Forum.Szybowce.Com

Sekcja Szybowcowa => SZYBOWCE => Wątek zaczęty przez: AirDaro w Maj 28, 2013, 00:36

Tytuł: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: AirDaro w Maj 28, 2013, 00:36
Przy ciemnych, ołowianych chmurach wczoraj III Wiosenny Obóz Przelotowy rozpoczął latanie tradycyjnie już od startu Cobrą Alexa Lorenza. Zaraz za Cobrą poleciał nasz zaprzyjaźniony Australijczyk Mathew na swoim Discusie 2. Latali jeszcze Andrzej Sznajder na lubińskim wielorybie "australijskim" prototypie SP-2686, Darek Żbik, Marek Szumigraj, Adam Bartusiak i Łukasz Woźniak na Juniorach. Chmury cały czas pracowały. Raz było lepiej raz gorzej. Czasem patyki wszystkie kręciły się w zasięgu wzroku czasem ginęły gdzieś w oddali. Tylko Mathew odpalił wrotki i pognał w siną dal. Niestety albo stety skończył w polu 28km od bazy ale szybka reakcja ekipy polowej pozwoliła mu wrócić jeszcze na wieczorne długie polaków :-) rozmowy. Nadworni meteorologowie na poniedziałek wróżyli totalną kichę tymczasem....
pierwsze CUmulusy wyskoczyły dziś już o 7.39 rano. Nawet zrobiłem im ładną fotkę jadąc do sklepu po świerzą wałówkę :-D. Odprawa o 9.30. O 11.05 z Piotrkiem Rozlauem polecieliśmy na KTPa - sondę. Pod podstawę (800m) piorunem wyciągnął nas niezwodny Jarek Hladik na swoim bladożółtym Zlinie 226. Spodziewałem się kiszki ponieważ chmury o tej godzinie wyglądały na malowane tymczasem zaraz po wyczepieniu porwała nas do góry stabilna 3ka :-). W tym czasie szybowców na gridzie przybywało aż do ostatecznej liczby 19sztuk :-D. Dwa Zliny szybko poradziły sobie z wyrzuceniem w powietrze wszystkich patyków. Niestety Tom Freya na trzecim Zlinie 226 dziś sobie nie poholował. Uziemiła go awaria instalacji elektrycznej.
Podstawa chmur rosła w oczach choć Jurek Mikołajczyk na MS meldował o obniżającej się w kierunku Leszna podstawie. Część szybowców postanowiła trochę zaczekać a część odeszła na trasę. Około godziny 14ej dostałem pierwszy meldunek z pola od Brunera, który z Przemkiem Trzcińskim na Bocianie oblecieli spory kawałek trasy i polegli w polu kilka kilometrów od EPLU. I znów szybka reakcja ekipy naziemnej. Bocian był w domu jeszcze przed obiadem.
I tak przez cały dzień a to ktoś wracał do bazy po obleceniu trasy (obleciał ją również Kuba Krupa na 3P startując chwilę po godzinie 14ej więc najgorzej nie było). Do wieczora dotarły jeszcze 3 meldunki o polach od wspomnianego wcześniej Jurka Mikołajczyka, Pawała Bahyrycza, dla którego to było pierwsze pole (rano na odprawie laszowanie będzie :-D ) oraz Leszka Wołosowicza. Przed kolacją wszyscy byli już w domu. Również Australijczyk obleciał i wrócił i wcześnie. Chyba mu posmakowały obiady przygotowywane przez naszą niezawodną Anetę Trzcińska. Jejku ale zapachy dziś się na Hiltonie w czasie obiadu rozchodziły....
Wieczorem na sali odpraw wszyscy wspólnie przeanalizowaliśmy dzisiejsze loty, porozmawialiśmy o lądowaniach w polu w teorii i praktyce oraz o bezpieczeństwie lotów. Na koniec dotarłą do nas Renata Dąbrowska ze Świdnika, która będzie latała na lubińskim Piracie.
Oby tylko pogoda dopisała. Mam nadzieję, ze tym razem Marek Korneć nie będzie miał nosa do pogody.
Zobaczymy jutro. Odprawa o 10ej.

Tyle moje 5 groszy od dyżurnego kierownika lotów.

Pozdro z III WOP.

