Forum.Szybowce.Com

Sekcja Szybowcowa => SZYBOWCE => Wątek zaczęty przez: kk w Wrzesień 03, 2015, 22:55

Tytuł: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: kk w Wrzesień 03, 2015, 22:55
Szanowni lotnicy,

Zbieram się powoli do przeproszenia się z piekielną machiną zwaną wyciągarką. Coraz bardziej dokucza mi brak tego uprawnienia i chyba najwyższa pora je w końcu zrobić. Niestety (albo stety) od ładnych kilku lat nie miałem do czynienia z żadnym programem szkolenia i przyznam szczerze, że przestałem to śledzić. Wiem, że coś tam się zmieniało przy okazji zmiany przepisów, ale nie mam pojęcia jak to teraz wygląda i gdzie tego szukać. Kiedyś program był jeden i można go sobie było ściągnąć ze strony AP. Teraz nic na tej stronie AP nie potrafię znaleźć i nie wiem w końcu, czy program jest dalej jeden czy każdy sobie. Będę więc ogromnie wdzięczny, jeśli któryś z szanownych lotników obeznanych w aktualnej sytuacji szkoleniowej zechce mi powiedzieć, co konkretnie trzeba zrobić, aby takie uprawnienie zdobyć? Jakieś szkolenie teoretyczne? Ile lotów? Ile z instruktorem/ile samodzielnie (tak, wiem, że co najmniej tyle lotów, żeby się lotnik nauczył, ale pytam o to ile standardowo przewiduje program)? Na ile dni z lotną pogodą się to może przełożyć (sorry, za moją wyciągarkową ignorancję, raczej nie latałem na lotniskach, na których była winda)?. Jeśli dodatkowo ktoś będzie w stanie polecić mi jakieś miejsce, w którym przyjmą mnie na zrobienie takiego uprawnienia bez konieczności taszczenia ze sobą segregatora dokumentów, zaświadczeń, skierowań z klubu macierzystego i nie każą mi przed rozpoczęciem lotów rysować kredkami rejonu to będę wdzięczny podwójnie :)

Pozdrawiam,
Kuba

P.S. Przy okazji będę wdzięczny za nie wylewanie na mnie wiadra pomyj ze względu na moje nikłe zainteresowanie formalizmami w naszym pięknym, szybowcowym środowisku.
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 03, 2015, 23:19
W programie jakim dysponuje (ach, ta tajemnica!), przeszkolenie na nowy rodzaj startu
jawi się w ilościach lotów... "wg potrzeb".
Czyli przychodzisz do HT, on tam Cię wypytuje, pogrzebie w papierach i zadecyduje ile Ci się należy minimum.
Opierałbym się na starym programie, gdzie chyba było 8/6 albo 8/8 lotów (stary program do wygooglania).
Z pewnością 4 loty co najmniej na sytuacje niebezpieczne (lądowanie z prostej, z zakrętu 180, dwuzakrętowy krąg i niewyczepiona lina).
To tak z praktycznej strony.
Co do teorii to pewnie też HT będzie władny.
Przydałaby się z pewnością jakaś opowiastka o działaniu windy, a przede wszystkim przygotowanie do tego,
jak wygląda profil startu. Jaki wpływ ma wiatr, długość liny, prędkość ciągnięcia...
Sytuacje niebezpieczne, postępowanie... i chyba wszystko.
Ale może i to za dużo.

Zaprosiłbym Ciebie "do mnie" na niedzielę, bo akurat będę po drugiej stronie sznurka, ale ULC tego nie ogarnie ;)

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: henryk w Wrzesień 03, 2015, 23:59
-a propos wyciagarki...niedawno mialem okazje obserwowac starty za wyciagarka
w Bezmiechowej.

-moja uwage przykuly bardzo krotkie rozbiegi,w tym i dwuosobowych szybowcow,
mimo ze trawa na starcie byla wysoka!

