Forum.Szybowce.Com

Sekcja Szybowcowa => SZYBOWCE => Wątek zaczęty przez: Karol Staryszak w Sierpień 14, 2013, 13:36

Tytuł: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Karol Staryszak w Sierpień 14, 2013, 13:36
Felieton gościa który przyciąga przed ekrany sporą rzeszę widzów. Kolejny dla mnie dowód, że prawdopodobnie nie zainteresujemy szybownictwem zwykłych ludzi bo w naszym sporcie nie ma tego czego oni potrzebują...

Ostatnio widziałem Sebastiana w TV mówiącego, że ma problemy, kurcze, było to nawet na głównej stronie onetu, nawet dzwonili i do mnie żebym opowiedział o trudnej sytuacji w polskim szybownictwie. Pani która do mnie dzwoniła i umówiła mnie już następnego dnia (!) z ekipą TV z Gdańska mówiła żebyśmy dawali znać jak coś ciekawego się dzieje.
Powiedziałem jej, że właśnie się kończą MŚ Juniorów w Lesznie, ona na to że nie wie czy ekipa z Poznania jest wolna i że jak to sprawdzi to zadzwoni. Nie zadzwoniła... Wniosek z tego jest taki, że jedyne czym możemy ich zainteresować to wypadkami lub wewnętrzną wojenką...


Miłego czytania:


Świat według Clarksona, część 3
Narciarz do góry nogami - to właśnie chcemy oglądać w TV

Po zakończeniu emisji Pastora na obcasach, krajowa komedia kontynuuje swój spiralny spadek; w dodatku teraz, by powiększyć ten i tak nabrzmiały już problem, wysterylizowano najśmieszniejszy program, jaki pokazywała kiedykolwiek brytyjska telewizja Narciarską niedziele.
Bardzo lubię jazdę na nartach. A tym, co lubię w niej najbardziej, jest rozsiąść się w fotelu i oglądać, jak inni robią to za mnie.
Narciarska niedziela była punktem kulminacyjnym mojego telewizyjnego tygodnia. Dawnymi czasy w loży komentatorów zasiadał David Yine1 i rozwodził się nad talentem sportowym jakiegoś ogorzałego młodzieńca z Norwegii.
Pozostawało tylko zachwycać się, z jaką łatwością jeżdżą narciarze i jak ich ciasne kostiumy obnażają skurcz każdego mięśnia oraz - jak twierdzi moja żona - fakt, czy są obrzezani, czy nie.
Bądźmy jednak szczerzy, wszyscy tak naprawdę czekaliśmy na wywrotki.
Słodki Jezu... Wywrotki... To najlepszy z wypadków, jaki może przydarzyć się człowiekowi, nie powodując jego eksplozji. Wywrotki można było oglądać godzinami, podziwiając jak splątane z siłą woli ciało, odbijając się od nierówności, sunie w dół po stoku aż do momentu, w którym rozbija się o tłum, w technikolorowej feerii radości, Gore-Texu i śniegu.
Jeszcze lepsze było to, że po tym jak personel paramedyczny pozbierał już wszystkie kończyny i spłukał z nartostrady większość pozostawionej na niej krwi, mogłeś zobaczyć to jeszcze raz, tyle że w zwolnionym, perwersyjnie szczegółowym tempie. W dodatku temu wszystkiemu towarzyszył całkowicie pozbawiony humoru komentarz Davida Vine'a, co w pewien sposób podkreślało jeszcze komizm sytuacji.
Z tego samego powodu oglądamy wybory Konia Roku. Nie dlatego, że chcemy zobaczyć, jak koń o nazwie Sanyo Musie Centrę zalicza rundę bez punktów karnych; przeciwnie, liczymy, że wpadnie na przeszkodę i przerzuci nad nią Harveya Smitha2, przy akompaniamencie rozsadzającego bębenki trzasku drewna i kości.
Bernie Ecclestone3 myśli pewnie, że oglądamy wyścigi Formuły 1, bo chcemy oglądać Michaela Schumachera, który w iście mistrzowski sposób kontroluje swój rozpędzony bolid. Wcale nie. Jeśli Ecclestonowi zależy na przywróceniu naprawdę wysokiej oglądalności, musi postarać się o to, by podczas każdego wyścigu rozbijał się jakiś brazylijski playboy z ulizaną fryzurą.
Jednak najlepsze pod tym względem jest właśnie narciarstwo - zawodnicy poruszają się z zawrotnymi prędkościami, a przed siłami natury chroni ich kombinezon niewiele trwalszy od wielkiego Durexa. Widać było nawet, jak urywają się im ręce.
Pół godziny Narciarskiej niedzieli zapewniało więcej niepohamowanego śmiechu, niż milion wrzeszczących niemowlaków w nadmuchiwanych basenach w programie Śmiechu warte. Dziś jednak Narciarską niedzielę prowadzą dwaj tłustowłosi kolesie, którzy, jak podejrzewam, mogą być snowboardzistami.
Snowboard, na tyle, na ile potrafię go ocenić, jest sportem, w którym zakładasz ubrania z kolekcji ,,Obszerna Pani" Dawn French4, a potem do oporu faszerujesz się marihuaną. Zwycięzcą zostaje ten, kto najdłużej utrzyma jakikolwiek kontakt z rzeczywistością. To nie jest dobra telewizja.
Podczas zeszłotygodniowego wydania Narciarskiej niedzieli zostaliśmy uraczeni budującym spektaklem, w którym jakiś amerykański młodzieniec, zanim ruszył z miejsca, spędził wieki wkładając do uszu słuchawki od iPoda i wybierając odpowiednią ścieżkę. Zrobił mi jednak wielką przyjemność, bo praktycznie od razu się wywrócił.
Najdziwniejsze było to, że komentatorzy najwyraźniej nie zdawali sobie sprawy, że dyscyplina sportu, w której korzysta się z iPodów, tak naprawdę nie zapewnia żadnych emocji. Zamiast zatem stwierdzić, że ów zawodnik to po prostu kretyn, połączyli się z jednym z prezenterów, który mówił coś do nas, zjeżdżając tyłem na nartach przez las.
Nie mogę wam napisać, o co mu chodziło, ponieważ jak każdy z widzów tego programu, klęczałem i modliłem się do Boga, by wpadł tyłem w drzewo. Bardziej niż na życiu w zdrowiu i pomyślności zależało mi na tym, bym mógł zobaczyć jak kończy transmisję ze złamaną jodłą wystającą mu z tyłka.
Na tym polega istota jazdy na nartach. Nie wyjeżdżamy w Alpy tylko dlatego, że lubimy górskie widoki, albo że chcemy doskonalić naszą technikę skręcania. Jeździmy, bo wiemy, że jest tam ślisko i że mamy spore szanse zobaczyć czyjąś wywrotkę.
Jak sądzicie, dlaczego serwis YouTube jest tak popularny? Z powodu prezentowanej tam ironii? A może dzięki subtelnemu uciekaniu się do hiperboli w sytuacjach, które podnoszą na duchu, ale zarazem przebija z nich tragizm? Nie. Chodzi tu o niewybredny humor: o miliony miliardów klipów z ludźmi, którzy spadają ze swoich rowerów i drugie tyle z ludźmi, którzy stają w płomieniach.
Oba seriale komediowe Biuro i Alan Partridge powstały na podstawie genialnego scenariusza. Mój szacunek dla Gervaisa i Coogana jest w związku z tym bezgraniczny. Ale czy śmialiście się oglądając Dave'a Brenta5? Wątpię. A na pewno nie w tym stopniu, co oglądając, jak ktoś wychodzi na frajera w teleturnieju Grasz czy nie grasz, albo jak ktoś wywija orła na bruku w centrum miasta i ląduje na ziemi, rozpłaszczając sobie fizjonomię.
Właśnie o tym zapomniał zespół Narciarskiej niedzieli. Pokazali, jak obszerne powinny być nasze narciarskie spodnie i jak względem rękawa kurtki mają układać się rękawice. A ja przez cały czas myślałem: ,,Na litość boską! Pokażcie mi wreszcie jakiegoś wywracającego się Norwega!".
Zamiast tego serwują nam cały blok poświęcony snowboardingowi, a to nie to samo. Nie ma nic nadzwyczajnego w chwiejnych ruchach jakiegoś naćpanego Fina, bo przecież tak zachowują się ludzie, którzy wypalili skręta z marihuaną. Moja żona nie lubi z kolei ich obszernych strojów, bo, jak twierdzi, nie widać spod nich ich interesów.
Całą istotą Narciarskiej niedzieli jest zaprezentowanie groteskowej sztuki jeżdżenia na nartach w jakiś w miarę sensowny sposób. To połączenie rozsądku z czystym szaleństwem, które faktycznie działa. Ktoś, kto się wywraca - genialne! Ktoś, kto się wywraca, a potem udaje, że tak naprawdę to właśnie o to mu chodziło - absolutny szczyt komizmu!

1 David Yine (1935-2009) - znany brytyjski komentator sportowy
2 Harvey Smith - brytyjski dżokej, były mistrz w skokach przez przeszkody
3 Bernard Ecclestone - szef Formuły 1.
4 Dawn French - brytyjska ,,puszysta" aktorka komediowa.

Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w Sierpień 14, 2013, 14:12
Nie zgadzam się! Szybownictwo ma ogromny potencjał medialny. Jest tak, odkąd dzięki telemetrii można na bieżąco śledzić przebieg konkurencji. O obrazie z kamer zamontowanych w szybowcach, czy ładnej prezentacji 3D sytuacji w powietrzu chyba nie muszę pisać. Do tego można dodać sytuację meteo: zaznaczone miejsca noszeń / duszeń (znanych przecież z logów zawodników, którzy przez nie przelecieli). Do tego obraz chmur Cu z satelitki.

Szybownictwo nie jest aż tak skomplikowane jak szachy. Wystarczyłby rzut oka na ekran, żeby zobaczyć aktualny stan konkurencji i włączyć się do zabawy.

Najważniejsza rzecz: mądry komentator - szybownik, który będzie potrafił w przystępny sposób objaśnić zasady lotu, taktykę i sytuację w powietrzu.

Z pewnością oglądanie takiej konkurencji będzie to o wieele ciekawsze od śledzenia wyścigów F1, kolarzy, czy skoków narciarskich. A jeśli chodzi o inteligencję potencjalnego widza, to ja w nią wierzę. Gdyby jej nie było, to programy sportowe nie pokazywałyby zawodów pokerowych.

To tylko kwestia zainteresowania mediów i odpowiedniego wypromowania. Pamiętam, że wiele lat temu siatkówka była uznawana przez  zawodników za zupełnie niemedialny sport. Głównie z tego powodu, że nie dało się przewidzieć czasu meczu: mógł trwać 15 minut,a mógł nawet półtorej godziny. Wystarczyło zmienić nieco przepisy i... dało się. A zawody szybowcowe są z pewnością o wiele ciekawsze.

Jestem przekonany, że to tylko kwestia chęci i przekonania mediów.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Sierpień 14, 2013, 16:35
Swietny i trafny felieton Clarksona, jak zwykle zreszta.
A teraz taka historia: kilka lat temu w malej miescinie Ujazd montowalem hak do auta. Jak powiedzialem mechanikowi, ze to do ciagania szybowcow to stwierdzil: o, kiedys to mielismy wyniki w szybownictwie, Makula, Wroblewski, ( i pare innych nazwisk) to byla swiatowa czolowka, wszystkie gazety o tym trabily. A facet ponoc wcale nie interesowal sie lotnictwem tylko pamietal z mlodosci informacje prasowe ...
Czyli chyba nie tylko technika i medialnosc ( p.s. Zdziwil sie jak uslyszal, ze nadal mamy czolowke swiatowa)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Siembida w Sierpień 14, 2013, 17:36
Osobiście jestem sceptyczny (choć pewnie zaraz mnie co niektórzy "zjedzą" :)) co do szans na zwiększenie w istotnym stopniu popularności szybownictwa.

Przede wszystkim patrząc na trendy w telewizji odnoszę wrażenie, że szybownictwo ma coraz mniejsze szanse żeby się przebić - majestatyczne widoki, sprawność umysłowa i długotrwałe, kilkugodzinne zmagania przegrywają z programami promującymi bezmyślne gapienie się w ekran TV.

Traf chciał, że kiedyś w samolocie siedziałem koło osoby zajmującej się treścią (tzw. contentem) w National Geographic. Spytałem się w jaki sposób możnaby sprzedać nasz sport, usłyszałem że realne wydaje się stworzenie kilkuodcinkowego dokumentu... pod warunkiem, że będzie to sprzedane w sposób typowy dla sportów ekstremalnych. Być może to kwestia indywidualnego postrzegania, ale dla mnie szybownictwo kojarzy się z zupełnie innymi przeżyciami niż choćby kite-surfing (który ekstremalny nie jest, ale dla współczesnego widza jednak atrakcyjny - dużo się dzieje, tak jak w przytoczonym artykule o narciarzach zawsze można liczyć na efektowny upadek).

Z drugiej strony zdobyłem w trakcie tej rozmowy też parę ciekawych pomysłów na sfinansowanie takiej produkcji, więc gdyby ktoś był zdeterminowany się w taki projekt zaangażować to chętnie podzielę się wiedzą.

Oczywiście AP angażuje się w promowanie wyników sportowych (m.in. coroczne konferencje prasowe, Air-Show, artykuły prasowe, na bieżąco aktualizowana strona AP i dzielenie się treścią z innymi portalami, facebook itd.), ale przebić się do mass-mediów w sposób promujący ten sport na poziomie siatkówki czy piłki nożnej nie sposób bez zaangażowania bardzo silnego sponsora.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: JF w Sierpień 14, 2013, 21:30
Podczas ostatniego dnia MŚ Juniorów w Lesznie miały być wejścia na żywo w TVN24. Niestety ekipa z wozem transmisyjnym jadąca z Poznania zawróciła w połowie drogi do Leszna. Ważniejsi okazali się "kibice" Lecha Poznań i afera z nimi związana. Kolejny raz szybownictwo przegrało z piłką nożną i to za sprawą, która ze sportem nie miała nic wspólnego...
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Bogdan Dorozko w Sierpień 14, 2013, 22:07
Ostatnio na wp.pl pierwszym newsem był trywialny wypadek i uszkodzenia szybowca. Nie pamiętam aby jakikolwiek z licznych sukcesów był tam tak wysoko, jeśli wogóle. Dziennikarze sportowi PR 3 skarżyli się w trakcie wywiadu chyba z Sebastianem, że kibice szybownictwa są agresywni, bo domagają się aby mówić o sukcesach na WGC, tak zareagowali na akcje wysyłania maili. Musi być krew, inaczej się nie sprzeda. Żwirko i Wigura mieli szczęście, że Challange wygrali przed wojną. Dziś nikt by o tym nie powiedział, i w korkach stalibyśmy na jakieś innej ulicy, Lewandowskiego albo innego...
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: ap w Sierpień 15, 2013, 07:27
Parę lat temu zostałem poproszony o jakiekolwiek nagłośnienie startu Sebastiana na Omaramie. Ściągnięcie przekazu wideo z krótką wypowiedzią Sebastiana po wygranych zawodach wymagało nie lada kombinacji - udało się jedynie dla tego że jedna z nowych niemieckich stacji sportowych w ramach promocji udostępniała przekaz satelitarny bezpłatnie.
Do tego zapoznanie ludzi z redakcji z tematem i pilnowanie żeby nie było błędów merytorycznych....dużo czasu ale wyszło fajnie choć skromnie.

http://sport.tvn24.pl/archiwum,133/wyscig-z-wiatrem-sebastian-kawa-mistrzem-swiata,43956.html (http://sport.tvn24.pl/archiwum,133/wyscig-z-wiatrem-sebastian-kawa-mistrzem-swiata,43956.html)

P.S A jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo.....jeżeli organizator zawodów znajdzie sponsora, który zapłaci za transmisję w ogólnopolskiej TV to może być kilka wozów satelitarnych kamery itp...bez tego jedynie krótkie wzmianki i to nie zawsze :(

Andrzej
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: olt w Sierpień 18, 2013, 19:20
To, że ustawka na stadionie będzie ważniejsza od relacji z Mistrzostw Europy organizowanych w Polsce mnie nie dziwi. Przecież imprezy rangi ME odbywają się w PL co tydzień :D Poziom wszystkich mass-mediów jest już dawno dużo poniżej rynsztoka i szkoda nad tym dywagować. Ja sobie z tym poradziłem odłączając się od jakiejkolwiek TV ponad rok temu i jestem mniej nerwowy :)

Czy jest gdzieś w sieci możliwość obejrzenia zapisu video z tych zawodów w Nowej Zelandii?
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: przemob w Sierpień 19, 2013, 11:15
Ciekawe jest, że w radio częściej cokolwiek słychać o nas niż w telewizji.

http://www.polskieradio.pl/9/315/Artykul/912318,Latac-kazdy-moze (http://www.polskieradio.pl/9/315/Artykul/912318,Latac-kazdy-moze)

Tomek - świetna robota

Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: T7 w Sierpień 25, 2013, 22:49
Dziś - TVP1 - Wiadomości Sportowe po głównym wydaniu Wiadomości, jedna z głównych wiadomości dnia:
Cytat "Robert Kubica znów tworzy historię. Polak 5-ty w generalce Rajdu Niemiec".
Bez komentarza.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Delta w Sierpień 26, 2013, 19:43
Jakbyś dwa lata wcześniej Jantarem przywalił w ścianę kościoła, połamał ręce to potem by pisali to i tamto. A tak ,to co to za sukces jak Sebek po raz kolejny złoto przywozi???
A jak kilka lat temu  Korzeniowski w sumie nasz ziomal obejmował stanowisko w TVP obiecywał, że kategorie inne niż kopanie w gałę będą promowane, ale jednak za niski jest gościu żeby się przebić. Ważne że Lewandowski strzela gole.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Maciek Z. w Sierpień 28, 2013, 19:50
Cytat: T7 w Sierpień 25, 2013, 22:49
Dziś - TVP1 - Wiadomości Sportowe po głównym wydaniu Wiadomości, jedna z głównych wiadomości dnia:
Cytat "Robert Kubica znów tworzy historię. Polak 5-ty w generalce Rajdu Niemiec".
Bez komentarza.

