Już od dawna nie pamiętam tak udanych zawodów szybowcowych jak te,które odbyły się w Lisich Kątach. Ostatnio z uwagi na pracę zawodową coraz rzadziej uczestniczę w imprezach szybowcowych. W bieżącym roku mój wybór padł na Lisie Kąty, z uwagi na okolicę i chęć spędzenia czasu urlopowego z rodziną. Niestety plany planami a życie życiem. Pogoda wypaliła! Już nie pamiętam kiedy po raz ostatni wylatałem komplet dni na zawodach. Wprawdzie na odprawach okazywało się, że szaman miał swoje racje a task-setter miał swoje racje, dzięki czemu lataliśmy wspaniale każdego dnia. Można było tylko biadolić, że konkurencje były zbyt krótkie do warunków dnia, ale niemal każdy dzień był nie przewidywalny a i termika nie za długa. Stąd moje szczególne podziękowania dla Jamajki za duże wyczucie przy wykładaniu tras. Zresztą już w ubiegłym roku podczas zawodów było widać, że jak mało kto jak on zna tak dobrze ten rejon Polski. Tak więc pogoda dopisała, wprawdzie było trochę za gorąco, zwłaszcza dla tych naziemni, ale może właśnie dzięki wysokiej temperaturze były tak silne noszenia. Jedynym mankamentem były osy. Plaga os na campingu naprawdę uprzykrzała życie. Ale nie było komarów!
Na zakończenie chciałbym podziękować wszystkim organizatorom zawodów zwłaszcza Krzyśkowi za wykładanie tras, Zbyszkowi za szybkie wyniki, drugiemu Zbyszkowi za pogodę.
Słowa podziękowania należą się także kierownikowi startu. Już dawno na zawodach szybowcowych nie słyszałem tak mało słów podczas startu holówki. Także piloci holówek zasługują na słowa podziękowania. Były zaledwie cztery samoloty, ale oni bardzo szybko i sprawnie wyrzucali nas w powietrze. Wielkie podziękowanie chciałem przekazać dzieciakom, które przy temperaturze blisko czterdziestu stopni biegały i szybko i sprawnie podczepiały szybowce do samolotów. Nie wiem na pewno, ale podejrzewam, że byli to uczestnicy szkolenia podstawowego szkolenia szybowcowego. Dziękuję wam bardzo. A tak w ogóle to dziękuję wszystkim tym, dzięki którym zawody odbyły się. Do zobaczenia w przyszłym roku!
PS. Pamiętam, że dawnymi czasy, zawody szybowcowe były jak długie rajdy samochodowe, gdzie wynik różniły się od siebie minutami . Dzisiejsze przypominają torowe wyścigi F1. A wyniki różnią się sekundami. W ostatniej konkurencji różnica między pierwszym a czwartym zawodnikiem to tylko 25 sekund. A nie były to tak zwane typowe warunki szlakowe. W tych warunkach jeden błąd i wypadasz z toru, czego przykładem było moje lądowanie w polu, w drugiej konkurencji jako jedyny w dwóch klasach. Dlatego na koniec chciałbym szczególnie podziękować moim kolegom, że nie śmiali się z tego powodu ze mnie przy mnie, zachowując kamienną twarz, choć wydawało mi się, że jak tylko odwróciłem się to zrywali boki. Piotrek
:)hm
Dziękujemy za miłe słowa :)
Zapraszamy za rok w tym samym terminie ale jeszcze większym rozmachem.
https://www.facebook.com/lisiekaty?ref=hl (https://www.facebook.com/lisiekaty?ref=hl)
https://www.youtube.com/watch?v=WtbaE0dOZYM (https://www.youtube.com/watch?v=WtbaE0dOZYM)
Przyłączam sie do pochwał.!
To moja trzecia impreza w Lisich
W zeszłym roku Flajówka, Rzs i w tym roku RZS
Szczególna zaletą zawodów w Lisich jest niezwykle trafne wykładanie tras w stosunku do pogody.
( Tu Piotrze nie zgadzam się że były niedoszacowane- rywalizujmy na predkości , nie na ilość pól) Brawo Jamaj Brawo Zbyszek Siwik!
Brawo całą załoga Lisich!
Świetna przyjazna atmosfera.
Chetnie wrócę do Lisich!
