Co po Szkoleniu podstawowym???

Zaczęty przez Mariusz, Marzec 22, 2015, 12:13

Poprzedni wątek - Następny wątek

Mariusz

Witam,
Chciałem się dowiedzieć co po szkoleniu podstawowym na pilota szybowcowego, oraz jak już zdobędę uprawnienia do samodzielnego latania to jak to wygląda i ile trzeba orientacyjnie mieć pieniążków bo z tego co się dowiedziałem to trzeba płacić za każde latanie oraz wynajęcie szybowca,mimo ze jest się w Aeroklubie i trzeba płacić za Hol.
Dlaczego tak to wszystko wygląda ? Bo zastanawiam się jeszcze nad kursem Paralotniowym bo ponoć tańszy sport.
Z góry bardzo dziękuje za odpowiedz i pozdrawiam ...

Bartek Neroj

Mariuszu, jeśli głównym kryterium jest cena to proponuję też szachy - są jeszcze tańsze!
A już nieco mniej sarkastycznie - nic nie jest za darmo. Zapisując się na kurs płacisz za szybowiec, instruktora, hol i parę innych rzeczy. Czy masz licencję, czy jesteś uczniem - jest podobnie (Może z wyjątkiem nadzoru instruktorskiego). Płacisz za to, że do Twojej dyspozycji są ludzie, którym chce się organizować działalność lotniczą oraz sprzęt. Możesz sobie kupić własny szybowiec z silnikiem i wtedy nie będziesz musiał płacić za hol. Ale na to trzeba mieć dużo wolnych środków. Jak będziesz miał własny szybowiec bez silnika, to nadal ktoś będzie Cię musiał wyholować w górę, co wszak kosztuje.
Większość pilotów początkujacych lata na szybowcach należących do szkół/klubów i płaci stawkę godzinową za wylatany czas bo to najtańsza metoda.
Co do kosztów - sprawa indywidualna, ale jeśli chcesz się rozwijać to myślę, że w sezonie musisz wydać minimum 2-3 tys zł.
Pilot parolotniowy też ponosi koszty choć prawdopodobnie mniejsze. Za to ryzyko dużo większe ( miękki płat dość często lubi zamieniać się w kłębek szmat). Poza tym na parolotni masz małe szanse odlecieć kilkaset km od miejsca startu i jeszcze w tym samym dniu powrócić na nie (drogą powietrzną).
Chyba musisz sobie sam odpowiedzieć na pytanie: po co chcę latać i czym?
Bartek Neroj

ZK



"Pilot parolotniowy też ponosi koszty choć prawdopodobnie mniejsze. Za to ryzyko dużo większe ( miękki płat dość często lubi zamieniać się w kłębek szmat). Poza tym na parolotni masz małe szanse odlecieć kilkaset km od miejsca startu i jeszcze w tym samym dniu powrócić na nie (drogą powietrzną).
Chyba musisz sobie sam odpowiedzieć na pytanie: po co chcę latać i czym? "



Bartek powielasz wiecznie te same opowiastki myślę że odległości jakie są pokonywane są zbliżone do Twoich rekordowych lotów.Co do kłębka szmat widziałem parę zdjęć po wypadkach z 2014 szybowców i nic więcej nie napiszę...



  ZK

Para Klif

Latanie na czymkolwiek jest niebezpieczne i nie warto spierać się które bardziej. Warto spróbować i wybrać- każdy rodzaj ma wady i zalety. Jak Cię wciągnie to masz przechlapane w szkole, pracy ,rodzinie.  Zastanów się czy warto. Może lepiej wykupić all incl. w Egipcie? Choć tam też można przeżyć extremalną przygodę. Powodzenia i pozdrawiam. r.m
p.s a Bartka trza związać ,zakneblować i przelecieć na szmacie...(:

Bartek Neroj

Latałem na szmacie zanim zacząłem latać na sybowcach - wrażenia piękne. Ale podtrzymuję swoją opinię o wyższości sztynego płata nad miękkim
Bartek Neroj