Piękne , takich sukcesów  w TV jest najwięcej . Pozdrawiam i w dniu naszego Święta życzę wszystkim spełnienia podniebnych marzeń ! Maciek Z.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Dino w Sierpień 28, 2013, 22:19
Cytat: Maciek Z. w Sierpień 28, 2013, 19:50
Cytat: T7 w Sierpień 25, 2013, 22:49
Dziś - TVP1 - Wiadomości Sportowe po głównym wydaniu Wiadomości, jedna z głównych wiadomości dnia:
Cytat "Robert Kubica znów tworzy historię. Polak 5-ty w generalce Rajdu Niemiec".
Bez komentarza.
Piękne , takich sukcesów  w TV jest najwięcej . Pozdrawiam i w dniu naszego Święta życzę wszystkim spełnienia podniebnych marzeń ! Maciek Z.
Z okazji Święta - "oby nam się!"

Co do medialności... 5 miejsce w Rajdzie Niemiec... przecież 3 pierwsze miejsca w Mistrzostwach Europy to przy tym pikuś...

Trochę się zastanawiam jak to jest, że w USA jakieś nudne rozgrywki palanta czy piłki jajowatej przyciągają miliony przed telewizory, choć niemal kazdy europejski obserwator twierdzi, że to nuuuuuuuuuuda. 4h z życiorysu wyjęte.
Jak czasem spojrzę w TV to widzę na sportowych kanałach rozgrywki snookera (serce staje w przełyku, czy trafi kulką w kulkę), darta (a nóż widelec trafi barmana w oko a nie w tarczę),
pokera (zadrgnie kącik ust, czy nie zadrży...), curlingu, bule... i paru innych sportów, które podnoszą ciśnienie widzowi tak samo jak szybowce.
W czym więc różnica?
W tym, że kulki patykiem może popychać każdy? Że każdy w tenisa sobie zagrać moze?
Przecież wyścigi F1 też mają sporą widownię a nie każdy może zaiwaniać 300km/h...
I do tego ogłuszający, świdrujący dźwięk, który zniechęca. Przynajmniej mnie.

Pobieżnie obserwując, publika dzieli się na trzy grupy.
1. Żądni krwi (a to F1 się rozbije, a to skoczek narciarski się połamie)
2. Podożający za modą (Janowicz i Radwańska akurat wygrywają, to pooglądam)
3. Pasjonaci danej dyscypliny

Grupę 3. stanowimy my.
A co z resztą? Propagować szybownictwo jako sport ekstremalny i pełen wypadków?
Wylansować sezonowy temat?

W sumie nic nowego nie odkryję, że koło się zamyka - nie ma popularności, nie ma sponsorów, nie ma sponsorów więc nie ma obecności w mediach, nie ma obecności w mediach, więc nie ma sponsorów, bo nie ma popularności...
Ostrów po raz kolejny pokazał, że da się zrobić ciekawe relacje.
Tracking (różnoraki) mamy, wizualizacje są... dlaczego to nie nakręca mediów?

Może trzeba wrócić do przeświadczeniea"ci wspaniali mężczyźni (i wspaniałe kobiety) na swych wspaniałych maszynach"?
Tylko jak to zrobić?

Może wykorzystajmy nadchodzący mniej aktywny lotniczo czas na budowę wizerunku i zainteresowania?
Pomysły?

pozdr
Dino

Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Sierpień 28, 2013, 22:34
Dzis na CBradio nie brakowalo komentarzy nt jakiegos waznego meczu wczoraj. No i zaczeto gadac ze Polska jest ogolnie cieniutka w sporcie. Jak powiedzialem ze mamy swiatowa czolowke w sportach lotniczych to uslyszalem: no tak kolego ale oni wysoko lataja, nic nie widac :)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: GOL w Sierpień 29, 2013, 17:36
zachęcam do zapoznania się z aktualnościami na stronie AP/ szybowce. http://szybowce.aeroklub-polski.com.pl/ (http://szybowce.aeroklub-polski.com.pl/)
mam wrażenie, że nie było w Polsce ani mistrzostw Świata ani Europy.
Brakuje koordynacji PRu i zwykłej czarnej roboty.
Nie potrzeba nam czarów tylko systematyczności i konsekwencji.



[załącznik usunięty przez administratora]
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Sierpień 29, 2013, 19:48
Cytat: ecc w Sierpień 29, 2013, 17:36
Nie potrzeba nam czarów tylko systematyczności i konsekwencji.
Dokładnie tak.
Zdaje się ,że w finale Wstajesz i Wakacje TVN24 zobaczymy Jarka Kuźniara w szybowcu.



[załącznik usunięty przez administratora]
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: SebKaw w Sierpień 29, 2013, 23:54
Świata nie popychają do przodu księgowi, tylko ludzie którzy tworzą coś nowego. Tutaj wyraźnie brakuje pomysłu i to widać nawet w tej jednej wypowiedzi członka zarządu AP. Szybowce są stworzone do telewizji bo inaczej nie da się ich oglądać a trudno emocjonować się czymś, czego nie można zobaczyć.   Niestety to medium kosztuje i by pokazać je w odpowiedni sposób potrzeba trochę zainwestować. Jak zabierają się do tego ludzie bez odpowiedniej wizji to łatwo wszystko spartaczyć i zmarnować miliony. Z reguły im wyższe władze zabierały się do organizowania czegoś to była to większa klapa. I przeciwnie, tam gdzie można było zobaczyć dobre podejście do tematu stali za tym praktycy klubu czy jakiejś szkoły.  Zobaczymy co pokażą w Sisteron, może być wreszcie ciekawie.

Jak chodzi o promowanie trudno, ale nie możemy tu liczyć na AP, bo w tym bigosie nie da się wszystkiego promować jednocześnie, nie da się szukać sponsorów dla wszystkich sportów na raz a z drugiej strony AP jest zajęte swoimi Wielkimi sprawami głównie majątkowymi i wojenkami. Nie wymyślą niczego nowego, na czym zarobią, tylko będą próbowali opodatkować kluby i zawodników.  Raczej tylko grupa zajmująca się danym sportem może coś zmienić, np. komisja szybowcowa. Musimy się bardziej zintegrować we własnej grupie i podejmować wspólne działania. Nawet stworzyć własną federację by mieć własne pieniądze.

Widzę też dość poważny problem w naszym środowisku który utrudnia powstawanie ciekawych rozwiązań. Zbyty wielkie przywiązanie do startów w klasycznych mistrzostwach polski i rankingu. My się ciągle tylko kwalifikujemy a to nawet utrudnia zdobywanie doświadczenia lotniczego. Takie zawody są prestiżowe, długie i męczące a potem brak energii na cokolwiek. Za długie do śledzenia.  Wydaje mi się że prędzej coś ciekawego wymyślą ludzie którzy nie mają ambicji by koniecznie kwalifikować się do rankingu i zdobywać laury, a ci, którzy latają bardziej dla samego latania, otwarcie na nowe miejsca i inne rodzaje rywalizacji.

Ja widzę kilka  kierunków w których trzeba działać:

1) Należy organizować ciekawe wydarzenia medialne z szybowcami. Mogą to być wyprawy w ciekawe miejsca, mini zawody, np wyścig po zboczu 30km tam i z powrotem, zawody GP. Lot na klifach w UL? To wcale nie muszą być MŚ czy MP i może to być niewielka grupa pilotów. Byle to było widoczne i możliwie na wyciągniecie ręki.
2) Szybowce musza stać się bardziej dostępne. Widzę tu szansę w powstaniu wyczynowych UL. W tej kategorii instytucja, która w żaden sposób nie potrafi udowodnić poprawy bezpieczeństwa dzięki swoim działaniom ma na szczęście krótsze macki.   
3) Za każdym razem przy takim wydarzeniu musi pracować ktoś odpowiedzialny za media. Komentator, trudno, może nawet reżyser który odpowiednio udramatyzuje wydarzenie i osoba która potrafi pokazać szybownictwo. Wywrotka ćpuna ze snowboardu mało ciekawa? A to wylosujmy gościa w białym kombinezonie i niech wyląduje na bagnach... By wydarzenie było ciekawe to nie mogą być tylko przekazy z ziemi, które też są potrzebne ale tylko jako dodatek na koniec. Przed zawodami, po zawodach trzeba organizować konferencje prasowe. Po takiej konferencji ( na której jednak w AP nie pozwolili mi pokazać krótkiej prezentacji na temat szybownictwa,) dziennikarze mieli materiały, zdjęcia i większą wiedzę. Zupełnie inna rozmowa w czasie ważnych wydarzeń. Ale o to musiałem zadbać sam. Dziennikarze dostali płyty i wydrukowane materiały o szybowcach. (Zwrot kosztów z AP = 0). Niestety tą otoczką nie dadzą rady zajmować się sami uczestnicy zawodów i trzeba im pomóc.
Tak samo z inicjatywy własnej pilotów powstał system trakingu na bazie Flarmu, który jest bardzo potrzebny. (Pomoc AP = 0) Trzeba jeszcze opracować technikę jak tanio filmować wyścigi. Choćby z UL i tylko w kilku miejscach na trasie.
4) Wreszcie musi zostać uregulowana sprawa odpłatnego wożenia pasażerów. To musi być dostępne w wielu klubach.
5) można jeszcze z pewnością sporo zrobić by sam rekordowy wynik na MŚ również przebił się do świadomości szerszej. Tylko, że to nie może być kolejne zadanie trenera, który ma się znać na czymś innym niż rozmowach z dziennikarzami.  Z drugiej strony o szybowcach mówiło się w tym roku więcej niż poprzednio, niewiele, ale jednak więcej. Tylko Ostrów z jakiegoś powodu wypadł blado w publicznych mediach. Może był w takim okresie, gdzie nikogo już nic nie interesowało z wyjątkiem leżenia na słońcu? Coś tam nie zagrało.
6) bardzo dobry byłby regularny cykl zawodów, takich, które powtarzają się np. co dwa tygodnie zamiast raz na miesiąc a potem pół roku cisza.
7) trzeba na każdym kroku uświadamiać władzom, że szkolenie szybowcowe to najtańszy i bezpieczny sposób pozyskiwania wartościowych pilotów dla każdego innego lotnictwa, że warto na to przekazywać pieniądze.
Jeśli chcemy mieć media to trzeba robić coś medialnego inaczej będzie to tylko szpanerskie hobby, nieznana zabawa dla bogatych.
SebKaw
Tytuł: Optymiści mają łatwiej
Wiadomość wysłana przez: ajs w Sierpień 30, 2013, 09:49
Witam

http://naszdziennik.pl/sport-pozostale-dyscypliny/52452,optymisci-maja-latwiej.html (http://naszdziennik.pl/sport-pozostale-dyscypliny/52452,optymisci-maja-latwiej.html)

Pozdrawiam
Adam
Tytuł: Odp: Medialność... w dół NIGDY
Wiadomość wysłana przez: GOL w Sierpień 30, 2013, 11:58
Ja na latanie po zboczu i lądowanie na bagnach w "białym kombinezonie" się nie piszę! Nie mam też zamiaru uczestniczyć w żadnym reżyserowanym spektaklu. Już jeden "reżyser" w postaci kierownika sportowego mi wystarczy.

Latamy na najbardziej zaawansowanym technologicznie sprzęcie i to mi się podoba. Jak się okazuje nie tylko mi. Mój, bardzo sceptycznie nastawiony do szybownictwa kolega, jak zobaczył Duo Discusa to aż mu dech zaparło. Przekonał się. Dziennikarze jak widzą otwierany silnik, solary i komputery są poważnie zaskoczeni.

Idźmy drogą rozwoju a nie błazenady. Nie wszyscy kibice to kibole. Ja nie mam ochoty być rozrywką dla mas. Nas powinien interesować bogaty i rozumny kibic. To kwestia wyboru grupy docelowej. Dla kogo ten marketing i w jaki sposób mamy osiągnąć zwrot zainwestowanych pieniędzy w reklamę. Czy poprzez napływ nowych uczniów pilotów czy poprzez niezrozumiałe stanie się popularnym na zasadzie sztuka dla sztuki.

Nawet w okresie dużej popularności szybownictwa w zamierzchłych czasach komunistycznych, nikt nie wymyślał żadnych wynalazków typu nawet Smyk. Budowano Cobry, Zefiry, Piraty, Foki, Jantary, Diany które do dziś budzą podziw i są wspaniałymi szybowcami. Zawsze chodziło w szybownictwie o to żeby dalej i szybciej a nie o jakieś latanie dookoła śmietnika.

Zgadzam się z Sebastianem, że trzeba koordynacji i profesjonalnego marketingu. Z mojego doświadczenia zaczyna się to od określenia grupy docelowej. KTO MA BYĆ NASZYM KLIENTEM = kto nam zapłaci? Czy ma być to obślizgły polityk, który zechce podłączyć się do naszej "popularności" NIE! To ma być uczeń pilot, który przyjdzie na szkolenie podstawowe a my mamy być gotowi. Czy jesteśmy gotowi? Ilu zraziliśmy chamstwem na kwadracie nie kompetencją brakiem organizacji, brakiem wody do picia. Ile godzin musieli czekać zanim polecieli? Czy dbamy o naszych instruktorów, żeby oni mogli zadbać o uczniów? Czy wreszcie nie przejadamy masowo pieniędzy które z takim trudem udaje się czasami zarobić.

Zgadzam się też z Sebastianem, że Aeroklub Polski powinien się zająć profesjonalnie marketingiem a nie zawodnicy. Z dużym niesmakiem usłyszałem z ust Prezesa na zakończeniu Szybowcowych Mistrzostw Polski klasy Otwartej, że dobrze że zawodnicy potrafią znaleźć sponsorów. To nie jest dobrze i to nie jest ich rola. Po co nam działacze?

Czy zakładać nową federację? Będzie z tym tyle samo roboty ile z uporządkowaniem starej z tą różnicą że nowa będzie biedna. Czy znowu my zawodnicy mieli byśmy się tym zająć. Ja muszę się zająć lataniem i organizowaniem środków na to, więc odpadam. Sorry.

p.s. A jakiej długości rękawy miał by mieć ten "biały kombinezon"? Bo jak za długie to zawsze można związać z tyłu.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Siembida w Sierpień 30, 2013, 16:46
Adam

zachęcam do zapoznania się z aktualnościami z prawidłowej, oficjalnej strony AP :)

http://aeroklubpolski.pl/ (http://aeroklubpolski.pl/)

oraz
http://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/dzialalnosc-sportowa/ (http://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/dzialalnosc-sportowa/)

Mam nadzieję, że zmienisz zdanie...

A stroną szybowcową opiekuje się Komisja Szybowcowa, zachęcamy całe środowisko do pomocy kolegom społecznie w niej pracującym.

Andrzej

Cytat: ecc w Sierpień 29, 2013, 17:36
zachęcam do zapoznania się z aktualnościami na stronie AP/ szybowce. http://szybowce.aeroklub-polski.com.pl/ (http://szybowce.aeroklub-polski.com.pl/)
mam wrażenie, że nie było w Polsce ani mistrzostw Świata ani Europy.
Brakuje koordynacji PRu i zwykłej czarnej roboty.
Nie potrzeba nam czarów tylko systematyczności i konsekwencji.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Siembida w Sierpień 30, 2013, 16:53
Sebastiana natomiast uprzejmie proszę o publiczne sprostowanie swojej bardzo "medialnej" wypowiedzi z TVN24, cytuję:
"W trakcie zawodów we Francji na przykład musieliśmy się przez miesiąc utrzymać za mniejsze pieniądze niż kierownik ekipy przeznaczył sobie na hotel w Ostrowie"

Zachęcam też do uważnego czytania, bo to wybiórcze może prowadzić do złych wniosków...

Ponownie cytuję, tym razem moje słowa: "Z drugiej strony zdobyłem w trakcie tej rozmowy też parę ciekawych pomysłów na sfinansowanie takiej produkcji, więc gdyby ktoś był zdeterminowany się w taki projekt zaangażować to chętnie podzielę się wiedzą."

PS: W Zarządzie AP, z tego co wiem, nie ma księgowych, ale zapraszamy do pracy również takowych :)

I bardzo trafne jest podsumowanie Adama: "ktoś" to musi zrobić na szczeblu centralnym, tylko, że nie "ja/my". Chodźmy i zróbcie!
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: GOL w Sierpień 30, 2013, 17:56
Cytat: Andrzej Siembida w Sierpień 30, 2013, 16:46



A stroną szybowcową opiekuje się Komisja Szybowcowa, ...

Cytat: ecc w Sierpień 29, 2013, 17:36

To po co dajemy im tubę jak nie chce im się w nią dąć.
Mi chodzi o medialny "zong" a nie tłumaczenie mi która strona jest prawidłowa. Czy uważasz, że ludzie będą wnikać? Klikają szybowce i widzą "kaszane"
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: slawek.piela w Sierpień 30, 2013, 17:57
A czy Pan Wiceprezes ZAP  Prusaczyk przeprosił za to jak potraktował osobę, która mogła być orędownikiem AP przy pozyskiwaniu środków? Czy ZAP przeprosi za to, że tolreuje tak chamskie zachowania swego wiceprezesa?

Czy ZAP przeprosi za tolerowanie wszczyniania wojenek niszczących atmosferę w AP?

Niestety nie widzę pozytywnych efektów pracy ZAP ani w zakresie administracji AP a tym bardziej promocji.

Sławek
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: GOL w Sierpień 30, 2013, 18:04
Cytat: Andrzej Siembida w Sierpień 30, 2013, 16:53

I bardzo trafne jest podsumowanie Adama: "ktoś" to musi zrobić na szczeblu centralnym, tylko, że nie "ja/my". Chodźmy i zróbcie!

toć robimy - nic innego przez cały czas. Ganiamy po sponsorach, przyklejamy naklejki rozmawiamy z dziennikarzami i politykami. Tyle, że to nie nasza rola. Szybownik ma latać i ma to robić dobrze - resztą niech się zajmą działacze! Jak się komuś nie podoba co mówimy i skąd bierzemy środki na latanie to niech nam da... my z przyjemnością zajmiemy się samym lataniem.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Sierpień 30, 2013, 21:04
Zaczynało się robić ciekawie, bo głosy Czeladzia i Sebastiana pokazały, że można zupełnie inaczej widzieć sytuację, a jednocześnie trudno odmówić racji jednemu i drugiemu (choć osobiście bardziej zgadzam się z Adamem)
Niestety Andrzej i Sławek nie wiadomo po co zaczęli wypowiadać się nie na temat i dyskusja wróciła do wypowiedzi Karola z samego początku: "Wniosek z tego jest taki, że jedyne czym możemy ich zainteresować to wypadkami lub wewnętrzną wojenką... "

I chyba w tym główny problem, taka polska wada narodowa: nie potrafimy dla wyższych celów stanąć w drugim szeregu z innymi. Każdy chce być pierwszy, najważniejszy i mieć ostatnie słowo. No i jeszcze fajniej jest jak się jeszcze przy okazji kogoś kopnie, nawet jeśli z innego powodu (lub bez powodu).