-wydaje mi sie,ze przy duzym przyspieszeniu \wyciagarka z 350-konnym silnikiem\,
predkosc oderwania jest znacznie mniejsza,niz w przypadku powolnego rozbiegu ?!

czy Ktos zauwazyl podobne zjawisko,
a jeszcze lepiej,czy zaobserwowal predkosc oderwania?
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 04, 2015, 00:03
Cytat: henryk w Wrzesień 03, 2015, 23:59
-a propos wyciagarki...niedawno mialem okazje obserwowac starty za wyciagarka
w Bezmiechowej.
-moja uwage przykuly bardzo krotkie rozbiegi,w tym i dwuosobowych szybowcow,
mimo ze trawa na starcie byla wysoka!
-wydaje mi sie,ze przy duzym przyspieszeniu \wyciagarka z 350-konnym silnikiem\,
predkosc oderwania jest znacznie mniejsza,niz w przypadku powolnego rozbiegu ?!
czy Ktos zauwazyl podobne zjawisko,
a jeszcze lepiej,czy zaobserwowal predkosc oderwania?
Praw fizyki jeszcze nikt nie oszukał.
Prędkość oderwania jest taka sama.
Braki w teorii się kłaniają...

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: kk w Wrzesień 04, 2015, 00:16
Panie Henryku, błagam Pana. Z całym szacunkiem, ale niech Pan chociaż ten wątek oszczędzi. To, że w tytule wątku znalazło się słowo "wyciągarka" naprawdę nie znaczy, że trzeba od razu rozpoczynać rozprawkę na temat tego, czy w Bezmiechowej szybowce odrywają się przy mniejszej prędkości niż w reszcie świata. Ciężko się czyta te Pana wywody. Ja się tylko chcę dowiedzieć, gdzie się w miarę bezproblemowo za wyciągarką przeszkolę i ile to zajmie lotów. Jak Pan zacznie w każdym jednym wątku wklejać swoje rozprawki, linki do radzieckich artykułów, kasperwingai inne mądrości to w końcu wszyscy przestaną to forum czytać...
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: ZK w Wrzesień 04, 2015, 08:03
Damy radę termika się będzie kończyć to jest szansa że będę częściej  na ziemi  ;) chociaż czy na pewno....



ZK
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: mqs w Wrzesień 04, 2015, 08:29
Metoda startu jest uprawnieniem wpisywanym do licencji. Jak zdawałem egzamin SPL to moje loty egzaminacyjne odbywały się z wykorzystaniem obu metod startu. I teraz pytanie, na które nie znam odpowiedzi, a na które chętnie poznałbym odpowiedź - czy po przeszkoleniu - wystarczy zaświadczenie z ośrodka oby dokonać wpisu, czy należy odbyć egzamin praktyczny z egzaminatorem ULC z wykorzystaniem metody startu?

Co do przeszkolenia, to w Krakowie codziennie latają równolegle dwie grupy podstawowe. Mamy w aeroklubie nową wyciągarkę, może się skusisz?
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: boruh w Wrzesień 04, 2015, 11:32
Cytat
Praw fizyki jeszcze nikt nie oszukał.
Prędkość oderwania jest taka sama.
Braki w teorii się kłaniają...

moze i  nie oszukał,
ale musisz oddać panu Heniowi ze sie bardzo bardzo stara by być nr.1 w tej dziedzinie :)


a co do startów za windą to wychodzi jakies 15 lotów i masz przszkolenie zrobione

oczywiście zakładając ze inne elementy lotu (prosta zakrety lądowania) bedzie wychodził ... a z tym niestety róznie ostatnio bywa wsród licencjonowanych pilotów
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: danczo w Wrzesień 04, 2015, 12:44
Cytat: kk w Wrzesień 04, 2015, 00:16
Panie Henryku, błagam Pana. Z całym szacunkiem, ale niech Pan chociaż ten wątek oszczędzi. To, że w tytule wątku znalazło się słowo "wyciągarka" naprawdę nie znaczy, że trzeba od razu rozpoczynać rozprawkę na temat tego, czy w Bezmiechowej szybowce odrywają się przy mniejszej prędkości niż w reszcie świata. Ciężko się czyta te Pana wywody. Ja się tylko chcę dowiedzieć, gdzie się w miarę bezproblemowo za wyciągarką przeszkolę i ile to zajmie lotów. Jak Pan zacznie w każdym jednym wątku wklejać swoje rozprawki, linki do radzieckich artykułów, kasperwingai inne mądrości to w końcu wszyscy przestaną to forum czytać...

Kuba, u nas minimum, to 15 lotów, z czego 5 samodzielnych.... Jeśli pogoda nie przeszkodzi, to nie powinno być problemu ze zrobieniem tego uprawnienia w jeden weekend.