Bartek Neroj

Cytat: ZK w Marzec 23, 2015, 18:37


"Pilot parolotniowy też ponosi koszty choć prawdopodobnie mniejsze. Za to ryzyko dużo większe ( miękki płat dość często lubi zamieniać się w kłębek szmat). Poza tym na parolotni masz małe szanse odlecieć kilkaset km od miejsca startu i jeszcze w tym samym dniu powrócić na nie (drogą powietrzną).
Chyba musisz sobie sam odpowiedzieć na pytanie: po co chcę latać i czym? "



Bartek powielasz wiecznie te same opowiastki myślę że odległości jakie są pokonywane są zbliżone do Twoich rekordowych lotów.Co do kłębka szmat widziałem parę zdjęć po wypadkach z 2014 szybowców i nic więcej nie napiszę...



  ZK
Zbyszek, jeśli wierzyć internetowi to rekordy Polski w przelotach parolotniowych są na poziomie 370 km i w dodatku te pobijane gdzieś w Brazylii czy innych częściach świata poza Polską. W Polsce 300 km. Rekord świata to okolice 500 km.... Takie odległości na szybowcach to przecież żaden wyczyn
Bartek Neroj

kk

No proszę, już 300 i 500 to żadne wyczyny. Nic tylko trzeba na 750 polować w tym sezonie. Chłopaki w zeszłym roku pokazali, że na jantarach w PL się da to czemu nie :)
KARKONOSKIE STOWARZYSZENIE SZYBOWCOWE-Latajcie!Reszta jest niczym.
Dołącz do Nas---

Neroj

dla Pirata może wciąż wyczyn, dla ASG-29 chyba niekoniecznie ;-)
chodzi oczywiście o kontekst
Koledzy trochę niesłusznie zarzucają mi dyskredytowanie latania na paralotniach. Jak każdy sport lotniczy mają wiele uroku.
Moja wypowiedź tyczyła się bezpośrednio tego, co napisał Mariusz. A jego wpis był w stylu "skoro to wasze szybownictwo takie drogie to sobie pójdę latać na szmatach" - moja riposta zaś w stylu " a proszę bardzo tylko nie miej do nikogo pretensji jak se nóżkę złamiesz" ;-)

Swoją drogą chciałem zaznaczyć, że poza moją odpowiedzią na pytanie Mariusza, wszystkie pozostałe są nie na temat i nikt poza mną chłopakowi nie wytłumaczył czemu ma płacić za latanie po podstawówce i ile. Co on sobie o nas pomyśli?

Mariusz

Witam i Dziękuję...
Lotnictwem czyli Paralotniami oraz Szybowcami interesuje się Hobbistycznie od dziecka , mieszkam nie daleko Góry Żar i zawsze spoglądając w Niebo  coś widziałem, i zbiegiem czasu wzrastało we mnie zainteresowanie tym że można oderwać się od rzeczywistości  i latać jak Ptak. Pomyślałem coś wspaniałego ale wiadomo wiąże się to z kosztami...
Pochodzę z rodziny  przeciętnej i musiałem sobie sam uzbierać pieniążki ,  minęło kilka lat, bo ok 5  i uzbierałem 8000 zł.
Mam teraz 25 lat i pomyślałem że jest to ostatni dzwonek, żeby się wyszkolić a prawdę mówiąc ciągnie mnie i nakręca Latanie jak Ch....a . Zastanawiam się nad Szybownictwem lub Paralotniarstwem i to i to fajne i mam ciężki wybór.
Moje dotychczasowe wiadomości to tak;

Szybowce :
Stateczny płatowiec nie klapnie jak Paralotnia, większe osiągi oraz prędkość ale wiąże się to też z większym uzależnieniem od innych, bo potrzebny jest przynajmniej pilot samolotu holującego lub wyciągarkowy. Poza tym każdy hol i wynajęcie szybowca to są spore koszty. Moza latać przy większym wietrze ,w sytuacji awaryjnej trudno wylądować oraz duzo czasu zajmuje wyskoczenie z kabiny albo w ogóle np. przy korkociągu .

