Na przestrzeni ostatnich lat obserwuje zwiększenie obciążeń podatkowych aeroklubów. Księgowi zaczynają rządzić i straszyć a za ich błędy i tak my zapłacimy.
Podatki hamują nasz rozwój i zachęcają do myśli jak je ominąć, zamiast skupić się na działalności lotniczej.
Ostatnio nawet jakiś mądrala w krawacie wymyślił, że wyciągarkowy musi być na etacie..... podczas gdy zawsze mógł to sobie po prostu odlatać.
Karmimy wilki zamiast latać!
jest na to sposób
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_czasu (http://pl.wikipedia.org/wiki/Bank_czasu)
http://bankczasu.org/ (http://bankczasu.org/)
Z tym wyciagarkowym to chyba lokalnie jakis Wasz wymysl bo u nas jest 3 w miare stalych wyciagarkowych i zaden nie jest zatrudniony w klubie na takim stanowisku.
Ale faktem jest, ze w imie przepisow, wymogow ULC, Easy i innych srodowisk zatrudnia sie wiele trudnych do zaakceptowania " specjalistow". Kiedys wystarczyl szef wyszkolenia, teraz jest jakis Ht, Jakosci, itp itd i sa to z pewnoscia trudne do zrozumienia stanowiska. zatrudnia sie takie osoby " bo takie sa wymagi" a z drugiej strony jak widze, ze niby te same wymogi narzucaja Niemcom jednostronicowego POTa podczas gdy nasz musi byc jak ksiazka ...to nie wierze w te wymogi.
Jestesmy na etapie duzych zmian bo teraz aerokluby oraz inne organizacje lotnicze zrzeszajace takich jak my, beda same niezaleznie sie zarzadzac i organizowac. I czas szybko pokaze kto owczym pedem robi wszystko czego wymagaja a kto sprawnie zarzadza.
ja w każdym razie świetnie myje plecy. Mogę przez 6,5 godziny myć plecy za 1,5 godziny śpiewu hurysy. Zgodnie z zasadami banku czasu musi to być wzajemna wymian usług.
I co najważniejsze nie zapłacimy za to podatku!!!
Do czasu kiedy US tego inaczej nie zinterpretuje. Juz wiele bylo przypadkow, gdzie podatek zostal naliczony za trudno powiedziec... za co...