Witam :)
Mam zamiar kupić szybowiec i oczywiście następnie rejestrować w kraju .Zauważyłem ,ze brakuje tu rzeczowych informacji na temat samej rejestracji w urzędzie ,oraz jakie dokumenty są wymagane do zarejestrowania szybowca na SP .
Chciałbym ,żeby członkowie tej społeczności mogli się podzielić swą wiedzą ,od czego zacząć ,jak się do tej operacji przygotować ?.Każda uwaga będzie wielce cenna .Po ukończeniu obiecuje uporządkować całą procedurę i opisać ,by następcy mieli gotowy plan działania bez konieczności błądzenia.
Hej!
Trochę to bezcelowe co chcesz zrobić ponieważ w tym roku wykaz dokumentów niezbędnych dla RCSP zmieniał się już trzy razy. Najlepiej przed zakupem zadzwonić do ULC i zapytać jakich dokumentów aktualnie wymagają :)
Na dzień dzisiejszy na 100% . Rezerwacja znaków w ULC niezależnie czy szyboweic jest z UE , reszty Świata czy Polski. Dowód własności -oryginał, ARC -oryginał i to ważny , Świadectwo Eksportowe jeżeli szybol nie jest z UE - też w oryginale. Jeżeli ARC jest nieważne to trzeba pisać o zgodę do Dyrektora Departamentu Techniki o zgodę na rejestrację bez ważnego ARC. Ze zgodą nie ma raczej problemu ale trzeba swoje odczekać. Reszta papierów - wykreślenie z rejestru, pozwolenie radiowe, protokół ważenia - kopie . Nie muszą być poświadczone za zgodność. Obowiązkowo zdjęcie z przyznanymi SP-XXX . Szybol musi być zmontowany. Później pozostaje już tylko 74 zyla za rejestrację i można się cieszyć z miana bogola i burżuja ;)
pzdr
Alternatywnie, zamiast się z tym wszystkim użerać samemu możesz po prostu znaleźć kogoś, kto się na tym zna i Ci z tym pomoże. Jeśli nie jesteś mechanikiem, to pewno i tak będziesz potrzebował kogoś kto w mniejszym lub większym stopniu będzie się opiekował Twoim szybowcem. Zazwyczaj ludzie ci przechodzili ten proces wielokrotnie, wiedzą jak to działa, na co trzeba zwrócić uwagę i jak postępować. Mój mechanik przygotował wszystko do tego stopnia, że dostałem do ręki segregator papierów, informację o której godzinie stawić się w ULC i cały proces zajął dosłownie 10 minut. Pięć minut rano na złożenie i pięć minut po południu na odbiór tego samego dnia.
Wszystko masz podane w poniższym dokumencie:
http://ulc.gov.pl/_download/ltt/komisja_ndt_/zasady_rejestracji.doc (http://ulc.gov.pl/_download/ltt/komisja_ndt_/zasady_rejestracji.doc)
Dodatkowo dwa linki do wniosku o rezerwację znaków i do wniosku o rejestrację.:
http://ulc.gov.pl/_download/ltt/wniosek_o_rezerw.doc (http://ulc.gov.pl/_download/ltt/wniosek_o_rezerw.doc)
http://ulc.gov.pl/_download/ltt/rcsp_wn0308.doc (http://ulc.gov.pl/_download/ltt/rcsp_wn0308.doc)
I to wszystkie informacje, których potrzebujesz -
pozdrawiam i życzę wysokich lotów na własnym szybowcu ;D
Waldek
Akurat z rejestracja szybowca jest najprosciej. Tydzien temu jeden rejestrowalem.
To co napisal Waldek i Maciek w zupelnosci wystarczy by sobie poradzic.
Zacznij od wyslania wniosku o rezerwacje, a reszta bedzie prosta i oczywista. Panowie z Rejestru tez bardzo pomocni.
Powodzenia.
Cytat: kraskiewicz w Październik 11, 2015, 22:36
Akurat z rejestracja szybowca jest najprosciej.
Powodzenia.
Skoro rejestracja na SP-XXXX jest taka prosta ,to dlaczego spora ilość szybowców latających w naszym kraju ma szybowiec rejestrowany na D-xxx ?
Mam już kupiony szybowiec i pięciokilową torbę różnych papierków !,czy muszę to wszystko tłumaczyć na nasz język ? ,czy nie .Obecnie szybowiec ma ważne ARC .ale dowiedziałem się ,że będę musiał jeszcze wykonać ważenie szybowca ,mimo zę ma ,wyrobić kwity na przyrządy ,zaczepy ,pasy ,i jakiś POT ...?.Wie kto jak i gdzie to załatwia się ???
Jeżeli ktoś nie chce tu pisać o własnych perypetiach przy rejestracji na SP ,to proszę pisać na priva ,ja na koniec i tak wszystko opisze po swojemu ..
Mieszasz troche pojecia. Rejestracja to jeden wycinek calego procesu jaki Cie czeka, i tak jak napisalem z nia nie ma zadnych problemow.
Pro i Contra rejestrowania na SP czy D to zupelnie inny aspekt. Przy znacznej jednolitosci przepisow w UE, kraj rejestracji ma coraz mniejsze znaczenie. U nas mamy wszystko na SP i problemow zadnych. Fakt - mamy fajne CAMO i swietnych lokalnych inspektorow IKSCP. :)
Co do reszty Twoich pytan to musisz podac wiecej szczegolow. Jaki typ szybowca, z jakiego rejestru, jakie wyposazenie, status obslug etc. Dopiero wtedy mozna wydac jakis werdykt. Np. kazdy szybowiec musi byc wazony min. co cztery lata.
Jesli szybowiec ma wazne ARC to w zasadzie rejestrujesz (w tym pozwolenie radiowe, OC) i latasz. POT, polskie swiadectwo rejestracji i ARC, statusy obslugi i biuletynow zrobisz w chwili kiedy bedziesz dotychczasowe ARC przedluzal.
Cytat: kraskiewicz w Październik 19, 2015, 13:50
Mieszasz troche pojecia. Rejestracja to jeden wycinek calego procesu jaki Cie czeka, i tak jak napisalem z nia nie ma zadnych problemow.
Myślę ,ze wszyscy którzy mają po raz pierwszy zamiar stać się posiadaczami własnego szybowca mają ten sam problem .Sądze ,ze warto te pojęcia uporządkować ,tak żeby miało to sens .
Cytat: kraskiewicz w Październik 19, 2015, 13:50
Pro i Contra rejestrowania na SP czy D to zupelnie inny aspekt. Przy znacznej jednolitosci przepisow w UE, kraj rejestracji ma coraz mniejsze znaczenie. U nas mamy wszystko na SP i problemow zadnych. Fakt - mamy fajne CAMO i swietnych lokalnych inspektorow IKSCP. :)
Co do reszty Twoich pytan to musisz podac wiecej szczegolow. Jaki typ szybowca, z jakiego rejestru, jakie wyposazenie, status obslug etc. Dopiero wtedy mozna wydac jakis werdykt. Np. kazdy szybowiec musi byc wazony min. co cztery lata.
Myślałem ,że rejestracja szybowca i dalsza obsługa w dalszym użytkowaniu jest podobna jak w kraju poprzedniej rejestracji ..itd, ale okazuje się ,ze tak nie jest !.i tak np. takie ważenie nie jest konieczne nawet przez ponad 15lat skoro z szybowcem nic się nie działo nie uległ uszkodzeniu ,tak samo z przyrządami tam nie potrzebne są na to kwity ,a tu okazuje się ,że je muszę mieć :D co jeszcze muszę mieć ???,,
Czy takie ważenie można samemu wykonać ,zeby było ważne dla urzędu ?
Cytat: kraskiewicz w Październik 19, 2015, 13:50
Jesli szybowiec ma wazne ARC to w zasadzie rejestrujesz (w tym pozwolenie radiowe, OC) i latasz. POT, polskie swiadectwo rejestracji i ARC, statusy obslugi i biuletynow zrobisz w chwili kiedy bedziesz dotychczasowe ARC przedluzal.
Czy POT wystarczy przetłumaczyć ,bo taki mam tylko w języku angielskim ,czy musi on być napisany według jakiegoś specjalnego wzoru ,jak tak to co musi zawierać istotnego???
Właśnie dlatego Ci sugerowałem, żebyś sprawę przekazał komuś, kto ma w tym wszystkim doświadczenie. Oczywiście w teorii powinno być łatwo i przyjemnie, ale tak będzie tylko w najprostszych przypadkach. Schody to Ci się zaczną, jak powychodzą wszystkie kwiatki a tych będzie tym więcej im bardziej egzotyczny szybowiec z egzotycznego kraju ściągniesz. Jak się okaże, że masz zabudowany zaczep, którego nie ma w certyfikacie typu, albo jak się okaże że przez 20 lat nikt gajgerów z tablicy nawet nie wykręcił :) Oczywiście życzę Ci, żeby Ci wszystko poszło bezproblemowo, ale w razie kłopotów sugeruję poradę u specjalisty :) No chyba, że się chcesz z tym wszystkim przez pół roku wozić. Jeśli chodzi o POTa to mogę tylko polecić to samo. Ewentualnie jeśli bardzo chcesz to robić samemu, to chyba lepiej poprosić kogoś, kto ma już zatwierdzonego POTa dla tego samego typu i użyć go jako bazy. Powodzenia!
Pozdrawiam,
Kuba
Cytat: KULFON w Październik 19, 2015, 19:56
Cytat: kraskiewicz w Październik 19, 2015, 13:50
Mieszasz troche pojecia. Rejestracja to jeden wycinek calego procesu jaki Cie czeka, i tak jak napisalem z nia nie ma zadnych problemow.
Myślę ,ze wszyscy którzy mają po raz pierwszy zamiar stać się posiadaczami własnego szybowca mają ten sam problem .Sądze ,ze warto te pojęcia uporządkować ,tak żeby miało to sens .
Ależ wszystko jest dość dobrze uporządkowane i opisane.
Po prostu trzeba się wczytać w wymagania i je spełnić.
Nie wiem, jakie masz doświadczenie w awiacji, ale powinieneś był przywyknąć do przepisów i ich interpretacji.
