Dobry wieczór,
Na Żarze się dzieje - też tam byłem i polatałem w niedzielę :).
Równolegle trwa obóz falowy w Krnovie - http://www.wavecamp.cz/2013/ (http://www.wavecamp.cz/2013/).
Może warto sprawdzić nowe miejsce. Był ktoś z Was na tym lotnisku?
Chodzi mi o warunki bytowe (noclegi, jedzenie). Jaka jest ekipa miejscowa?
Dostałem tam zaproszenie ;)
Z domu mam na Żar niecałe 100 km, do krnov 65 km... to sobie myślę, że trzeba pojechać i sprawdzić. Ale niestety, dowiedziałem się, że hol na falę trwa nawet do 25 min, co przekłada się na potrzebne fundusze.
Także mimo wszystko dalej zostaję przy opcji budżetowo-juniorskiej, a Żaru nigdy dość!! ;)
Można spróbować z drugiej strony góry w Sumperku, tam hole krótkie.
W sumie Pradziad to taki czeski Żar ;)
http://www.czechtourism.com/pl/c/dlouhe-strane-powerplant/ (http://www.czechtourism.com/pl/c/dlouhe-strane-powerplant/)
Apropos opcji juniorskiej:
DUODiscus
DUODiscus od AEČR dle platného ceníku AEČR, přednost využití kluzáku mají junioři.
Wczoraj na Żarze można było tylko na rotorach. A tam 5 przelotów ponad 300 km np: na ASW15. Patrz http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=cz&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=10&obdobi_den=21 (http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=cz&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=10&obdobi_den=21)
Nie wszystko na kasę da się przeliczyć.
Na Żarze rzadziej jest pogoda odpowiednia do wyrwania się poza lotnisko. Chociaż w niedzielę mi się udało a Jebliwy odwiedził łąkę pod Skrzycznem ;).
Wczoraj na Żarze można było tylko na rotorach. A tam 5 przelotów ponad 300 km np: na ASW15. Patrz http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=cz&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=10&obdobi_den=21 (http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=sezlet&filtr=all&filtr_soutez=all&filtr_zeme=cz&filtr_clubs=all&filtr_minclubs=all&filtr_pilot=all&filtr_glider=all&obdobi_rok=2013&obdobi_mesic=10&obdobi_den=21)
Nie wszystko na kasę da się przeliczyć.
Nie wszystko, ale jak ktoś się nauczy latać na fali na Żarze to w Krnovie czy Jaseniku nie będzie miał żadnych problemów. W drugą stronę niekoniecznie. Juniorom zdecydowanie polecam Żar.
Pozdrawiam,
Tu nie chodzi o kalkulację tego, czy się opłaca, czy nie, ale bardziej o stan portfela i zadłużeń po długim i kosztownym sezonie.
A jeśli chodzi o doświadczenie, to z tym chyba problemu nie ma ; )
Cytat: Bogdan Dorozko w Październik 22, 2013, 20:35
Juniorom zdecydowanie polecam Żar.
Osobiście polecam zdecydownie i Żar i Jesenik i Krnov :). Im więcej miejsc człowiek zobaczy tym lepiej.
To inne latania.
Tylko wiszenie w jednym miejscu raczej jest mało kształcące. Co innego latać w rotorze na klocki a co innego spróbowac wyrwać się poza lotnisko i to Skrzyczne opanować np: . Albo Baranią z od południowo-wschodniej strony - fajny tam wydmuch z rotorem był w niedzielę. Albo na rotorach Pilska się pobawić. Fajnie MM było nie ;).
Jesenik daje możliwość oddalenia się w miarę łatwo i bezpiecznie od lotniska i podejmowanie zabawy na coraz to nowych zestawach klocków.
By the way. W Krnovie bardzo sympatyczna ekipa. Kręci ten obóz ojciec i syn - Panowie Borgowsky. Ojciec bardzo dobrze po polsku mówi. Mapę wziął. Omówił poszczególne fale, w zależności od kierunku wiatru. Pola itp.
Juniorzy z Czech w tym obu reprezentantów SMŚ Juniorów bodajże srebrny i brązowy medal i trzy młode juniorki w tym 2 bardzo sprytne ;).
Z minusów - brak noclegów - przynajmniej wszystko było zajęte.
Ze znajomych był jeszcze Ondriej holownik "my nie są buzeranty ;)"
2 dni i 1160 km
http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=zobraz_let&let_id=60743 (http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=zobraz_let&let_id=60743)
http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=zobraz_let&let_id=60762 (http://www.cpska.cz/public/index3.php?lpg=zobraz_let&let_id=60762)
Z moich doświadczeń. W Jeseniku byłem raz.
