Kominoszek - kamera termowizyjna dla szybownika

Zaczęty przez pigzok, Luty 28, 2013, 21:57

Poprzedni wątek - Następny wątek

pigzok

Drodzy forumowicze, czytając podręcznik pilota szybowcowego z 1967 natknąłem się na wzmiankę o "kominoszku", czyli urządzeniu do lokalizacji kominów na podstawie badania rozkładu temperatur powietrza. (swoją drogą jakie to genialne w swojej prostocie!) Autor stwierdził, że to pieśń przyszłości póki co. 

Jako człowiek z odległej przyszłości zapytuję: ktokolwiek widział, ktokolwiek wie o czymś takim?

Bartek Neroj

Dobre kamery termiwizyjne maja czulosc na poziomie 0.01 st C wiec moze by cos pokazaly ale kosztuja od 10 tys euro.
Trzeba by poprosic jakiegos fachowca od certyfikatow energetycznych zeby dal popatrzec!
Bartek Neroj

pigzok

zgodnie z tym co przeczytałem - różnice w temperaturze mogą dochodzić do kilku stopni 'C. Nawet jeśli to przeszacowanie widać, że tak drogie zabawki nie będą potrzebne ;)

green

A może polatamy na Condorze z opcją H, a damy sobie spokój z lataniem w realu ... :D

Marcin
MJ
www.radius.info.pl

pigzok

Jak jesteś takim wrogiem technologii, to było sobie wyjścia USB w standartce nie robić ;)

Podtrzymuję pytanie - ktokolwiek słyszał o urządzeniu jak w tytule?

Andrzej Woo

U nas w sekcji równiez szukali podobnych rowiązań w celu zbudowania mapy termicznej terenu. O dostęp do gotowych map/zdjęć w podczerwieni raczej bedzie trudno ale... za 150 usd można kupić sprzęt http://techprezz.com/2011/04/magpix-ir-101-midnightshot-infrared-night-vision-digital-camera-for-150/ robiący takie zdjęcia: https://lh5.googleusercontent.com/-lv6yRFVQKKY/TLi7k2R1z1I/AAAAAAAAEAE/VCnVPqb0_og/s1014/stonecreek_cndvi_100802.jpg

pozdrófka...
Andrzej Woo

horacy

u nas pewien kolega w ramach pracy dyplomowej próbował skonstruować takie urządzenie i zamontować na końcu skrzydła właśnie w tym celu ale nic z tego nie wyszło

jantar15

Na początku lat 80-tych we Wrocławiu ostał zrobiony prototyp  urządzenia oparty na trzech termoparach umieszczonych na ogonie i końcówkach skrzydeł. Nosił roboczą nazwę "Kominoszuk". Całość zamontowano do eksperymentu na szybowcu Foka-4c . Wskażnikami , były mikroamperomierze. Podczas próbnych lotów okazało się ,że całośc jest za czuła, bo wskazówki wskaźników latały od końca do dońca skali . Po zmierzeniu różnicy temperatur pomiędzy końcówkami skrzydeł okazało sie ,że dochodziły one do ok 1,5 st C , co stanowi dużą wartość. Z uwagi na brak małych wskaźników oraz inne problemy projekt zarzucono. Tyle pamiętam z tamtych czasów,  pisałem już o tym kiedyś na forum  :).

pozdrawiam
SP