Teatrzyk MP obejrzałem. Nie sądziłem, że dostanę jedna z głównych ról. Początki ,,szorstkiej przyjaźni" z MP, mają jednak wcześniejsze korzenie niż on podaje. Mamy z MP diametralnie różne poglądy na temat wynagradzania współpracowników. Ja uważam, że wynagrodzenie podstawowe jest należne jak miseczka mleka dla kota, a motywację efektywniej osiąga się przez premiowanie. Z swymi zespołem pracuję od młodości i nikt z niego nie odszedł, a przy zasadzie jaką lansuje MP bywa różnie. M.Drenda podczas obejmowania funkcji Prezesa GSS AP Żar nie zgodził się na to, aby przy kardynalnym zwiększeniu obowiązków i jednoosobowej odpowiedzialności przyjąć znacznie gorsze warunki płacowe od tych jakie miał będąc pracownikiem. Musiał bym być fircykiem, aby u progu sezonu zostawić szkołę bez zarządzającego, szefa wyszkolenia,oraz bez szefa technicznego, bo taka była wówczas sytuacja na Żarze. Podpisałem więc umowę na dotychczasowych warunkach. Uzyskałem akceptację kolegów, ale MP zażądał mojej głowy, toteż przekazałem swoje obowiązki zastępcy i poddałem się pod ocenę Rady.
Pytania . Nie dostałem dotąd odpowiedzi na pytania:
1/ Jak na małej łączce pod Żarem połączyć funkcje parku wodnego i lotniska?
2/Czy celowe byłoby ogromne zadłużanie szkoły na budowę betonowej rampy parkingowej przy hangarach, oraz budowanie pasa startowego który spłaciłby się po 400 latach? Nota bene prezes B.Drenda, zamiast rampy doprowadził do usypanie rozległego ziemnego parkingu -bez nakładów szkoły,.
3/ Sprawę klubu szybowcowego i ARMiR omijam, bo przypomina mi się Kali z powieści Sienkiewicza.
4/Pytanie o oto czy jest właściwe, aby właściciel konkurencyjnej firmy, pełnił funkcję nadzorczą w Szkole działającej na tym samym rynku złożyłem także do komisji rewizyjnej i również nie uzyskałem odpowiedzi.
5/Można by jeszcze z dociekać czy jest właściwe, że członek ZAP i Rady GSS AP Żar po
wypadku, w którym na skutek kardynalnych błędów pilotażowych i naruszeniu przepisów
naraził życie 4 osób, ma prawo występować do Szkoły o odszkodowanie za uszkodzenie samolotu.
Ciśnie się jeszcze parę innych kwestii – ale po co ...I tak zbyt wiele dymu, który przesłania zasadniczy problem.
Pan Kubryk nie do doczekał się odpowiedzi adwersarza, więc odpowiem za niego nieskromnie:- Nie było, nie ma, nie będzie w moim przypadku sprzeczności z interesami Szkoły.
Meritum
-Szkoła nie ma szerokich umocowań w środowisku, któremu służy.
-Środowisko lokalne wspierające i chroniące dotąd Szkołę przestało w praktyce istnieć.
-Obecny model zarządzania i nadzoru nie sprawdza się.
-Konflikt ujawnił jak łatwo spowodować paraliż Szkoły.
-Kolejne zmiany organizacyjne, Aeroklubu Polskiego, spodziewane już za kilka miesięcy, mogą sprawić, że 2-3 ludzi może zniweczyć, albo zawłaszczyć dorobek pokoleń.
Wyciągnijcie więc właściwe wnioski i podejmijcie niezwłoczne działania jeśli Wam zależny na tej ojcowiźnie !
Podstawowym warunkiem jest uzyskanie prawa do zrzeszania się pilotów przy Szkole.
Wiele to wyjaśnia i można domniemywać, że faktury to był jedynie pretekst...
Mam pytanie do znawców statutu Aeroklubu Polskiego - w paragrafie 11 pkt 3 a) jest napisane:
Członek Zarządu Aeroklubu Polskiego nie może być osobą prowadzącą działalność gospodarczą związaną bezpośrednio z realizacją przez Aeroklub Polski jego zadań statutowych...
i jeszcze:
Członkowie wybierani do władz AP nie mogą być jednocześnie członkami innych wladz AP.
Czy w związku z tym Pan Prusaczyk działa legalnie w AP?
Czy jest jeszcze jakaś osoba w całym AP, która zajmuje tyle stanowisk - wydaje się niezgodnie ze statutem?
Dzięki działaniom Pan Prusaczyk już jeden klub w naszym kraju kuleje.....nie ma więc co się dziwić że zabiera się za 2....widać taka prawidłowość....przecież z Warszawy lepiej widać co się w górach dzieje.....zapoznawać się z dokumentami to podstawa.....po co rozmawiać z ludźmi......
Szanowny Panie Tomaszu.
Proszę, aby zaprzestał Pan jątrzenia w tej sprawie przez rozsiewanie fałszywych plotek i pomówień, jak to ma Pan niestety w zwyczaju. W mojej obecności publicznie pomawia Pan Marcina o zamiar sprzedania "hotelu", a potem przyznał Pan, że to była nieprawda.
Publicznie pomówił Pan Marcina o wymyślone przez Pana działania, po wyjaśnieniu sprawy przeprosił Pan za to, a teraz, po porzuceniu funkcji w Radzie Szkoły,znów wraca Pan do tych chorych wymysłów.
Wyjaśniam wiec Panu:
1. Jak przewodniczący Rady miał Pan obowiązek wykonywać decyzje Rady, będącej ciałem kolegialnym. Pana prywatne opinie i sympatie nie mogły być podstawą do działania sprzecznie z decyzją Rady. Szkoła to nie jest Pana prywatny folwark,w którym Pan sam mógłby wyznaczać pensje swym przyjaciołom. Nie jest prawdą, że byłby Pan "fircykiem", gdyby wykonał Pan decyzję Rady.
2. Pan wybaczy,ale tłumaczenie faktu złamania przez Pana decyzji Rady tym, że "Bogdan nie zgodził się na to" jest po prostu niepoważne. nie znam i nie chcę znać wysokości pensji Bogdana - mam od tego Radę Szkoły, aby to ustaliła.
3. Uparcie forsuje Pan (tylko Pan) koncepcję budowy w GSS "parku wodnego" i z jakiegoś powodu domaga się Pan pomocy w realizacji tej Pana koncepcji. Jako osoba prywatna może Pan teraz wystąpić z odpowiednim wnioskiem do Rady - może Rada zgodzi się Panu odpowiedni teren wydzierżawić na tę Pana inwestycję. Ja Pana pomysł popieram, bo cały WOLNY teren w GSS powinien pracować dla szkoły.
4. Pana pomysł, aby GSS realizował inwestycje nierentowne nie jest rozsądny -nie słyszałem, aby ktokolwiek, poza Panem, takie pany forsował. Osobiście natomiast słyszałem, jak domagał się Pan zadłużenia Szkoły na inwestycję związaną z modernizacją "hotelu", co w istocie mogłoby doprowadzić do utraty tej nieruchomości po ewentualnym fiasku inwestycji. Na takie ryzyko Szkoła nie powinna sobie pozwolić, moim skromnym zdaniem.
5. Jakoś nie potrafię zrozumieć, w jaki sposób posiadanie "martwej" spółki z o.o. wpisanej w KRS miałoby stanowić konkurencję dla działalności GSS. Nadanie spółce nazwy nie jest "działalnością".
6. Sprawę"klubu szybowcowego i ARiMR" słusznie Pan omija, bo czas skończyć z Pana pomówieniami związanymi z tą sprawą. Pan doskonale wie, że zakup prywatnego szybowca nie jest "działaniem konkurencyjnym wobec Szkoły", a o zasadach przyznawania dotacji z ARiMR nie wie Pan nic.
