Witam.
Poszukuję informacji odnośnie podwieszania szybowców. Metod mocowania, podnoszenia itd. Czy jest gdzieś teoria na ten temat? Chodzi mi zarówno o szybowce drewniane jak i laminatowe, sprawne i zdatne do lotu. Jeśli ktoś ma wiedzę na ten temat , proszę o informacje.
Pozdrawiam
JJ
Najlepiej opowiedziałyby zdjęcia, ale jak raz, nie mogę dobrych zdjęć znaleźć.
Praktyka w moim obecnym klubie - podwiesza się LS4/LS8 i Ka8.
LS4/8 - na haku wyciągarki podsufitowej jest około 2 metrowa stalowa laga, na której wiszą filcowe (?) płachty.
I tak na jednej przed skrzydłami, na drugiej za - wisi szybowiec. Może zdjęcie pomoże w zrozumieniu. (choć to wycinej,
bo nie był to głowny motyw).
Mniej więcej w odległości końcówek u powały znajdują się ograniczniki, tak samo jak dla części ogonowej.
Ka8 wisi inaczej - za dźwigar przewleka się taśmę, żeby zrównoważyć ciężar do kabiny wstawia się baniaki z wodą,
i hajda do góry.
Taśmy w środku ciężkości powodują, że szybowiec ląduje pod sufitem niemal w konfiguracji do przelotu.
Jutro postraram się cyknąć jakieś fotki ale chyba wszystko poskładane i nic pod powałą nie zwisa.
pozdr
Dino
Ja jak dotąd wieszałem Czaplę i J2b. Zasada jak opisał kolega wcześniej. Tyle, że przy drewniakach trzeba się trzymać wręg jako miejsc podparcia. Co do wyważenia to najlepiej popróbować i wtedy baniek z wodą nie trzeba ;). no i trzeba zabezpieczyć (tak przynajmniej uważam) ptaka przed przechyleniem. Linki od zawiesia do końcówek (w Czapli jest za co chwycić bo są pałąki) w laminatach zwykle nie ma za co chyba, że jest w pokrowcach lub można uszyć krótkie rękawki... jeszcze jakieś zabezpieczenie co by się nie obracał, szczególnie jak wisi przy drzwiach... Gdzieś mam zdjęcia jak znajdę to wrzucę.
Można zabezpieczyć szybowiec przed pochyleniem za pomocą sztywnego pręta łączącego kółko ogonowe z kratownicą.
A czy gdzieś w Polsce jest używany taki patent?
To o czym pisałem - Wrocław
dodatkowo szczegóły na zdjęciu
Jasiu, zapytaj Pręcika. Z tego co wiem, w Elblągu podwieszają szybowce pod sufitem.
Jeżeli szybowiec ma być podwieszany do konstrukcji dachu, to ta konstrukcja musi być do tego przystosowana tz. zaprojektowana lub sprawdzona obliczeniowo i konstrukcyjne do przenoszenia obciążeń wykraczających poza przewidziane obciążenie śniegiem i pojedynczym człowiekiem na dachu. Najpierw trzeba odpowiedzieć na pytanie: czy wolno podwiesić ( zwłaszcza na zimę bo na dachu może pojawić się śnieg) a potem jak.
Kiedyś z Leszkiem :) podciągnęliśmy w Wawie 2B za kadłub na dwóch pasach (jeden przed skrzydłami, drugi za) przy pomocy wciągarki która była oryginalnie w hangarze, wisiał bardzo pewnie, jedynie trzeba było go ustabilizować za końcówkę skrzydła żeby się nie kręcił. Była burzliwa dyskusja czy to legalne czy nie, w końcu pomysł upadł bo jak zwykle łatwiej powiedzieć "nie" niż wykazać trochę chęci w zalegalizowanie jakiegoś pomysłu. Może to i lepiej bo znając prawa Murphy'ego i grawitacji na pewno by spadł na ciągnik...
Później jak zacząłem jeździć po różnych miejscach w zachodniej Europie okazało się, że we wszystkich niemieckich klubach wiszą szybowce pod sufitem. Pewnie mają solidniejsze hangary, albo biorą to na logikę albo ich nadzór budowlany pozwala ;)
Z tego co pamiętam współczynnik bezpieczeństwa w lotnictwie to 1,5 w budownictwie 10, dlatego nie bałbym się podwieszać poza zimą na porządnym atestowanym sprzęcie 250kg szybowca pod dachem. Nie znam norm ale 20cm3 sniegu (na tyle liczone są dachy w Polsce chyba?) to 50kg czyli jeśli podwiesimy szybowce nawet koło siebie i tak nie przekroczymy tego obciążenia. Oczywiście wszystko zależy jaki dach, konstrukcja, wiek, itd. trzeba by to wcześniej choć trochę skonsultować.
W tym wszystkim bałbym się jednak, że podczas śnieżnej zimy ktoś nie odśnieży hangaru lub na co nie ma się wpływu, wichura zawali źle policzony hangar tak jak parę lat temu w Inowrocławiu.
Pozdrawiam,
Karol.
