Poniżej treść listu przewodniego do wniosku do SK AP w sprawie Marcina Prusaczyka.
------
Szanowni koledzy,
W załączeniu do niniejszego pisma znajduje się wniosek w sprawie postępowania Wiceprezesa Aeroklubu Polskiego Marcina Prusaczyka.
Wniosek ten zdaje się być niestety niezbędnym i ostatnim środkiem do jakiego można się odwołać w celu zatrzymania praktyk opisanych we wniosku. Przed podjęciem działań zmierzających w celu złożenia tego wniosku kontaktowałem się z obwinionym mając, jak się okazuje płonną nadzieję, iż wystosowanie do niego listu otwartego pozwoli na zatrzymanie działań podejmowanych przez obwinionego. Forma odpowiedzi, określona przez członka ZAP Andrzeja Siembidę, który otrzymał ów list do wiadomości, jako ,nieodpowiednia', jak też bezskuteczność działań zarówno Pana Andrzeja, który deklarował rozmowę z obwinionym jak i Zarządu AP, który nie powstrzymał zdarzeń opisanych we wniosku, ani też nie zajął stanowiska jednoznacznie potępiającego skandaliczną formę prowadzenia dyskusji publicznej przez swego członka nie pozostawiła żadnego innego środka odwoławczego jak złożenie niniejszego wniosku do Sądu Koleżeńskiego.
Budowaniu etosu polskiego lotnika pokolenia naszych kolegów poświęcały (nieraz dosłownie) życie. Wniosek ten składam z nadzieją, iż Sąd Koleżeński podejmie stosowne działania w przedmiotowej sprawie, pamiętając o wadze owego etosu, jak również uruchomi procesy mogące w przyszłości zapobiec sytuacjom, które dla członków naszego stowarzyszenia są nieakceptowalne, szkodliwe i godzą w sam sens istnienia Stowarzyszenia rozumianego jako wspólnota ludzi połączonych dzieloną przez nich pasją.
W przypadku konieczności udzielenia dodatkowych wyjaśnień stawiam się do dyspozycji Sądu Koleżeńskiego.
Z wyrazami szacunku,
Sławomir Piela
A o co wnioskujesz w tymże wniosku?
Jakich konsekwencji się domagasz?
List przewodni opublikowałeś.
Czy uważasz że wniosek powinien pozostać tylko do wiadomości stron?
Jeśli tak - to jaki cel ma ten post?
Cytat: Żółw w Kwiecień 04, 2013, 14:29
A o co wnioskujesz w tymże wniosku?
Jakich konsekwencji się domagasz?
List przewodni opublikowałeś.
Czy uważasz że wniosek powinien pozostać tylko do wiadomości stron?
Jeśli tak - to jaki cel ma ten post?
Co do upublicznienia samego wniosku się waham. Nie podjąłem jeszcze decyzji. Nie spieszy się. Mam opory. Zobaczymy.
A co do celu tego posta jest prosty: wydaje mi się, iż ważnym jest pokazać, że to czego byliśmy świadkami nie
może przechodzić bez echa, że tego nie wolno zostawiać aż przyschnie i przestanie tak śmierdzieć bo znów przyjdzie deszcz i smród będzie nas dusił. I to akurat nie chodzi styl tej konkretnej osoby, ale o styl wogóle. O sygnał, że pewnej kindersztuby należy przestrzegać. Zresztą, o tym jest w liście przewodnim.
Sławek
Mam pytanie do kolegi Sławka:
Czy Twój wniosek do sądu koleżeńskiego dotyczy składania przez kolegę Marcina P. fałszywych oskarżeń poprzez sporządzenie fałszywego raportu?? Czy podajesz w swoim wniosku fakty, które mogą nas przekonać, że Prezes Drenda nie wydawał naszych pieniędzy na faktury za fikcyjne zlecenia?
Sebastian
Cytat: sebastian w Kwiecień 04, 2013, 15:51
Mam pytanie do kolegi Sławka:
Czy Twój wniosek do sądu koleżeńskiego dotyczy składania przez kolegę Marcina P. fałszywych oskarżeń poprzez sporządzenie fałszywego raportu?? Czy podajesz w swoim wniosku fakty, które mogą nas przekonać, że Prezes Drenda nie wydawał naszych pieniędzy na faktury za fikcyjne zlecenia?
