Forum.Szybowce.Com

Ogłoszenia => Szybowce => Wątek zaczęty przez: pelagia w Kwiecień 03, 2015, 13:52

Tytuł: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: pelagia w Kwiecień 03, 2015, 13:52
Kupię wysokościomierz i radio do szybowca chętnie winter i radio nowszego typu do szybowca
tel 601212677 Paweł
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: kp w Kwiecień 03, 2015, 14:56
Jeśli chcesz zabudować radio w szybowcu to nie kupuj żadnego z odstępem międzykanałowym 25 kHz nawet jeśli jest nowego typu. Ostatnio coraz więcej się takich pojawia w atrakcyjnych cenach.

Jest to spowodowane dyrektywą EASA 1079/2012 na mocy której z końcem 2017 roku będziesz mógł takie radio co najwyżej postawić na półce.
http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2012:320:0014:0024:EN:PDF (http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=OJ:L:2012:320:0014:0024:EN:PDF)
Cytat
5. Member States shall ensure that by 31 December 2017 at the latest all radios have the 8,33 kHz channel spacing capability with the exception of ground radios operated by air navigation service providers.
Jestem ciekawy kiedy ULC sie obudzi i ogłosi konieczność wymiany radiostacji w statkach powietrznych będących w polskim rejestrze...

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: sp8ebc w Kwiecień 03, 2015, 15:36
Generalnie nie śledzę waszych przepisów ale wydaje mi się, że jeżeli dostaniesz już pozwolenie radiowe na radio z odstępem 25kHz, to będziesz mógł je używać do momentu do puki nie skończy się jego ważność. Tak samo było zresztą z RS6101 i w sieciach ruchomych lądowych, gdy z świadectw homologacji przeszło się na deklaracje zgodności i znaczek CE.... Inna rzecz w tym, że prawie wszystkie radia dało by się z powodzeniem zmodyfikować na węższy raster. To kwestia wymiany filtru kwarcowego p.cz. w odbiorniku i przeprogramowanie syntezy..
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: trzesnk w Kwiecień 03, 2015, 16:32
"Inna rzecz w tym, że prawie wszystkie radia dało by się z powodzeniem zmodyfikować na węższy raster. To kwestia wymiany filtru kwarcowego p.cz. w odbiorniku i przeprogramowanie syntezy.."

...i potem już tylko certyfikacja i już.

Krzysiek.
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: kp w Kwiecień 03, 2015, 16:43
Pozwolenia radiowe na radia z odstępem 25 kHz tracą ważność z dniem 31 grudnia 2017 w Niemczech i Wielkiej Brytanii - po prostu nie będzie można przedłuzyć ARC dla szybowca/samolotu z zamontowanym radiem 25kHz. https://www.caa.co.uk/docs/33/InformationNotice2013018.pdf (https://www.caa.co.uk/docs/33/InformationNotice2013018.pdf)
Gdy ULC się obudzi to pewnie wyprodukuje podobne zalecenie.

Jeśli chodzi o przestrojenie radia, to oczywiście jest to technicznie wykonalne. Jednakże musi być wykonane za zgodą i certyfikacją producenta radia. Raczej jest mało prawodopodbne aby producent inwestował w certyfikację przestrojenia starych modeli, gdy ma w ofercie nowe z 8.33.

