Witam szanownych forumowiczów,
To mój pierwszy wpis na tym forum więc przepraszam jeżeli uchybię jakimś przyjętym tutaj zasadom.
Zwracam się do was z następującymi pytaniami
***
Pierwsze to gdzie najlepiej się wyszkolić do licencji pilota szybowcowego. Może to być dowolny ośrodek w Polsce, ponieważ zakładam że w tym okresie będę i tak skoszarowany na miejscu.
Po rozmowach ze znajomymi oraz przewertowaniu internetów dwa ośrodki wydają się być bardzo fajne:
1. Lisie Kąty pod Grudziądzem
2. Aeroklub w Lesznie
Zadzwoniłem do obu ośrodków i w oba ośrodki zrobiły na mnie dobre wrażenie.
W obu ośrodkach jest możliwość szkolenia za samolotem i za wyciągarką.
Jeżeli zdecydowałbym się na szkolenie za wyciągarką to raczej termin będzie mi pasował w Lesznie. W przypadku szkolenia za samolotem w obu przypadkach termin może być ustalony indywidualnie.
Chciałbym zapytać czy polecacie któryś z tych ośrodków szczególnie i dlaczego, czy może na przykład w którymś z tych ośrodków są lepsze warunki pogodowe do uprawiania szybownictwa ?
***
Chciałbym się Was zapytać czy z perspektywy późniejszych umiejętności lepiej szkolić się za wyciągarką czy za samolotem. Program za wyciągarką obejmuje więcej startów a więc i lądowań co może sugerować lepsze wyszkolenie - ale być może moje rozumowanie jest całkowicie błędne ?
Chciałbym też zapytać co daje większą frajdę - start za samolotem który jest chyba spokojniejszy, czy bardziej dynamiczny start za wyciągarką ?
Podsumowując pytanie drugie to bardziej samolot czy wyciągarka ?
***
Pytanie trzecie dotyczy porównania kosztów szkolenia za samolotem w Lisich Kątach i Lesznie.
W Lesznie mamy "W czasie szkolenia każdy uczeń wykonuje ok. 40 lotów z instruktorem i 5 lotów samodzielnych." za 4800
W Lisich Kątach mamy "Minimalna liczba lotów podczas szkolenia za samolotem wynosi 32 w tym 5 lotów samodzielnych." za 5500
Czy macie może jakieś uwagi do tego, ponieważ jeżeli porównywać by tylko liczby to w Lisich kątach mamy mniej latania za większe pieniądze. A może za tymi cenami stoi coś jeszcze innego ? Jest to o tyle dziwne, że szkolenie za wyciągarką tańsze jest w Lisich Kątach.
***
Na koniec zaznaczę jeszcze, że chcę wybrać ośrodek w którym w przeciągu 2-3 tygodni będę mógł zrobić cały program szkolenia wymagany do licencji szybowcowej.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim forumowiczom bardzo udanych Świąt :)
W ciągu 2-3 tygodni zrobisz cały program szkolenia podstawowego tz. na zakończenie wykonasz pierwsze samodzielne loty. Do licencji to jeszcze daleko. Licz 2-3 lat, choć jak ktoś ma dużo czasu to jest szansa zrobić w ciągu roku. Przedtem trzeba zakończyć tz szkolenie teoretyczne. W warunkach stacjonarnych to ok 60 godzin. Można w trybie e-lerningu z 2-3 wizytami w ośrodku szkoleniowym. To trzeba było zrobić przed początkiem podstawowego szkolenia praktycznego. Tak było wg tz starych, dobrych programów. Zadzwoń do jakiegoś ośrodka szkoleniowego i zapytaj o szczegóły. Na szkolenie do licencji wydasz pewnie z 10 tyś zł. Jeśli jesteś zdolny i szybciej będziesz się uczył to mniej wydasz.
Zaczynając szkolenie od wyciągarki, zainwestujesz na początku mniej pieniędzy do chwili, kiedy wykonasz pierwsze samodzielne loty i pewnie podejmiesz decyzję czy szkolisz się dalej, czy nie odpowiada Ci ta zabawa.
Polecam Aeroklub Leszczyński
Sprawny i przyjazne latanie, świetnie zorganizowany aeroklub a wokół lotniska płaskie pola z doskonałym podejściem z każdego kierunku.
Sam przeniosłem się tu z innego aeroklubu w pierwszym roku szkolenia.
Podstawówkę robiłem za wyciagarką, później uprawnienia do startu za samolotem.
Obie drogi są ok i końcowo kosztuja prawie tyle samo we wszystkich aeroklubach.
ważne abyś wybrał ośrodek gdzie latają zawsze gdy jest pogoda. (jeśli juz pracujesz to przekonasz się że oprócz jednostkowej ceny godziny lotu, holu czy ciagu za wyciagarką wazny jest czas- najgorzej gdy spedzisz dzień na lotnisku , dojazd nocleg , jedzenie i nie polatasz)
Wszystko czego potrzebujesz znajdziesz u Nas w Lesznie w Aeroklubie
zapraszam
Andrzej
Proponuję, abyś rozważył jednak lokalizację jako istotny czynnik. Może teraz zakładasz, że nie ma ona znaczenia, bo podczas szkolenia podstawowego będziesz na miejscu, ale dobrze jest szkolić się w miejscu, w którym będziesz planował dalej latać. Zawsze to inaczej patrzą na "swojego". Tak, jak Ci pisali koledzy wcześniej, w 2-3 tygodnie zrobisz szkolenie podstawowe, ale do licencji jest jeszcze sporo nauki i sporo do wylatania. Z jednej strony ciężko będzie Ci dojeżdżać przez całą Polskę, z drugiej - kontynuowanie szkolenia w innym ośrodku jest zawsze nieco problematyczne. Nie mówię, że niemożliwe, ale na pewno pod wieloma względami wygodniej jest to zrobić w tym samym ośrodku.
To ja podepnę się pod pytania kolegi i zapytam kolegów pilotów, który z aeroklubów lata zawsze gdy jest pogoda czyli faktycznie lata w sezonie?
Ponadto jeśli chodzi o potencjalne możliwości latania ze względu na strefy CTR/TMA etc., który ma największe jeśli chodzi o odległości i kierunki czyli możliwie najmniejsze ograniczenia w wyborze ew. tras?
W szczególności interesują mnie odpowiedzi w kontekście trzech lokalizacji(ale nie tylko) :
1. EPGI - 250km
2. EPBK - 200km
3. EPBC - miejscowy - tu "odstrasza" cena oraz skąpe możliwości przelotowe (tylko N?) - tu na pewno kurs teoretyczny.
Co jeszcze brać pod uwagę przy wyborze "swojego" miejsca np. dostępne szybowce?
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie jako,że muszę coś zdecydować.
EPST - 230 km...
Cytat: daf w Kwiecień 05, 2015, 02:53
To ja podepnę się pod pytania kolegi i zapytam kolegów pilotów, który z aeroklubów lata zawsze gdy jest pogoda czyli faktycznie lata w sezonie?
Ponadto jeśli chodzi o potencjalne możliwości latania ze względu na strefy CTR/TMA etc., który ma największe jeśli chodzi o odległości i kierunki czyli możliwie najmniejsze ograniczenia w wyborze ew. tras?
W szczególności interesują mnie odpowiedzi w kontekście trzech lokalizacji(ale nie tylko) :
1. EPGI - 250km
2. EPBK - 200km
3. EPBC - miejscowy - tu "odstrasza" cena oraz skąpe możliwości przelotowe (tylko N?) - tu na pewno kurs teoretyczny.
Co jeszcze brać pod uwagę przy wyborze "swojego" miejsca np. dostępne szybowce?
Będę wdzięczny za wszelkie sugestie jako,że muszę coś zdecydować.
Polecam EPGI.Lata tu masa ludzi z W-wy.EPGI to niekwestionowany lider w ilości wylatanych godzin w roku 2014.
Profesjonalne odprawy,hostel i wyżywienie na miejscu.
Cytat: kk w Kwiecień 04, 2015, 23:51
kontynuowanie szkolenia w innym ośrodku jest zawsze nieco problematyczne. Nie mówię, że niemożliwe, ale na pewno pod wieloma względami wygodniej jest to zrobić w tym samym ośrodku.
Po tegorocznych zmianach w systemie szkolenia zmiana ośrodka w trakcie szkolenia do licencji będzie znacznie trudniejsza a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwa. Dlatego najlepiej zrobić podstawówkę tam gdzie się będzie później latać, przynajmniej do uzyskania licencji. Całe szczęście w tym nieszczęściu, że przy wymogu 15 godzin do licencji urwanie się z łańcucha programu szkolenia danego ośrodka będzie znacznie szybsze i łatwiejsze.
Cytat: PiotrC w Kwiecień 05, 2015, 12:58
Polecam EPGI.Lata tu masa ludzi z W-wy.EPGI to niekwestionowany lider w ilości wylatanych godzin w roku 2014.
Profesjonalne odprawy,hostel i wyżywienie na miejscu.
A jak z możliwościami przelotowymi tamże (kierunki, odległości)?
Cytat: daf w Kwiecień 05, 2015, 16:49
A jak z możliwościami przelotowymi tamże (kierunki, odległości)?
Większość z tych godzin wylatana na przelotach.Na zachód Bory Tucholskie i szeroko na wschód Mazury.
Można i tak jak poniżej ;) najdłuższy przelot w Polsce :)
http://posamkres.szybowce.pl/rejestr/rekord_dane.php?id=522 (http://posamkres.szybowce.pl/rejestr/rekord_dane.php?id=522)
Ja szkoliłem się podstawowo w Lisich i gdybym miał to zrobić jeszcze raz nawet nie zastanawiałbym się nad inną lokalizacją. Całe szkolenie podstawowe za samolotem trwało z tego co pamiętam 5-6 dni. Zaraz po nim zaczęliśmy latać na termikę, celoność lądowania, etc. Przestrzennie super - latasz w którą stronę chcesz :)
Pozdrawiam,
Kuba
Cytat: Maciej S w Kwiecień 04, 2015, 12:50
W ciągu 2-3 tygodni zrobisz cały program szkolenia podstawowego tz. na zakończenie wykonasz pierwsze samodzielne loty. Do licencji to jeszcze daleko. Licz 2-3 lat, choć jak ktoś ma dużo czasu to jest szansa zrobić w ciągu roku. ...
W moim przypadku było to 3 dni (podstawowe za samolotem), 6 godzin (uprawnienia do wyciągarki) i 3 miesiące (komplet do licencji). Instruktorzy: Sebastian Kawa, Bogdan Dredna, Leszek Żabicki, Mirosław Majchrzak (Siara) i jeszcze kilka osób, którym się chciało...
Niestety, w ostatnim czasie była nowa władza w GSS AP Żar i teraz raczej takie tempo jest nierealne. Ale jak widać - wykonalne.
Cytat: Andrzej Czop w Kwiecień 05, 2015, 23:16
W moim przypadku było to 3 dni (podstawowe za samolotem), 6 godzin (uprawnienia do wyciągarki) i 3 miesiące (komplet do licencji). Instruktorzy: Sebastian Kawa, Bogdan Dredna, Leszek Żabicki, Mirosław Majchrzak (Siara) i jeszcze kilka osób, którym się chciało...
Niestety, w ostatnim czasie była nowa władza w GSS AP Żar i teraz raczej takie tempo jest nierealne. Ale jak widać - wykonalne.
Ekipa to jedno, niemniej jednak są też inne argumenty. Ja na Żarze zacząłem latać dość szybko, jednak muszę przyznać, że komfort lądowania pod stok w sąsiedztwie jeziora nie daje się porównać do gigantycznego, płaskiego jak stół lotniska w Lisich. Podobnie jest z polami do lądowania na pierwszych termikach. Góry są świetne, jednak czujność jaką trzeba zachować na początku (ze względu choćby na dużą liczbę szybowców) może męczyć świeżo upieczonego pilota. Natomiast żagiel po 3 miesiącach od podstawówki - super sprawa :)
Szkolenie w GSS Żar przeszło mi przez myśl, ze względu na obecność gór od samego początku ale :
1. mam tam ~400km
2. to jednak trudniejszy teren
3. problemy organizacyjne tam - przynajmniej do niedawna?
Żar to jednak miejsce dla kogoś kto już trochę polatał choćby po płaskim?
Cytat: daf w Kwiecień 06, 2015, 14:04
2. to jednak trudniejszy teren
Żar to jednak miejsce dla kogoś kto już trochę polatał choćby po płaskim?
Wiele osób wyszkoliło się podstawowo na Żarze. Może na początku może być troche trudniej, ale później piloci tam wyszkoleni nie mają problemów z lądowaniami na innych lotniskach czy w polu. Co najwyżej na takich łąkach jak Leszno się lekko pogubią, bo nie są przyzwyczajeni do tak ogromnych przestrzeni ;)
Cytat: daf w Kwiecień 06, 2015, 14:04
Szkolenie w GSS Żar przeszło mi przez myśl, ze względu na obecność gór od samego początku ale :
1. mam tam ~400km
To może być głównym powodem dlaczego powinieneś rozważyć ośrodek bliższy miejsca zamieszkania. Jak napisałem wcześniej, po tegorocznych zmianach w systemie szkolenia, zmiana ośrodka w trakcie szkolenia do licencji może być bardzo kłopotliwa. Dlatego jeśli nie jestes w stanie spędzić na Żarze 2-3 miesięcy zanim uzyskasz wszystkie warunki do licencji, lepiej jest wybrać cos bliższego. Najważniejsze jest aby wybrać ośrodek nastawiony na latanie "treningowe". W przeciwnym wypadku licencję będziesz robić 5 lat zamiast 3 miesięcy.
Cytat: daf w Kwiecień 06, 2015, 14:04
3. problemy organizacyjne tam - przynajmniej do niedawna?
To niestety fakt i wielka niewiadoma co będzie dalej.