Sebastian
Nie mam dostępu do dokumentów itp. więc jakiekolwiek twierdzenia odnośnie merytoryki raportu byłyby nie na miejscu bez pełnej wiedzy.
Wniosek nie dotyczy sprawy raportu, jako takiej, ale sposobu prowadzenia spraw. Tak jak pisze w piśmie przewodnim.
Sławek
Jeśli nie masz uwag do merytoryki raportu, to rozumiem, że nie kwestionujesz przytoczonych w nim faktów i nie podważasz jego rzetelności?
Sebastian
Cytat: sebastian w Kwiecień 04, 2013, 16:17
Jeśli nie masz uwag do merytoryki raportu, to rozumiem, że nie kwestionujesz przytoczonych w nim faktów i nie podważasz jego rzetelności?
Sebastian
Być może niedokładnie napisałem. Raz jeszcze:
Aby cokolwiek kwestonować lub potwierdzać w zakresie faktów musiałbym ja (i ty) mieć bezpośredni dostęp do materiałów. Tego nie mamy.
Taki dostęp mam natomiast w zakresie oceny sposobu postępowania (w tym sporządzania raportu i jego rzetelności) M. Prusaczyka i kwestionuję między innymi profesjonalizm, bezstronność, kompletność i ton raportu. Na koniec raz jeszcze: raport to tylko jeden z wielu elementów.
Sławek
Sławek nie pękaj. Składaj ten wniosek do SK. Raporty raportami, faktury fakturami ale UBECKI sposób załatwiania tej sprawy jest nie do przyjęcia. W Kołach Łowieckich za takie załatwianie spraw dostaje się "kopa" niezależnie od intencji. Biali ludzie tak nie postępują.
Rozumiem, że sąd koleżeński ma się więc odnieść do profesjonalizmu kol. Marcina Prusaczyka, tonu jego wypowiedzi, bezstronności oraz kompletności raportu.
Wniosek natomiast nie podważa faktów przytoczonych w raporcie, jak rozumiem kol. Sławkowi zależy na przeprowadzeniu bezstronnego profesjonalnego i kompletnego raportu / audytu działań zarządu?
Jeśli tak, to podpisuję się pod wnioskiem obiema rękami!
Pytanie czy najlepszą drogą do osiągnięcia tego celu jest wniosek do sądu koleżeńskiego?
Ale domyślam się, że kol. Ligęza wie co robi. Niech więc sąd wyznaczy niezależnego audytora, który uzyska dostęp do wszelkich materiałów źródłowych i wyda niezależną bezstronną opinię o zgodności z prawem i interesem członków AP działań prezesa Drędy
Sebastian
Wniosek do Sądu Koleżeńskiego AP w sprawie Sławka Pieli
Szanowni koledzy,
Wniosek ten zdaje się być niestety niezbędnym i ostatnim środkiem do jakiego można się odwołać w celu zatrzymania praktyk opisanych we wniosku. Przed podjęciem działań zmierzających w celu złożenia tego wniosku nie kontaktowałem się z obwinionym, bowiem obwinionym jest osoba oskarżana o popełnienie wykroczenia. Mając, jak się być może okaże niepłonną nadzieję, iż wystosowanie do niego listu otwartego pozwoli na zatrzymanie działań podejmowanych przez obwinionego, wzywam obwinionego Sławka Pielę do opamiętania się i niepodgrzewania sporu. Forma ogłoszonego publicznie przez obwinionego Sławka Pielę oskarżenia, jest w mojej ocenie co najmniej ,nieodpowiednia'. Deklaruję z obwinionym rozmowę dla przyhamowania zdarzeń opisanych we wniosku. Obwiniony Sławek Piela nie zajął stanowiska jednoznacznie potępiającego skandaliczną formę prowadzenia dyskusji publicznej przez obie strony sporu, a więc również przez osoby pomawiające i szkalujące członków Rady, co nie pozostawiła żadnego innego środka odwoławczego jak złożenie niniejszego wniosku do Sądu Koleżeńskiego.
Budowaniu etosu polskiego lotnika pokolenia naszych kolegów poświęcały (nieraz dosłownie) życie. Wniosek ten składam z nadzieją, iż Sąd Koleżeński podejmie stosowne działania w przedmiotowej sprawie, pamiętając o wadze owego etosu, jak również uruchomi procesy mogące w przyszłości zapobiec sytuacjom, które dla członków naszego stowarzyszenia są nieakceptowalne, szkodliwe i godzą w sam sens istnienia Stowarzyszenia rozumianego jako wspólnota ludzi połączonych dzieloną przez nich pasją.