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: sp8ebc w Kwiecień 03, 2015, 16:45
A nie wystarczy sama deklaracja zgodności? We wniosku jest UKE "dokument potwierdzający zasadnicze wymagania ale co to są za wymagania"? Poza tym, to mając w świadomości, że aerokluby znowu będą musiały wymieniać wszystkie radiotelefony, widzę tutaj potencjał dla lokalnych firm. Zapłacić za przeróbkę 500pln a 3000pln za nowe radio to jednak różnica.
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: adam59 w Kwiecień 03, 2015, 17:20
W marcu dostałem niemieckie pozwolenie radiowe ważne do 31 grudnia 2017 roku. Po tym terminie muszę radio wymienić.
Sprawa przeróbki radia na obowiązujący po tym terminie standard jest dla mnie bardzo interesująca, szczególnie biorąc pod uwagę cenę oraz fakt, że mam w szybowcu prawie nowe i porządne radio, niestety z odstępem 25 kHz. Jeśli jest to technicznie możliwe, to warto byłoby wpłynąć na odpowiednie urzędy, aby uruchomiły procedurę legalizacji radia po modyfikacji.
Pozdrawiam
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: sp8ebc w Kwiecień 03, 2015, 17:30
Jest pewna osoba która mogła by się tym zająć. Wejdź sobie na tą stronkę: http://www.radius.info.pl/ (http://www.radius.info.pl/) ... Właściciel firmy lata szybowcami i ma pojęcie co się robi w środku radiotelefonu :) Nie wiem jakie dokładnie wymagania obowiązują, żeby dostać pozwolenie radiowe na radiotelefon lotniczy ale jeżeli wystarczy deklaracja zgodności producenta/importera/sprzedawcy (tak jak to ma miejsce w pozostałej radiokomunikacji), to jest to właściwa osoba do której można by odsyłać takie klamoty :)
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: Dino w Kwiecień 03, 2015, 20:27
Cytat: sp8ebc w Kwiecień 03, 2015, 17:30
Jest pewna osoba która mogła by się tym zająć. Wejdź sobie na tą stronkę: http://www.radius.info.pl/ (http://www.radius.info.pl/) ... Właściciel firmy lata szybowcami i ma pojęcie co się robi w środku radiotelefonu :) Nie wiem jakie dokładnie wymagania obowiązują, żeby dostać pozwolenie radiowe na radiotelefon lotniczy ale jeżeli wystarczy deklaracja zgodności producenta/importera/sprzedawcy (tak jak to ma miejsce w pozostałej radiokomunikacji), to jest to właściwa osoba do której można by odsyłać takie klamoty :)
Co do tego, że Marcin zna się na rzeczy nie mam najmniejszych wątpliwości.
Ale nawet on nie przeskoczy EASY.
To, że sobie zrobisz "Pimp my radio" nie oznacza, że zostanie ono dopuszczone do użytku. Nie tylko chodzi o deklarację zgodności,
ale musisz mieć magiczne "FORM 1". Na takie przerobione radio, a z tym będzie problem.

Podejrzewam, że część radiostacji ma techniczną możliwość zrobienia separacji 8.33, ale podejrzewam też, że zdobycie wszystkich EASOWYCH papierków jest bardziej skomplikowane niż sama działalność lutownicą.
Dlatego producenci nie widzą w tym żadnego interesu - szczególnie, że im też zależy na rozruszaniu rynku.
Pozostaje nam kupować nowe, a starymi zarzucać wschodnie rynki :)

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: green w Kwiecień 03, 2015, 20:33
Czując się wywołany przez Mateusza do odpowiedzi ...
Po pierwsze jak wsadzę łapy w radio i wymienię mu filtr p.cz. to radio z automatu traci deklarację zgodności. Jakakolwiek przeróbka układu fabrycznego powoduje utratę deklaracji. Dodatkowo przy odstępie 8,33 kHz będę musiał zmienić soft w procesorze sterującym syntezą, krok podziału wzorca w syntezie (albo i wzorzec i podział). A co z radiami, gdzie synteza nie ma możliwości zmiany podziału ? Albo mam nastawniki mechaniczne ? Za dużo przeróbek.

Po drugie: żeby wykonywać takie modyfikacje zgodnie z prawem musiałbym mieć na to papiery - np. biuletyn wydany przez producenta, opisujący dokładnie taką procedurę, typy zastosowanych podzespołów, procedurę kontroli po dokonanej modyfikacji + kalibrowany sprzęt pomiarowy (to nie problem, ale dochodzą koszty)

Po trzecie: potrzebował bym mieć do tego zapewne organizację obsługową z aprobatą na obsługę konkretnych modeli urządzeń.