AirDaro

p.s. wieczorem dzwonił Adaś Czeladzki, że niebawem do nas wyrusza. Adaś czekamy :-)
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: jarekm w Maj 29, 2013, 06:35
Pozdrowienia z Australii dla "zaprzyjaznionego Australijczyka", ktory ma takze nazwisko: Matthew Scutter:

http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/flightbook.html?sp=2013&st=olcp&rt=olc&pi=41407 (http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/flightbook.html?sp=2013&st=olcp&rt=olc&pi=41407)

Jarek
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Czerwiec 04, 2013, 09:31
Na Wiosennych Obozach Przelotowych tradycją się stało, że nie ma pogód nie do wykorzystania. W tym roku próbowaliśmy dołożyć nowy zwyczaj - dzień latamy, dzień odpoczywamy, dzień latamy, .... i tak w kratkę. Do dziś się udawało.

Polska południowo-zachodnia zaczyna przypominać pojezierze. Woda z deszczy które obficie zraszają każdy cal ziemi nie znajduje już prostych dróg ujścia i albo występuje z koryt rzek, albo rozlewa się po polach. Jasnym jest, że w takich warunkach nawet gdy wyjrzy słońce, to termika jest bardzo mizerna i raczej naniesiona niż wypracowana. Mimo wszystko udaje się wyszperać okienka pogodowe, w których latamy krótsze lub dłuższe trasy.
Co prawda już kilkukrotnie musiałem dokonywać szamańskich obrzędów, aby dotrzymać słowa danego na porannych odprawach ("witam w dniu lotnym"), a przy tym motywować lotników do wystawiania się na grida... Jednak wiara czyni cuda ;)

Tak było już 27.05. Sceptycy widzieli ciemne chmury, ja dopatrywałem się słońca między nimi. I miałem rację, bo mimo niepewności w oczach wielu osób udało się przyjemnie oblecieć obszarówkę Leszno-Zielona-Lubin (178/248km).

Następnego dnia spędziliśmy dzień w sali wykładowej. Doktor Piotr Rozlau bardzo ciekawie wybrane elementy tzw higieny lotniczej , a później pan Janusz Bugiel opowiedział o wydarzeniach sprzed 24 lat, gdy rosyjski samolot staranował nad lubińskim lotniskiem szybowiec.
Późnym popołudniem zrobiliśmy szkolenie z umiejętności czytania różnego rodzaju zadań na zawodach, oraz rozwikłaliśmy "zagadkę" konkurencji obszarowych. Okazało się, że czasem warto rozmawiać o sprawach niby oczywistych...

29/05 środa. Znowu prognozy marne, ale w małym okienku zdecydowałem się puścić zadanie w pięciokilometrowych obszarach w pobliżu ATZ Lubina , w której około 100km po minimach wystarczyło na jej zaliczenie, a dla ambitnych możliwe było pokonanie granicy 140km. To był dobry ruch, bo kilku pilotom udało się ukończyć zadanie.
W nocy ze środy na czwartek wykonaliśmy kilka lotów Bocianem, niestety po północy mgła pogoniła spragnionych nocnych startów lotników do łóżek.
W deszczowy czwartek (30.05) piloci zaprawiali kondycję na kręgielni.

W piątek rano przygotowałem zadania, widząc szansę na ciekawą pogodę w godzinach popołudniowych. Moje przewidywania nie znajdowały uznania w oczach bardziej doświadczonych kolegów, ale na szczęście się sprawdziły. Gdy podstawy chmury osiągnęły 900m, noszenia stały się bardzo stabilne, a wiatr którego się niektórzy obawiali, ułożył noszenia niemal dokładnie w linii wyłożonego zadania. Nastąpiło otwarcie linii startu i piloci udali się na trasę. Obszary Lubiąż-Leszno- Chojnów-Lubin poprawnie udało się zaliczyć dwóm lotnikom (jeden na jantarze, drugi na juniorku), ale ogromną radość z latania w tym dniu mieli wszyscy którzy oderwali się od lubińskiego lotniska.

Sobota to ponownie wykłady.
Marcin Mężyk, dotrzymał danego słowa i przyjechał mimo przeciwności losu, aby podzielić się swoją wiedzą o szybowcach, typach, klasach oraz różnych aspektach użytkowania prywatnego sprzętu. Pytania i dyskusja potrwałaby pewnie do wieczora, gdyby nie drugi gość który nas odwiedził. Specjalnie dla uczestników WOP wykład o aspektach lotów wysokościowych (wszak Karkonosze mamy tuż tuż) wygłosił dr Janusz Marek.

