Medialność 2

Zaczęty przez Tomasz K, Październik 05, 2013, 10:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

Tomasz K

Lotnictwo niegdyś fascynowało. Wylądowanie szybowca w terenie przygodnym i przylot samolotu holującego było wydarzeniem jakie mieszkańcy okolicy wspominali przez lata.
Teraz latanie spowszechniało a z radia i TV programy o lotnictwie wyparła komercja. Natomiast pogoń za sensacją i granie na atawizmach lokuje natychmiast  w głównych  dziennikach informację o wypadkach.Udaje się jednak czasem przebić  przez tę  merkantylną barierkę z interesującą informacją, lub obrazem.
Hasło Himalaje sprawiło, że na Żarze bywało po kilka kamer i mikrofonów dziennie. Dziś / 5. października o godz. 16.00 naszego czasu/  program dla naszych rodaków za granicami funduje TVP Polonia w programie Kulturalni.

Także ludzi nie związanych z lotnictwem można zainteresować lataniem. Przykładem reakcja zespołu Bitcoin

http://bitcoinmagazine.com/7381/sebastian-kawa-and-his-bitcoin-funded-mt-everest-flight/

Wiki

Wiki

slawek.piela

Tomaszu,

Śmiem się ni zgodzić. Na ostatnie 3 loty były dwa pola.
I w obu przypakach zainteresowanie w okolicy było. Może tłumy nie waliły ale ci co widzieli podchodzili i robili zdjęcia, Słowak zapytał nawet czy nam czego nie trzeba.

Szybowce spadajace z nieba jeszcze tak nie spowszedniały, żeby widłami gonili.

S

paranoix

Może fajną opcją było by śledzenie zawodów na żywo w internecie?
Przykład zawodów z innej trochę beczki jest tutaj:
http://orientrack.pl/event/view/mordownik13
Trzeba nacisnąć na górze zielony przycisk 'play'

System jest prosty, działa na zasadzie GSM-GPS.
Zabiera się urządzenie 80g i dowolny obiekt można śledzić na żywo przez ok 5h.
Do tego po zawodach można zrobić powtórkę.

Janek


Andrzej Czop

Przykład wizualizacji zawodów - jest to realne do wykonania - może test w Nitrze albo Previdzy?
Condor Simulator Flight Radar

Wojtuś

Wizualizacji trackingu jest na pęczki i od strony technologii nie to wielki wyczyn. Problemem jest metoda przesyłania sygnału z szybowca na ziemię. Tracking oparty na GSM w naszym kraju się nie sprawdza: potknęło się już na tym wiele osób, pewnie potkną się następne niedowiarki. Póki co jedyne działające systemy pracują z użyciem telefonii satelitarnej, która jest bardzo droga.

Pozostałe metody sprawiają duże wątpliwości prawne albo są na etapie papierowej koncepcji.

Andrzej Czop

Zasięg nie jest problemem:
http://zasieg-orange.wp.pl/?ticaid=1117d7
Testuję livetraking już jakiś czas i do wys. 2,5 km sporadycznie urywa się transmisja w komórkach.  Jak to działa na żywo można śledzić tu w lotne weekendy:
https://www.skylines-project.org/tracking/1007/
Ale jest jeszcze lepsza technologia w zupełności wystarczająca - CDMA. Zasięg do 30...40 km, a nadajniki średnio co 15 km. W rejonie 30 km od Żaru jest ich w sumie 7. Można wziąć usługę na próbę: http://www.orange.pl/kid,4002009262,id,4002041646,title,Orange-Freedom-Pro-na-probe-,article.html
FLARM też był testowany i działa - problemem jest gęstość anten, ale to też jest do pokonania.

Norbert

W GSMie, na wiedzę którą posiadam nie jest problem zasięgu zadajnika, tylko to, że jako użytkownik jesteśmy wysoko, i jeden telefon ma dostęp do wielu nadajników jednocześnie.

Z latania, jakoś mi się wydaje, że telefon działa dobrze do 600m, powyżej zawsze miałem spore kłopoty czy z nawiązaniem połączenia czy transmisją danych. Aczkolwiek ostatnio korzystając z sieci LTE byłem miło zaskoczony, że powyżej 1 km nadal dobrze działało.

Mapki Orange i tak dalej nie możemy brać pod uwagę, i zgadzam się, że profesjonalny tracking nie może bazować na GSM-ie - po prostu to nie działa jeszcze jak trzeba.
Pozdrawiam
----------------
Gliding is so freaking fun https://www.youtube.com/watch?v=9oSUrZ8KGJk

Tomasz K

Po wczorajszej ulewie jeszcze wokół  mgły i chmury snujące się po zboczach , ale już o 8.40 zjawiła się na Żarze ekipa TVP Info z zamiarem latania.
Niestety nawet  wrony kryją  się jeszcze gdzieś wśród gałęzi. Drugie wejście "na żywo" TVP Info o 9.40.

Bartek Neroj

Fajne, krótkie ale treściwe "wejście". Dobrze, ze Sebastian przemawia prostym językiem, zrozumiałym dla przeciętnego telewidza a nie prowadzi "wykładów naukowych" - dzięki temu wypowiedź nie jest nudna i może przykuć uwagę nawet nie entuzjasty.
Przy okazji sprawdziłem, że moja przyczepa stoi tam, gdzie ją zostawiłem ;-)
Bartek Neroj