Jak pamiętam i obserwuję, to ta atmosfera była też sympatyczna w Lisich pod wodzą Panów Józefa Sitarskiego i Walentego Hardta w latach sześćdziesiątych na zawodach o puchar Grzeszczyka (II-liga). Miłe, że są tacy co tą tradycję utrzymują.
Pozdrawiam
Włodek Przybyła
Lisie Kąty - Brawo!!!
Lisie pokazują, że można w sympatycznej atmosferze rozgrywać zawody. Bez "napinki" i w miłej atmosferze.
Również dziękuję i przyłączam się do tego co napisał Piotrek.
GH
Aeroklub Bydgoski też coś nagrał z tych zawodów :)
https://www.youtube.com/watch?v=vYmmQTjtyEg&spfreload=10 (https://www.youtube.com/watch?v=vYmmQTjtyEg&spfreload=10)
Piotrze C, jesteśmy dumni.
MK
Lisie maja tradycyjnie dobrą pogodę -ale w tym roku była prawdziwa petarda. Codziennie przez 8 dni Jamaj wykładał idealnie syte trasy po Borach , prawie nikt nie zaliczył pola, nawet ja pierwiosnek w temacie sztywniaków, żadnego powtórzonego startu. Świetna szkoła szybkiego latania. r.m
Robert -sztywniaków?
Przecież jesteś już po dobrej stronie mocy..
jesteś już szybownikiem pełną gębą
bardziej szybownikiem niż glajciażem (szma....? :)
Ojców sukcesu jak zwykle wielu...a najchętniej do orderu wypinają pierś ci co najmniej zasłużyli...
Jedynie pogoda prawdziwie zapracowała na pochwały, więc z tego miejsca przesyłam jej szczere dziękuję!
A tak przy okazji pozdrowienia dla "FTO Północ" i panów z Organizacji Technicznej a szczególnie Ryszarda Urbana i jego mocodawcy. Ja i wielu innych dziękujemy za przemiłe relacje i niezapomnianą atmosferę na Lisich. Życzę wielu więcej takich sukcesów! Kciuki w górę!
;-P
jamaj
Na uwagę zasługuje też dobór holówek. Nie ilość a jakość!
Na tych zawodach nie musiałem się martwić o to, że jest 30 st. C, a mi przypadnie Morane 180KM albo Wilga z tłumikami.
Może te 4 holówki, to było troche mało, ze względu na brak "zapasu" na wypadek awarii. Mimo tego, fakt, że były to mocne maszyny przyczynił się do zwiększenia bezpieczeństwa holowania.
Pozdrawiam,
Krzysiek
Cytat: Marek Kornec w Sierpień 12, 2015, 21:02
Piotrze C, jesteśmy dumni.
MK
Hej Mareczku.
W tym roku nie zdążyliśmy ale w przyszłym pieczony prosiak i obwoźna Pekarna obowiązkowo.
Wiesz o czym mówię.
Cytat: Jamaj w Sierpień 14, 2015, 00:31
Ojców sukcesu jak zwykle wielu...a najchętniej do orderu wypinają pierś ci co najmniej zasłużyli...
Jedynie pogoda prawdziwie zapracowała na pochwały, więc z tego miejsca przesyłam jej szczere dziękuję!
A tak przy okazji pozdrowienia dla "FTO Północ" i panów z Organizacji Technicznej a szczególnie Ryszarda Urbana i jego mocodawcy. Ja i wielu innych dziękujemy za przemiłe relacje i niezapomnianą atmosferę na Lisich. Życzę wielu więcej takich sukcesów! Kciuki w górę!
;-P
jamaj
Krzysiek, ten ponury sarkazm wybujałego ego nic tu nie wnosi.
Sukces w organizacji to praca zbiorowa zespołu,który buduje sie obecnie w Lisich.
Pierwsza trasę wyłożył Kubutek ze Zbyszkami i jakościowo nie odbiegała od innych.
Praca zespołowa tak jak i praca z poświeceniem dla klubu jest Ci obca dlatego zabrakło dla Ciebie miejsca w nowym , silnym zespole.
Lekcja udzielona przez FTO Północ oraz Panów z Organizacji Technicznej zaowocuje zapewne u przyszłego pracodawcy czego ja i pracownicy AN szczerze Tobie życzymy.
A pogoda sprzyja odważnym.
Cytat: PiotrC w Sierpień 14, 2015, 23:34
Krzysiek, ten ponury sarkazm wybujałego ego nic tu nie wnosi.
