Serdecznie zapraszamy na II Górski Obóz Przelotowy 'Harpagan' , który odbędzie się w dniach 28 kwietnia – 7 maja w Bielsku - Białej. Więcej szczegółów pod adresem http://www.epba.pl/aktualnosci/ii-g-rski-ob-z-przelotowy-harpagan.html
Sorry chłopaki, ale wsadzę kij w mrowisko i postaram się wywołać dyskusję.
Chciałbym zrozumieć, jaki jest sens organizowania równoległych imprez o tym samym charakterze, i to po sąsiedzku.
Dokładnie w terminie Harpagana, w Lisich Kątach odbywa się Flajówka - zgrupowanie które ma swoją kilkuletnią tradycję.
Od 13 do 21 maja, po drugiej stronie gór, w Prievidzy, odbywa się Obóz Przelotowy KSS, a równolegle organizowane są przez Aeroklub Żar zawody GCC - na obie imprezy zgłosiło się w sumie blisko pięćdziesiąt osób.
Bardzo mnie cieszy, że inicjatywa KSS-u aby reaktywować ideę obozów przelotowych, napotkała na tak dobry odzew. Okazało się, że spora część pilotów zamiast ścigać się na zawodach, woli wspólnie bawić się na dobrze zorganizowanych imprezach bez zbędnej presji na wynik. Stąd sukces obozów w Lubinie i Opolu, stąd bardzo fajne spotkanie szybowników w Jeżowie, trening lotniczy w Slovenji Gradcu, oraz latanie w Prievidzy.
Podobny charakter ma wspomniana też lisiokącka Flajówka
KSS nie dysponował i nie dysponuje własnym lotniskiem, dlatego był zmuszony postawić na działania "akcyjne" - organizację obozów, zgrupowań, spotkań.
Inaczej jest w przypadku Aeroklubów. Tu oczekiwałbym codziennej pracy, bo "obóz" to tylko kilka dni. A co dzieje się przez resztę roku?
Z tego co słyszałem, w Lisich Kątach codzienne latanie przelotowe jest normą.
W Aeroklubie Wrocławskim, aktywność lotnicza trwa przez całą zimę - tylko pogoda (opady lub grząski pas) zmniejsza liczbę operacji.
I teraz, czy nie ciekawsze byłoby przygotowanie całorocznej oferty, szczególnie przez kluby dysponujące gigantycznym bonusem w postaci bliskości gór?
Czasem odnoszę wrażenie, że obecnie każde lotnisko postawiło sobie za cel organizację obozu przelotowego. Tyle że w tym natłoku imprez, zagubił się ich pierwotny sens. Miało być tanio i na wysokim poziomie. O dziwo na początku to się udawało.
Jednakże wyścig po kolejne OBOZY PRZELOTOWE sprawił, że tanie holówki, przestały być tanie (bo po popyt przewyższył podaż) oraz obniżyła jakość zajęć (najlepsi zawodnicy i instruktorzy nie mogą pojawić się wszędzie - szczególnie w jednym czasie). Poza tym, ileż razy można w ciekawej formie powtarzać to samo ?
Jest jeszcze jeden aspekt. Istotnym elementem Obozów była integracja i wymiana doświadczeń pilotów z bardzo różnych lotnisk. W sytuacji lawinowego przyrostu "obozów", liczba uczestników z kilkudziesięciu, spada do kilku- kilkunastu osób, często głównie z danego aeroklubu.
Oczywistym jest, że rynku nie da się regulować. Moją intencją jest jedynie zwrócić uwagę na zjawisko, które mimo że na pierwszy rzut oka korzystne (konkurencja), to niesie za sobą skutki chyba niepożądane.
Celowo napisałem "chyba".
Zamieniam się w słuch.
Wszystko zależy od tego, co zaproponuje organizator. Konkurencja zawsze jest pożądana, bo trzeba się starać :)
Co do wyboru miejsca dla chętnych latania po górach - Bielsko na pewno bardziej wymagające podobie jak Żar (latanie po trasach), dla nowicjuszy raczej Prievidza - oferuje więcej kierunków latania, znacznie więcej pól do lądowania i pewnie w sumie taniej.
Marek,
Pominąłeś jeszcze Mistrzostwa Polski I RZS'y w Lisich no i Cluby A w Częstochowie !
Wszystko mniej więcej w tym samym terminie ;-)
Pozdrawiam !
