Bogdan Drenda wyrzucony ze szkoły szybowcowej.

Zaczęty przez SebKaw, Marzec 18, 2013, 16:50

Poprzedni wątek - Następny wątek

Andrzej Czop

Na stronie GSS Żar pojawiło się oświadczenie
http://www.glidezar.com/


Oświadczenie
W związku z docierającymi do mnie informacjami, niniejszym pragnę przedstawić swoje stanowisko w sprawie mojego odwołania z funkcji Prezesa Zarządu Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar".

W dniu 18 marca 2013r. doręczono mi uchwałę Rady Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar" z dnia 16 marca 2013r. o odwołaniu mnie z pełnienia funkcji Prezesa Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar". Jako powód odwołania mnie z ww. funkcji wskazano przyjęcie przez Radę Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar", w dniu 2 marca 2013r., raportu z kontroli realizacji i rozliczenia dotacji na szkolenie młodzieży otrzymanej przez Górską Szkołę Szybowcową Aeroklubu Polskiego ,,Żar" z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w 2011r. stwierdzającego rażące nieprawidłowości w realizacji i rozliczeniu przedmiotowej dotacji oraz możliwość popełnienia przestępstwa przez Prezesa Bogdana Drendę.

Z motywami odwołania mnie z funkcji Prezesa Zarządu, które wyżej wiernie przytoczyłem nie zgadzam się i uważam, że są one bezpodstawne i w tym zakresie udzielę niezbędnych i pełnych wyjaśnień.

Z uwagi jednak na fakt, że wyżej wymienione zarzuty wobec mojej osoby stawiają mnie w oczach opinii publicznej jako osobę, która w rażąco nieprawidłowy sposób wykorzystała i rozliczyła otrzymaną dotację, czego konsekwencją jest możliwość popełniła przeze mnie przestępstwa, podejmę działania w celu ochrony mojego dobrego imienia, na które pracowałem całe życie – również jako Prezes Zarządu Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar".

Mam zatem nadzieję, że osoby które sformułowały wobec mojej osoby zarzuty, wypełniając prawem przewidziane obowiązki, podejmą odpowiednie kroki i poinformują odpowiednie służby o popełnieniu przeze mnie zarzucanych mi czynów.

Wyrażam przekonanie, że argumenty, które posłużyły za powód do odwołania mnie z ww. funkcji zostaną wyjaśnione przez właściwe organy, to jest organ, który udzielił wspomnianej dotacji oraz odpowiednie organy ścigania.

Pragnę również dodać, iż do czasu ustalenia przez Sąd Powszechny w sposób prawomocny składu Rady Szkoły pełnić będę obowiązki Prezesa Zarządu.

Bogdan Drenda 

malar

Bogdan tak trzymaj! Nie daj się cwaniakom!

mavericknt

Na stronie GSS Żar pojawiło się oświadczenie
http://www.glidezar.com/


Oświadczenie
W związku z docierającymi do mnie informacjami, niniejszym pragnę przedstawić swoje stanowisko w sprawie mojego odwołania z funkcji Prezesa Zarządu Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar".

W dniu 18 marca 2013r. doręczono mi uchwałę Rady Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar" z dnia 16 marca 2013r. o odwołaniu mnie z pełnienia funkcji Prezesa Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar". Jako powód odwołania mnie z ww. funkcji wskazano przyjęcie przez Radę Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar", w dniu 2 marca 2013r., raportu z kontroli realizacji i rozliczenia dotacji na szkolenie młodzieży otrzymanej przez Górską Szkołę Szybowcową Aeroklubu Polskiego ,,Żar" z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego w 2011r. stwierdzającego rażące nieprawidłowości w realizacji i rozliczeniu przedmiotowej dotacji oraz możliwość popełnienia przestępstwa przez Prezesa Bogdana Drendę.

Z motywami odwołania mnie z funkcji Prezesa Zarządu, które wyżej wiernie przytoczyłem nie zgadzam się i uważam, że są one bezpodstawne i w tym zakresie udzielę niezbędnych i pełnych wyjaśnień.