7. Nie wiem,o jakim wypadku Pan piszę i wiedzieć nie chcę, ale proszę w sprawie Szkoły nie wyciągać jak jakichś brudów nie dotyczących tej sprawy. Od badania wypadków jest PKBWL, od sporów cywilnych są sądy powszechne, a od pomówień są osoby działające na szkodę AP i GSS.
Pan uzna - Szkoła to ja i dlatego spokojnie Pan twierdzi nieskromnie , że Nie było, nie ma, nie będzie w moim przypadku sprzeczności z interesami Szkoły. Mam wrażenie, że usiłował Pan rządzić Szkołą samowładnie i to w istocie było źródłem kryzysu w Radzie, a pośrednio źródłem obecnych kłopotów Bogdana.
Zapewne faktem jest, że te faktury były w jakimś sensie"pretekstem" do rozbicia układu, w którym pod osobistą ochroną TK GSS działał tak, że takie faktury mogły zaistnieć.
Kolego
Najwyraźniej nie rozumiesz, że statutowym obowiązkiem Rady jest "...zapoznawać się z dokumentami to podstawa..... "
Tadek
Tadek,
Zanim coś napiszesz przeczytaj tekst do którego się odnosisz jeszcze raz ze zrozumieniem. Bo to co tu piszesz, to tak jak w tym kawale: Kowalskiego ukradli - Kowalski był zamieszany w kradzież. Niestety w internecie nie ma innych kanałów komunikacji, jak tylko suchy tekst więc nic innego Cię nie naprowadzi na trop.
SK
Będąc wnikliwym obserwatorem, starającym się brać pod uwagę racje obu stron sporu, mam do Pana Kawy uprzejmą prośbę o wyjaśnienie, czy zarzuty które teraz powtarza nie są tożsame z tymi, które przedstawiał na ostatnim zjeździe i tymi za które przepraszał Pan w obecności świadków Pana Prusaczyka?
Czy w takim razie faktycznie miało dojść do zabudowy lotniska? Jeśli tak to dlaczego Pan przepraszał? Czy są jakiekolwiek dokumenty potwierdzające choćby zamiary zabudowy lotniska?
Kolejna istotna kwesia:
Kto miałby być inwestorem budowy betonowego pasa startowego? Jak słyszeliśmy GSS ma problemy z regulowaniem bieżących należności, kto miałby wyciągnąć z kieszeni pieniądze na zbudowanie dla nas pasa? Czy są jakieś dowody? Może Pan Kmieć za te 7 tyś + VAT zrobił właśnie koncepcję budowy pasa?
W sprawie wypadku samolotowego na Żarze i raportu nr 1362/11 wydanego przez PKBWL, dostępny na stronie http://www.transport.gov.pl/2-48230714887c1-1795860-p_1.htm (http://www.transport.gov.pl/2-48230714887c1-1795860-p_1.htm)
Moje pismo do PKBWL w załączeniu. Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi.
Wspomnę tylko, że raport z wypadku przygotował pilot instruktor I kl. mgr inż. Ryszard Rutkowski, ojciec członka Komisji Szybowcowej, który bardzo aktywnie uczestniczy w tym sporze, nie muszę mówić, po której stronie.
Pozdrawiam ze słonecznego VT,
Marcin Prusaczyk
[załącznik usunięty przez administratora]
Sebastian
Niestety to samo co Tadek.
Walisz jak kulą w płot, oskarżając człowieka, który nie widnieje na fakturze, co do której wyciągasz tak daleko idące wnioski. Marcin zrobił zdjęcie faktury na której jest pracownia Januszówka a to nie jest w żadnym wypadku Tadeusz Kmieć.
Ale widzę, że rysuje się tu zgoda na temat bezcelowości zadłużania szkoły. Mam nadzieję, że tak samo konsekwentnie będziesz się z tym zgadzał, kiedy zrozumiesz kto był pomysłodawcą tej koncepcji.
SebKaw
Dziękuję imiennikowi za sprostowanie. Poniżej moje zapytanie w formie, mam nadzieję nie budzącej wątpliwości
Będąc wnikliwym obserwatorem, starającym się brać pod uwagę racje obu stron sporu, mam do Pana Kawy uprzejmą prośbę o wyjaśnienie, czy zarzuty które teraz powtarza nie są tożsame z tymi, które przedstawiał na ostatnim zjeździe i tymi za które przepraszał Pan w obecności świadków Pana Prusaczyka?
Czy w takim razie faktycznie miało dojść do zabudowy lotniska? Jeśli tak to dlaczego Pan przepraszał? Czy są jakiekolwiek dokumenty potwierdzające choćby zamiary zabudowy lotniska?
Kolejna istotna kwesia:
Kto miałby być inwestorem budowy betonowego pasa startowego? Jak słyszeliśmy GSS ma problemy z regulowaniem bieżących należności, kto miałby wyciągnąć z kieszeni pieniądze na zbudowanie dla nas pasa? Czy są jakieś dowody? Może pracownia Januszówka za te 7 tyś + VAT zrobiła właśnie koncepcję budowy pasa?
Cytat: Andrzej Czop w Marzec 25, 2013, 01:13
Wiele to wyjaśnia i można domniemywać, że faktury to był jedynie pretekst...
Mam pytanie do znawców statutu Aeroklubu Polskiego - w paragrafie 11 pkt 3 a) jest napisane:
Członek Zarządu Aeroklubu Polskiego nie może być osobą prowadzącą działalność gospodarczą związaną bezpośrednio z realizacją przez Aeroklub Polski jego zadań statutowych...
i jeszcze:
Członkowie wybierani do władz AP nie mogą być jednocześnie członkami innych wladz AP.
Czy w związku z tym Pan Prusaczyk działa legalnie w AP?
Czy jest jeszcze jakaś osoba w całym AP, która zajmuje tyle stanowisk - wydaje się niezgodnie ze statutem?
chciałoby napisać się "widziały gały co brały" na temat wyboru władz AP podczas walnego AP, zatem drodzy , miejcie pretensje do siebie, wybraliście "najlepszych z najlepszych" i posadowiliście ich w farszafce
Cytat: SebKaw w Marzec 25, 2013, 08:57
Tadek,
Zanim coś napiszesz przeczytaj tekst do którego się odnosisz jeszcze raz ze zrozumieniem. Bo to co tu piszesz, to tak jak w tym kawale: Kowalskiego ukradli - Kowalski był zamieszany w kradzież. Niestety w internecie nie ma innych kanałów komunikacji, jak tylko suchy tekst więc nic innego Cię nie naprowadzi na trop.
SK
Tadek jako ten leninowski "pożyteczny idiota" postanowił zakandydować do AP-owskiej nomenklatury. Ot i koniec opisu jego txt
Szanowni Państwo,
Bardzo proszę ,aby przed dalszym podgrzewaniem atmosfery w tej sprawie, zapoznać się ze stanowiskiem ZAP i poczekać na wyniki rozmów z 2 kwietnia.
Dla przypomnienia link to stanowiska Zarządu Aeroklubu Polskiego w sprawie sytuacji w GSS AP ,,Żar":
http://intranet.aeroklub-polski.com.pl/zarzad-ap/117-stanowisko-zarzdu-aeroklubu-polskiego-w-sprawie-sytuacji-w-gss-ap-ar, (http://intranet.aeroklub-polski.com.pl/zarzad-ap/117-stanowisko-zarzdu-aeroklubu-polskiego-w-sprawie-sytuacji-w-gss-ap-ar,)
Artykuł jest dostępny po zalogowaniu się.
