Menu główne

5 h

Zaczęty przez Maciek Z., Sierpień 18, 2013, 09:13

Poprzedni wątek - Następny wątek

Norbert

To bardzo drogi to klub, bo w innych godzina szybowca to pomiedzy 40-60. A jesli ktos lecial 5 godzin, poleci i jeszcze raz, w koncu chyba jako pilot z radoscia bedzie szukal mozliwosci jak latac najdluzej, a nie najkrocej.

Niestety, kazdy teraz ma pelno obowiazkow, czy to instruktor, czy to kierownik, czy to komisarz sportowy - zwlaszcza Ci ostatni ktorzy w wiekszosci robia to spolecznie. Tak wiec, raczej szacunek za wklad pracy i znajomosc kodeksu sportowego.

W tej sprawie zostalo wszystko wyjasnione, tak wiec jest ok.

A generalnie, moze by bylo lepiej uproscic przepisy, ale tego nie zmienimy na lotnisku, tylko na poziomie od gornym.

Latajmy wiecej:)
Pozdrawiam
----------------
Gliding is so freaking fun https://www.youtube.com/watch?v=9oSUrZ8KGJk

Marcin B.

#31
Przepraszam za nieścisłość kwoty, pisałem o pilotach nie będących członkami aeroklubu. Tylko nie o to mi chodziło.

Pozdrawiam
Marcin

kk

Cytat: Bartek Neroj w Sierpień 31, 2013, 21:55
Idac Twoim torem rozumowania niedlugo moze trzeba bedzie przeloty 300 km uznawac " na slowo" bo to na szybowcu typu Jantar to zaden wyczyn i jak ktos wystartowal i wyladowal to pewnie oblecial? A moze wogole kazdemu uczniowi po ukonczeniu zadania na termike dawac na zachete diament? Albo puchar z wygrawerowanym " za zajecie pierwsżego miejsca" jak w " Misiu".
Brak uznania warunku 5h z winy samego pilota ( bo nie doczytal, ze powinien miec loger lub nadzor komisarza) na pewno go nie zniecheci, raczej przyczyni sie do lepszego przygotowania w przyszlosci.

Zupełnie nie widzę co ma jedno do drugiego. Naprawdę uważasz, że należy porównać prawdopodobieństwo nieoblecenia 300tki na jantarze do prawdopodobieństwa niezauważonego wylądowania podczas 5tki poza lotniskiem, wyholowania się i powrotu na lotnisko? Obśmiewasz moje argumenty wyjeżdżając z absurdami o przyznawaniu diamentu za termikę. Naprawdę nie widzisz żadnej różnicy?

Na pewno nie zniechęci? Zapytaj tego pilota. Tobie natomiast gratuluję wykonania zadania. Elitarne grono pilotów, którzy dokonali tego wyczynu się nie powiększyło a Ty z sukcesem udaremniłeś próbę niecnego przestępstwa przeciwko przepisom kodeksu sportowego! Pokazałeś też, w jaki sposób wspierać młodszych stażem i pomagać braci lotniczej i wpoiłeś im skutecznie zasadę, że nikomu nie można ufać. Gratuluję! Praca komisarza sportowego wykonana wzorowo. Jakoś tak w kontekście przytoczonego przez Ciebie "Misia" pewne inne skojarzenia mi się nasuwają.
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Maciek Z.

Cytat: Bartek Neroj w Sierpień 31, 2013, 21:55
Jakubie, troche nie na temat i po czasie sie wypowiadasz. Wszystko zostalo juz wyjasnione w tej sprawie i nie ma co dodawac. Zarowno sposob udokumentowania lotu jak i zasady pracy komisarzy reguluje konkretny dokument i nie ma miejsca na dowolnosc. Komisja szybowcowa tez dala swoja odpowiedz ( może nie doczytales powyzej). Dura lex sed lex.
Idac Twoim torem rozumowania niedlugo moze trzeba bedzie przeloty 300 km uznawac " na slowo" bo to na szybowcu typu Jantar to zaden wyczyn i jak ktos wystartowal i wyladowal to pewnie oblecial? A moze wogole kazdemu uczniowi po ukonczeniu zadania na termike dawac na zachete diament? Albo puchar z wygrawerowanym " za zajecie pierwsżego miejsca" jak w " Misiu".
Brak uznania warunku 5h z winy samego pilota ( bo nie doczytal, ze powinien miec loger lub nadzor komisarza) na pewno go nie zniecheci, raczej przyczyni sie do lepszego przygotowania w przyszlosci.