Z uwagi jednak na fakt, że wyżej wymienione zarzuty wobec mojej osoby stawiają mnie w oczach opinii publicznej jako osobę, która w rażąco nieprawidłowy sposób wykorzystała i rozliczyła otrzymaną dotację, czego konsekwencją jest możliwość popełniła przeze mnie przestępstwa, podejmę działania w celu ochrony mojego dobrego imienia, na które pracowałem całe życie – również jako Prezes Zarządu Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar".

Mam zatem nadzieję, że osoby które sformułowały wobec mojej osoby zarzuty, wypełniając prawem przewidziane obowiązki, podejmą odpowiednie kroki i poinformują odpowiednie służby o popełnieniu przeze mnie zarzucanych mi czynów.

Wyrażam przekonanie, że argumenty, które posłużyły za powód do odwołania mnie z ww. funkcji zostaną wyjaśnione przez właściwe organy, to jest organ, który udzielił wspomnianej dotacji oraz odpowiednie organy ścigania.

Pragnę również dodać, iż do czasu ustalenia przez Sąd Powszechny w sposób prawomocny składu Rady Szkoły pełnić będę obowiązki Prezesa Zarządu.

Bogdan Drenda 

Lukasz Blaszczyk

Z uwagi jednak na fakt, że wyżej wymienione zarzuty wobec mojej osoby stawiają mnie w oczach opinii publicznej jako osobę, która w rażąco nieprawidłowy sposób wykorzystała i rozliczyła otrzymaną dotację, czego konsekwencją jest możliwość popełniła przeze mnie przestępstwa, podejmę działania w celu ochrony mojego dobrego imienia, na które pracowałem całe życie – również jako Prezes Zarządu Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar".

Tylko nie odpuszczaj tego.
www.lukaszblaszczyk.com

"Talent wins games, but teamwork and intelligence wins championships"

Partnerzy:
www.osiedleksiazenice.pl/
www.kontakt.io/
www.cnc-plus.de/

slawek.piela

Andrzej i Tadeusz

Proszę zrozumcie dobrze co napisałem.

Za nieprawidłowość uważam fakt wykonywania raportu przez osobę skonfliktowaną z podmiotem kontrolowanym. I tak uważam, że należało unknąć takiej sytuacji.

Za nieprawidłowość uważam fakt tworzenia przez członak zarządu stowarzyszenia komercyjnego przedsięwzięcia działającego w obrębie działalności statutowej tegoż stowarzyszenia.

I proszę zrozumcie: ja nie oceniam intencji tych działań. W obu przypadkach musimy uznać, że były właściwe póki powołane organy nie wykażą inaczej.

Chodzi mi o to, że sam fakt zgody na taką operację bardzo źle wygląda. Szczególnie pojawiłby się potężny problem gdby owa spółka zaczęła przynosić przychód.
Byłoby to łamanie co najmniej dobrych zasad jeśli nie prawa, choć w szlachetnym celu. Insynuowanie jakichkolwiek motywów dziłania Prezesa GSS troszkę inaczej wygląda w tym świetle mam nadzieję. Padło pod jego adresem dużo, o wiele za dużo słow. Niepotrzebnych.

Spokoju Koledzy. Poczekajmy.

Czy teraz już jasne?

Sławek

SebKaw

A ja mówię sprawdzam.