Co do wpisów do licencji ostatnio dzwoniłem do LKE w sprawie ewentualnego egzaminu i wpisu MGTO do licencji i Pan Rak usilnie starał się mnie przekonać, że przecież nie muszę tego uprawnienia wpisywać w licencję, tylko wystarczy, że będę je miał w dokumentacji osobistej i każdy ośrodek w cywilizowanym świecie powinien mi to uznać.... W przypadku WL powinno to wyglądać tak samo :)

Zapraszam do Laszek!

Pzdr
d
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: UX w Wrzesień 04, 2015, 13:14
Cytat: danczo w Wrzesień 04, 2015, 12:44
Zapraszam do Laszek!

A jest jeszcze jakiś dwuster? Bo Puchacza szlag trafił...
To żart, nie złośliwość. :)
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 04, 2015, 20:48
Cytat: UX w Wrzesień 04, 2015, 13:14
Cytat: danczo w Wrzesień 04, 2015, 12:44
Zapraszam do Laszek!
A jest jeszcze jakiś dwuster? Bo Puchacza szlag trafił...
To żart, nie złośliwość. :)
Z raportu wstępnego wynika, że lotnik z początku zachował się wzorowo, a potem nie mógł się zdecydować.
A potem tradycyjnie - zabrakło prędkości, wysokości i pomysłów.

Może to śmiesznie zabrzmi, ale warto sobie przed daniem znaku do podczepienia sznurka
na głos przypomnieć, co zrobimy w razie "W".
Czyli:
- do wysokości x - prędkość zabezpieczyć, hamulce otworzyć, lądować z prostej
- między x a y - prędkość zabezpieczyć, pierwszy zakręt z wiatrem (jeśli odchyłka boczna występuje), odlecieć kawałek,
zakręt 180 stopni (ponad), lądować z wiatrem, pamiętać, że ziemia szybciej ucieka
- powyżej y - runda dwuzakrętowa
- powyżej z - normalny krąg

Natura pokazuje, że jak sobie to przynajmniej raz sami do słuchu powiemy, to mimo zaskoczenia
szansa na poprawne wykonanie manewru jest większa.

Bezpieczności, pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: henryk w Wrzesień 04, 2015, 20:55
Cytat: boruh w Wrzesień 04, 2015, 11:32
Cytat
Praw fizyki

jeszcze nikt nie oszukał.
Prędkość oderwania jest taka sama.
Braki w teorii się kłaniają...

moze i  nie oszukał,
ale musisz oddać panu Heniowi ze sie bardzo bardzo stara by być nr.1 w tej dziedzinie :)


-praw fizyki \nauki\ nie trzeba oszukiwac,w odpowiednim czasie sa zmieniane lub korygowane...

-aerodynamika stacjonarna jest dosc dobrze rozpoznana,natomiast aerodynamika
oplywu niestacjonarnego jest jaszcze w powijakach,jednak juz teraz daje obiecujace wyniki,
w tym i np.Cl dynamic w warunkach frontowych moze znacznie przewyzszac
Cl max \co i mamy w obrazkach na startach np.w Bezmiechowej...\

-by oszczedzic atramentu,pelnej formuly na sile nosna nie przytaczam!
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: UX w Wrzesień 04, 2015, 21:34
Cytat: Dino w Wrzesień 04, 2015, 20:48
(...)
- między x a y - prędkość zabezpieczyć, pierwszy zakręt z wiatrem (jeśli odchyłka boczna występuje), odlecieć kawałek,
zakręt 180 stopni (ponad), lądować z wiatrem, pamiętać, że ziemia szybciej ucieka
Zakręt o 180 i lądowanie z wiatrem po zerwaniu ciągu to prawie zawsze jest zły pomysł. Bo albo jesteś daleko od wyciągarki i nisko (lądowanie na wprost), albo blisko wyciągarki i wysoko (krąg skrócony bądź normalny). A jak jesteś gdzieś w połowie i za blisko aby lądować na wprost pod wiatr, to zwykle również za blisko punktu startu żeby lądować z wiatrem.
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 04, 2015, 22:16
Cytat: UX w Wrzesień 04, 2015, 21:34
Zakręt o 180 i lądowanie z wiatrem po zerwaniu ciągu to prawie zawsze jest zły pomysł. Bo albo jesteś daleko od wyciągarki i nisko (lądowanie na wprost), albo blisko wyciągarki i wysoko (krąg skrócony bądź normalny). A jak jesteś gdzieś w połowie i za blisko aby lądować na wprost pod wiatr, to zwykle również za blisko punktu startu żeby lądować z wiatrem.
Jako że tylko dwa razy miałem taką sytuację (nie wliczając obowiązkowych ćwiczeń),
pozwolę się nie zgodzić.
Może instruktorzy lub bardziej zaprawieni w bojach się wypowiedzą.
Ja w każdym razie przy przerwanym ciągu na 120-180 metrów nie kombinuję zbyt wiele.
Oczywiście wiele zależy od lotniska. Jak się ma hektary pod sobą...