Myślę że tylko pozornie dyskusja została już zakończona , w pełni zgadzam się ze zdaniem KK . A jeśli chodzi o w pełni wyjaśnione stanowisko KS , to wyraźnie napisane jest tam że komisarz  "może" nie uznać tych nędznych 5h , ale gdyby jednak uznał że nikt nie zamierza go oszukać to nic nie stoi na przeszkodzie aby uznał . To natomiast co napisałeś Bartku powyżej to demagogia której nie powstydził by się poseł Hofman . Szkoda że nie możemy się dogadać w tej kwestii ale może kiedyś , nie tracę nadzieji . Maciek

Jacek Rosik

Bartku,

piszesz iż z winy pilota bo nie doczytali itp... Może po prostu ich nie było stać na taki logger, a nie zawsze można od kogoś pożyczyć. Dla nich sporym wydatkiem było już zapłacenie za sam lot. Czy na prawdę zaświadczenie instruktorów obecnych na starcie nie jest dla ciebie wystarczającym dowodem. Nawet jeśli to nie jest, to można pogadać z kontrolerami, te loty odbywały cię w przestrzeni kontrolowanej jeżeli ktoś udał by się na kiełbaskę to wieża by to raczej by to chyba zauważyła jako iż wieża prowadzi rejestr wszystkich startów i lądowań. Ja osobiście nie mam wątpliwości iż oni to zrobili.

Oczywiście masz prawo takiego "wyczynu" nie uznać, ale to już twój wybór. Z tego co inni koledzy tutaj piszą to uznwanie 5h godzin na podstawie wpisu do chronometraża jest czymś normalnym, co zdarzało się w przeszłości i było uznawane.
 
Piszesz iż nie uznanie ich "wyczynu" na pewno pilota nie zniechęci, ja nie wie, ja z nimi rozmawiałem i mogę ci powiedzieć iż na pewno czują się zawiedzeni i oszukani. Chyba nie o to tutaj chodzi... Do tego powiem ci iż jednemu z nich raz zabrakło chyba około pół godziny bo musiał lądować z przyczyn fizjologicznych, poleciał jeszcze raz następnego dnia i wytrzymał. Postaw się w jego sytuacji wyobraź sobie jak on się teraz czuje. Może dla wielu osób tutaj 5h to nic, ale dla tych chłopaków to jest ich pierwsze osiągnięcie. Coś co powinno ich zachęcić do dalszej pracy...

A tak na koniec cytat z Załącznika C punkt 1.6, niestety po angielsku gdyż ten dokument nie został przetłumaczony na polsk (a przynajmniej ja nie znalazłem):
Cytat
The introductory philosophy on page 1 of the Code states: "When pro- cessing the evidence supplied, OOs and the NAC should ensure that these rules are applied in the spirit of fair play and competition." The ratification process determines if the claimed task conforms to the rules. Incorrect or incomplete evidence can often be corrected – pilot-input data in flight recorders is an example (see para 6.4). At times, although the evidence presented cannot support the stated claim, the pilot may not have realised that it is sufficient for another category of badge or record.National Claims Officers and OO are encouraged to take the position that, while ensuring the rules are met, their goal is to make awards, not turn them down for minor errors or oversights that do not affect the proof of a soaring performance.

Mam wrażenie iż tutaj  też ktoś czegoś nie doczytał...
Pozdrawiam,
Jacek

Bartek Neroj

Mysle, iz nic nie stoi na przeszkodzie zeby zarowno Maciek jak i Jacek zostali komisarzami i zatwierdzali loty wg swojego uznania.
Ja wole miec opinie komisarza, ktory sztywno interpretuje przepisy FAI niz takiego z ktorym " wszystko idzie zalatwic".

