Forum.Szybowce.Com

Sekcja Szybowcowa => SZYBOWCE => Wątek zaczęty przez: Neroj w Czerwiec 20, 2014, 14:47

Tytuł: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Neroj w Czerwiec 20, 2014, 14:47
Dla osób, które Flarm nie mają i nie do końca znają zasadę działania.
Na poniższym firmie zrekonstruowano lot dwóch szybowców, które zderzyły się w 2010 roku w USA. Symulacja z wykorzystaniem oryginalnych plików z logerów. Przed ekranem postawiono dwa typy wyświetlaczy Flarm i pokazano, jakie komunikaty dźwiękowe i świetlne mieliby piloci, gdyby mieli flarm
https://www.youtube.com/watch?v=L4P7WOmumoc (https://www.youtube.com/watch?v=L4P7WOmumoc)
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: MarekS w Czerwiec 20, 2014, 16:42
To jest świetny materiał.
Widać wyraźnie stopniowanie sygnalizacji w zależności od stopnia zagrożenia w sygnalizatorze po lewej stronie.
Moim zdaniem wyświetlacz ledowy w kształcie róży wiatrów jest dużo skuteczniejszy od Butterfly (po prawej).
Idealna konfiguracja to ledowa róża wiatrów dla szybkiej orientacji kierunku i wysokości opozyta + podłączenie do lusterka dla dokładniejszego zobrazowania pozycji jeśli się lata w teamie.
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: AeroBart w Czerwiec 20, 2014, 23:15
Wszystko fajnie, ale na zawodach rzadko kiedy zdaza sie ze sa tylko 2 szybowce w kominie. Zrobcie symulacje dla "roju". Jak zadziala FLARM jak bedzie 3 szybowce i wiecej w kominie. Szczegolnie jak przed otwarciem startu lotnego "wszyscy" kraza w jednym kominie...
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Norbert w Czerwiec 20, 2014, 23:23
Przykład ten pokazuje jasno jeden przypadek. Prawdziwe zdarzenie gdzie dwóch pilotów, którzy mieli doświadczenie a się zderzyli, nie tak dawno.

Jedno podobne zdarzenie, które miało miejsce w Polsce co najmiej raz 2003/2004 roku jak i zbliżone w Lesznie. Też to nie było akwarium. Czyli coś co się zdarza. Coś co raz by uratowało życie. Czy to nie jest naprawdę wystarczające aby prowadzić w kółko dyskusje na ten temat?

I nawet tylko dla tego powodu musi to zacząć być obowiązkiem.

A jeżeli chcemy latać bezpiecznie, zakładając ofcjalne wymagania, czyli 50 m pionowej sepracji szybowca wówczas flarm da znać tylko delikatnie. Przy większej separacji nawet nie zawyje, i nie pokaże szybowca. A przy mniejszej speracji <50 m, niech i piszczy i mruga, bo w sobie jest to niebezpieczne.
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: MarekS w Czerwiec 21, 2014, 10:11
Cytat: AeroBart w Czerwiec 20, 2014, 23:15
Wszystko fajnie, ale na zawodach rzadko kiedy zdaza sie ze sa tylko 2 szybowce w kominie. Zrobcie symulacje dla "roju". Jak zadziala FLARM jak bedzie 3 szybowce i wiecej w kominie. Szczegolnie jak przed otwarciem startu lotnego "wszyscy" kraza w jednym kominie...

Z treści wypowiedzi wnioskuję, że na co dzień nie latasz z Flarmem a opinię o jego działaniu czerpiesz z internetu.
Flarm posiada kilka stopni ostrzegania. W kominie jeśli latamy spokojnie, nawet bardzo blisko siebie, i nikt nie robi gwałtownych ruchów to Flarm nie ostrzega. Ostrzega dopiero wówczas gdy szybowce zaczną się gwałtownie zbliżać do siebie i czas do ew. zderzenia jest mniejszy niż...
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwiec 21, 2014, 12:10
Cytat: MarekS w Czerwiec 21, 2014, 10:11
Cytat: AeroBart w Czerwiec 20, 2014, 23:15
Wszystko fajnie, ale na zawodach rzadko kiedy zdaza sie ze sa tylko 2 szybowce w kominie. Zrobcie symulacje dla "roju". Jak zadziala FLARM jak bedzie 3 szybowce i wiecej w kominie. Szczegolnie jak przed otwarciem startu lotnego "wszyscy" kraza w jednym kominie...