- Liczba wylatanych godzin,
- Liczba sprawnych szybowców,
- Liczba sprawnych samolotów i zasób resursu,
- Liczba wyszkolonych pilotów,
- Liczba dni lotnych,
- Liczba zorganizowanych szkoleń,
- Liczba zorganizowanych zawodów,
- Liczba przygotowanych szybowców SKN,
- Dług szkoły na koniec 2013
- Majątek szkoły na koniec 2013

Trzeba brać odpowiedzialność za rozbijanie dobrze działającego lotniska w przeddzień sezonu. Sady, prokuratury, no gratuluję. Jeszcze się okaże że jestem przestępcą bo zapłaciłem gdzieś składki.
SK

Szymek

#51
Słucham i mimo wszystko nie wierzę...
Sędzia i prokurator w jednej osobie wydał wyrok skazujący bez udowodnienia winy. Gdzie tu jest działanie w świetle prawa?
Mało tego sędzia też ma podobny grzeszek na sumieniu - zamiar wyłudzenia publiczynych pieniędzy.
Sędzia był zaangażowany (był stroną konfliktu). Z punktu widzenia prawa - sprawa jest ewidentna - wykorzystanie pozycji (?) do podjęcia decyzji w swoim interesie

Zbyszek

Bogdan - trzymaj się, wiele osób trzyma za Ciebie kciuki.

Nawet na tym forum podały oszczerstwa w stosunku do Bogdana, powielane przez różne osoby.... Oszczerstwa znajdują się na stronach AP i wygłaszane przez przedstawicieli AP. W tym przez osoby mające interes gospodarczy na Żarze.

Odwołanie prezesa GSS - nieprawomocne.

Panie Prezesie AP - może czas zrobić z tym porządek???
Bierze Pan na klatę ten cały bajzer?

Zbyszek

trzesnk

Od ferowania wyroków są sądy. Bogdan w swoim oświadczeniu pisze, że ma nadzieję, że jego adwersarze o sprawie zawiadomią organy ścigania. Bogdan dopomina się oceny tej sytuacji przez organa do tego powołane i ma do tego prawo, bo na razie został osądzony bez sądu. Czy jest winny oceni sąd, ale czy winny tak bardzo dopominałby się o śledztwo organów ścigania?... Nie wiem...

To, że Bogdan dba o Żar jest oczywiste. Wszyscy to widzimy latając na Żarze. Jest od rana do nocy, świątek, piątek na lotnisku. Szybowce są sprawne, ubezpieczone, holówki wyremontowane i latają wszyscy tabunami.
Trudno znaleźć kogoś bardziej zaangażowanego.

Na ostatniej konferencji lotno-technicznej w Aeroklubie Nadwiślańskim (na tydzień przed spotkaniem w Międzybrodziu osób, które odwołały Bogdana), nikogo w Lisich z zarządu Aeroklubu Nadwiślańskiego nie było (nie wiem dlaczego...) i była to bez wątpienia najlepsza konferencja w Lisich Kątach, na której byłem. Chłopaki przygotowali świetnie cały program i latanie w Lisich, wygląda na to, będzie pierwsza klasa. Są BARDZO zaangażowani. Z całego serca życzę im i sobie, żeby nie wyrosły w Lisich Kątach atrakcyjne góry.

Krzysztof.



Tadek

Sebastian
Liczba wylatanych godzin,
- Liczba sprawnych szybowców,
- Liczba sprawnych samolotów i zasób resursu,
- Liczba wyszkolonych pilotów,
- Liczba dni lotnych,
- Liczba zorganizowanych szkoleń,
- Liczba zorganizowanych zawodów,
- Liczba przygotowanych szybowców SKN,
- Dług szkoły na koniec 2013
- Majątek szkoły na koniec 2013


Przedstawiłeś poprawnie okoliczności łagodzące, ale nie zaprzeczyłeś merytorycznie ani jednemu słowu z raportu.  Najwyraźniej dobrze wiesz, że ten raport jest napisany zgodnie z prawdą. Co niby w tym raporcie ma być oszczerstwem. Nie było żadnych dotacji, nie było lewych faktur, nie było płacenia społecznymi pieniędzmi za fikcyjny pobyt fikcyjnych osób, nie było fikcyjnego zatrudniania rodziny? Co w tej sytuacji miała zrobić Rada - pochwalić Dyrektora za "zaradność". 

