Najważniejsze to żeby przyczepa nie była przez przypadek wyrejestrowana (co się czasem zdarza) bo wtedy nie zarejestrujesz.
Wraz z umową powinieneś otrzymać dowód rejestracyjny w dwóch częściach (oznaczonych odpowiednio Teil 1 i Teil 2) choć może się zdarzyć dowód wydany w jednej części ale wtedy musi być w nim zapis, że drugiej części się nie wydaje (to trochę podobne jak nasz podział na dowód oraz kartę pojazdu).
Oczywiście na przejazd przyczepa powinna być ubezpieczona i mieć przegląd (są inne sposoby ale o tym lepiej na prv).
W Polsce musisz przetłumaczyć umowę i dowód rejestracyjny (zwykle takie usługi są w sąsiedztwie wydziałów komunikacji)
Musisz też załączyć dokument z urzędu skarbowego o opłacie podatku VAT od pojazdów. To jest niezła komedia, bo przyczepa w myśl Ustawy o Vat nie jest pojazdem więc zwykle dostaniesz "zaświadczenie, że nie można wydać zaświadczenia". Żeby było weselej - w jednym US zapłacisz za to 170 zł a w innym nic :-)! W Łodzi np trzeba zapłacić ale jak napiszesz podanie to zwrócą opłatę.
No i jeszcze przegląd techniczny.
Jak masz więcej pytań pisz na prv lub mail
Cytat: Neroj w Grudzień 01, 2014, 19:16
Oczywiście na przejazd przyczepa powinna być ubezpieczona i mieć przegląd (są inne sposoby ale o tym lepiej na prv).
O ile TUV (badanie techniczne) powinno być ważne (2 lata ważności - w myśł logiki UE, przegląd jest ważny w Polsce) to ubezpieczenie już niekoniecznie.
Jeśli przyczepa ma "zielone" blachy, to nie tylko nie podlega pod opłacanie podatku, ale może jeździć na OC samochodu
ciągnącego.
Żeby było śmieszniej, to żeby zarejestrować przyczepę w PL musisz ją wpierw wyrejestrować w DE.
Taka kadratura koła (jak z VATem) - więc albo przerejestrowywujesz ją w Niemczech na rejestracje tymczasowe(do wywozu),
albo kombinujesz z bombonierką dla pani Halinki lub w inne mniej korupcyjne sposoby.
W necie można znaleźć przykłady umów dwujęzycznych na kupno auta - można z tego skorzystać i odpadnie tłumaczenie.
pozdr
Dino
umowę mogę wysłać tylko proszę o mail.
Dino - a ja zarejestrowałem przyczepę bez wyrejestrowania i bez bombonierki ;-) jak widać: co urząd to interpretacja ;-)
A jak już ogarniesz papiery ,zwróć uwagę czy ma koła i dyszel , to się czasami przydaje ;D
Czy ktoś miał doświadczenie z zakupem przyczepy w Austrii? Czy formalności w Austrii (np. potrzeba/konieczność wyrejestrowania) się różnią w stosunku do tych opisanych wyżej z przyczepami z Niemiec ?
Cytat: J w Grudzień 02, 2014, 00:29
A jak już ogarniesz papiery ,zwróć uwagę czy ma koła i dyszel , to się czasami przydaje ;D
Przydaje sie tez przyjrzenie sie ukladowi hamulcowemu (jesli posiada).
Dobrze byloby sie przejechac z 10km i sprawdzic, czy w ogole hamuje, czy rowno i czy hamulce sie
nie przyblokowuja (pomacac felgi, czy nie cieple). Hamulec najazdowy (mechaniczny) to nie jakas filozofia,
mozna sobie wygooglac schematy wczesniej, popatrzec potem, jak wygladaja sruby regulacyjne,
ciegna itp. Z instalacja hydrauliczna juz jest troche ciezej - ale tak jak w samochodzie - podcieki (szczegolnie w okolicach
pompy), stan przewodow itp.
Jesli to przyczepa kryta, to watro sprawdzic, czy nie przecieka - moze sie trafic, ze szczelna bedzie tylko
podloga i po deszczu mamy basen - chociaz plytki ;)
Warto przyjrzec sie elektryce - UE potrafi zdefiniowac krzywizne banana ale nie standardu wtyczki.
7 stykowe sa rownie popularne jak 13sto. I niby standard jest, lecz jesli to jest prywatna przyczepa,
to moze miec jakies niestandardowe obejscia. Dodatkowo kable sa dlugie, czesto poprowadzone w slabo dostepnym
miejscu, szukanie przerwanego kabelka to wyzwanie.
Jak to przyczepa z Niemiec, to warto jeszcze zwrocic uwage na to, czy ma dopuszczenie do 100km/h.
Normalnie przepisy pozwalaja na jazde z przyczepa 80km/h, lecz jesli sa spelnione pewne warunki
(procz wbitego w dowod dopuszczenia - m.in. opony nie starsze niz 4 lata, ABS w samochodzie,
odpowiedni stosunek masy samochodu do przyczepy, minimalne zaladowanie przyczepy itp) to
mozna smigac i wrocic z pola wczesniej ;)
Nie napisales, czy chcecie kupic przyczepe byle byla do zrobienia, czy konkretnie pod szybowiec.
Jesli bedzie wymagala przerobki (np. wozkow na skrzydla, kadlub) to trzeba by wpierw
(najlepiej na rysunku) pomierzyc sobie charakterystyczne wymiary szybowca (co wazne - rozlozonego).
W zasadzie wiekszosc przyczep ma jakies mozliwosci regulacji, ale mozna sie zdziwic,
ze 10cm na dzwigar braknie lub statecznik przebija klape. Moze sie okazac, ze nawet wozek pod dzwigar pasuje,
na dlugosc skrzydlo wchodzi, ale klapy nie zamkniesz bez polamania splywu przy nasadzie.
Taka ogolna uwaga - warto sprawdzic, jak sie sprawuje taka przyczepa przy zaladunku i wyladunku.
Nawet z innym szybowcem niz docelowy.
Zeby sie nie okazalo, ze cala radosc z posiadania fajnie jezdzacej, sprawnej technicznie przyczepy
nie tonela w toku przeklenstw za kazdym razem jak trzeba szybowiec wlozyc lub wyjac.
Udanych zakopow!
pozdr
Dino
Cytat: Dino w Grudzień 02, 2014, 10:01
(..)
Zeby sie nie okazalo, ze cala radosc z posiadania fajnie jezdzacej, sprawnej technicznie przyczepy
nie tonela w toku przeklenstw za kazdym razem jak trzeba szybowiec wlozyc lub wyjac.
(..)
Dino
Odwal się proszę od mojego NRD-owskiego Neumana. :-)
M..M