Cytat: KULFON w Październik 19, 2015, 19:56
Cytat: kraskiewicz w Październik 19, 2015, 13:50
Pro i Contra rejestrowania na SP czy D to zupelnie inny aspekt. Przy znacznej jednolitosci przepisow w UE, kraj rejestracji ma coraz mniejsze znaczenie. U nas mamy wszystko na SP i problemow zadnych. Fakt - mamy fajne CAMO i swietnych lokalnych inspektorow IKSCP. :)
Co do reszty Twoich pytan to musisz podac wiecej szczegolow. Jaki typ szybowca, z jakiego rejestru, jakie wyposazenie, status obslug etc. Dopiero wtedy mozna wydac jakis werdykt. Np. kazdy szybowiec musi byc wazony min. co cztery lata.
Myślałem ,że rejestracja szybowca i dalsza obsługa w dalszym użytkowaniu jest podobna jak w kraju poprzedniej rejestracji ..itd, ale okazuje się ,ze tak nie jest !.i tak np. takie ważenie nie jest konieczne nawet przez ponad 15lat skoro z szybowcem nic się nie działo nie uległ uszkodzeniu ,tak samo z przyrządami tam nie potrzebne są na to kwity ,a tu okazuje się ,że je muszę mieć :D co jeszcze muszę mieć ???,,
Nie wiem, skąd ściągnąłeś patyka, ale podejrzewam, że z papierami to był na bakier.
Rejestracja szybowca i jego obsługa jest podobna jak w kraju poprzedniej rejestracji, jeśli to było państwo pod jurysdykcją
EASA. Szczegóły jednak się różnią. Tego nie przeskoczysz.
Co do ważenia - jasno stoi, że raz na 4 lata masz statek powietrzny zważyć. Kropka. Nawet jak się nic nie działo.
A jak sobie gajgery pozmieniasz, albo coś połatasz - też musisz. Przepis - kropka.
Przyrządy - w cywilizowanych krajach i tak musisz okresowo poddać sprawdzeniu prędkościomierz i wysokościomierz.
Zazwyczaj według instrukcji producenta przyrządu. I tu trzeba szukać w instrukcjach i biuletynach tych okresów i się ich trzymać.
Cytat: KULFON w Październik 19, 2015, 19:56
Czy takie ważenie można samemu wykonać ,zeby było ważne dla urzędu ?
Jeśli posiadasz stosowny certyfikat - tak. Jeśli nie - to robota dla własnej satysfakcji.
Cytat: KULFON w Październik 19, 2015, 19:56
Czy POT wystarczy przetłumaczyć ,bo taki mam tylko w języku angielskim ,czy musi on być napisany według jakiegoś specjalnego wzoru ,jak tak to co musi zawierać istotnego???
Możesz przetłumaczyć, zatwierdzić a potem pluć sobie w brodę.
Istotne rzeczy - te wynikające z instrukcji producenta. Reszta w miarę dowolna.
Jeśli nie wiesz co jest istotne a co nie - pójdź za radą poprzedników i daj komuś to napisać.
Czasu i nerwów zaoszczędzisz.
Dobry POT jest taki, gdy minimalizując ryzyko i koszty maksymalizujesz bezpieczeństwo i przyjemność.
Jeśli jesteś słaby z obsługi technicznej - w POT cedujesz sprawdzenie i obsługę na kwalifikowany personel,
jeśli ogarniasz temat - wpisujesz tam minimum obwarowane przepisami.
Tak w dużym skrócie.
Co do wyższości rejestracji na D- nad SP- i odwrotnie.
Każdy nadzór ma swoje plusy i minusy - kwestia tego, co nam bardziej pasuje.
pozdr
Dino
KULFON :
tak w skrócie :
twoj szybowiec, twoje zabawki
skoro twierdzisz ze to takie proste, to po kiego grzyba ludzi pytasz ??
jest urząd, tam dzwoń , i tam rozstrzygaj swoje wątpliwości .....
w moim mniemaniu sprawa jest prosta :
jak sciągam furę z zachodu i nie chce mi sie boksowac z urzędami to zlecam to komuś kto się zna .....
ps.
Żółwiku, jeśli przegiąłem to daj mi bana , ale naprawdę nie rozumiem dlaczego każdy kto umie latać , myśli że wie jak zarejestrować statek powietrzny.
Ja np wiem doskonale jak kupić alkohol, ale nie mam pojęcia co zrobić by móc dostać koncesje .....
z mojej strony tyle ....
wyjscia sa dwa :
1) poznaj przepisy rejestracji (ulc nie gryzie ) i spelnij wymagania
2) zapłać komuś kto wie co to rejestracja (wiedza kosztuje ) i zrozum ze 3500h nie czyni z ciebie Stacji diagnostycznej (czytaj nabita łapa nie rejestruje pojazdu )
reszta naprawde jest dość dobrze opisana na stronach ulc ......
Przestańcie się wymadrzac alfy i omegi :)
Chcecie zabłysnąć przytoczcie przepis wg którego należy ważyć statki powietrzne co 4 lata.
Kulfon rejestracja a obsługa techniczna i zarządzanie ciągłą zdatnoscia do lotu to 3 różne sprawy.
Rejestracja jest bardzo prosta i jej procedura jest kompletna na stronie ULC.
Zarządzanie, obsługa techniczna to już inna bajka i tu już trochę wiedzy oraz umiejętności jest wymagane. Ale ani nie jest to wiedza tajemna, ani nie jest to koszmarnie drogie przy zleceniu tego specjalistom.
Pozdrawiam
Kulfon, jesli bedziesz szybowiec uzytkowal prywarnie to zarzadzanie jest 10 razy latwiejsze i tansze niz rejestracja. Przestrzegam tyko przed zatwierdzeniem POTa ""domowej konsrukcji" moze to generorac problemy obslugowe.
Cytat: Łukasz K. w Październik 20, 2015, 07:32
Przestańcie się wymadrzac alfy i omegi :)
Chcecie zabłysnąć przytoczcie przepis wg którego należy ważyć statki powietrzne co 4 lata.
NfL II-41/09
A tam juz odniesienia do PARTow.
Blysnalem?
pozdr
Dino
Cytat: Dino w Październik 20, 2015, 09:23
NfL II-41/09
A tam juz odniesienia do PARTow.
Blysnalem?
Ty jesteś poza konkursem :)
No i to jest doskonały przykład abyś Kulfon nie robił tu żadnego "poradnika".
Z całym szacunkiem ale będzie to tylko Twój subiektywny opis Twojego przypadku.
Dino nie mam zielonego pojęcia co to jest NfL II-41/09, ale z pewnością nie jest to "coś" co obowiązuje statki powietrzne z polskiego rejestru.
Certyfikowane przez EASA, użytkowane niezarobkowo i nie skomplikowane statki powietrzne muszą być ważone zgodnie z Załącznikiem VII (Part NCO) rozporządzenia 965/2012.
Żebyście nie musieli szukać wklejam tłumaczenie odnośnego punktu z EUR-Lexa:
NCO.POL.105 Ważenie
a) Operator zapewnia, by masę statku powietrznego oraz, z wyłączeniem balonów, położenie środka ciężkości ustalano poprzez jego faktyczne zważenie przed wprowadzeniem do użytkowania. Uwzględnia się i odpowiednio dokumentuje łączny wpływ modyfikacji i napraw na masę i wyważenie. Informacje o ważeniu przekazuje się pilotowi dowódcy. Jeżeli nieznany jest dokładnie wpływ modyfikacji na masę i wyważenie, statek powietrzny jest ponownie ważony.
b) Ważenie przeprowadzane jest:
1) w przypadku samolotów i śmigłowców – przez producenta statku powietrznego lub przez zatwierdzoną organizację obsługową; oraz
2) w przypadku szybowców i balonów – stosownie do przypadku, przez producenta statku powietrznego lub zgodnie z rozporządzeniem Komisji (WE) nr 2042/2003.
Nowy konkurs :)
W powyższym punkcie przepisów jest błąd, niezgodność z obecnymi wymaganiami. Komisja się walnęła.
Kto wskaże błąd? :)
Pozdrawiam
Cytat: Izydor w Październik 20, 2015, 08:48
Kulfon, jesli bedziesz szybowiec uzytkowal prywarnie to zarzadzanie jest 10 razy latwiejsze i tansze niz rejestracja. Przestrzegam tyko przed zatwierdzeniem POTa ""domowej konsrukcji" moze to generorac problemy obslugowe.
A po lipcowych zmianach w 1321/2014 jest już w ogóle bajka..... tylko był problem przekonać ULCowników, żeby przyjechali nadać CoA i ARC bez zatwierdzonego przez nich POTa (ELA1 już nie wymaga zatwierdzenia ULC), a później pół dnia spędziliśmy na przerzucaniu się przepisami.... i poszło :)
Pzdr
d
Co więcej, po lipcowych zmianach pilot-właściciel może sam robić ważenie szybowca, wpisując sobie to do POT-a.
Tak przy okazji, dla prywatych szybowcow LBA od dawna akceptowała ważenie zrobione przez pilota-właściciela
Cytat: kp w Październik 20, 2015, 14:25
Co więcej, po lipcowych zmianach pilot-właściciel może sam robić ważenie szybowca, wpisując sobie to do POT-a.
Tak przy okazji, dla prywatych szybowcow LBA od dawna akceptowała ważenie zrobione przez pilota-właściciela
Bardzo cenna wiadomość :)
Czy możesz mi pokazać gdzie to jest opisane ,czy ten przepis dotyczy również pierwszej rejestracji w naszym kraju ,czy tylko dalszej obsługi szybowca ???
Tak przy okazji spytam jaki jest obecnie koszt ważenia szybowca ,gdzie jest to możliwe do wykonania ,będę wdzięczny za podanie adresów .