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: kk w Wrzesień 04, 2015, 22:31
Cała strona postów a tylko Danczo zaprosił do Laszek na przeszkolenie na windę. Reszta postów o ch&(# wie czym. Weźcie się koledzy lotnicy ogarnijcie...
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Marian w Wrzesień 05, 2015, 00:02
A chodzi o wpis do licencji, czy o nabycie umiejętności? Bo jeśli o to pierwsze, to zgadzam się z przedmówcą, ale jeśli chodzi o to drugie, to "koledzy" są całkiem na miejscu z tą dyskusją...

Przy okazji: jeżeli ktoś chciałby bliżej poznać specyfikę startu za wyciągarką i związane z tym POTENCJALNIE niebezpieczne systuacje, zachęcam do lektury dokumentów na stronie PKBWL z tegorocznych wypadków w Laszkach i Płocku...
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: danczo w Wrzesień 05, 2015, 00:46
Cytat: UX w Wrzesień 04, 2015, 13:14
Cytat: danczo w Wrzesień 04, 2015, 12:44
Zapraszam do Laszek!

A jest jeszcze jakiś dwuster? Bo Puchacza szlag trafił...
To żart, nie złośliwość. :)

Żart zrozumiany..... Puchacza szkoda, popsuł go w swoim pierwszym locie samodzielnym u nas (po 2 sprawdzających z instruktorem) doświadczony pilot Aeroklubu Nadwiślańskiego..... Grunt, że chłop żyje, a patyka się odkupi z ubezpieczenia.

Mamy jeszcze Bociana, ale wypadek przyspieszył decyzję o uruchomieniu jeszcze 2 Bocianów przed kolejnym sezonem (chociaż u nas sezonu nie kończymy, w sylwka znów planujemy zawody na celność).

Pzdr
d
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: danczo w Wrzesień 05, 2015, 01:00
Cytat: Dino w Wrzesień 04, 2015, 20:48
Z raportu wstępnego wynika, że lotnik z początku zachował się wzorowo, a potem nie mógł się zdecydować.
A potem tradycyjnie - zabrakło prędkości, wysokości i pomysłów.

Może to śmiesznie zabrzmi, ale warto sobie przed daniem znaku do podczepienia sznurka
na głos przypomnieć, co zrobimy w razie "W".
Czyli:
- do wysokości x - prędkość zabezpieczyć, hamulce otworzyć, lądować z prostej
- między x a y - prędkość zabezpieczyć, pierwszy zakręt z wiatrem (jeśli odchyłka boczna występuje), odlecieć kawałek,
zakręt 180 stopni (ponad), lądować z wiatrem, pamiętać, że ziemia szybciej ucieka
- powyżej y - runda dwuzakrętowa
- powyżej z - normalny krąg

Natura pokazuje, że jak sobie to przynajmniej raz sami do słuchu powiemy, to mimo zaskoczenia
szansa na poprawne wykonanie manewru jest większa.

Bezpieczności, pozdr
Dino

Dino, z ust mi to wyjąłeś.... krótki fragment długaśnego maila wystosowanego przeze mnie do członków AZJ:

"Chciałbym, aby wszyscy członkowie naszego klubu przemyśleli sobie zaistniałą sytuację, przypominając jednocześnie postępowanie w sytuacjach awaryjnych. W deficycie czasu musicie reagować szybko i jak najbardziej precyzyjnie, jako że często jeden błąd prowadzi nieumyślnie do kolejnego, oby nie ostatniego...
Na przyszłość, jak już zapniesz pasy przed lotem, zerknij na kierunek wiatru, powtórz sobie w myślach, przerwanie ciągu na jakich wysokościach spowoduje jaką Twoją reakcję (w tym w którą stronę będziesz kręcić ewentualny zakręt o 180 stopni do lądowania), a dopiero potem zamknij owiewkę, sprawdź ją, trymer i hamulce i daj znak do podniesienia skrzydła.... Zrób to dla swojego bezpieczeństwa! Jeśli ktoś podniesie skrzydło, zanim dasz znak ręką, albo jakby ktoś bez Twojej zgody podpinał szybowiec do liny wyciągarkowej, kiedy nie będziesz jeszcze gotowy(a)...... To weź go opierdziel w moim imieniu – ręczę, że jak ja to zrobię, to ten ktoś będzie mniej zadowolony."

Koledzy pamiętajcie, że na ziemi macie więcej czasu na przemyślenia i przygotowanie do lotu, aniżeli w powietrzu!!

Pzdr
d
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: kk w Wrzesień 05, 2015, 01:32
Cytat: Marian w Wrzesień 05, 2015, 00:02
A chodzi o wpis do licencji, czy o nabycie umiejętności? Bo jeśli o to pierwsze, to zgadzam się z przedmówcą, ale jeśli chodzi o to drugie, to "koledzy" są całkiem na miejscu z tą dyskusją...

Przy okazji: jeżeli ktoś chciałby bliżej poznać specyfikę startu za wyciągarką i związane z tym POTENCJALNIE niebezpieczne systuacje, zachęcam do lektury dokumentów na stronie PKBWL z tegorocznych wypadków w Laszkach i Płocku...
Marian,

Oczywiście w pierwszej kolejności chodzi o nabycie umiejętności. Formalizmy to kwestia wtórna. Przepraszam, trochę mnie może poniosło, ale po prostu szlag mnie już trafia na czytanie postów forumowego lotnika-teoretyka w każdym jednym temacie. Wszelka pozostała wiedza od osób, które szybowcami jednak latają jest bardzo mile widziana.

Pozdrawiam,
Kuba
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: UX w Wrzesień 05, 2015, 09:02
Cytat: Dino w Wrzesień 04, 2015, 22:16
Ja w każdym razie przy przerwanym ciągu na 120-180 metrów nie kombinuję zbyt wiele.
Ja również. Ale nie jest to lądowanie z wiatrem. Po odzyskaniu prędkości wysokość będzie zwykle wystarczająca (skontrolować!) na zakręt o 360st (może być rozciągnięty) i lądowanie z wiatrem. Chyba, że jest się nad wyciągarką a wiatr słaby. Tyle, że taka sytuacja to raczej rzadkość. Na moim lotnisku wchodzi zawsze w grę lądowanie z bocznym wiatrem (zakręt o 270). Dlatego przed startem trzeba sobie w myślach ustalić w którą stronę skręcimy po przerwanym ciągu, jeśli nie będzie można lądować na wprost.
Ale oczywiście chętnie usłyszę opinie bardziej doświadczonych.
Cytat: danczo w Wrzesień 05, 2015, 01:00
(...)Na przyszłość, jak już zapniesz pasy przed lotem, zerknij na kierunek wiatru, powtórz sobie w myślach, przerwanie ciągu na jakich wysokościach spowoduje jaką Twoją reakcję (w tym w którą stronę będziesz kręcić ewentualny zakręt o 180 stopni do lądowania), a dopiero potem (...)
Nie wiem jak w Niemczech, ale w UK to jest ostatnia część obowiązkowej procedury przed startem, po kontroli sterów, dopuszczalnego ciężaru, pasów, przyrządów, klap, trymera, kabiny i hamulców. Większość pilotów odmawia taki "paciorek" na głos.
W Polsce dodałbym jeszcze znak krzyża jako "specyfike narodowo". Ale to po wyborach.
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 05, 2015, 09:34
Cytat: UX w Wrzesień 05, 2015, 09:02
Cytat: Dino w Wrzesień 04, 2015, 22:16
Ja w każdym razie przy przerwanym ciągu na 120-180 metrów nie kombinuję zbyt wiele.
Ja również. Ale nie jest to lądowanie z wiatrem. Po odzyskaniu prędkości wysokość będzie zwykle wystarczająca (skontrolować!) na zakręt o 360st (może być rozciągnięty) i lądowanie z wiatrem. Chyba, że jest się nad wyciągarką a wiatr słaby. Tyle, że taka sytuacja to raczej rzadkość. Na moim lotnisku wchodzi zawsze w grę lądowanie z bocznym wiatrem (zakręt o 270). Dlatego przed startem trzeba sobie w myślach ustalić w którą stronę skręcimy po przerwanym ciągu, jeśli nie będzie można lądować na wprost.
Ale oczywiście chętnie usłyszę opinie bardziej doświadczonych.
Rozumiem, że chodzi o lądowanie _pod wiatr_ po zakręcie o 360 stopni.
W wielu miejscach latałem i z taką praktyką się nie spotkałem.
Ale w Anglii to i lewą stroną drogi jeżdżą ;)
Wydaje mi się, że procedura którą opisujesz jednaj podnosi poziom skomplikowania manewru.
Można to porównać do zrobienia kółka na prostej zamiast esowania w celu zbicia wysokości.
Również chętnie poznam zdanie innych,
ale ja raczej zostanę przy swoich, wyćwiczonych procedurach.

