Witam wszystkich .
Wiem że wielu z was bawiło się kiedyś w "kosmetykę szybowcową " . Proszę o dobre rady dotyczące polerowania szybowca (jakie narzędzia , pasty , kolejność działań ) innymi słowy co zrobić żeby wypolerować szybowiec i nie narobić sobie niepotrzebnych kłopotów i wydatków .
Dla szybowca, który nie jest bardzo brudny polecam pastę "Tempo". Troszkę się trzeba naszorować ale efekty są wyśmienite. Dużo też tej pasty schodzi (tak ze 4-5 tubek na Juniorka). Potem można zapodać wosk samochodowy i już trzeba tylko uważać przy noszeniu skrzydeł bo są tak śliskie że mogą wypaść:)
Z codziennej "pielęgnacji" to dobrze sprawdza się Pronto do wszystkich powierzchni.
Jakiś czas temu przygotowywałem na zawody szybowiec, który nie był polerowany od kilku lat i brud "wgryzł" się głęboko w lakier. Wtedy użyłem papieru ściernego o gradacji 2500 sowicie podlewanego wodą w czasie polerowania. Efekt też był niezły.
Pozdrawiam
Paweł,
Tobie oraz wszystkim, którzy mają fioła na punkcie czystości i zabezpieczenia powierzchni szybowca polecam produkty Carlack
http://carlack-deutschland.com/ (http://carlack-deutschland.com/)
Cieszyłbym się, gdyby ktoś w Polsce zaczął je rozprowadzać.
Witaj
Osobiście polecam materiały polerskie firmy 3M:
http://www.klakiernik.pl/Pasta_polerska_50417_Fast_Cut_Plus_3M_1kg-106.html (http://www.klakiernik.pl/Pasta_polerska_50417_Fast_Cut_Plus_3M_1kg-106.html)
Pozdrawiam
Adam
A ja w tym celu zaczelem przygladac sie asortymentowi w sklepach zeglarskich. Okazuje sie, ze do jachtow jest naprawde duzo srodkow poprzez:
- czyszczace
- polerujace
- etc..
A, ze nowe jachty bazuja na gelcot takze, tak wiec wybor naprawde jest ciekawy. Np srodki firmy Hempel.
Dziękuje Panowie za wszystkie podpowiedzi , czekam na dalsze (dotyczące nap. techniki polerowania np. maszyną polerską ) .
Proszę jeszcze o podpowiedz jakiego typu lakiery występują na szybowcach ?
Jeśli nie masz doświadczenia w pracy maszyną polerską, to odradzam praktykowanie na profilu skrzydła.
Ok . Rozumiem że jest ryzyko uczyć się na swoim sprzęcie .
A może ktoś chce żeby wypolerować mu szybowiec ? ;D
Chętnie poćwiczę .
Wiem, że nie o to pytałeś ale;)
kilka lat temu na lotnisku w Kobylnicy był gość, który za rozsądne pieniądze "pacykował" szybowce.
Podjedź na lotnisko i zapytaj o Adama Szymańskiego.
PZdr
SiaRA
Przy okazji: jak usunąć namalowane znaki?
Sławek
Jak już zaczynasz z maszyną to przede wszystkim nie dociskaj, i nie stój za długo w miejscu, bo lakier się zacznie grzać a to nie dobrze :) no i woda. Ja się kiedyś bawiłem w coś takiego używając pasty Farecla. Trochę pasty na palec i ciap,ciap na skrzydlo , poźniej skropić wodą i jazda, ale z uczuciem. I polecam ubrać się w coś do upaprania, bo trochę to wszystko chlapie.