Nie wnikam w ilość imprez w tym samym czasie.
Miło byłoby jednak chociaż w sezonie letnim przyjemnie polatać w swoim macierzystym klubie.
Niestety tak jak zauważył Marek często "kopiemy się z koniem".
Nasza kadra wynagradzana sowicie lub nie, często nie jest zainteresowana zorganizowaniem dnia lotnego.
Młodzież(duchowo) po zrobieniu podstawówki nie ma w nikim oparcia.
Przez kiepską organizację wielu świeżo wyszkolonych adeptów zniechęca się do szybownictwa i odchodzi do ciekawszych zajęć.
Jest jednak światełko w tunelu, jest parę aeroklubów którym się chce.
Robią dobrą robotę nie tylko dla swoich, mile widziani są piloci z innych aeroklubów.
Obozy miały pokazać że można, że da się.... i udało się.
.....tylko co dalej... ciężko jest przekonać zatrudnionych przez nas pracowników, że aeroklub ma zorganizować latanie dla klubowiczów, a nie zapewnić ciepłą posadkę.
Chcemy spędzić miło czas, a nie szarpać się w naszych organizacjach...stąd wielu idąc po najmniejszej linii oporu zmienia po prostu klub na taki gdzie się lata.
To takie tam narzekanie, przecież można zamiast latania organizować wycieczki rowerowe. 8)
Nie od razu Rzym zbudowano. My robimy swoje i nastawiamy się głównie na pilotów z okolicznych aeroklubów. A to, że dajemy możliwość podłączenia się pilotów z innych rejonów to chyba nic złego.
Pozdrawiam
Marku. Lotnisko super. Ludzie super. Okolica fantastyczna do latania.
Tylko po co tworzyć kolejny klon "Obozu Przelotowego", których w tym samym czasie jest już kilka?
Z czystej życzliwości i sympatii namawiam, żeby się czymś wyróżnić. Np reklamując organizację latania górskiego przez całą wiosnę, zamiast kolejnego "obozu".
Może by tak koledzy z Bielska zorganizować szkolenie w lotach chmurowych?Macie w pobliży strefę do lotów wysokościowych. Z tego co wiem to Tosiek Kufel i Zbyszek Kunas powinni już mieć wpisy do licencji mogą odbierać egzaminy z lotów chmurowych. Pewnie parę osób chciało by zrobić sobie takie uprawnienie a parę odświeżyć stare uprawnienia i wpisać je do licencji. Kiedyś takie uprawnienia robiło się na Żarze. Tak tylko podpowiadam, ja już czekam w kolejce do wznowienia uprawnień.
Pozdrawiam Jacek.
to ja też się piszę, jakby co
Po taki wpis to chyba do Opola. Strefa chmurowa chyba już jest i instruktor bywa na miejscu. Oczywiście zanim nie odleci.
Cytat: j.bogatko w Luty 27, 2017, 14:29
Może by tak koledzy z Bielska zorganizować szkolenie w lotach chmurowych?Macie w pobliży strefę do lotów wysokościowych. Z tego co wiem to Tosiek Kufel i Zbyszek Kunas powinni już mieć wpisy do licencji mogą odbierać egzaminy z lotów chmurowych. Pewnie parę osób chciało by zrobić sobie takie uprawnienie a parę odświeżyć stare uprawnienia i wpisać je do licencji. Kiedyś takie uprawnienia robiło się na Żarze. Tak tylko podpowiadam, ja już czekam w kolejce do wznowienia uprawnień.
Pozdrawiam Jacek.
Tak, ważny jest atrakcyjny i unikatowy format. Jeśli Bielsko ma do zaoferowania coś więcej, niż zwykłe latanie po górach z niewielką ilością miejsc do lądowania, to trzeba to wykorzystać. Jacek ma dobry pomysł na taki obóz w Bielsku, gdzie clou byłoby latanie chmurowe.
Zasługą KSS jest wprowadzenie szeroko obecnie naśladowanego formatu obozu przelotowego, a także żaglowego (Podhorzany), falowego (Żar) i zawodniczego (Dvur Kralove), w celu podwyższania kwalifikacji pilotów, oraz łączenia zawodów z obozem przelotowym w górach (GCC Prievidza).
Marek Niewiadomy zapisany jest na GCC. Popatrzy, wyciągnie wnioski, zatem życzmy im powodzenia w organizacji ich imprezy.