Witam,
w tym roku SMP Club A jest organizowane w ACz. Sytuacja, którą tu opisuję dotyczy nie tylko mnie, ale i wielu moich kolegów.
Załatwiłem sobie na te zawody urlop, a nie było to łatwe. Spełniam wszystkie wymogi regulaminowe odnośnie startu. Na zawody SMP zgłosiło się 72 pilotów. Na RZS'y po kilku. Łącznie zawodników jest 92. Dowiedziałem się właśnie, że wyleciałem do RZS-ów bo mam mniej punktów niż inni chętni, a liczba uczestników w każdej z klas jest ograniczona do 50-ciu. Oczywistym jest, że część zawodników, którzy nie załapali się na SMP, na RZS'y nie przyjedzie, a ucierpi na tym ACz.
W związku z powyższym, mam pytanie do KS: Jaki sens ma takie ograniczenie w ogóle, a zwłaszcza w najpopularniejszej klasie?
Miom zdaniem, jest to działanie na szkodę środowisku i idei rozgrywania zawodów w ogóle. KS powinna robić wszystko, aby uatrakcyjnić nasz sport i propagować go na jak najszerszą skalę. Nie wiele jest też Aeroklubów gotowych rozgrywać zawody. Regulaminy należy kształtować w taki sposób aby imprezy typu zawody, były maksymalnie atrakcyjne również dla organizatora.
Poprawę bezpieczeństwa za pomocą Flarmu już pomijam. Na SMP 15m w Lesznie nie ma kompletu zawodników, a więc bezpieczeństwo się poprawiło, bo jest mniej pilotów....
Arek Bajura.
"działanie na szkodę środowisku" źle się kojarzy... to wręcz markowa maksyma Pewnego Pana i Pewnych Panów ;)
Na chłopski rozum zawody rangi Mistrzostw Polski (w jakiejkolwiek dyscyplinie sportu) muszą gwarantować określony poziom zawodniczy, od czegoś innego są właśnie RZS-y czy też KZS-y ...
Cytat: Bysio w Maj 23, 2016, 11:11
W związku z powyższym, mam pytanie do KS: Jaki sens ma takie ograniczenie w ogóle, a zwłaszcza w najpopularniejszej klasie?
Miom zdaniem, jest to działanie na szkodę środowisku i idei rozgrywania zawodów w ogóle. KS powinna robić wszystko, aby uatrakcyjnić nasz sport i propagować go na jak najszerszą skalę. Nie wiele jest też Aeroklubów gotowych rozgrywać zawody. Regulaminy należy kształtować w taki sposób aby imprezy typu zawody, były maksymalnie atrakcyjne również dla organizatora.
Poprawę bezpieczeństwa za pomocą Flarmu już pomijam. Na SMP 15m w Lesznie nie ma kompletu zawodników, a więc bezpieczeństwo się poprawiło, bo jest mniej pilotów....
Arek Bajura.
Jarku,
Komisją szybowcową nie jestem ale co mi tam napiszę coś w odpowiedzi. Domyślam się, że byłeś już na zawodach i wiesz jak wygląda procedura holowania i otwarcie startu lotnego? 50 zawodników w jednej klasie to już sporo, zanim wszyscy znajdą się w powietrzu minie dużo czasu a potem jeszcze trzeba odczekać regulaminowy czas zanim otworzy się start. Nie wiem jak Ty ale ja nie mam ochoty bez sensu wisieć 2 godziny w powietrzu czekając na start i później lecieć albo w małym oknie czasowym albo jakiś krótki task tylko dlatego, że organizator dopuścił wszystkich chętnych do startu. Powodów można by wyszukać jeszcze wiele innych.
Zasady były ogłoszone już dawno, nic nowego się nie pojawiło więc nie wiem skąd ten płacz, są rzsy w tym samym czasie, masz urlop i szybowce to przyjeżdżaj i lataj, zbieraj punkty do rankingu żeby za rok nie było tak jak teraz, że masz ich za mało aby załapać się do SMP. Co więcej w rzs masz większe szanse na dobre miejsce i może okazać się, że startując w nich zarobisz więcej punktów niż w smp przy dużej konkurencji pilotów z czuba rankingu.
Piotrek (JJay), chyba nigdy nie byłeś w sytuacji opisywanej przez Arka (Bysia)? Ja raz się w takiej znalazłem i stwierdzenie
o "działaniu na szkodę środowisku" uważam za całkowicie uprawnione, chyba wbrew stanowisku Szymona (szymon. s)...?
