Ostatnio zastanawialiśmy się z kolegami nad powyższym zagadnieniem. Ustawiając śmigło w chorągiewkę kąt łopat śmigła ulega zmianie; w turbopropach łopaty ustawiane są równolegle do opływających strug powietrza i jest to wyraźnie widoczne. Pytanie brzmi, co z tłokami? Ja osobiście nigdy nie spotkałem się z sytuacją, aby w tłoku łopaty śmigła były ustawione równolegle do wektora opływającego wiatru- zawsze było to pod jakimś kątem. Jeżeli mam rację, to kolejne pytanie się rodzi: od czego to zależy? Doszliśmy do porozumienia, że od przekładni. Może ktoś nasunie odpowiednie rozwiązanie naszego problemu?
Z lotniczymi pozdrowieniami.
Co ma przekładnia do tego? W Mewie/Senece śmigło jest w pełni chorągiewkowalne. W turbopropach pewnie widziałeś śmigło schorągiewkowane na postoju - robi się tak podczas wyłączania silnika aby szybciej zatrzymać śmigło, po wyłączeniu silnika gdy śmigło się kręci jeszcze siłą bezwładności to nie ma smarowania.
Kuba ma rację przekładnia nie ma tu żadnego znaczenia wszystko zależy od konstrukcji piasty śmigła.
Zasadniczo problem polega na tym, że nie wszystkie śmigła przestawialne dają się przestawić w chorągiewkę to jedno, ale te które już mają tę funkcję to będą mogły przestawiać się tak samo jak te z turbopropów.
To zapewne fakt że po wyłączeniu silnika tłokowego śmigło pozostaje na małym skoku, wprowadziło Cię w błąd myśląc że nie jest ono chorągiewkowane. Jednak w znakomitej większości dwusilnikowych samolotów zawsze będzie się dało je feather-ować.
Polecam propagandowy film budujący markę McCauley'a ;)
http://www.mccauley.textron.com/about_overview.html (http://www.mccauley.textron.com/about_overview.html)
oraz ciekawy pdf (uwaga ponad 7 MB):
http://www.mccauley.textron.com/tech_guide.pdf (http://www.mccauley.textron.com/tech_guide.pdf)
Pozdrawiam
lalik
Z kimś mnie pomyliłeś ;)