Plusy:
- organizacja (pierwszy raz w życiu jechałem przed świtem na start, start o świcie)
- otwarte strefy (do latania przelotowego na fali idealnie)
Minusy:
- hole: trwają ok. 15-20 min. na pierwszą falę, a jakoś wszyscy tam się holują. Mają dwie holówki, co przy 20-30 szybowców trwa długo dla tych na końcu.
- koszty, głównie związane z czasem holu, dość bolesna sprawa.
Dlaczego Żar
Plusy:
- organizacja (może nie taka jak w Jaseniku, ale grzechem jest narzekać)
- duża tolerancja kierunku wiatru: jeśli wieje mocno to można liczyć, że będzie fala (no chyba, że wieje z Północy). 13 paźd. przy wietrze ok. 30 km/h była fala w rejonie Skrzycznego (ok. 2000 m QNH) i Skrzycznego (ponad 4 500 m QNH) przeleciałem prawie 300 km. Tego dnia na GCUP Czesi nic nie zgłosili.
- mocno urozmaicona fala: brak jednolitego pasma, interferencje. Z całym szacunkiem dla Jesenika na Żarze jest chyba trudniej przelecieć np 300 km na fali
- koszty: czasami wystarczy hol na 300 m nad Żar. Największa korzyść dla juniorów!
- sprzęt: hangar pełen szybowców i aktualnie chyba 8 szt. EDS'ów. W Czechach wszystko musisz mieć własne (poza holówką)
Minusy:
- strefy: rzeczywiście latanie na przeloty nie jest proste. Trzeba mieć transponder, żeby polecieć w Tatry lub do Jesenika. Idealnie by było gdyby była strefa lotów falowych od Żaru, przez Babią, Tatry, dalej na Wschód. No, ale ze względu TMA Kraków i Poprad to pewnie niemożliwe.
- fala jest trudniejsza: czasami można spędzić wiele godzin latając na słabym żaglu i brakuje kilkuset metrów by wejść na falę
- przeloty: mimo, że fala występuje częściej to polecieć gdzieś dalej da się przy południowych wiatrach (lub słaba odchyłka Zach.). Przy zachodnim wietrze lot w Tatry jest lotem w jedna stronę.
Cytat: Bogdan Dorozko w Październik 24, 2013, 18:03
- hole: trwają ok. 15-20 min. na pierwszą falę, a jakoś wszyscy tam się holują. Mają dwie holówki, co przy 20-30 szybowców trwa długo dla tych na końcu.
- koszty, głównie związane z czasem holu, dość bolesna sprawa.
Osobiście wyczepiam się na drugiej fali. Ostatnie trzy hole miałem po 8 min x 85 kc = 115 PLN.Dzisiaj też.
Na Żarze mam do zapłacenia 129 PLN za niedzielny lot. Hol na 600 m i 20 PLN za tzw "nadzór". Tej "
karty więźnia" mi nie policzyli jeszcze - dojdzie 100 PLN.
Nie wiem gdzie jest taniej. Nie narzekam. Latanie kosztuje.
Też uważam że latanie na Żarze na fali jest trudniejsze. To co napisałeś - w pełni się zgadzam Bodgan. Dwa miejsca - każde ma swój urok ;).
Fala w Jeseniku występuje dla wiatrów z kierunków od 160 do 330 stopni. W Krnovie gość mi powiedział że tam przy północno zachodnim wietrze robią nawet 5000.
By the way. Tutaj fala była wysoka. Wiatr z kierunków od 250 do 280. Przeważnie W. Ja na 4000 QNH odpuściłem bo tlenu nie wziąłem. Latali zdecydowanie wyżej.
Dla mnie lot był bardzo interesujący. Wpierw poleciałem 60 km na NW. Powrót na rzęsach - bo nigdzie po drodze nie nosiło. Walka w rotorach aby nie paść na lotnisku przez 20 min. Udało mi się wyjść na 3 fali. Potem 50 km na zachód. Fala koło Duszników. I lądowanie przed zachodem słońca ;). Idę szybowiec zagrajcarować.
Pogratulować! :P
Bogdan Dorożko napisał:
" fala jest trudniejsza: czasami można spędzić wiele godzin latając na słabym żaglu i brakuje kilkuset metrów by wejść na falę"
Owszem. Ukształtowanie gór wokół Żaru jest nieregularne, więc i fala jest zmienna, czasem chaotyczna. Jednak wystarczy zafundować sobie dodatkowe 3-4 minuty holu, aby wlecieć w rotor, lub bezpośrednio na falę i wtedy wszystko staje się bardzo proste.Lecz czy o to chodzi, gdzie jest wtedy króliczek?
Miłego serfowania !