Cześć!
Proszę o Wasze opinie w kwestii różnych rodzajów klamer do spadochronów (jak w załączonym pliku). Czy któreś są wygodniejsze, bardziej niezawodne,... a może oprócz tych "klamer do przeplatania" pozostałe nie różnią się wygodą użytkowania i nie ma znaczenia jaką się wybierze?
Adrian,
Osobiście nie skreślałbym "klamer do przeplatania".
Według mnie, do użytku osobistego, nie ma lepszych rozwiązań.
Pozostaje tylko podpatrzeć jak sprawnie korzystać z takiego spadochoronu i nauczyć się tego.
Pozdrawiam,
Adam
Adam,
w sumie to klamry do przeplatania są najmniej awaryjne, a skoro spadochron ma wytrzymać te swoje 20 lat... :)
Do tej pory używałem tylko klamer hakowych, więc nie mam porównania. Stąd moje pytanie.
Ja mam klamry do przeplatania w moim ATLu i oprócz nieco dłuższego zapinania i rozpinania nie widzę problemu. Są też najtańsze.
Inne typy przy przeglądach czasem wymagają wymiany co rodzi wyższe koszty użytkowania. Choć są wygodniejsze od moich.
Klamr AB nie polecam - chyba najbardziej niedopracowane, trzeba równo i mocno ściskać żeby się odpiąć.
proponuje pomyśleć, co będzie w wypadku skoku (nie życzę) na wode .......
pomyślcie jak szybko wyplączecie się z wyżej wymienionych taśm ........ zanim wasz spadak + wiatr, wciągną was pod wodę bo taśmy są na udach zasisnięte.......
tak, tak, wiem ze, "lotnik skrzydlaty władca świata bez granic..... " , ale kazdemu polecam skok (chocby na linę) by skumać ze 121 ... 122 .... 123 patrz w góre, czasza , spokój .... to nie są proste sprawy...... o wodzie wokól "lotniska" lądowiska , nie wspomne.....
Ja polecam AB. To takie same klamry jakie były zwykle w SP-6. Wg mnie zapewniają najszybsze zapinanie/rozpinanie.
Szczerze mówiąc to też najbardziej skłaniam się w kierunku klamry AB. Pytanie tylko jak z trwałością tego zapięcia? Czy nie lepsze zwykłe hakowe?
Porównam tylko zwykłe haki i te "szybkorozłączne" - te drugie z moich obserwacji na lotnisku wcale nie rozpinają się szybciej ani wygodniej.
Bo większość użytkowników nie wie, iż należy je rozpinać przez pociągnięcie klamry i rozpina je taką samą drogą jak zapina ;-)
Adrian,
Mimo wszystko, proponuję abyś zorientował się jakich klamer używają skoczkowie spadochronowi.
Trudno o środowisko które lepiej zna się na uprzężach spadochronowych.
Zobacz jak sprawnie można z nich korzystać.
Dolnych klamer nie należy rozpinać, jedynie piersiową.
Każde inne klamry, odchodzą do lamusa ... jako: niewygodne, ciężkie, mniej bezpieczne.
Jeżeli chodzi o lądowanie w wodzie to:
- nie znam przypadku lądowania w Polsce, na spadochronie ratowniczym w wodzie
- pamiętaj aby w takim przypadku lądować z wiatrem (przeciwnie niż na lądzie)
- za żadne skarby nie ratuj czaszy spadochronu
- jeżeli chcesz się czuć bezpieczniej, miej przy sobie nóż do cięcia pasów
- pamiętaj, że spadochron ratowniczy dysponuje także prędkością postępową i da się nim sterować.
Pozdrawiam
Adam
no skoro nie na ratowniczym to może na głównym :) nie dalej jak w maju , wiatr pani spłatał figla, lądowanie na brzegu bo da się sterować, a potem zgaszona czasza napełniła się od podmuchu i fru :)
Cytat: ajs w Czerwiec 11, 2014, 17:11
Jeżeli chodzi o lądowanie w wodzie to:
- nie znam przypadku lądowania w Polsce, na spadochronie ratowniczym w wodzie
- pamiętaj aby w takim przypadku lądować z wiatrem (przeciwnie niż na lądzie)
Pozdrawiam
Adam
Można prosić o wyjaśnienie, dlaczego z właśnie z wiatrem?
Pozdrawiam,
Kuba
Kuba,
Lądowanie z wiatrem ma na celu zabezpieczenie nas przed nakryciem czaszą, oraz jest szansą na to, że przy odpowiednio silnym wietrze napełniona czasza spadochoronu "dowiezie" nas do brzegu (Body Dragging)
Body Dragging - Kitesurfing Terminology - Progression (http://www.youtube.com/watch?v=u-d7MxkWedg#ws)
Pozdrawiam
Adam
No proszę, jak to się czasem można dowiedzieć czegoś mądrego przy okazji :) Dzięki bardzo i mam nadzieję, że ta wiedza mi się nigdy nie przyda!
Pozdrawiam,
Kuba
Dla prywatnego użytkownika klamry "do przeplatania" są najwygodniejsze, bo zajmują najmniej miejsca i nie uwierają, przyciśnięte pasami głównymi. Docenią to zwłaszcza piloci, którzy dużo latają na akrobację.
Ale do użytkowania w klubie zupełnie się nie nadają , nie ma czasu na przeplatanie - hak jest duż szybszy i łatwiejszy w użyciu.
Między B-12 i "Quick Eject" różnica jest zwłaszcza przy wodowaniu i lądowaniu w lesie. Przy wodowaniu trzeba sporo zimnej krwi, żeby wypiąć się z uprzęży pod wodą, a nie kazdy jest płetwonurkiem... Wisząc na drzewie, nie ma się żadnej szansy na rozpięcie klamry B-12 (choć czasem to może i lepiej). Klamrę "Quick Eject" można rozpiąć również pod obciążeniem.