Cytat: kk w Październik 19, 2015, 22:03
Właśnie dlatego Ci sugerowałem, żebyś sprawę przekazał komuś, kto ma w tym wszystkim doświadczenie. Oczywiście w teorii powinno być łatwo i przyjemnie, ale tak będzie tylko w najprostszych przypadkach. Schody to Ci się zaczną, jak powychodzą wszystkie kwiatki a tych będzie tym więcej im bardziej egzotyczny szybowiec z egzotycznego kraju ściągniesz. Jak się okaże, że masz zabudowany zaczep, którego nie ma w certyfikacie typu, albo jak się okaże że przez 20 lat nikt gajgerów z tablicy nawet nie wykręcił :) Oczywiście życzę Ci, żeby Ci wszystko poszło bezproblemowo, ale w razie kłopotów sugeruję poradę u specjalisty :) No chyba, że się chcesz z tym wszystkim przez pół roku wozić. Jeśli chodzi o POTa to mogę tylko polecić to samo. Ewentualnie jeśli bardzo chcesz to robić samemu, to chyba lepiej poprosić kogoś, kto ma już zatwierdzonego POTa dla tego samego typu i użyć go jako bazy. Powodzenia!
Pozdrawiam,
Kuba
Każda uwaga i rada jest cenna ,,,
Kogo polecasz ?
Kulfon a nie masz jakiegoś starego protokołu ważenia? Szybowiec musiał być przynajmniej raz w swojej historii ważony.
Pozdrawiam
Cytat: Izydor w Październik 20, 2015, 08:48
Kulfon, jesli bedziesz szybowiec uzytkowal prywarnie to zarzadzanie jest 10 razy latwiejsze i tansze niz rejestracja. Przestrzegam tyko przed zatwierdzeniem POTa ""domowej konsrukcji" moze to generorac problemy obslugowe.
Proszę ,podaj istotne aspekty za i przeciw ,które pozwolą użytkować szybowiec prywatnie bezstresowo .
Jeżeli mam POT-a tylko że w języku angielskim to wystarczy go chyba przetłumaczyć ?,jak do tej pory nikt tu nie pisze o wymogach jakie są wymagane od strony ULC w takim dokumencie jak POT ...itd może mylę pojęcia ale proszę o wyrozumiałość .
Kto pyta nie błądzi .... :)
Cytat: Łukasz K. w Październik 21, 2015, 09:53
Kulfon a nie masz jakiegoś starego protokołu ważenia? Szybowiec musiał być przynajmniej raz w swojej historii ważony.
Pozdrawiam
Oczywiście ,że mam ,sprzed 15laty ,i każdego roku u byłego właściciela był akceptowany przez inspektora .
No to przeczytaj uważnie przepis który przytoczyłem powyżej. Protokół ważenia Twojego szybowca jest nadal aktualny i jeśli ktoś mówi Ci że jest inaczej to się po prostu nie zna, nawet jeśli pracuje w ULC. W przepisach nie ma już obowiązku ważenia szybowcow co 4 lata.
Pozdrawiam
Tlumaczenie POTa raczej nie jest najlepszym rozwiazaniem.
Wymagania sa tu:
http://www.ulc.gov.pl/pl/technika-lotnicza/ciagla-zdatnosc-do-lotu#1 (http://www.ulc.gov.pl/pl/technika-lotnicza/ciagla-zdatnosc-do-lotu#1)
Pomoglbys tej dyskusji gdybysmy znali chociaz typ szybowca.
Co do wazenia to koledzy maja rzeczywiscie dobre wiesci. Ja bym akurat wazenie zrobil dla wlasnej wiedzy co kupilem i w co wsiadam. Wszak nie masz 100% pewnosci, ze przez ostatnie 15 lat wszystko odbywalo sie rzetelnie i szybowiec jest w identycznej konfiguracji.
Wazenie zrobisz w WIRKK u Malara lub w co niektorych Aeroklubach. Ceny okolo 300-400 PLN jesli sie nie myle.
Cytat: KULFON w Październik 21, 2015, 09:54
Cytat: Izydor w Październik 20, 2015, 08:48
Kulfon, jesli bedziesz szybowiec uzytkowal prywarnie to zarzadzanie jest 10 razy latwiejsze i tansze niz rejestracja. Przestrzegam tyko przed zatwierdzeniem POTa ""domowej konsrukcji" moze to generorac problemy obslugowe.
Proszę ,podaj istotne aspekty za i przeciw ,które pozwolą użytkować szybowiec prywatnie bezstresowo .
Jeżeli mam POT-a tylko że w języku angielskim to wystarczy go chyba przetłumaczyć ?,jak do tej pory nikt tu nie pisze o wymogach jakie są wymagane od strony ULC w takim dokumencie jak POT ...itd może mylę pojęcia ale proszę o wyrozumiałość .
Kto pyta nie błądzi .... :)
Opisz może sytułację w jakiej się znajduje twój szybowiec! czy jest Na D-.... czy G-...
" Wszyscy chcemy cię uzdrowić ale nie wiemy na co jesteś chory"
Cytat: Izydor w Październik 22, 2015, 07:47
Opisz może sytułację w jakiej się znajduje twój szybowiec! czy jest Na D-.... czy G-...
" Wszyscy chcemy cię uzdrowić ale nie wiemy na co jesteś chory"
Cytat pierwsza klasa :)
Skoro POT po angielsku, stawiam na G-...
Gdyby Kulfon podał typ szybowca, to może już nawet dostałby gotowego do zatwierdzenia POTa.
Albo garść porad (np. o obsłudze biuletynowej LSów u DG). U tu takie tajemnice...
Co do ważenia - dokument, który przytoczyłem, obowiązuje w Niemczech, i ważenie ma być co cztery lata.
To, kto go wykonuje zależy właśnie od tego, co mamy w IHP (czyli POT). Jeśli niefortunnie znalazł się tam zapis,
że organizacja obsługowa albo Prufer - no to z bani - sami tego nie zrobimy.
Ostatnich zmian w polskich przepisach jakoś nie śledzę, więc nie będę się spierał.
Ale jak Bogdan napisał - warto sobie samemu zważyć (niekoniecznie robiąc protokół itp, jeśli nie jest wymagany),
bo opieranie się na starych protokołach jest zupełnie bezcelowe.
Pomijając już, że rzadko kiedy nie ma babola w takim protokole, to jak widziałem jak to kilku niemieckich
inspektorów robi... o pomstę do nieba wołać! Albo się pomyli przy dodawaniu, albo nie w takiej konfiguracji zważy...
Lepiej samemu wziąć instrukcję techniczną i się pobawić.
Nawet jeśli patyk nie był klepany, to po tylu latach gdzieś się rozeschło, gdzieś mogła woda podejść...
Niby śmieszne, ale jednak - nie tylko dla drewniaków, ale i przekładki w laminacie chłoną aż miło.
Ponoć do 4% różnicy ciężaru może się pojawić z powodu wilgotności (źródła nie sprawdzałem - usłyszałem).
pozdr
Dino
Cytat: Izydor w Październik 22, 2015, 07:47
" Wszyscy chcemy cię uzdrowić ale nie wiemy na co jesteś chory"
Panie Mirku ,
Osobiście czuję się znakomicie ,nic mi nie dolega ..
Cytat: kraskiewicz w Październik 21, 2015, 13:55
Tlumaczenie POTa raczej nie jest najlepszym rozwiazaniem.
Wymagania sa tu:
http://www.ulc.gov.pl/pl/technika-lotnicza/ciagla-zdatnosc-do-lotu#1 (http://www.ulc.gov.pl/pl/technika-lotnicza/ciagla-zdatnosc-do-lotu#1)
Pomoglbys tej dyskusji gdybysmy znali chociaz typ szybowca.
Co do wazenia to koledzy maja rzeczywiscie dobre wiesci. Ja bym akurat wazenie zrobil dla wlasnej wiedzy co kupilem i w co wsiadam. Wszak nie masz 100% pewnosci, ze przez ostatnie 15 lat wszystko odbywalo sie rzetelnie i szybowiec jest w identycznej konfiguracji.
Wazenie zrobisz w WIRKK u Malara lub w co niektorych Aeroklubach. Ceny okolo 300-400 PLN jesli sie nie myle.
Panie Bogdanie ,
dziękuję za cenne wiadomości sporo już się dowiedziałem ,tylko sporo tego ,może Pan wskazać Które z nich są istotne do napisania POT-a dla szybowca ,jakiś tam jest wielki mętlik .
Mam pytanie , gdzię mogę uzyskać stosowne kwity na przyrządy pokładowe np.Vario wysokościomierz ,prędkościomierz ,busole ..
Pozdrawiam
A ja uważam że KULFON za dużo pisze postów - zna ktoś kolegę? Wygląda iż pisze aby sobie popisać.
Cytat: KULFON w Październik 22, 2015, 21:43
Mam pytanie , gdzię mogę uzyskać stosowne kwity na przyrządy pokładowe np.Vario wysokościomierz ,prędkościomierz ,busole ..
Kwity na przyrządy są wymagane tylko przez ULC. LBA ich nie wymaga.
Ogólnie ULCownicy potrafią stworzyć wielki problem z przyrządami w trakcie rejestracji (zresztą potrafią robić problem z innych równie błahych przyczyn)
Nieraz rejestracja ciągneła sie miesiącami gdy szybowiec miał na przykład przyrządy Wintera gdy instrukcji szybowca były PZL-e. Czasami zamiast miesiącami kopać się z koniem właściciele wymieniali przyrządy na PZL-e, wpadając zresztą z deszczu pod rynnę, gdy obejmowały ich obowiązkowe okresowe przeglądy przyrządów PZL-a...
Ostatnio ULC wpadł na pomysł wpisywania elastycznych rurek do przyrządów do listy podzespołów o ograniczonej żywotności. Ciekawe kiedy wpadną na pomysł dołączenia do listy gumowej rurki do 'gruszki' ;)
Cytat: kp w Październik 20, 2015, 14:25
Co więcej, po lipcowych zmianach pilot-właściciel może sam robić ważenie szybowca, wpisując sobie to do POT-a.
Tak przy okazji, dla prywatych szybowcow LBA od dawna akceptowała ważenie zrobione przez pilota-właściciela
Nie był bym tego taki pewien. Załącznik VIII Do Part M określa dość dokładnie jakie zadania może wykonywać pilot-właściciel. Ciężko w zakres tych prostych czynności wpisać użycie wag, poziomicy i dość specjalistycznych stojaków.
Pozdrawiam
Co do ważenia - dokument, który przytoczyłem, obowiązuje w Niemczech, i ważenie ma być co cztery lata.
