Witam wszystkich .
To mój pierwszy post na forum .Otóż latałem w latach 98,99,00 i mam ok 85 h , warunki do srebrnej , akrobacje podst , hol , wyciagarke oraz wylaszowanego Pirata .Licencji nie zrobiłem . Jak wygląda powrót do latania po takim czasie ? Trzeba zaczynac od początku ? Zdaje sobie sprawe ze 85 h za sterami to niewiele a 14 lat przerwy to szmat czasu .Mam jednak motywacje , czas oraz pieniądze - wiec wszystko co potrzeba aby latac :) Czy ktos moze polecic dobry osrodek ( celowo nie mówie aeroklub bo do tej instytucji mam awersje ) Chcę aby to było miejsce gdzie latają przez cały tydzien , duzo i sprawnie .Gdzie nie ma dużych kolejek na szybowce , nie trzeba odrabiac godzin społecznych , dyżurów hangarowego , wyciągarkowego itp itd .Oczywiscie wiem ze szybownictwo to sport zespołowy i trzeba czasem sie nabiegac i napchać szybowców aby polatać .
Mieszkam w woj. lubuskim ale jak trzeba to moge podjechać gdziekolwiek . Na tę chwile biore pod uwagę CSS Leszno ( bo blisko i jest to kolebka szybownictwa ) oraz AOS Bezmiechowa ( poniewaz to piekne miejsce )I jeszcze jedno pytanie - Czy mozliwe jest aby w jeden sezon zrobić licencje szybowcową ?
Pozdrawiam
Powinienes bez problemu zdobyc licencje nawet w ciagu kilku miesiecy. Skoro masz awersje do aeroklubow to nie pozostaje Ci nic innego jak przejsc cale szkolenie od poczatku bo szkoly maja niezalezne od AP programy szkolenia i raczej na zadne pomostowki sie nie zgodza. Ale dzis wymagania nie sa duze, przy odrobinie szczescia czesc praktyczna jest do zrobienia w tydzien. A gdzie, to juz nie podpowiem bo Bezmiechowa jest jedynym znanym mi miejscem " nie aeroklubem" w sensie struktury choc GSS Zar czy CSS Leszno, mimo, iz wywodzace sie z aeroklubow, tez maja nieco inna forme dzialania. Powodzenia!
Sugeruje ,skontaktować się tam gdzie zaczynałeś szkolenie podstawowe i wykonywałeś loty .Tam masz pewnie wszystkie dokumenty i całą historie twojego szkolenia i wykonanych lotów ,a to jest bardzo potrzebne do wznowienia czynnego uprawiania szybownictwa .
( celowo nie mówie aeroklub bo do tej instytucji mam awersje ) Chcę aby to było miejsce gdzie latają przez cały tydzien , duzo i sprawnie
Praktycznie wszystko zależy od samych latających bo obecnie w każdym AR jest odpowiednia kadra instruktorów i zaplecze sprzętowe ,ale skoro masz kase to i kupić własnego ptaszka też nie ma problemu ;)
tzn moze byc i aeroklub ale taki gdzie nie ma tzw .betonu czy jakiś chorych ukladów i odgórnego hamowania w lataniu .Chodzi mi o miejsce gdzie mozna normalnie polatac jak jest pogoda , a hangar nie stoi zamknięty w dzien lotny bo np . ktoś zapomniał go otworzyc albo trawa jest za bardzo zielona :)
Czasy sie zmieniaja ... :) Tam gdzie zaczynales tez sie zmienilo i lata sie caly czas... wystarczy poprzegladac strony aeroklubow...
Na cale szczescie takich Aeroklubow jest coraz mniej, za to coraz wiecej takich, gdzie lata sie jak sa chetni. Rok temu loty zimowe to byl niemal monopol Zbyszka Kunasa w Opolu ( pomijam lotniska gorskie) a dzis wystarczy spojrzec na Facebooka zeby zobaczyc ze lata Czestochowa, Katowice, Ostrow itd.
Co do miejsca to Ci nie pomogę.
Ale procedura powinna wyglądać mniej więcej tak:
- badania
- z kwitami lotniczymi (książka itp)idziesz do ośrodka, tam ktoś powinien to sprawdzić,
zrobić lot sprawdzający, żeby określić, co udało Ci się zapomnieć przez ten czas.
- piszecie program przejściowy (indywidualny) do uzyskania licencji
- po zaakceptowaniu programu przez ULC, realizujesz go
- po skończeniu programu, dostajesz zaświadczenie o ukończeniu
szkolenia teoretycznego i praktycznego do licencji
- LKE teoretyczne, praktyczne i masz licencję.
Tak to wyglądało mniej więcej 5 lat temu (choć mnie ominęło LKE bo licencję miałem już wcześniej)
pozdr
Dino
Cytat: Dino w Styczeń 04, 2014, 20:03
- po zaakceptowaniu programu przez ULC, realizujesz go
pozdr
Dino
Po 8 kwietnia br. ULC nie będzie miał nic do tego. Opracowanie i realizacja programu będzie leżała w gestii kierownika szkolenia HT. Poza tą drobną różnicą, reszta zgodnie z Twoim opisem.
Pozdrawiam
Waldek
Cytat: Piotr Staszak w Styczeń 04, 2014, 19:50
tzn moze byc i aeroklub ale taki gdzie nie ma tzw .betonu czy jakiś chorych ukladów i odgórnego hamowania w lataniu .Chodzi mi o miejsce gdzie mozna normalnie polatac jak jest pogoda , a hangar nie stoi zamknięty w dzien lotny bo np . ktoś zapomniał go otworzyc albo trawa jest za bardzo zielona :)
Obawy uzasadnione :-\
,ale cała organizacja lotów w dni powszednie zależy od dyrektora danego AR ,To on zatrudnia instruktorów ,mechaników i zarządza całym tym podwóriem zwanym lotniskiem :),
Jednak jeżeli dyrektor danego AR jest tzw PIPa ,to trudno by opinia była inna :(,a na układy nie ma rady .... ;D
W lesznie to nawet sam szef wyszkolenia otwiera drzwi od hangaru ,a i nawet ci pomoże wystawić szybowiec :o,można ;D ;)
więc jak chcesz spokojnie kontynuować kosztowne hobby to jest to właściwy kierunek .
Cytat
W lesznie to nawet sam szef wyszkolenia otwiera drzwi od hangaru ,a i nawet ci pomoże wystawić szybowiec :o,można ;D ;)
więc jak chcesz spokojnie kontynuować kosztowne hobby to jest to właściwy kierunek .
Na Żarze do niedawna sam dyrektor, baaa - prezes, otwierał hangar i pomagał wyciągać szybowiec. Jak jest teraz i jak będzie w przyszłości, nie wiem,
Dzeki wszystkim za pomoc i informacje . Teraz tylko aby do wiosny ...