Komisja Szybowcowa zatwierdziła nową edycję II. Regulaminu Zawodów Szybowcowych. Regulamin wchodzi w życie 1 marca 2013:
http://komisja.szybowce.pl/sites/komisja.szybowce.pl/pliki/II_Reg_Zawodow_1.03.2013.pdf (http://komisja.szybowce.pl/sites/komisja.szybowce.pl/pliki/II_Reg_Zawodow_1.03.2013.pdf)
Poza drobnymi zmianami redakcyjnymi, wprowadzono następujące modyfikacje:
- Usunięto omyłkowo pozostawiony w poprzedniej edycji punkt 1.4.2.f (treść pokrywała się ppkt c i d).
- Uproszczono zapis w punkcie 6.1, dotyczącym rodzaju konkurencji na zawodach. Wcześniejszy zapis rodził wątpliwości interpretacyjne.
- Wymóg minimalnej odległości w konkurencjach obszarowych w pkt 6.3.2.a został ograniczony do konkurencji z czasem 3,5 godziny i krótszych. Uzasadnienie: w przypadku dłuższych konkurencji ryzyko "zabraknięcia odległości zadania" jest znacznie mniejsze niż przy krótkich trasach. Dodatkowo wymóg ułożenia konkurencji o maksimum rzędu 500-700km może w niektórych układach dostępnej przestrzeni znacznie utrudniać ułożenie zadania.
- Dopisano w pkt 8.6.5 zasadę traktowania wyników oficjalnych w przypadku dyskwalifikacji zawodnika. Zasada ma na celu uniknięcie zmian miejsc pomiędzy pozostałymi zawodnikami, w szczególności w przypadku dyskwalifikacji po zakończeniu zawodów.
- Korekta gramatyczna w nagłówku tabeli kar - "następne przekroczenia" zamiast "następne przekroczenie".
- Doprecyzowanie, że przed zawodami zażalenie może złożyć każdy potencjalny zawodnik (pkt 9.1.2).
- Usunięcie punktu "typ systemu punktacji" z wytycznych do Regulaminu Lokalnego.
Uwaga: Przed zawodami w 2013 roku należy się spodziewać poprawek w Załączniku nr 1 (tabela współczynników) - w szczególności przedłużenia na sezon 2013 ograniczenia współczynnika w SMP 15m.
Dorzucam jeszcze tłumaczenie tego regulaminu na angielski. Tekst nie ma mocy obowiązującej i nie ma błogosławieństwa Komisji.
[załącznik usunięty przez administratora]
Cześć!
Ten regulamin jest jak dla mnie krokiem do przodu względem poprzedniego, zwłaszcza rezygnacja z obowiązkowego używania EVENT MARKERA.
Mam tylko dwie drobne sprawy do przedyskutowania:
1: Czy na pewno zakaz porozumiewania się między zawodnikami w celach taktycznych jest sprawiedliwy? Chodzi o taką sytuację, że mam FLARMa wyniesionego na lusterko i dzięki temu widzę wszystkich krążących w promieniu powiedzmy 10 kilometrów. Mam więc przewagę nad tym, kto nie ma FLARMa.
2: Uwaga gramatyczna do punktu 7.4.5 f.:
"W przypadku konieczności użycia urządzenia zapasowego bez funkcji Znacznika Startu,
za czas odejścia przyjmuje się pierwsze przecięcie linii startu lotnego po otwarciu startu
lotnego lub czas ostatniego przecięcia linii startu lotnego, powiększony o 15 minut."
Dosłownie oznacza to, że jeśli nie mam EM i odszedłem na trasę o 12:15 i powiększę to o 15 minut, to wychodzi 12:30. I w konkurencji wyścigowej jestem 10 miejsc do przodu, bo czas oblotu trasy zmniejszył mi się o 15 minut.. :)
Gorzej, gdybym obleciał obszarówkę w minimalnym czasie.. ;)
Mam jeszcze jedną sprawę - na ile ważne jest narzucanie sektorów obserwacji jako cylinder + sektor FAI? Czy nie byłoby lepiej, gdyby to organizator decydował o tym, czy czche sektor FAI, cylinder, czy sumę geometryczną obojga?