Po czwarte: potrzebował bym mieć akceptację podmiotów odpowiedzialnych za dany wyrób lotniczy, żeby potem wystawić jakiegoś FormOne czy CRS-a.

Więc:

1. Technicznie możliwe
2. Papierowo prawie nie możliwe - min. patrz pkt 3
3. Nie jest to w interesie producentów - w ich interesie jest sprzedawać nowe wyroby.
4. Koniec tematu.

Mateusz, patrzysz na problem z punktu widzenia elektronika, a nie lotnictwa. Coś co przechodzi w paralotniach nie przejdzie w GA. Aby jako mechanik lotniczy wymierzyć średnicę sworznia do np. Pirata muszę mieć dostęp (potwierdzony pisemnie, np. protokół wypożyczenia) do legalizowanego mikrometru, suwmiarki, itp. Dodatkowo muszę mieć dla siebie kopię tej legalizacji potwierdzoną od organizacji obsługowej która mi ten sprzęt udostępnia. Niestety Mateusz obawiam się, że nie znasz procedur napraw awioniki lotniczej, tym bardziej zabudowanej na stałe w płatowcu. Co innego logger z wariometrem na przyssawce,a  co innego radiostacja zabudowana na płatowcu.

Kolejna sprawa to np. od 2 lat wszystkie nowo wyprodukowane Icomy A6 i A24 mają odstęp 8,33.

A i jeszcze jedna sprawa:

Wczoraj akurat rozmawiałem z Panią Izą Bartold z UKE właśnie o radiach z 8,33 kHz. I na razie UKE podchodzi do tematu tak (w zakresie GA): wydajemy ciągle pozwolenia na 10 lat, nawet na radia tylko z odstępem 25 kHz. Od 2018 nie będziemy ich wydawać, a teraz zasadnicze pytanie co z już wydanymi pozwoleniami ?
Odpowiedź: będą ważne do chwili ich wygaśnięcia, lub jeśli EASA naciśnie to będzie zarządzony jakiś okres przejściowy na wymianę. Jak długi będzie to okres to nikt oczywiście nie wie, czy będzie on wyznaczony to też nikt oczywiście nam nie zagwarantuje. Natomiast zostało mi zadane pytanie czy SP będzie latał za granicę ... i tu może być problem, bo np. mamy rok 2020 (może wtedy nie będzie już AP :D ), mamy ważne pozwolenie np. na Beckera 3201 (brak 8,33 kHz) i chcemy polecieć do Niemiec ... co wtedy ???
Myślę, że należało by w tym roku zadać "trudne pytania" w UKE :D

MJ
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: green w Kwiecień 03, 2015, 20:34
Dino ... zrobiłeś streszczenie mojego posta jak go pisałem :D

Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: kk w Kwiecień 03, 2015, 21:18
A ja się zastanawiam, po co dziś ta spina? Oczywiście jeśli ktoś kupuje nowe radio, to lepiej od razu z odstępem 8.33, ale jakakolwiek wymiana dziś, czy tym bardziej myślenie o mniej lub bardziej autoryzowanych przeróbkach nie ma sensu. Dopiero co była wielka sraczka z odstępem 25 i masowa wymiana sprzętu a dziś zrobili 8.33. Wymienisz dziś radio, to do 2018 wymyślą jakieś kolejne przepisy. W zeszłym roku dostałem pozwolenie radiowe na Beckera AR3201 do 2024 roku i dopóki ktoś ostatecznie nie powie "nie przedłużymy ci klasy, jak nie wymienisz radia", to chyba nie ma co się nad tym w ogóle zastanawiać.
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: pelagia w Kwiecień 03, 2015, 21:27
Szanowni Panowie,
Ja chciałem tylko kupic radio  do asw  ,nie spodziewałem się tak kompetentnej dyskusji
dziekuje
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: kp w Kwiecień 03, 2015, 21:28
Ja mam niemieckie pozwolenie radiowe ważne do 2022 roku, ale w tym roku inspektor LBA powiedzał że nie przedłuży mi ARC w 2018 roku z moją radiostacją. Na szczęście to RS6101 więc mi nie żal ;)