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: UX w Wrzesień 05, 2015, 10:41
Cytat: Dino w Wrzesień 05, 2015, 09:34
Rozumiem, że chodzi o lądowanie _pod wiatr_ po zakręcie o 360 stopni.
W wielu miejscach latałem i z taką praktyką się nie spotkałem.
Ale w Anglii to i lewą stroną drogi jeżdżą ;)
Wydaje mi się, że procedura którą opisujesz jednaj podnosi poziom skomplikowania manewru
Oczywiście, pod wiatr, pomyłka.
zakręt o 360 nie jest bardziej skomplikowany niż ten o 180. A wygoda i bezpeczeństwo lądowania pod wiatr (o ile możliwe) kompensuje z nadatkiem konieczność utrzymywania szybowca dłużej w zakręcie (jeśli to ma być problemem).
Cytat: Dino
Można to porównać do zrobienia kółka na prostej zamiast esowania w celu zbicia wysokości.
A owszem, takie kółko byłoby i tak bezpieczniejsze niż esowanie na podejściu, które wg. mnie jest kiepską teorią a praktyką rodem z horroru.

Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 05, 2015, 10:51
Cytat: UX w Wrzesień 05, 2015, 10:41
Cytat: Dino w Wrzesień 05, 2015, 09:34
Rozumiem, że chodzi o lądowanie _pod wiatr_ po zakręcie o 360 stopni.
W wielu miejscach latałem i z taką praktyką się nie spotkałem.
Ale w Anglii to i lewą stroną drogi jeżdżą ;)
Wydaje mi się, że procedura którą opisujesz jednaj podnosi poziom skomplikowania manewru
Oczywiście, pod wiatr, pomyłka.
zakręt o 360 nie jest bardziej skomplikowany niż ten o 180. A wygoda i bezpeczeństwo lądowania pod wiatr (o ile możliwe) kompensuje z nadatkiem konieczność utrzymywania szybowca dłużej w zakręcie (jeśli to ma być problemem).
Cytat: Dino
Można to porównać do zrobienia kółka na prostej zamiast esowania w celu zbicia wysokości.
A owszem, takie kółko byłoby i tak bezpieczniejsze niż esowanie na podejściu, które wg. mnie jest kiepską teorią a praktyką rodem z horroru.
Raz w życiu wpadłem na pomysł wykonania zakrętu 360 przed polem.
I całe szczęście, że miałem brązowe spodnie.
Udało się, więc piszę.
Tak jak i zakręt o 180 po przerwaniu ciągu jak i esowanie na prostej mają główny cel - obserwacja miejsca lądowania,
ocena kąta wizowania, możliwa szybka reakcja na zmianę tych parametrów.
Zakręt o 360 w pewnym momencie pozbawia Cie tego wszystkiego. Nawet jak latasz libelką, to nie obejrzysz się na tyle,
żeby ocenić poprawne podejście.
Taka jest moja teoria i póki co się jej trzymam.

