Czy ktoś wie gdzie jest ostateczny tekst regulaminu dyscyplinarnego?
Ciekaw jestem co ostatecznie zaakceptowano.
Sławek
Witam,
Oto link do Regulaminu Dyscyplinarnego który został przyjęty przez Delegatów na I Kongres AP: http://bip.aeroklub-polski.pl/files/2014/01/Regulamin-Dyscyplinarny-AP.pdf (http://bip.aeroklub-polski.pl/files/2014/01/Regulamin-Dyscyplinarny-AP.pdf)
Regulamin ten jest również opublikowany na stronach BIP AP: http://bip.aeroklub-polski.pl/dokumenty-organizacyjne/ (http://bip.aeroklub-polski.pl/dokumenty-organizacyjne/)
1. Z jakiego powodu jest wprowadzany ten regulamin?
2. Co ma na celu? A dokładniej - jaki jest oczekiwany efekt funkcjonowania tych uregulowań?
To wymóg Ministerstwa Sportu. W istocie w ostatnich 3 latach były pojedyńcze (1-2) przypadki jakiejkolwiek konieczności stosowania tego typu formy dyscyplinowania zawodników. Jak wiadomo sport lotniczy nie ma kiboli, nie ma "ustawek", kupowania wyników itd.
Także w naszym przypadku to dokument który trafił na półkę i nie należy się spodziewać, żeby był aktywnie wykorzystywany.
Cytat: T7 w Luty 11, 2014, 16:14
1. Z jakiego powodu jest wprowadzany ten regulamin?
2. Co ma na celu? A dokładniej - jaki jest oczekiwany efekt funkcjonowania tych uregulowań?
1. Odsyłam do art. 9 ust. 4 Ustawy Prawo o sporcie:
"(...) . Walne zgromadzenie członków albo delegatów tego związku uchwala regulamin dyscyplinarny."Tutaj link to pełnej treści Ustawy: http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20101270857&type=3 (http://isap.sejm.gov.pl/Download?id=WDU20101270857&type=3)
2. Aeroklub Polski posiadał regulamin dyscyplinarny uchwalony w kwietniu 2012 r. przez WZD i w tym zakresie spełniał wymogi ustawy o sporcie. Jednak ów regulamin zawierał jeden zasadniczy błąd systemowy – nie określał , za co, za jakie konkretnie zachowanie może być nałożona kara dyscyplinarna. Przepisy dyscyplinarne nie mogą zawierać ogólnego opisu przewinienia, muszą być zbudowanego wg schematu : opis przewinienia – dopuszczalna kara tzn. jaki rodzaj kary i wymiar.
Co więcej poprzedni regulamin zawierał zapisy o odrębnych Komisjach Dyscyplinarnych dla każdej dyscypliny sportu lotniczego oraz wskazywał, że organem II instancji w sprawach dyscyplinarnych jest Sąd koleżeński, którego już nie ma w strukturze AP. Doprowadzało to w praktyce, ze postępowanie dyscyplinarne było przewlekle. Obecny Regulamin Dyscyplinarny usunął powyższe.
Cytat: Andrzej Siembida w Luty 11, 2014, 16:19
To wymóg Ministerstwa Sportu. W istocie w ostatnich 3 latach były pojedyńcze (1-2) przypadki jakiejkolwiek konieczności stosowania tego typu formy dyscyplinowania zawodników. Jak wiadomo sport lotniczy nie ma kiboli, nie ma "ustawek", kupowania wyników itd.
Także w naszym przypadku to dokument który trafił na półkę i nie należy się spodziewać, żeby był aktywnie wykorzystywany.
Przepraszam, ale nie rozumiem.
W trakcie sezonu spadachrony używane są rzadziej niż owe 1-2 przypadki rocznie a pomysł by latać bez albo z takim spadakiem, o którym wiemy, że jest wadliwy w nadzieji, że nie będzie potrzebny to lekkomyślność co najmniej.
Regulamin w kształcie takim jaki jest posiada szereg poważnych wad, które wykazywałem, a o których ZAP wiedział. Pomimo mojej niechęci do sposobu myślenia i pracy ZAP włożyłem pracę bo miałem nadzieję, że merytoryka przeważy.
Mniejsza już o kwestie polityczne. Dlaczego zostawiono gigantyczne usterki?
Scenariusz 1:
Zawodnik otrzymuje karę dyskwalifikacji po postępowaniu w I instancji. Jest wykluczony z MŚ. Postępowanie odwoławcze go oczyszcza z zarzutów a medal dla nas poszedł się paść.
Scenariusz 2:
Sprawa zgłoszona do Arbitra nie zostaje rozpatrzona po 7 (ew. 14 dniach) dniach. I co wtedy?
Zostaje odrzucona? Kto o tym zadecyduje? Znów wystarczy przeciągnąć sprawę by zamieść problem pod dywan?
Scenariusz 3:
W pierwszym dniu zawodów zgłoszona zostaje sprawa do Arbitra Dyscyplinarnego.
Zawodnik opuszcza zawody by uczestniczyć w posiedzeniu (czy może? nic o tym w regulaminie nie ma wprost) i rezygnuje z uczestnictwa w zawodach.
Jest oczyszczony z zarzutów. A zawaody przepadły. Może nawet tytuł Mistrza Polski.
I tak dalej. Ilość nadużyć możliwych do realizacji i bezsensów jest spora.
Dlaczego nie zrobić czegoś dobrze jeśli można?
No chyba, że zawodnikom w zasadzie nie zależy...
Sławek