Zapewnienie UKE traktowałbym z pewną taką nieśmiałością. W przeszłości LBA wykazywała spory poziom asertywności (znacznie większy niż ULC) przed wprowadzaniem regulacji EASA. Jednak w wypadku zmiany radiostacji LBA się ugięła i raczę sobie powątpiewać, że asertywność naszego nadzoru nagle dramatycznie wzrośnie. Prędzej za rok albo dwa zacznie się masowa sraczka jak to juz pare razy było przy innych regulacjach EASA-y ;D
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: sp8ebc w Kwiecień 03, 2015, 22:46
Na zakończenie tego OT (o ile sama obecność paralotniarza na forum szybowcowym to jedno wielkie OT*), muszę przyznać, że ogrom formalności i papierologii  związanej z radiotelefonami lotniczymi mnie wręcz przeraża. W latach 90tych ówczesny PAR nie miał nic przeciwko przestrajaniu po kątach Maxonów z pasma 420MHz na 300MHz a wiązało się to z bardzo poważną ingerencją w połowe radia. Dzisiaj kolejne funkcjonalności do nowych radiotelefonów, takie jak łączność cyfrowa, obsługa sieci trankingowych itp. to tylko wgranie licencji albo zaktualizowanie oprogramowania. Ba! W robocie mogę jednym kliknięciem zrobić z sieci WiMAX sieć LTE i odbędzie się to w pełni majestatu prawa i pozwoleń radiowych :)

Ale dlatego ja latam na glajcie ceniąc sobie jednocześnie prostotę tego rozwiązania :) Dlatego też tutaj: http://forum.szybowce.com/szybowce/stacja-meteo-na-skrzycznem-paralotniarze-zbieraja-pomozemy/msg13610/#new (http://forum.szybowce.com/szybowce/stacja-meteo-na-skrzycznem-paralotniarze-zbieraja-pomozemy/msg13610/#new) napisałem, że nie chciałem bawić się z robieniem wam ATISu na paśmie lotniczym. Podejrzewam, że ULCowi mógł by się nie spodobać mój sterownik i oprogramowanie a mi po prostu szkoda nerwów.

PS. A tak w ogóle, to jak już zmieniali wam raster na 8k33 i poszli by o krok dalej, czyli w końcu zmienili AM na FM albo może od razu DMR??? :D

Koniec. I obiecuje, że będę już siedział cicho.....

* - Ponoć był tu jeden paralotniarz na M (albo na F albo na E, czy jakich on tam ksyw nie używał) ale słyszałem, że po kilku miesiącach jego podobizna robiła za cel do dartsów w Lesznie, dlatego wolę za dużo nie pisać ;)
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: kk w Kwiecień 03, 2015, 23:15
Ja sobie jednak pozwolę ten OT pociągnąć, przynajmniej dopóki Żółw się nie pojawi :)

Z ciekawości pozwolę sobie dopytać o zmianę AM na FM. Skąd pomysł, że FM to zmiana na lepsze? Nie znam się na tym jakoś szczególnie, ale z kursu zapamiętałem, że modulacja amplitudy daje co prawda gorszą jakość dźwięku niż modulacja częstotliwości, ale ma tę, bardzo potrzebną do zastosowań lotniczych, cechę że "słyszalność" zanika powoli z odległością. Przy FM, co widać dobrze na przykładzie radia w samochodzie, mamy piękny dźwięk ale po opuszczeniu zasięgu ucina bardzo szybko. W przypadku radiostacji lotniczych często jest tak, że z oddalaniem się np. od lotniska słychać coraz gorzej, ale jednak coś słychać.

Kolega ewidentnie ma w tej materii dużą wiedzę, więc jako laik poproszę o wytłumaczenie, czy na kursie głupot do głowy kładą? Czy może zamiana AM na FM to nie do końca dobry pomysł w zastosowaniach lotniczych?