Rację ma Malar twierdząc, iż UBECKI sposób załatwiania tej sprawy przez Sławka Pielę jest nie do przyjęcia. Raporty raportami, faktury fakturami, a "sprawiedliwość" musi być po Naszej stronie i naszego koła łowieckiego.
W przypadku konieczności udzielenia dodatkowych wyjaśnień stawiam się do dyspozycji Sądu Koleżeńskiego.
Niech więc Sąd wyznaczy niezależnego audytora, jeśli się kiedyś taki osobnik w tym Kraju urodzi.
Z wyrazami szacunku,
Tadek Górski
Poniżej list otwarty Sławomira Pieli, którego zdaje się zapomniał opublikować.
Drogi Sławomirze, zachęcam Cię do publikacji treści wniosku do SK. Szkoda aby Twój wysiłek nie mógł być doceniony przez szerokie grono członków AP.
W dniu 20 marca 2013 22:30 użytkownik Slawek Piela <slawek.piela@wp.pl> napisał:
Marcinie,
Proszę traktuj ten list jako list otwarty. Nie mam zamiaru dolewać oliwy do ognia dlatego też piszę wpierw bezpośrednio do Ciebie wstrzymując się na czas jakiś od jakichkolwiek działań.
Telekonferencja, którą zorganizowałeś wywołała u mnie zażenowanie tym co usłyszałem z Twoich ust, sposobem prowadzenia rozmowy i brakiem zrozumienia elementarnych zasad pracy w stowarzyszeniach.
Rozumiem, iż powodowany emocjonalnym stosunkiem do sprawy, o którym to stosunku mówiłeś podczas telekonferencji dałeś się ponieść. Mam nadzieję, iż tak jak Twe wypowiedzi podczas konferencji były publiczne tak i publicznie na forum szybowcowym i w Twoim oficjalnym oświadczeniu jako członka AZP :
- Przeprosisz bez zastrzeżeń za oczernianie członka naszego stowarzyszenia polegające na mówieniu o górze lodowej, której problem dotacji jest tylko czubkiem lub natychmiast przedstawisz dowody potwierdzone wyrokiem sądu lub odnośnego organu kontrolnego. Od człowieka na Twoim stanowisku, z Twoim wykształceniem można i należy oczekiwać świadomości jak działa zasada domniemania niewinności po pierwsze, po drugie zdolności do uznania swoich błędów lub podstawowej rzetelności polegającej na potwierdzaniu takich twierdzeń niezbitymi dowodami,
- przeprosisz bez zastrzeżeń za insynuowanie intencji Prezesa. Nie masz takiej wiedzy, nie możesz jej mieć i stawianie jakichkolwiek twierdzeń na ten temat jest absolutnie niedopuszczalene. Od człowieka na Twoim stanowisku, z Twoim wykształceniem można i należy oczekiwać prowadzenia rozmowy bez takich manipulacji,
- publicznie wyjaśnisz dlaczego projekt dofinansowania szybowca dla Żaru realizowałeś przez swoją własną firmę co przyniosłoby Ci osobiście niemały zysk finansowy a nie zrealizowałeś go w ramach AP lub GSS co jest naturalnym obowiązkiem CIebie jako członka ZAP. Od człowieka na Twoim stanowisku, z Twoim wykształceniem można i należy oczekiwać zrozumienia podstaw etyki, konfliktu interesów i zasad wspólżycia społecznego,
- wyjaśnisz w jaki sposób planowałeś obsadzić dwa stanowiska instruktorskie za pomocą jednego szybowca (Przekazałeś, iż dotacja do szybowca wynosiła 100 tys PLN na jedno utworzone stanowisko pracy a takich planowałeś dwa dla instruktorów) z zachowaniem minimum rentowności. Od człowieka na Twoim stanowisku, z Twoim wykształceniem i tak mocno podkreślającego konieczność prowadzenia spraw w absolutnie etyczny sposób można i należy oczekiwać, iż będziesz potrafił przedstawić całoroczny plan pracy i wyliczenia ekonomiczne.
- Ponadto wycofasz się z prowadzenia spraw przeciw osobie, z którą jesteś w konflikcie. Od człowieka na Twoim stanowisku, z Twoim wykształceniem można i należy oczekiwać zrozumienia elementarnych zasad etyki i bezstronnego prowadzenia spraw.