Sukces w organizacji to praca zbiorowa zespołu,który buduje sie obecnie w Lisich.
Pierwsza trasę wyłożył Kubutek ze Zbyszkami i jakościowo nie odbiegała od innych.
Praca zespołowa tak jak i praca z poświeceniem dla klubu jest Ci obca dlatego zabrakło dla Ciebie miejsca w nowym , silnym zespole.
Lekcja udzielona przez FTO Północ oraz Panów z Organizacji Technicznej zaowocuje zapewne u przyszłego pracodawcy czego ja i pracownicy AN szczerze Tobie życzymy.
A pogoda sprzyja odważnym.
Panie Piotrze takie wiadomości na forum publicznym chyba nie są nam potrzebne, każdy ma jakieś "brudy" mniejsze czy wieksze ale po co wylewać to tak przy wszystkich?
Pozdrawiam
Cytat: PiotrC w Sierpień 14, 2015, 23:34
Cytat: Jamaj w Sierpień 14, 2015, 00:31
Ojców sukcesu jak zwykle wielu...a najchętniej do orderu wypinają pierś ci co najmniej zasłużyli...
Jedynie pogoda prawdziwie zapracowała na pochwały, więc z tego miejsca przesyłam jej szczere dziękuję!
A tak przy okazji pozdrowienia dla "FTO Północ" i panów z Organizacji Technicznej a szczególnie Ryszarda Urbana i jego mocodawcy. Ja i wielu innych dziękujemy za przemiłe relacje i niezapomnianą atmosferę na Lisich. Życzę wielu więcej takich sukcesów! Kciuki w górę!
;-P
jamaj
Krzysiek, ten ponury sarkazm wybujałego ego nic tu nie wnosi.
Sukces w organizacji to praca zbiorowa zespołu,który buduje sie obecnie w Lisich.
Pierwsza trasę wyłożył Kubutek ze Zbyszkami i jakościowo nie odbiegała od innych.
Praca zespołowa tak jak i praca z poświeceniem dla klubu jest Ci obca dlatego zabrakło dla Ciebie miejsca w nowym , silnym zespole.
Lekcja udzielona przez FTO Północ oraz Panów z Organizacji Technicznej zaowocuje zapewne u przyszłego pracodawcy czego ja i pracownicy AN szczerze Tobie życzymy.
A pogoda sprzyja odważnym.
Piotr, po raz kolejny udowadniasz ze nie dorosłeś do funkcji p.o. dyrektora.
;D
https://www.youtube.com/watch?v=98HEDLwXbvI (https://www.youtube.com/watch?v=98HEDLwXbvI)
Cytat: jackal w Sierpień 15, 2015, 09:21
Cytat: PiotrC w Sierpień 14, 2015, 23:34
Cytat: Jamaj w Sierpień 14, 2015, 00:31
Ojców sukcesu jak zwykle wielu...a najchętniej do orderu wypinają pierś ci co najmniej zasłużyli...
Jedynie pogoda prawdziwie zapracowała na pochwały, więc z tego miejsca przesyłam jej szczere dziękuję!
A tak przy okazji pozdrowienia dla "FTO Północ" i panów z Organizacji Technicznej a szczególnie Ryszarda Urbana i jego mocodawcy. Ja i wielu innych dziękujemy za przemiłe relacje i niezapomnianą atmosferę na Lisich. Życzę wielu więcej takich sukcesów! Kciuki w górę!
;-P
jamaj
Krzysiek, ten ponury sarkazm wybujałego ego nic tu nie wnosi.
Sukces w organizacji to praca zbiorowa zespołu,który buduje sie obecnie w Lisich.
Pierwsza trasę wyłożył Kubutek ze Zbyszkami i jakościowo nie odbiegała od innych.
Praca zespołowa tak jak i praca z poświeceniem dla klubu jest Ci obca dlatego zabrakło dla Ciebie miejsca w nowym , silnym zespole.
Lekcja udzielona przez FTO Północ oraz Panów z Organizacji Technicznej zaowocuje zapewne u przyszłego pracodawcy czego ja i pracownicy AN szczerze Tobie życzymy.
A pogoda sprzyja odważnym.
Piotr, po raz kolejny udowadniasz ze nie dorosłeś do funkcji p.o. dyrektora.
Piotrze, za chwilę nie będzie żadnego zespołu w Lisich kątach i to jest Twoja 'zasługa' , to Ty jesteś osobą która nie pasuje do zespołu.