Oczywiście nie można tu uogólniać bo jest ogromna liczba fajnych pilotów, na widok których gęba sama się śmieje niezależnie od różnic wiekowych i nalotowych ale mam wrażenie, że ci rzadko wypowiadają się na forum - łatwiej spotkać ich na lotniskach.

Wracając do tematu: wydaje mi się, że taka medialność jaką ma szybownictwo obecnie, to chyba jak na razie szczyt możliwości. Tylu relacji w TV i radio ile było w tym roku, jeszcze nie widziałem. Było naprawdę nieźle. Sporty lotnicze są dość niszowe i chyba jako takie większej oglądalności mieć nie będą. I chyba nie muszą. Finansowanie wyjazdów na mistrzostwa świata przez państwo nie powinno zależeć od medialności dyscypliny tylko od SPRAWIEDLIWEGO rozdziału wydatków na sport. Osobiście w takowy nie wierzę i mam to w nosie ale potrafię zrozumieć, że osoby reprezentujące kraj i przynoszące mu chlubę wysokimi wynikami mogą takie oczekiwania mieć. I to jest zadanie dla organizacji odgórnej czyli AP (choć nigdy nie słyszałem, żeby Hołowczyc chwalił PZMot za pomoc w finansowaniu jego startów - to chyba jednak zadanie dla sponsorów). W dużo bardziej medialnych dyscyplinach jak rajdy samochodowe, tenis czy lekkoatletyka ciągle słyszy się, że pomoc państwa jest żadna, rodzice sponsorują udział w zawodach, sportowcy ćwiczą w dziurawych halach i na "przedpotopowym sprzęcie". Oglądanie się na pomoc państwa jest chyba skazane na niepowodzenie.
I dlatego podzielam zdanie ECC, że naszą grupą docelową są przyszli piloci, bo im nas więcej, tym bardziej będą się z nami liczyć: zaczynając od szkół lotniczych, przez ULC po parlament. A żeby było nas więcej to tak jak pisał ECC potrzeba wiele pracy - łańcuch zależności między instruktorami, uczniami, kandydatami, pilotami - najczęściej kończący się na zarządach aeroklubów regionalnych, które decydują czy i ile osób są w stanie (lub mają ochotę) wyszkolić. Wtedy pewnie tym, którzy będą szukać sponsorów, będzie łatwiej. Choć znam już dzisiaj takich, co na pierwsze zawody w klubach B przyjeżdżają z naklejkami sponsorów na kadłubach - czyli "da się".
Na koniec wracam do rajdów - jestem widzem tej dyscypliny od wielu lat i widzę, że postęp technologiczny (kamery nadające online widok z kabiny, tracking, helikoptery nad trasą, itd) nie wpłynęły na zwiększenie medialności. Liczba fanów rajdów jest właściwie stała od lat. Natomiast wraz z przejściem z rajdów płaskich do terenowych takich postaci jak Hołowczyc w Polsce czy Carlos Sainz i JL. Schlesser na świecie, spadło zainteresowanie tymi pierwszymi na rzecz tych drugich. Czyli można zaryzykować stwierdzenie, że medialność tworzy nie tyle dyscyplina co medialne postacie w tej dyscyplinie (co ciekawe Hołowczyc nigdy nie był mistrzem Europy czy Świata - to nie przytyk do S.K tylko dowód na to, że medialna osobowość jest czasem ważniejsza od najwyższych umiejętności).
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Siembida w Sierpień 30, 2013, 21:35
Jeżeli moim wpisem popsułem klimat wątku, to przepraszam. Wyjaśnię tylko przyczyny i znikam :)

Pojawiają się głosy, że zawodnikom się "należy" i że dużą rolę w zdobywaniu pieniędzy ma AP. Zgoda
Pojawiają się jednak też głosy, że AP pieniądze wydaje niesprawiedliwie, bądź nieefektywnie - vide przytoczony przeze mnie cytat Sebastiana dla TVN24. Jako osoba zaangażowana (formalnie i emocjonalnie) w kierowanie naszą organizacją muszę zaprotestować, bo są to rażąco nieprawdziwe słowa, które puszczone w eter mogą w efekcie zaszkodzić wizerunkowi AP i zmniejszyć otrzymywane dofinansowanie...

Druga rzecz, to zarzuty, że AP nie dopełnia podstawowych obowiązków informacyjnych, że nawet na stronie AP nie ma aktualnych informacji, co mam nadzieję każdy kto zerknie choć na chwilę na stronę http://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/dzialalnosc-sportowa/ (http://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/dzialalnosc-sportowa/) oceni inaczej.

Trzecia sprawa to zarzuty do "działaczy", że nie dość aktywnie zdobywają sponsorów, pieniądze dla zawodników. Zwrócę Waszą uwagę na fakt, że owi "działacze" to też są zawodnicy, szybownicy, samolociarze, pracownicy, ojcowie, synowie i bracia. Każdy z nas ma naprawdę dużo obowiązków, a pracę na rzecz AP wykonujemy społecznie. Tym bardziej bolesne są absurdalne zarzuty o złą wolę, o brak zaangażowania.

Proszę weźcie to pod uwagę. Nie ma "oni z AP" i "my". "Ci z AP" są wybierani spośród "nas".

Ze swojej strony dodam, że byłem zaangażowany w pozyskanie poważnych sponsorów, niestety bez skutku. Widocznie nie potrafię, powinien się tym zająć ktoś inny. Ale kluczowe jest jedno: tego kogoś innego musimy znaleźć wśród nas, w naszym środowisku. I znowu będzie to ktoś, kto lata, kto ma swoje prywatne sprawy itd.... Niestety tak działa formuła stowarzyszenia.

Sorry za być może zbyt prywatny ton, ale zależy mi na tym, żeby znalazły się wśród nas aktywne i kompetentne osoby, żebyśmy nie musieli oglądać się na "działaczy", tylko żebyśmy wspólnie wzięli sprawy w swoje ręce.

Obiecuję, że to ostatni mój wpis w tym temacie nie na temat.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: SebKaw w Sierpień 31, 2013, 23:39
Adam , biały kołnierzyk to oczywiście ironiczny przykład. Ale ile razy w czasie lotu musiałeś podejmować trudną decyzję, wpadłeś w "kanał", utknąłeś zaraz po tym jak prowadziłeś wyścig ? Leciałeś nad rejonem leśnym bez lądowisk? Nie odpalił Ci silnik? Było groźnie i nie była to bułka z masłem. Nawet z wyłączenia silnika można zrobić sytuację krytyczną. Trzeba to udramatyzować jak chcesz przyciągnąć uwagę. Teraz może się to nie zdarza, bo szybowiec trochę lepszy.  Fakt wolimy latać na takim sprzęcie TOP i jeśli zawody mają być prestiżowe to dobrze żeby był TOP. Tylko, że na to nie stać ludzi, którzy jeszcze nie dorobili się własnego sprzętu i nie weszli do elity szybowcowych umiejętności. Trudno o jedno i drugie jednocześnie bo albo robisz pieniądze, albo poświęcasz się lataniu.  Zazwyczaj. Nawet kasa klub nie jest już taka tania, bo certyfikowane przyrządy z PZL został wpisany  w certyfikacie typu, bo resursy, bo częste i bezsensownie drogie badania LL. Stąd myśl, by się ścigać na sprzęcie dobrym a jednak pozbawionym tego biurokratycznego balastu. Powstają powoli UL o osiągach przyzwoitych, dużo lepszych niż PW5 i są z FES. Odpada masa kłopotów. Normalnego szybowca nie weźmiesz na klify a UL spokojnie się da.
TOP zawody siłą rzeczy będą zarezerwowane dla małej grupki z super oprawą medialną, w pięknym i niedostępnym miejscu. Świetne do popularyzacji, ale to nie będzie konkurs dla setki pilotów. 
Inne rodzaje zawodów. Dlaczego tak bojkotujemy GP które łatwiej sprzedać? Piloci nie chcą latać w górach? To wymyśl coś innego co można pokazać. Adam, nikt nie będzie oczekiwał, że akurat ty będziesz się angażował w inne rodzaje zawodów ale nie ograniczajmy innych.  Zawody GP świetnie się rozwijały, zyskiwały popularność i zostały bezsensownie zarżnięte przez FAI bo nie potrafili dogadać się z promotorem który potrafił znaleźć sponsorów, i potrafił te zawody pokazać.
No i jeszcze jedno - weźmy się i zróbcie. No własnie robimy! Grand Prix, własny traking, kolejno Słowacja, Francja, Słowenia zdjęcia , relacje. Historycznie i w tym roku.  Ta ostatnia, Słowenia, to świetne miejsce, by wreszcie trochę taniej wlatać się w Alpy.  Tylko nie przeszkadzać. A tu zebranie w trakcie zawodów zwołane przez władze AP przez co zabrakło jednego dnia zawodów, a tu fałszywy prezes który podpisuje umowy ...
No i rozbiło się na dwa wątki apelem o "sprostowanie". Sam jestem bardzo ciekawy publicznego rozliczenia dotacji z ministerstwa. Całej dotacji. Preliminarz 1500PLN na ponad trzytygodniowe utrzymanie moje i kierownika sportowego we Francji. 1500PLN na przejazdy około 4000km - 5000km. Za same autostrady zapłacisz prawie 800 - 1000PLN. Jedźcie, ale pieniądze może się zwróci po powrocie.  Dlaczego sami musieliśmy wyłożyć 10 000 na bilety do Argentyny? Dlaczego w Ostrowie nie miałem żadnego pomocnika? A poprzednie lata??? Pytania Andrzeja Siembidy to świetne pytanie do AP. 
Ktoś na tym sądzie nad Sebastianem Kawą w Częstochowie twórczo stwierdził, że powinienem sobie sam poszukać sponsorów. No świetnie! Tylko jest jeden problem: AP nie potrafiło znaleźć sponsorów więc dlaczego AP zwlekało  miesiąc z wypisaniem mi upoważnienia do dysponowania moim własnym wizerunkiem przez co diabli wzięli rozmowy z poważnym sponsorem? Dostałem papier dopiero w grudniu przed samym wyjazdem do Argentyny. A wspominałem o tym problemie jeszcze grubo wcześniej.  Dla niewtajemniczonych AP ma wyłączne prawo do dysponowania wizerunkiem członków kadry narodowej do swoich celów gospodarczych itp.  Zawodnik nie. Wydawało by się, że to prawo zostało dane związkowi po to, by łatwiej mógł pomagać zawodnikom i nikt inny nie zabierał im narzędzia do pozyskania funduszy na uprawianie dyscyplin, a tu związek blokuje działania zawodników.
Piszę tu publicznie, że zwróciłem się znów o wystawienie takiego upoważnienia do przedstawiciela zarządu AP w zeszłym tygodniu ( 5 dni temu ) i liczę na to, że dostanę takie upoważnienie do dysponowania zdjęciem własnej twarzy najszybciej jak się da i AP nie będzie się ośmieszało bo to co robi to jawne marnowanie potencjału.

SK
Tytuł: Odp: Medialność... lepiej się nauczyć na pamięć
Wiadomość wysłana przez: GOL w Wrzesień 01, 2013, 10:05
"Było groźnie i nie była to bułka z masłem." bo jest groźnie. Zobaczcie jakie emocje na reporterze TVN wywodował jeden zwykły locik z generałem, który tracił "przyczepność"  ;)

A żeby trochę rozluźnić atmosferę, w kwestii wywiadów to właśnie oglądam CK Dezerterów i .... lepiej się nauczyć na pamięć CK Dezerterzy lekcja patriotyzmu (http://www.youtube.com/watch?v=oEKy3QhmOb8#)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Tomasz K w Wrzesień 01, 2013, 12:49
30 sierpnia A.Siembida napisał:
Sebastiana natomiast uprzejmie proszę o publiczne sprostowanie swojej bardzo "medialnej" wypowiedzi z TVN24, cytuję:
"W trakcie zawodów we Francji na przykład musieliśmy się przez miesiąc utrzymać za mniejsze pieniądze niż kierownik ekipy przeznaczył sobie na hotel w Ostrowie"


Dziwna to uprzejmość skoro w innych miejscach nazwał on Sebastiana bezczelnym kłamcą.
W AP nie przedstawia się raportów o sposobie rozliczenia zawodów, toteż wiedzę o  wysokości dofinansowania Sebastian oparł na przedstawionym mu preliminarzu finansowania  udziału w  mistrzostwach Francji:
poz.3 diety     -  wyliczony koszt 4,887.50 zł    -  planowany zwrot kosztów  600.00 zł
poz.4 noclegi –  wyliczony  koszt 4,398.75 zł   -  planowany zwrot kosztów 1,000.00 zł
oraz  informacji e-mail na ten sam temat:
4. Diety - 600 zł
5. Noclegi - 1000 zł

Natomiast nocleg w hotelu ,,Borowianka" w Ostrowie to 130zł/dobę , czyli 2600 zł za 20 dni.
Skarbnik AP nazywa i rozpowszechnia opinię, że Sebastian jest bezczelnym kłamcą.
Kto tu kogo ma przeprosić?

Inne sprawy poprawiające nastrój.

-ZAP zabiera  dla siebie znacząca część ze środków MSiT. Wynikałoby z tego, że zobowiązuje to do pomocy w zorganizowaniu udziału w zawodach, tymczasem przed wyjazdem do Argentyny nikt z AP nie kiwnął choćby palcem, aby na czas podjąć jakiekolwiek działania. Początkowo postawiano nas przed koniecznością sfinansowania pełnych  kosztów wyprawy. Gdyby nie fakt, że ja zdołałem uzyskać pomoc ambasady, miejscowych Polaków i ze strony organizatorów a Jędrzej Skłodowski załatwił swoje problemy- co przez dało zmniejszenie kosztów,oraz pomogło rozwiązać poważne  problemy logistyczne- to nie byłoby w tych mistrzostwach reprezentacji Polski, ani medali. Podobnie jest przy organizowaniu innych imprez, jakby to były prywatne wycieczki reprezentantów kraju.

-Sponsoring organizowany centralnie mógłby być wydatną pomocą nie tylko dla reprezentacji, ale dla szkolenia młodzieży i rozwiązywania innych problemów AP, ale wypowiedzi Sławka i Sebastiana ilustrują ten temat

-Część zawodników bierze udział w mistrzostwach na swój koszt. Innym, uznaniowo bez jasnych kryteriów, zwraca się część ponoszonych wydatków, ale nie uwzględnia się kosztów pomocników a przecież za ocean nie przeniosą ich łabędzie z rosyjskiej bajki i nie nakarmią ptaszki jak świętego Franciszka. Są też koszty, treningów, przygotowań, oraz inne wydatki pilota, co przez lata obciąża najaktywniejszych reprezentantów gigantycznymi kwotami.

-Gdy Sebastian zapytał czy zostanie złożony  wniosek o przyznanie mu nagrody ministerialnej za tegoroczne osiągnięcia uzyskał odpowiedź, że nie bo mu się nie należy. Dopiero Prezes AP na moją prośbę po ME w Ostrowie obiecał pomóc w tej sprawie.

-Po wyczerpującym sezonie rodzina wymusiła na Sebastianie krótki wyjazd za granicę. W tym czasie przysyłano mu e-mailem notatkę, iż w nieprzekraczalnym terminie 2 dni ma przesłać formularz podania o przyznanie stypendium z ministerstwa sportu. Tylko przypadek sprawił,że odczytał tę wiadomość, bo kto w krzaki i nad morze zabiera komputer i drukarkę. Zaniechanie czy działanie celowe?

- Redaktor Kuźniar dziwił się w wywiadzie, że Sebastian nie dostał choćby listu z gratulacjami od Pani Minister Sportu, ale  to akurat  nie dziwi skoro osobą odpowiedzialną w ZAP za PR  jest MP, specjalista od zasuszania wawrzynów na bobkowe liście, a informacje o osiągnięciach naszych reprezentantów są prezentowane wybiórczo.

Sebastian popełnił wielki błąd angażując się tak bardzo w sport i latanie zawodnicze. Wliczając żeglarstwo to już ponad 30 lat ciągłej walki,granicznego stresu, życia według reguł zakonu kamedułów, wyrzeczeń, a nawet zagrożenia życia. Dość powiedzieć, że tylko w tych mistrzostwach jakie odbyły się z jego udziałem zginęło pięciu doskonałych pilotów.On sam też miał parę traumatyzujących przeżyć. To wszystko jest ogromnym  brzemieniem, a przetrwanie okresu obciążeń ostatniego roku i cyklu wyczerpujących zawodów musi być uznane za cud przez każdego, kto nawet nie znając psychologii, choćby przez chwilę  się nad tym zastanowi. Powoli dociera do Sebastiana świadomość ceny jaką za to zapłacił. Ucierpiał on sam, dom, rodzina, a wkrótce może zostać bez środków do życia i utracić prawo wykonywania zawodu.

Nie dziwię się więc,że gdy wyrwano go nagle do wypowiedzi przed kamerami na ,,na żywo",  bez zapowiedzi tematu, a więc w konwencji nie dopuszczającej zastanowienia się i rozwinięcia tematów, ulał on trochę żółci i zastosował parę skrótów myślowych.

Tymczasem osoba odpowiedzialna za usuwanie przeszkód i tworzenie dobrych warunków funkcjonowania reprezentacji  zamiast zastanowić się dlaczego pilot będący u szczytu kariery sportowej zaczyna myśleć o rezygnacji , dołącza do grona tych, którzy szukają okazji aby zaszczuć, zdeptać, bliźniego. Aby stwierdzić, że nie jestem gołosłowny wystarczy zerknąć do kloaki współczesności jaką są niektóre strony internetowe.

Chciałoby się w tym miejscu sięgnąć do zasobów języka ruskiego, lub serbskiego, ale z drugiej strony winien jestem paru osobom wdzięczność za tak swoiste "podziękowania", które mogą się  przyczynić do powrotu Sebastiana z krainy iluzji.
                                                               Tomasz Kawa



Tytuł: Odp: Medialność... niema się czym chwalić generale
Wiadomość wysłana przez: GOL w Wrzesień 01, 2013, 18:36
Cytat: Tomasz K w Wrzesień 01, 2013, 12:49
Wliczając żeglarstwo to już ponad 30 lat ciągłej walki,granicznego stresu, życia według reguł zakonu kamedułów, wyrzeczeń, a nawet zagrożenia życia.

niema się czym chwalić generale
Kwiczoł mistrz ciętej riposty (http://www.youtube.com/watch?v=oYcLk89DREc#)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: mavericknt w Wrzesień 01, 2013, 21:28
I wyszło ze Kwicoł ma racje.Hej!!!!!1
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 01, 2013, 21:32
No i się robi wojenka...
Ale tym medów nie podbijemy.
Sponsorów nie złapiemy. No, chyba, żeby na  przelocie szamać tatara z Sądołowa.

