Forum.Szybowce.Com

Sekcja Szybowcowa => SZYBOWCE => Wątek zaczęty przez: SebKaw w Marzec 30, 2014, 22:41

Tytuł: Coś się w bebechu przewraca.
Wiadomość wysłana przez: SebKaw w Marzec 30, 2014, 22:41
Szkoła Żar.
Nowy cennik, jak to napisano "Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom odwiedzających nas pilotów" oczywiście podwyżki. A do tego szkoła szybowcowa Żar pobiera zgodnie z nowym trendem opłaty za INSTUKTORA. No to pytanie, jak to jest , że spora cześć, jak nie większość godzin instruktorskich wylatują instruktorzy niezatrudnieni w szkole szybowcowej, oddający swój czas za darmo po to by sport który uprawiają stał na wysokim poziomi i nie zniknął. A teraz szkoła, która nie daje instruktorom społecznym nic ma pobierać opłaty za to, że szkolą za darmo? No do czego to doprowadzi? Zmniejszy się ilość szkolonych których nie będzie stać na zapłacenie dodatkowych pieniędzy, pomimo że są osoby które to chcą robić za darmo. Osoba szkoląca się często nie jest członkiem aeroklubu a nawet jeśli jest to na bzdurne uprawnienie trzeba kilku godzin, by je uzyskać. Suma się uskłada.
Zdaję sobie sprawę, że większość lotników w Polsce ma gdzieś to co się dzieje na Żarze, ale taka własnie postawa doprowadziła w kilka miesięcy szkołę do praktycznej upadłości.  Zacznijcie patrzeć na ręce deweloperom, którzy zarządzają tym ośrodkiem absolutnie bez kontroli. Zarządzania przez kilka miesięcy oddane w ręce bankruta i nie ma na paliwo. Do tego takie kwiatki.
SK
Tytuł: Odp: Coś się w bebechu przewraca.
Wiadomość wysłana przez: Tom w Marzec 30, 2014, 23:07
Takie życie Seba, jak to mówią dorośli. W końcu ostaną się ośrodki szybowcowe, które będą funkcjonować na wzór zachodni. Do tej chwili od lat 90-tych ciągle trwają "przemiany ustrojowe". I dopóki nie ustaną - będą "takie kwiatki". Tak?
Aeroklub jako stowarzyszenie tak, ale nie wiem czy drobne zmiany coś dają.
Popatrz na problem mieszkaniowy, spółdzielnie. To coś podobnego. Na zachodzie nie ma żadnych spółdzielni, tylko wspólnoty mieszkaniowe.
Tom
Tytuł: Odp: Coś się w bebechu przewraca.
Wiadomość wysłana przez: SebKaw w Marzec 31, 2014, 12:07
Jest to już jawne działanie na szkodę i wbrew celom szkół i aeroklubów. Ciekaw jestem czym tak prezesi oczarowali zjazd, że znów ich wybrali. Wbrew samym sobie zapewne.
SK
Tytuł: Odp: Coś się w bebechu przewraca.
Wiadomość wysłana przez: kolczak w Marzec 31, 2014, 19:00
No troche dziwnie wyglada kwestia pobierania oplat przez Szkole za prace instruktorow spolecznych.

Jedna sprawa to ta ktora poruszyl Seba.
Druga, to jak zareaguja na to spolecznicy.   Zeby sie nie okazalo ze nie bedzie z kim wsiasc do puchacza w sezonie.....
(chyba ze cos w zamian dostana. W klubach przynajmniej godziny spoleczne mozna bylo praca instruktora odrobic....)

Pozdrawiam

Lukasz
Tytuł: Odp: Coś się w bebechu przewraca.
Wiadomość wysłana przez: Dino w Marzec 31, 2014, 19:49
Cytat: kolczak w Marzec 31, 2014, 19:00
No troche dziwnie wyglada kwestia pobierania oplat przez Szkole za prace instruktorow spolecznych.
A jak na to się zapatruje skarbówka?
Przecież to jawne czerpanie korzyści.
Cytat: kolczak w Marzec 31, 2014, 19:00
Jedna sprawa to ta ktora poruszyl Seba.
Druga, to jak zareaguja na to spolecznicy.   Zeby sie nie okazalo ze nie bedzie z kim wsiasc do puchacza w sezonie.....
(chyba ze cos w zamian dostana. W klubach przynajmniej godziny spoleczne mozna bylo praca instruktora odrobic....)
No własnie.
Jaka jest różnica? Klub - jesteś członkiem i prócz praw masz obowiązki.
Płacisz składki, w niektórych pracujesz "społecznie" - rozliczenia są jakoś
usankcjonowane.
Żar to nie klub ale SZKOŁA. Przyjeżdżają ludzie z całej Polski (i ze świata),
żeby się czegoś nauczyć lub polatać po prostu.
Przyjeżdżają na krótko, głównym celem jest latanie.
Nie spotkałem się z przypadkiem "podstawcie mi tu szybowiec z instruktorem,
bo ja płace i wymagam", ale też nie ma większych szans na "zapracowanie"
czy też "odpracowanie" latania. Każdy robi co może, ale w ramach "czynności
lotniczych".  A ktoś trawę kosić musi...
To jedna strona.
Druga - z pewnością znajdą się zapaleńcy-instruktorzy, którzy dla własnej frajdy,
dla przyjemności, dla "wyższych celów" czy też dla prozaicznego nabicia instruktorskiego
nalotu przystaną na poświęcenie swojego czasu za darmo, za co ktoś zgarnie kasę.
Ale czy to jest fair? W końcu to spora odpowiedzialność.
Jak dawana gratis, to i nic nie kosztuje. Jak kosztuje (ucznia) to instruktor ma
gratis flaki wypruwać?