@flymen - jestem członkiem stowarzyszonym od dość niedawna, reaktywowany po ponad ćwierć wieku, więc prawa głosu niemam ;)
Nie liczę też na odpowiedź, bo takiemu znaczącemu nic jak ja się nie odpowiada. Nie łudźmy się że poznamy odpowiedzi na większość stawianych pytań, bo dla części odpowiedzi są ataki i agresja, dla pozostałej części są tylko domysły.
Ja (i nie tylko ja) to widzę tak: zasłużony członek zarządu AP wprowadził autokrację w GSS Żar w celu znanym tylko sobie, ma duże poparcie pozostałych władz, pewnie duże zaufanie i ma za nic największe dla mnie (i nie tylko dla mnie) autorytety szybownictwa, a jeżeli się ktoś mu postawi, to go eliminuje ze swej drogi.
Dlatego coś się we mnie burzy i się odzywam, choć podobno milczenie jest złotem...
Usiłowałem znaleźć na stronach Aeroklubu, w sieci, w opinii znajomych cokolwiek, co by zmieniło ten obraz. Nie znalazłem. Więc sądzę że są podstawy do wszczynania alarmu. Alarm wszczęty wtedy jak jest już pożar, jest spóźniony i są straty nie do odwrócenia. Tutaj może się tli, może już zgasło, a może się pali, tylko nie wszyscy widzą ten pożar.
Mam tylko nadzieję, że strażacy AP odbiorą właściwe sygnały, poprzez wysłuchanie m.in. wszystkich stron i wykonają właściwą akcję.
Życzę kolegom zdrowych, wesołych i spokojnych świąt, a mojemu przyjacielowi Flymenowi życzę powrotu do zdrowia i z serca odpuszczam.
Dla spokoju Flymena przyznaję:
- to ja zamierzałem wybudować akwapark w GSS,
- to ja zamierzałem sprzedać "hotel" GSS,
- to ja oczywiście zamierzam kandydować do "nomenklatury" AP,
- to ja prowadzę działalność konkurencyjną dla GSS, bo latałem tam własnym szybowcem,
- to ja zamierzałem zadłużyć GSS na remont "hotelu",
- to ja zburzyłem Bastylię.
Cieszę się, że posłużyłam tu za"piorunochron". Jeśli koledzy już muszą przerzucać się inwektywami, pomówieniami i oskarżeniami, to proszę to wszystko kierować do mnie, aby tylko w sprawie GSS udało się wypracować jakiś konstruktywny konsensus. Uprzejmie nadstawiam kolejny policzek.
Marcinowi przypominam o zaleceniach ZAP.
Tadek
szary pilot z prowincji
P.S. Rozum jest najsprawiedliwiej rozdzieloną rzeczą w świecie, skoro nawet Flymen uważa, ze ma go dosyć.
Meritum
-Kolejne zmiany organizacyjne, Aeroklubu Polskiego, spodziewane już za kilka miesięcy, mogą sprawić, że 2-3 ludzi może zniweczyć, albo zawłaszczyć dorobek pokoleń.
Wyciągnijcie więc właściwe wnioski i podejmijcie niezwłoczne działania jeśli Wam zależny na tej ojcowiźnie !
Podstawowym warunkiem jest uzyskanie prawa do zrzeszania się pilotów przy Szkole. [/b]
[/quote]
Dr Tomasz Kawa oprócz tego postu opublikował ważny tekst na stronie GSS www.glidezar.pl (http://www.glidezar.pl).
Zatrzymam się na powyższym istotnym cytacie. Zbliża się XXXI WZDAP, na którym najgłośniejszą pozycję zajmie grupa inicjatywna d/s tzw. uniezależnienie się Aeroklubów Regionalnych od dyktatu AP. Idea w zasadzie słuszna ale, potencjalnie rzecz biorąc, może przerodzić się w swoistą grabież obecnego majątku przez wspomniane powyżej grupy 2-3 ludzi.
Już obecnie tu i ówdzie następuje umacnianie władzy ekip znajdujących się u steru, lub próby chwycenia takiej władzy, ograniczenia w dostępie do informacji, niejawność pracy zarządów itd. Nie dotyczy to GSS, ale tu i ówdzie następują intensywne czystki członków zmierzające do eliminacji ludzi mających skłonności do zaglądania w papiery, słabo podporządkowanych, albo zadających bardzo niewygodne pytania. Bywa, że jest to po prostu zaległość 140 zł składek członkowskich.
Czemu to służy? Jest prawo Murphy'ego mówiące że: " If anything can go wrong, it will". Jeśli coś może pójść źle (nie udać się), to pójdzie źle.
Aerokluby Regionalne dysponują często znacznym majątkiem, uprzednio państwowym, przekazanym przez AP na własność, lub też w użytkowanie. Jest to jednak nadal majątek społeczny i jest łakomym kąskiem, gdyż lotnictwo sportowe jest jednym z ostatnich reliktów PRL, podlegającym stopniowej prywatyzacji.
Aerokluby Regionalne nie mają własnych członków, lecz jesteśmy członkami AP poprzez AR.
Korzystanie z uprawnień członkowskich jest dla AR deficytowe. Jeśliby miało nie być deficytowe, należałoby podnieść opłaty może 2-3 krotnie.
Składki członkowskie pokrywają, w znanym mi przypadku, ok 5% kosztów operacyjnych AR. Gdzie indziej może być to inny udział, lecz w każdym przypadku posiadanie członków jest mało istotne z budżetowego punktu widzenia, za to bardzo kłopotliwe z organizacyjnego punktu widzenia. W połączeniu w z konstatacją powyższą, im mniej członków, tym lepiej. Zasypywanie kretowisk czy koszenie trawy można podzlecić na zewnątrz.
Przez ręce osób zarządzających AR-ami przepływają często znaczne pieniądze (bywa, że powyżej 1 mln zł rocznie), lecz często AR działa "na styk".
W chwili rzeczywistej federalizacji, tj. w momencie, gdy AR-y zostaną obdarzone członkami, zgodnie z prawem Murphy'ego uruchomione zostaną następujące procesy:
1. Eliminacja członków niewygodnych i ograniczenie ich liczby w najgorszym razie do 15 "znajomych królika", zgodnie z wymaganiami Ustawy o stowarzyszeniach.
2. Na skutek ograniczenia liczby "roszczeniowych" członków, nastąpi podniesienie rentowności w działalności AR (być może obecnie "ciemnionej" m.in. poprzez znane z bilansów "usługi obce"). Kto będzie chciał latać, będzie płacił ceny komercyjne, ustalone przez w/w 15 osób.
3. Jako że AR-y już obecnie obrośnięte są przedsiębiorstwami prowadzonymi często przez osoby nimi zarządzające, nastąpi redystrybucja środków finansowych w tym kierunku.
Czy to musi nastąpić? Zgodnie z obiektywnym prawem Murphy'ego raczej tak, bo rzeka płynie z góry w dól, a nigdy odwrotnie.
Wiele zależy od osób, które obecnie uchwyciły władzę w AR. Od ich przeszłości i od tego jakie są ich perspektywy na przyszłość. Wielu jest idealistów, ale też wielu sprytnych i bezwzględnych oportunistów o których ich poprzedni pracodawcy mówią: "jeśli będzie miał okazję, to ją wykorzysta".
Na XXXI WZDAP miejcie oczy i uszy otwarte, bo to może być przełomowe wydarzenie, wpływające na kształt lotnictwa amatorskiego RP. Prawo Murphy'ego jest prawem obiektywnym czyli naturalnym.
Cytat: Tadek w Marzec 25, 2013, 10:44
Życzę kolegom zdrowych, wesołych i spokojnych świąt, a mojemu przyjacielowi Flymenowi życzę powrotu do zdrowia i z serca odpuszczam.