  Kuriozalnym jest fakt, że odwołany Dyrektor wszczął bunt przeciwko statutowym władzom AP. To jest przecież bunt najemnego pracownika przeciwko pracodawcy.  Mógł przecież zachować się honorowo- mógł zawiesić swe działania na czas sporu i poprosić Komisję Rewizyjną AP lub Sąd Koleżeński AP o ponowne zbadanie sprawy.

Z motywami odwołania mnie z funkcji Prezesa Zarządu, które wyżej wiernie przytoczyłem nie zgadzam się i uważam, że są one bezpodstawne i w tym zakresie udzielę niezbędnych i pełnych wyjaśnień.
   Dyrektor odmówił złożenia wyczerpujących wyjaśnień przed Radą (nie pamiętał, za czyje noclegi zapłacił) - teraz twierdzi, że kiedyś, przed kimś  złoży wyczerpujące wyjaśniania, jak mu się to przypomni - nie wiadomo tylko kiedy i przed kim.  Tym samym podważa on uprawnienia kontrolne Rady, która go zatrudnia i rozlicza.   Czyj to właściwie jest ośrodek - AP, czy Dyrektora ?  Czy bez lewych faktur GSS zginie?
    Pracownik możenie zgadzać się z motywami decyzji swego pracodawcy, ale to nie daje mu prawa do podważania decyzji pracodawcy.  Zwolniony pracownik powinien bronić swych praw w Sadzie Pracy, a nie powinien wszczynać buntu przeciwko swemu pracodawcy.   Dyrektor musi to rozumieć, bo on swoich pracowników też sam zwalniał. Nie potrzeba wyroku sądu, aby pracodawca zwolnił pracownika - wystarczy tu utrata zaufania.

Oszczerstwa znajdują się na stronach AP i wygłaszane przez przedstawicieli AP
Zbyszku.  Co konkretnie w tym raporcie jest oszczerstwem?  Wszystko? Nawet data ? :) Może mniej demagogii, a chociaż jeden konkret?