To, kto go wykonuje zależy właśnie od tego, co mamy w IHP (czyli POT). Jeśli niefortunnie znalazł się tam zapis,
że organizacja obsługowa albo Prufer - no to z bani - sami tego nie zrobimy.
Ostatnich zmian w polskich przepisach jakoś nie śledzę, więc nie będę się spierał.
[/quote]
W polskich przepisach już dawno nie było zmian. Part NCO jest Wspólnotowym przepisem i obowiązuje w każdym kraju członkowskim EASA.
Jeżeli Niemcy nie zrobili sobie odstępstwa, obowiązuje również w LBA.
Pozdrawiam
Cytat: Łukasz K. w Październik 22, 2015, 22:39
Cytat: kp w Październik 20, 2015, 14:25
Co więcej, po lipcowych zmianach pilot-właściciel może sam robić ważenie szybowca, wpisując sobie to do POT-a.
Tak przy okazji, dla prywatych szybowcow LBA od dawna akceptowała ważenie zrobione przez pilota-właściciela
Nie był bym tego taki pewien. Załącznik VIII Do Part M określa dość dokładnie jakie zadania może wykonywać pilot-właściciel. Ciężko w zakres tych prostych czynności wpisać użycie wag, poziomicy i dość specjalistycznych stojaków.
Pozdrawiam
Rzeczywiście użycie wagi, poziomicy i stojaków nie jest prostą czynnością... Chyba, że lotnik jest z zawodu muzykiem!
Myśląc w ten sposób pozostanie właścicielowi pobiegać ze szmatą.
Inne pytanie: kto i jak ma ocenić czy dany pilot właściciel ma wystarczającą wiedzę i umiejętności do wykonania tego co może być w POT-cie. Czy może piszący POT-a może sugerować się poziomem technicznym konkretnego właściciela?
pzdr
Cytat: Zulus w Październik 22, 2015, 23:03
Rzeczywiście użycie wagi, poziomicy i stojaków nie jest prostą czynnością... Chyba, że lotnik jest z zawodu muzykiem!
Myśląc w ten sposób pozostanie właścicielowi pobiegać ze szmatą.
Inne pytanie: kto i jak ma ocenić czy dany pilot właściciel ma wystarczającą wiedzę i umiejętności do wykonania tego co może być w POT-cie. Czy może piszący POT-a może sugerować się poziomem technicznym konkretnego właściciela?
pzdr
:). Prosta czynność w tej materii oznacza czynność do której nie potrzeba użyć narzędzi obsługiwanych metrologicznie ani specjalistycznego wyposażenia warsztatowego czy hangarowego.
Ocenić musi się sam pilot-właściciel. Jeśli nie ma wystarczającej wiedzy może się dokształcić.
Pozdrawiam
Cytat: KULFON w Październik 22, 2015, 21:29
Cytat: Izydor w Październik 22, 2015, 07:47
" Wszyscy chcemy cię uzdrowić ale nie wiemy na co jesteś chory"
Panie Mirku ,
Osobiście czuję się znakomicie ,nic mi nie dolega ..
Panie Janie
Prosze sie nie obrazac.
W ostatnich latach bralem udzial w 14stu rejestrowaniach i przerejestrowywaniach Statkow Powietrznych, a i tak czytajac ludzi chcacych Panu pomoc, sporo sie dowiedzialem.
To jest forum szybowcowe i to jest przenosnia w stosunku do sytulacji szybowca a nie jego Wlasciciela.
Gdyby Pan prosil o porade na Forum dla psychoanalitykow i ktos napisal by "wykonaj reset" to odpowiedz "moj komputer cuje sie znakomicie, nic mu nie dolega" bylaby wysoce niestosowna.
Cytat: kp w Październik 22, 2015, 22:26
Kwity na przyrządy są wymagane tylko przez ULC. LBA ich nie wymaga.
Ogólnie ULCownicy potrafią stworzyć wielki problem z przyrządami w trakcie rejestracji (zresztą potrafią robić problem z innych równie błahych przyczyn)
Nieraz rejestracja ciągneła sie miesiącami gdy szybowiec miał na przykład przyrządy Wintera gdy instrukcji szybowca były PZL-e. Czasami zamiast miesiącami kopać się z koniem właściciele wymieniali przyrządy na PZL-e, wpadając zresztą z deszczu pod rynnę, gdy obejmowały ich obowiązkowe okresowe przeglądy przyrządów PZL-a...
Ostatnio ULC wpadł na pomysł wpisywania elastycznych rurek do przyrządów do listy podzespołów o ograniczonej żywotności. Ciekawe kiedy wpadną na pomysł dołączenia do listy gumowej rurki do 'gruszki' ;)
Krzysiek.... rejestrowałem już kilka szybowców i muszę przyznać, że nie widzę zbytniego związku rejestracji z przyrządami...
Co innego, jeśli chodzi później o nadanie ARC i podejście naszych "kochanych" kacapów.
Cobrę sprzedałeś?? :>
Pzdr
d
Cytat: danczo w Październik 23, 2015, 11:52
Krzysiek.... rejestrowałem już kilka szybowców i muszę przyznać, że nie widzę zbytniego związku rejestracji z przyrządami...
Co innego, jeśli chodzi później o nadanie ARC i podejście naszych "kochanych" kacapów.
Oczywiście masz rację. Zastotosowałem pewien skrót myślowy, skoro kolega pytał się o papiery przyrządów, opisując sytuację rejestracji szybowców bez ważnego ARC :)
Rejestracja szybowca w ULC z ważnym ARC jest zwykle bezproblemowa a bolesnym zderzeniem z rzeczywistością staje się pierwsze przedłużenie ARC, które może ciągnąć się miesiącami. A kolejne przedłużenia też mają swój folklor, jak ostatnio wężyki do przyrządów :D
Cytat: Łukasz K. w Październik 21, 2015, 10:12
No to przeczytaj uważnie przepis który przytoczyłem powyżej. Protokół ważenia Twojego szybowca jest nadal aktualny i jeśli ktoś mówi Ci że jest inaczej to się po prostu nie zna, nawet jeśli pracuje w ULC. W przepisach nie ma już obowiązku ważenia szybowcow co 4 lata.
Pozdrawiam
Dziękuje ci bardzo ,to cenna informacja dla wszystkich posiadaczy szybowców .
Mam jeszcze problem z pasami ,czy na nie też będę musiał mieć jakieś kwity ? ,ogólnie pasy wyglądają jak nowe i mają jakieś naszywki z oznakowaniem .., czy będą akceptowane w naszym kraju ?
POzdrawiam
Cytat: kp w Październik 22, 2015, 22:26
Ostatnio ULC wpadł na pomysł wpisywania elastycznych rurek do przyrządów do listy podzespołów o ograniczonej żywotności. Ciekawe kiedy wpadną na pomysł dołączenia do listy gumowej rurki do 'gruszki' ;)
Poważnie?
Rozumiem że ULC będzie zwracał kasę za prucie szybowca w celu wymiany wężyka do gniazda rurki k-1 w ogonie?
pozdr
Dino
Cytat: KULFON w Październik 23, 2015, 20:59
Mam jeszcze problem z pasami ,czy na nie też będę musiał mieć jakieś kwity ? ,ogólnie pasy wyglądają jak nowe i mają jakieś naszywki z oznakowaniem .., czy będą akceptowane w naszym kraju ?
POzdrawiam
A kolega już magiczny zwrot "FORM 1" poznał?
Pasy są komponentem o ograniczonym czasie użytkowania (czy jak się to tam w przepisach zwie).
12 lat i "przegląd/remont", nawet jeśli wyglądają jak nowe.
Jeśli mają naszywki z oznakowaniem, to sprawdź datę produkcji i typ, czy jest zgodny z tym, co tam w reszcie Twoich kwitów stoi.
Dalej ukrywasz, co to za orchidea.
A zapewniam, że na pytaniach o POT, ważenie, przyrządy, pasy się nie skończy.
Jeszcze będzie zabudowa wyposażenia, radio (pewnie czeka Cię wydatek na 8.33),przyczepa...
Ambitnie, ambitnie...
pozdr
Dino
https://www.youtube.com/watch?v=_4reuXDPyss (https://www.youtube.com/watch?v=_4reuXDPyss)
Bez urazy to nic osobistego...
Cytat: Dino w Październik 23, 2015, 22:08
A kolega już magiczny zwrot "FORM 1" poznał?
Pasy są komponentem o ograniczonym czasie użytkowania (czy jak się to tam w przepisach zwie).
12 lat i "przegląd/remont", nawet jeśli wyglądają jak nowe.
Jeśli mają naszywki z oznakowaniem, to sprawdź datę produkcji i typ, czy jest zgodny z tym, co tam w reszcie Twoich kwitów stoi.
A to da się obejść, przynajmniej w szybowcach D-xxxx
Można wpisać do POT-a eksploatację pasów według stanu z corocznym przeglądem wykonywanym przez pilota-właściciela.
JJ. Teraz mnie rozumiesz... Takich pajacy mam ze 40 szt.... Czytajcie przepisy... ignoranci ^ !#*#%*#%*#*!#*!*!!!!
Cytat: malar w Październik 24, 2015, 20:54
JJ. Teraz mnie rozumiesz... Takich pajacy mam ze 40 szt.... Czytajcie przepisy... ignoranci ^ !#*#%*#%*#*!#*!*!!!!
Malar, ja bym inaczej powiedział - jak nie chce się ignorantowi czytać przepisów, to niech się nie mądrzy,
tylko odżałuje parę groszy, które są ułamkiem tego, co za furę zabulił i czarna robota "zrobi się sama".
Z ULCem w kwestii rejestracji nie miałem przyjemności, ale z LBA 3 razy. I jak w wierszu Szymborskiej "nic dwa razy się nie zdarza".
Najśmieszniej było, gdy dwa takie same IHP (POTy) na taki sam typ szybowca - jeden przeszedł bez problemów, drugi zawisł...
A wystarczyło wydać parę euro, żeby organizacja CAMO napisała, tfu, zrobiła Ctlr+c i Ctrl+v i przybiła pieczątkę.