Dla spokoju Flymena przyznaję:
- to ja zamierzałem wybudować akwapark w GSS,
- to ja zamierzałem sprzedać "hotel" GSS,
- to ja oczywiście zamierzam kandydować do "nomenklatury" AP,
- to ja prowadzę działalność konkurencyjną dla GSS, bo latałem tam własnym szybowcem,
- to ja zamierzałem zadłużyć GSS na remont "hotelu",
- to ja zburzyłem Bastylię.
Cieszę się, że posłużyłam tu za"piorunochron". Jeśli koledzy już muszą przerzucać się inwektywami, pomówieniami i oskarżeniami, to proszę to wszystko kierować do mnie, aby tylko w sprawie GSS udało się wypracować jakiś konstruktywny konsensus. Uprzejmie nadstawiam kolejny policzek.
Marcinowi przypominam o zaleceniach ZAP.
Tadek
szary pilot z prowincji
P.S. Rozum jest najsprawiedliwiej rozdzieloną rzeczą w świecie, skoro nawet Flymen uważa, ze ma go dosyć.
Tadziu, nie martw się, mi AP nie jest potrzebne, wierzę w kapitalizm i siłę pieniądza, nie bedą mnie chcieli w AP, będę latał w Szwajcarii, Francji czy w Czechach, ostatecznie przeniosę się za Odrę.
Wyznaje zasadę: jak najdalej od idiotów - i absolutnie nie dotyczy to Ciebie, tylko jak by to określić funkcjonujących w szeregach AP tak zwanych ładnie przez Ciebie nazwanych prezesoderektorów różnych szczebli. Niech kradną, zawłaszczają, niech mają przyzwolenie polactwa. Za jakis czas oszołomione polactwo będzie mogło przyjść na trawkę "swojego" klubu by ją skosić albo krecie domki zburzyć. Bo latać będzie kto inny. Wedle zasady mordy moje by żyło się lepiej.
Zatem smacznego jajka Tadek.
Cytat: RB w Marzec 25, 2013, 11:04
Meritum
-Kolejne zmiany organizacyjne, Aeroklubu Polskiego, spodziewane już za kilka miesięcy, mogą sprawić, że 2-3 ludzi może zniweczyć, albo zawłaszczyć dorobek pokoleń.
Wyciągnijcie więc właściwe wnioski i podejmijcie niezwłoczne działania jeśli Wam zależny na tej ojcowiźnie !
Obawiam się że Ojcowizna jest już rozdzielona i gotowa do rozdrapania.
Warto poczytać może coś napisano o pasie dla lotniska Żar. Jeszcze tego nie czytałem do końca. Ciekawe ile to opracowanie kosztowało?
http://www.slaskie.pl/zalaczniki/2012/04/11/1278069254/1334125389.pdf (http://www.slaskie.pl/zalaczniki/2012/04/11/1278069254/1334125389.pdf)
Panie Tomaszu nich pan ujawnia jak najwięcej faktów prawdziwych bez komentarza?
Proszę porządkować fakty co dwa dni w punktach żeby obraz co kto chciał zrobić był jasny.
Osobiście mam do Pana żal że nie publikował Pan zgodnie z regulaminem uchwał Rady GSS.
Jawność do bólu jest gwarancją że nie wpadniemy w kłopoty.
A. Rydzyński A. Nadwiślański
Widzę że taktyka podobna do taktyki osłabiania A.Słupskiego przez A.Nadwiślański.......najpierw sprzęt a potem co?....kurcze nie pamiętam kto wtedy był Prezesem Nadwiślańskiego?...hmmm
Cytat: A. Rydzyński w Marzec 25, 2013, 14:44
Warto poczytać może coś napisano o pasie dla lotniska Żar. Jeszcze tego nie czytałem do końca. Ciekawe ile to opracowanie kosztowało?
http://www.slaskie.pl/zalaczniki/2012/04/11/1278069254/1334125389.pdf (http://www.slaskie.pl/zalaczniki/2012/04/11/1278069254/1334125389.pdf)
Panie Tomaszu nich pan ujawnia jak najwięcej faktów prawdziwych bez komentarza?
Proszę porządkować fakty co dwa dni w punktach żeby obraz co kto chciał zrobić był jasny.
Osobiście mam do Pana żal że nie publikował Pan zgodnie z regulaminem uchwał Rady GSS.
Jawność do bólu jest gwarancją że nie wpadniemy w kłopoty.
A. Rydzyński A. Nadwiślański
nie miej żalu do Szanownego Pana Tomasza, są takie szanowne aerokluby, że nie wspomnę nazwy żeby nie oblać się wstydem, gdzie za próbę dotarcia do protokołów z posiedzeń szanowne władze dokonują cudów by zainteresowanego delikwenta wywalić hehehe
W sprawie Górskiego Klubu Szybowcowego i dotacji z ARiMR na kupno szybowca:
1. 1 lutego 2011, Prezes GSS Bogdan Drenda podpisał z Górskim Klubem Szybowcowym sp. z o.o. umowę najmu 15m2 powierzchni biurowej w budynku GSS, za kwotę 500 zł rocznie, z miesięcznym terminem wypowiedzenia. Umowa służyła wyłącznie uzyskaniu adresu dla siedziby spółki, nigdy nie była wykorzystana żadna powierzchnia.
Ponieważ wielkie emocje budzi skandalicznie niska kwota czynszu najemnego, przypomnę jakie stawki obowiązywały w tamtym czasie w GSS. Za wynajem domku letniskowego na działce ok. 500m2 w okolicach dolnej stacji kolejki (szacunkowa wartość ok. 100.000 zł), Prezes GSS utrzymywał stawkę roczną w wysokości, uwaga, 200 zł (dwieście złotych). O tym wątku w kolejnym odcinku Góry Lodowej pt. ,,Domek", publikacja po 2 kwietnia zgodnie z zaleceniem ZAP.
2. 3 lutego 2011, Prezes GSS Bogdan Drenda podpisał pisemną zgodę dla Górskiego Klubu Szybowcowego sp. z o.o. na korzystanie przez szybowce tego klubu z infrastruktury lotniskowej na zasadach obowiązujących w GSS. Pismo wyrażające zgodę w załączniku.
Prezes GSS Bogdan Drenda dwukrotnie wyraził więc pisemną zgodę na prowadzenie konkurencyjnej działalności przez Górski Klub Szybowcowy na terenie GSS.
Zasady przyznawania dotacji w ramach programu ARiMR ,,Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw" opisane są w załączonym pliku. Program ten nie jest już aktywny, ale jest szansa, że będzie kontynuowany w nowej perspektywie budżetowej. Z chęcią pomogę aeroklubom, klubom, i/lub prywatnym osobom, które chciałyby skorzystać z tej możliwości sfinansowania inwestycji na obszarach wiejskich, niestety dotyczy to zakupu wyłącznie nowych środków trwałych.
Poniżej kalkulacje dla przykładowego projektu, który spełnia kryteria do uzyskania dotacji:
,,Zakup słonia w celu podwyższenia atrakcyjności turystycznej Międzybrodzia Żywieckiego"
> Nakłady inwestycyjne: kupno nowego słonia, 200.000 zł
> Przychód roczny: 200 dni x 50 osób oglądających słonia x 5 zł = 50.000 zł
> Koszty roczne: 48.000 zł
- wynagrodzenie pomywacza słonia z narzutami: 12 miesięcy x 2.500 zł = 30.000 zł
- roczna amortyzacja słonia: 10.000 zł
- inne roczne koszty: 8.000 zł
> Zakładany zysk roczny przed podatkiem: 2.000 zł
> Do uzyskania dotacja w wysokości 100.000 zł (za każde nowoutworzone stanowisko pracy), maksymalnie 50% kosztów kwalifikowanych, wymagane utrzymanie stanowiska przez 2 lata.
