Bateria do zasilania lusterka

Zaczęty przez kebapf, Marzec 06, 2013, 21:39

Poprzedni wątek - Następny wątek

green

#15
Tadek, ZK napisał, żeby podłączyć przez diodę - zejdzie Ci 0,6 V. A jak chcesz więcej to daj dwie diody szeregowo i będziesz miał na wyjściu 4,8 V. Choć ja bym dał jedną, bo 5,4 V nie powinno zaszkodzić, mimo wszystko urządzenia mają jakąś tolerancję, większość nowoczesnych urządzeń ma uP zasilane z 3,3 V, tak żeby poprawnie pracować z baterii 3,7 V.

Możesz testować chińskie wyroby za 3 $, jak wydasz już 30 $ to  po prostu kupisz sprawdzony moduł (robiony w Polsce) za 40 - 50 zł i nie będziesz miał problemu. Policz sobie sprawność reduktorów liniowych i impulsowych, zobaczysz ile energii w reduktorze liniowym odprowadzisz do atmosfery w postaci ciepła.

A swoją drogą fabryczna ładowarka od Mio 360 siała jak głupia ...

Dodatkowo wszystkim polecam stosowanie rdzeni ferrytowych zakładanych na przewody, tak żeby zablokować wszelkie w.cz. plątające się po okablowaniu, min. to które potrafi wygenerować LCD z nawi, a które to potem pięknie promieniuje po szybowcu poprzez kabel zasilający.

Co do podłączenia dwóch aku 6 V szeregowo i braniu prądu (dość dużego, bo z 1 A) z jednego z nich to uważam, że to mało fortunne rozwiązanie, bo finalnie dostaniemy pakiet 12 V składający się z dwóch ogniw 6 V, ale o zdecydowanie różnych poziomach naładowania. Finalnie po pewnym czasie możemy mieć w szeregu dwa ogniwa o znacznie różniącej się rezystancji wewnętrznej.
MJ
www.radius.info.pl

Tadek

kupisz sprawdzony moduł (robiony w Polsce) za 40 - 50 zł i nie będziesz miał problemu.
Jakoś nie do końca wierzę w wyższość polskiej cyny lutowniczej, bo przecież w Polsce też lutuje się te same, chińskie  podzespoły. Zapewne można "chińczyka" ulepszyć dodając mu jakiś kondensator, cewkę, lub wspomniany przez kolegę rdzeń ferrytowy na przewodach, co jest chyba tu uwagą najcenniejszą. W przedwzmacniaczu RS-ki są kondensatory przelotowe - można to gdzieś tu zastosować ?

Policz sobie sprawność reduktorów liniowych i impulsowych, zobaczysz ile energii w reduktorze liniowym odprowadzisz do atmosfery w postaci ciepła.
Policzyłem i dlatego zamówiłem u "Chińczyka" pięć różnych płytek, ale wszystkie impulsowe, z deklarowaną sprawnością 85-90%.
Pomysł Borucha, aby siejącą przetwornicę przesunąć w kierunku anteny, jest zastanawiający.

Tadek


boruh

Tadek wskaż gdzie uzyłem słowa antena :)

pozdrawiam

Dino

Cytat: boruh w Marzec 08, 2013, 22:57

z moich doswiadczen wynika że sieje lusterko, przetwornice (jaka by nie była ) zawsze możesz wrzucić gdzieś za plecy z dala od radia

Niestety potwierdzam.
I to nawet nie chodzi o jakieś biedronkowe nawigacje, tylko "markowe" hp.
A jak jeszcze instalacja Icoma jako radia pokładowego w Piracie przypomina
pajęczynę wykonaną przez pająka po LSD...
to potem koledzy się na mnie obrażają, że nie podpowiedziałem, gdzie komin...

pozdr
Dino

Andrzej Woo

Tadziu, w osobnym wątku pt. "Kabelek do lusterka" podałem namiar na kabelek robiony przeze mnie który NA PEWNO nic nie sieje, a przy okazji masz załatwioną transmisję lusterko-logger. Korzystaj z doświadczeń innych.

ZK

#20
"A jak jeszcze instalacja Icoma jako radia pokładowego w Piracie przypomina
pajęczynę wykonaną przez pająka po LSD...
to potem koledzy się na mnie obrażają, że nie podpowiedziałem, gdzie komin..."

pozdr
Dino
[/quote]


Montaż ręczniaka jako radyjka pokładowego ma właśnie znamiona zakupów w sieciach typu OBI czy Castorama.Dostosować realia do nowych warunków gdzie cena determinuje wszystko inne.A na Piraciku ucz się wyszukiwać i wykorzystywać kominy jak najlepiej przyjdzie moment że będziesz mógł podpowiedziec już na czymś lepszym....