   Tadek

sadpit

Tadziu
Gratuluję Ci niezłomnej wiary we własną nieomylność i bystry wzrok, pozwalający Ci z pozycji Opola i na podstawie "zeznań" tylko jednej strony konfliktu wysnuć tak jednoznaczne i niepodlegające dyskusji wnioski. Sęk w tym Panowie z "frakcji AP-owskiej", że to nie Dziki Zachód, gdzie szeryf był jednocześnie sędzią i katem i załatwiał sprawy w jeden dzień. Wy tak postąpiliście - o czym już koledzy wspominali, co - nawiązując do ulubionych porównań Tadka, tj. czasów PRL - przypomina najbardziej niechlubną kartę z historii polskiego sądownictwa z czasów stalinizmu.
A więc jeszcze raz - nikt z tu wypowiadających się w obronie Bogdana, a ja już na pewno - nie twierdzi, że "nic się nie stało". Sek w tym, że jeśli pojawiły się jakieś wątpliwości w stosunku do działań Prezesa, to nie wywala się go w trybie natychmiastowym na zbity pysk tylko dlatego, że komuś wydawało się, że kontrolowany zrobił coś nie tak, jak by się tej osobie wydawało, że powinno być zrobione. Raport z ewentualnych wykrytych nieprawidłowości przygotowany tylko przez jedną osobę i to taką, która - o czym powszechnie wiadomo - jest skonfliktowana z osobą kontrolowaną można bowiem potraktować jedynie jako sygnał, że mogło dojść do nieprawidłowości i zlecić zbadanie tego np. biegłemu rewidentowi, bowiem w tej sytuacji obiektywizm raportu stoi pod dużym znakiem zapytania. Nie to, żebym zarzucał autorowi jakieś kłamstwa czy przeinaczenia - broń Boże. Wszystko da się jednak tak przedstawić, aby wyszło czarne, albo białe - i w dalszym ciągu będą to te same fakty.
Stąd - moim zdaniem - "cywilizowane" podejście do tego problemu powinno wyglądać tak, że prezesa ZAWIESZA się (a nie zwalnia od razu - w Polsce bowiem obowiązuje domniemanie niewinności do momentu udowodnienia winy przez organ do tego powołany - a nie jest nim na pewno nieprzychylny danej osobie członek "rady nadzorczej") do czasu wyjaśnienia przez OBIEKTYWNE organy. I to byłoby podejście fair, a tak wygląda to tak, że - w myśl zasady "jak ktoś chce uderzyć psa, to kij się zawsze znajdzie" - wynaleziono haka na Bogdana (ponoć na każdego można znaleźć haka, skoro nawet na papieża mają), żeby jakoś umotywować jego usunięcie ze szkoły.
Tadek - jeśli chodzi o podkreślanie zasług Bogdana nie chodzi o jakieś ważenie dobra i zła, czy o podejście PRLowskie, ale o fakt, że człowiek, który pracuje tam tyle lat i zrobił sporo dobrego, co zresztą sam przyznajesz, zasługuje chyba na trochę więcej zaufania i na godne traktowanie, a nie na osądzanie go od czci i wiary na podstawie jednego raportu, którego słuszności nikt z osób postronnych, niezaangażowanych w konflikt jeszcze nie potwierdził. A nie potraktowanie go, jak wielokrotnego recydywisty przyłapanego na kolejnej "zbrodni". Jeśli są jakieś uzasadnione podejrzenia co do działań Prezesa i przywłaszczania sobie społecznym pieniędzy, niech ktoś skontroluje jego wcześniejsze poczynania - nikt rozsądny nie połasiłby się jednorazowo na 1000 zł dla przysłowiowej szwagierki, wstawiając na szwank swoje dobre imię i reputację. Tylko, że dotychczasowe sprawozdania finansowe jakoś nigdy nie wzbudzały podejrzeń w organie kontrolnym, czyli jeszcze AP. Tak samo sprawozdanie za rok 2011 zostało przyjęte przez biegłego rewidenta. Ciekawe jest też, dlaczego sprawę rozliczenia dotacji za rok 2011 wyciąga się dopiero w 2013 roku, zwłaszcza, ze raport powstał w czerwcu 2012, czyli ponad pół roku temu!! Czy Tadziu znasz założenia i warunki realizacji dotacji?? Wiesz może, czy nie było jakichś narzuconych odgórnie limitów kosztów lub celow doraźnych, np. czy część dotacji nie musiała zostać przeznaczona na pokrycie kosztów zakwaterowania/wyżywienia? A skoro faktury własne nie mogły być honorowane, to w jaki inny sposób można by to rozliczyć, jeśli nie wynajmując noclegi w obiektach zewnętrznych?? Jak tego nie wiem - może tak było, może nie, więc dlatego potrzebny jest zewnętrzny audyt tego rozliczenia uwzględniający WSZYSTKIE aspekty, a nie tylko te, które pasowały przygotowującemu raport. Dlaczego wiec zakładasz, że autor raportu ma 100-rację, nie znając zdania drugiej strony? Każdy ma prawo do obrony i wysuwanie jakichś zarzutów w stosunku do drugiej osoby nie powinno mieć miejsca, jesli nie dano możliwości obrony tejże osobie. Zwłaszcza, że jak napisałem, obowiązuje domniemanie niewinności, a dotychczasowa działalność Prezesa (Prezesa Tadek, nie dyrektora - to nie te czasy, chyba że ten cały cyrk z przekształceniem GSS w samodzielną jednostkę z własna osobowością prawną to tylko pic na wodę - na co zaczyna wyglądać, skoro "wierchuszka" w dalszym ciągu próbuje rządzić z tylnego fotela) była bez zarzutu i wysoko oceniana przez środowisko. Wstrzymaj więc konie i poczekaj na ruch z drugiej strony lub na wnioski zewnętrznych organów kontroli. Jeśli się okaże, że Bogdan faktycznie sprzeniewierzył społeczne pieniądze, sam pierwszy rzucę w niego kamień, ale na razie zawoalowane sugerowanie, że jest złodziejem uważam za spore nadużycie.