W niedzielę po raz kolejny na próbę zostało wystawione zaufanie jakim uczestnicy obozu obdarzają meteorologa i task settera. Gdy na porannej odprawie wyznaczałem trasę za oknem padało, chmury sięgały ziemi, a zdjęcia satelitarne dawały mi tylko mikrą nadzieję na zmianę wyglądu nieba. Z większości dostępnych prognoz wiało pesymizmem. Mimo wszystko podjąłem ryzyko i wyznaczyłem Marcinowi na Ventusie oraz Matthew na Discusie ambitną trasę Ostrów-Leszno-Lubin (250km), zaś pozostałym trójkąt w tym samym kierunku, ale skrócony do 150km. Mimo że o 12.00 lunęło jak z cebra, to godzinę później na niebie pojawiło się słońce a w kierunku trasy wyskoczyły piękne Cu.
O 14 zawodnicy polecieli na trasy i chociaż nikomu nie udało się zaliczyć ich w całości, to jak stwierdziło kilku pilotów, były jak najbardziej realne - gdyby tylko zapakować do kabiny nieco więcej ambicji (lub szaleństwa jak dodawali inni) :)) Tak czy inaczej pogoda zagrała na nosie niedowiarkom - którzy zgodnie z danym słowem na kolanach wokół Hiltona musieli odszczekiwać swój pesymizm :D

W poniedziałek fantastyczną prezentację z Australii pokazał Matthew Scutter.
Morning Glory, cumulusy o podstawach 6 tys metrów... to trochę inny świat niż warunki w których musi sobie radzić w Polsce.
Po południu Krzysiek Woelke poprowadził świetne zajęcia na temat kodeksu sportowego FAI.

Dziś dzień kulturalno-oświatowy. A jutro ... chęć latania będzie jeszcze większa !!
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: ZK w Czerwiec 04, 2013, 21:58


Marek kupiłem dzisiaj nowe baterie do czarodziejskiej różdźki gdyby była potrzebna to na pewno ci udostępnię :) nie poddawaj się.



   ZK
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Czop w Czerwiec 04, 2013, 22:16
Takie dwa ciekawe loty uczestnika obozu Matthew i sąsiada zza miedzy ;-)
http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/flightinfo.html?dsId=2992367 (http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/flightinfo.html?dsId=2992367)
http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/flightinfo.html?dsId=2808742 (http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/flightinfo.html?dsId=2808742)
Jutro w kier na pln od Lubina będzie ładnie, a w czwartek i piątek może jakiś 1000 na wschodzie padnie?
Pora odczarować te chmury :)
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: WiktorSP w Czerwiec 06, 2013, 00:06
Witam
Pogoda zawiodła i na razie czekam na przełom.
W niepogodzie udało mi się zmontować co nie co
Górski Obóz Przelotowy Żar 2013r. (http://www.youtube.com/watch?v=Iq4dZkzkBG0#ws)
Relacja z GOP 2013 Żar - Zapraszam
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Czerwiec 06, 2013, 12:03

Super filmik Piotrek.Miła niespodzianka.
Podoba mi się też opis,który jeszcze bardziej mobilizuje KSS do działania.
"Górski Obóz Przelotowy 2013 to impreza organizowana przez Karkonoskie Stowarzyszenie Szybowcowe oraz Górską Szkołę Szybowcową. Renoma tych 2 instytucji ściągnęła na małe lotnisko EPZR u podnóży Góry Żar (niedaleko Żywca) ponad 20 pilotów z całej Polskiej. Przez 9 dni mają oni okazję trenować pod czujnym okiem wielokrotnego Mistrza Świata Sebastiana Kawy, który przekazuje im tajniki latania przelotowego w wysokich górach."
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Czerwiec 06, 2013, 14:20
My się nie przejmujemy pogodą.
Najtwardsi twardziele wciąż są w Lubinie (kilkanaście osób) śmiejąc się w twarz ołowianym chmurom, a właśnie dostałem informację że kolejni uczestnicy zmierzają w naszym kierunku.

Zadbaliśmy o program turystyczno krajoznawczy. Po zwiedzaniu zakładów szybowcowych pana Henryka Mynarskiego, odwiedziliśmy Górę Szybowcową  w Jeżowie Sudeckim smakując specjały serwowane przez Agnieszkę z restauracji Hexa. Chętni zajrzeli na zamek Chojnik oraz pospacerowali po Jeleniej Górze.

