Jak w temacie... Czy ktoś ma jakieś doświadczenia (latał tym albo za tym), opinie. Jak to holuje (opinie z netu i specyfikacja na stronie producenta rewelacyjne).
pozdrawiam
Robert
Holował mnie taki we włoszech Rivoli Di Osoppo. krótki pas, na ogonie ja i instruktor w Astir twinie 103 . Start długi, siedzisz nisko, zwłaszcza na początku żeby go nie obrócić, jeśli masz nawyki z wilgi czy jaka a ja tak mialem to musisz pamiętać zeby siedzieć dużo niżej, potem już idzie. ma zwijana linę ale to chyba nie ma znaczenia dla holowanego. na zdjęciu chyba prawidłowa pozycja za Robinem.
[załącznik usunięty przez administratora]
A nie wiesz jaka to była wersja samolotu ??? silnik ???
Robiny holują w St Auban. Startowalem za tym pewno kilkanaście razy i odczucia same pozytywne. Może i rozbieg trochę dłuższy niż za Jakiem, ale to chyba domena wszystkich dolnopłatów. Tak samo jest np. za Zlinem. Za to w powietrzu idzie naprawdę ładnie. Solówkę typu LS-4 czy discus ciągnęło 3-4 m/s. Nie odczułem żadnych różnic w pozycji za samolotem ani na nic takiego nie zwracał uwagi instruktor.
Pozdrawiam,
Kuba
180 KM , czterołopatowe smigo
Dzięki za odpowiedź ... Może ktoś coś wie na temat obsługi ??? z tego co doczytałem to TBO sinika to 2kilo godzin lub 12 lat ale jak z płatowcem
pozdrawiam
Robert
Cytat: kk w Marzec 04, 2014, 21:01
Robiny holują w St Auban. Startowalem za tym pewno kilkanaście razy i odczucia same pozytywne. Może i rozbieg trochę dłuższy niż za Jakiem, ale to chyba domena wszystkich dolnopłatów. Tak samo jest np. za Zlinem. Za to w powietrzu idzie naprawdę ładnie. Solówkę typu LS-4 czy discus ciągnęło 3-4 m/s. Nie odczułem żadnych różnic w pozycji za samolotem ani na nic takiego nie zwracał uwagi instruktor.
Pozdrawiam,
Kuba
Trzeba tylko wspomnieć, że w St Auban się startuje z asfaltu co ułatwia rozbieg. Tam faktycznie spokojnie się za tym idzie ale jakby było z trawy to nie wiem.
Pozdrawiam
tak jak pisałem ogólnie nie ma się co bać startu czy samego holu. Jak dla mnie większym szokiem było to co zobaczyłem już na wysokości 50 m , mam na myśli alpejskie klimaty a jestem pilotem nizinnym niż jakiegoś udziwnienia ze względu na samolot. Samolot radzi sobie całkiem nieżle , jako ciekawostkę podam, że zapytałem pilota czemu nie zakłada spadochronu , odpowiedział, że to ma taką doskonałość, że spokojnie tym wyląduje.
Klub w ktorym latam (CSVVA) wlasnie sprzedaje swoja holowke.
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=210121229175822&set=a.138278269693452.1073741827.100005338381217&type=1 (https://www.facebook.com/photo.php?fbid=210121229175822&set=a.138278269693452.1073741827.100005338381217&type=1)
Uzywana w klubie od nowosci.
Hole za Robinem - bardzo poprawne, jednak demonem mocy napewno on nie jest (w porownaniu np. z Jakiem). Istotne jest ze my takze startujemy z betonu. W klubie mamy druga holowke - midour'a ( http://www.midour.fr/midour-1.jpg?v=3x3ag01ahajctoqa (http://www.midour.fr/midour-1.jpg?v=3x3ag01ahajctoqa) ) (z tym samyp platem i silnikiem) jednak przez wezsza kabine (uklad tandemowy) midour holuje sprawniej.
Wojtek
dzieki za info
pozdrawiam Robert
Hej!
Polecam wygooglać dokument o tytule aerotownotes. Jest tam w którymś miejscu porównanie wszystkich zachodnich typów holówek, napisane przez jakiegoś szefa holowników z BGA
Pzdr
jmj