Jak to zostało napisane, ciężko się przebić z naszą dyscypliną.
Więc próbujmy na wszelkie sposoby. Nawet jeśli to nie do końca zgodne z naszymi prywatnymi zasadami. Jako szczyl zawodniczy nie mam co marzyć o sponsorach (choć raz mi pracodawca dołożył parę złotych w przypływie lekkiej ręki).
Prawdziwe gwiazdy sportu zarabiają nie na udziale w rywalizacji a na reklamach.
Co taki Tiger Woods wygrał w golfa? W porównaniu z kontraktami nic.
Zawodnicy NBA i innych NHL czy Ligi Palantowej USA podobnie.
A Szarapowa?

Niech i Sebastian coś z tego ma!

Proponuje zrobić rachunek sumienia.
Ja dałbym sfotografować swój tyłek a'la Radwańska i mieć bezpieczeństwo finansowe
na sezon. Kto nie?
Nie dziwię sie Sebastianowi.
Między nim a mną jest przepaść Rowu Marianskiego.
Ale promocja szybownictwa, za którym ruszą się sponsorzy mnie wyniesie na poziom morza
a jego nad Himalaje. I dla mnie to jest OK.
Każdy na tym skorzysta.

Co do pomysłów Sebastiana o "reżyserii" zawodów. Pomysł dobry,
choć zupełnie odbiegający od sportowego. Ale wizerunkowy.
Co przeszkadza zrobić coś takiego? Są ludzie, którzy pójdą na taki uklad.
Mi nie zależy (na razie) na wyniku sportowym - jestem cieńki jak dupa węża.
Mógłym się pisać na taką komedię. Choć moje nazwisko nikogo nie przyciągnie.
I tu jest problem, niestety. Ale pewnie dałoby się, z realnych zawodów (GP czy też na nizinach), zmontować tendencyjny materiał. Wiem, że TV robi mnie w ciula w innych dziedzinach, więc nie widze problemu, żeby innych lekko podkręcić na szybownictwo.
Nawet naciągając i reżyserując nieco przygody.
Popatrzcie sobie na to:
Grupa Rajdowy Felix Kompilacja Uwaga bez Cezury (http://www.youtube.com/watch?v=he4kt6jOmRI#)

Możemy coś podobnego zmontować?
Chwilową popularność przekuć na oczekiwanie internautów na takie pierdoły?
A te pierdoły to nasza codzienność przeca.

W temacie AP  niezbyt mogę się wypowiedzieć.
Ale w zamian za moje skladki mogliby się postarać i to nie w temacie prostej refundacji kosztów Mistrzów.
Za chwile się okaże, że szybowców, holówek nie ma kto obsługiwać.
Rozporządzenie 1603 nie obowiązuje, nowego rozporządzenia nie ma...
Jak tu być mechanikiem?
Co na to AP?  Nie zauważyłem, że interesuje się tym problemem...
Na co więc idą moje składki?
Jeśli na Sebastana, to je mu sam przekaże, jesli na nasze wspólne "dobro" to ja go nie czuję.

pozdr
Dino

Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: slawek.piela w Wrzesień 01, 2013, 21:49
Propozycja Sebastiana zaczęłą już być realizowana.

http://www.skyraceworldcup.com (http://www.skyraceworldcup.com)

Czy się uda zobaczymy. Wzięto się za to na poważnie. Program "Wings over Sweden to początek".

Szczególnej uwadze polecam:

https://www.youtube.com/watch?v=vKdI5pnoaAU (https://www.youtube.com/watch?v=vKdI5pnoaAU)

Mario naprawdę mówi do rzeczy.
Część z tych pomysłów można wykorzystać bez większych nakładów sił i środków.

Podyskutujmy o tym co.


-----

A co do wojenki...
Niestety, a może stety, Seba nie jest politycznym graczem z korporacyjki. Pan Tomasz też nie.
Prowokacje działają. Rozgrywka prowadzona jest przez ZAP profesjonalnie, cierpliwie i ze znawstwem.
Być może wygrają, ale my na tym na pewno nie.

To czego doświadczyłem ze strony trzech 'działaczy' ZAP to cynizm, kolesiostwo i brak tzw integrlaności (kiedyś to się nazywało przyzwoitość).

Na pracę przy promocji brak czasu. Rozumiem. Zżeranie baranów jest bardziej pociągające.
A my te barany podstawiamy...



Sławek
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Czop w Wrzesień 01, 2013, 22:48
napisałem nie na temat ...  :-[
to jest chyba właściwy wątek:
http://forum.szybowce.com/szybowce/wsparcie-finansowe-sebastiana-kawy-za-posrednictwem-aeroklubu-polskiego/msg3554/#msg3554 (http://forum.szybowce.com/szybowce/wsparcie-finansowe-sebastiana-kawy-za-posrednictwem-aeroklubu-polskiego/msg3554/#msg3554)

co do medialności:
- zawody GP to medialna formuła, pod warunkiem że jest właściwa oprawa np. jak w Chile i właściwy PR - tu chyba brak dobrych przykładów

- inne zawody (nie GP) można sprowadzić do medialnej formuły GP: pokazywać wspólny start, tak jakby to były zawody GP (odniesienie trakingu wszystkich do czasu ostatniego startującego zawodnika). Trochę bardziej skomplikowana formuła dla AAT, ale  też wykonalna.

- konieczna większa częstotliwość startów niż co 2 lata (np. co 2 tygodnie przez 2 miesiące)

- konieczna dramaturgia (widok z kabiny, komentarze zawodników i kapitanów zespołów w trakcie wyścigu),

- medialna pora (weekendy, nie dłużej niż 2...3 godziny wyścigu)

- medialna sceneria (góry, znane turystyczne miejsca)

- możliwość prześledzenia wyścigów off-line (reportaż)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: kolczak w Wrzesień 02, 2013, 08:25
Cześć

Nie znam się na mediach i promocji ale jak kiedyś widziałem relacje w TV z wyścigu kolarskiego (płaskego) gdzie przez 5h nie dzieje się nic a ciekawie jest tylko na końcówce i jak jest kraksa to wydaje się ze telewizja pokaże wszystko byle tylko była na to moda. Wiadomo, tam śmigłowce, banery + komentatorzy i gruba kasa ale w trakcie wyścigu naprawde przez 90% czasu nie dzieje sie nic ciekawego - Wniosek: Jeśli "nic" jest dobrze zmontowane i opowiedziane to i ludzie chca to ogladać i sponsorzy się pojawią.
Co do samych szybowców to wydaje mi się ze ludzie jednak chcą to ogladać (przynajmniej w naturze).
Starczy sie w weekend kolo meteo na Żarze przelecieć a kilkanaście/kilkadziesiąt obiektywów się w ciebie wyceluje na bank.

Lukasz
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: szewo w Wrzesień 02, 2013, 20:01
W treści tego wątku znajduje się właściwa odpowiedź na pytanie dlaczego szybownictwo w Polsce właśnie tak wykorzystuje potencjał medialny. Nieważne czego dyskusja początkowo dotyczy (w tym przypadku medialności), kończy się na tym, że ktoś się czuje urażony, ktoś żąda sprostowania, ktoś jest pokrzywdzony... No i z kasą jest coś nie tak.

Dla człowieka z zewnątrz, np. czytającego ten wątek, który niewiele z szybownictwa rozumie, ale chce sobie wyrobić szybko zdanie, to wygląda na obrzucanie się błotem i jakieś finansowo nieczyste sprawy. Nie wiadomo kto ma rację, ale generalnie atmosfera jest syfiata.

Zainteresowanie mediów, a w dalszej kolejności biznesu trzeba wykreować. Komunikacja szybownictwa jest zaniedbana przez same środowisko – spróbujcie znaleźć choć jeden aktualny i w miarę rozbudowany serwis WWW poświęcony szybowcom.  Numizmatycy, akwaryści i miłośnicy Alfa Romeo mają lepiej zorganizowane społeczności w sieci niż szybownicy. Ostatni news w sekcji poświęconej szybownictwu na stronach AP jest z 16 stycznia. Świetne książki (chyba jedyne) jakie wydano o szybownictwie w ostatnim czasie, choć nie dominują w nich dobrej jakości zdjęcia, wydrukowano bez sensu na papierze kredowym, którego koszt skutecznie zblokował decyzję o ich zakupie wielu zainteresowanym pilotom i miłośnikom latania bez silnika.

Zainteresowanie szybownictwem mediów to kwestia wygenerowania pozytywnego  i silnego przekazu, który się przebije. Szybownictwo nie jest widowiskowe? Widowiskowość nie musi polegać na transmisjach zawodów! Rajd Dakar jest w Polsce niezwykle popularny, a Polacy w nim startujący mają świetnych sponsorów. Znakomita większość widzów widziała jednak zaledwie fragmencik relacji, gdy któryś z samochodów popyla w piachu. Szybownictwo nie jest dyscypliną masową? Skokom narciarskim, kibicowało u nas 30 mln widzów, choć nikt z nich tej dyscypliny nie uprawiał.

Szybownictwo jest seksowne. Dla pilotów, ale także dla widzów, mediów i ostatecznie sponsorów. Szybownictwo jest zaniedbane, bo nikt konsekwentnie nie buduje wizerunku tej dyscypliny.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Wrzesień 02, 2013, 20:17
Cytat: szewo w Wrzesień 02, 2013, 20:01
<....>
Szybownictwo jest seksowne. <..>

Nie wiem czy da się "polubiać" posty, ale dwoma rękoma się pod powyższym postem podpisuję.
A za ten cytat, podpisuję się też całym sercem :)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Siembida w Wrzesień 03, 2013, 08:15
Bardzo trafna diagnoza, podobnie jak Marek J podpisuję się pod nią. Zdaję sobie też sprawę, że niestety dołożyłem trochę od siebie w kwestii popsucia tematu, powinienem był od razu założyć nowy wątek - przepraszam.

Ale co możemy zrobić, żeby ta dyskusja była konstruktywna? Przyczyny obecnego stanu rzeczy dość dobrze podsumował powyższy post Szewo.
Jakie są wnioski na przyszłość?

Obawiam się, że sam Zarząd AP, pracując społecznie i poświęcając ten czas równieć na inne tematy związane z funkcjonowaniem AP, nie da rady naszego obrazu medialnego w istotny sposób zmienić.

Biuro AP, w swoim ograniczonym składzie i budżecie też radykalnej zmiany nie dokona. Mamy uaktualniane niemal codziennie informacje o sukcesach naszych sportowców, nawiązaną współpracę z jednym z popularniejszych portali lotniczych, była (oby nie ostatnia!) konferencja prasowa z udziałem dość sporej reprezentacji mediów, poświęcona sukcesom naszych sportowców, jesteśmy też aktywni na facebooku.

Nasi sportowcy własnymi siłami wypracowali pewne sukcesy (choćby Sebastian Kawa, który o swoich sukcesach opowiadał nie raz w programach śniadaniowych, inni koledzy którzy pojawiają się od czasu do czasu w radiowej trójce i innych rozgłośniach).

Niestety wszystkie te działania razem wzięte stanowią jedynie drobny ułamek tego, co jest potrzebne żeby uczynić szybownictwo sportem medialnym na miarę kolarstwa, żużla czy rajdu Dakar.

Co realnie możemy zrobić, żeby szybownictwo było medialnie widoczne?
1. Zatrudnić profesjonalną agencję PR do pomocy? Jak takie działanie sfinansować? Opcja składek członkowskich odpada, bo już teraz budżet nie pozwala na taki wydatek a w najbliższych planach jest znaczące zmniejszenie składek (o kilkadziesiąt procent).
2. Stworzyć grupę roboczą składającą się z najbardziej zaangażowanych osób z naszego środowiska? Mi osobiście pomysł się podoba, ale jednocześnie obawiam się, że będzie to bardzo trudne zadanie, bo jak widać nasza społeczność jest niestety dość podzielona. Choć może się mylę?
3. Sponsor na rzecz zatrudnienia agencji z punktu 1? Mówimy o kwotach rzędu co najmniej kilkuset tysięcy złotych rocznie... Wracamy do błędnego koła sponsor-medialność.
4. Seria programów "dokumentalnych" podana w nowoczesny, atrakcyjny sposób? Coś w stylu tego o czym pisał Sebastian, lub też o czym rozmawiałem z przytoczoną osobą z Discovery. Tu potrzeba sporego zaangażowania z naszej strony - kto byłby chętny? Wracamy do punktu 2?

...

Proponuję skupić się w tej dyskusji na temat tego CO możemy zrobić, żeby być medialnym na miarę rajdu Dakar i JAK to osiągnąć.
Jakie macie pomysły?
Tytuł: Odp: Medialność... tylko po co?
Wiadomość wysłana przez: GOL w Wrzesień 03, 2013, 09:17
Moim ulubionym zajęciem jest przewidywanie. (nie twierdzę, że jestem w tym dobry ale...)

Zakładam, że da się przewidzieć przyszłość na krótki dystans wiem jednak, że wiele osób zdaje się na los i tak samo albo nawet bardziej są szczęśliwi.

Jednak biorąc pod uwagę fakty i stosując dedukcję da się przewidzieć wiele i unikać niekorzystnych sytuacji. Myślę, że nam ludziom techniki jest bliżej do takiego światopoglądu.


Zastanawiam się jaki wpływ na nasz sport miało by zwiększenie medialności.

Zakładając że nasze działania zwiększą medialność to rozumiem, że za nią miały by przyjść pieniądze.
Pieniądze muszą być jakoś podzielone. Czy większość szybowników na tym zyska? Czy cena jaką za to zapłacą w postaci ustępstw da zysk w postaci chociażby zwiększenia nalotu?

Ten sport polega na długich lotach. Nam czas szybko biegnie bo mamy zajęcie ale dla widzów jest nudne. Sami nawet oglądamy loty w przyspieszeniu na SeeYou. Medialna F1 stała się nudna bo trwa za długo. Widz oczekuje krótkiego przekazu i może się skoncentrować przez coraz krótszy czas. Pięciominutowe utwory muzyczne przeszły do historii - stacje ich nie puszczają. Najlepiej żeby to było kilka sekund jak skok narciarski. To przepaść między naszymi kilku godzinnymi lotami a skokiem narciarskim. Nasze ustępstwa musiały by być ogromne.

Pytanie zasadnicze: Czy nam się podoba nasz sport? Mi tak. Jest tylu zawodników, że musimy ograniczać ilość miejsc na zawodach.

Pytania pomocnicze: Jak medialność ma się przełożyć na pieniądze? Pieniądze dla nas, dla mnie? Czy hole będą za darmo? Czy środki zostaną przejedzone przez personel, który zwiększy medialność? (Jeśli zwiększy)

Czy ustępstwa będą do zaakceptowania? Czy trzeba będzie udzielać wywiadu na minutę przed startem kiedy zawodnik zajęty jest czynnościami?

Nawet jak pojawią się jakieś zyski to nie starczy środków dla wszystkich a więc trzeba będzie dokonać podziałów. Pojawią się klasy sponsorowane. Tak jak w cartingu. W rezultacie będzie wiele federacji jak w boksie. Rozdzielimy się na wiele grupek. Niektóre dążenia obecnych elit mogą być początkiem tych podziałów. Silny związek powinien to zauważyć i nie dać się podzielić.

To nie konserwatyzm tylko realia.

Niema obecnie żadnej potężnej siły, która mogła by zasadniczo zmienić nasz sport. Takiej jak przemysł, polityka wojenna, media też nią nie są. Więc nic zasadniczo się nie zmieni. Możemy tylko popsuć to co mamy bo jedyną siłą jesteśmy my sami.

Nasz sport jest porównywalny z wędkarstwem. Łączy te dyscypliny obcowanie z przyrodą i zakłócenie postrzegania czasu. Widz jednak ten czas oceni realnie i odejdzie od telewizora po kilku minutach.

Medialność w sporcie jest związana z idolami. Można ich wyłonić tylko w międzynarodowej i prawdziwej rywalizacji. Tak jak z Kubicą czy Małyszem. Nie da się zrobić jakiejś masówki i wyłonić mistrza świata w celności lądowania bo ludzie kapną się że to łatwizna. To musiało by być prawie tak jak jest obecnie a teraz jest nie medialnie i kropka.

Pozostaje nam być miłym dla mediów i robić swoje. Nowe pomysły mogą zamienić się szybko w odśrodkowe działania.

Najlepiej sprzedaje się NIC - prawda.
Szybownictwo jest seksi - prawda.
Musi być moda - prawda.

Ale mody niema.
Wiele tęgich głów dużo by dało, żeby wiedzieć jak wykreować modę.
Jak mieli byśmy wykreować modę na produkt opanowany przez tyle przepisów i jeden kraj - Niemcy? Produkt, który ma taką żywotność jaka dziś zupełnie nie jest w modzie.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w Wrzesień 03, 2013, 11:01
Co by konstruktywniej było:

1). Powinniśmy założyć fundację (lub/i numer konta), na którą moglibyśmy - jako piloci - wpłacać jakieś wsparcie: na latanie przez p. Sebastiana, na PR-owca, na darmowe loty dla redaktorów. Jeśli nie zrobi tego nikt inny, to niech Pan sam Panie Sebastianie albo Panie Tomaszu założy taką fundację. Tu nie ma miejsca na skromność. Sam chętnie wrzucę kilka stówek rocznie. Leży to w moim interesie: zwycięstwa p. Sebastiana, to jedyny sposób, żeby przyciągnąć do sportu media. to nasz skarb i jedyny sposób, żeby zainteresować ludzi. Zainteresowani ludzie, to więcej chętnych na latanie, a więcej latania, to niższe koszty i łatwiejszy dostęp (dokładnie, paradoksalnie tak:  łatwiejszy dostęp!).

2). Należy założyć polską stronę internetową, która wyjaśniałaby przystępnym językiem laikowi nasz sport: zasady lotu, zasady na zawodach (kiedy się wygrywa i dlaczego), taktyki zawodników (np. dlaczego ten leci pod następną chmurkę, a inny jeszcze nabiera wysokości, dlaczego ten zrzuca wodę wodę, a inny nie itp.). I przede wszystkim strona WWW powinna być napisana tak, żeby każdy, kto ja przeczyta zachwycił się, jaki to jest ciekawy sport. Strona istniałaby też głównie po to, żeby kierować do niej wszelkich redaktorów sportowych, którzy mieliby skąd szybko i bezboleśnie dowiedzieć się jak to działa, z kim się kontaktować z pytaniami i wywiadami. Byłby to jej główny cel.