No i tak na koniec- przyzwyczailiśmy się w Polsce, że organizatorzy zawodów dokładnie sprawdzają dokumentację pilotów. Natomiast poza Polską wystarczy podpis, że ma się wszystkie dokumenty i wyposażenie zgodne z wymaganiami organizatora. Zastanawiam się, czy może już dojrzeliśmy w Polsce do takiego samego podejścia?
Chodzi też o inną sprawę - gdy organizator wymaga od uczestnika złożenia pisemnego oświadczenia o posiadaniu przez niego (uczestnika) wszystkich dokumentów i niezbędnego wyposażenia, i uczestnik taki podpis złoży, to odpowiedzialność prawna w przypadku nieszczęścia i braku wymaganych dokumentów, wyposażenia, lub czegoś jeszcze innego, spoczywa na uczestniku, ponieważ oświadczył, że jest właściwie przygotowany do zawodów.
W przypadku, gdy organizatorzy zawodów mówią, że będą sprawdzać dokumenty, wyposażenie itp i dopuszczą zawodnika do zawodów, coś się stanie i nagle okaże się, że na przykład pasy szybowca wyszły tydzień temu, z zawodnik rozbił sobie głowę, to odpowiedzialność spada na organizatorów, bo zobowiązali się do sprawdzenia dokumentów i zrobili to mało skrupulatnie.
No i takie dokładne kontrolowanie dokumentów trochę za bardzo pachnie mi ustrojem socjalistycznym...
Pozdrawiam wszystkich na nowym forum,
Michał
Cytat: andor_drakon w Marzec 03, 2013, 11:31
Chodzi o taką sytuację, że mam FLARMa wyniesionego na lusterko i dzięki temu widzę wszystkich krążących w promieniu powiedzmy 10 kilometrów. Mam więc przewagę nad tym, kto nie ma FLARMa.
Hej,
Doprecyzujmy może trochę, będziesz widział wszystkich, którzy też mają FLARM a nie dosłownie wszystkich, zgadza się?
W obecnej chwili, przy liczbie FLARMów jaką mamy w kraju to chyba nie mamy powodów aby się tym przejmować. W klasie klub i na starszych standardach są to pojedyncze szybowce z zainstalowanym FLARMem, w osiemnastkach jest raczej na odwrót, tam mało kto tego nie ma, także sytuacja o jakiej piszesz według mnie nie stanowi problemu.
pozdrawiam
Cytat: andor_drakon w Marzec 03, 2013, 11:31
1: Czy na pewno zakaz porozumiewania się między zawodnikami w celach taktycznych jest sprawiedliwy?
A skąd to wywnioskowałeś?
Może z punktu 5.3.1.b?
b. Jakiekolwiek inne przekazy danych między zawodnikami różnych klas lub między nimi
a ziemią, z wyjątkiem wymaganych: (i) przez Organizatorów, (ii) ze względów
bezpieczeństwa, (iii) dla ostrzeżenia antykolizyjnego, są zabronione.
Tutaj decydujące znaczenie mają wyboldowane słowa. W danej klasie możesz współpracować ile chcesz.
Cytat: andor_drakon w Marzec 03, 2013, 11:31
Mam jeszcze jedną sprawę - na ile ważne jest narzucanie sektorów obserwacji jako cylinder + sektor FAI? Czy nie byłoby lepiej, gdyby to organizator decydował o tym, czy czche sektor FAI, cylinder, czy sumę geometryczną obojga?
Ten zapis od paru lat funkcjonuje - wprowadzony za poprzedniej KS na wniosek Krzyśka Matkowskiego. To kalka z regulaminu niemieckiego. Ma na celu zapobieganie przypadkom przykrycia punktu zwrotnego dla klasycznej prędkościówki przez burzę co mogło konkurencję zrobić bezsensowną. Organizator Bogiem nie jest i nie zapewni że taka sytuacja miejsca mieć nie może.
Wg mnie to dobry pomysł.
Cytat: andor_drakon w Marzec 03, 2013, 11:31
W przypadku, gdy organizatorzy zawodów mówią, że będą sprawdzać dokumenty, wyposażenie itp i dopuszczą zawodnika do zawodów, coś się stanie i nagle okaże się, że na przykład pasy szybowca wyszły tydzień temu, z zawodnik rozbił sobie głowę, to odpowiedzialność spada na organizatorów, bo zobowiązali się do sprawdzenia dokumentów i zrobili to mało skrupulatnie.