Wczoraj mieliśmy drugą część opowieści o Australii w wykonaniu Matthew. Wieczorem rozpoczęliśmy warsztaty z panią psycholog. Dziś i w kolejnych trzech dniach będą one kontynuowane (przed lub po lotach). Niezależnie od tego za godzinę planujemy rozpoczęcie startów i zawody na celność. Ubiegłoroczny Mistrz Piotrek ze spokojem będzie bronił rekordowego wyniku "5cm".

Przy tej okazji chciałbym poinformować o pięknym prezencie jaki otrzymaliśmy od Centralnej Szkoły Szybowcowej z Leszna. Pan dyrektor Włodzimierz Głodek oraz pan Marcin Graczyk przekazali uczestnikom WOP w Lubinie wspaniały zestaw map lotniczych do planowania lotów w rejonie Polski południowo zachodniej. W imieniu organizatorów - Aeroklubu Zagłębia Miedziowego i Karkonoskiego Stowarzyszenia Szybowcowego - oraz uczestników Obozu, serdecznie dziękujemy.
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Czerwiec 06, 2013, 20:28
Zawody na celność zakończone. Nowy rekord wynosi 0 cm od celu !!
Za dwie godziny zaczynamy nockę szybowcową. Jeśli ktoś ma smaka, to zapraszamy :)
Tytuł: III WOP okiem uczestnika obozu
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwiec 10, 2013, 20:03
Ano!
Jak mawia czeski holownik Karel.
Zaplanowałem się na środkowy tydzień III WOP i ten plan zrealizowałem.
Przy pomocy nieocenionego druha Boruha i jego "zestawu wypoczynkowego",
nie bez przygód i emocji (oblatanie nowej przyczepy) dotarłem do Lubina w sobotę,
jakoś na początku czerwca (darujcie, ale na lotnisku czas inaczej płynie), trochę przed północą.
Chyba nawet przed 23cią.
Ekspresowe zakwaterowanie, przywitane obecnych już uczestników i odespanie paruset kilometrów.
Niedziela. Zadanie wyłożone, ale jako "świeżak" mam na celu zapoznanie się z rejonem.
Prognozy: "na 5 prognoz 4 mówią bryndza". Ale lecimy.
Zapoznałem się z rejonem dość konkretnie, lądując w polu.
Dzięki okolicznym mieszkańcom, zaliczyłem autostopa na lotnisko, i sam po siebie (z wytrawnym ekipażem) pojechałem po siebie w pole.
Potem przyszedł czas posuchy. Czyli opadów.
Dzięki zaangażowaniu organizatorów nie było czasu na nudę.
A to wykład o przepisach kodeksu FAI, a to o lataniu w Australii, a to o realiach wojskowego latania w Polsce, a to psychologiczne aspekty latania sportowego (czy jakoś tak)...
Wycieczka do Jeżowa, która wielu uczestnikom przysporzyła nowych refleksji:
"To skrzydło Juniora w środku nic nie ma!" itp.
A na szybowcowej górze, do prażonego sera zatopiliśmy się w lekturze archiwalnych roczników "Skrzydlatej Polski". Ależ to była prasa kiedyś! Widoków nie podziwialiśmy, bo widoczność sięgała 30 metrów.

Gdy przestało padać, zrobiliśmy sobie konkurs celności lądowania. Zdziwiły mnie nieco zasady (takie jak celność samolotowa), ale też pouczające. Dywagując później przy pieczystym z grilla, najbardziej spodobała mi się wersja Brunera: "39 razy lądowałem w polu. 39 razy nie uszkodziłem szybowca. 39 razy wygrałem zawody na celność".
I to jest podejście! To jest klasa!
Na gorąco napiszę jeszcze, że w piątek dało się polatać (chyba, że się jest taką ciapą jak ja i się ląduje), a w sobotę burze pokrzyżowały plany tresera, który chciał się zrehabilitować za dzień poprzedni i nie wyłożenie zadania.
Ale jazda była, nie ma lipy (cytując klasyka).

Pozwolę sobie na jeszcze jeden cytat:(sparafrazowany)
"Warunki na III WOP mieliśmy bardzo dobre, wszystko to zasługa organizatorów, i nie jest prawdą, że nad szybowcami dach przeciekał, w szczególności, że prawie wcale nie padało.
Organizatorzy dbali o nas jak ojciec najlepszy"

Już kombinuję, jak się wybrać na następny obóz.
Bo po prostu warto.