Pozdrawiam,
Kuba
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: sp8ebc w Kwiecień 04, 2015, 00:17
Kurrrdeeee korcisz mnie :D No ale niech będzie, przynajmniej potem będzie na kogo zwalić winę. Zresztą wiedzy nie mam jakoś przesadnie dużej, praktyki również. Ot trochę książek i grzebania pod maską :)

Aby jakoś to zacząć można wypunktować wady i zalety kilku popularnych emisji radiowych

AM
Zalety:
+ Bardzo odporny na efekt dopplera, nie wymaga układów automatyki dostrajającej do "odlatującej" nośnej

+ Brak efektu przechwytu. Przy wciśnięciu PTT na dwóch nadajnikach w większości przypadków będzie je słychać oba na raz

+ Bardzo prosta konstrukcja radiotelefonu, choć dzisiaj już nie jest to aż tak ważne

+ Lepsza jakość dźwięku niż w FM, zwłaszcza jeżeli modulacja odbywa się na wzmacniaczu wyjściowym


Wady:
- Niska odporność na zakłócenia, zwłaszcza impulsowe. AM koduje mowę wprost jako zmiany amplitudy fali nośnej, podczas gdy większość zakłóceń (np zapłon w silnikach benzynowych) ma charakter właśnie amplitudowy i/lub impulsowy. Skutkiem tego bardzo często np. w cymbał radyju słychać głośny warkot przy pracującym silniku

- Bardzo mała sprawność energetyczna. W modulacji AM z nadajnika wychodzi fala nośna i dwie tzw. "wstęgi modulacji", które reprezentują przesyłane audio. Druga wstęga jak i fala nośna jest jednak całkowicie zbędna. Druga wstęga przenosi bowiem ten sam sygnał ale odwrócony w fazie o 180 stopni, czyli mówiąc potocznie "nic nowego". Surowa fala nośna jest potrzebna tylko po to aby prosty detektor diodowy poprawnie "zamieniał" fale radiową na audio do głośnika. Mając dwa identyczne radia z identyczną mocą i antenami, przy czym jedno nadające w FM a drugie w AM w odbiorniku uzyska się większy odstęp sygnału od szumu dla FM, bo FM lepiej "gospodaruje mocą w antenie". Im większy odstęp sygnału od szumu tym lepiej, bo naturalnie mniej rzeczy zakłóca nam głos naszego ulubionego szefa wyszkolenia :)

Na przestrzeni lat radzono sobie z tym na kilka sposobów. Do fal krótkich powstało coś takiego jak SSB, czyli Single-Sideband Modulation. Jest to AM z którego pozbyto się fali nośnej i jednej z wstęg bocznych. Problemem jest duża komplikacja nadajnika. Sygnał z mikrofonu jest najpierw modulowany w tzw. modulatorze zrównoważonym (Marcin popraw jeżeli się mylę) pracującym na stałej częstotliwości pośredniej. Z tego ustrojstwa wychodzi tzw. DSB czyli dwie wstęgi boczne bez fali nośnej. Potem przy pomocy filtru kwarcowego usuwa się jedną z wstęg (najczęściej dolną). Na koniec sygnał trafia na premikser gdzie jest mieszany z sygnałem z przestrajalnego generatora, przez co uzyskuje się już częstotliwość roboczą. Potem wzmacniacze mocy i antena... Odbiornik też musi mieć kilka dodatkowych ficzersów ale powiedzmy, że na tym poprzestanę :)

W telewizji wymyślono za to coś co nazywa się VSB-AM, czyli modulacja ze szczątkową falą nośną. Jest to standard używany we wszystkich systemach telewizji analogowej. Polega on na częściowym usunięciu dolnej wstęgi modulacji, pozostawiając z niej jedynie kilkaset kiloherców (dla obowiązującego u nas PAL-DK jest to podajże 750kHz). Oszczędza się widmo (jeden kanał TV w systemie PAL-DK to 8MHz a PAL-BG to 7MHz) a pomimo tego odbiornik w telewizorze nie ulega komplikacji. Komplikacji ulega za to nadajnik, ponieważ po takiej filtracji sygnał jest "rozfazowany". Do puki telewizja była czarno-biała wszystko było OK ale system NTSC i PAL używa dodatkowej podnośnej, która jest modulowana czymś co nazywa się QAM albo modulacją fazowo-amplitudową. Tam faza określała odcień koloru a amplituda nasycenie....