W sprawie utwardzonego pasa:
GSS otrzymała ofertę na utwardzenie części pasa (ok. 200 m2) z wykorzystaniem systemu wzmacniania nawierzchni przy pomocy plastikowej kostki, powszechnie stosowanego do utwardzania trawiastych lotnisk w Europie Zachodniej. Koszt zakupu 200m2 tej kostki około 11.000 zł netto plus koszty montażu, który można przeprowadzić we własnym zakresie, nie jest potrzebne pozwolenie na budowę.
Zakładając 8-metrową szerokość pasa, za kwotę 11.000 zł można utwardzić 25 m bieżących pasa. Podsumowując kwotę, która wyciekła z GSS przy okazji rozliczania dotacji (10.000 zł), zakładane wydatki na koordynatora projektu (18.000 zł), oraz wydatki na opracowanie koncepcji funkcjonalnej i prace przygotowawcze (7000 zł), razem mamy 35.000 zł, czyli ponad 75 m bieżących utwardzonego pasa.
Inwestycja ta ma szansę zwrócić się w ciągu jednego sezonu, dzięki uniknięciu uszkodzenia kolejnego samolotu czy szybowca. Za te uszkodzenia płacą na koniec dnia wszyscy użytkownicy statków GA w Polsce, bo rosnąca szkodowość całej działalności GA w kraju, przekłada się na wzrost stawek ubezpieczeniowych, czego dobitnie doświadczyliśmy w tym roku.
Nie wspomnę o tym, że sezon na Żarze mógłby trwać okrągły rok.
O planowanej inwestycji Prezesa GSS w modernizację internatu na kwotę 500.000 zł, co ma obejmować ta modernizacja, dotacji, oraz finansowaniu i efektach tego projektu inwestycyjnego, w następnym odcinku ,,Góry Lodowej", publikacja po 2 kwietnia zgodnie z zaleceniem ZAP.
Pozdrawiam,
Marcin Prusaczyk
[załącznik usunięty przez administratora]
"... w następnym odcinku ,,Góry Lodowej", publikacja po 2 kwietnia zgodnie z zaleceniem ZAP." ZAP nie ma lepszych zajęć, niż dawanie zaleceń a propo tej dzieciniady ?!
Cytat: mprusaczyk w Marzec 25, 2013, 21:54
Zasady przyznawania dotacji w ramach programu ARiMR ,,Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw" opisane są w załączonym pliku. Program ten nie jest już aktywny, ale jest szansa, że będzie kontynuowany w nowej perspektywie budżetowej. Z chęcią pomogę aeroklubom, klubom, i/lub prywatnym osobom, które chciałyby skorzystać z tej możliwości sfinansowania inwestycji na obszarach wiejskich, niestety dotyczy to zakupu wyłącznie nowych środków trwałych.
Tia... 'Chętnie pomogę' i przy okazji schowam do kieszeni 100 lub 200 tys PLN z dotacji we własnej firmie jak miało być ostatnio tylko nie wyszło...
Brawo dla Wiceprezesa AP za zaradność w pozyskiwaniu środków dla siebie zamiast AP.
Bardzo gospodarnie.
Przepraszam za uszczypliwość. Miała być do 2-go cisza ale widzę, że Pan
Wiceprezes ma gdzieś zalecenia Zarządu.
Slawek
Cytat: mprusaczyk w Marzec 25, 2013, 09:06
W sprawie wypadku samolotowego na Żarze i raportu nr 1362/11 wydanego przez PKBWL, dostępny na stronie http://www.transport.gov.pl/2-48230714887c1-1795860-p_1.htm (http://www.transport.gov.pl/2-48230714887c1-1795860-p_1.htm)
Moje pismo do PKBWL w załączeniu. Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi.
Wspomnę tylko, że raport z wypadku przygotował pilot instruktor I kl. mgr inż. Ryszard Rutkowski, ojciec członka Komisji Szybowcowej, który bardzo aktywnie uczestniczy w tym sporze, nie muszę mówić, po której stronie.
Pozdrawiam ze słonecznego VT,
Marcin Prusaczyk
Uuuuuu....... oby do jakiegos sporu sądowego nie doszło bo będziemy sędziów do trzeciego pokolenia wstecz lustorwać, czy nie mieli przez przypadek synów latających na Żarze.....
Jeszcze trochę i będziemy mieli drugą "sprawe Smoleńską" tylko zamiast "żelaznej brzozy" będzie "pancerna kretowina" :)
Pana mgr inż. Ryszarda Rutkowskiego nie znam ale skoro to pilot instruktor I kl. pracujący w PKBWL to jest jednak cień szansy że wie co mówi.
Pozdrawiam
Lukasz
PS. Z tego co wiem (choć 400h nie wylatałem) to jak się ma za mały margines bezpieczeństwa przy starcie to się redukuje masę samolotu a nie bierze rozbieg z przed drogi startowej. Myslę ze na poparcie tej smiałej tezy istnieje kilka dokumentów :)
Cytat: mprusaczyk w Marzec 25, 2013, 21:54
Zasady przyznawania dotacji w ramach programu ARiMR ,,Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw" opisane są w załączonym pliku. Program ten nie jest już aktywny, ale jest szansa, że będzie kontynuowany w nowej perspektywie budżetowej. Z chęcią pomogę aeroklubom, klubom, i/lub prywatnym osobom, które chciałyby skorzystać z tej możliwości sfinansowania inwestycji na obszarach wiejskich, niestety dotyczy to zakupu wyłącznie nowych środków trwałych.
Program jest aktywny, moje przedsiębiorstwo będzie brało udział w bieżącym naborze - stąd wiem. O ile dobrze pamiętam, termin składania wniosków mija 15 kwietnia. Proszę nie wprowadzać w błąd zainteresowanych.
Kolejne odcinki już mnie mdlą, obrzydliwe ...
Chciałbym się dowiedzieć Kim są członkowie Rady Szkoły ?
Jakie mają doświadczenie lotnicze, co zrobili dobrego w swojej długiej (???) działalności społecznej na rzecz "małego" lotnictwa ?
Zgoda buduje, niezgoda rujnuje !
na koniec coś tera śmiesznego:
"... W obecnie trwającym konkursie na Prezesa GSS, w ciągu X dni od poniedziałku otrzymaliśmy 378 ofert ..."
no to będzie kabaret:
Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w komisjach !
PSY - Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest w komisjach (KB) (http://www.youtube.com/watch?v=z3cDboNvmrE#)
śpijcie miło !
RF
Skoro wszystko jest jasne Panie Prusaczyk to po co się tłumaczyć w myśl zasady TŁUMACZĄ SIĘ WINNI....a ma Pan faktury na naprawę swojego samolotu z Lisich?
Podziwiam skuteczność manipulacji TK.
Sprytny wpis i już zamiast dyskutować o sposobie zarządzania GSS publika wzięła się za prześwietlanie
Marcina:) Zamiast zapytać o domek za 200zł/rok publika rzuciła się na jakiś wypadek samolotowy.
Piękne odwrócenie uwagi. Cóż za kunszt.
Marcin dał się podpuścić i teraz ma za swoje. Już nigdy nie wytłumaczy się z tego, dlaczego posadził tę brzozę w wiadomym miejscu.
A wystarczyło zastosować się do zaleceń ZAP....
Marcinie - jesteś za młody, aby móc wygrać w walce na insynuacje i pomówienia z doświadczonymi przeciwnikami.