A pierdoły takie powpisywane, że głowa mała...
pozdr
Dino
Cytat: malar w Październik 24, 2015, 20:54
JJ. Teraz mnie rozumiesz... Takich pajacy mam ze 40 szt.... Czytajcie przepisy... ignoranci ^ !#*#%*#%*#*!#*!*!!!!
Malar nie jestem pewien do kogo pijesz. Co do ważenia i pasów to mam interpretację inspektorów LBA.
Miałem raz wątpliwą przyjemność rejestrować szybowiec w ULC. Każdego roku nie byłem pewien czy mi przedłużą ARC a interpretacja przepisów zmieniała się czasami co parę tygodni. W końcu zrobili mi 'paragraf 22' z przeglądem 1/97 i przerejestrowałem szybowiec do LBA. Od tego czasu wszystko przebiegało bezproblemowo. Rejestruję teraz kolejny szybowiec w LBA i obywa się bez większych zgrzytów.
Ale dalej otrzymuję informację o kwiatkach które robią ULC-ownicy z powodu braku znajomości przepisów. Wtedy pozostaje tylko dokładna znajomość rozporządzeń aby zacząć przerzucać się z nimi paragrafami. A nie jest łatwo bo rozporządzenie A jest zmieniane przez B, następnie przez C a poza tym odnosi się do X które odnosi się do Y które jest zastąpione przez Z :)
Dlatego jeśli ktoś chce bezproblemowo używać szybowiec, bez głębszego kopania w przepisach, to polecam rejestr LBA.
Jeśli natomiast ktoś namiętnie czyta rozporządzenia UE, najlepiej w wersji anglojęzycznej, i lubi dreszczyk emocji przy przedłużaniu ARC to polecam ULC. Ewentualnie będzie płacić komuś za to :D
Cytat: kp w Październik 25, 2015, 01:22
Cytat: malar w Październik 24, 2015, 20:54
JJ. Teraz mnie rozumiesz... Takich pajacy mam ze 40 szt.... Czytajcie przepisy... ignoranci ^ !#*#%*#%*#*!#*!*!!!!
Malar nie jestem pewien do kogo pijesz. Co do ważenia i pasów to mam interpretację inspektorów LBA.
Miałem raz wątpliwą przyjemność rejestrować szybowiec w ULC. Każdego roku nie byłem pewien czy mi przedłużą ARC a interpretacja przepisów zmieniała się czasami co parę tygodni. W końcu zrobili mi 'paragraf 22' z przeglądem 1/97 i przerejestrowałem szybowiec do LBA. Od tego czasu wszystko przebiegało bezproblemowo. Rejestruję teraz kolejny szybowiec w LBA i obywa się bez większych zgrzytów.
Ale dalej otrzymuję informację o kwiatkach które robią ULC-ownicy z powodu braku znajomości przepisów. Wtedy pozostaje tylko dokładna znajomość rozporządzeń aby zacząć przerzucać się z nimi paragrafami. A nie jest łatwo bo rozporządzenie A jest zmieniane przez B, następnie przez C a poza tym odnosi się do X które odnosi się do Y które jest zastąpione przez Z :)
Dlatego jeśli ktoś chce bezproblemowo używać szybowiec, bez głębszego kopania w przepisach, to polecam rejestr LBA.
Jeśli natomiast ktoś namiętnie czyta rozporządzenia UE, najlepiej w wersji anglojęzycznej, i lubi dreszczyk emocji przy przedłużaniu ARC to polecam ULC. Ewentualnie będzie płacić komuś za to :D
Panie Krzysztofie czy ja dobrze rozumiem ?,rejestrował Pan szybowiec najpierw w ULC by następnie przerejestrować go do LBA ? ,Trudno mi w to uwierzyć :o .
Więc mówienie ,że rejestracja i dalsza obsługa na SP jest taka prosta ,to tylko pułapka .W sumie coś jest na rzeczy ,bo dzwoniąc do ULC ,Pan oświadczył z usmiechem ,że rejestracja szybowca odbywa się w ciągu jednego dnia ,ale to nie będzie znaczyło ,ze szybowiec będzie mógł wykonywać loty ...itd . Ktoś wie dlaczego skoro ma jeszcze rok ważne ARC .
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
Panie Krzysztofie czy ja dobrze rozumiem ?,rejestrował Pan szybowiec najpierw w ULC by następnie przerejestrować go do LBA ? ,Trudno mi w to uwierzyć :o .
Więc mówienie ,że rejestracja i dalsza obsługa na SP jest taka prosta ,to tylko pułapka .W sumie coś jest na rzeczy ,bo dzwoniąc do ULC ,Pan oświadczył z usmiechem ,że rejestracja szybowca odbywa się w ciągu jednego dnia ,ale to nie będzie znaczyło ,ze szybowiec będzie mógł wykonywać loty ...itd . Ktoś wie dlaczego skoro ma jeszcze rok ważne ARC .
Oj chłopaku, chłopaku...
Pan z ULCu ma rację. Rejestracja to jedno. Spełnienie warunków do ARC to drugie.
Tak jak tu już było powiedziane - jeśli masz ważne ARC, to Ci się może poszczęścić i będziesz mógł sobie polatać
do końca jego ważności. A potem mogą być schody.
Dlaczego? Wczytaj się ze zrozumieniem w poprzednie posty.
A co do Krzyśka - nie tylko on, ale i paru innych kolegów "wyemigrowało" do obcych rejestrów tylko z tego powodu,
że nie chce im się toczyć piany i udowadniać, że jest tak, jak ma być.
Jak przejdziesz kilkumiesięczną batalię z ulcem, to zabierzesz kwity i pójdziesz do niemca.
Chociaż, jak się postarasz, to i na SP- będziesz zadowolony...
Jak już pisałem - każdy nadzór ma swoje złe i dobre strony. Kwestia tego, do jakiej mentalności Ci bliżej...
pozdr
Dino
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
Panie Krzysztofie czy ja dobrze rozumiem ?,rejestrował Pan szybowiec najpierw w ULC by następnie przerejestrować go do LBA ? ,Trudno mi w to uwierzyć :o .
A dlaczego trudno Ci uwierzyć ? Żyjemy w wolnym kraju, jeśli ktoś zarabia złotówki a chce ponosić opłaty w euro, dostosowane wysokością do realiów najbogatszego kraju UE - jego pieniądze, jego sprawa. Nawet jeśli teraz istnieją jeszcze poszczególne odstępstwa od przepisów unijnych w poszczególnych krajach, to najpóźniej w 2018 r. w każdym kraju unijnym będą obowiązywały te same a więc te same wymagania.
Co do samych urzędników, to tacy, którzy lubią nadużywać władzy zdarzają się wszędzie, a problem z nimi leży w NAS, nie w nich. Jeśli nie znamy przepisów to można nas wodzić za nos. Konkluzja jest taka - trzeba poznać i egzekwować obowiązujące przepisy od urzędników a nie będzie problemów ani w Niemczech ani w Polsce. Ja nigdy nie miałem problemów zarówno z rejestracją, pisaniem programów czy uzdatnianiem. Ale ja spędziłem sporo czasu nad poznaniem obowiązujących zasad.
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
Więc mówienie ,że rejestracja i dalsza obsługa na SP jest taka prosta ,to tylko pułapka .
Żadna pułapka, rejestracja jest prosta jak konstrukcja cepa. Trzeba tylko spełnić warunki, które wskazałem Ci linkiem powyżej. To tylko czynność administracyjna, składasz wymagane papiery, robisz opłatę i w ciągu jednego dnia otrzymujesz świadectwo rejestracji.
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
W sumie coś jest na rzeczy ,bo dzwoniąc do ULC ,Pan oświadczył z usmiechem ,że rejestracja szybowca odbywa się w ciągu jednego dnia ,ale to nie będzie znaczyło ,ze szybowiec będzie mógł wykonywać loty ...itd .
Pan oświadczył zgodnie z prawdą. Świadectwo rejestracji jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym do uzyskania zdatności do lotu statku powietrznego.
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
Ktoś wie dlaczego skoro ma jeszcze rok ważne ARC .
ARC to także jeden z warunków zdatności do lotu, ale nawet ze świadectwem rejestracji też nie powoduje, że statek powietrzny jest zdatny do lotu.
Niestety Kulfon, bez urazy, Twoja wiedza dot. tych kwestii jest praktycznie zerowa. Nie znasz obrazu całości procesu i dopytujesz pojedyncze osoby o poszczególne, pojedyncze kwestie. Wyciągasz też wnioski na podstawie pojedynczych wypowiedzi ludzi, którzy choć mają dobrą wolę to niekoniecznie sprawnie poruszają się w tych obszarach zagadnień. Już ktoś Ci pisał - zleć sprawę komuś, kto się zna na tym lub jeśli nie odpowiada Ci to - siądź do czytania i zrozumienia zasad i przepisów obowiązujących w kwestiach co najmniej zdatności do lotu.
Na koniec: ważne ARC pozostanie ważne do daty wypisanej na tym papierze ale jeśli kupiłeś szybowiec za granicą to jego właściciel miał obowiązek zwrócić do swojej władzy lotniczej oryginały świadectwa rejestracji i świadectwa zdatności do lotu.
Nie posiadasz więc w tej chwili:
1. Świadectwa rejestracji.
2. Świadectwa zdatności do lotu.
3. Pozwolenia radiowego.
4. Protokołu ważenia - (jest z nim w każdym razie pewien problem, bo 15 letni protokół to proszenie się o kłopoty).
5. Ubezpieczenia OC (to stare dotyczy statku powietrznego zarejestrowanego prawdopodobnie w Anglii a tam już ten statek powietrzny powinien być wykreślony z rejestru).
Jak już zdobędziesz w/w kwity to wraz z ważnym ARC dopiero będziesz miał szybowiec zdatny do lotu. Ostrzegam, że uzyskanie niektórych z w/w będzie wymagało tworzenia jeszcze innych (np. POT).
Nie dziw się więc odpowiedzi Pana z ULC, ale to nie on się wykazał niekompetencją. Nie bierz tego do siebie osobiście, dotyczy to niestety znacznej większości naszych kolegów a ja nie mam zamiaru Cię obrazić a tylko uświadomić Ci, że nie zawsze wina leży po stronie naszych adwersarzy ale czasem także po naszej.