- Bardzo wysoki stosunek mocy szczytowej do średniej, przez co wzmacniacz w.cz. musi być bardzo liniowy i pracować przez to w tzw. klasie A. Klasa A jest znana z wzmacniaczy HiFi jako dająca najlepszą jakość dźwięku ale jednocześnie będąca najmniej sprawną. Cały wzmacniacz pożera ogrom prądu i silnie się nagrzewa ze względu na wysoki prąd spoczynkowy lamp/tranzystorów.

FM
Zalety:
+ Odporność na zakłócenia amplitudowe wynikająca z faktu, że audio jest kodowane jako zmiana częsotliwości a nie amplitudy. Pracujący wtrysk, zapłon czy instalacja LPG już nie będzie przeszkadzała, a już na pewno nie w takim stopniu :)

+ Dużo większy odstęp sygnału od szumu przy takiej samej sile odbieranego sygnału. Wspomniałem o tym przy wadach AM. Raz że wynika to z kodowania audio jako zmiana częstotliwości, co do pewnego stopnia niweluje szumy samego toru radiowego. Dwa skuteczność energetyczna FMu wynosi 100%. W AMie przy głębokości modulacji wynoszącej 70% jest to podajże około 25% (muszę sprawdzić), czyli tylko 25% mocy wyjściowej nadajnika przenosi użyteczne informacje

+ Dużo większa czułość odbiorników FM niż AM. Dzięki powyższemu odbiornik FM może mieć czułość nawet 0.12uV (mikrowola) przy odstępie sygnał/szum 12dB. Z tego co pamiętam Icom A110 ma czułość 1uV ale przy 6dB a to zasadnicza różnica :) Sprowadzając do wspólnego poziomu sygnał/szum wychodzi 4uV przy 12dB a de facto jest to wręcz żenująco kiepsko

+ Bardzo mały stosunek mocy szczytowej do średniej, równy jedności. Wzmacniacz mocy nie musi być liniowy i pracuje najczęściej w bardzo sprawnej klasie C. Jedynie filtry wyjściowe muszą poradzić sobie z usuwaniem produkowanych w tym momencie harmonicznych, czyli przebiegów o częstotliwości n razy większej niż podstawowa

Wady:
- Przechwyt. Kiedy na jednej frekwencji uruchomi się dwa nadajniki w jednym czasie to słyszalny będzie albo tylko ten mocniejszy albo żaden z nich (jeżeli docierające sygnały będa na podobnym poziomie)

- Konieczność dostrajania do częstotliwości. Ponieważ sygnał audio jest kodowany jako zmiana częstotliwości a nie siły sygnału w kanale (amplitudy) odbiornik musi być dostrojony do częstotliwości środkowej fali nośnej. Szybowcami raczej nie latacie z prędkością 1.5Ma ale na byłym paśmie 300MHz i w F16 to zjawisko zaczyna być mierzalne. Na szczęście jest na to proste rozwiązanie. Już w amplitunerze Radmor 5102TE był ukłąd ARCz (Automatyczna Regulacja Częstotliwości), który potrafił dość dokładnie wstroić się w konkretną stację. Wystarczyło zgrubnie "wjechać" pokręcadełkiem a automatyka zrobiła swoje i sama znalazła środek

DMR (Digital Mobile Radio)
+ Jest to system cyfrowy z wszystkimi jego zaletami. Mowa jest kompresowana przy pomocy wokodera AMBE2+, który nie jest jednak typowym kodekiem typu mp3. Bardziej działa to jak rozpoznawanie mowy i w kanale radiowym są przesyłane informacje o wypowiadanych fonemach, dźwiękach a nie sygnale audio. Brzmienie tego kodeka jest trochę dziwne ale mowa, choć "bezosobowa" jest bardzo czytelna