Twoje zachowanie podczas telekonferencji w istotny sposób podważyło zaufanie do jakości działań oraz personelu ZAP, oraz autentycznej dbałości AP o stan GSS Żar. Ów brak zaufania co do autentycznej dbałości wynika z szeregu niekonsekwencji jak sześciomiesięczny okres reakcji, brak próby mediacji i rozwiązania konfliktów ze środowiskiem lokalnym.
Nie jest moją intencją uderzanie w Ciebie w jakikolwiek sposób. Mieliśmy okazję kiedyś się spotkać, miałem wrażenie, że jesteś osobą potrafiącą wiele wnieść w działalność stowarzyszenia. Akurat wtedy nie udało mi się pomóc, za to od niedawna powiodło się kilka inicjatyw intensywnie promujących polskie szybownictwo na świecie. W planach są kolejne (w tym promocja Żaru) niestety sposób załatwiania spraw trudnych przez przedstawiciela ZAP godzi także i w te działania.
Bardzo życzę wszystkim, aby sprawa w GSS Żar rozwiązana została w optymalny sposób bez dalszego antagonizowania ludzi, dla których to miejsce jest ważne.
Wydaje mi się, że jest to jeszcze możliwe, a pierwszym krokiem jest rozwiązanie przez Ciebie powyższych problemów.
Sławek Piela
List ten przed publikacją trafia do Ciebie i A Siembidy.
---------- Wiadomość przekazana dalej ----------
Od: Marcin Prusaczyk <mprusaczyk1@gmail.com>
Data: 20 marca 2013 22:46
Temat: Re: list otwarty
Do: Slawek Piela <slawek.piela@wp.pl>
Moja odpowiedź (jako osoby z wykształceniem): forget it
Tadek przeczytaj sobie słowa mądrego człowieka z jednego z poprzednich wątków http://forum.szybowce.com/szybowce/gora-lodowa-gss-2-wskaz-mi-podstawe-prawna (http://forum.szybowce.com/szybowce/gora-lodowa-gss-2-wskaz-mi-podstawe-prawna)!/ . Teraz to możecie sobie kupić grabie i i wiadro lubryfikantu.
Ostatni wątek tego wpisu
Członkowie Aeroklubu spolaryzowali się jak społeczeństwo polskie wokół polityków - są dwie grupy:
- pasjonatów, którzy chcieliby taniego, dostępnego latania, dają z siebie wszystko, ale nie zawsze wychodzi
- biznesmenów, dla których uprawianie biznesu na lotnictwie i udowadnianie swojej racji jest ważniejsze niż rozwój szybownictwa (lotnictwa)
Jest wiele przykładów w Polsce i na Świecie, że zgoda buduje a niezgoda rujnuje. Mądrzy w takiej sytuacji wycofują się i dają szansę innym. Głupi walczą zaciekle do końca, który następuje tym szybciej, im zacieklej walczą...
Tak się okopali na swoich pozycjach że nie wiem, co będzie jak spotkają się na piwie w GSS.
Źle to wróży tej organizacji :(
btw
- a jakby ten zapał i energię poświęcić na współpracę i na przygotowanie wniosków do WZD?
- żeby latać w Polsce nie trzeba być członkiem AP i z tego co widzę ze statystyk w składkach, to chyba coraz więcej osób dochodzi do tego wniosku- może spostrzeżenie jest błędne, ale potwierdzają to statystyki prezentowane w Gliding International
Lata 2010, 2011, 2012
Polska:
Szybowce 784-738-786
Kluby 55-56-54
a u sąsiadów
Słowacja szybowce 236-244-253
Czechy szybowce 825-918-1101
Latający piloci (zmiana za ostatnie 10 lat):
Polska -742
Słowacja +140
Czechy -20
Cytat: Andrzej Czop w Kwiecień 05, 2013, 08:28
Członkowie Aeroklubu spolaryzowali się jak społeczeństwo polskie wokół polityków - są dwie grupy:
- pasjonatów, którzy chcieliby taniego, dostępnego latania, dają z siebie wszystko, ale nie zawsze wychodzi
- biznesmenów, dla których uprawianie biznesu na lotnictwie i udowadnianie swojej racji jest ważniejsze niż rozwój szybownictwa (lotnictwa)
Jest wiele przykładów w Polsce i na Świecie, że zgoda buduje a niezgoda rujnuje. Mądrzy w takiej sytuacji wycofują się i dają szansę innym. Głupi walczą zaciekle do końca, który następuje tym szybciej, im zacieklej walczą...