Tadek


Gratuluję Ci niezłomnej wiary we własną nieomylność i bystry wzrok, pozwalający Ci z pozycji Opola i na podstawie "zeznań" tylko jednej strony konfliktu wysnuć tak jednoznaczne i niepodlegające dyskusji wnioski.
Były Prezes miał okazję złożyć wyczerpujące wyjaśniania przed Radą i je złożył- przeczytaj raport.  Obecnie ich nie uzupełnił, ani im nie zaprzeczył. Zakładam, że statutowe ciało AP (Rada) miało prawo wyciągnąć wnioski z tych wyjaśnień.

Sęk w tym Panowie z "frakcji AP-owskiej", że to nie Dziki Zachód, gdzie szeryf był jednocześnie sędzią i katem i załatwiał sprawy w jeden dzień.
Z całym szacunkiem,  ale opowiadasz brednie. To nie są"panowie z frakcji", ale Rada Szkoły. Zwolnienie pracownika zawsze odbywa się "w jeden dzień"- prawo do obrony zapewnia Sąd Pracy.

Wy tak postąpiliście - o czym już koledzy wspominali, co - nawiązując do ulubionych porównań Tadka, tj. czasów PRL - przypomina najbardziej niechlubną kartę z historii polskiego sądownictwa z czasów stalinizmu.


Z całym szacunkiem,  ale opowiadasz brednie. W Opolu udało się wygonić złodzieja prezeso-dyrektora, który tylko dlatego nie poszedł siedzieć, że nowa władza litościwie wycofała zarzuty u Prokuratora i zataiła przez Prokuratorem kilka faktów. "Zdechnięty" AOp po tej operacji odżył i rozkwita, więc nieco spudłowałeś.

jeśli pojawiły się jakieś wątpliwości w stosunku do działań Prezesa, to nie wywala się go w trybie natychmiastowym na zbity pysk tylko dlatego, że komuś wydawało się ...
   Tak się właśnie robi, jeśli organ kontrolny działa uczciwie i nie zamiata sprawy pod dywan.  To nie jest bowiem spór o zasłużoną osobę, ale spór o czystość działania na społecznym majątku.


Raport ... przygotowany tylko przez jedną osobę ... Nie to, żebym zarzucał autorowi jakieś kłamstwa czy przeinaczenia - broń Boże.

Nic nie rozumiem. Raport przygotowała Rada w składzie umocowanym do działania -  technicznie raport podpisał jeden protokolant.  Podważasz kompetencje Rady, a nie podważasz żadnych  jej ustaleń merytorycznych - gdzie tu sens?

Wszystko da się jednak tak przedstawić, aby wyszło czarne, albo białe.
To twierdzenie wyklucza Cię jako uczciwego partnera do rozmowy. adwokacie diałbła.

"cywilizowane" podejście do tego problemu powinno wyglądać tak, że prezesa ZAWIESZA się
Zgadzam się "cywilizowane". W cywilizowanych krajach za fikcyjne faktury wylatuje się z pracy.

w Polsce bowiem obowiązuje domniemanie niewinności do momentu udowodnienia winy przez organ do tego powołany - a nie jest nim na pewno nieprzychylny danej osobie członek "rady nadzorczej")
Bądź poważny - nikt Bogdana nie skazał, a organ do tego powołany tylko zwolnił go z pracy. Z natury rzeczy kontrolowany jest skonfliktowany z organem nadzoru, który zwalnia go z pracy.

wynaleziono haka na Bogdana
To nie "hak", ale kotwica ciągnąca na dno. Jak rozumiem wszyscy kombinatorzy - funkcyjni  z AR- ów  murem stanęli teraz za Bogdanem i głośno krzyczą na forum - ręce precz od naszych lewych faktur, ręce precz od naszych fikcyjnych kosztów.