3). Redaktorzy często się nudzą. Należy ich zainteresować w sezonie ogórkowym. Powinna być jakaś osoba odpowiedzialna za PR, która będzie za nimi chodziła, przygotowywała dla nich materiały. Tak, tak: pisać za nich. Redaktorzy z gazet i czasopism bardzo lubią gotowce, jeśli się za nich przygotuje krótką notkę lub artykuł, pod którym będą się mogli podpisać. Z doświadczenia wiem, że tak to działa i się sprawdza. PR-owiec powinien łazić za redaktorami, zapraszać ich na darmowe loty. Można go przecież zabrać do Puchacza na zawodach Klub-B jako balast. Powinniśmy zatrudnić takiego PR-owca, opłacać go. Jeśli każdy z nas wyda na taka osobę parę procent z tego, co poświęca na latania, to na pewno się to zwróci w przyszłości. Sposób finansowania? Fundacja? Nawet pełny etat takiej osoby z pewnością się zwróci.

4). Nie liczyć na wsparcie AP. Działania powinny być niezależne od działań AP.

5). Wcale nie są potrzebne pieniądze na sfinansowanie relacji TV, żeby zainteresować ludzi - jak to pisali moi przedpiścy (wstrętne słowo :)). Jestem zdania, że to się robi na odwrót. Trzeba zainteresować najpierw redaktorów, potem ludzi, a wtedy pieniądze znajdą się same od sponsorów, którzy będą chcieli do tych ludzi dotrzeć.

6). Nie kłóćcie się przy obcych. Róbmy swoje. Skłócone środowisko nie zachęca widzów. Panowie! Wykażcie trochę dojrzałości i powstrzymajcie się od gorzkich komentarzy w mediach.

7). Powinniśmy mieć twarz szybownictwa - sympatyczną (a nie coraz bardziej zgorzkniałą) twarz p. Sebastiana. Media nie mówią o dyscyplinie, tylko o twarzach. "Hołowczyc to...", Radwańska tamto...", "Małysz... ", "Kubica...". Zauważcie, że nawet po wycofaniu się tych dwóch ostatnich z rodzimych dyscyplin i po przejściu do innych, gdzie mają sukcesy na poziomie przeciętnego amatora - nadal się o nich pisze i mówi. Dlatego, gdy słyszę, że p. Sebastian chce zrezygnować z latania z powodów finansowych, to jest to dla mnie osobiście jako członka AP jakaś totalna porażka naszego sportu i sposobu finansowania, który trzeba zmienić a nie reformować w ramach AP. Latanie Sebastiana powinno być finansowane z naszych składek. Jeśli nie robi tego AP, to zróbmy to własnymi rękami.

Łukasz
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Siembida w Wrzesień 03, 2013, 11:18
Ciekawe pomysły. Kto według Ciebie powinien się zająć ich realizacją? Zawodnicy sygnalizowali na tym forum, że chcą się skupić na lataniu, a nie na "biurokratycznych" procesach.

Dodam tylko, że gdyby ktoś nie "brzydził się" :) wspierania sportowców za pośrednictwem AP, to ma taką możliwość.
Można wskazać konkretnego zawodnika , konkretną kadrę narodową itp. jako beneficjenta 1% OPP.
Szczegółowe zasady będą opisane na stronie AP w "sezonie" rocznych rozliczeń podatkowych.

Można też przekazać konkretną kwotę (do 6% wartości dochodu rocznie) na te osoby/podmioty, a wydatek ten ująć w rozliczeniu PIT, pomniejszając swój podatek. Szczegóły na stronie
http://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/przekaz-lotnikom-a-nie-fiskusowi/

Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w Wrzesień 03, 2013, 12:04
Dobry pomysł.
Dodatkowo w takich wypadkach (od jakiejkolwiek fundacji, czy funduszu), jako wpłacający chciałbym mieć wgląd w dokładne zestawienie: ile zebrano, ile przekazano komu, ile pochłonęły koszty z wyszczególnieniem tych kosztów. Co za te pieniądze zorganizowano i tak dalej. Coś na kształt zestawienia przedstawionego przez Żółwia. Takie informacje budują zaufanie i z pewnością wpływają na hojniejsze wpłaty w przyszłości.
W powyższej stronie na przykład brakuje mi informacji o tym, jaki procent z wpłaconych pieniędzy ten zawodnik dostanie rzeczywistego wsparcia. Czy będzie to 80% (20% kosztów własnych), czy może dostanie 30%. Nikt nie lubi wpłacać pieniędzy do jakiejś studni i nie mieć nad tym kontroli. Zauważyłem, że jest to bolączka wielu fundacji.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Wrzesień 03, 2013, 12:05
@ecc
Adam, nie mogę się z Tobą zgodzić.

W Twoim poście widzę trzy zasadnicze tezy:
1. nie da się wskazać podstawowego beneficjenta zwiększonego dopływu środków
2. pojawienie się finansów doprowadzi do podziału środowiska
3. szybownictwo jest dla widza nudne, podobnie jak F1.

Pomijam prowokacyjne pytanie jak medialność ma się przełożyć na pieniądze. To oczywiste, bo w ślad za mediami przychodzą duże (naprawdę duże) pieniądze od firm, które w różnym wymiarze w tych mediach muszą być obecne.

1. Dla kogo?
Piszesz, że lubisz przewidywać. Ja również. I w mojej ocenie sytuacja w jakiej się znajdujemy jest zła, by nie rzec dramatyczna. AP w dotychczasowej postaci przestaje istnieć i jak sam zauważyłeś, nie ma realnej siły która może być dalszym motorem dla rozwoju dyscypliny. Lokalne kluby są zdominowane przez różnego rodzaju układy i grupy interesów. Istnieje realne zagrożenie że słabsze klubu przestaną fizycznie istnieć.
Oznaczać to może w najgorszym scenariuszu, likwidację kolejnych - i tak już nielicznych - lotnisk.
Nawet mocne kluby, cierpią na chroniczny brak funduszy na inwestycje. 90% sprzętu klubowego to piraty i juniory (choć tych ostatnich bym się nie czepiał). Zniknęły już Wilgi i Jaki, a w zamian ... pojawiają się równie wysłużone samoloty z zachodu. Nie ma środków na zakup ekonomicznych, ale i drogich ultralajtów, nie ma inwestycji w nowoczesne wyciągarki, w momencie odcięcia środków z dotacji unijnych, utrzymanie nawet istniejącej infrastruktury to będzie mrzonka. Rosnące ceny w aeroklubach, ograniczają coraz bardziej dostęp do latania.
Ergo, sponsorzy IMHO to nie w tylko refundacja kosztów wpisowego czy holi, ale przede wszystkim inwestycje w nowoczesny sprzęt, modernizację bazy i dopiero w trzeciej kolejności - dotacje zawodnicze.

2. Rozwarstwienie.
Środowisko już jest podzielone, sam to przyznałeś. Podziały wynikają nie tylko z nierównego dostępu do środków, ale przede wszystkim z braku jasnej wizji. I nie ma to nic wspólnego z finansami.
Natomiast - nawet - jeśli powstałoby kilka federacji, to w konkurencji nie widzę nic zdrożnego. Zawodnicy zajęliby się sportem, koledzy z zasobniejszym portfelem inwestycjami w hiperorchidee, zaś kluby - tym co najważniejsze, czyli pracą z młodzieżą (w sensie lotniczym, niekoniecznie wiekowym).
Od dawna twierdzę, że obecny system jest niewydolny i wcześniej czy później wymusi powstanie normalnych, małych klubów dla entuzjastów i prywatnych ośrodków szkolenia dla ludzi gotowych zapłacić za usługę. Uzupełnieniem mogłaby być federacja czysto sportowa. Nie widzę powodu, dla których te trzy grupy nie mogłyby współpracować, zaś katalizatorem takiej współpracy mógłby być sponsor, zapewniający dopływ gotówki i współpracujące federacje dystrybuujące owe środki ... in spe.

3. Widowiskowość kilku wybranych dyscyplin versus pieniądze. Na przykładach.

Żeglarstwo.
To nie są kilkugodzinne loty. To są często wielodniowe etapy przez oceany, a jednak da się robić z tego bardzo żywiołowe relacje. I są sponsorzy wykładający miliony dolarów, żeby ich logo znalazło się na żaglu czy burcie jachtu, którego całymi dniami nikt nie ogląda. Dlaczego? Ponieważ firmy mają "misje społeczne" do spełniania (kto siedzi trochę w marketingu, wie o czym mowa i co się za tym kryje). Zaś tysiące widzów w porcie i miliony przed telewizorami rejestrują, że oto firma odzieżowa, bank, czy koncern motoryzacyjny jest bardzo EkoFriendly, Sporty, a jej głównym działaniem jest w zasadzie promocja zdrowego trybu życia.
Tyle, że oprócz regat o Puchar Ameryki, jest masa niewielkich imprez rozgrywanych w trybie Match Racing, co jest w zasadzie jest odpowiednikiem naszego Grand Prix. Szybko, krótko, zwięźle, blisko publiczności i widowiskowo.
Zauważ, że kilka lat temu, ta dyscyplina w mediach praktycznie nie istniała. A teraz producent kosmetyków ma nawet swoją klasę żeglarską dla maluchów i cykl regat dla najmłodszych. To z nich wyrosną przyszli Kusznierewicze, Jabłońscy, Miarczyńscy. A może nowy Paszke, Armiński czy Gutkowski?

Skoki narciarskie?
Idealny przykład. Uprawiają jednostki, pasjonują się tysiące. Przyczyna? Mamy deficyt sukcesów, a w tej dyscyplinie zostaje zaspokojona potrzeba Polaków posiadania idoli, poczucia że jesteśmy w czymś najlepsi na świecie. Widzisz już podobieństwo? Żeby nie wymieniać teraz kilkudziesięciu nazwisk... : Sebastian Kawa, Zbyszek Nieradka, Janusz Centka, oraz wielu naszych topowych zawodników.
I nie wymigasz się, bo tak się składa, że w tym towarzystwie również Ty miałbyś ogromną rolę do odegrania.
Że skoki odbywają się widowiskowo i w kilka sekund? Gwarantuję, że większość dolotów będzie można pokazać jeszcze bardziej spektakularnie.
A w razie czego, na pokaz jest akrobacja szybowcowa.

Żużel.
Tłumy z rozdziawionymi ustami patrzą jak kilku gości gania się w kółko. Co ciekawe, żużel jest jeszcze lepszą egzemplifikacją mojej tezy o głodzie sukcesów. Zauważ, w ilu krajach ta dyscyplina jest popularna - 6? 8? Ale Polacy są światową czołówką. Jakieś podobieństwo z szybownictwem?
Żużla (w przeciwieństwie do żeglarstwa) nie sponsorują światowi giganci. Oto dyscyplina na której wypłynęło na czołówki gazet kilka krajowych firm. Betard, Falubaz, Unibax.. o PGE nie wspomnę.

F1. Osobna kategoria, ale skąd tu są takie pieniądze to akurat oczywiste.

Możemy czekać z założonymi rękami, aż społeczeństwo się wzbogaci na tyle, żeby kolejne jednostki mogły dołączać do elitarnego grona szybowników, wychodząc z założenia, że lotnictwo w całej swojej rozciągłości, to sport dla ludzi z pieniędzmi.

Możemy też kreować wizerunek szybownictwa, jako sportu dostępnego niemal dla każdego, a wykorzystując dotychczasowe doświadczenie, umiejętności naszych Mistrzów, oraz estymę jaką cieszą się lotnicy, doprowadzić do sytuacji gdy to sponsorzy będą zabiegali o miejsca reklamowe na szybowcach, przyczepach i koszulkach.

Nie jest to zadanie łatwe i nie jest to cel na "za rok". Jednak w jakimś zakresie realne.
Podsumowując. Medialność jest potrzebna, ponieważ za tym idą sponsorzy, a ci są niezbędni, jeśli chcemy utrzymać i (przede wszystkim) rozwijać całą dyscyplinę.

PS.
Polska specjalność to narzekanie. Nie da się, a po co... Akurat Adama uważam za człowieka który więcej robi niż gada, więc trochę dziwnie mi się czytało tą opinię.
Moi koledzy z KSS pokazują na codzień, że można działać niestandardowo, inaczej niż się do tego przyzwyczailiśmy, bez pytania "a po co". Stawiam dolary przeciwko orzechom, że za jakiś czas będziemy organizacją która udowodni niedowiarkom, że ten sport może być medialny i może przyciągać sponsorów. Przykład PSS nas inspiruje :)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Siembida w Wrzesień 03, 2013, 12:16
Cytat: LukaszS w Wrzesień 03, 2013, 12:04
Dobry pomysł.
Dodatkowo w takich wypadkach (od jakiejkolwiek fundacji, czy funduszu), jako wpłacający chciałbym mieć wgląd w dokładne zestawienie: ile zebrano, ile przekazano komu, ile pochłonęły koszty z wyszczególnieniem tych kosztów. Co za te pieniądze zorganizowano i tak dalej. Coś na kształt zestawienia przedstawionego przez Żółwia. Takie informacje budują zaufanie i z pewnością wpływają na hojniejsze wpłaty w przyszłości.
W powyższej stronie na przykład brakuje mi informacji o tym, jaki procent z wpłaconych pieniędzy ten zawodnik dostanie rzeczywistego wsparcia. Czy będzie to 80% (20% kosztów własnych), czy może dostanie 30%. Nikt nie lubi wpłacać pieniędzy do jakiejś studni i nie mieć nad tym kontroli. Zauważyłem, że jest to bolączka wielu fundacji.

Masz rację, nie jest to wprost napisane. Jest w uchwale załączonej pod artykułem, cytuję:
"95% kwoty otrzymanej darowizny przeznaczane jest wskazanemu beneficjentowi. Pozostałe 5% pozostaje w Aeroklubie Polskim na pokrycie kosztów działalności AP jako OPP, związanych z obsługą systemu pozyskiwania i rozliczania darowizn."

Tak czy inaczej to tylko narzędzie. W jaki sposób możemy sprawić, żeby nasi najlepsi sportowcy mogli za jego pomocą faktycznie uzyskać konkretne wpływy?
AP drukuje plakaty i ulotki (każdy z aeroklubów je powinien otrzymać), są bannery, stoiska np. na Air-Show w Radomiu (galeria zdjęć na dole strony http://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/air-show-2013-dziekujemy/ (http://www.aeroklub-polski.pl/aktualnosci/air-show-2013-dziekujemy/)).
Co jeszcze można zrobić i jak?
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w Wrzesień 03, 2013, 12:49
Cytat: Andrzej Siembida w Wrzesień 03, 2013, 12:16
Co jeszcze można zrobić i jak?

Myślę, że najbardziej brakuje nam pełnoetatowej osoby, która będzie biegała za mediami. Takiej, jaką opisałem w pkt. 3. Osoby, która bez żadnych podziałów wspierałaby promowanie szybownictwa w mediach. Przynajmniej na tym etapie, na jakim jesteśmy teraz. Będę powtarzał, że koszty utrzymania takiej osoby to dobra inwestycja, a nie dodatkowe koszty.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Mars w Wrzesień 03, 2013, 13:19
Witajcie,

Już od jakiegoś miesiąca intensywnie myślałem nad kwestią medialności szybownictwa i cieszę się, że taki temat się pojawił. Otóż wpadłem na pewien pomysł, który chcę zrealizować. Czy będzie to opłacalne? Tego nie jestem w stanie przewidzieć, ale znalazłem już pierwszych 2 sponsorów na swój pomysł : - )

Przeglądacie popularne portale internetowe? Onet.pl, wp.pl? Ja przestałem. Wszystkie artykuły podobne do siebie, dziennikarze potrafią jeden temat opisać w 5 artykułach. Brakuje czegoś interesującego. Brakuje informacji o zwycięstwach, ciągle tylko słyszymy o meczach ostatniej szansy, jak niewiele zabrakło, by Polacy awansowali do rozgrywek finałowych.

W mojej głowie pojawiało się pytanie, jak przyciągnąć media do naszego sportu, ale niedawno pytanie przerodziło się w inne: dlaczego mamy walczyć o media? Dlaczego nie stworzyć własnego przekazu? Wcale nie musimy być zależni od jakiegoś redaktora, który swój przekaz kieruje w stronę tej mniej inteligentnej części społeczeństwa, która lubi czytać o porażkach polskiego sportu.

Dlaczego chcemy walczyć sami? Czy w Polsce tylko szybownicy osiągają tyle sukcesów? Czy tylko nasz sport jest piękny? Moim zdaniem mamy czym się pochwalić w polskim sporcie. Mój pomysł obejmuje stworzenie portalu sportowego, nie tylko szybowcowego. Jakie sporty chciałbym tam zawrzeć? - wszystkie, w których Polska odnosi sukcesy: szybowce, akrobacja szybowcowa, samoloty, akrobacja samolotowa, podpaski, mikroloty, modelarze etc., kitesurfing, windsurfing, piłka nożna plażowa, bojery... i tak można wymieniać i wymieniać.


Ostatnio rozmawiałem z M&M i mówi - zobacz ile mamy przelotów dziennie na SZPP.pl a zobacz co się dzieje u Czechów. Polecam przejrzenie ... http://gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet (http://gcup.eu/public/index3.php?lpg=sezlet)   
Powinniśmy się uczyć od nich popularyzacji sportu  ;)


pozdrowienia!

Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Marek J w Wrzesień 03, 2013, 14:48
Jeśli chodzi o Czechów, to zapraszam na nasz obóz w Podhorzanach, zrozumiecie czym różnią się kluby w CR od tych w PL. Ci którzy byli z nami (analogicznie na zawodach w Dvorze Kralove, Hronovie czy Mladej Boleslav) wiedzą o czym mówię. Nie przypadkowo jesienią w Jeseniku brakuje miejsca na gridzie... I nie przez przypadek znaczącą część pilotów stanowią tam Polacy.
Od tego się zaczyna - podejście do latania, atmosfera, dalej przepisy, infrastruktura, później jeszcze ceny itd...
Każda impreza tam, to artykuły w gazetach i dziesiątki gości na lotniskach - mieszkańców okolicznych miejscowości, rodzin pilotów. Z latania trzeba czerpać przyjemność i radość - a to się później udziela otoczeniu :)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: szewo w Wrzesień 03, 2013, 21:11
Pomysły w rodzaju "nakręćmy fajny filmik", "zbudujmy najlepszy portal", "chcemy szybowników, nie piłkarzy", "zorganizujmy zawody bardziej widowiskowe niż inne", "niech redaktor wsiądzie do Puchacza", itp., są bardzo dobre. Ale niczego nie zmienią, bo nie wiadomo, co mają zmienić, ani po co.