Przy projektowaniu budynków obciążenie dachu śniegiem to jeden z ważniejszych parametrów. Jakie ono ma być podaje norma - można sobie wygooglować - generalnie większość naszego kraju znajduje się w 2 lub 3 strefie śniegowej co odpowiada 90 i 120 kg/m2. Współczynnik bezpieczeństwa to (o ile dobrze pamiętam) 1,3.
Metr sześcienny świeżego śniegu waży około 100 kg czyli można przyjąć, że na większości obszaru naszego kraju dachy muszą tyle utrzymać. Ale uwaga: śnieg mokry lub ubity waży średnio 4x więcej niż świeży więc mamy już tylko 25 - 30 cm warstwy, która może spokojnie leżeć całą zimę na dachu.
W praktyce przy kalenicy leży zwykle bardzo mało śniegu a dużo przy okapie.
Mogę jeszcze dodać, że jeśli chce się zainstalować coś extra pod dach (lub na dach, np. solary) to trzeba to uwzględnić w obliczeniach statycznych konstrukcji dachu.
A teraz przykład praktyczny czyli przeciętny hangar o szerokości 24 m i słupach konstrukcji co 6 m. Szybowiec o wadze 250 kg obciąży dodatkowo m2 dachu zaledwie o niecałe 2 kg!
Czyli nie takie podwieszenie straszne jak je malują.
Cytat: Neroj w Luty 15, 2015, 15:21
Przy projektowaniu budynków obciążenie dachu śniegiem to jeden z ważniejszych parametrów. Jakie ono ma być podaje norma - można sobie wygooglować - generalnie większość naszego kraju znajduje się w 2 lub 3 strefie śniegowej co odpowiada 90 i 120 kg/m2. Współczynnik bezpieczeństwa to (o ile dobrze pamiętam) 1,3.
Metr sześcienny świeżego śniegu waży około 100 kg czyli można przyjąć, że na większości obszaru naszego kraju dachy muszą tyle utrzymać. Ale uwaga: śnieg mokry lub ubity waży średnio 4x więcej niż świeży więc mamy już tylko 25 - 30 cm warstwy, która może spokojnie leżeć całą zimę na dachu.
W praktyce przy kalenicy leży zwykle bardzo mało śniegu a dużo przy okapie.
Mogę jeszcze dodać, że jeśli chce się zainstalować coś extra pod dach (lub na dach, np. solary) to trzeba to uwzględnić w obliczeniach statycznych konstrukcji dachu.
A teraz przykład praktyczny czyli przeciętny hangar o szerokości 24 m i słupach konstrukcji co 6 m. Szybowiec o wadze 250 kg obciąży dodatkowo m2 dachu zaledwie o niecałe 2 kg!
Czyli nie takie podwieszenie straszne jak je malują.
Szybowiec wcale nie obciąża powierzchni dachu, tylko kratownicę lub belkę, czy podciąg do której jest podwieszony.
I to należy sprawdzić a nie wzrost obciążenia powierzchni dachu, czy kolejnych elementów konstrukcyjnych jak słupy czy fundamenty.
To czy siłę 250 kg możemy traktować jako niewielką, zależy od tego gdzie jest przyłożona: czy w węźle kratownicy, czy np w środku rozpiętości ściskanego pręta.
Podwieszenie nie jest niczym skomplikowanym, ale lepiej zrealizować je na podstawie opinii konstruktora wyrażonej na piśmie.
Pozwoli to na uniknięcie kłopotów w przypadku szkody i zarzutów o samowolną zmianę sposobu użytkowania budynku.
Nie wiem jak to wygląda od strony szybowca: czy jakieś instrukcje użytkowania przewidują podnoszenie szybowca a jeśli tak to w jaki sposób i za co?
Na zdjęciach widać szybowce wiszące na taśmie okalającej kadłub dość blisko SC a wiec obciążonej siłą zbliżoną do ciężaru pustego szybowca. Czy ten fragment kadłuba przystosowany jest do takiego obciążenia? A jak coś się wgniecie? A może zawiesie powinno być tak zrobione, żeby szybowiec stał na kółku i mamy spokój, bo stoi a nie wisi za coś tam.
Jeżeli szybowiec ma być podnoszony na jakimś zawiesiu, to to zawiesie i sposób podnoszenia powinien być zaaprobowany przez no właśnie przez kogo???
Pozdrawiam Maciej
Do kompletu brakuje tylko czy jest to urządzenie podlegające pod dozór i czy obsługa ma odpowiednie uprawnienia UDT... Czy zawiesia są atestowane itp.
Cytat: Maciej S w Luty 15, 2015, 15:56 Na zdjęciach widać szybowce wiszące na taśmie okalającej kadłub dość blisko SC a wiec obciążonej siłą zbliżoną do ciężaru pustego szybowca. Czy ten fragment kadłuba przystosowany jest do takiego obciążenia? A jak coś się wgniecie? A może zawiesie powinno być tak zrobione, żeby szybowiec stał na kółku i mamy spokój, bo stoi a nie wisi za coś tam.
Dokładnie tak wisi/stoi Mucha Std u mnie w klubie.