+ System wykorzystuje tzw. TDMA, czyli wielodostęp z podziałem czasowym. W jednym kanale radiowym o szerokości 12.5kHz mieszczą się dwa kanały rozmówne o prędkości 2400 bitów na sekundę każdy. Słowem, na jednej częstotliwości można w tym samym momencie transmitować dwie rozmowy. Najlepiej działa to z współpracą ze stacjami retransmisyjnymi (przemiennikami) ale pomiędzy dwoma radiotelefonami też daje radę

+ DMR oprócz transmisji głosu ma wiele dodatkowych usług. Zaczynając od GPS i możliwości śledzenia, przez wysyłanie telemetrii oraz SMSów, funkcji "czuwaka" (man-down) kończąc nawet na enkapsulacji TCP/IP. Można więc dosłać do szybowca internet, choć jego prędkość przypomni raczej późne lata 80te. :) Przy dobrym wdrozeniu i rozbudowaniu o własne oprogramowanie można by np. zawodnikom wgrywać do nawigacji na bieżąco kolejne punktu zwrotne, czy w czasie rzeczywistym sprawdzać ich położenie. Śmieszne plombowanie Colibri nie było by już potrzebne :)

Wady:
-  Technolgia cyfrowa ma też zdecydowane wady. Radiotelefony mają gorszą czułość niż FM (ale i tak dużo lepszą niż AM), wynoszącą gdzieś pomiędzy 0,3uV a 0.5uV. Występuję też zjawisko klina cyfrowego. Puki sygnał jest akceptowalny dla modemu wszystko jest OK ale potem transmisja nagle się urywa albo bardzo mocno szatkuje. W analogu ze słabego sygnału zawsze można wyłowić więcej albo domyśleć się sensu zdania na podstawie urywków. Tutaj tak nie ma

- TDMA bez stacji retransmisyjnej ma swoje wady, ponieważ aby dobrze działało wszystkie radiotelefony pracujące na tej samej częstotliwości muszą słyszeć siebie nawzajem. Jest to wymagane do utrzymania właściwej synchronizacji.

- Audio nie jest naturalne. Ponieważ jest to wokoder a nie kodek audio, czasami ciężko zidentyfikować osobe po głosie. Po włączeniu różnych wodotrysków typu odszumiacze itp. brzmi to jak robot albo kiepski syntezator mowy. Nie każdemu takie coś będzie pasowało.

- Duża ilość parametrów konfiguracyjnych. Tu nie ma tak, że ustawia się tylko częstotliwość :) Częstotliwości są dwie, nadawania i odbioru i niekoniecznie muszą mieć tę samą wartość. Do tego dochodzi nr abonenta i nr grupy rozmównej, oraz tzw. "color code". Prawie wszystkie dostępne radiotelefony programuje się z komputera a zamiast wpisywania częstotliwości wybiera się nr kanału


I tym miłym akcentem zakończę do spamowanie, mając nadzieję, że admin nie sprezentuje mi ostrzeżenia za robienie OT.... Może byśmy o paralotniach porozmawiali? :D Latacz ze mnie raczej zdecydowanie niewyczynowy ale przynajmniej zachowamy tematykę około-lotniczą. Proponuję np. "Ja nie latam na podpasce, czyli dlaczego sztywno i twardo nie zawsze dla faceta znaczy dobrze" xD
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: Izydor w Kwiecień 04, 2015, 08:35
 :-\  Dzięki Wam człowiek radia nie kupi a szybowiec na bojer przerobi.

Wesołych i pogodnych Świąt
Tytuł: Odp: kupię wysokościomierz winter albo inny i radio do szybowca
Wiadomość wysłana przez: kk w Kwiecień 04, 2015, 12:12
Możemy ewentualnie poprosić o dobrowolne poddanie się karze i przeniesienie tego do nowego wątku :)