Miło mi zaprosić wszystkich na organizowane przez
Karkonoskie Stowarzyszenie Szybowcowe i Aeroklub Jeleniogórski:
Karkonoskie Spotkanie Szybowników na Górze Szybowcowej w Jeżowie Sudeckim.
Termin imprezy to 8-15.09.2013
Ramowy program obejmuje m.in.:
- loty grawitacyjne z Góry Szybowcowej
- Mini zawody Grand Prix
- spotkanie z wielokrotnym Mistrzem Świata Sebastianem Kawą
- spotkania z zawodnikami, uczestnikami Mistrzostw Polski
- prezentacje filmów o tematyce lotniczej
- codzienne spotkania przy kominku i rozmowy na tematy lotnicze (i nie tylko)
- na zakończenie, 15.09 - spotkanie z Mirosławem Hermaszewskim i kosmonautami z całego świata
W załącznikach znajdują się Zaproszenie oraz druk zgłoszenia.
Zgłoszenia proszę kierować na kssjezow@gmail.com
Do zobaczenia w Jeżowie!
[załącznik usunięty przez administratora]
Oprócz atrakcji na Górze, rodziny uczestników mogą pozwiedzać liczne świeżo odbudowane pałace w Kotlinie Jeleniogórskiej i inne ciekawe miejsca, o nie zatłoczonych Karkonoszach nie wspominając. Potraktujcie wyjazd na imprezę KSS-AJ rodzinnie. Spotkać będzie można prawdziwych kosmo i astronautów na zakończenie.
Zgodnie z informacją od Sekretarza Generalnego AP i harmonogramem umieszczonym na stronie Aeroklubu Polskiego, od 9.09 do 23.09 będzie można zgłaszać kandydatów na przewodniczących komisji specjalnościowych, w tym Komisji Szybowcowej.
Proponuję, aby wykorzystać Karkonoskie Spotkanie Szybowników, do panelowej dyskusji na temat oczekiwanego przyszłego kształtu (a co za tym idzie, składu), nowej KS.
Tym bardziej zachęcam Was do przybycia - szczególnie kieruję te słowa do wszystkich, którym przyszłość polskiego szybownictwa leży na sercu. To chyba ostatnia przed wyborami okazja do bezpośredniej rozmowy i wymiany poglądów na to co czeka nas w najbliższej przyszłości.
W dzień polatamy, wieczorami pogadamy.
Zapewne widzieliście prognozę pogody na Dolnym Śląsku w najbliższych dniach. Będzie ciepło, do 28 st.C, pełnia lata niemal.
Czekamy na Was.
Może ktoś jest nie nalatany, może ktoś nie nalatał się, może ktoś ma trochę wolnego czasu albo nie ma nic oprócz chęci to zapraszam na latanie do południowo-zachodniej części kraju a z tamtąd powietrzem bez paszportu do sąsiadów i z powrotem. Sezon trwa.
Proszę nie bać się gór to tylko pagórki a KSS/AJG jest gotowe organizacyjnie, mamy dla siebie do dyspozycji dwa lądowiska tzn. góra i dół. hangar, holówkę i całą infrastrukturę Góry w Jeżowie Sudeckim.
Zadania dnia w zależności od pogody i umiejętności dla każdego szybownika ustalą osoby znające się na rzeczy. Do dyspozycji jest wolny Puchacz KSS.
W sobotę po godz. 16.00 jest planowany przyjazd zdecydowanych na udział.
Marek Korneć
:)
Wynegocjujcie mi jakiś urlop u pracodwcy, co?
Ja nie daję rady....
pozdr
Dino
Powiedz że albo da Ci urlop, albo KSS zrobi za dwa tygodnie obóz u was w biurze ...
;)
W kwestii komory dziś nie dyskutowaliśmy, choćby ze względu na fakt, że nie zamawialiśmy stref, ale Puchacz ze znakami KSS w pierwszym locie z jeleniogórskiego lotniska posmakował fali. Kolejka chętnych jest długa, więc z żalem dwóch Marków przekazało szybowiec kolejnej załodze, która korzysta właśnie z uroków patrzenia na świat z wyższych poziomów lotu.
Polatałem Jantarem "Filipem" na fali. Nie było bardzo wysoko, tylko do 2 200 m QNE, bardzo ciepło, 18 st.C i można było tak trzymać się cały dzień. Od Śnieżki do Szrenicy, przed nadchodzącym frontem, wystąpiły dość dynamicznie zmieniające się pola falowe, dające punktowo do 5 m/s noszeń. Nie było widać było linii rotorów i to mogła być trudność dla nieznających terenu, ale takich w naszym gronie nie było.