Z treści wypowiedzi wnioskuję, że na co dzień nie latasz z Flarmem a opinię o jego działaniu czerpiesz z internetu.
Flarm posiada kilka stopni ostrzegania. W kominie jeśli latamy spokojnie, nawet bardzo blisko siebie, i nikt nie robi gwałtownych ruchów to Flarm nie ostrzega. Ostrzega dopiero wówczas gdy szybowce zaczną się gwałtownie zbliżać do siebie i czas do ew. zderzenia jest mniejszy niż...

Latam z FLARMem, choć do tej pory na zawodach nie miałem okazji.
Ostatnio latałem w jednym kominie z drugim szybowcem - ASK23 i DuoDiscusX.
Mimo, że krążenie było stabilne (nawet przy różnicy prędkości),
wszystko z wzajemną widzialnością i zachowaniem separacji,
to FLARM wył jak głupi.
Nie mam zamiaru negować przydatności urządzenia,
ale kręcenie głową musi być nawykiem (mam wrażenie, że uczę się tego od nowa).
FLARM poniekąd to wymusza - choćby przez takie fałszywe ostrzeżenia.
Kilkukrotnie zdarzyło mi się, że zauważyłem inny ruch (bez FLARMa) dzięki temu,
że coś zapipczało i zacząłem wnikliwiej skanować przestrzeń.
Ale też druga strona - przelatując w okolicy lotniska otrzymuję ostrzeżenie
tylko dlatego, że akurat jakiś szybowiec 700m pode mną jest przepychany na ziemi.

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: MarekS w Czerwiec 21, 2014, 12:20
Cytat: Dino w Czerwiec 21, 2014, 12:10
Cytat: MarekS w Czerwiec 21, 2014, 10:11
Cytat: AeroBart w Czerwiec 20, 2014, 23:15
Wszystko fajnie, ale na zawodach rzadko kiedy zdaza sie ze sa tylko 2 szybowce w kominie. Zrobcie symulacje dla "roju". Jak zadziala FLARM jak bedzie 3 szybowce i wiecej w kominie. Szczegolnie jak przed otwarciem startu lotnego "wszyscy" kraza w jednym kominie...

Z treści wypowiedzi wnioskuję, że na co dzień nie latasz z Flarmem a opinię o jego działaniu czerpiesz z internetu.
Flarm posiada kilka stopni ostrzegania. W kominie jeśli latamy spokojnie, nawet bardzo blisko siebie, i nikt nie robi gwałtownych ruchów to Flarm nie ostrzega. Ostrzega dopiero wówczas gdy szybowce zaczną się gwałtownie zbliżać do siebie i czas do ew. zderzenia jest mniejszy niż...

Latam z FLARMem, choć do tej pory na zawodach nie miałem okazji.
Ostatnio latałem w jednym kominie z drugim szybowcem - ASK23 i DuoDiscusX.
Mimo, że krążenie było stabilne (nawet przy różnicy prędkości),
wszystko z wzajemną widzialnością i zachowaniem separacji,
to FLARM wył jak głupi.
Nie mam zamiaru negować przydatności urządzenia,
ale kręcenie głową musi być nawykiem (mam wrażenie, że uczę się tego od nowa).
FLARM poniekąd to wymusza - choćby przez takie fałszywe ostrzeżenia.
Kilkukrotnie zdarzyło mi się, że zauważyłem inny ruch (bez FLARMa) dzięki temu,
że coś zapipczało i zacząłem wnikliwiej skanować przestrzeń.
Ale też druga strona - przelatując w okolicy lotniska otrzymuję ostrzeżenie
tylko dlatego, że akurat jakiś szybowiec 700m pode mną jest przepychany na ziemi.

pozdr
Dino

Którą wersję oprogramowania posiada Twój Flarm?
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwiec 21, 2014, 19:08
Cytat: MarekS w Czerwiec 21, 2014, 12:20

Którą wersję oprogramowania posiada Twój Flarm?