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Norbert w Czerwiec 10, 2013, 22:20
Wlasnie, jakie sa plany kolejnych obozow?

Czy jest cos planowane na Zarze?
Tytuł: Odp: III WOP okiem uczestnika obozu
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Czerwiec 10, 2013, 22:23

Już kombinuję, jak się wybrać na następny obóz.
Bo po prostu warto.

pozdr
Dino

Cieszy niezmiernie,że doświadczyłeś osobiście tego co miałem na myśli pisząc w pewnym poście  "profesjonalizm gratis".Pani Popiołkowa może spać spokojnie ;)
Zapraszamy na kolejne obozy.Pomysłów i zapału nie brakuje a takie relacje tylko mobilizują do dalszego działania.
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Czerwiec 10, 2013, 22:30
Wlasnie, jakie sa plany kolejnych obozow?

Czy jest cos planowane na Zarze?

Oficjalny plan imprez KSS.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=345405335560710&l=6a0199aba1 (https://www.facebook.com/photo.php?fbid=345405335560710&l=6a0199aba1)
Tytuł: Odp: III WOP okiem uczestnika obozu
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwiec 10, 2013, 23:38
Cieszy niezmiernie,że doświadczyłeś osobiście tego co miałem na myśli pisząc w pewnym poście  "profesjonalizm gratis".Pani Popiołkowa może spać spokojnie ;)
Doświadczyłem, i podpisuję się pod profesjonalizmem organizacji.
W gratisie, oczywiście.
Zapraszamy na kolejne obozy.Pomysłów i zapału nie brakuje a takie relacje tylko mobilizują do dalszego działania.
Działajcie!
Słuchy mnie dochodzą, że kilka ośrodków zainteresowanych jest współpracą/podebraniem know-how, organizacją czegoś podobnego. I to mnie cieszy.
Może nie jestem wytrawnym zawodnikiem, ale w porównaniu do zawodów, Obóz ma wiele plusów - jak wykłady, wycieczki itp.
Na zawodach - konkurencja (lub jej brak) i kombinuj zawodniku...
Obóz - nie latamy? Coś się zorganizuje!
No i atmosfera wyborna.
Tuszę, że ta impreza nie zniknie z szybowcowego kalendarza.

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: RB w Czerwiec 11, 2013, 13:16
W Lubinie wyłożone 300, 500 i 750km (tak mówi MkJ). Trzymajmy kciuki, aby im się udało. Na razie widać piękne szlaki.
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Czerwiec 11, 2013, 18:45
Sypnęło diamentami!!!
Dzisiejszy dzień jest nagrodą dla wszystkich, którzy mimo niepogód trwali z nami i ciułali kilometry w pogodowych okienkach.
W końcu pogoda wypłaciła bonus. Jako pierwszy trzysetkę w ramach Pucharu Czterech Lotnisk przeleciał na piracie Wiktor Moskwa. Kilka kolejnych osób zameldowało wykonanie zadań. Z ostatecznym podsumowaniem poczekamy do wieczora, ale już możemy powiedzieć - BYŁO CUDNIE!
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwiec 11, 2013, 19:31
No tak...
ledwie mi się urlop skończył, to pogoda przyszła...
ech...
Gratulacje dla Diamentowiczów!

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Czerwiec 11, 2013, 20:49
Wstępne, nieoficjalne wyniki:

5 x 300km
Kilka lotów między 200 a 280 km
1 przelot na obszarówkę 530/750 - zaliczone 620km

Jedno pole - o 19.30 na dolocie PW-5 "wiatru zabrakło".

Dodatkowo 2 warunki 5 godzinne do srebra, jeden przelot 50km do srebra.

Są powody do uśmiechu ... w końcu!  :)))
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: mpusz w Czerwiec 12, 2013, 07:52
Gratulacje!!! W końcu aura Wam dopisała i nie trzeba było długo czekać na imponujące wyniki :-)
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: RB w Czerwiec 13, 2013, 13:23
Wczoraj polecieli: 1x600km (Matthew Scutter AUS/KSS), 6x 300km, w tym przynajmniej jeden diamentowy i jeden przelot 300km w Pucharze Czterech Lotnisk (MkJ), ileś razy 200 km i inne indywidualne wyczyny.
Dzisiaj około20 szybowców na starcie, trasy 100-300km, jak pogoda pozwoli; idzie coś z płd-zach.
Zapisy niektórych lotów: http://pl.gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet. (http://pl.gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet.)
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Czerwiec 14, 2013, 20:49
III WOP organizowany przez AZM Lubin i KSS Jeżów powoli dobiega końca.