Konsekwentne budowanie wizerunku należy rozpocząć od przygotowania strategii. Tak postępuje się z każdą marką, zjawiskiem i ideą, z którą chce się coś zrobić. Nie ważne, czy chodzi o batonik, jogurt, bank, Rajd Dakar, zmianę ustroju, cokolwiek...

Trzeba wiedzieć, co chce się osiągnąć, po co, jaki key message ma z tego wynikać i dla kogo.

Jest sporo mocnych stron: sukcesy Polaków, każdy chciał być kiedyś pilotem, zainteresowanie lotnictwem i sportami lotniczymi w ogóle (kapitan Wrona, Dreamliner, Felix Baumgartner, tłumy na Air Show i piknikach lotniczych, chętni pasażerowie, z którymi nie wiadomo co zrobić), itd.

Jest sporo słabości: zaniedbania, brak kasy, badziewna organizacja, konflikty, skomplikowane przepisy, ograniczenia prawne, itd.

Nie wierzę, że w gronie ludzi z różnych środowisk, miejsc i grup interesów nie da się wypracować wspólnych celów, do których warto dążyć. Będą cele, znajdą się metody. Gdy będzie znana strategia, będzie można zająć się taktyką.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 03, 2013, 21:45
Cytat: szewo w Wrzesień 03, 2013, 21:11
Trzeba wiedzieć, co chce się osiągnąć, po co, jaki key message ma z tego wynikać i dla kogo.

Nie wiem dlaczego, ale to zdanie jakoś mnie natchnęło.
Postaram się w najbliższym czasie podpytać znajomych, co wiedzą o szybownictwie,
jak to widzą, czy są skłonni się zainteresować, dlaczego interesują się takimi a nie innymi
dziedzinami sportu....
Ciekawe, że nie wpadłem na to wcześniej,

Może Wy też zrobicie podobny wywiad-ankietę?
Zupełnie nieformalną.
Może na podstawie odpowiedzi znajdziemy to, czego szukają odbiorcy  -"statystyczni zjadacze chleba"?
A wtedy się jakoś wpasujemy.

Czy znów mam jakieś myślowe zwidy?

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Norbert w Wrzesień 03, 2013, 22:10
Witam,

Nie widze na siłe możliwości wymuszenia medialności ani adresowania szybownictwa do statycznego zjadacza chleba. Key message musi być zdefiniowany, i należy dążyć małymi kroczkami. A jaki ma być dla mnie key message, latanie ma być przyjemne, proste, sexy, i wiem, że jak pojawie się na lotnisku to nie będę czuł sie jak intruz. Mam być zachęcany do tego aby latać dużo. Zresztą, ostatnio w większości miejsc w których przebywam tak jest, nie czuje się jako intruz, tylko jako wyczekiwany "gość".

Było dużo porównań do różnych dziedzin sportów. Ale z lotniczych to powiem na przykładzie stref spadochronowych. Można odnieść wrażenie, że skoki są trendy i po liczebności ludzi, różnorodności tak jest. Ale skoki też mają mniej wymagań. Jednak w szybownictwie będzie więcej obostrzeń, więcej trzeba czasu poświęcić, i to w większości przypadków odstrasza ludzi.

Wracając do medialności, jestem pewien np, że AO przy super dopracowanej oprawie medialnej własnej próbował kontaktować się z mediami (przynajmiej zawsze tak czynił). Jeszcze festyn lotniczy "Bliżej Miasta" media uważały za ciekawy temat, ale już EGC widocznie nie. W każdym razie, nigdy nic na siłe nikt nie będzie pisał. Nie wiem, skąd się wzieła idea, że medialność pozwoli obniżyc koszty. Tego nie widzę. Nie zrobimy takiego popytu, że produkcja szybowców czy holówek stanieje. Wręcz przeciwnie, prawo ekonomi mówi, że czym większy popyt to tym bardziej ceny można windować. Prawdą jest, że większy popyt to jest to, czego potrzebują kluby - aby ich sytuacja była lepsza. Ale do tego, same kluby muszą zmienić się, i niektóre są na bardzo dobrej drodze do tego. Niestety, nadal największą bolączką jest to, jak uczeń skończy podstawówkę i co dalej. Nie ma ciągłości i często presji aby dalej kształcić pilotów.

Zwięszkenie zainsteresowania latania wcale nie musi iść poprzez lansowanie w TV.

Medialność napewno może pomóc w szukaniu sponsorów. Środki tak pozyskane będą adresowane na lepsze organizowanie zawodów, garstka najlepszych będzie miała finansowanie większe niż dzisiaj i może stypendia dla młodych talentów (a może nowych talentów, nie koniecznie ograniczone, że tylko juniorzy).

Ja bym skupił się na następujących krokach:
- podwyższenie jakości ogólnego portalu internetowego na temat szybowców/strony AP, jak i niektóre aerokluby powinny pomyśleć także o lepszej oprawie
- zawody za wzorem Michałkowa, nawet Częstochowy (tylko stworzenie nowej strony to nie wszystko, updaty na stronie muszą być regularne)
- na zawodach rangi SMP tracking obowiązkowy... np wspierany przez AP

Powyższe kroki, przyczynią się do tego, że przynajmiej w naszym gronie zaczniemy śledzić zawody i wydarzenia, co do dzisiaj zazwyczaj jest albo niemożliwe, albo bardzo powierzchowne.

Następnie, takie incjatywy jak:
- KSS
- Kolasiński Gliding Team
powodują, że tam gdzie aerokluby czy AP nawala, powstają prywatne incjatywy. Ważne, aby przed nimi nie robić problemów. Tutaj, o zgrozo uważam, że lotniska powinny być ogólno dostępne a nie pod nadzorem i "ochroną" danego aeorklubu. Dotychczas odwiedziłem dwa lotniska, gdzie na każdym z nich istniały po dwa aerokluby. Wspaniale funkjonowało to, i powyższa dostępność może powodować, że będzie więcej takich incjatyw jak powyżej.

Kadra...
- pewno będzie ciężko aby nasi mistrzowie byli w pełni sponsorowani, tak aby pokryło ich wszystkie koszty nie mówiąc o zarobku. Była poruszona kwestia pomocników na zawody. Dlaczego oficjalnie nie ogłosić np, że w następnym roku przy kluczowych zawodach dany pomocnik za poświęcony czas i wkład otrzyma np. możliwość dedykowanego latania z mistrzem przez 2 - 3 dni. Jeśli nasi mistrzowie się zgodzą, takie dedykowane warsztaty 1:1 będą ciekawą rekompensatą. Na tyle, że nawet pomocnicy mogą zastanowić się o jakimś pokryciu swoich kosztów. Przynajmniej, ja bym naprawdę ciężko myślał - bo dla mnie móc latać z Sebastian, Łukaszem czy z Karolem, etc... może być ciekawym doświadczeniem. Oczywiście, tutaj też musi być inwestycja i zgoda od kluczowych pilotów, że zgadzają się na takie rozwiązanie.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: RB w Wrzesień 03, 2013, 23:33
Cytat: ap w Sierpień 15, 2013, 07:27

P.S A jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo.....jeżeli organizator zawodów znajdzie sponsora, który zapłaci za transmisję w ogólnopolskiej TV to może być kilka wozów satelitarnych kamery itp...bez tego jedynie krótkie wzmianki i to nie zawsze :(

Andrzej

"Sponsor" to jest taki gościu, któremu firma PR za jego kasę robi jego "product placement". Do tego potrzebny jest "target". Jeśli jest "target" to "product placement" się udaje i kasa się zwraca, a jeśli nie ma, to jest kicha i "sponsor" razem z TV w to nie wchodzi. Jasne? Jaki jest "target" wśród naszej generalnie niezamożnej i stosunkowo nielicznej braci szybowniczej? Wyczynowe szybownictwo uprawia, czyli gotowych do jakichś zakupów jest 200-300 osób i tylko może 50 robi to intensywnie. Niech to rozwinie MkJ bo się na tym zna oraz ci, którzy próbują upchnąć na rynku bardzo drogi sprzęt.

Mój ulubiony analog - golf. W Polsce uprawia go 10-15 tys ludzi w ponad 60 klubach. Kto widział transmisje z rozgrywek? A w USA taki Woods jest multimilionerem, bo wśród milionów graczy na Zachodzie opłaca się "sponsorom" robić "product placement", gdyż jest tam wart inwestycji zamożny "target", który poza tym kupi zegarki, brylanty, Ferrari, Gulfstreama, jacht i inne fanty. Proste?

A teraz, zamiast biadolić na temat medialności zapakujcie manatki, weźcie sprzęt i wraz z narzeczonymi i żonami/mężami stawcie się od tej soboty do następnej niedzieli na Górze Szybowcowej w Jeżowie Sudeckim. KSS, czyli bardzo medialna "firma", wraz z niemniej medialnym Aeroklubem Jeleniogórskim organizuje eksperymentalną imprezę szybowniczą, na której m.in. o medialności będzie można porozmawiać z Sebastianem (mamy nadzieję), oraz kilkoma kosmonautami. Przy okazji będzie można spróbować polecieć z górki na pazurki w formule GP, pod okiem największego od tego specjalisty.
Jest gdzie dość tanio i dobrze zamieszkać, dobrze pojeść i ..., oraz spotkać znajomych z wielu imprez.

Medialność w lokalnej prasie i telewizji zapewniona.


Pozdrawiam
RB KSS/AJ
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Łukasz K. w Wrzesień 04, 2013, 07:06
Dyskutujcie sobie, dyskutujcie ...

http://dlapilota.pl/wiadomosci/dlapilota/top-wings-nowy-program-tvn-turbo (http://dlapilota.pl/wiadomosci/dlapilota/top-wings-nowy-program-tvn-turbo)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: SebKaw w Wrzesień 06, 2013, 10:04
Cytat: LukaszS w Wrzesień 03, 2013, 11:01

2). Należy założyć polską stronę internetową, która wyjaśniałaby przystępnym językiem laikowi nasz sport: zasady lotu, zasady na zawodach (kiedy się wygrywa i dlaczego), taktyki zawodników (np. dlaczego ten leci pod następną chmurkę, a inny jeszcze nabiera wysokości, dlaczego ten zrzuca wodę wodę, a inny nie itp.). I przede wszystkim strona WWW powinna być napisana tak, żeby każdy, kto ja przeczyta zachwycił się, jaki to jest ciekawy sport. Strona istniałaby też głównie po to, żeby kierować do niej wszelkich redaktorów sportowych, którzy mieliby skąd szybko i bezboleśnie dowiedzieć się jak to działa, z kim się kontaktować z pytaniami i wywiadami. Byłby to jej główny cel.


Łukasz

Problem ze stroną całego szybownictwa polega na tym, że skoro jest tylko kilku zawodników, którym się chce coś napisać ( pytanie, czy to musza pisać zawodnicy) to strona zaczyna wyglądać monotematycznie. Ja mam swoją stronę i tam są informacje na temat zasad latania i rozgrywania zawodów.

Polecam http://www.sebastiankawa.pl/szybownictwo/o-szybownictwie/ (http://www.sebastiankawa.pl/szybownictwo/o-szybownictwie/)             /o-zawodach-szybowcowych/ itp.
Jestem otwarty na uwagi.
SebKaw
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Norbert w Wrzesień 07, 2013, 18:10
Monotematycznie, ale przeciez o kolarstwie czy innych dziedzinach nie bedziesz pisal. Czesto czytam relacje z Twoic h wyjazdow, bo sa fajnie napisane, dodatkowo zdjecia dodaja uroku. Tak, wiekszosc zdjec przedstawia albo widoki z szybowca, albo szybowce - ale ja naprawde nic wiecej nie szukam odwiedzajac Twoja strone.

Ciekawy artykul na temat Pucharu Ameryki w zeglarstwie. Przyczyna kleski regat jest inna, ale pieniadze i technologia tez nie stanowia rozwiazania.... i cytat:
Minęło już 19 lat od chwili, gdy zadzwonił do niego Rupert Murdoch, który spytał: "Utrzymujesz więc, że potrafisz pokazać krążek w hokeju na lodzie?". "Tak" – odparł Honey. "Zrób to!".

Wraz z ustawieniem celownika na ów krążek rozpoczęła się w 1966 roku przyszłość telewizyjnego sportu i od tamtej pory na ekranie telewizora można rozpoznać zarówno rzeczy tak istotne, jak linia pierwszej próby w amerykańskim futbolu, wirtualna linia spalonego w piłce nożnej czy strefa strike'ów w baseballu, jak i całe mnóstwo bzdurnych – flagi państwowe na murawie czy kolorowe bieżnie.

A dla swego ukochanego żeglarstwa Stan Honey zrobi wszystko, co tylko może. Widzowie telewizyjni widzą dokładnie, która łódź wysuwa się na prowadzenie, bo Stan Honey wytycza wirtualne linie, 50 razy na sekundę jachty meldują swoją pozycję, a jego obliczenia są dokładne co do dwóch centymetrów. Widzowie wiedzą, kto i dlaczego ma pierwszeństwo, bo wyjaśniają im to infografiki Honeya, rozpoznają wiatr, odpływ i przypływ, bo Honey przedstawia to na ekranie, widzą nawet zstępujące prądy, tak zwane brudne powietrze, jakie skrzydło prowadzącego jachtu pozostawia następnej łodzi.

Honey ma to wszystko, bo każda łódź naszpikowana jest czujnikami, a śmigłowiec wyposażony w kamery krąży stale nad trasą regat. Co jeszcze bardziej ekscytujące, żeglarze mają przyczepione mikrofony, a na każdym jachcie zainstalowanych jest siedem kamer HD. Widz czuje się więc tak, jakby sam tam był. Czuje wodę, wiatr, agresję Jimmy'ego Spithilla i złość delikatnych Nowozelandczyków, wkurzonych na arogancką armię Oracle oraz na intensywność i tempo wyścigu.

Tak wygląda żeglarstwo 2013 roku. Tak by wyglądało. Gdyby dopisali widzowie. Do tej pory jedynie niszowe stacje telewizyjne i portale internetowe pokazały regaty, oglądali je wyłącznie sami żeglarze, wszystko było więc jak zawsze w owym elitarnym sporcie.


Pozdrawiam
Norbert
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 07, 2013, 18:52
Cytat: Norbert w Wrzesień 07, 2013, 18:10
Tak wygląda żeglarstwo 2013 roku. Tak by wyglądało. Gdyby dopisali widzowie. Do tej pory jedynie niszowe stacje telewizyjne i portale internetowe pokazały regaty, oglądali je wyłącznie sami żeglarze, wszystko było więc jak zawsze w owym elitarnym sporcie.[/i]
Norbercie - jaki z tego płynie wniosek?

Ja rozumiem ten cytat tak, że choć byśmy się zes.. tfu... postarali, to i tak zrobimy medialność tylko dla siebie samych.
Jak żeglarze.
Nie wiem, czy to tylko różnica w powierzchni żagla i skrzydeł powoduje zainteresowanie sponsorów
czy fakt, że każdy może sobie kajak lub rower wodny wypożyczyć i czuć się jak Kuśnierewicz...

Sebastian doświadczył obu żywiołów lecz pewnie ma z obu mizerne doświadczenia (sponsorsko-medialne).

Kiedyś czytałem dlaczego rozgrywki NHL (hokej), NFL (futbol amerykański) i NBA (wiadomo - koszykówka) są rozgrywane właśnie w takich terminach a nie innych - żeby się wzajemnie nie zakłócały w relacjach sportowych.
W Europie latamy od wiosny do wczesnej jesieni, zawody są zasadniczo latem.
To martwy okres w innych sportach - przerwa w piłce kopanej, skokach narciarskich, Dakar również odbywa się kiedy indziej... Dlaczego nie wykorzystać "sezonu ogórkowego"?
Niech sobie redaktory poużywają i na wierszówkę zarobią.

Kołacze mi się po głowie tylko pytanie, które niektórzy zadają "po co nam to?"
Ale z takim podejściem, to my żeglarzy nie dogonimy.

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Wrzesień 07, 2013, 20:16
Dino, ale uczciwie: po co nam to?

Mamy jeden z najdluzszych watkow na tym forum i niemal zadnych konkluzji, co oznacza, ze nikt tak naprawde nie wie, co moze dac przecietnemu pilotowi wzrost popularnosci szybownictwa.
Mi na pewno nic. Nie oczekuje, ze ktos mi dolozy do moich startow bo latam dla siebie, czas mam na jedne, gora dwa wyjazdy sportowe w roku ( bo zawody sa po prostu za dlugie by laczyc je z przecietnym zyciem zawodowym) a poza tym akurat ja nie chce sie obklejac naklejkami.
Potencjalny sponsor, jesli dyscyplina bylaby medialna, nie dolozy tez kasy aeroklubom bo nie ma gwarancji ze znajda sie w nich przyszli championi, ktorzy zapewnia mu zwrot z inwestycji.

Na medialnosci dyscypliny mogliby zarobic organizatorzy zawodow ale tylko pod warunkiem wystepu championow. Czyli tez nic pewnego.

Z kolei championi dziela sie na tych, ktorzy maja pieniadze na sprzet i udzial w zawodach oraz czas na tening - tym sponsorzy tez nie sa potrzebni - oraz na tych, ktorzy maja czas ale nie maja pieniedzy. Tylko tym drugim moze zalezec na wzroscie popularnosci dyscypliny, choc w mojej opinii powinni raczej szukac managerow ktorzy szukaliby im sponsorow niz angazowac sie w teoretyczne rozwazania " co by bylo gdyby".

Wewnetrze oddolne inicjatywy pokazuja, ze czasem nie trzeba szukac na zewnatrz ( Gliding Team Kolasinski).

Osobiscie znow zgadzam sie z Czeladziem - naszym targetem sa piloci i powinnismy skupiac sie na wzroscie popytu na pilotow szybowcowych a nie na sztucznym wywolywaniu popytu na informacje dziennikarskie o naszym sporcie. Bo moze nie przyniesie to pieniedzy ale spolecznosc lotnicza mocno urosnie co w konsekwencji moze byc duzo wartosciowsze od kilku newsow w tv.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: LukaszS w Wrzesień 07, 2013, 21:12
Cytat: Bartek Neroj w Wrzesień 07, 2013, 20:16
Dino, ale uczciwie: po co nam to?
(...)
...co moze dac przecietnemu pilotowi wzrost popularnosci szybownictwa.

Przede wszystkim niższe koszty latania.