Jacek, osobiscie nic nie wiem o kilku pilotach, ktorzy latali 5 h i nie zgodzilem sie podpisac pod ich lotem. Wiem o jednym, ktory przyszedl do mnie dzien po locie z informacja ze chcialby abym mu taki lot uznal, podczas gdy mnie w tym dniu nie bylo na lotnisku. Jakby lot mial z rejestratorem to bym uznal. Ale jak juz wiemy z wczesniejszych postow, gdyby w dniu lotu na lotnisku byl komisarz to rejestrator nie bylby potrzebny, wiec nie musial go kupowac. Poza tym ja nie jestem jedynym komisarzem w AL.
A na koniec dodam, ze " podmiot liryczny" nie ma pozostalych dwoch warunkow do srebra wiec poradzilem mu, zeby pozostale dwa wykonal w locie 5 h.
Bartek Neroj

Maciek Z.

Cytat: Bartek Neroj w Wrzesień 01, 2013, 20:05
Mysle, iz nic nie stoi na przeszkodzie zeby zarowno Maciek jak i Jacek zostali komisarzami i zatwierdzali loty wg swojego uznania.
Ja wole miec opinie komisarza, ktory sztywno interpretuje przepisy FAI niz takiego z ktorym " wszystko idzie zalatwic".

Jacek, osobiscie nic nie wiem o kilku pilotach, ktorzy latali 5 h i nie zgodzilem sie podpisac pod ich lotem. Wiem o jednym, ktory przyszedl do mnie dzien po locie z informacja ze chcialby abym mu taki lot uznal, podczas gdy mnie w tym dniu nie bylo na lotnisku. Jakby lot mial z rejestratorem to bym uznal. Ale jak juz wiemy z wczesniejszych postow, gdyby w dniu lotu na lotnisku byl komisarz to rejestrator nie bylby potrzebny, wiec nie musial go kupowac. Poza tym ja nie jestem jedynym komisarzem w AL.
A na koniec dodam, ze " podmiot liryczny" nie ma pozostalych dwoch warunkow do srebra wiec poradzilem mu, zeby pozostale dwa wykonal w locie 5 h.

Jak tam sobie chcesz , tak robisz , moim skromnym zdaniem robisz źle dla  tych trzech młodzieńców i źle dla siebie . W żadnym środowisku nie przepada się za sztywniakami i pewnie w naszym jest tak samo . Jedno jest pewne , trzech młodych pilotów nie będzie darzyło Cię zbytnią sympatią i to zupełnie niepotrzebnie , tylko dlatego że potraktowałeś ich sprawy nazbyt sztywno . Piszesz że gdyby Ci młodzi piloci znali zapisy regulaminu FAI to by się dobrze przygotowali i nie było by sprawy , a Ty sam w trakcie dyskusji na tym forum już wycofałeś się z poglądów na temat regulaminu , które prezentowałeś w początkowej fazie tego wątku . Skoro więc sam nie do końca dobrze interpretowałeś regulamin to jak możesz prezentować swoje sztywne stanowisko wobec tych którzy są żółtodziobami szybowcowymi ?
Co do tego natomiast że zarówno ja jak i Jacek możemy być również komisarzami i zatwierdzać co będziemy chcieli , jest to oczywiście oczywista oczywistość ale nic poza tym .
Jeśli chodzi o dobrą radę której udzieliłeś podmiotowi lirycznemu to równie dobrze mogłeś dodać do tego 5000 tyś 500km i oczywiście 300 zamknięte i żeby Ci więcej głowy nie zawracał , no chyba że zamarzy mu się jakiś rekord . Maciek