Nie jestem ekonomistą, ale widzę to mniej więcej tak:
a) wysokie ceny - mniej latania - coraz większy dług - upadłość - zamiast lotniska
osiedle domków lub stok do samego jeziora
b) ceny w ramach zamożności naszych szybowników (szczególnie młodych),
deficyt działalności lotniczej dofinansowana z innych źródeł.

Kwestia znalezienia "innych źródeł". Prosto brzmi, trudniej znaleźć.
Ale nie wierzę, że w tak atrakcyjnym miejscu nie można zarobić.
Zarobić po to, żeby dofinansować pierwotną działalność, a nie wyprowadzać
do prywatnych kieszeni. Te mogą się zapełniać po spełnieniu działalności lotniczej.

Ale to chyba próba połączenia wody z ogniem.

pozdr
Dino
Tytuł: Humor i ekonomia
Wiadomość wysłana przez: slawek.piela w Marzec 31, 2014, 21:38
Wpierw ekonomia

GSS Żar jest ośrodkiem szkoleniowym, jego podstawowym celem jest szkolenie.

Pomimo możliwości znalezienia wpływów gdzie indziej jak na przykład zwolnienie z VAT lotów (jak w AR Częstochowa), zmiany w naliczaniu opłat za parking (ok 60 tys PLN rocznie), gastronomia itp itd. podniesiono ceny latania. O pomysłach 'gospodarczych' GSS wie. Komisja szybowcowa też. Ciekawe czy coś z nimi robi.
Ale póki co skupmy się nawet nie na tym, że  podniesiono ceny, załóżmy, że to niezbędne,  ale na tym, że zrobiono to w dość dziwny sposób.   

Policzmy.

W zeszłym sezonie wylatano 3177 godzin. Przyjmijmy, że 1500 z nich były to loty szkoleniowe. (To skrajnie optymistyczne założenie).

Wzrost kosztu szkolenia to około 30 PLN na godzinę. (było 42 PLN plus 4,6 za nadzór(choć chyba nie liczono tego) razem 46,6 a jest: 10 (nadzór), 42 (za godzinę w tygodniu, pomińmy już łaskawie stawki za weekendy kiedy to szkoli soę najwięcej osób), 24 za instruktora 74 PLN. Wzrost kosztu godziny dla szkolonego o ponad 60%.


Zakładamy, że ilość godzin szkoleniowych POMIMO drastycznego wzrostu ich kosztu (ponad 60%) nie spadnie.
Przewidywany zwiękoszony wpływ to 45,000 PLN. Ta kwota raczej nie ratuje budżetu GSS na dziś a taka struktura cen ma długofalowe skutki.

Ceny holi bez zmian.
Zlikwidowano podstawówkę.

Efekt?

1. Piloci posiadający własny sprzęt, już wyszkoleni nie odczują podwyżki prawie wcale (wzrost o nieco ponad 5 PLN za nadzór - zakładam, że to za lot nie godzinę).

2. Piloci szukający ośrodka szkoleniowego trafią na drastycznie większy mur cenowy niż do tej pory.

3. Nowo szkoleni zapłacą koszty podwyżek na rzecz tych już latających.


Efekt takich działań jest długoterminowo przeciwskuteczny.
Cennik mówi nam: Zmiejszmy bazę latających nie szkoląc nowych pilotów.
Zmniejszy to wpływy do GSS. Chciałbym wierzyć, że nie o to chodzi.

Alternatywa? (Pomijam wzięcie się do roboty i ogarnięcie strony biznesowej GSS Żar).


Podniesienie cen holu (do poziomu CSS mniej więcej) - 28 PLN za 100m to raz.
Obniżenie kosztów szkolenia to dwa. (Podstawówka mogłaby płacić za hol jak do tej pory na przykład).

Efekt?
Z 2500 wykonanych lotów razy 10 PLN razy 3 (zakładam, że jesteśmy tak świetni, że holować będziemy się tylko na 300 m :) ). Daje to około 75 tys. PLN.

Koszty są rozłożone RÓWNO na wszystkich.

Pan Prusaczyk, prezes Rady GSS z pewnością potrafi te wyliczenia wykonać. Nie wierzę w bład czy pomyłkę.
To decyzja świadoma. Preferujemy ludzi z własnym sprzętem, szkolenia odstawiamy.

Raz jeszcze: taka struktura cennika prowadzi do drastycznego podniesienia kosztow szkolenia (obniżenia ilości szkolonych), zgodnie z prawem popytu i podaży obniżenie ilości wylatanych godzin szkoleniowo spadnie, preferuje już latających z własnym sprzętem, długoterminowo ogranicza bazę latających oraz wysokość przychodów GSS i narusza podstawowy cel statutowy GSS.  Rozwiązanie to nie ratuje nawet krótkoterminowo fiansów GSS więc nie o nie chodzi.

Co na to Komisja Szybowcowa?

Pomijam niejasności i śmiesznostki w cenniku - przy powyższym problemie to nieistotne.

Na humor odnośnie pomysłu, że powyższe wychodzi na przeciw naszym oczekiwaniom jednak nie mam już ochoty.

Sławek










Tytuł: Odp: Coś się w bebechu przewraca.
Wiadomość wysłana przez: Maciek Z. w Marzec 31, 2014, 22:11
Ktoś tu nie tak dawno obiecywał że pomimo zmian nie będzie drożej , teraz już wiadomo dla kogo . Wszystko jasne dla najmajętniejszych nie będzie . A miało być tak pięknie parking , hotel , stołówka , kawiarnia , te wszystkie kwitnące interesy miały wspomagać młodzież garnącą się do szybownictwa w jego kolebce . Miało być tak pięknie a wyszło jak zawsze , dobrze już było .