Zawsze duża popularność to zaleta niskich cen i wada spadku jakości. Czyli:
- niższa cena za fodzinę lotu
- więcej miejsc pracy
- niższe koszty sprzętu

Załóżmy, że na szkolenie podstawowe zgłosi się w ciągu roku nie 30 uczniów, ale 300. Oczywiście trzeba będzie zakupić nowy sprzęt, ale każdy aeroklub ma pewne koszty stałe: utrzymanie infrastruktury, etaty, podatki, wyciągarka, holówka. Przy dużej ilości lotów ich procentowy udział w cenie lotogodziny znacznie spadnie. A więc cena lotu również.

W wielu małych aeroklubach, zamiast jednego dwustera wyciągnie się z hangaru np. trzy dwustery i pięć jednosterów. W dużych opłaci się zakupić samochód do ściągania szybowca z pola. Opłaci się zatrudnić więcej pełnoetatowych instruktorów. Zamiast wyciągać holówkę dla dwóch uczniów na kilka lotów - może ona mieć zajęcie na cały dzień. Holownicy będą sobie wreszcie nabijać nalot bez ograniczeń.

Duży popyt na coś to również spadek cen. Porównajcie sobie SZD z dawnych czasów, gdzie naraz produkowało się kilkadziesiąt szybowców i dzisiejszy Allstar. Koszt jednostkowy wyprodukowania szybowca musiał być wtedy kilkukrotnie niższy. Wyciągarka również przestanie być produktem robionym ręcznie a zacznie być robiona taśmowo. To tez spadek kosztów amortyzacji i ceny za hol.

Siedzę teraz nad loggerem IGC. Koszty samego projektu urządzenia to już ok. 2000 roboczogodzin. Koszt części jednego urządzenia to ok. 200zł. Jak mi się mają zwrócić włożone godziny pracy, jeśli w perspektywie mam możliwość sprzedaży w Polsce max. kilkudziesięciu sztuk. Ile ma kosztować w takim razie sztuka? Z tego prostego rachunku widać, dlaczego głupi logger innej firmy, który powinien kosztować max. 300zł kosztuje półtora tysiąca.

Ale są tez minusy...
Na lotnisku pojawią się osoby, które nigdy tam się nie powinny znaleźć, a nie tylko fascynaci. Być może pojawi się jakiś badziewny "chiński" sprzęt. Aeroklub przestanie być kameralnym miejscem spotkań małej grupy przyjaciół, a stanie się komercyjnym miejscem wypoczynku dla setek. I tak dalej.

Tak dla porównania w kwestii sprzętu: w PRL-u miałem do wyboru tylko jeden model sokowirówki. Wbrew temu, co się teraz mówi, robiło się wtedy porządne rzeczy o wielu częściach z metalu, które wytrzymywały całe lata użytkowania. Ale... kosztowały pół pensji. Trzeba było zbierać kasę, żeby sobie pozwolić na głupią sokowirówkę Predom Mesko.
Teraz mam możliwość kupienia taniej sokowirówki z Chin za 1/30 pensji. Do wyboru mam jeden z 50 modeli na rynku, a nie tylko jeden. Zrobiona z plastikowego chłamu, często z zaprogramowanym czasem życia. Ale jest! Za grosze. Jeśli ktoś chce porządny sprzęt, to nadal może sobie kupić porządną sokowirówkę za pół pensji. Ale ma wybór.
Jeśli o mnie chodzi, to wolę dzisiejsze czasy sokowirówek.

Rozumiecie porównanie? Nowy Puchacz powinien kosztować max. 50-80 tys. zł. A że się sprzedaje w ilości kilku sztuk, to kosztuje tyle ile kosztuje. Może pojawi się jakaś podróbka Puchacza z Chin. Ale będzie czym latać za grosze i będzie wybór.

Oto co może dać przeciętnemu szybownikowi wzrost popularności szybownictwa.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: slawek.piela w Wrzesień 07, 2013, 21:16
Bartku,

Sensownie, ale wydaje mi się, że pomijasz dwa punkty.

1) Więcej pilotów. Tego byś oczekiwał. Medialność spowoduje zwiększony napływ nowych pilotów. Wydaje mi się, że to pewne.

2) Nie oczekujesz, że tobie coś to da. Wydaje mi się, że da. W postaci poprawy infrastruktyru, spadku cen na wszystko (może poza holami). Nie drastycznego ale zawsze. Większy rynek zbytu = niższe ceny i wyższa jakość. Myślę, że tego można się spodziewać.

Sławek
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Wrzesień 07, 2013, 21:36
Łukasz - jestem za zwiększeniem ilości pilotów, poddaję jedynie pod wątpliwość potrzebę zwiększania medialności szybownictwa wśród społeczeństwa i po części przyznajesz mi rację, że poszukując "narybku" w niewyselekcjonowanej grupie pojawia się ryzyko napływu ludzi, którzy się do tego nie nadają a przyjdą bo to modne.

Łukasz i Sławek - jestem ekonomistą więc wiem,  że akurat z kosztami będzie odwrotnie. Na wzroście popytu zarabia producent a nie konsument. Jak będzie większe zainteresowanie to ceny wzrosną bo zawsze znajdzie się chętny, żeby zapłacić. Jakość prawdopodobnie spadnie, bo zawsze znajdzie się chętny, nawet na "tanią sokowirówkę".  No i stąd już tylko krok do większej wypadkowości bo piloci będą słabiej wyszkoleni. A stąd już krok do spadku popularności dyscypliny i ...kółko się zamknie.

Z drugiej strony mamy Niemcy, które mają tylko 2x więcej ludności ale 10x więcej pilotów czyli jest jeszcze "duży zapas" potencjalnych pilotów.
Czyli powinniśmy się skupić na pozyskaniu większej ilości uczniów w grupie zainteresowanych lataniem a nie "lansem na pilota"
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Norbert w Wrzesień 08, 2013, 01:55
I z ta ostatnia wypowiedzia w pelni sie zgadzam.

Tak, zwiekszenie medialnosci powinno byc, ale narazie wystarczy aby bylo ala profesjonalnie adresowane dla nas. Ile jest zawodow rozgrywanych, gdzie my - piloci - nie mozemy sledzic rozgrywanych zawodow. Nie wiemy co sie dzieje, lub wiemy lakonicznie, i z opoznieniem.

Niech to bedzie wykonane profesjonalne dla naszego grona. Niech zawody zaczna miec taka forme, ze jak zaprosze znajomych to nie beda nudzili sie na lotnisku, i poczuja dreszczyk rywalizacji. Na poczatku nawet zwykly monitor z szacowana predkoscia zadania i trackery wystarcza. Niech to bedzie wykonane regularnie, a i ludzie zaczna sie pojawiac na lotnisku. A to w wlasnych zasobach powinno byc wykonane.



Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: A. Rydzyński w Wrzesień 10, 2013, 10:00
O popularyzacji sportu po przez TV mówiono na Komisji Sejmowej KFSiT w dniu 11.07.2013.

http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje_arch.xsp#49D9D619B7D1AB4BC1257B9800323C23 (http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/transmisje_arch.xsp#49D9D619B7D1AB4BC1257B9800323C23)

Warto wysłuchać od 13:31 do 13:43

Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Czop w Wrzesień 11, 2013, 00:13
W nawiązaniu do medialności - statystyki oglądalności relacji z EGC:
http://www.youtube.com/channel/UCa5hoVLTl803FzSQOiQVz6w?feature=watch (http://www.youtube.com/channel/UCa5hoVLTl803FzSQOiQVz6w?feature=watch)

Większość relacji do 300 wyświetleń i 3 wyraźe maksima:
3210: EGC2013 Michałków Day 12 - Sebastian Kawa's final from camera (http://www.youtube.com/watch?v=5xrDLQ61474#ws) Day 12 - Sebastian Kawa's final from camera.

2913:
EGC2013 Michałków Day 5 - Łukasz Błaszczyk (POL) extreme landing GoPro view (http://www.youtube.com/watch?v=vsTVKP3BNzI#ws) Day 5 - Łukasz Błaszczyk (POL) extreme landing GoPro view
EGC2013 Michałków Day 5 - Extreme landing by Łukasz Błaszczyk (POL) [Club class] (http://www.youtube.com/watch?v=UXdkURfcSY4#ws)  Day 5 - Extreme landing by Łukasz Błaszczyk (POL).

1029: EGC2013 Michałków Day 2 - Finals & Studio summary (PL) (http://www.youtube.com/watch?v=O7F3dIP0c6E#ws)

Widać z tego, co "kręci" kibiców

Ale wszelkie wnioski z takich statystyk mogą być chybione ;) - How To Make A Paper Airplane Fly Forever - INFINITY PAPERPLANE (http://www.youtube.com/watch?v=t2sozrof3HY#)

Z własnych obserwacji myślę że:
~50% populacji nie wie, jaka jest różnica między samolotem a szybowcem,
~90% nie wie, co napędza szybowca,
~99,99% nie wie (1 osoba na ~10 tys. wie), na czym polegają zawody szybowcowe...
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 11, 2013, 09:38
Cytat: Andrzej Czop w Wrzesień 11, 2013, 00:13
[...]
Z własnych obserwacji myślę że:
[...]
~90% nie wie, co napędza szybowca,
[...]

Jak to nie wie?
Wszyscy wiedza: "Panie, to na wiater przeca lata!"

;)

poydr
Dino
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Szafran w Wrzesień 11, 2013, 10:51
Jeżeli chodzi o relacje video z Michałkowa (EGC 2013), to na razie wnioski nie tyle są "co kręci kibica" ile "co nas kręci". Myslę że te relacje oglądali głównie piloci. Powoli, "nie od razu Kraków zbudowano" - kibiców spoza środowiska musimy sobie dopiero pozyskać, jeszcze nie mamy dla nich dobrze zapakowanej i pełnej oferty. To nie narzekanie - mamy coraz więcej elementów, nabywamy (jako środowisko) doswiadczenia i "capabilities"  i ten trend trzeba utrzymywać.

Jak ze wszystkim, jest kwestia zebrania i utrzymania "masy krytycznej" przez pewien czas. Tu myslę każdy może coś pomóc - żyjemy w naprawdę ciekawych czasach :-)

A uwagi "techniczne": dwa "top" klipy z Michałkowa miały następujące wyróżniające cechy
- video z powietrza
- "coś się ciekawego dzieje", coś co można opowiedzieć i dyskutować z innymi, coś zrozumiałego i ważnego dla widzów
- "efekt gwiazd"

Poza tym, tłem była dla wszystkich znana i rozpropagowana impreza, z dobrym/regularnym strumieniem informacji.

Klip Sebastiana (ten o porównaniu z Arcusem) był dość rzadkim wyjatkiem dyskutowania na forach o video z wydarzenia innego niż jakis wypadek. Zauważcie że jak dotąd rzadko między sobą dyskutujemy (na forach) konkretne zachowania/wydarzenia z przebiegu wyścigu, jak rzadko mamy materiały do pokazania. Musimy się nauczyć to pokazywać najpierw dla samych siebie, zanim to będziemy pokazywać innym. Tu ważny jest głos Wiktora o tegorocznym America Cup, choc wniosek który Wiktor sugeruje jest dość pesymistyczny.

W sumie wydaje się że coraz lepiej "potrafimy" (jako środowisko) pokazywać/informować rzeczy dla siebie. No więc dalej :-) ...
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Szafran w Wrzesień 12, 2013, 07:45
Jeszcze jedna sprawa: trzeba pilnować żeby dziennikarze mieli na zawołanie informacje. Dziś myślę to znaczy głównie "Wikipedia" jako punkt startujący.

Dane o szybownictwie w Wikipedii wciąż są skromne. Bardzo potrzeba rozbudować bio czołowych zawodników. Podobnie dane o poszczególnych zawodach. Każdy to może tam zrobić (bez żadnego logowania). Takie teksty musi zatwierdzić ktoś z redaktorów Wikipedii żeby "poszły" - ja to mogę robić, dawajcie mi znać jak coś potrzeba zatwierdzić.

Kilka haseł staram się utrzymywać aktualne, ale potrzeba więcej osób.

Myślę że jest trochę obciach narzekać że dziennikarze nie piszą jak sami nie piszemy tam gdzie tylko my mozemy napisać coś z sensem. Zobaczcie jak to robią kibice piłkarscy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_Warszawa_(pi%C5%82ka_no%C5%BCna) (http://pl.wikipedia.org/wiki/Legia_Warszawa_(pi%C5%82ka_no%C5%BCna))

A często artykuły dziennikarskie zawierają spore Copy/Paste z Wikipedii czy materiałów w Wikipedii wskazanych. Widziałem to parę razy w przypadkach artykułów o szybownictwie. Taka rzeczywistość. Jak nie będą mieli skąd kopiować to im dużo trudniej coś z sensem napisać - niby skąd mają wiedzieć? Płacą im za ilość/rozmiar artykułów, nie za czas stracony na to żeby wyszukać informacje.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Wrzesień 17, 2013, 09:38
Bierzmy sprawę w swoje ręce.Jeden Marek reżyser drugi Marek kamerzysta.W roli głównej niekwestionowany Mistrz i piękny Puchacz KSS. ;)

[załącznik usunięty przez administratora]
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: mike_whiskey w Wrzesień 17, 2013, 14:42
Dzień dobry (to mój pierwszy post na nowym forum,),


przeczytałem cały wątek, pojawiło się kilka fajnych pomysłów. Jestem nastawiony na działanie. Jeśli padnie hasło, że robimy coś w rodzaju live streamingu z zawodów szybowcowych - choćby początkowo adresatem miało być tylko środowisko lotnicze, to zgłaszam się do pracy nad tym przedsięwzięciem.


Pozdrawiam,
mike_whiskey
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Lukasz Blaszczyk w Wrzesień 17, 2013, 20:40
Witam,

Do MIKE WHISKEY

1. W przekazie live warto urozmaicać wstawki z tego co już jest żeby nie przynudzać jak nic się nie dzieje live w określonym momencie czyli po tym jak szybowce poszły na trasę i widać je tylko na trackingu. Wstawki z tego co już jest czyli materiały jakie posiadamy/posiadam z tych co czasem filmują z powietrza z kabiny i na zewnątrz. Ja w tym sezonie byłem dość uparty i nagrałem wszystkie dni w których latałem i na wszystkich zawodach około 173 GB (oczywiście nie film od startu do lądowania tylko coś co wydało mi się ciekawe, między innymi start, dolot, silny komin, szlak, krążenie w stadzie, lot w parze, lot na konwergencji obok cu itp., niektóre z nich analizuję sobie po sezonie i wyciągam pewne wnioski co do taktyki i ewentualnych błędów, przy okazji umilają dni nielotne i pamiątka).
Z poprzednich lat też jest dużo materiałów. Sporo filmów ma zapewne Sebastian i to z różnych miejsc świata, ciekawe filmy widziałem na dysku Z.Nieradki, juniorzy też sporo filmują i koledzy latający w Afryce, i zapewne kilku innych kolegów o których nie wiem lub pominąłem. Przy planowaniu dobrego przekazu live warto pomyśleć o sporej bazie filmowej już istniejącej i odpowiednio ją przygotować, obrobić.

2. W tym sezonie przez przypadek złapałem kontakt z fotografem który używa do zdjęć teleskopu astronomicznego. W tym roku uchwycił szybowce w rejonie Jarocina i wykonał przepiękne zdjęcia z potężnym przybliżeniem (można po twarzy rozpoznać pilota). Obiecał mi że za rok wybierze się z teleskopem na punkt zwrotny w trakcie zawodów, porobi serię zdjęć i zamieści w internecie po pstryknięciu prosto z pzta . Można wejść z nim w pewien układ i dogadać się na całe zawody i wrzucać zdjęcia live - link do jego profilu ze zdjęciami https://www.facebook.com/bartekwrc/media_set?set=a.405553962898270.1073741840.100003310089744&type=3 (https://www.facebook.com/bartekwrc/media_set?set=a.405553962898270.1073741840.100003310089744&type=3) najpiękniej by to wyszło np. na szczycie Giewontu lub Chopoka ;)

3. Zrobienie dokumentu filmowego z innych zawodów i w trakcie dni nielotnych w określonych godzinach zamiast live film z poprzednich zawodów lub jakiegoś eventu szybowcowego, żeby nie stracić widza.

4. Do tego wszystkiego musi być zwarta i zacięta grupa który stworzy sobie odpowiedni scenariusz przekazu live i zacznie działać z odpowiednim wyprzedzeniem żeby zabezpieczyć potrzebne materiały i kontakty. Pewnie tego wszystkiego potrzebna jest pewna "kasa" na rozruch (ale być może zwróci się ona później) lub jakaś TV lokalna wejdzie do współpracy i weźmie na siebie pewne sektory współpracy.

BL
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: mike_whiskey w Wrzesień 18, 2013, 09:53
Łukasz:

CytatZrobienie dokumentu filmowego z innych zawodów i w trakcie dni nielotnych w określonych godzinach zamiast live film z poprzednich zawodów lub jakiegoś eventu szybowcowego, żeby nie stracić widza.

to oszukane live co piszesz ;-) Samobój dla całej idei.

Tworząc wizę idźmy po całości. Zatem dlaczego nie Live przez duże "L"?

1) balony na uwięzi na PZtach (może również na trasie) a w nich kamery z live streamingiem

2) kamery w samolotoach latających na odcinkach i filmujących szybowce air 2 air

3) kamery na/w szybowcach

PRZEKAZ NA BIEŻĄCO.

Niemożliwe? To zastanówmy się co zrobić, żeby było to możliwe.


To byłoby widowisko. A jak jest widowisko, to znajdą się sponsorzy na pokrycie kosztów streamingu i porządnego marketingu do szerszej widowni.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: mike_whiskey w Wrzesień 18, 2013, 09:54
Cytat: mike_whiskey w Wrzesień 18, 2013, 09:53
Łukasz:

CytatZrobienie dokumentu filmowego z innych zawodów i w trakcie dni nielotnych w określonych godzinach zamiast live film z poprzednich zawodów lub jakiegoś eventu szybowcowego, żeby nie stracić widza.

to oszukane live co piszesz ;-) Samobój dla całej idei.

Tworząc wizę idźmy po całości. Zatem dlaczego nie Live przez duże "L"?

1) balony na uwięzi na PZtach (może również na trasie) a w nich kamery z live streamingiem

2) kamery w samolotoach latających na odcinkach i filmujących szybowce air 2 air

3) kamery na/w szybowcach

PRZEKAZ NA BIEŻĄCO.

Niemożliwe? To zastanówmy się co zrobić, żeby było to możliwe.


