28/12/2013 Strefa zamowiona, Junior i Puchacz gotowe do lotu oraz holownik na miejscu. Start ok 11 i po godzinnym buszowaniu na 700m QFE nad Magurka wychodzimy w parze na niska fale. Stylem klasycznym przy tym kierunku czyli z okolicy kamieniolomu. Podstawy rotorow 1300m , wierzcholki ok. 1600 z noszeniami na czole 4-5m/s. Potem spokoj i stale 1,5 m/s , od tej wysokosci odczuwalny byl spory gradient wiatru. Max ok. 80-90km/h , wiec latwo dalo sie wolnym Puchaczem latac tylem podczas esowania ;) Zaliczylem max 2850m w/g QFE i odstapilem Puchacza kolejnym pilotom, ale Wojtek dobrnal wyzej, moze sie pochwali? Warunki w sam raz na przewyzszenie do zlotej. Dwa szybowce i relatywnie krotki dzien nie pozwolily na penetracje wiekszego obszaru ( np. Meszna , Klimczok ).
Jeszcze raz wielkie dzieki pracownikom GSS za mozliwosc polatania w grudniu.
29/12/2013 też był fajnym dniem. Latały trzy szybowce , dwa Juniory i Puchacz. Loty nie były zbyt wysokie max 1000 m/podstawy chmur/ . Warunki były gorsze niż dzień wcześniej,wiatr był słabszy i kierunek zmieniał się z południowego do zachodniego. Ale żagiel był fajny. Stałe 1-2 m/s Do 13 -tej lataliśmy na Magurce a po południu na Jaworzynce.
Lataliśmy od 10 tej do 15 tej.
Witam!
Być może nie wszyscy pamiętają, ale jest jeszcze jedno lotnisko oprócz Żaru, Jeleniej i Bezmiechowej, gdzie wciąż się lata.
W Podhalańskim w Łososinie Dolnej też latamy na fali i nie inaczej było podczas wspomnianych powyżej dni:
28 grudnia lataliśmy w 4 szybowce (2 Juniory, Puchacz i Promyk) i bez większego problemu śmigaliśmy na 95FL po kilka godzin każdy. W następny dzień, gdy na Żarze był tylko żagiel do 1000, u nas Łukasz wyposażony w tlen i transponder w okolicach góry Ćwilin wykręcił się do 3700m.
Być może podczas toczących się wszechobecnych aeroklubowych sporów warto rozważyć alternatywne rozwiązanie i wybrać się na wycieczkę do Łososiny. 8)
Pozdrawiam!
Cześć,
Wygląda, że zafalowanie w Łososinie w ostatni wekend było lepsze niż na Żarze :).
W sobotę 28, dało się polatać wysoko, niestety brak planu lotu skutecznie to uniemożliwił. W rejonie samej Łososiny noszenia pulsowały i czasem ciężko było się utrzymać ale jak zabierało to spokojnie do FL 95. Niestety późny start i krótki dzień pozwolił spenetrować najdalej Pieniny.
W niedzielę 29 piękne soczewki widoczne były o świcie i niestety szybko zniknęły. Niemal zupełny brak wiatru i chmur nie zachęcał do latania, a przy wysokiej temperaturze i pięknym słońcu miło się opalało. Wystartowałem w południe i po długim i wysokim holu wyczepiłem się w rotorkach nad Limanową. Chmury rotorowe pojawiły się w trakcie holu i było ich coraz więcej. Maksymalnie dojechałem do FL 115, noszenia na zachód kończyły się w rejonie Rabki a miałem nadzieję dolecieć nad Żar :). Na wschód nosiło gdzieś do Gorlic. Wołałem Was przez radio ale pewnie za nisko na Żaglu byliście. Wiało z zachodu z lekką południową odchyłką.
Nie wiem jak reszta ale ja znów zamierzam polatać w Łososinie w niedzielę i poniedziałek :)
Pozdrawiam.
