Pierwsze loty

Zaczęty przez wojtysmarcin, Lipiec 04, 2015, 11:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

wojtysmarcin

Panie, Panowie, cześć! Mam pytanie, próbujemy z kumplem wybrać teraz szkole i rozpocząć latanie na szybowcach, jesteśmy z Poznania, czy Leszno jest naturalnym wyborem? Kolega naciska na Żar. Pytanie czy to logiczne biorąc pod uwage odległość? Czy ktoś ma doświadczenie z aeroklubem poznańskim? Dzwoniąc tam przemiła Pani stwierdziła, ze ona nic nie wie ;) czy mozna zrobic podstawy na Żarze, a pózniej kontynuować w Lesznie? Jak sie szkoły zaopatrują na takie miksy? Moze pytania dziwne, ale próbuje połączyć pragmatyczne Leszno z widokami na Żarze... Każda pomoc bedzie przydatna, z góry dzieki - Marcin.

J

  No cóż ja polecał bym Ostrów . Żar przepiękny ale lokalne potyczki niszczą to miejsce .
Po prywatyzacji aeroklubu poznańskiego kilka osób przeniosło się do nas ,co ułatwiło by wam sprawy logistyczne . Serdecznie zapraszamy do Ostrowa .

Mikołaj

#2
A ja polecam Leszno a w zasadzie Aeroklub Leszczyński (nie mylić z Centralną Szkołą Szybowcową).
Najbliżej, doskonały dojazd z Poznania (za 2-3 lata S5 zajmie to 30 min.)
Doskonała atmosfera, doświadczeni piloci i instruktorzy, mnóstwo sprzętu i co najważniejsze latamy cały sezon.
W tym roku już wyszkolona jedna podstawówka a jeszcze ok. 20 osób do szkolenia.
I telefon do Szefa Wyszkolenia 605225407

M.

trzesnk

Szczerze polecam Lisie Kąty. Atmosfera, parcie na latanie. Bory Tucholskie na pierwsze termiki kuszą od pierwszych lotów, żeby później, po szkoleniu do nich dolecieć...świetne. 6 lat temu zrobiłem tam z kolegami podstawówkę w trochę ponad tydzień.

Co do Żaru, to miejsce świetne ale lata się tam teraz wyraźnie mniej niż kiedyś, więc nie mogę polecić z czystym sumieniem.
A w odpowiedzi Pawłowi tylko skomentuję, że wycinanie lokalnych ludzi na Żarze, to nie lokalne potyczki, bo najazd przyszedł z AP.

Krzysiek.

andrzej


Mieszkam w Poznaniu, szkoliłem sie w Zielonej, przeniosłem sie do Aeroklubu Leszczyńskiego.
Znakomite miejsce do latania, swietnie skomunikowane z Poznaniem, dobra atmosfera w klubie, i lotnisko oraz obszar bardzo dobry termicznie.
Zapraszam
W razie pytań wyslij na priv , dam telefon , odpowiem podpowiem...
Absolutnie odradzam lotniska oddalone od miejca zamieszkania
andrzej

Moss

Kiedyś pewna dobra dusza poradziła mi, żeby robić szkolenie tam, gdzie się będzie chciało później latać. Poznasz ludzi, wsiąkniesz w ekipę... To jest hobby zespołowe ;)

wojtysmarcin

Panowie dziękuję za odpowiedzi, myślę, że skorzystam i przekonam się do lokalnego rozwiązania :) Panie Andrzeju pozwolę sobie napisać, przy czym chwilowo uciekam na urlop, nie chce "zniknąć z dyskusji" stąd po prostu odezwę się po powrocie. Jeszcze raz dziękuję, pozdrawiam, Marcin. 

Spacelord

Hehe, widzę, że nie tylko ja mam "problem" z Poznaniem ;]
Po teorii w aeroklubie Poznańskim trafiłem na podstawówkę do A.Częstochowskiego. Owszem, daleko.