Bezpieczności, pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dzida w Wrzesień 05, 2015, 13:29
Nie wiem skąd pomysł wykonywania zakrętu o 360stopni w lotach za wyciągarką, a tym bardziej przed lądowaniem w polu.
Kilka razy zdarzyło mi się zerwanie liny za wyciągarką i jeszcze nigdy nie wpadłem na pomysł wykonania takiego manewru.
Przy lądowaniu w polu zdarzyło mi się wykonać zespół dwóch zakrętów o 90st i 180st., ale nadal nie był to zakręt 360st.
Tak jak któryś z kolegów tu już wspominał, wykorzystywanie zakrętu 360st do zbicia wysokości mówiąc delikatnie nie jest najlepszym pomysłem.
Jest innych sporo elementów lotu pozwalających wykonać to samo w dużo bezpieczniejszy sposób np. esowanie, ślizg, rozciągnięcie zakrętu, pełne hamulce lub kombinacja powyższych. Jeżeli lotnisko jest duże, to większego problemu nie ma. Natomiast jeżeli lotnisko jest małe, a dodatkowo z przeszkodami naokoło, to zaczynają się już większe schody. W ostatnim przypadku dobrze byłoby dużo staranniej przemyśleć przed startem manewry jakie wykonamy, gdyby jednak tym razem lina nie wytrzymała. Niestety zdarzają się czasami sytuacje, do których ciężko jest się przygotować (np. urwana linka wyczepu + awaria gilotyny na wyciągarce). Zdania co zrobić w takiej sytuacji nie są zbieżne. Wtedy to od doświadczenia, opanowania i czasami wprost szczęścia pilota zależy czy w deficycie czasu uda mu się bezpiecznie wylądować. Jeżeli mamy wybór i możemy przynajmniej w czasie szkolenia wybrać większe lotnisko, to nie ma co się zastanawiać i warto nawet trochę dalej pojechać, a szkolić się w komfortowych warunkach.  8)
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: andrzej w Wrzesień 05, 2015, 20:16
W wypadku uszkodzenia gilotyny rasowy wyciągarkowy bierze z "podoredzia"nożyce ręczne.
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: PG w Wrzesień 05, 2015, 22:55

Danczo

Przenieś Pan tego sylwestra gdzieś na zachód... :)
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: ZK w Wrzesień 06, 2015, 00:42
Cytat: kk w Wrzesień 04, 2015, 22:31
Cała strona postów a tylko Danczo zaprosił do Laszek na przeszkolenie na windę. Reszta postów o ch&(# wie czym. Weźcie się koledzy lotnicy ogarnijcie...


Wydaje mi się że do Opola też .


Zk
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: danczo w Wrzesień 06, 2015, 09:31
Cytat: PG w Wrzesień 05, 2015, 22:55

Danczo

Przenieś Pan tego sylwestra gdzieś na zachód... :)

Spoko luzik, jeszcze nie w tym roku, ale za rok Sylwester będzie z zawodami na celność w dzień, a wieczorem bankiet z orkiestrą, wyżywieniem, i noclegiem ;)
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: kk w Wrzesień 06, 2015, 09:54
Cytat: ZK w Wrzesień 06, 2015, 00:42
Wydaje mi się że do Opola też .
Przepraszałem już za moje wzburzenie :) W tym roku tak miło zostałem przyjęty w Opolu, że czuję się tam zaproszony nawet bez specjalnego zaproszenia :)
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: boruh w Wrzesień 06, 2015, 12:32
Cytat
W wypadku uszkodzenia gilotyny rasowy wyciągarkowy bierze z "podoredzia"nożyce ręczne.

prawdziwy bierze nogi za pas i spier..... (najlepiej pod wyciągarke)

Andrzej nie pisz takich rzeczy bo jeszcze pan henryk uwierzy i zacznie szerzyć wsród fanów awiacji ultralekkiej :D
Tytuł: Odp: Przeszkolenie do startu za wyciągarką
Wiadomość wysłana przez: Dino w Wrzesień 06, 2015, 22:04
Cytat: boruh w Wrzesień 06, 2015, 12:32
Cytat
W wypadku uszkodzenia gilotyny rasowy wyciągarkowy bierze z "podoredzia"nożyce ręczne.
prawdziwy bierze nogi za pas i spier..... (najlepiej pod wyciągarke)
Jako prawdziwy wyciągarkowy potwierdzam słowa druha Boruha.
Już jednego takiego "typowego wyciagarkowego" ratowaliśmy przed dekapitacją tudzież obcięciem rąk.
Jak się lina zaczęła owijać wokół wyciągarki, to ubzdurał sobie, że ręcznie przerzuci pętle...

Bezpieczności,
Dino