Na zakończenie dodam, że te same kwity będą wymagane w każdym innym państwie unijnym i nie tylko unijnym. Procedury mogą się zaś nieznacznie różnić ale zasada będzie podobna.
Pozdrawiam
Podziwiam, ostatnio rejestrujac szybowiec napisałem osiem razy mniej slow niż jest w tym poście.
PS. Proces rejestracjii i wydania ARC przebiegł pomyślnie .
Cytat: kp w Październik 22, 2015, 22:26
Kwity na przyrządy są wymagane tylko przez ULC. LBA ich nie wymaga.
Ogólnie ULCownicy potrafią stworzyć wielki problem z przyrządami w trakcie rejestracji (zresztą potrafią robić problem z innych równie błahych przyczyn)
Czy na przyrządy produkcji zagranicznej też są wymagane kwity przez ULC ?
Cytat: KULFON w Październik 27, 2015, 20:37
Czy na przyrządy produkcji zagranicznej też są wymagane kwity przez ULC ?
A może po prostu to pytanie wyślesz prosto do ULCu?
Będziesz miał informacje z pierwszej ręki.
Jeśli Ci odpowiedzą, że nie, a potem ktoś będzie wymagał, to pokazujesz maila, że taka to i taka osoba
udzieliła Ci informacji i niech się dogadają najpierw, kto ma rację.
Bo chyba nie będziesz podpierał się argumentem "bo na forum napisali, że nie trzeba"?
pozdr
Dino
Cytat: WaldekK w Październik 26, 2015, 14:50
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
Panie Krzysztofie czy ja dobrze rozumiem ?,rejestrował Pan szybowiec najpierw w ULC by następnie przerejestrować go do LBA ? ,Trudno mi w to uwierzyć :o .
A dlaczego trudno Ci uwierzyć ? Żyjemy w wolnym kraju, jeśli ktoś zarabia złotówki a chce ponosić opłaty w euro, dostosowane wysokością do realiów najbogatszego kraju UE - jego pieniądze, jego sprawa. Nawet jeśli teraz istnieją jeszcze poszczególne odstępstwa od przepisów unijnych w poszczególnych krajach, to najpóźniej w 2018 r. w każdym kraju unijnym będą obowiązywały te same a więc te same wymagania.
Co do samych urzędników, to tacy, którzy lubią nadużywać władzy zdarzają się wszędzie, a problem z nimi leży w NAS, nie w nich. Jeśli nie znamy przepisów to można nas wodzić za nos. Konkluzja jest taka - trzeba poznać i egzekwować obowiązujące przepisy od urzędników a nie będzie problemów ani w Niemczech ani w Polsce. Ja nigdy nie miałem problemów zarówno z rejestracją, pisaniem programów czy uzdatnianiem. Ale ja spędziłem sporo czasu nad poznaniem obowiązujących zasad.
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
Więc mówienie ,że rejestracja i dalsza obsługa na SP jest taka prosta ,to tylko pułapka .
Żadna pułapka, rejestracja jest prosta jak konstrukcja cepa. Trzeba tylko spełnić warunki, które wskazałem Ci linkiem powyżej. To tylko czynność administracyjna, składasz wymagane papiery, robisz opłatę i w ciągu jednego dnia otrzymujesz świadectwo rejestracji.
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
W sumie coś jest na rzeczy ,bo dzwoniąc do ULC ,Pan oświadczył z usmiechem ,że rejestracja szybowca odbywa się w ciągu jednego dnia ,ale to nie będzie znaczyło ,ze szybowiec będzie mógł wykonywać loty ...itd .
Pan oświadczył zgodnie z prawdą. Świadectwo rejestracji jest warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym do uzyskania zdatności do lotu statku powietrznego.
Cytat: KULFON w Październik 25, 2015, 18:47
Ktoś wie dlaczego skoro ma jeszcze rok ważne ARC .
ARC to także jeden z warunków zdatności do lotu, ale nawet ze świadectwem rejestracji też nie powoduje, że statek powietrzny jest zdatny do lotu.
Niestety Kulfon, bez urazy, Twoja wiedza dot. tych kwestii jest praktycznie zerowa. Nie znasz obrazu całości procesu i dopytujesz pojedyncze osoby o poszczególne, pojedyncze kwestie. Wyciągasz też wnioski na podstawie pojedynczych wypowiedzi ludzi, którzy choć mają dobrą wolę to niekoniecznie sprawnie poruszają się w tych obszarach zagadnień. Już ktoś Ci pisał - zleć sprawę komuś, kto się zna na tym lub jeśli nie odpowiada Ci to - siądź do czytania i zrozumienia zasad i przepisów obowiązujących w kwestiach co najmniej zdatności do lotu.
Na koniec: ważne ARC pozostanie ważne do daty wypisanej na tym papierze ale jeśli kupiłeś szybowiec za granicą to jego właściciel miał obowiązek zwrócić do swojej władzy lotniczej oryginały świadectwa rejestracji i świadectwa zdatności do lotu.
Nie posiadasz więc w tej chwili:
1. Świadectwa rejestracji.
2. Świadectwa zdatności do lotu.
3. Pozwolenia radiowego.
4. Protokołu ważenia - (jest z nim w każdym razie pewien problem, bo 15 letni protokół to proszenie się o kłopoty).
5. Ubezpieczenia OC (to stare dotyczy statku powietrznego zarejestrowanego prawdopodobnie w Anglii a tam już ten statek powietrzny powinien być wykreślony z rejestru).
Jak już zdobędziesz w/w kwity to wraz z ważnym ARC dopiero będziesz miał szybowiec zdatny do lotu. Ostrzegam, że uzyskanie niektórych z w/w będzie wymagało tworzenia jeszcze innych (np. POT).
Nie dziw się więc odpowiedzi Pana z ULC, ale to nie on się wykazał niekompetencją. Nie bierz tego do siebie osobiście, dotyczy to niestety znacznej większości naszych kolegów a ja nie mam zamiaru Cię obrazić a tylko uświadomić Ci, że nie zawsze wina leży po stronie naszych adwersarzy ale czasem także po naszej.
Na zakończenie dodam, że te same kwity będą wymagane w każdym innym państwie unijnym i nie tylko unijnym. Procedury mogą się zaś nieznacznie różnić ale zasada będzie podobna.
Pozdrawiam
Panie Waldku ,
Posiada Pan sporą wiedzę na temat rejestracji szybowca i dalszej jego obsługi na SP ,Cieszę się ,że tą wiedzą Pan tu się podzielił ,Przytacza Pan ważne aspekty dotyczące rejestracji na SP .Szczerze mówiąc ,o takie informacje wszystkim nam chodzi ,.
Tworzenie POT-a jest chyba prostą sprawą , bo taki POT jest ,tyle ,ze po angielsku i chyba wszystkie istotne sprawy obsługowe są w nim zawarte ...,jeżeli nie to co istotnego musi on zawierać ..?
Sam Pan pisze :
"że te same kwity będą wymagane w każdym innym państwie unijnym i nie tylko unijnym. Procedury mogą się zaś nieznacznie różnić ale zasada będzie podobna."
Pozdrawiam
Cytat: KULFON w Październik 28, 2015, 11:06
Panie Waldku ,
Wystarczy Waldek :)
Na priv wysłałem Ci nr telefonu. Zadzwoń, dostaniesz pełną informację i ewentualną pomoc. Podanie całego procesu wprowadzenia statku powietrznego do rejestru i uzdatnienia go, choć nie jest specjalnie trudne, wymagałoby jednak napisania paru stron, na co forum nie za bardzo się nadaje, a poza tym dotyczy to maksymalnie kilku osób rocznie w Polsce. Wszyscy inni będą się nudzić ;D
Pozdrawiam
Cytat: WaldekK w Październik 28, 2015, 11:51
Cytat: KULFON w Październik 28, 2015, 11:06
Panie Waldku ,
Wystarczy Waldek :)
Na priv wysłałem Ci nr telefonu. Zadzwoń, dostaniesz pełną informację i ewentualną pomoc. Podanie całego procesu wprowadzenia statku powietrznego do rejestru i uzdatnienia go, choć nie jest specjalnie trudne, wymagałoby jednak napisania paru stron, na co forum nie za bardzo się nadaje, a poza tym dotyczy to maksymalnie kilku osób rocznie w Polsce. Wszyscy inni będą się nudzić ;D
Waldek nie bądź taki tajemniczy opisz to publicznie mnie ten watek tak wciągnął że brak nowych wpisów odczuwam już jako swoistą dolegliwość.... >:(
ZK
Cytat: WaldekK w Październik 26, 2015, 14:50
A dlaczego trudno Ci uwierzyć ? Żyjemy w wolnym kraju, jeśli ktoś zarabia złotówki a chce ponosić opłaty w euro, dostosowane wysokością do realiów najbogatszego kraju UE - jego pieniądze, jego sprawa.
Porównując oplate za przedłużenie ARC - Niemcy ~180EUR, Polska ~100PLN to może się wydawać na pierwszy rzut oka, że masz rację. Jednakże jeśli właściel szybowca nie zajmuje się zawodowo zagadnieniami związanymi z prawem lotniczym, to prędzej czy później (raczej prędzej) utknie przy przedłużaniu ARC w Polsce. W praktyce sprowadza się to najczęściej do tego, że właściciel szybowca płaci komuś (organizacji CAMO albo mechanikowi) za pomoc przy przedłużeniu ARC. Wtedy okazuje się, że przedłużenie ARC jest tańsze mając szybowiec na D-xxxx Uwzględniając dodatkowe czynniki, np brak konieczności robienia przeglądu przyrządów, obsługa szybowca przez pilota-właściciela, to róźnica na korzyść D-xxxx dodatkowo się zwiększa.
Cytat: WaldekK w Październik 26, 2015, 14:50
Co do samych urzędników, to tacy, którzy lubią nadużywać władzy zdarzają się wszędzie, a problem z nimi leży w NAS, nie w nich. Jeśli nie znamy przepisów to można nas wodzić za nos. Konkluzja jest taka - trzeba poznać i egzekwować obowiązujące przepisy od urzędników a nie będzie problemów ani w Niemczech ani w Polsce. Ja nigdy nie miałem problemów zarówno z rejestracją, pisaniem programów czy uzdatnianiem. Ale ja spędziłem sporo czasu nad poznaniem obowiązujących zasad.