Paralotnie :
Paralotnia ma mniejsze możliwości, ale w sytuacji awaryjnej można wylądować prawie wszędzie. No i w każdej chwili można wziąć plecak na plecy i iść latać, jeśli tylko są odpowiednie warunki, nie jest się uzależnionym od wielu innych osób. W razie Klapy ,krawata itp,itd to zawsze jest zapas i może uratować 4 litery każdemu Glajciarzowi ,tylko trzeba użyć tego zapasu a czytając raporty wypadków to nie każdy używa zapasu i sporo tańszy sport niż szybownictwo .
Pozdrawiam i ciężki bardzo wybór, a sezon już się rozpoczął w nie których Rejonach ,oraz szkolenie a czas ucieka i co tu wybrać...






Dino

Z tych odłożonych pieniędzy odżałuj trochę na lot zapoznawczy na szybowcu i lot w tandemie na paralotni.
Zobaczysz różnice i prawdopodobnie będzie Ci łatwiej podjąć decyzję.
Nie wiem, jak jest z paralotniami - są jakieś wypożyczalnie sprzętu? Szkoły wynajmują?
Jeśli tak, to i tak będziesz musiał coś płacić, jeśli nie - czeka Ciebie "na dzień dobry" po szkoleniu
zakup własnego skrzydła.

Z perspektywy patrząc, to w pewnym momencie pieniądze na awiacje schodzą na plan dalszy - szybownictwo
to jednak bardzo czasochłonne hobby. Pomyśl też o tym.

pozdr
Dino

RB

Powiem brutalnie z pozycji bociana: jeśli jesteś młody, masz przed sobą założenie rodziny, nie masz wysokopłatnej pracy, ani zamożnych rodziców, nie dziedziczysz mieszkania i  nie jesteś zdesperowany aby latać, to nie bierz się za szybownictwo -  bardzo kosztowny sport. Te 8000 zł coś zaoszczędził w 5 lat wydasz w jeden sezon. Zrób sobie kurs podstawowy, abyś nie żałował, że nie spróbowałeś, a następnie wróć jak już się ustabilizujesz życiowo, odchowasz dzieci i będzie Cię na to zwyczajnie stać. Inaczej, będzie to pasmo kosztownych frustracji, przelatasz inne ważniejsze szanse i obudzisz się goły z licencją w kieszeni. To sport dla dobrze sytuowanych ludzi.

CZECHU.KSS

Cytat: RB w Marzec 24, 2015, 22:15
Powiem brutalnie z pozycji bociana: jeśli jesteś młody, masz przed sobą założenie rodziny, nie masz wysokopłatnej pracy, ani zamożnych rodziców, nie dziedziczysz mieszkania i  nie jesteś zdesperowany aby latać, to nie bierz się za szybownictwo -  bardzo kosztowny sport. Te 8000 zł coś zaoszczędził w 5 lat wydasz w jeden sezon. Zrób sobie kurs podstawowy, abyś nie żałował, że nie spróbowałeś, a następnie wróć jak już się ustabilizujesz życiowo, odchowasz dzieci i będzie Cię na to zwyczajnie stać. Inaczej, będzie to pasmo kosztownych frustracji, przelatasz inne ważniejsze szanse i obudzisz się goły z licencją w kieszeni. To sport dla dobrze sytuowanych ludzi.