człowiek, który pracuje tam tyle lat i zrobił sporo dobrego, co zresztą sam przyznajesz, zasługuje chyba na trochę więcej zaufania i na godne traktowanie
Obiektywnie rzecz biorąc Bogdan utracił zaufanie Rady - to smutny fakt. Został potraktowany godnie, bo Rada proponowała mu złożenie rezygnacji.

nikt rozsądny nie połasiłby się jednorazowo na 1000 zł dla przysłowiowej szwagierki, wstawiając na szwank swoje dobre imię i reputację.
Fakt - gdzieś zabrakło Bogdanowi odrobiny zdrowego rozsądku i teraz są tego konsekwencje.

Tak samo sprawozdanie za rok 2011 zostało przyjęte przez biegłego rewidenta.
Nie bądź naiwny - rewident bada papiery (w tym fikcyjne faktury), a nie fakty.

w jaki inny sposób można by to rozliczyć, jeśli nie wynajmując [fikcyjnie] noclegi w obiektach zewnętrznych??
Kto tego nie wie, nie powinien rządzić w GSS. Wystarczyło kupić paliwo i obniżyć cenę holi dla młodzieży.

Dlaczego wiec zakładasz, że autor raportu ma 100-rację, nie znając zdania drugiej strony?
Bo raport rady wskazuje na określone fakty, a żadnemu z tych faktów nikt (nawet SK) nie zaprzecza.

jeśli nie dano możliwości obrony tejże osobie.
Ależ dano - dlatego to tak długo trwało - przecież z raportu wynika, że Bogdan nie pamięta, jakom to fikcyjnym osobom zafundował fikcyjne noclegi u swoich kumpli.

Jeśli się okaże, że Bogdan faktycznie sprzeniewierzył społeczne pieniądze, sam pierwszy rzucę w niego kamień,
Nie sądzę, aby Bogdan coś tu "sprzeniewierzył" - wierzę, że ta kasa wróciła do GSS. Niemniej jednak taki sposób gospodarowania społecznymi pieniędzmi kategorycznie wykluczam.  Bogdan powinien nadal pracować w GSS, ale nie może już być tam szefem, bo to byłoby formalne przyzwolenie na kanty w całym AP.

Tadek


[/quote]

Andrzej Siembida

1.   Dopóki wina nie zostanie stwierdzona przez sąd, Prezesa powinno się jedynie zawiesić
W istocie Prezes – wbrew tytułowi tego wątku i informacji Sebastiana – nie stracił pracy. Umowa o pracę nie została rozwiązana, a Prezes został jedynie pozbawiony funkcji Prezesa.

2.   Nawet gdyby potwierdziły się nieprawidłowości wskazane w raporcie, to Prezes robił to dla dobra szkoły i powinno mu to być wybaczone

Jeżeli takie są oczekiwania naszego środowiska wobec organów nadzorczych, to chyba faktycznie mamy niewłaściwe osoby na niewłaściwych miejscach... I również ja nie powinienem być w Zarządzie AP, jeżeli oczekuje się ode mnie tolerowanie łamania prawa. Osobiście cieszę się, że są osoby, które za cenę utraty wizerunku w naszym stowarzyszeniu bronią aby nie było nieprawidłowości. A pieniądze na latanie należy zdobywać legalnie.

3.   Nawet gdyby potwierdziły się nieprawidłowości wskazane w raporcie, to gdyby nie działania Prezesa, to szkoła by te pieniądze straciła
Szkoła NIE odzyskała pieniędzy wydanych na księgowość, koordynację obozu który się nie odbył, noclegi (których uczestników do dziś Prezes nie jest w stanie wskazać).

4.   Nawet gdyby potwierdziły się nieprawidłowości wskazane w raporcie,to jest to taka sama sytuacja jak przytoczony projekt Marcina z DuoDiscusem
Różnica zasadnicza jest taka, że projekt Marcina był w założeniu zgodny z prawem i przyczyniał się do udostępnienia nowoczesnego szybowca. Działania Prezesa (zakładając, że raport się potwierdzi) były niezgodne z prawem.