Pytanie jest czy właścicielowi szybowca opłaci się spedzać tygodnie, jeśli nie miesiące, nad zgłebianiem przepisów i śledzeniem zmian w nich, jeśli nie zajmuje się tym zawodowo jak w Twoim przypadku ?
Mając szybowiec na D-xxx, dogłębna znajomość przepisów nie jest potrzebna. LBA interpretuje przepisy pod kątem wygody właścicieli i w praktyce właściciel musi znać tylko instrukcję obługi technicznej swojego szybowca. Wynika to choćby z tego, że koszt pracy w Niemczech jest wysoki i właścicieli szybowców (w tym aeroklubów które najczęściej nie mają nikogo na etacie) nie stać na zatrudnianie mechaników albo organizacji CAMO i zamiast tego robią wszystko sami a inspektorzy LBA im w tym pomagają. Gdyby LBA próbowała zbytnio skomplikować procedury, to skończyłoby się to kompletnym załamaniem małego lotnictwa w Niemczech. Chociaż, jak pisał Dino, Niemcy też narzekają na LBA, ale na ich szczęscie nie poznali ULC-u ... ;)
Dla odmiany ULC dalej żyje w świecie w którym szybowce są własnością aeroklubów, są obługiwane od początku do końca przez mechaników i CAMO, a aerokluby zatrudniają armię pracowników zajmujących się korespondencją z ULC-em, przyjmowaniem audytów itp. I ULC nie ma żadnych oporów w utrudnianiu życia wymyslając coraz to nowe wymagania. Co więcej, brnie w to dalej, bo uzasadnia dzięki temu potrzebę zatrudniania armii ludzi do kontroli wprowadzania swoich pomysłow. Z drugiej strony w środowisku też nie ma większego oporu w stosunku do ULC-u, bo aerokluby działalością ULC-u uzasadniają zatrudnienie dodatkowych pracowników. A Aeroklub Polski powołal spółkę Aeropartner, która, za opłatą, pomaga w załatwianiu niepotrzebnych certyfikatów, zamiast działać w kierunku wymuszenia od ULC-u stosowania się do przepisów i likwidacji niepotrzebnych wymogów...
Cytat: WaldekK w Październik 26, 2015, 14:50
Nawet jeśli teraz istnieją jeszcze poszczególne odstępstwa od przepisów unijnych w poszczególnych krajach, to najpóźniej w 2018 r. w każdym kraju unijnym będą obowiązywały te same a więc te same wymagania.
Od paru lat słyszę od ULC-manów i polskich mechaników, że w Niemczech bedzie tak samo (źle) jak w Polsce i EASA weźmie się za LBA. I co się dzieje ? LBA wprowadza kolejne ułatwienia w eksploatacji szybowców zgodnie z regulacjami EASA. ULC dla odmiany te regulacje ignoruje i dalej komplikuje...
Największym "odstępstwem" jest brak zdrowego rozsądku, ale na to nie ma odpowiednich przepisów unijnych ;) Przykładem braku rozsądku jest pełne CAMO na szybowce, które zostało wymuszone przez ULC - bo "EASA tak kazała". Powstał przy okazji w Polsce cały przemysł CAMO-wania, a ile aeroklubów poległo przy próbie tworzenia własnej organizacji CAMO... Nadzory lotnicze z okolicznych krajów postąpiły inaczej i po oficjalnych interpretacjach przepisów dokonanych przez EASA okazuje się, że szybowce używane do niekomercyjnego (czyli aeroklubowego) szkolenia nie muszą być w CAMO. ULC przepisy ignoruje i nie umożliwia rejestracji szybowców SP-xxx tak aby mogły być używane w szkoleniu bez CAMO. Ale szybowce zarejestrowane na D-xxx jak najbardziej ULC zatwierdza do szkolenia bez CAMO... I to jest tylko jeden z wielu przykładów...
Jak na razie ilość statków powietrznych na obcych znakach się zwiększa. Na niektórych imprezach ilość szybowców na D-xxxx zbliża się do 50%, zresztą większość szybowców kadrowych też jest na D-xxxx. Jak wieść niesie jakiś czas temu ULC z właściwą sobie gracją próbował tą sytuację zmienić zwracając się do LBA z żądaniem zakazu rejestracji polskich statków powietrznych w Niemczech (z tym samym żądaniem zwrócili się do Czechów w sprawie ULM-ow). Nie wpadli za to na pomysł aby dowiedzieć się co skłania właścicieli do omijania Polskiego rejestru ... ;D
Cytat: kp w Październik 29, 2015, 18:07
Cytat: WaldekK w Październik 26, 2015, 14:50
A dlaczego trudno Ci uwierzyć ? Żyjemy w wolnym kraju, jeśli ktoś zarabia złotówki a chce ponosić opłaty w euro, dostosowane wysokością do realiów najbogatszego kraju UE - jego pieniądze, jego sprawa.
Porównując oplate za przedłużenie ARC - Niemcy ~180EUR, Polska ~100PLN to może się wydawać na pierwszy rzut oka, że masz rację. Jednakże jeśli właściel szybowca nie zajmuje się zawodowo zagadnieniami związanymi z prawem lotniczym, to prędzej czy później (raczej prędzej) utknie przy przedłużaniu ARC w Polsce. W praktyce sprowadza się to najczęściej do tego, że właściciel szybowca płaci komuś (organizacji CAMO albo mechanikowi) za pomoc przy przedłużeniu ARC. Wtedy okazuje się, że przedłużenie ARC jest tańsze mając szybowiec na D-xxxx Uwzględniając dodatkowe czynniki, np brak konieczności robienia przeglądu przyrządów, obsługa szybowca przez pilota-właściciela, to róźnica na korzyść D-xxxx dodatkowo się zwiększa.
To nie jest tak do końca prawda co piszesz. Wielu włascicielom nie chce się pałować zarówno z Ulcem jak i Pruferami nie inspektorami LBA... bo nie mają na to czasu i im się nie chce. Chcesz tanio - proszę bardzo CAMO System w Lesznie 150 zeta za ARC[/b]
Cytat: WaldekK w Październik 26, 2015, 14:50
Co do samych urzędników, to tacy, którzy lubią nadużywać władzy zdarzają się wszędzie, a problem z nimi leży w NAS, nie w nich. Jeśli nie znamy przepisów to można nas wodzić za nos. Konkluzja jest taka - trzeba poznać i egzekwować obowiązujące przepisy od urzędników a nie będzie problemów ani w Niemczech ani w Polsce. Ja nigdy nie miałem problemów zarówno z rejestracją, pisaniem programów czy uzdatnianiem. Ale ja spędziłem sporo czasu nad poznaniem obowiązujących zasad.
Pytanie jest czy właścicielowi szybowca opłaci się spedzać tygodnie, jeśli nie miesiące, nad zgłebianiem przepisów i śledzeniem zmian w nich, jeśli nie zajmuje się tym zawodowo jak w Twoim przypadku ?
Mając szybowiec na D-xxx, dogłębna znajomość przepisów nie jest potrzebna. LBA interpretuje przepisy pod kątem wygody właścicieli i w praktyce właściciel musi znać tylko instrukcję obługi technicznej swojego szybowca. Wynika to choćby z tego, że koszt pracy w Niemczech jest wysoki i właścicieli szybowców (w tym aeroklubów które najczęściej nie mają nikogo na etacie) nie stać na zatrudnianie mechaników albo organizacji CAMO i zamiast tego robią wszystko sami a inspektorzy LBA im w tym pomagają. Gdyby LBA próbowała zbytnio skomplikować procedury, to skończyłoby się to kompletnym załamaniem małego lotnictwa w Niemczech. Chociaż, jak pisał Dino, Niemcy też narzekają na LBA, ale na ich szczęscie nie poznali ULC-u ... ;)
Widzisz jakbyś poczytał przepisy. to się dowiesz że w Polsce działa to tak samo. Jak masz szybowiec do użytku prywatnego to możesz w zasadzie zrobić na nim całą podstawową obsługę wynikającą z IOT. Trzeba tylko Czytać przepisy i wiedzieć jak napisać POT.
Dla odmiany ULC dalej żyje w świecie w którym szybowce są własnością aeroklubów, są obługiwane od początku do końca przez mechaników i CAMO, a aerokluby zatrudniają armię pracowników zajmujących się korespondencją z ULC-em, przyjmowaniem audytów itp. I ULC nie ma żadnych oporów w utrudnianiu życia wymyslając coraz to nowe wymagania. Co więcej, brnie w to dalej, bo uzasadnia dzięki temu potrzebę zatrudniania armii ludzi do kontroli wprowadzania swoich pomysłow. Z drugiej strony w środowisku też nie ma większego oporu w stosunku do ULC-u, bo aerokluby działalością ULC-u uzasadniają zatrudnienie dodatkowych pracowników. A Aeroklub Polski powołal spółkę Aeropartner, która, za opłatą, pomaga w załatwianiu niepotrzebnych certyfikatów, zamiast działać w kierunku wymuszenia od ULC-u stosowania się do przepisów i likwidacji niepotrzebnych wymogów...
Nie chce mi się tu rozpisywać ale to raczej organizacja pracy a nie wymóg ULC. ULC nikogo nie zmusza do zatrudniania ludzi na etety , ale jak władze uważają , że dla sześciu szybowców opłaca Im się robić swoje CAMO i mieć pięciu mechaników z czego jeden zna się na robocie to ich sprawa. Patrz na Opole, Szczecin tam dyrektorzy potrafią liczyć i sekcje szybowcowe działają prężnie mimo korzystania z usług zewnętrznych.
[/i]
Cytat: WaldekK w Październik 26, 2015, 14:50
Nawet jeśli teraz istnieją jeszcze poszczególne odstępstwa od przepisów unijnych w poszczególnych krajach, to najpóźniej w 2018 r. w każdym kraju unijnym będą obowiązywały te same a więc te same wymagania.
Od paru lat słyszę od ULC-manów i polskich mechaników, że w Niemczech bedzie tak samo (źle) jak w Polsce i EASA weźmie się za LBA. I co się dzieje ? LBA wprowadza kolejne ułatwienia w eksploatacji szybowców zgodnie z regulacjami EASA. ULC dla odmiany te regulacje ignoruje i dalej komplikuje...