Dino

#37
Z początku czytania okoliczności zaistniałego problemu byłem za uznaniem wyniku.
Z pojawiającymi się szczegółami skłaniam się ku interpretacji Bartka.
Dura lex sed lex.
Mi też uznano 5h na podstawie chronometrażu. To było kilkanascie lat temu. I na miejscu zawsze był komisarz sportowy.
Teraz mam problem z przedłużeniem pewnych uprawnień i nie mam szans przeforsować
argumentu "no ale kiedyś tak było".
Mi do diamentu 300 zabrakło (uwaga!) 50m. Było oglądane przez co najmniej 3 komisarzy.
Każdemu z nich zależało bardziej na zaliczeniu tego wyniku niż mi.
Nie doczytałem, nie dopytałem, nie dowiedziałem się...
Mea culpa. Pretensje mam do siebie (a przecież powinienem mieć do wykładacza trasy, że nie przypomniał zasad).
Z drugiej strony, opinia jednego z komisarzy, że miałby obiekcje, do zaliczenia np. 300 z zawodów. Bo jaki ma dowód, że delikwent nie wiózł się za peletonem?
Skłaniam się do przyznania racji Bartkowi. W końcu wyczyn, to wyczyn.
Komisarza oszukasz, matkę oszukasz, ale samego siebie...
Kiedyś to 300 a i nawet 500 zrobię. Sam, jak do tej pory.
Dla własnej satysfakcji.

A wracając do sprawy tytułowej.
"nie chodzi o to, żeby zrobić, tylko żeby robić". Jak delikwent nawet nie ma legalnego przewyższenia 1000m, to niech się trochę ogarnie. Dowiódł sam sobie, że umie, to niech teraz machnie 3 warunki do srebra za jednym zamachem. Nic nie stoi na przeszkodzie.

Złotej z trzema!
Dino

Bartek Neroj

MaciekZ pisze:"Ty sam w trakcie dyskusji na tym forum już wycofałeś się z poglądów na temat regulaminu , które prezentowałeś w początkowej fazie tego wątku"
Wlasciwie to sie nie wycofalem.Nadal uwazam, ze kodeks FAI NIGDY nie dopuszcza lotu bez rejestratora. Dopuszcza on lot bez barografu a to - zgodnie z wstepem do Kodeksu - nie to samo.
Ale skoro KS dopuszcza zatwierdzenie lotu 5h na podstawie chronometrarzu przy obecnosci Komisarza to przyznalem, ze taki lot moglbym zatwierdzic ( wobec opinii KS bo to ona uznaje warunki).
Mysle jednak, ze najlepiej bedzie jak kazdy bedzie robil to, do czego ma uprawnienia. Unikniemy wtedy zarowno nieporozumien w sprawie 5 h, jak i sytuacji gdy instruktor wysyla pilota na lot diamentowy 300 km informujac go, ze nie musi miec deklaracji w logerze bo ta w lusterku wystarczy. A takie kwiatki tez mialy w tym sezonie miejsce.
Bartek Neroj

Maciek Z.

#39
Cytat: Bartek Neroj w Wrzesień 01, 2013, 22:55

Mysle jednak, ze najlepiej bedzie jak kazdy bedzie robil to, do czego ma uprawnienia. Unikniemy wtedy zarowno nieporozumien w sprawie 5 h, jak i sytuacji gdy instruktor wysyla pilota na lot diamentowy 300 km informujac go, ze nie musi miec deklaracji w logerze bo ta w lusterku wystarczy. A takie kwiatki tez mialy w tym sezonie miejsce.

Żeby sobie ktoś czegoś nie pomyślał , nigdy nikogo nie wysyłałem na 300-tkę j.w.  Porównanie tejże 300-tki do naszych 5h to zwyczajne nadużycie . Maciek

Maciek Z.

#40
Cytat: Dino w Wrzesień 01, 2013, 20:59

Z drugiej strony, opinia jednego z komisarzy, że miałby obiekcje, do zaliczenia np. 300 z zawodów. Bo jaki ma dowód, że delikwent nie wiózł się za peletonem?
Skłaniam się do przyznania racji Bartkowi. W końcu wyczyn, to wyczyn.
Komisarza oszukasz, matkę oszukasz, ale samego siebie...