Rafal Siankowski

cyt.
Z motywami odwołania mnie z funkcji Prezesa Zarządu, które wyżej wiernie przytoczyłem nie zgadzam się i uważam, że są one bezpodstawne i w tym zakresie udzielę niezbędnych i pełnych wyjaśnień.

Ja również się nie zgadzam, czekam na wyjaśnienia !

cyt.
Z uwagi jednak na fakt, że wyżej wymienione zarzuty wobec mojej osoby stawiają mnie w oczach opinii publicznej jako osobę, która w rażąco nieprawidłowy sposób wykorzystała i rozliczyła otrzymaną dotację, czego konsekwencją jest możliwość popełniła przeze mnie przestępstwa, podejmę działania w celu ochrony mojego dobrego imienia, na które pracowałem całe życie – również jako Prezes Zarządu Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego ,,Żar".

Imię Twoje zawsze będzie szanowane i zawsze będziesz wymieniany jako jeden z tych którzy tworzyli i tworzą historię tego miejsca - bez basenów, hoteli, SPA i kurortów narciarskich.

Za czasów Twoich wielkich poprzedników - Adama Dziurzyńskiego, Tadeusza Góry i również za Ciebie Żar był i nadal będzie otwarty dla wszystkich !

Bogdan, nie odpuszczaj !

Mnie się wydaje, że nie chodzi tu w tej rozgrywce o Bogdana, tylko o atrakcyjny Żar.

Tyle w temacie

RF


Krzyżak

Z dyskusji o tym co dzieje się wokół osoby Bogdana Drendy wyłania się obraz 2 sposobów myślenia/podejścia i oceny postępowania "oskarżonego" (i już "skazanego").
1. Prezentowany przez kol. Tadka nazwę umownie "kapitalistyczno/korporacyjnym/full lege artis"
2. Prezentowany przeze mnie i kilkunastu innych dyskutantów ('posterów') trudniejszy do nazwania, ale kol. Tadek podpowiedział więc niech będzie: "PRLsko-kolesiowski".
(sorry za uproszczenie, piszę na szybko)

Tadek jest przekonany, że ludzie odwołujący Bogdana reprezentują w 100% podejście nr 1). Tadek widzi świat tylko w bieli i czerni. Wyklucza istnienie odcieni szarości. A ja twierdzę, że może być przeciwnie, że ich podejście ma dużo więcej z podejścia nr 2) niż się na pierwszy rzut oka wydaje...

mały off topic:
Tadek czy wiesz jakie jest największe kłamstwo w lotnictwie? Odp: "Nigdy nie naruszyłem minimów" (lub druga możliwa odpowiedź: "jestem z CAA (żeby nie pisać z ULC-u bo się to powoli zmienia) i jestem tu po to aby Ci pomóc"A wiesz jakie jast największe kłamstwo wśród kontrolerów ruchu lot.? Odp. "Nigdy nie zaniżyłem separacji" A teraz Ty odpowiedz czy istnieje podobna prawdy o kłamstwach w biznesie? Czy możesz jako uznany w środowisku kapitalista powiedzieć, że nigdy nic nie zrobiłeś na granicy prawa w imię czegoś co w Twoim przekonaniu jest słuszne? A może w imię maxymalizacji zysku lub innej? (Lehman Brothers? itp) Ponieważ tak ochoczo "rzucasz kamieniem" zapewne jesteś bez winy.  Pozwalam sobie na "dręczenie" Cię m.inn. dlatego, że Ty odsądzasz już Bogdana od honoru a źle robisz...

Można by w ogóle dyskutować czy "korporacyjno-urzędnicze" podejście do pewnych spraw w lotnictwie jest OK (vide zwolnienie A. Markowskiego z AP) Ale to kiedy indziej i gdzie indziej.