Problem dotyczy głównie mistrzostw w klasie Club A. Od początku obowiązywania limitu obserwuję jego stosowanie i wpływ
na zainteresowanie zawodników ofertą alternatywnego startu w zawodach niższej rangi. Wnioski jakie z tego wyciągam na swój
użytek i moja opinia na ten temat, którą dzieliłem się z Komisją Szybowcową, są od początku zdecydowanie negatywne. Tym
bardziej, że raz miałem okazję przećwiczyć to na własnej skórze - bolesne doświadczenie, w pełnym tego słowa znaczeniu.
Nie wiem, czy wątek znajdzie innych chętnych do dyskusji, więc nie przytoczę na razie moich odświeżonych argumentów
na ten temat (chyba, że na priv'a...). Ograniczę się jedynie do stwierdzenia, że limit "wyrzuca" poza listę startową mistrzostw
zwykle od trzech do kilkunastu chętnych i już z tego wnoszę, że nie byłoby wielkim problemem dokooptowanie ich do głównej
listy...
I jeszcze jedno stwierdzenie zamiast argumentacji: składam formalny wniosek do Komisji Szybowcowej o zniesienie "limitu 50".
To już trzeci skład Komisji, który odrzuci mój wniosek... Odrzuci, gdyż większość byłych i obecnych członków Komisji
Szybowcowej jest zdania, że to ograniczenie powinno zostać utrzymane. Ale warto chyba, nie tylko na forum, zgłosić swój sprzeciw?
M. B.
No to i ja dodam swój głos....
Argumentacja JJay w całości sluszna...
Marku w tym roku mamy 22 zawodnikow ponad limit zas jego zwiekszenie do np 60 zawodników prawdopodobnie "przyciagnie " kolejnych chetnych z mniejsza ilością punktów.
Zakładam że mając do wyboru zawody rangi mistrzowskiej nawet mało doswiadczony zawodnik je wybierze no bo RZS to niższa ranga i mniej punktów (teoretycznie) .
Ale wrócmy do bezpieczeństwa i organizacji startów.
Nawet na lotniskach z szerokim pasem mamy taka sytuacje ruchową
holówki laduja po prawej i lewej i czasem spadające szybowce ..
Można by sie pokusic o dodanie jednej lub dwóch holówek (abstrahując od ich dostepności- to tez bardzo wazny aspekt tej sprawy czy będzie tyle holówek?, czy organizator zechce ryzykowac dodatkowe koszty w razie słabej pogody? ), po to by zachowac przedział 1 godzinny do wyholowania klasy...ale gdy pojawią się 2-3 szybowce na podejściu, plus sytuacja awaryjna holówki to może być mało miejsca i niebezpiecznie.
Jestem wśród tych zawodników którzy się nie łapią na mistrzostwa ...żałuję
ale system uważam za rozsądny.
Natomiast może byłoby do przyjęcia pozostawienie możliwości dopisania przez organizatorów max -5 zawodników jeśli całkowita lista zagłoszonych w terminie i z opłaconym wpisowym byłaby nie większa niż 55 osób z zastrzeżeniem że jest wystarczajaca liczba chętnych do rozegrania równoległych RZS ów
Sam byłem w takiej sytuacji w zeszłym roku w Lisich , zamiast w mistrzostwach latałem w RZS ach (10 zawodników) i przyznam że sportowa rywalizacja była bardziej wyrównana miedzy RZS owcami .
Latalismy po prawie tych samych trasach co SMP generalnie widać było nasze słabsze przygotowania niz zawodników mistrzostw
Sam byłem w ubiegłym roku w podobnej sytuacji - nie miałem punktów rankingowych i było spore ryzyko, że nie załapię się na SMP Club. zamiast więc próbować dostać się na listę, rozplanowałem urlop na kilka RZSów, zdobyłem punkty rankingowe i w tym roku bez problemu się załapałem. polecam wszystkim takie rozwiązanie.
edit: sam najbardziej lubię, gdy klasa w której startuję liczy 30 +/- 5 szybowców. wtedy nie ma tłoku nad linią startu i nie tworzą się tak duże peletony. 50 to już sporo i bywa różnie. 70 to chyba jednak przegięcie, większość organizatorów zawodów na świecie stosuje jednak ograniczenie 50 szybowców na klasę.
Ja też obgryzałem paznokcie widząc ilu jest chętnych zawodników (i zawodniczek ;)) na te SMP, ale przyjąłem założenie, że gdybym się nie zakwalifikował, to wystartowałbym w RZS-ach... A swoją drogą - z udostępnionej listy wynika, że cała 50-ka zakwalifikowanych była uszeregowana według polskiej Listy Rankingowej (powinno tak być w odniesieniu do pierwszych 35 zakwalifikowanych), bez uwzględnienia IGC RL (dla miejsc od 36 do 50)... Być może uwzględnienie IGC RL daje ten sam rezultat, ale może warto byłoby miejsca na IGC RL również wskazać...?