Tak się okopali na swoich pozycjach że nie wiem, co będzie jak spotkają się na piwie w GSS.
Źle to wróży tej organizacji :(
jeżeli mędrcy wycofają się i pozostawią pole głupcom, to za jakiś czas pojawi się wątek podobny do tego, w którym ktoś narzeka dlaczego wpisy do licencji są takie drogie. Będzie narzekanie dlaczego na Żarze jest tak drogo? Dlatego że zachłanni głupcy, którzy rozepchnęli się łokciami urządzili sobie strzyżenie owiec czyli Was, pasjonatów latania. Wedle zasady: "mordy moje, by żyło się nam lepiej".
Nie wolno pozostawić sprawy i dopuści by owi zachłanni rzeczywiście rozepchnęli się i osiedli na Żarze. Każdy kto w sumieniu ma coś do zawdzięczenia obecnej ekipie na Żarze teraz powinien dźwignąć kamień w dłoń by im pomóc!
Jest tak jak piszesz: nastąpiła "medialna" polaryzacja postaw. Możliwe, że mylę się, ale mam wrażenie, że te dwa, skrajne stanowiska zostały jak role przypisane uczestnikom sporu. Tymczasem każdy z uczestników tego sporu ma - w moim odczuciu - poglądy daleko szersze i bardziej otwarte niż tylko te, które przedstawiłeś.
Nie jestem "biznesmenem". Chciałbym być aktywniejszym "pasjonatem", ale mam świadomość, iż nie mogę zaniedbywać obowiązków, które własnymi życiowymi wyborami przyjąłem. Dlatego udaje mi się latać zaledwie przez 100 godzin w roku.
Mam nadzieję, że uda mi się to zmienić, staram się, choć tegoroczna spóźniona wiosna czyni na te starania zamach ;)
Byłoby fajnie, a może prowadziłoby też do utrzymania więzi, która nas łączy dzięki wspólnej pasji, gdybyśmy wszyscy - to jest obie, rozpatrywane w uproszczeniu strony - zachowywali medialny umiar. Nie robię "skoku na kasę". Moi koledzy z Rady Szkoły, także nie. Nie chcemy budować żadnego "akwaparku na środku pasa", ani w ogóle akwaparku. Chcemy niedrogiego latania, choć może nie tak taniego jak dotychczas. Chcielibyśmy, aby każda z trzech nóg finansowych Szkoły przynosiła zysk, a co najmniej nie powodowała straty (w tej chwili parking przynosi zysk, hotel generuje niewielką stratę, a latanie - stratę dużą). Chcemy tego po to, żeby można było przeznaczać pieniądze na fundusz odtworzeniowy i z tego funduszu utrzymywać i pozyskiwać szybowce i holówki, przeprowadzać remonty, żeby mieć wkład własny potrzebny do realizacji przedsięwzięć z dofinansowaniem ze środków pomocowych lub rozwojowych, wreszcie bufor płynności na nieprzewidziane kłopoty lub potrzeby. Dróg, które prowadzą do tego celu jest kilka. Można i należy je dyskutować i oceniać skutki przyjęcia którejś z nich, ale nie może to następować jednoosobowo, bez kontroli Rady Szkoły, bez wiedzy i kontroli Zarządu AP, bez zupełnej wiedzy o finansach Szkoły, z głębokim naruszeniem przepisów skarbowych, wreszcie bez krótko-, średnio- i długookresowej strategii przyjętej do realizacji przez Radę Szkoły i zatwierdzonej przez Zarząd AP. Skala wyzwań finansowych i organizacyjnych stojących przed Szkołą, a także prawne uwarunkowania działania na majątku są takie, że wymagają przemyślanej i ujętej w formy prawne współpracy z Aeroklubem Polskim, zarazem wymagają silnego wsparcia ze strony środowiska lokalnego.
To, czego oczekuję najbardziej, to całkowitej przejrzystości finansów Szkoły, a także wprowadzenia standardów (procedur) dokonywania zakupów i rozliczeń, odpisów amortyzacyjnych, standardów raportowania członkom Rady Szkoły, przejrzystych standardów podejmowania decyzji strategicznych dla Szkoły, pozostałych, ujętych w formę pisemną "dobrych zwyczajów zarządzania" . Takiej przejrzystości w tej chwili nie ma.
