powrót do latania po 14-stu latach przerwy

Zaczęty przez Piotr Staszak, Styczeń 04, 2014, 18:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

Piotr Staszak

Witam wszystkich .

                   To mój pierwszy post na forum .Otóż latałem w latach 98,99,00 i mam ok 85 h , warunki do srebrnej , akrobacje podst , hol ,  wyciagarke oraz wylaszowanego Pirata .Licencji nie zrobiłem . Jak wygląda powrót do latania po takim czasie ?  Trzeba zaczynac od początku  ? Zdaje sobie sprawe ze 85 h za sterami to niewiele a 14 lat przerwy to szmat czasu .Mam  jednak motywacje  , czas  oraz pieniądze -  wiec wszystko co potrzeba aby latac  :) Czy ktos moze  polecic dobry osrodek   ( celowo nie mówie aeroklub bo do tej instytucji mam awersje )  Chcę aby to było miejsce  gdzie latają przez cały tydzien , duzo i sprawnie .Gdzie nie ma dużych kolejek  na szybowce , nie trzeba  odrabiac godzin społecznych , dyżurów hangarowego , wyciągarkowego itp itd .Oczywiscie wiem  ze  szybownictwo to sport zespołowy i  trzeba czasem sie nabiegac  i napchać szybowców aby polatać .

                   Mieszkam w woj. lubuskim ale jak trzeba to moge podjechać gdziekolwiek . Na tę chwile biore pod uwagę CSS Leszno ( bo blisko i  jest to kolebka szybownictwa ) oraz AOS Bezmiechowa ( poniewaz  to piekne miejsce )I jeszcze jedno pytanie -  Czy mozliwe jest aby w jeden sezon zrobić licencje szybowcową ?

Pozdrawiam

Bartek Neroj

Powinienes bez problemu zdobyc licencje nawet w ciagu kilku miesiecy. Skoro masz awersje do aeroklubow to nie pozostaje Ci nic innego jak przejsc cale szkolenie od poczatku bo szkoly maja niezalezne od AP programy szkolenia i raczej na zadne pomostowki sie nie zgodza. Ale dzis wymagania nie sa duze, przy odrobinie szczescia czesc praktyczna jest do zrobienia w tydzien. A gdzie, to juz nie podpowiem bo Bezmiechowa jest jedynym znanym mi miejscem " nie aeroklubem" w sensie struktury choc GSS Zar czy CSS Leszno, mimo, iz wywodzace sie z aeroklubow, tez maja nieco inna forme dzialania. Powodzenia!
Bartek Neroj

Walter

Sugeruje ,skontaktować się tam gdzie zaczynałeś szkolenie podstawowe  i wykonywałeś loty .Tam masz pewnie wszystkie dokumenty i całą historie twojego szkolenia i wykonanych lotów ,a to jest bardzo potrzebne do wznowienia czynnego uprawiania szybownictwa  .

( celowo nie mówie aeroklub bo do tej instytucji mam awersje )  Chcę aby to było miejsce  gdzie latają przez cały tydzien , duzo i sprawnie

Praktycznie  wszystko zależy od samych  latających bo obecnie w każdym AR  jest odpowiednia kadra instruktorów  i zaplecze sprzętowe ,ale skoro masz kase to i kupić własnego ptaszka też nie ma problemu  ;)

Piotr Staszak

tzn moze  byc i aeroklub ale taki gdzie nie ma  tzw .betonu czy  jakiś chorych ukladów  i odgórnego hamowania w lataniu .Chodzi mi o miejsce gdzie mozna  normalnie polatac jak jest pogoda  ,  a hangar nie stoi zamknięty w dzien lotny bo np . ktoś zapomniał go otworzyc albo trawa jest za bardzo zielona  :)

PKHugo

#4
Czasy sie zmieniaja ... :) Tam gdzie zaczynales tez sie zmienilo i lata sie caly czas... wystarczy poprzegladac strony aeroklubow...

Bartek Neroj

Na cale szczescie takich Aeroklubow jest coraz mniej, za to coraz wiecej takich, gdzie lata sie jak sa chetni. Rok temu loty zimowe to byl niemal monopol Zbyszka Kunasa w Opolu ( pomijam lotniska gorskie) a dzis wystarczy spojrzec na Facebooka zeby zobaczyc ze lata Czestochowa, Katowice, Ostrow itd.
Bartek Neroj

Dino

Co do miejsca to Ci nie pomogę.
Ale procedura powinna wyglądać mniej więcej tak:
- badania
- z kwitami lotniczymi (książka itp)idziesz do ośrodka, tam ktoś powinien to sprawdzić,
zrobić lot sprawdzający, żeby określić, co udało Ci się zapomnieć przez ten czas.
- piszecie program przejściowy (indywidualny) do uzyskania licencji
- po zaakceptowaniu programu przez ULC, realizujesz go
- po skończeniu programu, dostajesz zaświadczenie o ukończeniu
szkolenia teoretycznego i praktycznego do licencji
- LKE teoretyczne, praktyczne i masz licencję.

Tak to wyglądało mniej więcej 5 lat temu (choć mnie ominęło LKE bo licencję miałem już wcześniej)

pozdr
Dino

WaldekK

Cytat: Dino w Styczeń 04, 2014, 20:03
- po zaakceptowaniu programu przez ULC, realizujesz go
pozdr
Dino

Po 8 kwietnia br. ULC nie będzie miał nic do tego. Opracowanie i realizacja programu będzie leżała w gestii kierownika szkolenia HT. Poza tą drobną różnicą, reszta zgodnie z Twoim opisem.

Pozdrawiam

Waldek

Walter

Cytat: Piotr Staszak w Styczeń 04, 2014, 19:50
tzn moze  byc i aeroklub ale taki gdzie nie ma  tzw .betonu czy  jakiś chorych ukladów  i odgórnego hamowania w lataniu .Chodzi mi o miejsce gdzie mozna  normalnie polatac jak jest pogoda  ,  a hangar nie stoi zamknięty w dzien lotny bo np . ktoś zapomniał go otworzyc albo trawa jest za bardzo zielona  :)

Obawy uzasadnione  :-\
,ale  cała organizacja lotów w dni powszednie  zależy od dyrektora  danego  AR  ,To on zatrudnia  instruktorów  ,mechaników  i  zarządza całym tym podwóriem zwanym lotniskiem   :),
Jednak jeżeli dyrektor danego AR  jest tzw PIPa   ,to trudno by  opinia była inna  :(,a  na układy nie ma rady .... ;D
W lesznie to nawet sam szef wyszkolenia otwiera drzwi od hangaru  ,a i nawet ci pomoże wystawić szybowiec   :o,można  ;D ;)
więc jak chcesz spokojnie kontynuować  kosztowne hobby  to jest to  właściwy kierunek .

sadpit

#9
Cytat
W lesznie to nawet sam szef wyszkolenia otwiera drzwi od hangaru  ,a i nawet ci pomoże wystawić szybowiec   :o,można  ;D ;)
więc jak chcesz spokojnie kontynuować  kosztowne hobby  to jest to  właściwy kierunek .

Na Żarze do niedawna sam dyrektor, baaa - prezes, otwierał hangar i pomagał wyciągać szybowiec. Jak jest teraz i jak będzie w przyszłości, nie wiem,

Piotr Staszak

Dzeki wszystkim za  pomoc i  informacje . Teraz  tylko aby do wiosny ...