Nieprawda, pewien pan z drugim panem pokazali jak za publiczną kasiorę z miejskiej kasy rok w rok mogą latać, niektórzy... Boguś Smoleń nazywał to "...jajami jak berety..."
Karkonoskie Stowarzyszenie Szybowcowe

Odwiedź nas-

Dino

Cytat: RB w Marzec 24, 2015, 22:15
Powiem brutalnie z pozycji bociana: jeśli jesteś młody, masz przed sobą założenie rodziny, nie masz wysokopłatnej pracy, ani zamożnych rodziców, nie dziedziczysz mieszkania i  nie jesteś zdesperowany aby latać, to nie bierz się za szybownictwo -  bardzo kosztowny sport. Te 8000 zł coś zaoszczędził w 5 lat wydasz w jeden sezon. Zrób sobie kurs podstawowy, abyś nie żałował, że nie spróbowałeś, a następnie wróć jak już się ustabilizujesz życiowo, odchowasz dzieci i będzie Cię na to zwyczajnie stać. Inaczej, będzie to pasmo kosztownych frustracji, przelatasz inne ważniejsze szanse i obudzisz się goły z licencją w kieszeni. To sport dla dobrze sytuowanych ludzi.
Za takie dictum to dałbym 1000 karnych ciągów na windzie od strony bębna!
To, że szybownictwo jest kosztowne, to wynik naszych (tak - NASZYCH!) zaniedbań po transformacji ustrojowej,
a sytuację pogłębiliśmy stając się świętsi od EASY. Ale to temat na inną dyskusję.

pozdr
Dino

daf

W temacie wyboru dyscypliny latania polecam rozważyć koledze lotnie. Nie składa się,  koszty podobne do szmat. Jest większy problem z transportem, ale da się z tym żyć. W razie zainteresowania służę pomocą na priv. Dodatkowo lotnia nie wpada w korek.
Sam mam problem czy iść w szybowce, to był mój cel zawsze, choć mam za sobą szmaty a teraz lotnie. Pozostaje spróbować i wtedy się to oceni.

RB

#14
Cytat: Dino w Marzec 24, 2015, 22:36
Cytat: RB w Marzec 24, 2015, 22:15
Powiem brutalnie z pozycji bociana: jeśli jesteś młody, masz przed sobą założenie rodziny, nie masz wysokopłatnej pracy, ani zamożnych rodziców, nie dziedziczysz mieszkania i  nie jesteś zdesperowany aby latać, to nie bierz się za szybownictwo -  bardzo kosztowny sport. Te 8000 zł coś zaoszczędził w 5 lat wydasz w jeden sezon. Zrób sobie kurs podstawowy, abyś nie żałował, że nie spróbowałeś, a następnie wróć jak już się ustabilizujesz życiowo, odchowasz dzieci i będzie Cię na to zwyczajnie stać. Inaczej, będzie to pasmo kosztownych frustracji, przelatasz inne ważniejsze szanse i obudzisz się goły z licencją w kieszeni. To sport dla dobrze sytuowanych ludzi.
Za takie dictum to dałbym 1000 karnych ciągów na windzie od strony bębna!
To, że szybownictwo jest kosztowne, to wynik naszych (tak - NASZYCH!) zaniedbań po transformacji ustrojowej,
a sytuację pogłębiliśmy stając się świętsi od EASY. Ale to temat na inną dyskusję.

pozdr
Dino

Widzisz, Dino, jeśli rzeczy nie bierze się tak, jak one się rzeczywiście mają, popada się w ułudę. Szybownictwo jest bardzo drogim hobby, tylko hobby, a nie społecznie wspieraną misją i tego nic nie zmieni. Dobrze, aby młodzi ludzie jasno z tego zdawali sobie sprawę i dokonywali świadomych wyborów.
My w KSS, a także niektóre aerokluby samodzielnie, oraz z nami współpracujące, dokładamy wysiłku, także w sensie materialnym, aby ludziom po szkoleniu podstawowym zapewnić możliwie szybki rozwój w umiejętnościach pilotażu, aby zaoszczędzić im czasu i tym samym, kosztów. Najbliższa okazja to WOP Prievidza 2015 oboz.gcc2015.pl. Można jeszcze się zgłaszać.