hyde park

Zaczęty przez Karol Staryszak, Luty 26, 2018, 22:00

Poprzedni wątek - Następny wątek

Karol Staryszak

Cześć Olek,
powodzenia życzę, myślę że nie powinieneś mieć problemów jeśli dokumenty będą w porządku, niestety trzepanie dokumentów trwa nieporównywalnie dłużej niż oględziny szybowca i zapoznanie z tym jak robiłeś obsługę.

CRS jest to wpis do książki że wykonałeś obsługę. Najlepiej jak jest to formułka zgodna z PART M (już nie pamiętam gdzie się ona znajduje, chyba AMC). Ten CRS może się odnosić do karty zadaniowej gdzie w formie np. check listy wskazujesz jakie dokładnie czynności wykonałeś.

Sam CRS może wyglądać tak:

Poświadcza się, że z wyjątkiem jak podano inaczej, wymieniona ograniczona obsługa techniczna wykonana przez pilota-właściciela, została wykonana zgodnie z PART-M i w odniesieniu do tych prac statek powietrzny jest uznany jako zdatny do użytkowania.

Pytaj jeśli potrzebujesz więcej info, daj znać jak będziesz miał problemy :). Szczególnie sprawdź czy wykonywane przez ciebie czynności nie wychodzą poza ograniczoną obsługę pilota-właściciela. O tym więcej w wątku ARC. I dokładnie przeczytaj AMC do obsługi PW.

Pozdrawiam,
Karol.
Jeśli czegoś nie mogę naprawić, to znaczy że nie jest to zepsute... - Alf.

Olek

Cześć,

Dzięki za informację !

Wizyta inspektora już niedługo, napiszę Ci jak mi poszło.

Pozdrawiam !
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

Olek

Witam,

Mam jeszcze jedną prośbę, czy ma ktoś z Was w wersji elektronicznej,  tabelkę odchyłek  lub wykres dewiacji busoli ?
Chyba najlepsza była by tabelka, do której mógł bym wpisać swoje wskazania po przeprowadzeniu kompensacji i wydrukować to.
W szybowcach niemieckich widziałem takie tabelki, nawet niektóre busole mają specjalne miejsca, żeby taką karteczkę wsunąć.

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam !
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

Olek

Sprawa już nieaktualna, zrobiłem w Wordzie na wzór niemieckich.
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

Olek

Witam.

Dziś był ten dzień, i.... ARC przedłużone :-)
Pan Inspektor był bardzo miły, cała procedura przebiegała w dobrej i przyjaznej atmosferze.
Na wstępie zostałem nawet pochwalony za prawidłowe przygotowanie dokumentów :-)
Bardzo konkretna i merytoryczna rozmowa, przeszliśmy gładko punkt po punkcie całą procedurę, nie było żadnych zastrzeżeń.

Reasumując:

Po pierwsze:
Bardzo dziękuję Karolowi za inspirację, bo bez Jego inicjatywy, pewnie dalej był bym zakładnikiem Certyfikowanych Zakładów Obsługowych, ze wszystkimi tego skutkami, a finansowymi w szczególności ;-)

Po drugie:
Wszystkim właścicielom prywatnych szybowców  polecam tę właśnie drogę, pod warunkiem, że mają odpowiednią wiedzę, umiejętności i warunki, aby te czynności obsługowe wykonywać samodzielnie.

Po trzecie:
Uważam za całkowicie bezsensowne rejestrowanie szybowców na Niemieckie znaki, przez Polskich właścicieli.
Na podstawie  własnego doświadczenia, mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że ULC w chwili obecnej ma całkiem  "przyjazną twarz", nie wspominając nawet o kosztach, cała ta sprawa kosztowała mnie niecałe 100,-zł !!!

Pozdrawiam !

Olek
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

Dino

Cytat: Olek w Listopad 29, 2018, 15:29
Po drugie:
Wszystkim właścicielom prywatnych szybowców  polecam tę właśnie drogę, pod warunkiem, że mają odpowiednią wiedzę, umiejętności i warunki, aby te czynności obsługowe wykonywać samodzielnie.
I tu pojawia się pytanie, ilu właścicieli posiada odpowiednią wiedzę, umiejętności i warunki, aby te czynności obsługowe wykonywać samodzielnie.
Tu jest clou programu... Znam wielu właścicieli, którzy zdają sobie sprawę ze swoich umiejętności (a raczej ich braku) i powierzają prace fachowcom.
Ale tez jest kilku, którzy  "wiedza lepiej"... takie Janusze szybownictwa. Tych się boje, tak samo jak tego, ze kacap nie wyłapie ich kardynalnych błędów.
Nawet będąc mechanikiem, z odpowiednia wiedza i umiejętnościami, pewne rzeczy obsługowe zlecam,  bo po prostu nie mam warunków.
I nie będę żałował paru stówek Gniewkowi czy Malarowi, bo choc umiem cos zrobić, to nie mam czasu albo/i miejsca...
Cytat: Olek w Listopad 29, 2018, 15:29
Po trzecie:
Uważam za całkowicie bezsensowne rejestrowanie szybowców na Niemieckie znaki, przez Polskich właścicieli.
Na podstawie  własnego doświadczenia, mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że ULC w chwili obecnej ma całkiem  "przyjazną twarz", nie wspominając nawet o kosztach, cała ta sprawa kosztowała mnie niecałe 100,-zł !!!
Pierwsze koty za ploty. Albo trafiłeś na inspektora, który zna się na rzeczy, albo na takiego, który nie miał pojęcia co robi, wiec nie robił problemow, bo dostali bure po przygodach Karola.
Doświadczenia nabierzesz po ok. 5 razie. Teraz to się kwalifikuje pod przypadek.
Nie mam nic przeciwko polskiemu nadzorowi, ale jakoś mi się tam nie spieszy.
Od 1999 roku mam takie zdanie, uprzedzając pytania. Po nadaniu klasy, 2 uczniów-pilotów odkryło pękniętą dźwignię od hamulców w pierwszej kabinie Bociana. Po oblocie. Po przystawieniu pieczątki. Przed samodzielnym lotem ucznia... 
Nie to, żeby Prüferzy nie robili błędów,  ale skala jakby mniejsza.

