Zgrupowanie KSS Jeżów w Słoweni

Zaczęty przez Marek J, Kwiecień 14, 2014, 13:33

Poprzedni wątek - Następny wątek

Marek J

Cześć.
W związku z wypadkami losowymi z wyjazdu na Słowenię zrezygnowało dwóch uczestników.
Pozostały zarezerwowane pokoje, więc jeżeli znajdą się chętni umiejący podjąć szybką decyzję o udziale w wyjeździe, to proszę o kontakt (na maila KSS lub priv)

Trening latania górskiego (Alpy).
Zgrupowanie pod egidą KSS, na lotnisku Slovenji Gradec, w terminie od 18.04 do 27.04.
Do dyspozycji dla uczestników będą dwa dwustery - Puchacz i DG500, oraz sprzęt własny uczestników. Udział bierze 22 osoby (zwolniły się dwa miejsca).
Instruktorzyć będą m.in Sebastian Kawa, Zbyszek Kunas.
W ostatni dzień impreza integracyjna z miejscowym aeroklubem.
Poza tym, uczestnicy projektu Himalaya Gliding Project podzielą się opowieściami i pokazami zdjęć i filmów z Himalajów 
Warunek uczestnictwa - minimum licencja pilota szybowcowego.
Pzdr
MkJ
---
Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Marek J

#1
https://www.facebook.com/KSSJEZOW/photos/pcb.481966808571228/481957348572174/?type=1&theater

Obrazki mówią same za siebie... lotnisko w Slovenji Gradcu jest naprawdę fantastyczne
Jeśli zaglądacie na nasze stronki, to wkrótce pojawi się tam trochę więcej widoczków z powietrza.
Dzisiaj po świątecznym śniadanku mieliśmy dzień wykładów - rano Sebastian opowiadał o Himalajach. Wszyscy chętnie korzystali z możliwości zadawania wielu szczegółowych pytań.
  Z kolei po południu Ales (szef sekcji szybowcowej a zawodowo kontroler lotów z Liubljany) zrobił wykład o podziale przestrzeni w Słowenii, która choć jest małym krajem, to wymaga znacznie więcej wiedzy od pilotów - co ciekawe, kontrolerzy są tu o wiele bardziej tolerancyjni. Wyobraźcie sobie że możliwe jest np latanie szybowcem w poprzek CTRów (oczywiście po uzgodnieniach z kontrolą lotów) Zapoznaliśmy się z atlasem lotnisk, lądowisk i pól alpejskich ... i na twarzach wielu osób pojawił się bardzo zdrowy i zrozumiały wyraz respektu do zaplanowanego rejonu lotów.
Jutro dzień turystyczny, a od wtorku mamy nadzieję na kolejne dni lotne.
Pzdr
MkJ
---
Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Marek J

W natłoku zdarzeń, zupełnie nie zauważyłem że wątek słoweńskiego wyjazdu pozostał bez zakończenia, co niniejszym naprawiam.

W obliczu fatalnych prognoz w ostatniej chwili z wyjazdu zrezygnowało kilku uczestników, ale ci którzy zdecydowali się pojechać chyba nie żałują.
Choćby dla tego jednego dnia, gdy Sebastian przeprowadził nas za rączkę wśród ośnieżonych grani, przy podstawach chmur skrywających skaliste szczyty - zdecydowanie warto było tam być.
Miny Słoweńców na widok grupy jantarów lecących na trzysetkę w Alpy, podczas gdy oni nawet nie wyciągają sprzętu - bezcenny.
Zdumiony głos kontrolera z Ljubljana Info, gdy usłyszał w radio prośbę o zgodę na wlot siedmiu szybowców w TMA (tak tak !! - w Słowenii szybowce w strefach kontrolowanych nie są niczym niezwykłym)  i przelot naszej eskadry wzdłuż alpejskich ścian, mimo że za oknem i na radarze widać jedynie zwartą warstwę zachmurzenia - niezapomniane :)

Przy tej okazji, chciałbym gorąco podziękować za to jak nasz Mistrz prowadzał całe stadko. Gdy trzeba było, przez dłuższy czas widzieliśmy Dianę lecącą z otwartymi hamulcami, często nawracającą lub wręcz nurkującą po pechowców którzy zawieruszyli się nisko w ogonku.

Z pewnym zakłopotaniem muszę przyznać, że do tej pory sądziłem że jestem optymistą w zakresie możliwości wykrzesania latania, z warunków jakie oferuje pogoda za oknem. Jednak tam gdzie mój optymizm się kończył, zaczynała się wiedza i intuicja Sebastiana. Po raz kolejny pokazał nam jak ważna jest determinacja w dążeniu do celu. To także była bardzo cenna lekcja z tego zgrupowania.
Za całą tą pracę , Sebastian, ogromne dzięki !

Nasz pobyt na bieżąco relacjonowany był na stronie www.sebastiankawa.pl
Ciekawą relację zamieścił także Mateusz na RazemZPtakami :
http://razemzptakami.blogspot.com/search/label/Alpy?updated-max=2014-04-26T00:20:00%2B02:00&max-results=20&start=3&by-date=false

Na tym samym blogu polecam również lekturę opisu zawodów w Prievidzy widzianych okiem debiutanta.
Nawiasem mówiąc bardzo dzielnie sobie radzącego - brawo Mateusz !
Pzdr
MkJ
---
Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Dzida

Marek bardzo trafnie opisał naszą wyprawę. Jeden dzień był super. Niestety pogoda nam nie bardzo dopisała i pozostał niedosyt. Może w przyszłym roku uda się znowu zorganizować wyprawę w lepszej pogodzie i wtedy ..... 8)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas    

PiotrC

#4
Zapomniałeś dodać o gościnności Słoweńców.Oddali nam do dyspozycji dwumiejscowy DG505 za darmo.Wykłady kontrolera ruchu lotniczego  z Lubliany.
Świetna osbługa startów łącznie z podczepianiem liny.Koszt holi przyzwoity.Posiłki bardzo obfite i tanie.
Oczywiście serdecznie zapraszają na kolejną wyprawę.Ostatnio padło tam w rejonie sporo przelotów 1000km.Kto wie.Rezerwujcie termin w przyszłym roku.
Następnym razem spokojnie może jechać wieksza grupa.
Mamy również zaproszenie do Livno w Serbii gdzie pogody szybowcowe czasami lepsze od afrykańskich,tanie piwo i pieczony baran wieczorem :).
https://www.facebook.com/groups/aeroklub.livno/?fref=ts.

Nie to żebym się znęcał nad tymi co niedotarli  ;)ale zapraszam na relację foto z wyjazdu.

https://www.flickr.com/photos/124425092@N05/sets/72157644550300716/
Pozdrawiam PiotrC
Aeroklub Nadwiślański

Dzida

No tak. To wszystko prawda, ceny i warunki pobytu naprawdę przyzwoite. Po policzeniu cena holu na 600m wyszła taniej niż na Żarze, nie uwzględniając nawet opłaty za nadzór. A i miny Słoweńców wieczorem po lotach bezcenne "my przy takiej pogodzie w tamtym rejonie nie latamy". Ale co się dziwić jak mieliśmy mistrza za przewodnika. 8)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE - Latajcie! Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas