Uważam, że na zawodach u jednego Organizatora cena holu dla szybowców lżejszych (bez wody) powinna być niższa, niż dla szybowców cięższych (z wodą). Jak sądzicie?
Mogło by to również dotyczyć przypadku, gdy z jakiegoś powodu Organizator nakazuje latanie bez wody w konkretnej konkurencji.
Na pytanie ..Jak sądzicie ?. .... Odpowiadam.
Jak organizator imprezy żle skalkuluje hole, tak aby mu wyszło min 0+ to jest w czarnej dupie i widmo krachu zagląda mu w oczy. Ekonomia jest nieugięta. Niestety tabor holowniczy w klubach nie jest naszą najmocniejszą stroną.
MK
Kalkulacja zawodów to zapewne wypadkowa pogody i frekwencji...
Ale ciekawi mnie czy w świetle spadających i niskich cen na stacji benzynowej można liczyć w dowolnym aeroklubie na niższe ceny holi i ciągów ?
Moim skromnym zdaniem, na obniżkę cen będzie można liczyć, jak zacznie się holować samolotami ultralekkimi !
Czesi i Słowacy od dawna już to robią i jest u nich taniej ( nawet dla nas, obcych), a dla swoich członków mają ceny o jakich nam się nawet nie śniło.
Pozdrawiam !
A.J.
Cytat: Olek w Luty 15, 2016, 12:22
Moim skromnym zdaniem, na obniżkę cen będzie można liczyć, jak zacznie się holować samolotami ultralekkimi !
Czesi i Słowacy od dawna już to robią i jest u nich taniej ( nawet dla nas, obcych), a dla swoich członków mają ceny o jakich nam się nawet nie śniło.
A.J.
Oni nie mają etatów. A koszt Pana Józia, Jacka oraz Pani Stefy to ok 50% kosztów klubu o ile nie więcej.
Płace rosną i nie ma co liczyć na niższe ceny holi.
U Czechów nie ma takich kosztów pobocznych utrzymania samolotów. CAMO , jakieś wydumane przeglądy, lataja na wszystkim co się pali ... itd to niestety wszystko generuje koszty...
Czechów obowiązują dokładnie takie same przepisy jak nas, wszak wszyscy jesteśmy w Unii Europejskiej.
Nie wiem jak Oni to robią, ale znam aeroklub, gdzie nie ma żadnego etatu, mają tylko jednego ultralekkiego ( Samba ), a szkolą młodych, organizują zawody itd.
No i dlatego coraz więcej użytkowników szybowców ma zarejestrowane swoje cudeńka za granicą.
A ULCmeni coraz bardziej zdziwieni dlaczego piloci nie rejestrują w kraju.
Sporo się poprawiło, ale nadal dużo łatwiej przeciętnemu użytkownikowi szybowca wykonać przegląd do ARC np. na znakach D.
Mimo wyższej opłaty jest to po prostu bardziej komfortowe. 8)
Cytat: Marek Kornec w Luty 13, 2016, 12:33
Na pytanie ..Jak sądzicie ?. .... Odpowiadam.
Jak organizator imprezy żle skalkuluje hole, tak aby mu wyszło min 0+ to jest w czarnej dupie i widmo krachu zagląda mu w oczy. Ekonomia jest nieugięta........
MK
Mareczku dokładnie jak napisałeś.
Można tu łajać organizatorów za pazerność ale nagminnym jest nie płacenie wpisowego w terminie lub w ostatniej chwili co przekłada się bezpośrednio na kalkulację holi.Ktoś kiedyś agitował na forum aby nie płacić w terminie bo i tak przyjmą w ostatni dzień.Myślę ,że nie zdawał sobie sprawy w jakiej sytuacji stawia organizatora.
Piotr
Teoretycznie masz rakcję ale pokaż mi chociaż jednego Jaka który lata w Pl na mogazie. ciekawe tez czy muszą trzymać paliwo akcyzowego i nieakcyzowe w różnych zbiornikach... CAMO też mają jak dzień do nocy w porównaniu z naszym potworkiem. Niby przepisy te same ale...
Oczywiście, że mamy durne przepisy, być może mniej ekonomiczny sprzęt itd.
Ale z drugiej strony, jak to się stało, że gdy KSS zaczął importować holowników z Czech, byliśmy w stanie zaoferować na obozach w Lubinie cenę 85zł za hol - w Opolu nadal wynosi ona 99 zł .
Jednocześnie, te same samoloty holując na innych zawodach, generowały koszty wymuszające ceny rzędu 150-180 zł za hol, przy dwukrotnie większej liczbie zawodników ??
No bez jaj !
Niestety, kilka klubów zaczęło licytować się "kto da więcej", bo każdy chciał mieć fajne Czechów u siebie.
I szybko rynek tanich holówek został popsuty.
Analizując dalej,
hol to najłatwiejsza metoda zarobku na zawodach (inne metody pokrywania kosztów to dotacje, sponsorzy, ale to wymaga dodatkowej pracy ).
Przy czym, hole to także czynnik ryzyka i największa niewiadoma. Koszty dolotów, utrzymania załóg są stałe.
Takie imprezy to także inne koszty osobowe (tak kochani, ktoś Was podczepia, wykłada trasy, sędziuje,... lista społeczników jest dość krótka), w tym oczywiście gigantyczne, stałe koszta utrzymywania aero"klubów".
Jeśli latania jest mało, to przy mikro marży, nie ma z czego pokryć kosztów organizacji.
Dlatego, jeśli organizator nie może sobie pozwolić na ryzyko, albo ma zbyt mało osób pracujących społecznie, to podnosi ceny.
Inna rzecz, że często ponad miarę.
W Czechach ogromną część działalności realizuje się - pro radost'
Na Słowacji holują samoloty zużywające połowę mniej paliwa.
Chcecie tańszych holi? Zapraszam do społecznej pracy i budowania klubów, zamiast etatystycznych molochów. Głosujcie nogami i wybierajcie imprezy gdzie pracuje się społecznie, więc i latanie jest tańsze.
Ot i cała tajemnica.
Skoro mowa o cenach holi...
Zawody GCC lub obóz KSS w Priewidzy http://gcc2016.pl/ (http://gcc2016.pl/) mają umiarkowane ceny.
W tym roku szykuje się jeszcze lepsza impreza niż w pierwszej edycji.
Zamiast narzekać, tak jak napisał Marek możecie zagłosować nogami. 8)
Cytat: Marek J w Luty 16, 2016, 08:46
....
No bez jaj !
....
Marek.
Zbierz 20 osób i wpisowe po 200zł ,zapraszam do Lisich na Obóz Przelotowy. Zrobię Wam hole po 85 zeta bez Czechów.Dogadamy się.
Na zawodach niestety nie, nawet gdyby było dużo sponsorów.
"Na Słowacji holują samoloty zużywające połowę mniej paliwa." a i tak płaci się 30 Euro za hol mimo braku "durnych przepisów i etatów."
Zapraszam :)
Na marginesie tej ciekawej dyskusji.
CytatUważam, że na zawodach u jednego Organizatora cena holu dla szybowców lżejszych (bez wody) powinna być niższa, niż dla szybowców cięższych (z wodą). Jak sądzicie?
Mogło by to również dotyczyć przypadku, gdy z jakiegoś powodu Organizator nakazuje latanie bez wody w konkretnej konkurencji.
Może wyraziłem się niezbyt precyzyjnie. Pisząc o niższej cenie, miałem na myśli zróżnicowanie ceny dla szybowców lżejszych i cięższych, bez wnikania w wysokość opłaty (równie dobrze można było napisać, że cena dla cięższych powinna być wyższa niż dla lżejszych).
Chyba nikt nie kwestionuje, że koszt wyholowania na tę samą wysokość lżejszego szybowca jest mniejszy, niż cięższego.
Jeżeli Organizator ustala jakąś cenę holu dla całych zawodów, mógłby na tej podstawie ustalić nieznacznie niższą dla szybowców bez wody i wyższą dla szybowców z wodą (może to być np. symboliczne 3 zł czy 10 zł - nie wiem jaka może być rzeczywista różnica). Bilans byłby ten sam, a jednocześnie opłata byłaby bardziej sprawiedliwa.
Masz na myśli MTOW czy kg/m2 ?
Mysle, ze najrozsadniejszym w realizacji i najsprawiedliwszym moze wydac sie oplata za czas holowania na dana wysokosc (czytaj: za minute holu). Wtedy zawodnicy startujacy na ciezszych szybowcach zaplaca z reguly wiecej, bo czas ich holowania bedzie dluzszy. Pozostaje prosty pomiar czasu, bez ceregieli z wazeniem szybowcow czy zawodnikow. Minimalizuje to ryzyko pretensji o cokolwiek, o skomplikowanych rachunkach (patrz: zdawalnosc matur z matematyki) przeliczania roznych parametrow nie wspominajac.
P.S. Elementow basniowych dodaje uzywanie kilku holowek o niejednakowych osiagach ;)
A ja myślę że różnicowanie ceny o 5 do 10 zł za hol gdzie ekstra opłata za hole na zawodach (poza zawodami jest o około 50 zł taniej ), gdzie płacimy 400 wpisowego, jest bezcelowe.,(należy też pamietać że pbsługa tego różnicowania tez kosztuje organizatora)
Piotrek,
płacenie za minutę holu powoduje ogromne niezadowolenie, kiedy holują cieńcy holownicy. Są i tacy, którzy na 600 będą holować 12 minut unikając kumulusów jak ognia.
Ja chyba pobiłem rekord, a właściwie mój holownik... Kilka lat temu na treningu w ACz byłem holowany 38 minut na wysokość 600 m. Dla dociekliwych dysponuję zapisem z logera :D
A ponieważ płaciliśmy za wysokość, to specjalnie nie przejąłem się.
Cytat: andrzej w Luty 18, 2016, 20:27
A ja myślę że różnicowanie ceny o 5 do 10 zł za hol gdzie ekstra opłata za hole na zawodach (poza zawodami jest o około 50 zł taniej ), gdzie płacimy 400 wpisowego, jest bezcelowe.,(należy też pamietać że pbsługa tego różnicowania tez kosztuje organizatora)
Jak rzadko, tym razem zgadzam się z Andrzejem.
Biorac pod uwagę, że na zawodach nie ma monotypu holówek, że nawet poszczególne egzemplarze mają różne zużycie paliwa,
że organizator musi ponieść pewne koszty stałe (prócz paliwa i resursu), że jedna holówka wykona np 15 holi a inna tylko 8...
Samo rachowanie będzie kosztowało więcej, niż to wszystko warte.
Fajnie byłoby mieć świadomość, że lekkie patyki nieco przepłacają a ciężkie mają taniej, co w sumie wychodzi jakoś pośrodku,
ale i tak odczucie jest takie, że wszyscy przepłacamy...
Takie zdanie inżyniera a nie księgowej (bez przytyku, że z AP).
pozdr
Dino
Wydaje mi się, że jestem w stanie odgadnąć jak ma na imię ten holownik z ACz :)
Jednym z istotnych czynników wpływających na cenę holu na zawodach (i nie tylko ) , jest dojenie przez "spółkę matkę " AR . Dopóki to się nie zmieni myślę że nie ma o czym mówić . Ciekawe jest to że polscy piloci startujący za południową granicą holowani przez samoloty UL (często nie pod wiatr ) są zachwyceni usługą świadczoną przez organizatorów i chętnie płacą 30 EU .Ci sami piloci od polskich organizatorów oczekują mocnych paliwożernych samolotów i jednocześnie niskiego rachunku najlepiej gdyby to było poniżej 100 zł . ?
Myślę że prędzej czy później zaczną u nas holować samoloty UL ale nie liczył bym na to że ceny za hol spadną . Po prostu organizatorzy zaczną zarabiać więcej i tyle , a w niektórych przypadkach w ogóle zaczną zarabiać (przestaną dokładać ) , ile można dokładać do Jaków ? Dokładanie do zabytkowych samolotów to przywilej dla bogatych ludzi a nie biednych aeroklubów .
Cały problem polega na tym że kondycja finansowa Aeroklubów nie zależy tylko od nich samych ale również (niestety od AP ) które to nie dość że przy każdej możliwej okazji wyciąga od nas kasę to jeszcze czyni to samo za pomocą spółki Aero Partner która to za "niewielką opłatą " proponuje kompleksowe rozwiązanie wszystkich problemów nie rzadko wygenerowanych właśnie przez AP .
Aktualna cena w Czechach na zawodach ( Dvur Kralove), 630,-Kcs za hol na 600m, to wychodzi trochę ponad 100,-zł.
U nas w aeroklubie cena jest podobna, czyli Czesi holując samolotami UL, tak jak pisał mój przedmówca, po prostu więcej zarabiają.
Olek
AJG
Dodam też do opinii przedmówcy , że na zawodach cenie sobie całą kompleksową usługę , tj organizacje greedu , obsługę meteo, oraz maksymalne wykorzystanie czasu i pogody. Godzę się więc na to że organizator na tym zarabia (choć wiemy że czasem , gdy pogoda nie sprzyja dokłada.
Co do AP -każda czapa do utrzymania to ciężar... gdyby jeszcze reprezentowali nasze interesy przed państwem w sposób zadowalający pomyślałbym że trudno , drogo , ale warto.A tak myslę że nie warto.
Ps Olek , dodaj też , że w Aeroklubie Dvur Kralowe nie ma
pracowników etatowych....a jeden etat to brutto najmniej 50 tys zł rocznie.....
Cytat: andrzej w Luty 22, 2016, 14:14
Dodam też do opinii przedmówcy , że na zawodach cenie sobie całą kompleksową usługę , tj organizacje greedu.
No właśnie m.in. o kwestiach "greedu" jest tu mowa ;D
Cytat: Olek w Luty 22, 2016, 14:06
Aktualna cena w Czechach na zawodach ( Dvur Kralove), 630,-Kcs za hol na 600m, to wychodzi trochę ponad 100,-zł.
U nas w aeroklubie cena jest podobna, czyli Czesi holując samolotami UL, tak jak pisał mój przedmówca, po prostu więcej zarabiają.
Olek
AJG
Zatem Twój aeroklub od swoich członków (czyli za działalność statutową) zgarnia tyle, co czeski klub od przyjezdnych na zawodach - czyli na imprezie komercyjnej.
Może myślimy o różnych zawodach w Dvor Kralove, ale na Pucharze Safari widziałem Zliny226, Zlina 42, C172, wcześniej Brygadira, Trzmielaka ... to raczej nie są oszczędne UL.
Jak dla mnie to dowód na nędzę polskiego systemu, a nie podstawa do (błędnego jak widać) wniosku że Czesi holując UL "po prostu" więcej zarabiają.
Poza tym zajrzałem do waszego cennika i przeczytałem :
Hol za samolotem: 22 zł/100m; 25 zł/minuta. Czyli hol na 600m kosztuje 132 zł, (lub jeśli będzie trwał 8-10 minut to 200-250zł).
Ceny od 30 do 100% wyższej nie określiłbym mianem "podobnej".