Chciałbym przy tym podkreślić, że nikt w Radzie Szkoły nie kwestionuje zaangażowania Bogdana. Tym niemniej dotychczasowy brak przejrzystości działań, ujawnione nieprawidłowości, brak publicznej, konsekwentnej wizji i strategii rozwoju są nie do zaakceptowania. Codzienne zaangażowanie i kierowana chwilowymi potrzebami taktyka działań - choć bardzo potrzebna i bardzo zaangażowana emocjonalnie i faktycznie - tej strategii nie zastąpią. Szkoła to dobro wspólne, nie jest własnością wyłącznie AP lub lokalnego środowiska. Nawet największe i wieloletnie oddanie Szkole nie powoduje nadania prawa do wyłącznego lub bezterminowego decydowania o jej losach. Podobnie, nawet statutowa, czy prawna racja nie dają legitymacji do decydowania o losach Szkoły bez udziału środowiska z nią najintegralniej związanego.
Bardzo prosiłbym raz jeszcze, o umiar w wypowiedziach i odcinanie się od skrajnych form aktywności medialnej, personalnych ataków i przypisywania podłych intencji stronie przeciwnej. Możemy bardzo różnić się stanowiskami, argumentami, wizją Szkoły, ale to nie może być powodem do wzajemnego obrażania się, czy publicznego - niezasłużonego - pozbawiania godności.
Jak komuś nie wystarcza rozumu do myślenia, to zazwyczaj nawołuje do rzucania kamieniami.
Smutne to.
Tezy Andrzeja trącą nieco retoryką Lenina. To taki prosty podział - dobrzy pasjonaci - lud pracujący i źli kapitaliści - krwiopijcy. Ja jestem ten dobry, a oni to zaplute karły reakcji.
Niestety życie nie jest takie proste, a ten spór nie jest czarno-biały.
Faktem jest, że członkowie obecnego ZAP uratowali AP od starannie przygotowanej katastrofy finansowej, która miała spowodować wysprzedaż lotnisk przez komornika. Aby tego dokonać owi koledzy musieli być dobrymi biznesmenami-musieli skrupulatnie liczyć pieniądze i skrupulatnie rozliczać finanse wszystkich (!!!) struktur AP. Abym ja mógł spokojnie latać w Opolu jakiś naiwniak musi dbać o moje interesy w Warszawie.
Przypominam, że to obecny ZAP utrącił pomysł Prezesa ULC katastrofalnych podwyżek opłat lotniczych.
To się samo nie zrobiło. Przypomina, że to obecny ZAP prywatnymi pożyczkami z prywatnego ich majątku spłacił weksle na 1,5mln zł, 32% podpisane przez geniusza finansów Niewiarowskiego. To pasjonaci-biznesmeni uratowali nasz AP przed bankructwem.
Gdy teraz ZAP skutecznie kontroluje finanse GSS, to podnosi się rwetes, że to jest zamach na dobro społeczne. Za sporządzenie merytorycznego raportu-wniosek do SK za jego "niewłaściwy ton". No litości.
"Głupi walczą zaciekle do końca" - przestańmy walczyć kamieniami - zacznijmy rozmawiać.
Tadek
Tadek, zgadzam się że baaardzo uprościłem - świat nie jest czarno-biały tylko szary. Czarno-biali przedstawiciele ciągną świat do przodu, tylko żeby nie doprowadzili tego świata do katastrofy, potrzebna jest ta szara istota do ich utemperowania i jak rozumiem, o to chodzi w tym wniosku.
Może warto byłoby upublicznić dokonania finansowe ZAP przed WZD? Słyszę o sukcesach, ale jakoś liczby tego nie potwierdzają - co zdecydowało o stratach, jaka jest struktura tych strat i kto za to odpowiada?
Cytat: mprusaczyk w Kwiecień 05, 2013, 00:52
Poniżej list otwarty Sławomira Pieli, którego zdaje się zapomniał opublikować.
Drogi Sławomirze, zachęcam Cię do publikacji treści wniosku do SK. Szkoda aby Twój wysiłek nie mógł być doceniony przez szerokie grono członków AP.
