Otóż śpieszę się pochwalić, że w Warszawie, tak, tak... nie pomyliłem się :-) a dokładnie w Aeroklubie Warszawskim na EPBC...
Do dzisiaj w marcu wykonaliśmy łącznie 953 loty łącznie oraz 7 osób zakończyło szkolenie podstawowe za naszą nową wyciągarką :-) Dodatkowy fakt do radości to rekord trwania szkolenia - 8 dni od A do Zet ;-)
Kilku kolegów z prywatnym sprzętem miało okazję przekonać się jak to obecnie wygląda w AW organizacja, latanie i atmosfera :-) W ostatnią niedzielę do tego grona dołączył Bogdan Dorożko więc może ocenić jak było :-)
SERDECZNIE zapraszamy wszystkich mieszkających w Wawie, jej okolicach i nie tylko na loty z EPBC. Naprawdę u nas się lata, lata i lata... i tak będzie przez cały czas. Każdy może spróbować... Naprawdę warto ;-)
Potwierdzam, EPCB odczarowane. Zawsze było to dla mnie lotnisko ostatniego wyboru, ze względu na kwestie ruchowe i organizacyjne. W niedzielę przyjechałem, zmontowałem się i po wgraniu pliku ze strefami i instruktażu na ziemi wystartowałem. Organizacja wzorowa, wszyscy uprzejmi, super holówka, a ruchowo do ogarnięcia. Myślę, że będę częściej korzystał z gościnności Aeroklubu.
No to u nas w Stalowej "tylko" 500 lotów, ok. 60 h (w tym rekord 4,14h), szkolenia podstawowe, kurs instruktorski i kontynuacja wcześniejszych szkoleń w toku...
Jakieś 13 lat temu pojechałem na lotnisko EPBC, popatrzyli na mnie z wyraźną niechęcią, dowiedziałem się że w razie czego będę na szarym końcu i że nie mają głowy do "obcych" i więcej się tam nie pojawiłem. Teraz - zupełnie inna atmosfera; ruch, co chwilę start, nikt nikomu nie robi łaski, ludzie gromadnie kopią ogródek - Robert Ryng działa. Fakt - w tydzień wyszkolili ludzi do pierwszego samodzielnego.
Ja miałem okazję też oderwać się od ziemi na Babicach przy okazji KTP całkiem niedawno, wszystko sprawnie i atmosfera na starcie też ok i merolem sobie po trawie trochę pojeździłem :-)
Ryniu...musi, że się zmieniłeś (zestarzałeś???)...są przecież takie miejsca, gdzie nie bardzo Ciebie i Twoje pomysły...a zresztą - to już prehistoria...powodzenia. Ja tez kiedyś przyjadę ze swoim...a może przylecę...???
;) ;) ;)
Mariusz
Respect!!!
Niech Poznań bierze przykład...
wiem że dzisiaj jest prima aprilis, ale przeczytajcie sami:
http://www.aeroklub.waw.pl/sekcje/szybowcowa/blog/ (http://www.aeroklub.waw.pl/sekcje/szybowcowa/blog/)
Super sprawa. Najbardziej mi się spodobało: "Myśli w drodze na lotnisko. Dusza zdeponowana w hangarze."
Ktoś połknął bakcyla. Swoją drogą, skoro tak wszyscy chwalą odmianę, to chyba się trzeba w końcu wybrać na Babice. Trochę tak głupio się po Polsce tułać, jak lotnisko pod domem.
Kuba... czekamy ;-)
Tylko te doloty... trochę śmieszno, trochę straszno.
Ale na windę się wybiorę :)