Aby nie przegrać w czymś takim jest jest tylko jedna metoda, taka sama jak w grze w trzy karty - nie graj w to.
Tadek
P.S. Jak mój kolega pilot z AP się rozbije to ja mu pomagam, a nie wsiadam na niego.
"Tadek
P.S. Jak mój kolega pilot z AP się rozbije to ja mu pomagam, a nie wsiadam na niego."
Powiedz mi Tadek czy to właśnie w myśl pomocy Twój kwitnący aeroklub toczy sprawę sądową przeciwko swojemu "powypadkowemu" pilotowi?
Napisałem parę brzydkich słów, ale ugryzłem się w palca i skasowałem...
Wielki Tydzień więc życzę wesołych, zdrowych i pogodnych świąt, zasobnego zajączka, cumulusowego nieba, rekordów, medali, tyle samo startów i lądowań, sprawnego sprzętu...
ale też - samych legalnych faktur, żeby obawy obawiających się nie sprawdziły się i żeby niecne zamiary grabieży majątku AP spełzły na niczym, żeby forumowicze nie czuli się manipulowani i żeby sami nie manipulowali i żeby mogli skoncentrować się wyłącznie na swojej pasji
Amen
Cytat: Tadek w Marzec 26, 2013, 07:13
Podziwiam skuteczność manipulacji TK.
Z całym szacunkiem, ale nie ma tu czego podziwiać
Pan Kawa jawi się dla wielu osób jako ikona szybownictwa, a jego słowa traktowane są jak prawdy objawione: "Jeśli Pan Tomasz tak mówi, to tak jest"
W istocie, czytając uważnie wypowiedzi na tej grupie dochodzę do przekonania, że:
1. Za kandydaturą B.Drendy na prezesa GSS głosowało 5 z 6 członków Rady szkoły. Z tych 5 którzy głosowali "za", 2 brało od GSS, czyli pośrednio od Prezesa na którego głosowali pieniądze. Tak więc 3 na 6 członków rady oddało za kandydaturą B.Drendy głosy "moralnie czyste".
2. Już po wyborze B.Drendy na prezesa, Rada, stosunkiem głosów którego nie ujawniono, uzgodniła warunki kontraktu z Prezesem i przygotowała odpowiedni dokument umowy do podpisu. Jako przedstawiciel Rady, który miał przedstawić ten dokument do podpisu Prezesowi został wydelegowany Pan Kawa. Nie przejmował się on jednak tymi ustaleniami i podpisał z Prezesem taką umowę jaką chciał Prezes, a nie taką jaką przygotowała Rada
3. Nie ma żadnych potwierdzonych informacji, jakoby działalność GSS była w jakikolwiek sposób zagrożona, gdyby Prezes nie podpisał umowy w kształcie jaki zaproponowała Rada. Tu ponownie Pan Kawa wprowadza nas w błąd
Jeśli się mylę, poproszę o wyjaśnienie z podaniem jakichkolwiek dowodów
Sebastian myślę że masz świadomość, że to co napisałeś podlega 212 § 1 KK?
Mam nadzieję że Pan Tomasz Kawa skorzysta z tego prawa.
Z satysfakcją sam doniósłbym do stróżów prawa, ale w tym przypadku niestety tylko oskarżenie prywatne wchodzi w grę. ..................AUTOCENZURA.........................
Przepraszam, mimo wszystko nie wytrzymałem >:(
Panie Marcinie nich pan ujawnia jak najwięcej faktów prawdziwych bez komentarza?
Proszę porządkować fakty co dwa dni w punktach żeby obraz co kto chciał zrobić był jasny.
Osobiście mam do Pana żal że nie dopilnował Pan publikowania uchwał Rady GSS.
Jawność do bólu jest gwarancją że nie wpadniemy w kłopoty.
A. Rydzyński A. Nadwiślański
Cytat: mprusaczyk w Marzec 25, 2013, 09:06
W sprawie wypadku samolotowego na Żarze i raportu nr 1362/11 wydanego przez PKBWL, dostępny na stronie http://www.transport.gov.pl/2-48230714887c1-1795860-p_1.htm (http://www.transport.gov.pl/2-48230714887c1-1795860-p_1.htm)
Jak rozumiem Wiceprezes AP kwestionuje słuszność prawowitego orzeczenia PKBWL pomawiając o stronniczość osobę przygotowującą raport.
Co na to ZAP, który wciąż podkreśla konieczność utrzymywania wyskich standardów?
Czy tak trudno jest zauważyć podwójne standardy tutaj stosowane? Ponoć 'wszystkie zwierzęta są równe'....
Paradoksalnie M Prusaczyk poprzez powyższą insynuację potwierdził słuszność koneiczności wykluczenia go z prowadzenia spraw GSS.
Dlaczego ZAP nie reaguje?
Akceptuje postępowanie Wiceprezesa?
Nie potrafi sobei z nim poradzić?
Sławek
No tak, z pasa zrobił się tani plastikowy paseczek. Ale trochę czasu do tego minęło od słynnego nagrywania.
Domek został wyremontowany za pieniądze gminy Czernichów i przez to korzysta ona ze zniżki w wynajmowaniu tego domku przez kilka lat. Gdyby nie to, po prostu by się rozpadł. Jeżeli akurat o to chodzi Marcinowi Prusaczykowi który niczego szkole nie wyremontował to wynika to z umów zawartych jeszcze przez Andrzeja Grobelnego ze szkołą. ( To nie ten słynny Grobelny o którym niektórzy mogli by pomyśleć )
Uprzedzę jeszcze: podobnie zaplecze hangarów zostało wyremontowane i rozbudowane przez zakład Jerzego Biskupa. Bez tego nie było by pieniędzy na remont tego zaplecza. Więc żądania podniesienia czynszu łamiąc umowy są poniżej pasa. Poza tym w Międzybrodziu są inne puste hale i możemy zupełnie stracić najemcę.
I oczywiście jestem nieobiektywny. Wiele razy korzystaliśmy ze sponsorowania naszej kadry, z malowania szybowców w tym zakładzie. Ze zniżek i nawet sponsorowania remontów. Nie raz pracownicy siedzieli do nocy by przygotować na czas nasze szybowce i odkładając nawet prace za które im płacono 100%.
Podobne inne drobne związki dotyczą ludzi którzy filmowali dla szkoły, montowali filmy szkole, budowali system trakingu, obsługiwali zawody, projektowali strony i montowali kamery internetowe, sprzątali lotnisko po piknikach, wycinali krzaki dookoła lotniska, walcowali, kosili, malowali ściany, dachy. I teraz tych wszystkim ludziom trzeba napluć, wytoczyć sprawy bo wg. Marcina Prusaczyka nie mają prawa do współdecydowania o szkole.
I oczywiście czekam jeszcze na publikację zdjęć faktur oskarżających moje związki ze szkoła, bo jak wielu pilotów jestem związany ze szkołą i co gorsza widziałem wyczyny lotnicze Marcina Prusaczyka. Po lądowaniu, takim jak wykonał poprzedniego dnia, nie wsiadł bym do tego samolotu bez przeglądu w poważnym zakładzie.
Czytając raport i śledząc kierunek startu, powinienem dziękować tajemniczemu pilotowi na prawym, który nie dopuściłeś do spalenia mojej chałupy. Dziękuję.
Pozostaje pytanie postawione w pierwszym zdaniu informacji o autorytarnej decyzji o "porządkowaniu" Żaru. Czemu to służy i dlaczego uparcie AP obstaje przy tym by jego reprezentantem nadal był MP, który nawet zalecenia na stronie zarządu AP ma za nic.
Sebastian Kawa
I jeszcze jedno. Jeżeli ktoś się wpisuje anonimowo, to nie powinien liczyć że będzie traktowany poważnie i dostanie odpowiedź na swoje zaczepki.