Moja odpowiedź (jako osoby z wykształceniem): forget it
Marcin,
Czy dostałeś już może odpowiedź z PKBWL na swoje "odwołanie"? Jeżeli tak to może w imię upubliczniania wszystkiego, co ma znaczenie i nie, podzielisz się stanowiskiem PKBWL w swojej sprawie? Społeczność tego forum jest go na pewno bardzo ciekawa.
Pozdrawiam
Artur
Cytat: sebastian w Kwiecień 04, 2013, 22:44
Rozumiem, że sąd koleżeński ma się więc odnieść do profesjonalizmu kol. Marcina Prusaczyka, tonu jego wypowiedzi, bezstronności oraz kompletności raportu.
Wniosek natomiast nie podważa faktów przytoczonych w raporcie, jak rozumiem kol. Sławkowi zależy na przeprowadzeniu bezstronnego profesjonalnego i kompletnego raportu / audytu działań zarządu?
Jeśli tak, to podpisuję się pod wnioskiem obiema rękami!
Pytanie czy najlepszą drogą do osiągnięcia tego celu jest wniosek do sądu koleżeńskiego?
Ale domyślam się, że kol. Ligęza wie co robi. Niech więc sąd wyznaczy niezależnego audytora, który uzyska dostęp do wszelkich materiałów źródłowych i wyda niezależną bezstronną opinię o zgodności z prawem i interesem członków AP działań prezesa Drędy
Sebastian
Sebastianie,
Tak, dobrze rozumiesz. Do tego ma się odnieść SK. Od tego jest.
Wniosek nie dotyczy 'sprawy Żaru', ale działań i sposobu funkcjonowania Marcina Prusaczyka w sferze publicznej. Wniosek podważa szereg elementów raportu, ale nie odnosi się do samej kwestii dotacji, ale sposobu utworzenia raportu, jego rzetelności. To tylko jeden z elementów wniosku.
Co do bezstronnej oceny prowadzenia spraw GSS w interesie członków AP zgadzamy się obaj. Od takich ocen wydaje się jest KR AP.
I tu także pojawi się wniosek. Nie rozumiem do końca roli kol. Ligęzy, którego nie znam, w tej wypowiedzi.
Pozdrawiam,
Slawek
Cytat: Tadek w Kwiecień 05, 2013, 10:00
Jak komuś nie wystarcza rozumu do myślenia, to zazwyczaj nawołuje do rzucania kamieniami.
Smutne to.
Tezy Andrzeja trącą nieco retoryką Lenina. To taki prosty podział - dobrzy pasjonaci - lud pracujący i źli kapitaliści - krwiopijcy. Ja jestem ten dobry, a oni to zaplute karły reakcji.
Niestety życie nie jest takie proste, a ten spór nie jest czarno-biały.
Faktem jest, że członkowie obecnego ZAP uratowali AP od starannie przygotowanej katastrofy finansowej, która miała spowodować wysprzedaż lotnisk przez komornika. Aby tego dokonać owi koledzy musieli być dobrymi biznesmenami-musieli skrupulatnie liczyć pieniądze i skrupulatnie rozliczać finanse wszystkich (!!!) struktur AP. Abym ja mógł spokojnie latać w Opolu jakiś naiwniak musi dbać o moje interesy w Warszawie.
Przypominam, że to obecny ZAP utrącił pomysł Prezesa ULC katastrofalnych podwyżek opłat lotniczych.
To się samo nie zrobiło. Przypomina, że to obecny ZAP prywatnymi pożyczkami z prywatnego ich majątku spłacił weksle na 1,5mln zł, 32% podpisane przez geniusza finansów Niewiarowskiego. To pasjonaci-biznesmeni uratowali nasz AP przed bankructwem.
Gdy teraz ZAP skutecznie kontroluje finanse GSS, to podnosi się rwetes, że to jest zamach na dobro społeczne. Za sporządzenie merytorycznego raportu-wniosek do SK za jego "niewłaściwy ton". No litości.
"Głupi walczą zaciekle do końca" - przestańmy walczyć kamieniami - zacznijmy rozmawiać.
Tadek
Tadeuszu,
Pewnie sam nieświadomie wprowadzasz podziały i drażnisz. Po co ten Lenin? Może spokojnie?
Istnieje wyraźny spór co do tego co nieakceptowalne a co jest akceptowalne w działaniach członków AP więc, albo mielimy go na forum albo zachowujmemy się jak świadomi członkowie AP. Przekazujemy go do Sądu Koleżeńskiego.