LSC mądrze gada:)
Słuchaj Panie J, pasta G3 Farecli jest naprawdę dobra i stosunkowo niedroga. Dużo wody po to, aby nie zagrzać lakieru + ręczna polerka z gąbką na końcu. Powinno pójść sprawnie:)
Ładnych parę lat temu wyszlifowałem papierem 800 + 2000 całego juniora EH, a potem pastą G3 i wyszło lusterko. Jak chcesz być pedantem to możesz poprawić mleczkiem G10:)
Jak chcesz więcej info to zadzwoń Panie J ;)
Pzdr,
Tosiek
Tosiek ..sądze ,że przesadziłeś z użyciem tego papieru 800 ,ten papier służy raczej do przygotowania pod malowanie ...,Myśle ,ż Pan J jeszcze nie zabrał się do pracy ;D chyba ,że chce go na nowo pomalować :D,
sugeruje papierek na początek 2000 z grubsza tylko to trzeba robić z czuciem oczywiście używając klocka ,a następnie 2500 tak samo ,ważne jest też ,że papierem i klockiem staramy się kręcić obrotowo czyli tak jak szybowiec kręci się w kominie ;D ,mimo że papier jest małej granulacji to powoduje rysy one są widoczne więc na koniec jest dobrze zastosować jeszcze mate scierną o granulacji 3000 lub 3500 i praktycznie mamy już na lakierze lusterko :o,dopiero stosujemy paste polerską ,na początek G-3 ,a następnie Tempo jako ostateczne polerowanie ,oczywiście wszystko robisz używając wody ,czystej wody !!,Po zakończeniu polerowania można użyć jeszcze mleczka w celu zabezpieczenia powłoki lakierniczej .Ręcznie to nie ma sensu polerować bo ci to nie wyjdzie jak trzeba ,więc sugeruje użyć szlifierki polerskie z regulacją obrotów ,bo każda czynność wymaga odpowiednich obrotów podczas polerowania ,na koniec wszystko polerujesz już tylko samą miękką ściereczką z mikrofibry :) szukając na skrzydle swojego odbicia :D :D :D
Jak masz pytania do pytaj na pw.
Odpowiem przewrotnie że sens polerowania "na lustro" jest niewielki... Kupa roboty- mały zysk, ryzyko przetarcia lakieru.
Wiele starszych profili z nieopanowanym problemem pęcherza laminarnego, reaguje gorzej na lustro niż na lekką fakturę skorupki jajka. W skrajnych wynikach porównań szybowców najlepsze osiągi miał Ls-1 z podłużnymi rysami na żelkocie :-P
Być może najnowsze profile gdzie z dołu mamy turbulizator a na górnej powierzchni "transition ramp" potrzebują od noska do tych miejsc (nawet 65-95% cieciwy) lustra, ale starsze profile laminarne z krótszymi odcinkami raczej wystarczy że są w miare gładkie i przede wszystkim niepofalowane (zapadnięty dźwigar). Jak ktoś ma warunki, smykałkę i chce wykonać na prywatnym szybowcu konkretna robotę, to zamiast polerować lepiej wyrównać dźwigar i reprofilować z szblonami nosek profilu...
Dużo lepszym pomysłem na mniej pracochłonne i bardziej zyskowne stunowanie szybowca to:
- uszczelnienie żebra zamykającego skrzydła
- w szybowcu klapowym "płotki" na wewnętrznym końcu klap
- uszczelnienie kabinki
- uszczelnienie komory podwozia
- zamontowanie dolnej membrany w lotkach ( 50 mm Tesa teflon glass cloth + dwa paski 12mm Tesa double sided) + ewentualny mylar, ale wystarczy od dołu, mniejsze siły na drążku niż przy podwójnym poza tym nie jest wystawiony na UV i podobnie jak membrana jest po stronie większego ciśnienia na profilu.
- mylar na sterach kierunku i wysokości
- zrobienie dobrej rurki i instalki pod k=-1
Polecam sobie pogooglać i znajdziecie w necie schematy i informacje jak zaaplikować (np. na wingsandwheels) itp...