Złotej z trzema!
Dino

I teraz pytanie do Bartka , w jakich okolicznościach zrobiłeś swoją 300-tkę , czy to czasem nie był peletonik na zawodach ? Maciek 

kk

A ja mam wrażenie, że tu chodzi głównie o problem mentalności. Nie kombinujesz, jak taki lot uznać. Kombinujesz jak go nie uznać i to uzasadnić. Przypomina mi to trochę mentalność pewnych wojskowych na bramie, których miałem kiedyś okazję co weekend spotykać i z którymi toczyłem 'boje'. Otóż Pan taki, którego na bramie posadzili bardzo lubił nie wpuścić na teren obiektu samochodem. Dlaczego? Bo mógł. Nie było absolutnie żadnego innego powodu. Po prostu mógł nie wpuścić więc nie wpuszczał. Facet, który tam siedział był panem i władcą nad tymi pięcioma metrami kwadratowymi przestrzeni i korzystał z tej władzy jak tylko mógł i dawało mu to iluzoryczne poczucie władzy. Pewno jedyne, jakie mógł w życiu poczuć. Myśl, że następne 500m pokonam pieszo tylko dlatego, że mi kazał napawała go radością. Po kilku latach miejsce wojskowych zajęła prywatna firma ochroniarska i przemiłe Panie tydzień w tydzień z uśmiechem wpuszczają bo nie widzą w tym problemu.

Podobnie Ty Bartku nie uznajesz, bo możesz nie uznać. Oczywiście możesz też uznać, ale wtedy byś nie pokazał, że to Ty jesteś tu Panem i komisarzem i że przecież nie ma łatwo. Sam nie twierdzisz, że masz jakiś ważny powód nie wierzyć tym ludziom. Po prostu nie przyszli do Ciebie przed lotem, nie poprosili abyś wytłumaczył i przelał na nich swą łaskę nadzorowania w trakcie lotu, chociaż nikt niebardzo wie, na czym ten nadzór ma polegać. No to nie będą mieli 'wyczynu'!

A może by tak trochę zmienić podejście? Może trzeba takiemu młodemu człowiekowi najpierw, z własnej woli, nie będąc o to proszonym, wytłumaczyć jak to działa i co trzeba zrobić, żeby było dobrze i żeby największy czepialski się nie mógł przyczepić? Może trzeba mu trochę pomóc i zachęcić? Władza dzieli się na dwa elementy. Władzę formalną i autorytet. Władzę formalną miał ten wojskowy na bramie. Raczej nie był zbyt poważany. Dużo ważniejszy jest autorytet, tylko że na autorytet trzeba sobie zapracować i nie zyskuje się go bo ktoś nadał komuś miano komisarza sportowego.

Przyłączam się do poprzedniego apelu kolegi. Pochwal się, w jaki sposób zrobiłeś swoją piątkę, 300tkę i inne wyczyny. Na pewno jeszcze jako uczeń pilot do poduszki czytałeś kodeks sportowy a na każdy lot latałeś z certyfikowanym loggerem pod nadzorem komisarza sportowego.
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Bartek Neroj

#42
Pierwsze dwie 300 zrobilem zanim zaczalem latac na zawody, bez logera (wiec nie biegałem na prawo i lewo z płaczem, że lot nieważny bo leciałem sam dla siebie), w locie solo, pierwsza na Piracie, druga na Foce, wiec nie widze tematu. Na zawodach zresztą nigdy nie miałem okazji lecieć w peletonie dłużej niż na jednym przeskoku. Lotów 5 h i powyżej nie liczę ale mam takich lotów co najmniej kilkanaście z okresu przed uzyskaniem licencji. Loger kupiłem sobie dopiero jak mnie było na niego stać, wcześniej pożyczałem, podobnie jak teraz wypożyczam bez problemu swój.
kk - nie wypowiadaj sie juz bo naprawde nie znasz sprawy. Przypominam ze w naszym klubie jest co najmniej 3 innych komisarzy wiec nie jestem wojskowym z bramy. Po prostu zaden komisarz tego lotu najwyrazniej nie chce uznac i tyle. Tylko ja sie wypowiadam na forum.
Maciek, niestety to Ty zle informujesz pilotow o wymaganiach do lotow warunkowych i wspomiana diamentowa 300 na lusterku to Twoja zasluga. Ja nie wchodze w kompetencje intruktora, Ty nie wchodz w kompetencje komistarza  bedzie dobrze.
Bartek Neroj