No i takie dokładne kontrolowanie dokumentów trochę za bardzo pachnie mi ustrojem socjalistycznym...
Tutaj pełna zgoda :). Przyzwyczajenie drugą naturą człowieka a tutaj "homo aeroklubus" ;).
Cytat: andor_drakon w Marzec 03, 2013, 11:31
Ten regulamin jest jak dla mnie krokiem do przodu względem poprzedniego, zwłaszcza rezygnacja z obowiązkowego używania EVENT MARKERA.
No i tak na koniec- przyzwyczailiśmy się w Polsce, że organizatorzy zawodów dokładnie sprawdzają dokumentację pilotów. Natomiast poza Polską wystarczy podpis, że ma się wszystkie dokumenty i wyposażenie zgodne z wymaganiami organizatora. Zastanawiam się, czy może już dojrzeliśmy w Polsce do takiego samego podejścia?
Chodzi też o inną sprawę - gdy organizator wymaga od uczestnika złożenia pisemnego oświadczenia o posiadaniu przez niego (uczestnika) wszystkich dokumentów i niezbędnego wyposażenia, i uczestnik taki podpis złoży, to odpowiedzialność prawna w przypadku nieszczęścia i braku wymaganych dokumentów, wyposażenia, lub czegoś jeszcze innego, spoczywa na uczestniku, ponieważ oświadczył, że jest właściwie przygotowany do zawodów.
W przypadku, gdy organizatorzy zawodów mówią, że będą sprawdzać dokumenty, wyposażenie itp i dopuszczą zawodnika do zawodów, coś się stanie i nagle okaże się, że na przykład pasy szybowca wyszły tydzień temu, z zawodnik rozbił sobie głowę, to odpowiedzialność spada na organizatorów, bo zobowiązali się do sprawdzenia dokumentów i zrobili to mało skrupulatnie.
No i takie dokładne kontrolowanie dokumentów trochę za bardzo pachnie mi ustrojem socjalistycznym...
Event Marker nigdy nie był obowiązkowy - nic się nie zmieniło.
Z odpowiedzialnością jest chyba trochę inaczej.
Za ważność swoich uprawnień i wyposażenia oraz za swoje postępowanie zawsze odpowiada Pilot - posiadacz licencji. Żadne kontrole nie zdejmują z niego odpowiedzialności, nawet częściowo.
Organizator powinien mieć prawo do sprawdzenia zawodnika - jesteśmy na jego terenie, odpowiada on za całokształt działalności i dla własnego spokoju może kontrolować wybrane elementy, również w trakcie zawodów i treningu. W żadnym wypadku nie zdejmuje w ten sposób odpowiedzialności z pilota. Natomiast jeżeli stwierdziłby jakąś nieprawidłowość i nie zareagował, przyjmuje na siebie dodatkową odpowiedzialność za ewentualne skutki, nie umniejszając odpowiedzialności pilota.
Oświadczenie nie zmienia w żaden sposób odpowiedzialności pilota, a jest jedynie uproszczoną formą potwierdzenia uprawnień.
Druk Rejestracyjny wypełniany przez zawodnika jest jednocześnie częścią oświadczenia pilota, ale przede wszystkim również zestawieniem wymagań niezbędnych do uczestnictwa w zawodach, przygotowanym żeby zawodnik nie musiał ich wyszukiwać w Regulaminach. Innymi słowy - jeżeli zawodnik wypełni Druk Rejestracyjny, może mieć pewność, że niczego ważnego nie zapomniał i oświadczenie które podpisuje jest w pełni rzetelne.
Argumenty Żółwia do mnie jak najbardziej trafiły.
Ale co do odpowiedzialności organizatorów zawodów, to chyba powinna się ona bardziej koncentrować nad zapewnieniem zawodnikom bezpiecznych warunków współzawodnictwa, a nie traktowanie ich jako potencjalnych ukrywaczy prawdy..
Sytuacja jest prosta - gdy coś jest nie w porządku w papierach moich, lub mojego szybowca, to ubezpieczenie nie pokryje kosztów naprawy w przypadku ostrego pola - organizator nic tu nie wnosi.
Dlatego dawniej, gdy szybowce były "wspólne", rodziła się konieczność wspólnego (czyli organizatorów) dbania o wspólne dobro.
A teraz jest to po prostu przeżytek...
Pozdrawiam przed sezonem,
Michał