Jutro zaczynamy skoro świt, gdyż flymet nie przewiduje długo utrzymujących się warunków.
Tak,tak.Po pięknym dwugodzinnym locie falowym(2500qne),w słonecznej i ciepłej pogodzie miło posiedziec przy herbatce na górze szybowcowej.
Tak,tak,oj tak.
Andrzej
Dzisiaj rankiem w Karkonoszach, dalej faluje....
[załącznik usunięty przez administratora]
Zgodnie z przewidywaniami, poranek przywitał nas obłędnie pięknymi soczewkami wzdłuż całego pasma Karkonoszy. Niestety towarzystwo nieco zbyt ospale zbierało się do rozpoczęcia lotów i moje plany aby o 6 stać na starcie spełzły na niczym. Efekt był taki, że gdy "już po 9" byliśmy przygotowani do lotów, nad lotnisko właśnie nasunął się opad (ku naszej rozpaczy rejon lotów falowych pozostał odkryty - gdybyśmy byli w powietrzu, nic byśmy sobie nie robili z tego deszczyku).
W szeregi wkradło się zwątpienie, które szybko udało mi się zażegnać zapewnieniami że nie wszystko jeszcze stracone. I faktycznie, po trzech godzinach oczekiwania deszcz minął, wiatr się nasilił i zmienił kierunek na zachodni. To z kolei umożliwiło wyrzucenie szybowców na zachodnie zbocze, odchodzące na północ od Góry Szybowcowej. Na żaglu polataliśmy do późnego popołudnia, lądując dopiero przed godziną 18.00 gdy wiatr osłabł.
Jutro liczymy na kolejną porcję fali.
W środę/czwartek planujemy spotkania z lotnikami którzy opowiedzą o historii tego pięknego miejsca, natomiast w piątek i sobotę swoje prezentacje przedstawi Sebastian Kawa. W niedzielę spotkanie z Mirosławem Hermaszewskim i zaproszonymi kosmonautami.
Hello
Rano było tak że wszyscyśmy nasłuchiwali czy ktoś już wstał i tak przeszło do dziewiątej.
Ponadto gdy zaczeło kropić nikt nie stracił ducha, o trzynastej po króciutkiej odprawie bezpieczeństwa odstartowaliśmy na żagiel na zboczu Płoszczyny i tak niespodziewanie (acz przyjemnie a momentami ekscytująco) minęły trzy godziny.
Na koniec zaś lądowanie na Górze Szybowcowej ....
Oj żałujcie , żałujcie
Jutro od ósmej rano fala!
andrzej
RB napisał:
"Panowie, szanuję Wasze zdanie na poruszone tutaj tematy. Szanujcie także i mnie, również ważąc sformułowania. Poczytajcie uważnie i bez emocji.
Zwróćcie uwagę na różnicę w sytuacji prawnej każdego z nas, który indywidualnie startuje do lotu w ramach uprawnień wynikających z licencji, a sytuacją tych, którzy organizują Obóz. Dla nich, przepisy i ich aktualna wykładnia ma znaczenie podstawowe. Są prawnie odpowiedzialni za to, że wszyscy uczestnicy takiego grupowo organizowanego latania są odpowiednio poinformowani i dopuszczeni do startu, zaś dopiero to, co robią w powietrzu, jest ich indywidualną odpowiedzialnością.
Tak się składa, że najlepszą taktyką jest pytać o wykładnię prawa instytucje sprawujące kontrolę - czy to jest Urząd Skarbowy, czy też w tym wypadku ULC. Nie po to, aby sobie utrudnić życie, ale po to, aby być zawsze po bezpiecznej (prawnie) stronie.
W przeszłości toczyliśmy boje, także z szefami wyszkolenia, w temacie komory, tlenu itd. Dopiero zapytanie do ULC wysłane przez kolegę z Wrocławia wyjaśniło temat i to na naszą korzyść, bo okazało się, że komorę wystarczy robić raz, a nie, jak to lansował GOBLL, co roku.
Od tamtego czasu sporo się w prawie pozmieniało i organizatorzy Obozu Żar 2013, na którym potencjalnie będą wykonywane loty wysokościowe, zatem GSS i KSS, muszą mieć krystalicznie jasne rozeznanie w tym co dozwolone i co zabronione. Interpretacje przepisów na podstawie tego, co nam, laikom, się "widzi", może kiedyś okazać się grubym błędem. Tego, jako jeden z organizatorów Obozu Żar 2013 muszę uniknąć, a mój kolega z KSS, który będzie obóz prowadził, musi być wyposażony w najbardziej aktualną wiedzę.