Gratuluje pierwszej nadanej klasy i bezpiecznego latania!

pozdr
Dino

Olek

Dzięki za Twoją opinię i uwagi.
Rzeczywiście trafiłem na dobrego Inspektora, który nie był nastawiony na wyszukiwanie problemów, tylko rzetelnie i profesjonalnie robił swoja robotę.
Co do czynności obsługowych, to w Aeroklubie mamy doświadczonych mechaników z uprawnieniami do obsługi mojego szybowca. Zawsze mam się do kogo zwrócić z pytaniem lub poprosić  o pomoc w razie jakichkolwiek wątpliwości :-)

Pozdrawiam !
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

madaa

Cześć, pytanie do Olka. Nie wystawiałeś żadnego CRS, tylko wpis w książce. ?

pozdrawiam
RP

Olek

Cześć,

Żadnego CRS, tylko wpis w książce.
W zeszłym miesiącu jako pilot właściciel przedłużyłem ARC po raz kolejny , poszło gładko ;-)
Łączne roczne  koszty tej całej operacji, niecałe 100,-zł :-)

Pozdrawiam !

Olek
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

madaa

Dzieki, u mnie to będzie pierwszy samodzielny przegląd. :)
pozdrawiam.

Łukasz K.

Gwoli ścisłości: wpis w książce czy też CRS w formie wydrukowanej i podpisanej to to samo - czyli poświadczenie wykonania obsługi technicznej. Forma wydrukowana umożliwia/ułatwia szczegółowy opis wykonanych prac wraz z odniesieniem do materiałów źródłowych.
Ja dotychczas robiłem krótki wpis w książce (inspekcja np. 100h/1rok) z odniesieniem do numeru CRS w którym dokładnie opisano zakres prac, użyte części, wykorzystane instrukcje biuletyny itp.

Olek

Racja, bardzo cenna uwaga !
Rzeczywiście taki dokładny opis wykonanych czynności warto sporządzić, zwłaszcza jeżeli w trakcie przeglądu wyniknie konieczność wykonania czegoś, co wykracza poza zakres uprawnień pilota - właściciela.

Np. jeżeli w trakcie przeglądu okaże się, że trzeba wykonać regulację siły zamykania hamulców aerodynamicznych, może taką czynność wykonać licencjonowany mechanik i poświadczyć swoim podpisem i pieczątką w tym właśnie dokumencie.

Podczas ostatniego przeglądu Inspektor powiedział mi, że jest taka  możliwość aby mechanik miał uprawnienia do samodzielnego przedłużania ARC, powtarzam MECHANIK, nie Certyfikowany Zakład Obsługowy.
Należy wystąpić do ULC aby takie uprawnienia uzyskać, podobno jednak niewielu mechaników z tej możliwości korzysta. Może wymagania są wysokie ? Nie wiem, szczegółów nie znam.

Pozdrawiam !
Olek
Aeroklub Jeleniogórski

Łukasz K.

Taka możliwość dla mechaników dla statków ELA1 istnieje już od dawna i nawet wymagania nie są jakieś z kosmosu. Tylko przypomnij ile płaciłeś za ARC w swoim przypadku?? :) Ile trzeba by takich przeglądów zrobić aby komuś się opłacało w to bawić? Jak jest to połączone z naprawami, przeglądami to ma to większy sens, natomiast samodzielna działalność mechanika obsługi jako personelu ARC wg mnie mija się z sensem (finansowym).
P.S. Solidnie prowadzona dokumentacja obsługowa podnosi wartość szybowca. Nie zapominajcie też o tym :)

stealth

Cytat: Olek w Grudzień 04, 2019, 17:59

W zeszłym miesiącu jako pilot właściciel przedłużyłem ARC po raz kolejny , poszło gładko ;-)

Pozdrawiam !

Olek

Olek a tak z ciekawości na jakiej podstawie, jako pilot-włściciel przedłużyłeś ARC?
Pozdrawiam,
paweł

Olek

Dobrze wiesz o co chodzi ;-)
Może użyłem niewłaściwych słów, oczywiście ARC przedłużył mi Inspektor ULC.
Miałem na myśli to, że załatwiłem sobie to wszystko sam, bez konieczności oddawania szybowca do Certyfikowanego Zakładu Obsługowego.

Pozdrawiam !

Olek
Olek
Aeroklub Jeleniogórski