Pogoda zrobiła co mogła żeby nas zniechęcić, my zrobiliśmy wszystko, żeby tym się nie przejąć, więc na koniec się poddała i zrekompensowała z nawiązką piękne warunki szybowcowe tym, którzy dotrwali do końca. Na ostateczne podsumowania przyjdzie jeszcze czas - zwłaszcza że i dziś i jutro odbywają się loty, ale ... taki mały smaczek:

http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/airfieldRanking.html?st=olc&rt=olc&c=PL&sc=&sp=2013 (http://www.onlinecontest.org/olc-2.0/gliding/airfieldRanking.html?st=olc&rt=olc&c=PL&sc=&sp=2013)

Lubin ...  tu warto bywać :)))
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: wiktor w Czerwiec 16, 2013, 13:26
Obóz zakończony, szybowiec odstawiony.
Chciałbym bardzo podziękować organizatorom i uczestnikom.
Było fantastycznie! Do zobaczenia na następnych obozach :)
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: andrzej w Czerwiec 16, 2013, 20:57
W zeszłym roku na II WOP ie wdrożyłem się do latania przelotowego (w sierpniu wziąłem udział w zawodach w Lesznie)
W tym roku zdobyłem nowe  umiejetności i  doswiadczenia,

Świetna impreza do latnia i zdobywania pierwszych szlifów zawodniczego  latania i doskonalenia umiejetności przelotowych .

Dla organizatorów  tj AZM i KSS Wielkie Gratulacje i Podziekowania

Koleżankom i Kolegom z AZM
 tj Darkowi (kierowanie lotami i wszelka pomoc), Andrzejowi (internet , holówka i organizacja) Adamowi (starty i ekipa ratunkowa) Adamowi A  (starty i ekipa ratunkowa) Gosia i Agnieszka (biuro lądowań oraz świetna sałatka, kawa  i szparagi), Andrzejowi i Paulinie za super śniadanka godne Hiltona za 8 zeta , oraz pomoc startową ,Piotrowi,starty i ekipa ratunkowa, Krzysiowi za pomoc wszelką i nadzór komisarza sportowego, Łukaszowi ekipa ratunkowa i starty  ,  Przemkowi za serwis kryzysowy aut i wszystkim innym  z AZM którzy pomagali  w Wielkie Podziękowania
Było Znakomicie!!!

Kolegom z KSS
Kolegom Markowi Trenerowi treserowi za świetne wykładanie tras, oraz za konferansjerkę
Rysiowi  , Markowi i wszystkim innym członkom  KSS którezy pomogli w organizacji tego wydarzenia Moje Gratulacje i podziękowania (także za młodzieńczy entuzjazm)

Brawo!!

andrzej
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: W.W. w Czerwiec 17, 2013, 23:13
Dziękuje wszystkim organizatorom III WOP w Lubinie za możliwość udziału w tej pięknej lotniczej imprezie.          Serdecznie pozdrawiam                                                                                                                                                      Wł. Węgrzyn
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: kk w Czerwiec 18, 2013, 09:44
Ja również dziękuję bardzo za 3 tygodnie fajnego latania w świetnym towarzystwie, wykłady, grille i wieczorne lotników rozmowy. Dzięki wszystkim organizatorom i uczestnikom! Widzimy się za rok pod chmurkami południowo-zachodniej Polski :)
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Czerwiec 18, 2013, 21:49
JWidzimy się za rok pod chmurkami południowo-zachodniej Polski :)
Albo na kolejnej imprezie organizowanej przez KSS  jeszcze w tym roku.

Oficjalny plan imprez KSS.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=345405335560710&l=6a0199aba1 (https://www.facebook.com/photo.php?fbid=345405335560710&l=6a0199aba1)
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Woo w Czerwiec 19, 2013, 09:14
A możesz Piotrze podesłać to jakoś w wyższej rozdzielczości bo to co jest jest naprawdę słabo czytelne?
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Czerwiec 19, 2013, 12:20
Przepraszam, już podaję w załączniku.

[załącznik usunięty przez administratora]
Tytuł: Odp: III WOP okiem kierownika lotów
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Woo w Czerwiec 20, 2013, 06:43
Zdecydowanie lepiej! Wielkie dzięki!