Zgadnienia są dwa:
1. Warunki dopuszczenia do lotów wysokościowych - komora niskich ciśnień.
2. Instalacje tlenowe dopuszczone do stosowania powyżej 4 000 m QNH.
w świetle aktualnie obowiązujących przepisów."
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rysiek celowo to tu przeniosłem bo jakoś mi ten wątek bardziej odpowiada.Myślę że jest odpowiednia pora odpowiedzieć sobie może na parę zagadnień związanych z naszym lataniem choćby wśród pilotów w Jeżowie Sudeckim i miejsca gdzie się znajdujemy.Tak mi się nasuwają dwa przyklady do porównania.
Dzień 15.08.2013 była piękna pogoda i u nas i u południowych sąsiadów z tym że u nas to był dzień świateczny czy tam również tego nie wiem i efekty:
http://www.gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=all&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=8&obdobi_den=15 (http://www.gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=all&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=8&obdobi_den=15)
i u nas
http://pl.gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=pl&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=8&obdobi_den=15 (http://pl.gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=pl&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=8&obdobi_den=15)
I bardziej związane z tym tematem:
http://www.aeroklubjesenik.cz/img/vlkmp12/registration.pdf (http://www.aeroklubjesenik.cz/img/vlkmp12/registration.pdf)
Ostatnia lista startujących w obozie falowym w Jeseniku może wklej jak posiadasz listę startujących w ZPK w J.Górze dla porównania.Byłeś wsród inicjatorów tej pięknej idei wykorzystania fali nie tylko do wiszenia w celu zdobycia warunku ale polecenia troszke dalej.Może Czesi zadają mniej pytań a bardziej skupiają się na działaniach które służą pomagać im osiągnąć te wyniki.I wcale nie twierdzę że fala w Jeseniku jest lepsza i wyższa niż w J.Górze a mogę coś na ten temat powiedzieć.Roztrząsanie pytania zwłaszcza drugiego może doprowadzić do wniosku że legalnymi aparaturami są te którymi mogli się posługiwać.... moi rodzice gdyby latali.Jakoś tam kawałeczek na południu zwacają uwage na inne rzeczy choćby osobiste przygotowanie się do takiego lotu czasami długiego a nikt nie przylatuje zagladając mi do kabiny patrząc na to w co mam załadowany tlen.Zresztą moim zdaniem większość zagrożeń związanych z lotami falowymi to te które występują do momentu skutecznego nawiązania z nią kontaktu i powrotu na lotnisko w przypadku jakiś komplikacji pogodowych które nie są takie rzadkie.Chylę czoła przed szefem GSS bo nic sensowniejszego dawno nie słyszałem.W KNC się trochę nasiedzialem ale jedno mogę powiedzieć slużyły one wyłącznie spełnieniu wymagań formalnych u nas panujących a nie temu jak się zachowa mój organizm.To stwierdziłem latając w różnych warunkach czasami zupelnie nie przygotowany do tego teraz mogę to powiedzieć.A piękne to zjawisko może nas zupelnie zaskoczyć bo natura i siły ktore podczas tego występują mają większą rozciągłość niż podczas wyżowej termiki.
Zbyszek
Dzięki Zbyszku za Twoją wypowiedź. W wyważonej dyskusji zawsze można utrzeć poglądy, które posłużą inicjatywom na przyszłość.
Zimowy Puchar Karkonoszy zwiądł w ostatnich latach nie z winy jego inicjatorów, lecz w wyniku innych okoliczności, które, jak mam nadzieję, zdołamy przezwyciężyć. Latanie 250 km od granicy z Niemcami wzdłuż fali Gór Izerskich, Gór Sowich , Gór Sowich i Jesiennych do Bruntala to jest to, co tygrysy powinny lubić najbardziej. Przewyższenie 5 000m robi się raz, jest to najłatwiejszy diament, a potem trzeba się brać za inne wyzwania, których fala dostarcza co niemiara.
Dzisiaj koledzy w Jeleniej Górze latający w ramach imprezy KSS-AJ mają piękną falę, którą widać z kosmosu. Poczekamy na sprawozdanie wieczorne.
Bardzo udany dzień .
Mój pierwszy samodzielny kontakt z falą ,zakończony utratą noszeń i powrotem na lotnisko AJG po dwóch godzinach.