Cytat: przemochal w Styczeń 03, 2014, 12:03
28/12/2013 Strefa zamowiona, Junior i Puchacz gotowe do lotu oraz holownik na miejscu. Start ok 11 i po godzinnym buszowaniu na 700m QFE nad Magurka wychodzimy w parze na niska fale. Stylem klasycznym przy tym kierunku czyli z okolicy kamieniolomu. Podstawy rotorow 1300m , wierzcholki ok. 1600 z noszeniami na czole 4-5m/s. Potem spokoj i stale 1,5 m/s , od tej wysokosci odczuwalny byl spory gradient wiatru. Max ok. 80-90km/h , wiec latwo dalo sie wolnym Puchaczem latac tylem podczas esowania ;) Zaliczylem max 2850m w/g QFE i odstapilem Puchacza kolejnym pilotom, ale Wojtek dobrnal wyzej, moze sie pochwali? Warunki w sam raz na przewyzszenie do zlotej. Dwa szybowce i relatywnie krotki dzien nie pozwolily na penetracje wiekszego obszaru ( np. Meszna , Klimczok ).
Jeszcze raz wielkie dzieki pracownikom GSS za mozliwosc polatania w grudniu.
Cześć Przemek, jeszcze raz dziękuję za odstąpienie Juniora ;D. Rzeczywiście pod koniec dnia zgodnie z przewidywaniami Leszka Żabickiego zapulsowało i tuż przed 15-tą przypuściłem atak po upragnione złoto. Udało mi się kilka minut po 15-tej zrobić przewyższenie, jeszcze 150 m dla pewności do 3650 QFE a później jazda na dół na pełnych hamulcach. Na dole gratulacje, kwiaty, szampan, czerwony dywan... Mój loger pragnąc pomnożyć moje szczęście zamiast marnego pojedynczego zapisu sprezentował mi arcyciekawy wieloodcinkowy serial :o Ale i tak było super, 4,5h przedniej zabawy w doborowym towarzystwie! Świetne zakończenie sezonu a i rozpoczęcie kolejnego w piątek 3.01.2014 też niczego sobie - fala do 1700 QFE, słoneczko, ciepełko, piękne widoki...niestety kolega też chciał polatać...
Dołączam się do podziękowań dla całej ekipy GSS Żar w szczególności Leszkowi, Romkowi, Andrzejowi a nieobecnemu Pawłowi życzę miłego wypoczynku i naładowania akumulatorów przed nowym sezonem ;)
p.s.
Pozdrowienia dla kolegów z Bielska na Puchaczu - może opowiecie jak udało wam się wrócić do Bielska w piątek?
p.p.s.
Łukasz gratulacje, mam nadzieję że nie miałeś problemów z rejestratorem. Łososina, Nowy Targ, Żar, Bielsko-Biała - może zrobimy konkurencję dla KSS-owego pucharu czterech lotnisk? ;)
Cześć,
Logów nawet nie sprawdzałem, poluje na 5000 :P.
Dzisiaj tez trochę polataliśmy ale raczej słabiutko było, większość lotu to walka poniżej 1000m. Udało mi się wskrobać maksymalnie na 2500m. Jutro nie ma większych szans na latanie.
Podstawą udanego przelotu z EPNL jest odbicie się nieco wyżej niż 1000 metrów nad lotnisko aby przeskoczyć do lepszych warunków. EPNL jako punkt zwrotny to nie najlepszy pomysł :).
Pozdrawiam
Cytat
p.s.
Pozdrowienia dla kolegów z Bielska na Puchaczu - może opowiecie jak udało wam się wrócić do Bielska w piątek?
Właściwie wróciliśmy dzięki Juniorowi co latał wyżej przez co nie odpuściliśmy do końca. Jak zapulsowało to dalej nad jeziorem aż do Przegibka podtrzymywało i nawet pod ten silny czołowy wiatr dało się lecieć. Nad Bielskiem znów miła niespodzianka bo 3 m/s stało.
p.s. Dzisiaj z powodu niskiego pokrycia powrót się nie udał ;)