To byłoby widowisko. A jak jest widowisko, to znajdą się sponsorzy na pokrycie kosztów streamingu i porządnego marketingu do szerszej widowni.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Norbert w Wrzesień 18, 2013, 12:08
Na dziej dzisiejszy jest problem, aby TV podala nawet wyniki z zawodkow, juz nie mowiac o relacji. TV nie widzi odbiorcow. Nie widzi zapotrzebowania. Sposnor poza fanatykiem, nie wylozy pieniedzy bo nie ma publicznosci. Tutaj kolo sie zamyka i robienie relacji w taki sposob jak Ty, oznacza, ze:
- nadawca musi zaryzykowac swoim czasem antenowym nie wiedzac ile osob to zainteresuje - nawet jesli bedzie to super widowiskowo zrobione. Nie mowiac o ryzyku pogodowym.
- sponsor musi zaryzykowac wylozeniem pieniedzy

Oczywiscie ktos kto umnie przekonywac, moze przekonac obie strony do podjecia ryzyka.

Nie ma pieniedzy aby robic live trackingu dla wszystkich zawodnikow, czy odpowiedniej oprawy zawodow, to takie L przed duze L to cos to jak rzucenie sie motyka na ksiezyc.

Nauczmy sie robic zawody i eventy szybowcowe tak, ze my - Ci co startuja beda zadowoleni. Ci co interesuja sie lub nie moga byc na zawodach, tez poczuja nutke wspolzawodnictwa. Na poczatku uwazam, ze realne jest to tylko jesli:
- bedzie stworzony naprawde dobry system trackerow - a to nadal jest problemem
- system ktory prezentuje szacunkowo kto jakie miejsce zajmuje - cos bylo takieo w Lesznie. Prezentowane na lotnisku, i w Internecie
- transmisje video z dolotow, startow i moze z kazdego dnia montowany filmik. Na koniec zawodow TV np jak z Ostrowa montuje filmik z calych zawodow.


Tutaj taki np pomysl. Czy zawodnicy zgadzaja sie podniesc dodatkowa oplate na zawody aby kazdy organizator mial swoje trackery. A moze wlasnie zadanie do AP. AP powinno stworzyc grupe ktora opracuje koncept trackerow, ktore naprawde dzialaja. Zestaw tych urzadzen, w wiekszej ilosci bedzie przekazywany rotacyjnie do kazdego organizatora zawodow!




Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: mike_whiskey w Wrzesień 18, 2013, 12:51
CytatNa dziej dzisiejszy jest problem, aby TV podala nawet wyniki z zawodkow, juz nie mowiac o relacji. TV nie widzi odbiorcow. Nie widzi zapotrzebowania. Sposnor poza fanatykiem, nie wylozy pieniedzy bo nie ma publicznosci.

Napisałeś Norbercie 3x, że się nie da. I widać, że wierzysz w to, że się nie da.

Obecna formuła zawodów nie ma nic do zaoferowania mediom. Nie ma co odnosić obecnego zainteresowania mediów do wyzwań jakie stoją przed nową wizją nowej formuły (live streaming).

Pogadajmy o tym co zrobić, żeby się dało.

PS. Live streaming online a transmisja TV to dwie różne rzeczy. Ale w razie sukcesu live streamingu droga do TV krótsza.
PPS: Co do widowni w przypadku transmisji online nie jestesmy ograniczeni terytorialnie - ogladałby ją szybowcowy Świat a nie tylko szybowcowa Polska.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Lukasz Blaszczyk w Wrzesień 18, 2013, 18:59
Mike Whiskey:

Dla mnie przekaz LIVE to filmowane z lotniska odprawy, start, doloty, rozmowy z zawodnikami itp. plus TRACKING. Sporych finansów potrzeba do "mega przedsięwzięcia" z balonami, śmigłowcami i samolotami ze streamem live. Więc lepiej bardziej realnymi i mniej kosztownymi krokami zorganizować przekazy LIVE ale lotniskowe.  Mi nie chodzi o ściemnianie i podstawianie innych filmów z innych zawodów czy eventów żeby przeciętny Kowalski się nie połapał. Mi chodzi o to żeby przeciętny Kowalski miał świadome porównanie jak wygląda szybownictwo w innych miejscach i na różnym poziomie zawodów, żeby mógł sobie wyobrazić co to się tam dzieje  i o co chodzi jak patrzy na przesuwające się "patyki" po mapie trackingu. Tak jakby już gotowy obrobiony dokument na zasadzie przerywnika przeplatany z przekazem LIVE zamiast przekazywania "lipy" jak nic się nie dzieje. Sporym wyzwaniem jest stworzyć to tak żeby się odpowiednio i oryginalnie komponowało z przekazem LIVE.  Wstawiać podpisane obrobione materiały, z komentarzem, żeby podtrzymać ciekawość i chyba to jest odpowiednia droga przekazu w naszych realiach.
W dni nielotne również trzeba też coś publikować w tych samych godzinach jak zarezerwujesz czas na antenie albo stronie zawodów, choćby po części powtórki z tego co było itp. Inaczej Kowalski machnie ręką i przełączy na powtórkę meczu POLSKA - ANGLIA z 1973. KOWALSKI to taka osoba która nie wie co to np. lotka w szybowcu, określenie komin termiczny, szlak, akwarium czy tez CU itp. Z nim trzeba jak z osobą która przyjechała pierwszy raz na lotnisko, trzeba się dostosować do jego poziomu czyli mu pomóc żeby załapał o co w tym wszystkim chodzi i to polubił.

BL
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: T7 w Wrzesień 19, 2013, 19:21
Wzorzec - najnudniejsza rzecz na świecie - wyścig kolarski w Eurosporcie.
Plan transmisji:
- skrót z dnia poprzedniego,
- tabela wyników,
- aktualna konkurencja i jej omówienie,
- przygotowania do startu,
- start,
- relacja na żywo z trasy i mety,
- w trakcie relacji kilka nagranych wywiadów,
- wyniki na mecie,
- rozmowa ze zwycięzcą.
Do tego dochodzi bezcenny komentarz Jarońskiego i Wyrzykowskiego.
W dniu wolnym lub w przypadku odwołania etapu - powtórka z dnia poprzedniego.

Dla Polski tracking GSM się nie nadaje.
Fajną koncepcją jest opcja stosowana na Żarze - daje możliwość taniego przekazu, o akceptowalnej jakości, odpowiedniej do kosztów.
W warunkach naszego kraju "profesjonalny" tracking musi być oparty na systemie satelitarnym. Jego próbkę mieliśmy na MŚ Juniorów w Lesznie.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Wrzesień 20, 2013, 10:50
Dziś znowu relacja w TVN24 u Jarka Kuźniara o projekcie Everest Gliding.
Sebastian przez wiele lat jak koń ciągnął polskie szybownictwo medalami.Teraz widać zaczyna ciągnąć medialnie.
Może zostawmy na moment te balony na uwięzi na kążdym PZ podczas zawodów i zajmijmy się wszyscy tym projektem.
KSS angażuje się w to całym sercem.Sebastian będzie latał na szybowcu członka KSS. Doposażyliśmy go w dodatkową profesjonalną aparaturę tlenową(trochę inną o tej ,na której będzie latał Żółw).Stajemy na głowie aby znaleźć sponsorów.
Dajcie coś od siebie ,trochę więcej niż lajka na FB .
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Wrzesień 20, 2013, 12:06
Cytat: PiotrC w Wrzesień 20, 2013, 10:50
Dziś znowu relacja w TVN24 u Jarka Kuźniara o projekcie Everest Gliding.
Sebastian przez wiele lat jak koń ciągnął polskie szybownictwo medalami.Teraz widać zaczyna ciągnąć medialnie.
Może zostawmy na moment te balony na uwięzi na kążdym PZ podczas zawodów i zajmijmy się wszyscy tym projektem.
KSS angażuje się w to całym sercem.Sebastian będzie latał na szybowcu członka KSS. Doposażyliśmy go w dodatkową profesjonalną aparaturę tlenową(trochę inną o tej ,na której będzie latał Żółw).Stajemy na głowie aby znaleźć sponsorów.
Dajcie coś od siebie ,trochę więcej niż lajka na FB .
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-wroclaw,44/poleci-szybowcem-nad-himalajami-moge-liczyc-tylko-na-sily-wiatru,356079.html (http://www.tvn24.pl/wiadomosci-wroclaw,44/poleci-szybowcem-nad-himalajami-moge-liczyc-tylko-na-sily-wiatru,356079.html)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Szafran w Wrzesień 20, 2013, 12:17
Prośba: jak zobaczycie/usłyszycie jakiś artykuł o wyprawie Sebastiana w swojej lokalnej gazecie, TV, radiu itp to dajcie mi namiary na piotr.szafranski@gmail.com
Łacznie z darmowymi gazetkami dzielnic miast itp.

Zacznę to listowac na witrynie WWW wyprawy, to pomoze w szukaniu sponsorów.

W miarę dokładne dane, np dla radia stacja i czas transmisji, no i oczywiscie region/miejscowość.

"Kapitaliści" powinni zrozumieć że Sebastian staje się rozpoznawalny, gdzie i dla kogo.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Andrzej Czop w Wrzesień 20, 2013, 14:02
Ostatnie słowa Kuźniara: "kto wie - może zobaczymy się na Evereście..."

TVN zastanawia się nad transmisją live? Byłaby to gradka - nawet dla nielotów  :)
A Redbull? może połknąłby haka?

Tylko czas transmisji wypadłby gdzieś tak w godzinach przedpołudniowych  :P

Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Wrzesień 20, 2013, 15:45
Dziś relacje:
piątek, 20 IX:
Telewizja TVN - Fakty 19.00
Telewizja TVN24 - Polska i Świat 21.30
Telewizja TVS Silesia - Informacje 17.45 i 20.00
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Szafran w Wrzesień 20, 2013, 15:48
jw
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Wrzesień 20, 2013, 20:30
Fakty zmontowały fantastyczny materiał.Była Adela Dankowska było o Tadeuszu Górze itp...Świetne obrazki. :D
http://fakty.tvn24.pl/ (http://fakty.tvn24.pl/)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Lukasz Blaszczyk w Wrzesień 20, 2013, 23:17
Cytat: T7 w Wrzesień 19, 2013, 19:21
Wzorzec - najnudniejsza rzecz na świecie - wyścig kolarski w Eurosporcie.
Plan transmisji:
- skrót z dnia poprzedniego,
- tabela wyników,
- aktualna konkurencja i jej omówienie,
- przygotowania do startu,
- start,
- relacja na żywo z trasy i mety,
- w trakcie relacji kilka nagranych wywiadów,
- wyniki na mecie,
- rozmowa ze zwycięzcą.
Do tego dochodzi bezcenny komentarz Jarońskiego i Wyrzykowskiego.
W dniu wolnym lub w przypadku odwołania etapu - powtórka z dnia poprzedniego.

Dla Polski tracking GSM się nie nadaje.
Fajną koncepcją jest opcja stosowana na Żarze - daje możliwość taniego przekazu, o akceptowalnej jakości, odpowiedniej do kosztów.
W warunkach naszego kraju "profesjonalny" tracking musi być oparty na systemie satelitarnym. Jego próbkę mieliśmy na MŚ Juniorów w Lesznie.

Witek troszkę nie tak (z mojego punktu widzenia..). Akurat mi się przydarzyło coś podobnego, mianowicie 5 lat uprawiałem kolarstwo szosowe ale tylko amatorsko bo nie było klubu w mojej małej miejscowości a byłem wkręcony podobnie jak teraz w szybownictwo. Relacje z Tour de France, Giro, czy Pologne zawsze oglądałem z zaciekawieniem i wyczekiwałem na nowe kolejnego dnia podobnie jak niezrzeszeni koledzy bo to było moje/nasze hobby wtedy (innych te relacje nie interesowały wcale bo się nie znali na tym sporcie podobnie jest z szybownictwem dla innych Kowalskich i viceversa). Podobnie jak opisałeś może podejść ktoś do szybownictwa niebędący w temacie naszej dziedziny sportu podobnie jest jak ktoś kto nie zna się na kolarstwie i tu jest problem w jakiejś formie ciekawości medialnej naszego sportu. W dzisiejszych czasach postrzeganie czegoś w bałaganie dużej ilości różnych kolorowych i ciekawych przekazów z różnych dziedzin sportu czy nauki jest trudne żeby zachęcić przeciętnego KOWALSKIEGO żeby się skupił akurat na szybownictwie. Ostatnio przeczytałem ciekawy artykuł w WYBORCZEJ jak reaguje i co postrzega PODŚWIADOMIE w normalnym życiu przeciętny Kowalski na przykładzie kilku przykładów. W załączniku artykuł z Gazety Wyborczej. Wydaje mi się że na początek trzeba zaczerpnąć trochę wiedzy od psychologów w sensie kiedy Kowalski jest skłonny polubić szybownictwo i jak mu w tym pomóc. Jest to proces na pewno trochę złożony...
Projekt EVEREST staje się bardzo medialny i może się okazać bardzo dobrą kartą przetargową na dalsze działania w poprawie medialności szybownictwa gdyż jest bardzo EXTREMALNY dla KOWALSKIEGO nawet gdyby nie wypalił w co nie wierzę BO WYPALI!  (po wyprawie na EVEREST Kowalski bardziej skupi się na jakiejś informacji o szybownictwie bo coś już o tym słyszał).

BL

[załącznik usunięty przez administratora]
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: PiotrC w Wrzesień 21, 2013, 00:00
Cytat: Lukasz Blaszczyk w Wrzesień 20, 2013, 23:17
Cytat: T7 w Wrzesień 19, 2013, 19:21
Wzorzec - najnudniejsza rzecz na świecie - wyścig kolarski w Eurosporcie.
Plan transmisji:
- skrót z dnia poprzedniego,
- tabela wyników,
- aktualna konkurencja i jej omówienie,
- przygotowania do startu,
- start,
- relacja na żywo z trasy i mety,
- w trakcie relacji kilka nagranych wywiadów,
- wyniki na mecie,
- rozmowa ze zwycięzcą.
Do tego dochodzi bezcenny komentarz Jarońskiego i Wyrzykowskiego.
W dniu wolnym lub w przypadku odwołania etapu - powtórka z dnia poprzedniego.

Dla Polski tracking GSM się nie nadaje.
Fajną koncepcją jest opcja stosowana na Żarze - daje możliwość taniego przekazu, o akceptowalnej jakości, odpowiedniej do kosztów.
W warunkach naszego kraju "profesjonalny" tracking musi być oparty na systemie satelitarnym. Jego próbkę mieliśmy na MŚ Juniorów w Lesznie.

Witek troszkę nie tak (z mojego punktu widzenia..). Akurat mi się przydarzyło coś podobnego, mianowicie 5 lat uprawiałem kolarstwo szosowe ale tylko amatorsko bo nie było klubu w mojej małej miejscowości a byłem wkręcony podobnie jak teraz w szybownictwo. Relacje z Tour de France, Giro, czy Pologne zawsze oglądałem z zaciekawieniem i wyczekiwałem na nowe kolejnego dnia podobnie jak niezrzeszeni koledzy bo to było moje/nasze hobby wtedy (innych te relacje nie interesowały wcale bo się nie znali na tym sporcie podobnie jest z szybownictwem dla innych Kowalskich i viceversa). Podobnie jak opisałeś może podejść ktoś do szybownictwa niebędący w temacie naszej dziedziny sportu podobnie jest jak ktoś kto nie zna się na kolarstwie i tu jest problem w jakiejś formie ciekawości medialnej naszego sportu. W dzisiejszych czasach postrzeganie czegoś w bałaganie dużej ilości różnych kolorowych i ciekawych przekazów z różnych dziedzin sportu czy nauki jest trudne żeby zachęcić przeciętnego KOWALSKIEGO żeby się skupił akurat na szybownictwie. Ostatnio przeczytałem ciekawy artykuł w WYBORCZEJ jak reaguje i co postrzega PODŚWIADOMIE w normalnym życiu przeciętny Kowalski na przykładzie kilku przykładów. W załączniku artykuł z Gazety Wyborczej. Wydaje mi się że na początek trzeba zaczerpnąć trochę wiedzy od psychologów w sensie kiedy Kowalski jest skłonny polubić szybownictwo i jak mu w tym pomóc. Jest to proces na pewno trochę złożony...
Projekt EVEREST staje się bardzo medialny i może się okazać bardzo dobrą kartą przetargową na dalsze działania w poprawie medialności szybownictwa gdyż jest bardzo EXTREMALNY dla KOWALSKIEGO nawet gdyby nie wypalił w co nie wierzę BO WYPALI!  (po wyprawie na EVEREST Kowalski bardziej skupi się na jakiejś informacji o szybownictwie bo coś już o tym słyszał).

BL
Jesteś fajnym przekładem.Ja natomiast fascynuję się snookerem i nie tylko myślę tu o krykiecie(dla większości nuda) tylko z tego względu bo kiedyś uprawiałem ten sport w pubach londyńskich.Problem medialności tkwi w powszechności sportu.Uczyńmy ten sport powszechnym.
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Żółw w Wrzesień 22, 2013, 00:05
Cytat: PiotrC w Wrzesień 20, 2013, 20:30
Fakty zmontowały fantastyczny materiał.Była Adela Dankowska było o Tadeuszu Górze itp...Świetne obrazki. :D
http://fakty.tvn24.pl/ (http://fakty.tvn24.pl/)

Gratuluję Sebastianowi dobrego wywiadu. Wstawka o żonie była urocza :)
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: R2 w Wrzesień 22, 2013, 08:48
Przyłączam się do gratulacji... Sebek, super robota :-) Wreszcie promocja szybownictwa o jakiej wcześniej chciałoby się pomarzyć... Trzymam kciuki oby nie był to przedostatni news z tej wyprawy... (jak to często bywało..)
Swoją drogą to czy któraś telewizja chciałaby objąć patronat nad tym epokowym przedsięwzięciem? Może rola sponsora? Liczę że ktoś zapyta...
Fajnie by było gdyby ktoś z kontaktami mógł pomóc... To właśnie teraz jest ta chwila...

Pzdr.
R2
Tytuł: Odp: Medialność...
Wiadomość wysłana przez: Szumi w Wrzesień 22, 2013, 10:17
Marzy mi się taka ,,profeska" w szybownictwie – realizacja crème de la crème!!!
- zdjęcia
- ujęcia
- zbliżenia
- tracking
- emocje
- setki kamer
- oprawa
- wow!
Replay: AMERICA'S CUP FINAL - RACES 1&2 (http://www.youtube.com/watch?v=zY5S66FGfTM#ws)
,,Literatura" obowiązkowa ;)

Miłego oglądania - Szumi