Cytat: Tadek w Marzec 26, 2013, 07:13
Tadek
P.S. Jak mój kolega pilot z AP się rozbije to ja mu pomagam, a nie wsiadam na niego.
Tadek,
Czy Twoj "kolega pilot z AP" któremu pomagasz jak się rozbije, żada następnego dnia, albo dwa dni po zdarzeniu odszkodowania za uszkodzenia maszyny od tegoż AP albo AR?
Pozdrawiam
Lukasz
Miałem się już nie odzywać, ale jeszcze jedno mnie zastanawia:
na głównej stronie szybowce.com jest informacja o wyborze Artura na wiceprezydenta i członka prezydium Międzynarodowej Komisji Szybowcowej FAI, kilka postów wyżej jest pewien fragment: (...)Wspomnę tylko, że raport z wypadku przygotował pilot instruktor I kl. mgr inż. Ryszard Rutkowski, ojciec członka Komisji Szybowcowej, który bardzo aktywnie uczestniczy w tym sporze, nie muszę mówić po której stronie.
Wytłumaczcie mi kogo w tej chwili mamy wspierać ?
Jakie jest stanowisko ZAP w tej sprawie ? Kogo wspieramy - Artura, Pana Ryszarda, czy wiceprezesa ?
Wesołych Świąt !
Temat skończony !
pozdrawiam
RF
Tadek
jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała dotycząca Twojej pomocy powypadkowym kolegą.
Przypomnij sobie dzień 11.11.2012 Twój kolega uczestnik tego samego zgrupowania, w którym brałeś udział wpadł szybowcem do lasu. Jakoś nie przypominam sobie, żebyś pomógł mu np.: wyciągnąć szybowiec z tego lasu. Bardziej kojarzę Cię z postawy (pomóżcie mi złożyć szybowiec ja już muszę jechać...)
Przykre....
Jeśli kolega pilot się rozbije, trzeba go wspomóc technicznie i moralnie.
Na miarę swoich możliwości i istniejących potrzeb.
Kolega, który przez swój błąd rozbił szybowiec w AOp pozwał mój klub o odszkodowanie.
Przykre to, ale ja nie mam na to żadnego wpływu. Sprawa wlecze się w sądzie.
Ja jestem zdania, że za taki błąd pilota nie można na tego pilota "wsiadać".
Merytorycznie oczywiście trzeba każdą sprawę zbadać, aby dbać o bezpieczeństwo.
Raport PKBWL każdy zainteresowany może usiłować podważyć w normalnym,administracyjnym trybie, bo w PKBWL też są ludzie - z definicji omylni. Warto jednak zachować przy tym poufność, aby zgłoszone wątpliwości nie były traktowane od razu jak zarzuty. Przypominam, że PKBL NIE ORZEKA O WINIE !!!
Nie czepiajmy się kolegów za spowodowanie wypadku - analizujmy wypadki aby polepszyć bezpieczeństwo.
Wspierać mamy kolegów, ale niekoniecznie stronę w cywilnej sprawie sądowej.
Przypominam sobie dzień 11.11.2012 . Miałem szybowiec spakowany do wyjazdu, gdy przyszło zgłoszenie "Pirat na drzewie". Wstrzymałem wyjazd, upewniłem się stojąc przy kwadracie, że szybowiec został zlokalizowany z powietrza przez samolot, upewniłem się, że wysłano na miejsce jednostkę straży z fachowcami i drabinami, upewniłem się, że wysłano na miejsce samochód z ekipą z Żaru z młodymi, sprawnymi kolegami. Spytałem miejscowego instruktora, czy mogę w czymś pomóc - gdy okazało się, że nie - pojechałem do domu. Być może to był błąd.
SK chyba teraz rozumiesz, że trudno na tym forum udowodnić, że się nie jest wielbłądem.
Z każdej słusznej inicjatywy, z każdego rozumnego działania, można wykręcić zarzut dla publiki.
Wstrzymajmy się z babraniem w tych "domkach", "utwardzonych płytach" i innych "akwaparkach".
Nawet najgłupsze koncepcje powinny być zbadane i rozważone, ponieważ czasem mają w sobie zarodek ciekawego pomysłu. Niestandardowe zarządzanie majątkiem GSS też może okazać się zasadne. Zadbajmy, aby Rada GSS była poza tymi idiotycznymi sporami.
Kto jest mądrzejszy, niech pierwszy wstrzyma się z nakręcaniem tego sporu.
Marcin nie zastosował się do zaleceń ZAP, co ZAP na pewno przeanalizuje.
Tadek
Tadek masz rację 11.11 nic więcej nie dało się zrobić, wtedy swoje 5' miały odpowiednie służby (czapki z głów dla GOPR-owców!) Jednak już dzień później pomoc była potrzebna, jednak rąk do jej udzielenia brakowało... Mimo pięknych słów....
Jesteś człowiekiem prawym, uczciwym i przejrzystym do cna! Nie mogę Cię podejrzewać o manipulację więc muszę Cię uświadomić.
Pisząc o sprawie, którą Twój klub toczy przeciwko swojemu pilotowi miałem na myśli coś innego.
Wygląda na to, że nie wiesz ale Twój klub żąda odszkodowania za zniszczony szybowiec, który był wynajmowany za pieniądze. Kwota o jaką pilot jest sądzony ma być równowartością tego (plus koszty sądowe) co klub dostałby z ubezpieczalni gdyby tylko "prezesodyrektor" zgodnie z ustaleniami ubezpieczył szybowiec...
Popytaj w klubie i ustal kto przed Tobą ukrył tę informację bo wychodzi na to, że zapraszając pilotów do Opola nieświadomie wprowadzasz ludzi na pole minowe, na którym i swoi się gubili.
Cytat: SiaRA w Marzec 26, 2013, 21:30
Tadek masz rację 11.11 nic więcej nie dało się zrobić, wtedy swoje 5' miały odpowiednie służby (czapki z głów dla GOPR-owców!) Jednak już dzień później pomoc była potrzebna, jednak rąk do jej udzielenia brakowało... Mimo pięknych słów....
Masz rację. Nie mam wytłumaczenia.
Jeśli w przyszłości będzie potrzebna moja pomoc logistyczna na Żarze lub w okolicy Wrocław-Opole - proszę dzwonić, przyjadę pomóc każdemu koledze. Jeden rozwalony samolocik kiedyś zabezpieczyłem w swoim hangarze, gdy kolega wylegiwał się w szpitalu i był przez kilka dni "gwiazdą" TVN :)
Co do wspomnianej sprawy sądowej - szczegółów nie znam. Spór zaczął się wiele lat temu, za "przedpoprzedniej" władzy.
Czytałem raport rzeczoznawcy wskazujący na błąd pilota. Słyszałem, że to pilot pozwał klub, ale do akt sądowych nie mam dostępu. Być może klub wniósł powództwo wzajemne w samoobronie. Może Ty wiesz więcej. Jak w każdej zaognionej sprawie, na pewnym etapie już nie ma dobrych i złych - są tylko wściekłe psy rzucające się sobie do gardeł. Niestety w tym właśnie kierunku przesuwa się również sprawa Żaru.
Obecnie nasze szybowce w AOp są ubezpieczone na AC, wiec nikogo na minę nie wsadzam. Za 45zł AP proponuje polisę mogącą pokryć "udział własny" w ewentualnej szkodzie:
Wariant II – składka roczna 45 zł – zawiera Wariant I + ubezpieczenie OC (zabezpiecza interesy majątkowe naszych członków z tytułu odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego za szkody powstałe w związku z czynnościami lotniczymi) na kwotę do 30.000 zł.Faktycznie jednak warto oficjalnie "z góry" ustalić, kto zapłaci za ewentualne rozwalenie szybowca.