    ZK

Tadek

Uważam, że w każdym szybowcu klubowym (i w moich) powinny być zainstalowane gniazdka do podłączenia kabelka zasilającego 5V USB, bo latanie z lusterkiem (choćby z telefonem mającym androida/XC Soar) to powinien już być bezwzględny wymóg. Bez tego koledzy ciągle będą się wpieprzać w strefy, a oczywiści żaden o tym nie zamelduje. Dobrze to wiem, ale nie napiszę, skąd to wiem :)   Precyzyjne nawigowanie według mapy, obok strefy,  z kilku kilometrów jest abstrakcją.
Szukam wiec taniego rozwiązania, które za kilka dolarów pozwoli zabudować takie instalacje w kilkunastu szybowcach. Kupiłem już na Allegro ferrytowe filtry do zakładania na kabelki zasilające, po 2,5zł/zł., przetwornice schowam do metalowych pudełek.  Mam cztery różne lusterka, zamówiłem pięć różnych zasilaczy impulsowych i jak widać wyżej załatwiłem już niestrachliwego pilota do testów :)
Może jakaś techniczna rada, jak wykrywać to "sianie" oscyloskopem elektronicznym?
Jakaś cewka, jako sonda - detektor "siania" ? Czymś takim warto by "obwąchać" każdą nową instalację.
Tadek

boruh

tadek radio  na minimalny squelsh i sprawdzac czy sieje
czytaj czy zaczyna szumieć (taka moja robocza teoria )

ZK

Cytat: Tadek w Marzec 10, 2013, 13:28
Uważam, że w każdym szybowcu klubowym (i w moich) powinny być zainstalowane gniazdka do podłączenia kabelka zasilającego 5V USB, bo latanie z lusterkiem (choćby z telefonem mającym androida/XC Soar) to powinien już być bezwzględny wymóg. Bez tego koledzy ciągle będą się wpieprzać w strefy, a oczywiści żaden o tym nie zamelduje. Dobrze to wiem, ale nie napiszę, skąd to wiem :)   Precyzyjne nawigowanie według mapy, obok strefy,  z kilku kilometrów jest abstrakcją.
Szukam wiec taniego rozwiązania, które za kilka dolarów pozwoli zabudować takie instalacje w kilkunastu szybowcach. Kupiłem już na Allegro ferrytowe filtry do zakładania na kabelki zasilające, po 2,5zł/zł., przetwornice schowam do metalowych pudełek.  Mam cztery różne lusterka, zamówiłem pięć różnych zasilaczy impulsowych i jak widać wyżej załatwiłem już niestrachliwego pilota do testów :)
Może jakaś techniczna rada, jak wykrywać to "sianie" oscyloskopem elektronicznym?
Jakaś cewka, jako sonda - detektor "siania" ? Czymś takim warto by "obwąchać" każdą nową instalację.
Tadek


  Tadek fajnie się to czyta przynajmniej mi się humor poprawił.Do kilku się odniosę :
nawigowanie wg mapy jest możliwe i stosowane i nie z tolerancją jak to piszesz kilku km. tylko liczonej w setki metrów wg.tego latają na zawodach rajdowo - nawigacyjnych gdzie jeszcze dochodzi regularność to że tobie się nie chce lub nie umiesz to inna sprawa.Już czuje się pilotem drugiej kategorii może nawet trzeciej bo nie mam telefonu z androidem(to czymś grozi?).Co do ferytów kupowanych na allegro możesz je sobie kupić na kilogramy i porobić ulubienicą korale bo zakładanie bezmyśne bez znajomości charakterysyk ferytów tam użytych spowoduje tylko wzrost masy przewodu.Współczesne zasilacze ipulsowe to nie lada wyzwanie dla konstruktorów i niestety założenie ferytu na przewód to trochę mało. Z wsadzeniem tego do metalowych pudełek się zgadzam szkody to nie przyniesie a może trochę zmiejszyć emisję szczątkową lub w najgorszym przypadku zakryć chińszczyznę przed wzrokiem ciekawych...   .Oscyloskopy sobie daruj natomiast analizatory takie jak te marzenie .... 