Nie mam pojęcia, bo to klubowy sprzęt.
Ale tuszę, że całkiem aktualną wersję, bo na wiosnę kolega
odpowiedzialny za elektronikę wszystkie aktualizował.

pozdr
Dino
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: kk w Czerwiec 21, 2014, 20:13
Z FLARM w Polsce nie miałem okazji polatać, ale w Alpach jest to obowiązkowy sprzęt i jest zainstalowany na wszystkich szybowcach. Wnioski z tego latania mam takie, że mimo iż nie rozwiązuje wszystkich problemów, to jest to bardzo użyteczne urządzenie. Co więcej, nie zaobserwowałem jakiegoś upierdliwego działania w kominie z innymi szybowcami (czasem kilkunastoma). W takich wypadkach FLARM krzyczał tylko wtedy, kiedy krążenie powodowało jakieś kolizyjne kursy i wydaje mi się że właśnie wtedy krzyczeć powinien, choć by to nie wiem jakiej rangi zawody były a w kabinach siedzieli nie wiem jak doświadczeni piloci.

Nie dam się za to pokroić, ale wydaje mi się że ideą tego systemu nie jest wykrywanie bliskości szybowców tylko wykrywanie kolizyjnych trajektorii lotu. Czyli z zasady nie powinno wyć nawet bardzo blisko innego szybowca, jeśli tylko trajektorie lotów się nie pokrywają. Pokrywa się to z moimi obserwacjami. Przyznam przy tym, że wg mojej subiektywnej oceny różne szybowce miały nieco różną czułość FLARM. Nie wiem, czy jest to kwestia jakiś ustawień, wersji czy egzemplarza, bo nie miałem z urządzeniem do czynienia poza użyciem w locie.

Trudno natomiast dyskutować ze skutecznością systemu w przypadku lotu po prostej. Kilka razy zdarzyło mi się, że ostrzeżenie FLARM pozwoliło mi w porę zlokalizować opozyta. Nie wynika to z faktu, że tego opozyta nie wyglądałem, tylko z tego, że lecący z naprzeciwka biały szybowiec, nieco poniżej nas, na tle ośnieżonego szczytu jest naprawdę niewidoczny. Czasem pomimo ostrzeżenia i wskazania kierunku naprawdę trudno było go zlokalizować. Ponadto, FLARM pomagał lokalizować szybowce, kiedy były jeszcze dość daleko (nie wyje, pokazuje tylko zieloną lampkę na kierunku i informację czy jest niżej/wyżej/na tej samej wysokości co my). Dzięki takim prostym ułatwieniom łatwiej prowadzić obserwację (wiemy, że coś się w okolicy kręci i wiemy z grubsza gdzie).

Można też twierdzić, że nie ma to takiego znaczenia w terenie nizinnym, ale ja się z tym twierdzeniem nie zgodzę. Nawet na obozie w Lubinie zdarzyła się sytuacja, kiedy koledzy minęli się w powietrzu o długość skrzydeł (nie w kominie!). Po locie okazało się, że tylko jeden widział opozyta.

Także ja jestem zdecydowanie za tym, aby korzystać z tego urządzenia i je możliwie mocno promować. Czy do posiadania zmuszać przepisami to już jest trudniejsza kwestia i mam co do tego mieszane uczucia. Co do zasady jestem przeciw wprowadzaniu nowych obostrzeń, natomiast w naszym kraju pewnych rzeczy bez przysłowiowego "bata" się nie wprowadzi... No bo jak tu wydać te kilkaset EUR na poprawę bezpieczeństwa, co do której nie jesteśmy przekonani ("i tak nikt z tym nie lata") skoro można sobie kupić za to np. nowe vario...