Napisz jakie to ułatwienia :) któych to my nie mamy. Jak nie czytasz przepisów i stoisz z czapką na jajach to i nie wiesz jakie masz przywileje. Przepisy są równe dla wszystkich.
Największym "odstępstwem" jest brak zdrowego rozsądku, ale na to nie ma odpowiednich przepisów unijnych ;) Przykładem braku rozsądku jest pełne CAMO na szybowce, które zostało wymuszone przez ULC - bo "EASA tak kazała". Powstał przy okazji w Polsce cały przemysł CAMO-wania, a ile aeroklubów poległo przy próbie tworzenia własnej organizacji CAMO... Nadzory lotnicze z okolicznych krajów postąpiły inaczej i po oficjalnych interpretacjach przepisów dokonanych przez EASA okazuje się, że szybowce używane do niekomercyjnego (czyli aeroklubowego) szkolenia nie muszą być w CAMO. ULC przepisy ignoruje i nie umożliwia rejestracji szybowców SP-xxx tak aby mogły być używane w szkoleniu bez CAMO. Ale szybowce zarejestrowane na D-xxx jak najbardziej ULC zatwierdza do szkolenia bez CAMO... I to jest tylko jeden z wielu przykładów...
Co do szybowców używanych do szkolenia to się zgodzę. Tu jeszcze trzeba podziałać ale to jest w gestii ich właścicieli.
Jak na razie ilość statków powietrznych na obcych znakach się zwiększa. Na niektórych imprezach ilość szybowców na D-xxxx zbliża się do 50%, zresztą większość szybowców kadrowych też jest na D-xxxx. Jak wieść niesie jakiś czas temu ULC z właściwą sobie gracją próbował tą sytuację zmienić zwracając się do LBA z żądaniem zakazu rejestracji polskich statków powietrznych w Niemczech (z tym samym żądaniem zwrócili się do Czechów w sprawie ULM-ow). Nie wpadli za to na pomysł aby dowiedzieć się co skłania właścicieli do omijania Polskiego rejestru ... ;D
Ciekawe skąd masz takie informacje... Wiesz dlaczego te szybowce są na "D" z prostej przyczyny. Pierwsza jest taka, że przy sprzedaży łatwiej jest sprzedać taki szybowiec . Po drugie jak się kupi na D czy OK to odpadają koszty chociażby znaków rejestracyjnych. Jak masz drewnianego sztrucla to sobie nakleisz z folii i masz lołkosta ;) - zrób to na DuoDiscusie ;) . Dla estetów opcja nie do przyjęcia.
Ze swoich doświadczeń wiem , że ULC nie taki straszny jak go malują. Ostatnio miałem więcej problemów z LBA niż z ULC. Co do rejestracji w LBA, to żeby szybola zarejestrować musisz mieć oprócz przedstawiciela w Niemczech zatwierdzonego POTA. Możesz to zrobić w LBA przy czym możesz się z tym pałować pół roku jeżeli trafisz do Pania Goerke albo zrobić to w niemieckim CAMO o 50E taniej ;) NP. CAMO Aquila. Pozwolenie radiowe w Niemczech 150E w Polsce coś 84 PLN. W Polsce "Oświadczenie że statek powietrzny nie figuruje w żadnym rejestrze" w LBA certyfikat wykreślenia -oryginał.
W Niemczech wszystko oprócz pozwolenia na radio musisz mieć w oryginałach w Polsce nie. Ubezpieczenie OC w Polsce - "firma
krzak" w Niemczech - ubezpieczalnia mająca likwidatora w DE. Zapomnij o Warcie czy PZU. Rejestracja w RCSP coś ponad stówkę w LBA to Ci nie wystarczy :) No i na koniec w Polsce pota możesz napisać i zatwierdzić sobie sam. Nie potrzebujesz do tego ULC :)
CZYTAĆ PRZEPISY KOLEŻANKI I KOLEDZY :)
PZDR
Cytat: malar w Październik 29, 2015, 21:12
[...] jeżeli trafisz do Pania Goerke [...]
Malar, aleś mi przypomniał...
Jak ktoś trafi pod jej skrzydła, to od razu u zaznajomionych z tematem dostajesz kondolencje, wsparcie duchowe
i propozycje udziału w terapii grupowej.
Ale da się obejść (choć może łatwiej przeskoczyć - nie widziałem jej na żywo).
Mimo wszystko, uważam, że jeśli ktoś już kupił patyka na D- to dość łatwo idzie pozostawienie go w tamtym rejestrze.
No i nie trzeba przemalowywać znaków :)
pozdr
Dino
Malar, mam prośbę do Ciebie. W polemice z Krzyśkiem zacytowałeś cały jego post, z którego można odnieść wrażenie, że polemizujesz ze mną a nie z nim. Nie chcę żeby mnie przypisywano słowa, których nie wypowiedziałem, zwłaszcza, że z większością tez Krzyśka też się nie zgadzam. Za parę tygodni, ktoś czytając pobieżnie może niewłaściwie identyfikować autora słów z którymi się nie zgadzasz. Wykasuj, proszę mój nick z tego cytatu. Dziękuję i pozdrawiam.
Waldek
Cytat: ZK w Październik 28, 2015, 20:08
Waldek nie bądź taki tajemniczy opisz to publicznie mnie ten watek tak wciągnął że brak nowych wpisów odczuwam już jako swoistą dolegliwość.... >:(
ZK
Zbychu, nie jestem tajemniczy, brak chęci opisywania wszystkiego od A do Z wynika po prostu ze zwykłego lenistwa i braku czasu. Jeślibyś potrzebował pomocy w tych kwestiach, służę swoją osobą, zwłaszcza, że jestem Twoim dłużnikiem (Jesenik 2011 r.). A wątek się nam nadzwyczajnie rozwinął i wygląda na to, że może jeszcze nie umarł :)
Pozdrawiam
Cytat: WaldekK w Październik 30, 2015, 10:41
Malar, mam prośbę do Ciebie. W polemice z Krzyśkiem zacytowałeś cały jego post, z którego można odnieść wrażenie, że polemizujesz ze mną a nie z nim. Nie chcę żeby mnie przypisywano słowa, których nie wypowiedziałem, zwłaszcza, że z większością tez Krzyśka też się nie zgadzam. Za parę tygodni, ktoś czytając pobieżnie może niewłaściwie identyfikować autora słów z którymi się nie zgadzasz. Wykasuj, proszę mój nick z tego cytatu. Dziękuję i pozdrawiam.
Waldek
Sorry Waldek ale nie ogarniam tego komunikatora. Spróbuję z domu... może mi się uda edytować mojego posta. . Tak czy inaczej komentowałem posta Krzyśka z którym się nie zgadzam w ocenie ULC.
PZDR
Cytat: malar w Październik 30, 2015, 10:52
Sorry Waldek ale nie ogarniam tego komunikatora. Spróbuję z domu... może mi się uda edytować mojego posta. . Tak czy inaczej komentowałem posta Krzyśka z którym się nie zgadzam w ocenie ULC.
PZDR
Dzięki.
a czy prawdą jest, że już niedługo nie zarejestrujemy szybowca na SP bez ważnego świadectwa chrztu ?
Nie wiem w czym macie problem ... naszą Muchę SP-2117 zarejestrowałem w ULC w przerwie podczas zdawania egzaminu teoretycznego do PLG ... rano zostawiłem kwity, po egzaminie 3 h później odebrałem świadectwo rejestracji ... z ARC nie mam problemu, najważniejsze to dobrze napisać POT-a, żeby było zgodne z wymaganiami obsługowymi TC holdera i było wygodne dla nas - użytkowników/posiadaczy sprzętu, jak ktoś sobie wpisze w POTa bzdury i ULC to zatwierdzi to potem te bzdury trzeba wykonywać zgodnie ze wskazanymi interwałami obsług. W UKE pozwolenie radiowe też załatwia się bez problemu, jak mi zginął oryginał Pozwolenia Radiowego to Pani Iza B. wystawiła mi duplikat w kilka godzin i skan przesłała na maila, a oryginał pocztą do domu ...
Inną sprawą są obsługi wynikające z naszych TC holderów - typu kompensacja busoli co 3 mc, robienie wykresów ( z dokładnością do 1 stopnia, jak KI13 ma najmniejszą podziałkę 7,5 stopnia ... ). Przegląd zaczepu 3 mc. - można wpisać w POTa, że będzie to robił właściciel.
Umowę biuletynową z TC Holderem można obejść elegancko i legalnie ... bo jakby Jeżów chciał za to rozsądne pieniądze to bym mu płacił, a skoro chce bandyckie to ludzie to obchodzą ...
Oczywiście cały czas piszę o szybowcach prywatnych do latania rekreacyjnego, bez używania ich do szkolenia, bo w tej materii ULC jest mocno "nadopiekuńczy", zwraca uwagę w większości przypadków na kwity a nie na żenujący często stan płatowca ...
MJ
Cytat: Neroj w Październik 30, 2015, 17:53
a czy prawdą jest, że już niedługo nie zarejestrujemy szybowca na SP bez ważnego świadectwa chrztu ?
Coś w tym musi być.
Trzeba się spytać chłopaków z
Jarosławia (nomen-omen).
Chyba każdy statek powietrzny będzie musiał przejść chrzest. I to nie tylko bojowy :)
http://twojatv.info/aktualnosci,2618.html (http://twojatv.info/aktualnosci,2618.html)
Oni coś już musieli wiedzieć wcześniej i są gotowi!
pozdr
Dino
Cytat: Dino w Październik 31, 2015, 11:28
Coś w tym musi być.
Trzeba się spytać chłopaków z Jarosławia (nomen-omen).
Chyba każdy statek powietrzny będzie musiał przejść chrzest. I to nie tylko bojowy :)
http://twojatv.info/aktualnosci,2618.html (http://twojatv.info/aktualnosci,2618.html)
Oni coś już musieli wiedzieć wcześniej i są gotowi!
A skąd oni wzięli kropidło z dokumentem Form 1 ?
I certyfikowaną lotniczą wodę świeconą ? :)