Pozdro
jamaj
Myślę że właściwe wyważenie daje znacznie większy efekt na doskonałosci jak lustro na skrzydle. Co do polerowania - zbyt gładka powierzchnia zwiększa lokalnie lepkość gazu bo zwiększa się długość drogi swobodnej gazu w warstwie przyściennej. Czyli delikatnie matowa ale gładka, nie pomarszczona powierzchnia powinna dać mniejsze opory niż lustrzana.
Z innej strony matowa powierzchnia lepiej chwyta bród (muchy). Idealnym rozwiązaniem byłaby powierzchnia lustra o mikrometrowym pofalowaniu - coś w rodzaju skóry rekina ale o znacznie mniejszych pagórkach. Takie mikropowłoki powłoki tworzy się np. na samoczyszczących się szybach samochodowych
Cytat: Walter w Styczeń 08, 2014, 12:21
Tosiek ..sądze ,że przesadziłeś z użyciem tego papieru 800 ,ten papier służy raczej do przygotowania pod malowanie ...,Myśle ,ż Pan J jeszcze nie zabrał się do pracy ;D chyba ,że chce go na nowo pomalować :D,
sugeruje papierek na początek 2000 z grubsza tylko to trzeba robić z czuciem oczywiście używając klocka ,a następnie 2500 tak samo ,
W czasach "przedrewolucyjnych" jantarowe skrzydła szlifowało się na mokro papierem np. 600 i tak zostawiało co w myśl ówcześnie obowiązujących teorii zapewnić miało lepsze działanie profilu podczas lotu w deszczu.. Używanie past polerskich było uważane za błąd 8)..
A może nie ma się co rozdrabniać i od razu 80-tką...
Ciekawe co teraz Paweł zrobi? :)
Wydaje mi się, że wie wszystko, a nawet więcej ;) na wiosnę zobaczymy efekty...
Cytat: tomkrok w Styczeń 08, 2014, 19:10
W czasach "przedrewolucyjnych" jantarowe skrzydła szlifowało się na mokro papierem np. 600 i tak zostawiało co w myśl ówcześnie obowiązujących teorii zapewnić miało lepsze działanie profilu podczas lotu w deszczu.. Używanie past polerskich było uważane za błąd 8)..
Tomek ma to sens bo podczas lotu w deszczu osobiście zauważyłem że sporo wody zbiera się na skrzydle >:(
,mało tego nawet gdy już przestało paadać jeszcze te krople długo trzymają się co skutkuje szybkim spadaniem :D,co innego gdy jest sucho :),
jednak gdy leszczyńskie szybowce pojawiają się na zawodach gdziekolwiek to można w nich się przeglądać ;D nawet leżąc pod skrzydłem :D
Świetny pomysł zrobię meliorację skrzydła papierem 80 . Na torfowiskach pod Przygodzicami to działa . Przy odpowiedniej głębokości rowków odprowadzających wodę rozważę nawet wyprawę szybowcem nad Amazonką w porze deszczowej .
A tak precyzując to rozpoczynając ten post nie miałem wcale na myśli poprawianie doskonałości szybowca o 10 jednostek, tylko poprawienie estetyki żeby mi nie było wstyd pokazać się na zawodach .
Nie mniej jednak dziękuje wszystkim a zwłaszcza JAMAJowi , dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy .
Ale proszę nie kończcie czekam na jeszcze .
A tak w ogóle to jutro ma fajnie wiać . Zapraszamy do Jesenika .
Na lakier epoksydowy polecam 3M, pasty wodne do polerki mechanicznej wraz z gąbkami - dają ten sam efekt co papier wodny, ale są łatwiejsze w użyciu i trudniej nimi zepsuć profil. Na alledrogo można było kiedyś takie zestawy dostać:
1. FAST CUT PLUS 50417 + GĄBKA -50487 ZIELONY - zgrubny
2. pasta 50388 - gąbka 50383 - NIEBIESKI
3. pasta 80349 +gąbka 50488 ZÓŁTY
Sam Niebieski + żółty wystrczy do "reanimacji pleksi.
Na jedną tubę trzeba kupowac conajmniej dwie gąbki.
Pozdrawiam