ręcznie napęd na cztery koła i reduktor w cięższy teren.
Przyczepę z szybowcem ciągnie się bardzo fajnie i ne ma obaw przed podmokłym polem.
Spalanie na drogach lokalnych to około 8,6 ltr/100km, z napędem 4x4 około litra więcej.
Możesz zobaczyć na Allegro jaka masa części zamiennych jest do tego samochodu.
No i cena...
Autko wozi mnie do pracy i jestem bardzo zadowolony z jego niezawodności i odporności na warunki atmosferyczne i techniczne na polskich drogach. W terenie jest bardzo fajny, ma bardzo duży prześwit.
Polecam Ci forum Nissana Terrano, tam dowiesz się wielu ciekawych spraw.
Odradzam Ci:
1. Wersję 5- drzwiową, bo jest o 0.5m dłuższa, cięższa i o wiele mniej manewrowa, co i w terenie i na co dzień ma znaczenie.
2. Wersję z silnikiem 3,0. Pali o 1l/100km mniej, ma parę koni więcej, ale w silniku lubi pęknąć wałek rozrządu.

Pozdrawiam,

Arek.

Maciek Z.

Skoda Felicja rocznik 1997 już Ci nie pasuje ? ;)

Bartek Neroj

Przy Twoim zaangazowaniu w latanie rzeczywiscie wydaje sie, ze waznym parametrem jest naped na wszystkie kola. Moze to byc taki Nissan jak Arka, moze byc tez pseudo-suv ( Tiguan, Kuga, Skoda yeti) albo kombi z napedem na 4 kola ( np. octavia, insignia, czy kazde subaru).
Jesli ma to byc jednoczesnie glowny samochod w domu, z uwagi na stan Emilki, rozwazalbym kombi - przez pierwsze dwa lata wycieczki z dzieckiem wymagaja duzo przestrzeni ladunkowej.
Osobiscie sugeruje Ci Octavie lub Subaru Legacy.
Z drugiej strony swojego DG przyciagnalem z Niemiec Fordem Kuga i jadac ok 100-110 km/h srednia na setke wyszla 7 litrow. Wogole Kuga to swietne auto, niezaleznie od tego co sie mowi o Fordach.
Bartek Neroj