Ponowny hol po krótkim oczekiwaniu i .....4m/s zaraz po wyczepieniu i w takim stabilnym i równym noszeniu na 2400!
Pogoda zrobiła się wspaniała-przejrzyste ,błekitnawo-białe powietrze i latanie od Kowar aż po
Szklarską Porębę.Niesamowite formacje chmur, piekne soczewki, a po Czeskiej stronie porozrzucane "baranki"
Niezwykłe!
Jutro zaplanowany wyscig Grand Prix!
andrzej
To był historyczny dzień. Pierwszy raz od bodaj 40-50 lat odbyły się loty na falę z Góry Szybowcowej. Wielką radością dla mnie było, że wziął w tym wydarzeniu udział Puchacz ze znakami KSS.
Niemal siedmiu godzin na przepięknej urody fali nie da się streścić w kilku zdaniach.
Pierwsze fotki http://kssjezow.pl/pl/gallery/16/ (http://kssjezow.pl/pl/gallery/16/)
Kolejne wrzucimy wkrótce.
Gratulacje!!!
Zazdroszczę latania, pozdrawiam z kampanii wrześniowej i oby do zobaczenia pod koniec obozu! :-)
Motyla noga! Dlaczego muszę siedzieć w robocie??? Jechałem dzisiaj A4 z Legnicy do Wro i dobrze, że nie prowadziłem, bo bym zaliczył dzwona, takie widoki były. Nie wyłączajcie fali do weekendu!
Pozdrawiam
Maciek
W jeżowie Sudeckim czwarty dzień lotny.
Dziś kontakt z drugą falą , maksymalnie 1750 m i szturm przed rotory, niestety przegrany i znów powrót nad
Sosnówkę , poźniej żagiel
na puchaczu i samodzielne lądowanie na górze szybowcowej
, na żaglu latały dzis cztery osoby
Leszek wynonał start grawitacyjny na swojej PW 5 z góry szybowcowej
jutro planujemy falowanie!
andrzej
Góra Szybowcowa darzy nam ze wszelkich swoich mocy.
Starty grawitacyjne, żagiel w Kaczawach, fala w Karkonoszach... A wszystko okraszone pięknymi widokami Kotliny Jeleniogórskiej przy wieczornych spotkaniach w Hexie.
Oj, brakowało mi tego wszystkiego. Fajnie znowu tu latać. Szkoda że tak kameralne grono doświadcza tu tych radości. Póki co kolejni lotnicy dojeżdżają każdego dnia.
No i zacnie.
Właśnie wróciłem do domu
Spotkanie bardzo udane , dużo lotów fala żagiel lądowania na Górze Szybowcowej, świetna zabawa i znakomita atmosfera,oraz całkiem niezły nalot.
Wczorajszy wieczór okraszony meczem futbolowym(piłkarzyki)(Sebastian nieźle "pyka" , oraz biesiadą z Austriackimi pilotami (uczestnikami mini rajdu samolotowego)wprowadził wszystkich w doskonały nastrój.
Dzis loty z Góry Szybowcowej na Puchaczu.
Mam nadzieję na ponowne spotkanie za rok
(oczywiście już za miesiąc spotkamy sie na Żarze )
andrzej
Ja byłam na spotkaniu przez ostatnie 3 dni. Było latanie (chyba gdyby nie optymizm Marka, to chmury by się nie rozstąpiły :) ), było spotkanie w piątek z Sebastianem, była miła lotnicza atmosfera. Tego nam było trzeba na Szybowcowej!
Jednym słowem: było bombastycznie! :)
Do zobaczenia (mam nadzieję) jeszcze nie raz na takim obozie na Górze!
było fajnie!!!!
Karkonoskie Spotkanie Szybowników zorganizowane przez KSS we współpracy z AJ było programem pilotażowym. Głównie chodziło o latanie z Góry Szybowcowej na żaglu i fali a nie na termice. Kalendarz imprez KSS jest bardzo napięty, czeka nas jeszcze latanie na żaglu w Podchorzanach (Cz) i Żar, dlatego organizację imprezy w Jeżowie wcisnęliśmy na środek września. Jak piszesz było fajnie i ja też tak uważam. Jeszcze nie czas na podsumowanie imprezy ale pomysł jest dobry i należy go kontynuować.
Tak więc do zobaczenia w przyszłym roku.
Marek K – koordynator projektu
W załączniku artykuł z jeleniogórskiej prasy o Spotkaniu.
[załącznik usunięty przez administratora]