Zahaczyłeś się na sprawie raportu a ja po raz chyba czwarty piszę, że to tylko element i to nie sam raport, ale sposób sporządzenia.
Pozdrawiam,
Sławek Piela
Panie Marcinie Prusaczyk.
Oczywiście, że rozumiem powód odwołania Bogdana Drendy. Bogdan zbyt dobrze rozwijał latanie na Żarze, przez niego było tu zbyt wielu pilotów co Panu przeszkadza w realizowaniu własnych celów. Innych niż cele statutowe Szkoły, których Pan do tej pory nie wspierał. Bogdan miał poparcie środowiska lokalnego i komisji szybowcowej, popierał środowisko lokalne a tego się Pan chciał pozbyć i pozbył się przy pierwszej nadarzającej się okazji. Niestety trochę się Panu nie opłaciło. Nikomu to nie wyszło na dobre, ani klubom na Śląsku, ani AP, ani ZAP też.
Ale tu znowu zbacza Pan z tematu.
Skoro odniósł podjął się Pan dyskusji, jeśli pan potrafi, proszę o pełną wypowiedź na temat tego wątku.
Proszę się pochwalić - jeden zrealizowany korzystny dla Żaru projekt Pana autorstwa. Nie prywatę.
Proszę o publikowanie treści wniosku do sądu koleżeńskiego, skoro nie ma się pan czego wstydzić. Wniosek jest poufny, ale Pan może go opublikować. Pewnie wiele osób tak jak i ja chętnie zapozna się z jego treścią.
SK
Sebastian
Proszę - zachowaj jakiś poziom.
Publicznie oskarżasz Marcina o działania haniebne, a do tego nawołujesz go, aby on sam opublikował pomówienia kierowane pod jego adresem.
Wstyd mi za Ciebie.
Sławek rozsądnie napisał:
"Istnieje wyraźny spór co do tego co nieakceptowalne a co jest akceptowalne w działaniach członków AP więc, albo mielimy go na forum albo zachowujemy się jak świadomi członkowie AP. Przekazujemy go do Sądu Koleżeńskiego."
Ja dodam - do czasu zbadania zarzutów przez SKAP proszę kolegów o wstrzymanie się z upublicznianiem pomówień i z wydawaniem wyroków na tym forum.
Tadek
Tadziu ! czemu Ty sam nie powstrzymałeś się w tej dyskusji wielokrotnie od cierpkich słów pod adresem Tomka , Bogdana czy Sebastiana a teraz apelujesz do całej reszty o wstrzemięźliwość ? To Ty wielokrotnie dolewasz oliwy do ognia a teraz wstydzisz się za Sebastiana ? Opamiętaj się Tadziu , to Ty przekraczasz co i rusz granice i masz to gdzieś , bo to jest Twoja racja i basta .
Drobna różnica - nie zarzucałem im złych intencji.
Nie usiłowałem odebrać im dobrego imienia.
Do cierpkich słów się przyznaję.
W tej mgle usiłuję trzymać się tej wątłej granicy pomiędzy merytorycznym sporem kolegów pilotów, a dziką, morderczą walką wściekłych psów. Jeśli tę granicę przekroczyłem, wstydzę się i proszę o wybaczenie. Postaram się opamiętać.
Tadek
Proponuję koledze Tadeuszowi,aby w deklarowanym procesie opamiętywania sie
miał na uwadze prawa natury opisane w piosence J.Kaczmarka.
Ja tam znajduję odpowiedź na pytanie. Co zżera nasze polskie lotnicze środowisko?
link dla przypomnienia: Jan Kaczmarek - Jezioro (http://www.youtube.com/watch?v=7Ipg25YsWz0#ws)
Aluzju poniał.
z pozdrowieniami dla Szczupaków.
płotka Tadek
Otrzymałem informację od Przewodniczącego SK AP, iż wniosek został przyjęty lecz nie będzie rozpatrywany przez SK AP tej kadencji a zostanie przkazany do nowo wybranego SK AP ze względu na między innymi na delikatną naturę sprawy, wielowątkowość, przewidywany długi okres jej rozpatrywania i konieczność wsparcia ze strony prawników.
Ponieważ SK AP nie czuje się upoważniony do zamieszczenia powyższej informacji podaję ją do wiadomości osobiście.
Sławek Piela