Pozdrawiam,
Kuba

Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: RB w Czerwiec 21, 2014, 20:20
Irytują mnie te pejoratywne określenia, że Flarm niepotrzebnie " wyje" , " wrzeszczy" itp. w celu dyskredytowania tego bardzo potrzebnego urządzenia, głoszone przez ludzi nigdy, albo sporadycznie mający z nim do czynienia. Nie wyje nie wrzeszczy, wydaje krótkie ostrzegawcze dżwięki, nie przeszkadza w lataniu nawet tam, gdy wiele szybowców ma go na pokładzie. Nie słyszałem, aby ktoś zdemontował swój Flarm.
Latam z tym i Butterfly od 2009 roku, mam zawsze aktualizowane oprogramowanie i mój Flarm NIGDY niepotrzebnie nie alarmuje, NIGDY nie odzywa się, gdy ktoś jest 700 m niżej na ziemi itd. i ZAWSZE mnie ostrzega gdy ktoś z Flarmem zbliża się, a ja akurat patrzę w drugą stronę. Latałem w Lubinie "wchodząc w skórę" Roberta i Zbyszka i próbowałem sobie wyobrazić, co i kiedy bym widział, gdyby ktoś leciał na tej samej wysokości, od słońca, na zbliżaniu, bez Flarmu. G... bym w porę widział i czułem się sfrustrowany, że tak mało (chociaż coraz więcej - w Lubinie chyba 4-5) ludzi Flarm ma i nie dadzą mi szansy w razie czego.
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Czerwiec 21, 2014, 20:31
Jest jeszcze jedna pomijana tu informacja - Flarm oprocz " pikania" swieci na zielono lub czerwono. Latwo sie domyslic, ze zielona lampka oznacza informacje o bliskosci innego szybowca a czerwona sygnalizuje dodatkowo kolizyjny tor.
Dodajac do obserwacji otoczenia nawet rzut oka na wyswietlacz oraz sygnal dzwiekowy otrzymujemy wielokrotnie wiecej danych niz tylko krecac glowa
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Dino w Czerwiec 21, 2014, 21:34
Cytat: RB w Czerwiec 21, 2014, 20:20
Irytują mnie te pejoratywne określenia, że Flarm niepotrzebnie " wyje" , " wrzeszczy" itp. w celu dyskredytowania tego bardzo potrzebnego urządzenia, głoszone przez ludzi nigdy, albo sporadycznie mający z nim do czynienia. Nie wyje nie wrzeszczy, wydaje krótkie ostrzegawcze dżwięki, nie przeszkadza w lataniu nawet tam, gdy wiele szybowców ma go na pokładzie. Nie słyszałem, aby ktoś zdemontował swój Flarm.
Latam z tym i Butterfly od 2009 roku, mam zawsze aktualizowane oprogramowanie i mój Flarm NIGDY niepotrzebnie nie alarmuje, NIGDY nie odzywa się, gdy ktoś jest 700 m niżej na ziemi itd. i ZAWSZE mnie ostrzega gdy ktoś z Flarmem zbliża się, a ja akurat patrzę w drugą stronę. Latałem w Lubinie "wchodząc w skórę" Roberta i Zbyszka i próbowałem sobie wyobrazić, co i kiedy bym widział, gdyby ktoś leciał na tej samej wysokości, od słońca, na zbliżaniu, bez Flarmu. G... bym w porę widział i czułem się sfrustrowany, że tak mało (chociaż coraz więcej - w Lubinie chyba 4-5) ludzi Flarm ma i nie dadzą mi szansy w razie czego.

Pozwolę sobie na jeszcze jedną wypowiedź.
Doświadczenie z FLARMem mam w sumie małe - ok 40-50h, na różnych szybowcach, w dość zatłoczonej, niemieckiej
przestrzeni, w sumie nizinnej. Loty rekreacyjne, nie na zawodach.
Co do "wycia". Może nie wyje a pipczy. I rzeczywiście, krótkie sygnały dźwiękowe, z zieloną diodką
są zupełnie niestresujące. Ciśnienie się podnosi, jak natężenie dźwięku jest inne i zapala się
czerwone światełko.  Raz tylko miałem opozyta, którego wykrył wcześniej FLARM, dzięki czemu
minęliśmy się  w bezpiecznej odległości. Choćby dla tego jednego razu mogę sądzić, że to pożyteczne
urządzenie. Ale rzeczywiście przeszkadzał podczas już wcześniej wspomnianego krążenia.
A to były tylko 2 szybowce. Ponieważ odbijaliśmy się z parteru w jakimś "dodatnim zerku" to po chwili
stało się to rzeczywiście irytujące. Dodasz do tego pikanie, buczenie vario i po kilku minutach masz dość.

