Książka, która przedłuży Ci życie. ;)

Zaczęty przez slawek.piela, Lipiec 14, 2013, 19:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

slawek.piela

http://dlapilota.pl/wiadomosci/dlapilota/recenzja-ksiazki-pilot-naga-prawda-czynnik-ludzki-w-katastrofach-lotniczych

"Na osiem sekund przed katastrofą, mając pełną informację o problemie melduje wieży:
- U nas wszytko w porządku"

Bardzo gorąco polecam. Fascynująca lektura. Żałuję, że to nie myśmy ją wydali :D.

noise6

potwierdzam, szczegółowe opisy katastrof wraz z wytłumaczeniem błędów, lektura obowiązkowa!

Sholay

Przepraszam, ale się nie zgodzę.
Kupno tej książki ma sens tylko jeśli nie czytacie po angielsku. Jej jedyna wartość leży w tym, że to rzadka na naszym rynku pozycja o tej tematyce. Zawartość jest kiepściunia.
Autor leci po łebkach, wylicza różne katastrofy, niektóre opisuje szczegółowo, większość jednak bardzo pobieżnie. Często nie widać jak konkretnie ustalono przyczynę katastrofy. Odpływa w psychologizowanie bez uzasadniania stawianych tez.
Kilka rzeczy już przeczytałem i "Czynnik ludzki..." wydał mi się grubo poniżej średniej. Moja druga polskojęzyczna porażka w tym roku obok "F-16 Pilot Vipera".

&

LukaszS

Właśnie skończyłem czytać.

Książka jest poświęcona zagadnieniom psychologii pilota, ale tylko i wyłącznie w kontekście współpracy załóg samolotów liniowych (CRM). Jeżeli omawiany jest jakiś temat psychologiczny - np. problem z lateralizacją (myleniem prawy-lewy, czerwony-zielony itp.) - to również głównie w kontekście współpracy załogi: np. "dlaczego kapitan ogłosił awarię prawego silnika, a załoga nie zaprotestowała, że się pomylił" (kapitan później wyłączył prawy - sprawny silnik czym doprowadził do katastrofy).

Chyba zamysłem autora było, żeby książka była apelem do wszystkich odpowiedzialnych służb o większy nakład środków na szkolenie załóg. Stąd dużo treści poświęconej naciskom z zewnątrz, polityce, zarządzaniu flotą.

Dla mnie bardzo ciekawe analizy wielu wypadków. Lektura obowiązkowa dla pilotów i osób odpowiedzialnych za szkolenia załóg.

Książka mocno nieaktualna (pisana w okolicach 1991 roku), ale opatrzona specjalnymi komentarzami tłumacza, które dodają trochę informacji o tym, co się zmieniło przez te ponad 20 lat i o jakich przyszłych wypadkach autor jeszcze nie wiedział, że się wydarzą.

Dla przeciętnego pilota szybowcowego pozycja zupełnie BEZWARTOŚCIOWA. Chyba, że interesuje się katastrofami lotniczymi samolotów pasażerskich lub ma w planie karierę w lotnictwie liniowym.

Moim zdaniem książka powinna mieć specjalną dedykację od tłumacza dla szkoleniowców z byłego 36 SPLT. Czyta się ją jak przerażające proroctwo: dokładnie omówiono kwestie skutków mieszania ludzi w załogach, efektu "nastawienia", konformizmu.

Łukasz