The Rohde & Schwarz FSVR real-time spectrum analyzer


Tadziu pomierzę ci wszystko  :) by móc na takim cudeńku popracować.Czy przewidujesz dla śmiałka testującego te cuda techniki jakiś strój ochronny bo wiadomo że fale wyższych częstotliwości mają trochę niekorzystny wpływ na organizm :) .I zgadzam się do testów czego to się nie robi dla nauki ;)



   ZK



Andrzej Woo

Pojechałeś po bandzie   ;) ale... niestety masz rację. Obawiam się, że trzeba by sprzedać jednak cały sprzęt z hangaru, żeby kupic taki analizator w wersji podstawowej bo "full-wypas" kosztuje pewnie więcej niż ASG-29E z wózkiem i dwiema modelkami  :P

Tadziu, jeśli sieje przewód zasilający do lusterka, to zakładanie ferrytu nic tu nie da, bo ten ferryt zabezpiecza co najwyżej lusterko przed przepięciami, a przewód zasilania działa jak antena dlatego to on powinien być ekranowany. Niestety tanie kabelki nie mają ekranowanych przewodów zasilających - stad zakłócenia. Pozostaje ci oddać te ferryty i inne magnetyzery (masz na to 10 dni) i zaopatrzyć się w ekranowany przewód zasilający lub od razu w kabelek logger-lusterko który - zarówno od Vladimira jak i ode mnie - ma ekranowane przewody zasilające.

pozdrófka...
Andrzej

green

Bo ja myślałem że ferryt to blokuje w.cz. płynące po kablu ...



MJ
www.radius.info.pl

Andrzej Woo

...i ferryt ma zastąpić ekran?!  :o Toroidy ferrytowe zakłada się na przewody zasilające, żeby ochronić zasilane urządzenie przed przepięciami bo te mogą zakłócać pracę elektroniki cyfrowej. Na pewno nie po to, żeby nie siały po w.cz, bo do tego wymyślono przewody ekranowane.o

Tadek

Nie jestem z "branży", ale wydaje mi się, że "szumy" generowane w przetwornicy impulsowej lepiej zgasić już w przetwornicy, dodatkowymi filtrami i dodatkowo wytłumić ferrytem na przewodzie, zamiast w całości, ekranowanym przewodem "antenowym",  dostarczać je do lusterka, aby lusterko je rozsiewało w niekontrolowany sposób.
Przewód zasilający, ekranowany powinien raczej chronić obwód zasilania przez odbieraniem sygnału z nadawczej anteny radia. Czy ferryt zadziała również na przewodzie ekranowanym - wydaje mi się że tak. Nie da się bezkarnie - bez strat sygnału -  modulowanego sygnału przepuścić przez ferryt. Mam właśnie w ręku kawałek przewodu USB - ekranowany z ferrytem. Chińczycy to robią- czy słusznie?
Wydaje mi się, że każdy tętniący sygnał, nie tylko pojedynczy impuls przepięcia, musi wygasić się częściowo na ferrycie.
Zastanawiam się, czy przetwornica nie może też wysyłać "szumu" wstecz - kablem ją zasilającym. Może i tam przydał by się ferryt.
Mam przystawkę oscyloskopową PICO, do laptopa - pozwala ona na rejestrację i ilościowy pomiar modulacji sygnału. Skutecznie używam to do redukcji wibracji maszyn. Być może pozwoli ona precyzyjnie zobaczyć przebiegi wychodzące z przetwornicy i zmierzyć skutki założenia ferrytu.
Tadek

green

Cytat: Andrzej Woo w Marzec 11, 2013, 20:42
...i ferryt ma zastąpić ekran?!  :o

A gdzie coś takiego napisałem ?

MJ
www.radius.info.pl

Andrzej Woo

Tadziu, jeśli w ogóle przetwornica sieje (w co wątpię) to wystarczy zamontować filtr przeciwzakłóceniowy w postaci cewki i kondensatora blokującego - powinno załatwić sprawę. Ja uważam jednak, że to lusterko sieje, a podłączenie przewodu zasilającego jest dodaniem czegoś w rodzaju anteny przez którą wysokie harmoniczne przedostają się na zewnątrz lusterka. Przetwornice generują częstotliwość rzędu kilkudziesięciu kHz, a procesor lusterka wali harmonicznymi o podstawie kilkuset MHz. Jak otworzysz lusterko to zobaczysz, że PCB jest całkowicie ekranowane nawet w najtańszych lusterkach typu Lark - dlatego póki działa na bateriach nie sieje.

Zacznij od zdiagnozowania problemu a nie jego wymacania. Znajdź przyczynę zakłóceń, a nie ją zgaduj. Wiem, że ludziska borykają się z tym problemem bo sam słyszałem, że lusterka potrafią silnie zakłócać. Ja ostatni sezon latałem z Larkiem i mój kumpel również latał z takim samym Larkiem. Ja używałem ekranowanego kabelka logger-lusterko z przetwornicą i mi nie siało/zakłócało, a mój kumpel używał taniego, samochodowego i na pewno nie ekranowanego zasilacza który w środku ma również przetwornicę i narzekał na zakłócenia.

Trzeba wykonać testy i zidentyfikować problem zamiast wyprzedzać fakty bo może się to skończyć dysonansem poznawczym jak to ma miejsce z magnetyzerami.

Hawk!