Chciałbym tu jeszcze raz podkreślić jeszcze jeden aspekt - powszechność.
Podam niemiecki przykład. O ile w szybowcach FLARM jest już chyba standardem,
to we wszelakiej maści małej awiacji już nie. I o ile szybownicy jednak patrzą dookoła (choćby
w poszukiwaniu chmur) to już lotnicy zmotoryzowani coraz częściej mają wzrok utkwiony
w elektronikę. Miałem okazje ostatnio przelecieć się z kolegą samolotem. Zabawiał się nowym nabytkiem,
czyli iPadem z jakąś lotniczą nawigacją. Był zachwycony, że pokazuje mu lotniska, schematy kręgów,
że się automagicznie przełącza z jednego widoku na drugi, że samo zlicza czasy...
Wszystkie szybowce, które mijaliśmy widziałem pierwszy. Choć z mapy i pogody jasno wynikało,
że takie spotkania nie będą rzadkie. To i kilka innych moich obserwacji dało mi do myślenia.
Jeśli system antykolizyjny - nawet niedoskonały, to najważniejsze jest, żeby był powszechny.
Do tej pory FLARM nauczył mnie, że nie mogę na nim w 100% polegać.
I dlatego pisałem wcześniej, że wyrabiam sobie nawyk częstszego skanowania przestrzeni niemal
od nowa.
Reasumując ten przydługi wywód:
FLARM tak (nawet z jego wadami), ale rozglądania się nie zastąpi.
Ufając zbytnio w to, że urządzenie nas ostrzeże w porę może być zgubne.


Bezpiecznych lotow,
pozdr,
Dino
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: MarekS w Czerwiec 21, 2014, 21:59
W załączeniu obrazek pokazujący w jakich potencjalnie niebezpiecznych sytuacjach pomaga Flarm.
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Czerwiec 21, 2014, 22:11
Dino, Flarm wzial sie z potrzeb swiata szybowcowego ale coraz smielej wkracza do General Aviation jako Power Flarm, tak wiec to o czym mowisz staje sie faktem. Loty samolotowe rzeczywiscie wymagaja duzo patrzenia czy to w glasskokpity czy to w mapy i obserwacja otoczenia jest trudniejsza. Z drugiej strony na samolach zwykle latamy po prostych i na wysokosciach ktore dla szybowcow sa juz mocno parterowe. Obawiam sie jednak ze z zageszczaniem ruchu albo nam do szybowcow wcisna transpondery albo upowszechnia sie urzadzenia typu power flarm
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: JF w Czerwiec 21, 2014, 22:22
Co do "wycia" FLARMa w kominie to polecam ustawić w pliku konfiguracyjnym "competition mode (less alarms)". Nie należy tego mylić ze "Stealth mode", w którym ukrywamy swoje dane na temat vario i ID. "Competiton mode" powoduje, że alarmów jest mniej, szczególnie w krążeniu. Latając z takim ustawieniem nigdy nie stwierdziłem, że FLARM jest zbyt uciążliwy.
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: GOL w Czerwiec 22, 2014, 10:34
5S RED zamiast zacieśnić nadmiernie zwiększył okrąg. Jakby znał zasady o których pisał Sebastian to W3 CYAN by nie "zgłupiał"

"Poza ogólnymi przepisami ruchowymi w prawie lotniczym są jeszcze dodatkowe aeroklubowe zasady pisane i niepisane. Niestety czasem nieznane.
[...]. Latając po nadmiernie dużym okręgu przyczyniamy się do bałaganu w kominie," 


W3 CYAN jakby słuchał tego co mówili na odprawie w Prievidzy "zawsze obserwuj ogon szybowca przed tobą" w sensie wlatuj za a nie przed i otrzymuj dystans to by się nie "władował" w kolegę.

kiedyś było takie powiedzonko "nie pomoże Jantar, Cobra gdy pogoda niezbyt dobra" kto skończy nowe "nie pomoże Flarm gdy w kabinie ...." ??
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: Bartek Neroj w Czerwiec 22, 2014, 10:58
Moze : Nie pomoze Flarm w kabinie gdzie sie ślepych dwóch nawinie

Chcialem napisac " ... Kiedy w glowie ziemniak w plynie " ale niektórzy pija zbożowe :)
Tytuł: Odp: Symulacja jak zadziałałby FLARM, gdyby był
Wiadomość wysłana przez: tomkrok w Czerwiec 22, 2014, 17:02
Opowiadacie tu Koledzy rzeczy oczywiste i nie wymagające specjalnego dowodzenia, natomiast brakuje mi refleksji odnoszącej się do naszych wieloletnich zaniedbań dotyczących bezpiecznego latania na zawodach szybowcowych. Flarm jest jednym z wielu elementów o jakich powinniśmy pamiętać -  nie możemy zapominać o wlaściwym szkoleniu, o wyrabianiu dobrych nawyków i podniesieniu dyscypliny w naszym lataniu. Obowiązek latania z Flarmem możemy wprowadzić jedną decyzją  ale pozostale elementy wymagają niestety systematycznej pracy - a bez tego niczego nie poprawimy.