ZK

Przyjechałem na lotnisko byłem sam co nie dziwi bo pogoda była powiedzmy pod psem nie warto było otwierać hangaru.Choć nie ,warto było bo przy dzwiach stała piękna trójka gościnnie zaparkowana.Szarpiąc się za windą nie miałem za dużych nadzieji choćby z powodu szalejącego wiatru i zachmurzenia zbliżonego do pełnego.Logera miałem i parę innych wynalazków w które był wyposażony szybowiec.Wiatr górą dochodzący do 48km/h piękna widzialność tak że Śnieżka z jednej a Beskidy z drugiej były rozpoznawalne. Mijały godz. i to szybko bo pojawiło się zafalowanie które pozwoliło czapę chmur obserwować z drugiej lepszej strony.Gdyby nie zapadający zmrok pewnie nic tej wycieczki by nie przerwało.Lądując już wiedziałem że zdobylem warunek czasowy do srebnej pierwszy raz.*Pamiętam to doskonale bo... było to wczoraj chyba uznam sobie ten warunek i może parę innych bo też zostały spełnione.Sam sobie je uznam bo sprawiły mi satysfakcję.Marek J. dzięki za ptaszka lata to pieknie i widać lubi na fali :)


*pierwszy raz we wrześniu


Zbyszek

Maciek Z.

Cytat: Bartek Neroj w Wrzesień 02, 2013, 07:00
Pierwsze dwie 300 zrobilem zanim zaczalem latac na zawody, bez logera (wiec nie biegałem na prawo i lewo z płaczem, że lot nieważny bo leciałem sam dla siebie), w locie solo, pierwsza na Piracie, druga na Foce, wiec nie widze tematu. Na zawodach zresztą nigdy nie miałem okazji lecieć w peletonie dłużej niż na jednym przeskoku. Lotów 5 h i powyżej nie liczę ale mam takich lotów co najmniej kilkanaście z okresu przed uzyskaniem licencji. Loger kupiłem sobie dopiero jak mnie było na niego stać, wcześniej pożyczałem, podobnie jak teraz wypożyczam bez problemu swój.
kk - nie wypowiadaj sie juz bo naprawde nie znasz sprawy. Przypominam ze w naszym klubie jest co najmniej 3 innych komisarzy wiec nie jestem wojskowym z bramy. Po prostu zaden komisarz tego lotu najwyrazniej nie chce uznac i tyle. Tylko ja sie wypowiadam na forum.
Maciek, niestety to Ty zle informujesz pilotow o wymaganiach do lotow warunkowych i wspomiana diamentowa 300 na lusterku to Twoja zasluga. Ja nie wchodze w kompetencje intruktora, Ty nie wchodz w kompetencje komistarza  bedzie dobrze.


Pytanie brzmiało jak zrobiłeś tę właściwą 300-tkę , przy tych które rzekomo wcześniej zrobiłeś nikogo nie było więc można uznać że ich też nie było . Ja pamiętam z Twojego opisu zawodów rok chyba temu jak właśnie tym wyczynem się pochwaliłeś . Jasne że nie latasz w peletonach bo przecież to straszny obciach i można kogoś posądzić o to że się wozi na czyimś ogonie . W temacie tej 300-tki z lusterkiem może wypowie się Jacek i będzie wszystko jasne , mam nadzieję że równie ochoczo odszczekasz to co napisałeś o moich zasługach . W Twoje kompetencje absolutnie nie zamierzam ingerować , mam prawo do krytyki i korzystam z niego . Maciek