Tadek
Przyznam Ci się Tadek, że zupełnie nie mogę Cię rozgryźć;) Czasem stanąłbym za Tobą murem (jak w przypadku sprzedaży J2B na aukcjach, które forsowałeś) a czasem zupełnie nie rozumiem dlaczego na podstawie niepełnych informacji zaocznie wydajesz osądy. Czasem tak jak teraz można z Tobą prowadzić dialog na argumenty a czasem zafiksujesz się nie do ruszenia... No nic pożyjemy zobaczymy:)
Prywatnie strasznie nie lubię niedomówień i bardzo rażą mnie zdania typu:
"Być może klub wniósł powództwo wzajemne w samoobronie"
Liczę na to, że dociekniesz prawdy (tej obiektywnej:)) w tym przypadku nie będzie to trudne (chodzi przecież tylko o dwie daty na pozwach) i rozwiejesz wszelkie wątpliwości.
Pozdrawiam serdecznie
SiaRA
PS
Cieszę się, że rozminowaliście pole i latacie z AC wszystkim to wyjdzie na dobre. SUPER!
Siara. Daj se spokój.Ja z reguły omijam bełkot Tadka ale jak mój Guru Marek Korneć zwrócił uwagę na niekonsekwencję w jego wypowiedziach zadałem sobie trud przeczytałem od A do Z.
Moja rada daj sobie spokój.
Wszyscy piloci z AP są moimi przyjaciółmi.
Mój przyjacielu PiotrzeC
Przyznaję się - nie mam konsekwencji takiej jak MJ w zwalczaniu przeciwników "politycznych", za co on ma do mnie słuszne pretensje. W sprawach organizacji latania MJ też jest dla mnie "guru".
Nie zgadzam się na atakowanie sprawców (lub ofiar) wypadków lotniczych z powodu sporów na innym tle. Nie nadaję się na członka wiadomej partii, bo nie mam w zwyczaju ślepo atakować "przeciwnej strony".
Konsekwentnie twierdzę, że Szkoła powinna być zarządzana czysto, pod realną kontrolą Rady.
Konsekwentnie twierdzę, że decyzje Rady powinny być wykonywane, a podważane mogą być tylko poprzez KRAP.
Konsekwentnie twierdzę, że niewątpliwe zasługi Bogdana powinny być uwzględnione przy załatwieniu tej sprawy na dalszym etapie.
Konsekwentnie twierdzę, że członkowie ciał statutowych AP nie mają prawa wzajemnie publicznie obrzucać się pomówieniami.
Konsekwentnie twierdzę, że członkowie ciał statutowych AP nie mogą być atakowani za wykonywanie swych statutowych obowiązków zgodnie z prawem.
Konsekwentnie, w prywatnej korespondencji, nakłaniam uczestników tego sporu do ucywilizowania działań w tej sprawie.
Przez to zapewne będę uznany za wroga przez obie strony.
SiaRa
Sprawy cywilne z natury rzeczy są poufne i dobrze - poproszę jednak kolegę z naszej Komisji Rewizyjnej AOp, aby przyjrzał się tej sprawie i aby poszukał możliwości jej polubownego zakończenia.
Tadek
Tadek proszę ciebie - PRZESTAŃ....może zamiast doradzać innym, zainteresował być się naszym własnym Trawnikiem....
Witajcie
Mój post będzie subiektywnym komentarzem (do którego jako członek AP, mam pełne prawo) do sytuacji zaistniałej w GSS AP, a przedstawionej w trzech watkach na forum.
Mam 24 lata ( i pisze o tym celowo aby ludzie dotknięci moim komentarzem mogli napisać moje ulubione ,, Za młody jesteś aby zabierać głos"). W środowisku Aeroklubowym działam od 13 roku życia- tak jestem przedstawicielem ginącego gatunku, ludzi którzy zanim zaczęli łatać, przez 3 lata ,,latali na szmacie" dookoła samolotów, szybowców i wszystkiego co łatające i nie łatające... ale klubowe-nasze.
Panowie... Bagno z mułem.
Pana Bogdana nie znam. Spotkałem go 6 lat temu podczas pobytu w GSS, otrzymałem od niego to czego oczekuje od Kierownika/Dyrektora/Prezesa (jak zwał tak zwał)- Profesjonalne rzeczowe podejście do człowieka, który przyjechał polatać.
Ale nie trzeba go znać aby wiedzieć jaka opinie wśród środowiska lotniczego na GSS AP. A opinia jest taka ze każdy kto tam pojedzie to polata. Młodzi lotnicy nie są odsyłani do karczowania krzaków w najlepsza pogodę ( bo może się zmęczą i nie będą chcieli latać, a przeca na Jaku zostało 30 godzin i trzeba oszczędzać), podczas gdy 3 dni wcześniej, kiedy pogody nie było i chcieli popracować to nic do roboty nie było.... Czy nie tak ma to wyglądać?
Z drugiej strony obserwujemy Aerokluby, gdzie działalność lotnicza jest systematycznie gaszona przez nieudolność władz. Aerokluby gdzie członkowie ,,niewygodni" są odsuwani od latania lub usuwani. Gdzie w środku sezonu nie ma paliwa na działalność lotnicza. A członkowie tych nie robią z tym nic, bo się boja.
Gdzieniegdzie dochodzi do takich paradoksów ze członkowie zbierają pieniądze przed sezonem po czym wydzielają je Dyrektorowi na konkretne cele, bo nie chcą żeby zostały przejedzone.
I taki stan rzeczy nie jest dla Pana Prusaczyka i nikogo z ZAP problemem. Problemem jest wysokość wypłaty B.Drendy, która otrzymuje za dobrze wykonana robotę.
Podejrzewam, a właściwie jestem przekonany ze powodem całej zadymy, są jakieś prywatne spory. Nie jest jednak dla mnie zrozumiałe, czemu są one załatwiane przy pomocy GSS AP, kosztem całego środowiska szybowcowego.
Obserwując działanie Zarządów Aeroklubów Regionalnych mam jeszcze parę pytań.
1. Czy w ostatnich latach Rada GSS podjęła jakakolwiek strategiczna dla działania GSS decyzje, czy jej działanie opierało się wyłącznie na kłótniach i przepychankach?. Natomiast wszystkie decyzje Prezes musiał podejmować sam. Jeżeli tak to jakie?
2. Czy Pan Prusaczyk piastował kiedykolwiek kierownicze stanowisko w AR?. Nie chodzi tu o Zarząd, tylko o prace na ,,pierwszej linii frontu"(Dyr.,HT, ect.). Jeżeli tak jaki był efekt jego pracy?
Od członka ZAP i Rady GSS, oczekiwałbym raczej oficjalnego stanowiska ( tak jak to zrobił B.Drenda) opublikowanego na stronie internetowej, zamiast pyskówki na forum i pisania kolejnych odcinków bajek o górach lodowych... To nie Tytanic . Takie załatwianie tematu, to nic więcej jak zwykłe zadymiarstwo. Niestety typowe w naszym Kraju.
Chciałbym przypomnieć także, że zmiana na kierowniczym stanowisku w organizacji takiej jak GSS na parę tygodni przed rozpoczęciem sezonu, jest działaniem kompletnie nieodpowiedzialnym. Właściwie oznacza zaburzenie działalności Szkoły przez 1/3 sezonu.
Na koniec przypominam ze istniejemy po to aby krzewić lotnictwo, a nie kijem gruchy na wierzbie obijać.
Wam i sobie życzę aby GSS działało dalej, tak samo albo lepiej.
Pozdrawiam
Szymon Starosolski